Dodaj do ulubionych

Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych...

IP: *.elsat.net.pl 10.03.06, 20:32
...bo już się w tym wszystkim gubię i odechciewa mi się wszystkiego ;-( Jestem
tegoroczna absolwentką, z zatrudnieniem się gdziekolwiek bardzo trudno
i...chcę się porwać na swoje biuro. Nie mam zielonego pojęcia jaką formę
opodatkowania wybrać,informacje otrzymuję sprzeczne zewsząd, urzędnicy nie
chcą w niczym pomóc.Wiem tylko jak firmę zarejestrowac w Urzędzie Miejskim,
natomiast nie mam pojęcia jeżeli chodzi o Urząd Skarbowy i tego się właśnie
boję. Nie wiem, czy to ma być vat czy ryczałt? Proszę Was pomóżcie,doradźcie
proszę.Wstydzę się,że to teraz piszę ale tonący......itd. Z góry dziękuję za
życzliwość.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ewa Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.elsat.net.pl 10.03.06, 20:36
      Jestem absolwentką Wydz. Architektury.
      • Gość: xxl Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 21:40
        Pani Ewo,

        proszę przede wszystkim pomyśleć o uprawnieniach .
        Najlepiej nie tylko do projektowania, ale i do kierowania robotami budowlanymi .
        Inaczej ( moim zdaniem ) to nie ma sensu .
        A przez ten okres ( to jednak kilka ładnych lat ) będzie miała Pani czas, aby
        przemyśleć, przygotować się ( możliwie najlepiej ), itd.
        • Gość: monika Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 22:13
          Nie zazdroszczę. Zarejestrować firme to nie problem, ale zarobić na zus i
          podatki to i owszem, szczególnie jak się zaczyna. Bez uprawnień to niewiele
          możesz robić. Chyba,że ktoś będzie firmował twoją robotę. Ma rację
          poprzednik,że trzeba podjąć starania o ich uzyskanie. Ale zawsze możesz robić
          inne rzeczy, wystroje, stoiska, wnętrza. Przy indywidualnych klientach rzadko
          kogo interesuje rachunek, najważniejsze, aby za wiele nie wydać.I teraz
          pytanie, czy robić oficjalnie, czy po cichu na szaro. Dość szybko zostaniesz
          zapytana, ile mniej bez faktury. No i dylemat, oszukać panstwo, czy stracic
          robotę, bo ktoś zrobi taniej. Rozumiem, że chcesz pod szyldem pracowac na
          nazwisko. Ale zanim zarejestrujesz firmę, zdecydujesz się na płacenie VATu
          zastanów się na tym, że z twojego miesięcznego przychodu brutto 2000 zostanie
          Ci około 600 zł na ręke po odliczeniu tylko zusu, vatu i podatków. A gdzie
          np.lokal, pomoc, samochód, komputer, legalne!!! programy począwszy od windowsa
          itd.
          Prowadze pracownie nascie lat i na Twoim miejscu przy moim doswiadczeniu radzę
          poszukać budowy i zdobywac uprawnienia, a w miedzyczasie robić tzw.chałtury.
          A z firmą - poważnie policzyć możliwe przychody odjąć koszty i zobaczyć czy już
          warto.
          • pishor Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych 10.03.06, 22:24
            Gość portalu: monika napisał(a):


            > Ale zawsze możesz robić
            > inne rzeczy (...)wnętrza.

            Tiaaa. Jasne. Ja myślę,że na początek , wnętrza to w sam raz. Toż to
            proste ,łatwe i przyjemne zajęcie. I wiele umieć nie trzeba! A jak juz się na
            tych wnętrzach człowiek odkuje , to se może firmę architektoniczną założyć. I
            będzie projektował DOMY.
            Ech...

            --Najlepsza sygnaturka to...brak sygnaturki.
            • Gość: Ewa Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.elsat.net.pl 10.03.06, 22:38
              Przecież widać, ile się obecnie w Polsce buduje :-( Komu więc projektowac te
              DOMY? Jak mają architekci wiadomo,to smutne. Ludziska wolą za parę groszy kupić
              nędzny projekt w gazecie, co powinno być zakazane moim zdaniem. O wszystkich
              zawodach się głośno huczy, tylko jakoś o architektach cicho. To dla tak pięknego
              zawodu jest bardzo krzywdzące a wręcz poniżające.Wszyscy mamy wyjechać np. do
              Irlandii?
              • Gość: monika Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 22:47
                Może i wyjechac...Na swoja pozycję pracuję nascie lat, na sporo rzeczy
                wystarcza, ale jeszcze nie jest tak, żeby dało się życ z owoców poprzednich lat.
                W normalnym kraju byłoby porshe, 2 wille, spore konto i hawaje, przy moim
                tempie.
                Powoli, powoli. Cierpliwości i dużo pracy potrzeba. Tylko w Ameryce pieniądze
                leża na ulicy. I po co było kaczory wybierać? Mniejsze podatki już w 2009.

