bebiak
08.02.04, 18:55
Witam Was serdecznie i proszę o sugestie (brak mi wyobraźni).
Zamierzam remontować duży pokój:
na podłodze parkiet dębowy, do którego wymyśliłam szare ściany (malowane, nie
tapety).
Pokój jest dość duży (18 mkw), dobrze doświetlony (na całej jednej ścianie od
strony południowo-zachodniej duże okno). Mam czarne wąskie półki na książki
i płyty stojące przy ścianach (takie do sufitu) i