            • Gość: monika Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 22:39
              Na 10 "architektów wnętrz" majwyżej 1-2 ma wykształcenie zgodne z wykonywaną
              pracą, rzadko to facet jak Pishor - reszta to niespełnione techniczki po
              studium, dekoratorki po wieczorowych kursach, elokwentne i ładne panny z
              workiem katalogów i zagranicznych czasopism, upinaczki firanek itd. Już o tym
              było w poprzednich wątkach. Pani przedstawia się jako architekt,a po 10
              minutach okazuje się,że od miesiąca pracuje w studiu kuchennym, bo taka jej sie
              praca trafiła. Zero wykształcenia, ale na klientów na urządzenie domu juz
              trafiła. Wystarczy małą plakietka na sweterku - architekt.
              Dziewczyna, architekt po studiach w tym gronie to może nie rodzynek, ale osoba
              której wiedza, patrzenie na przestrzen zostało jakos tam w ciągu 5 lat
              sprawdzone
              • pishor Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych 10.03.06, 23:31
                Nie podejmę się dyskusji na temat procentu cukru w cukrze.Kazdy z nas ma inne
                doświadczenia w tej dziedzinie (na dziesięciu wnętrzarzy, których ja znam ,
                ośmiu studiowało "wnętrza").Natomiast protestował będę przeciwko sytuacji, w
                której architekt, który z różnych względów nie może podjąć własnej
                działalności, zachęcany będzie do zajęcia się projektowaniem wnętrz, po to
                tylko żeby "przeczekać".Tylko dlatego ,że w tej akurat dziedzinie niepotrzebne
                są ŻADNE uprawnienia (nad czym szczerze boleję).Zdaję sobie sprawę,że zawód ,
                który wykonuję jest ogólnie traktowany jako swoistego rodzaju połączenie
                zawodu plastyka z dekoratorem (nie raz miałem tego przykłady). Prawda jednak
                jest taka,że ,żeby go wykonywać , potrzebne jest nie tyle przygotowanie ,
                nazwijmy to "studyjne" (czyli wiedza merytoryczna zdobyta w okresie studiów),
                ile obycie zawodowe , zdobyte poprzez kontakty z kolejnymi klientami. Jeżeli
                czas poświęcony na zdobywanie tych umiejętności ma być tylko odskocznią , czy
                też swoistego rodzaju "noclegownią" na czas zdobycia odpowiednich uprawnień,
                potrzebnych do wykonywania zawodu architekta, to uważam ,że jest to
                nieporozumienie , które nie rokuje dobrze, ani osobie chcącej wykonywać ten
                zawód z pełnym przekonaniem , ani też osobie , kórej celem i powołaniem ma być
                zawód architekta.

                > Dziewczyna, architekt po studiach w tym gronie to może nie rodzynek, ale
                osoba
                > której wiedza, patrzenie na przestrzen zostało jakos tam w ciągu 5 lat
                > sprawdzone

                Nie przeczę. Jednak w zawodzie architekta wnętrz nie chodzi o sprawdzenie
                się "jakoś tam". Ten zawód albo wykonuje się z pełnym przekonaniem albo nie
                wykonuje się go wcale. Studia na "architekturze" i "studia na architekturze
                wnętrz" , to są dwa RÓŻNE kierunki. I to widać zarówno kiedy za "wnętrza" biorą
                się architekci, jak również widać byłoby (gdyby taka możliwość istniała), gdyby
                za projektowanie budynków brali się architekci wnętrz.
                Pozdrawiam.

                P.S. Moniko. Dręczy mnie to pytanie od jakiegoś czasu. Czy to jesteś Ty, TA
                Monika? Czy jest Was tu więcej? Troszkę się pogubiłem...
                • Gość: xxl Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 23:45
                  Pishor , daj spokój .
                  Wdawanie się w dyskusję z "tego rodzaju osobnikiem" jest bezprzedmiotowe . To
                  nie ten poziom !
                  Jak się czyta jej posty, ręce opadają , po prostu ręce opadają .
                  • pishor Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych 11.03.06, 00:09
                    Widzisz... I tu się z Tobą zgodzić nie mogę. Ja uważam ,że dyskutować można i
                    należy z KAŻDYM. A jeśli chodzi o "monikę"... Jestem na tym forum juz od prawie
                    roku. I powiem Ci z NIĄ akurat dyskutować mogę na każdy temat.
                    Powiem też tak (być może powinienem zrobić to juz kilka dni temu, przy okazji
                    wątku o tirówkach): Nie podoba mi się,że w naszych dyskusjach schodzimy na
                    wątki personalne.I nie podoba mi się również ,że wymiana ciosów zaczyna być
                    coraz bardziej CHAMSKA. Tak , dokładnie tego słowa chciałem użyć. Wyznaje taką
                    zasadę :"Zachowuj się byle jak - ale się zachowuj". Ja rozumiem ,że można mieć
                    różne poglądy ale nie pogodzę się z tym ,że przy okazji tej różnicy zaczyna się
                    obrażanie innych. Lubię się spierać ale spierać na poglądy , a nie na wyzwiska.
                    Dlatego powtórzę raz jeszcze "tu się z Tobą zgodzić nie mogę"
                    • Gość: xxl Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 00:20
                      Pishor napisał:

                      ... Ja uważam ,że dyskutować można i należy z KAŻDYM....


                      No cóż, pozostaniemy przy własnych zdaniach .
                      Ja uważam, że nie można ... i nie warto ( z każdym ).
                      ( Szkoda czasu ( też )).
                      • pishor Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych 11.03.06, 00:22
                        Wiesz... różnić się też można ... pięknie.
                • Gość: soel Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 20:57
                  nieeee, bez gadania takich rzeczy, że architekt nie może być architektem
                  wnętrz. Odwrotnie na pewno nie jest ani wskazane, ani możliwe, ale częścią
                  pracy architekta na pewno jest też architektura wnętrz (w tym celu też jest
                  kształcony na prawdziwych uczelniach). Wy architekci wnętrz wybraliście tylko
                  tą dziedzinę architektury, bo wnętrza są Waszą największą pasją, albo z innych
                  względów nie podjęliście się kształcenia i pracy w architekturze pełnego
                  zakresu. człowiek, który jest 'mgr inż. architektem' ma pełne wykształcenie do
                  pracy: architekta, architekta wnętrz jak również urbanisty i projektanta
                  zieleni. (jeżeli chodzi o pierwszą i trzecią dziedzinę oczywiście potrzebne
                  jest zdobycie odpowiednich uprawnień w celu samodzielnej pracy).
                  Pishor - możesz być pewny, że architekt bardzo dobrze wie, co robić z
                  wnętrzami, zwłaszcza swoich projektów, tak żeby wnętrze i zewnętrze nie
                  stanowiły różnych bajek stylistycznych, itd.
                  • pishor Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych 11.03.06, 21:41

                    OK. Przeczytaj mój post jeszcze raz i powiedz mi gdzie napisałem ,że architekt
                    NIE MOŻE być architektem wnętrz? Otóż nie napisałem nic takiego (jakkolwiek
                    uważam ,że na architekturze kładzie się jednak nacisk na nieco inne rzeczy -
                    ergo - nawet bardzo dobry architekt niekoniecznie musi być dobrym architektem
                    wnętrz).Ja po prostu zasygnalizowałem,że nie podoba mi się idea przeczekania
                    złych czasów (czytaj początków prowadzenia własnej działalności)
                    przez "świeżego" architekta, polegająca na zajęciu się wnętrzami. Tylko tyle.
                    Zgadzam się ,jak piszesz, że "częścią pracy architekta na pewno jest też
                    architektura wnętrz" - bez wątpienia. Natomiast bazując na MOICH
                    doświadczeniach ,powiem tyle. Architekci traktują wnętrza po macoszemu.
                    Zaznaczam. Są to MOJE doświaczenia. Jakkolwiek muszę też dodac ,że znam kilku
                    architektów mających NIESAMOWITE wprost wyczucie wnętrza. Ale jest to raczej
                    wyjątek potwierdzający regułę.
                    Napisałeś też ,że "architekt bardzo dobrze wie, co robić z
                    wnętrzami, ZWŁASZCZA SWOICH PROJEKTÓW (podkreślenie moje), tak żeby wnętrze i
                    zewnętrze nie stanowiły różnych bajek stylistycznych, itd."
                    Otóż tu będę zdecydowanie odmiennego zdania. Powiem tak. Odkąd pracuję w
                    zawodzie (10 lat) nie spotkałem sie z projektem (mowa o tych ,które
                    opracowywałem), w którym architekt chociażby OTARŁ SIĘ o poprawne rozwiązanie
                    funkcji we wnętrzu (i nie mówię tu tylko o "gotowcach". Powiedzmy ,że
                    rozmawiamy o sytuacji 50% na 50 %). Mowa oczywiście o projektach domów (to jest
                    90 % mojej działalności). Sorry ale takie są moje doświadczenia.
                    Co więcej. W większości przypadków , o których mówię, funkcja w tych wnętrzach
                    potraktowana została HA-NIE-BNIE.
                    • Gość: soel Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 22:30
                      Ja też nie pisałem, że Ty napisałeś, że architekt nie moze brać się za wnętrza,
                      tylko odpowiedziałem na sens Twoich słów, że nie powinien, bo nie umie...

                      "Studia na "architekturze" i "studia na architekturze
                      wnętrz" , to są dwa RÓŻNE kierunki. I to widać zarówno kiedy za "wnętrza" biorą
                      się architekci..."

                      Takie masz doswiadczenie jakie masz, ja mam swoje - może, to o czym piszesz
                      wynika z tego, że ktoś nie zapłacił architektowi za projekt wnętrz, albo
                      inwestor sam sobie zaprojektował, albo miałczał architektowi, że tak chce, a
                      potem mu się odwidziało, bo zobaczył bezsens tego co sam chciał. Sam kiedyś
                      miałem sytuację w projekcie łazienki, kiedy kobieta cały czas akceptowała z
                      entuzjazmem projekt, na koniec wyskoczyła z kranem w kształcie łabędzi (lepiej
                      nie nazwę jak to się miało do reszty). Do realizacji nie doszło, ale kto inny
                      by to kontynuował, a potem jeszcze ktoś inny (np. arch. wnętrz) by się porzygał
                      na sam widok (to tylko taki przykład).
                      Z innych moich doświadczeń - tak jak Ty mówisz o HA-NIE-BNIE potraktowanych
                      wnętrzach przez architektów, ja nie raz widziałem, jak architekta wnętrz ponosi
                      energia i rządza dekorowania, doklejania, mieszania, kolorowania,
                      eklektyzowania wnętrza domu skandynawskiego, bo mu się wydawało, że uspokojone
                      wnętrze jest nudne...
                      Zgadzam się z Tobą, że "Studia na architekturze i studia na architekturze
                      wnętrz , to są dwa RÓŻNE kierunki" - bo na arch. studiujesz to co pisałem w
                      poprzednim poscie, a na arch. wnętrz tylko część tego (może trochę dokładniej -
                      co nie wpływa na wyczucie w projektowaniu wnętrz, znajomość rynku, czy
                      materiałów).
                      Żeby była jasność - ja jako architekt nie dyskryminuję roli architektów wnętrz,
                      tylko sprzeciwiam się gadaniu, że pojektowanie wnętrz przez architekta jest
                      nieporozumieniem, bo to oczywista nieprawda.
                      Poza tym tak jak zdarzają się HANIEBNE projekty domów, zdarzają się też
                      HANIEBNE projekty wnętrz (często tworzą one haniebną potworkowatą jedność w
                      murach jednego potwora - katalogowego prawie zawsze).

                      • pishor Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych 11.03.06, 22:47
                        Cytuję:" nieeee, bez gadania takich rzeczy, że architekt nie może być
                        architektem wnętrz." Koniec cytatu. :D
                        Co do reszty, myślę ,że moglibyśmy się dogadać.
                        Czytając to , co napisałeś ,kolejny raz dochodzę do wniosku, że : "lepiej z
                        mądrym zgubić,niż ,z głupim znaleźć"
                        Pozdrawiam. :D
                        • Gość: soel Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 22:52
                          "nie może być" - w sensie nie powinien, nie umie, itd.
                          ok. może było to mniej precyzyjne.
                          Też pozdrawiam :D
                        • Gość: soel Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 23:02
                          aaaa, jeszcze dodam, że również znam architektów (nawet moich kolegów), którzy
                          traktują wnętrza po macoszemu, ale uważam to za jakiś podstawowy błąd (z
                          drugiej strony, to w końcu ich sprawa - nie wiem czy trzeba ich koniecznie
                          nawracać).
                          jeszcze raz pozdrawiam.
                          • pishor Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych 11.03.06, 23:14
                            No tak. Umówmy się,że nie samymi wnętrzami człowiek - architekt żyje...Ja do
                            tego stosunek mam raczej za-sa-dniczy. Ale to może take moje zwichnięcie
                            zawodowe. Prawda jest jednak taka. Zawód architekta wnętrz istnieje, w
                            świadomości społecznej, w formie raczej szczątkowej. Przeglądając wątki na tym
                            chociażby forum.,można dojśc do wniosku ,ze wnętrzami zajmują się w głównej
                            mierze ARCHITEKCI. Wg mnie to paranoja. W końcu nie po to, ten , dość
                            specyficzny kierunek stworzono , by dalej "zawłaszczać" miały go osoby, które
                            kształcone są w, nieco jednak odmiennym kierunku.
                            • Gość: soel Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 23:36
                              Coraz bardziej sie chyba dogadujemy, chociaż, ja ciągle i zawsze będę mówił, że
                              mnie na moim wydziale uczono również projektowania wnętrz i może nawet nauczono
                              (np. wyczucia w projektowaniu i co może najważniejsze - odpowiedzialności, ale
                              to inny temat). Jeżeli chodzi o te słowa:
                              "Prawda jest jednak taka. Zawód architekta wnętrz istnieje, w
                              > świadomości społecznej, w formie raczej szczątkowej"

                              to muszę powiedzieć, że mój zawód architekta również w świadomosci społecznej
                              przestał istnieć. Tak jest z naszego punktu widzenia (myślę, że wszyscy się z
                              tym zgodzą, bez względu na to ile projektują i co - w tych czasach chyba każdy
                              architekt musi czasem wytłumaczyć komuś: że za projekt trzeba zapłacić, że
                              projekt sam się nie robi, że skoro ktoś wydaje 260tys na budowę, to lepiej
                              jeszcze dodać 20, 30tys na jakiś projekt tego domu, bo to inwestycja na dłużej
                              niż się wydaje, itd, itd. Bawi mnie (choć trochę przez łzy) już nawet
                              sytuacja, kiedy
                              dzwoni telefon - "po ile jest u pana projekt?" Chyba każdy coś takiego przeżył -
                              to też się wiąże z sytuacją, w jakiej są zawody architekta i architekta wnętrz.
                              • pishor Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych 12.03.06, 00:02
                                Szacunek w takim razie , dla tych , którzy Cię uczyli (wnętrza rulez!!! 0 ) Ale
                                do meruitum. "Zawód architekta również w świadomosci społecznej przestał
                                istnieć". Nieprawda. Zawód architekta nie przestanie w świadomości społecznej
                                istnieć NIDGDY. TEN zawód kojarzony jest z historią cywilizacji od jej
                                pradziejów. Ja mogę tylko nad tym ubolewać (korporacyjne potyczki :D ) ale taka
                                jest prawda. Co zaś do płatności za projekty. To boli. I ja to również wiem.
                                Ale głowa do góry jeszce 20 -30 lat i wyjdziemy na swoje.
                                • Gość: soel Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 00:21
                                  Miło się czyta, jescze raz wyeksponuję to sobie:
                                  "Zawód architekta nie przestanie w świadomości społecznej istnieć NIDGDY. TEN
                                  zawód kojarzony jest z historią cywilizacji od jej pradziejów."
                                  Zaczynajmy od takiego zdania każdy dzień na tym forum, może coś się bedzie
                                  poprawiać w tej świadomości społecznej
                                  Oby tylko wcześniej architekci nie przestali istnieć :-)
                                • Gość: soel Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 01:18
                                  dodam jeszcze coś takiego - zauważ, że architektura i nasze zawody dobrze się
                                  mają, jak ma kto za nie płacić - inwestorzy, a dzisiaj wśród tych, którzy mają
                                  kase są dość ograniczone typy. Jak takiemu wytłumaczyć, w obronie jego samego,
                                  żeby nie lazł po gotowca, albo dał sobie zaprojektować coś wartościowego
                                  (chodzi mi oczywiście o arch. i wnętrza. Ale to już wytarty chyba temat.
                                  Miałem w zeszłym roku sytuację, kiedy na korcie spotkałem znajomych (krótka
                                  dotąd znajomość, właśnie z kortów) i z rozmowy wyszło pytanie - czym się pan
                                  zajmuje panie Ma.. panie Soel:-)? -Jestem architektem. (nie przyszłoby mi na
                                  myśl, ze taka odpowiedź może spowodować pytanie) - A OD CZEGO?? (to było
                                  małżeństwo ok.45 lat); - mówię: zajmuję sie projektowaniem,
                                  usłyszałem pełne powagi i wielkiego niezrozumienia:
                                  - aahaaaaaaaaaaaa.... To co tak właściwie pan robi?
                                  odpowiadam im (jednocześnie szybko myśląc, jak to mam zrobić): - architekt
                                  zwykle zajmuje się projektowaniem domów jednorodzinnych, biurowców, wnętrz,
                                  zagospodarowaniem....
                                  i słyszę: ahaaaaaaaaaa, już wiem, a w jakiej szkole tego uczą, bo może córka
                                  bedzie chciała tam się zapisać...
                                  moje szczęście w tamtej chwili polegało na tym, że rozległy się brawa na
                                  sąsiednim korcie, a do moich ograniczonych rozmówców podszedł ich znajomy,
                                  dzięki czemu ja miałem okazję sie oddalić.
                                  To opis rzeczywistej sytuacji, trudno to zapomnieć; ale w końcu jak naród
                                  częściej słyszy o aRCHITEKCIE systemów informatycznych, albo aRCHITEKCIE gosp.
                                  polskiej L.Balcerowiczu i innych aRCHITEKTACH, jednocześnie wiedząc, że
                                  projekty domów kupuje się w kiosku, to jak mają tacy ludzie k.... wiedzieć
                                  cokolwiek o zawodzie architekta??
        • Gość: Ewa Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.elsat.net.pl 10.03.06, 22:14
          Tak to prawda, ale żyć z czegoś trzeba i cokolwiek trzeba zacząć robić.
          Serdeczne dzięki i pozdrawiam.
    • Gość: autor Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 21:56
      Gość portalu: Ewa napisał(a):
      Nie wiem, czy to ma być vat czy ryczałt?:

      moze być i Vat i ryczałt
      jedno nie wyklucza drugiego
      a wręcz przeciwnie
      to sa dwa rózna podatki

      poprawniej by było gdybys sie zastanawiała nad tym czy :

      -Vat lub zwolnienie z Vatu
      - i ryczałt lub zasady ogólne

      i rózne kombinacje powyzszych
      nie ma na to prostej recepty
      • Gość: Ewa Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.elsat.net.pl 10.03.06, 22:12
        Bardzo dziękuję, to już zawsze coś. Tak szczerze,to się bałam,że zostanę zrugana
        na tym forum i odesłana do US. Serdeczne dzięki,krok po kroczku i może jakoś
        zacznę.Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: życzliwy Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 23:15
      Też jestem zaeszłoroczną absolwentką. Założyłam własną działalność bo mam małe
      dziecko i nie mogłam pracować na etacie. Jak jest taka możliwość to radzę zacząć
      od pracy w jakimś biurze, bo najważniejsze jest zdobycie doświadczenia i ogólne
      rozeznanie w rynku. Jak jest to niemożliwe to założenie własnej działalności nie
      jest aż takie trudne.
      Po pierwsze musisz znaleźć architekta z uprawnieniami, króry zgodzi się
      autoryzować twoje projekty. Jeśli dobrze trafisz to wiele możesz się od takiej
      osoby nauczyć.
      Po drugie warto udać sie do urzędu pracy i zapytać o dotacje dla osób
      zakładających własną działalność- ja dostałam 1150zł mam za tą kasę dobry
      komputer, drukarką A3 i autocada lt- więc warto!
      Składki w ZUSie dla zaczynających działalność są obniżone na 2 lata do około
      260zł- to bardzo pomaga na ciężkie początki!
      Zaczyna się drogę od wstąpienia do urzędu gminy - gdzie się działalność
      rejstruje, a dalej pokierują cię w urzędzie gminy.
      Załatwiania papierków trochę jest, ale najtrudniejsze jest na końcu -znalezienie
      inwestorów, jak już się zacznie to jakoś idzie.
      Powodzenia!!!

      • pishor Tanio coś? 10.03.06, 23:36
        Gość portalu: życzliwy napisał(a):
        > ja dostałam 1150zł mam za tą kasę dobry
        > komputer, drukarką A3 i autocada lt- więc warto!

        Ja bym też tak chciał! Za TĄ kasę i komputer. I drukarka. I jeszcze program?!
        WOW!!! Gdzie tak dają?
        • Gość: życzliwy Re: Tanio coś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 23:52
          uważasz, że nie można kupić za te pieniądze dobrego kompa, bo cad lt 2006
          kosztuje 4300zł -poszukaj sobie gdzie tak dają!
          • Gość: gość portalu Re: Tanio coś? IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 23:53
            chyba na wolumenie w stolicy :)
          • pishor Re: Tanio coś? 10.03.06, 23:56
            Dokładnie. Tak właśnie uważam. Ale mogę się mylić.
        • Gość: mif Re: Tanio coś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 23:56
          pishor napisał:
          > Ja bym też tak chciał! Za TĄ kasę i komputer. I drukarka. I jeszcze program?!
          > WOW!!! Gdzie tak dają?
          >

          Trzeba się było uczyć "drobno-kłamczuchować". to byś wiedział, gdzie dają :)
          • Gość: życzliwy Re: Tanio coś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 00:02
            Dla kogoś kto bierze 10000- 15000zł za projekt to pewnie nie warte zachodu, mi
            ta kasa pomogła- pozdrawiam "wielkich" architektów!
            • pishor Re: Tanio coś? 11.03.06, 00:14
              Zaraz zaraz. A kto mówi ,że Ci nie pomogła? Wierzę ,że tak. I... chciałbym brać
              10000- 15000 zł za projekt. Ja się po prostu zdziwiłem ,że aż tak tanio można
              mieć i dobry komputer i drukarkę i program jeszcze. Dziś byłem w firmie
              sprzedającej komputery i za niezły ale nie rewelacyjny komputer "zaśpiewali" mi
              1500 zł - więc sam rozumiesz moje zaciekawienie. Jeśli to nie tajemnica....
              Może być na priv :0
              • Gość: życzliwy Re: Tanio coś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 00:47
                fakt-niezły to dla każdego co innego!
                Ja mam procesor- AMD ATHLON 64 3200+
                płyta główna - ASUS A8N-E
                pamięć- KINGSTON 1GB DUAL
                dysk- SEAGATE BARRACUDA SATA 200GB
                karta graficzna - ABIT X600PRO 256MB
                monitor 19- SAMSUNG SM 913V
                • pishor Re: Tanio coś? 11.03.06, 00:51
                  Qrcze! Ja bym Ci też powiedział co ja mam ale... nie pamiętam. Jeśli chodzi o
                  te sprawy to jakoś mi się głowy nie trzymają :( Ważne żeby szybko działał. Ale
                  co racja to racja. "Niezły to dla każdego co innego!"
                • Gość: gość portalu Re: Tanio coś? IP: *.acn.waw.pl 11.03.06, 01:04
                  Gość portalu: życzliwy napisał(a):
                  "warto udać sie do urzędu pracy i zapytać o dotacje dla osób
                  zakładających własną działalność- ja dostałam 1150zł mam za tą kasę dobry
                  komputer, drukarką A3 i autocada lt- więc warto!"

                  starczyło prawie na cały monitor :)
                  sklep.benchmark.pl/pelny_18393.html
                  a reszta? a soft?
                  • Gość: życzliwy Re: Tanio coś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 01:12
                    chyle czoło! 11500 kopnełam się o- "0". 1150 to faktycznie mogło wydawać się
                    śmieszne- sory!
                    • Gość: gość portalu Re: Tanio coś? IP: *.acn.waw.pl 11.03.06, 01:28
                      Gość portalu: życzliwy napisał(a):

                      > chyle czoło! 11500 kopnełam się o- "0". 1150 to faktycznie mogło wydawać się
                      > śmieszne- sory!

                      jak się tłucze te ciężkie dziesiątki tysięcy miesięcznie po nocach w weekendy to
                      jedno zero nie robi różnicy ;)
          • pishor Re: Tanio coś? 11.03.06, 00:16
            "Drobno - kłamczuchowac" mówisz? Na boga! A cóż to takiego?!
            • Gość: mif Re: Tanio coś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 00:27
              Tyle samo. co delikatnie mijać się z prawdą.
              :)
              • pishor Re: Tanio coś? 11.03.06, 00:37
                tiaa.... Tak podejrzewałem ale wolałem się upewnić. hi hi
      • marika77 Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych 11.03.06, 01:23
        Witam,
        Też jestem zeszłoroczną absolwentką. Na początku kwietnia składam wniosek o
        dotację. Zastanawiam się nad programem... może cad kuchnie max?? Czy mogłabyś
        mi coś w tej sprawie doradzić? Zastanawiam się też, gdzie się najlepiej
        zareklamować. Będę wdzięczna za wszelkie info.
        Serdecznie pozdrawiam
        • Gość: życzliwy Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 01:37
          szczerze?- nie wiem, ja kupiłam cada normalnego 2d- niestety bo tylko na takiego
          było mnie stać- nie robię wnętrz i nie znam "cad kuchnie max". Wybierz program
          najbardziej ci potrzebny o ile zmieścisz się w kasie.
      • Gość: życzliwy Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 09:43
        jeśli chodzi o urząd skarbowy to nie opłaca ci się być vatowcem, bo za wiele ty
        tego watu nie naodliczasz, ja jestem na zasadach ogólnych tj na podatkowej
        książce przychodów i rozchodów- płacisz podatek tylko od tego co zrobiłaś.
        • Gość: Ewa Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.elsat.net.pl 11.03.06, 10:04
          Czy będąc na tych "zasadach ogólnych" o których piszesz można wystawiać w razie
          potrzeby faktury vat?
          • Gość: Gość forum*** Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 10:09
            Nie, wystawiasz rachunek uproszczony .

            Nie będąc VAT-owcem jesteś tańsza dla klientów ( o VAT właśnie ) od innych VAT-
            owców .
            • Gość: Gość forum*** Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 10:13

              VAT-wcem będziesz musiała zostać, jeżeli Twoje przychody przekroczą
              równowartość 10.000,- EUR = ok. 40.000,- zł .
            • Gość: Ewa Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.elsat.net.pl 11.03.06, 10:13
              Dzięki, ale co jak się trafi klient,który zażyczy sobie z jakichś sobie
              potrzebnych powodów f-rę Vat?
              • Gość: Gość forum*** Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 10:19
                To mu odpowiesz, że podmiotowo jesteś zwolniona z VAT . ( Nie jesteś płatnikiem
                VAT. )
                Taki się nie trafi, bo będzie wiedział, że gdybyś była VAT-owcem, musiałabyś do
                Twojego rachunku doliczyć jeszcze VAT. A lepiej jest płacić mniej ( bez VAT-u ).
                Rachunek jest rachunkiem, bez względu czy, jest to rachunek uproszczony, czy
                faktura VAT.
                • Gość: Ewa Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.elsat.net.pl 11.03.06, 10:35
                  Myślałam,że rachunki uproszczone juz nie funkcjonują. Bardzo, ale to
                  bardzo,bardzo dziękuję za cenne porady, bo kiedy się coś dopiero zaczyna,jest
                  się zielonym jak szpinak, a od urzędników niewiele się można dowiedzieć.Jeszcze
                  raz dzięki i bardzo serdecznie pozdrawiam.
                  • Gość: Gość forum*** Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 10:37




                    Powodzenia życzę !!!!!....


                    • Gość: Gość forum*** Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 10:47
                      Może jeszcze tylko dodam, że jeżeli nie wiesz, to z tego, co wiem m.in. dla
                      absolwentów przewidziane są bezzwrotne dotacje w wys. ok. 11.500,- zł o których
                      jest mowa we wcześniejszych postach.
                      Warunkiem jest prowadzenie działalności przez 1 rok ( wtedy jest ona
                      bezzwrotna )
                      Dostaje się je z Urzędu Pracy .
                      Ale o to musisz wystąpić PRZED (!!!) rozpoczęciem działalności .
                      Tam się dowiedz !
                      Nie polegaj nigdy na tym , co powie jeden urzędas. Pytaj kilku różnych !
                      • Gość: Ewa Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.elsat.net.pl 11.03.06, 10:56
                        Wiem o tych dotacjach, ale u mnie urzedas wyskoczył np. z tym,że nie mogę
                        zarejestrowac firmy pod adresem zamieszkania,tylko muszę "JUŻ" mieć lokal! To
                        jakiś absurd,bo skąd ma się na początku taaaką kasę? Chyba,że jest się dobrze
                        ustawionym od urodzenia ;-) Jak się zaczyna od zera,to niestety same kłody pod
                        nogami. Ale może nie będzie tak źle. Dziękuję za pomoc i życzenia.Pozdrawiam.
                        • Gość: Gość forum*** Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 11:02
                          Nie wiem, czy tak jest, ale być może urzędas bzdury opowiada, zazwyczaj tak
                          jest !
                          Pomyśl nad tym !
                          Firmę możesz zarejestrować pod adresem wujka, cioci, itd.
                          11 tyś. ulicą nie chodzi, przyda Ci się !
                          • Gość: Gość forum*** Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 11:17
                            Albo np. zamelduj się sama pod innym adresem a firmę zarejestruj potem pod
                            swoim dotychczasowym ( ? )
                            ( A po otrzymaniu dotacji możesz się np. ewentualnie znowu zameldować u
                            siebie )
                          • Gość: mif Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 01:11
                            Gość portalu: Gość forum*** napisał(a):

                            > Nie wiem, czy tak jest, ale być może urzędas bzdury opowiada, zazwyczaj tak
                            > jest !

                            Musisz mieć tytuł prawny do lokalu, w którym mieszkasz. Jako główny najemca sam
                            sobie wyrażasz zgodę lub musisz mieć zgodę głównego najemcy (mama, wujek, brat
                            itp.) do zarejestrowania firmy w jego lokalu. Firmę rejestrujesz w Urzędzie
                            G./M. właściwego dla miejsca zamieszkania. Potem GUS i Regon, potem Bank i
                            konto Firmowe, I z tymi wszystkimi papierami do U. Skarbowego.
                            W mieszkaniu możesz wydzielić dowolną liczbę m2 na działalność (powiedzmy, że
                            biurko, krzesło i szafa zajmuje 4 m2. Wcale nie musi być to cały pokój. Od
                            ilości zgłoszonych m2 płacisz większy czynsz. Siedziba firmy jest siedzibą i
                            nie musi wynajmować lokalu na siedzibę, a działalność może być prowadzona
                            gdzieś tam i adres powinien być zgłoszony w UG/M i US (70% tego nie zgłasza).
                            Od ilości m2 zgłoszonych na biuro, rozliczasz proporcjonalnie do powierzchni
                            mieszkania czynsz, prąd, gaz, wywóz śmieci, malowanie pomieszczenia itp.
                            Powodzenia :)
                            • Gość: Ewa Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.elsat.net.pl 12.03.06, 14:49
                              Dziękuję za rady i życzenia, pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: Ewa Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.elsat.net.pl 11.03.06, 09:53
        Bardzo Ci dziękuję "zeszłoroczna absolwentko" i serdecznie pozdrawiam.
        • Gość: życzliwy Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 14:28
          ja mam zarejstrowaną działalność w miejscu zamieszkania i problemów nie było,
          trzeba określić konkretny pokój pod taką działalność, i można jego powierzchię
          odliczać od czynszu i wpisywać w koszty można o tym trochę poczytać na stronie
          architekci.pl w zakładce z firmą.
          pozdrawiam!
          • pishor Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych 11.03.06, 22:12
            Dodam od siebie ,że w sytuacji zarejestrowania działalności pod adresem
            domowym,jeśli jest to mieszkanie w bloku , i wpisywaniu kosztów z tego tytułu w
            rubryce "koszty" , w książce przychodów i rozchodów, należy zgłosić ten fakt w
            administracji osiedla i liczyć się z innym, wyższym naliczaniem czynszu na ten
            fragment mieszkania, który przeznaczony jest na prowadzenie ww działalności.
            Chociaż... nie wiem jak to jest teraz, być może przepisy nieco się zmieniły ,ja
            interesowałem sie tym tematem parę lat temu. W efekcie odpuściłem to sobie.
            Tzn. mam zrejestrowaą działalność na adres zamieszkania ale nie wciągam tego w
            koszty.
            • Gość: eksperyment spokojnie soel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 07:23
              soel w którejś swojej wypowiedz stwierdził ze denerwuje go jak klient dzwoni i
              pyta le kosztuje projekt

              spoko,spoko

              człowiek powinien z góry wiedziec ile co kosztuje i na co go stać
              jak mnie przez jakiś czas ciągle pytali w ten sposób ,,o cene z metra"
              nawet nie określajac czy chodzi o metr kwadratowy ,sześcienny czy bierzący

              to opracowałem sobie cennik
              cena mabli z metra sześciennego i z kilograma
              na proste pytanie ,, ile u pana metr wychodzi"
              klient dostawał cenę metra (sześciennego) i
              klient miał uodpowiedz i ja spokój
              mimo ze cena z metra sześciennego była kilkakrotnie nizsza od ceny metra
              bierzącego o który (domyślnie) pytali to i tak z tego nic nie wychodziło bo
              takie pytania stawiali głownie stolarki -składaki -garazowcy

              najbardziej kopara opadała przy cenie za kilogram
              cięzar szafki (bez wzgladu na materiał jest porównywalny)
              podajac cene np 7 zł za kilogram wzbudzałem zawsze zainteresowaniee klienta
              lub konkurancji

              oczywiście na taki luzik mozna było sobie pozwolic kiedy roboty było pod sufit
              ale jak to mówia czesi
              to se ne vrati
              • Gość: soel Re: spokojnie soel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 11:44
                dobra, od razu spokojniej się poczułem
              • Gość: soel Re: spokojnie soel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 11:50
                może, też coś takiego będę musiał opracować :-)
                Tylko, czy oni będą wtedy mieli pieniądze na projekt?
                (bo, jak wiadomo, pytanie "ile kosztuje u pana projekt?" = mam w portfelu
                1000zł)
                pozdrawiam
                • Gość: mif Re: spokojnie soel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 13:08
                  Gość portalu: soel napisał(a):

                  > (bo, jak wiadomo, pytanie "ile kosztuje u pana projekt?" = mam w portfelu
                  > 1000zł)

                  jako zaliczka :)
    • Gość: stach Re: Bardzo proszę o pomoc bardziej doświadczonych IP: *.plusgsm.pl 18.03.06, 18:58
      prosze zadzwonić 696 152 498
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka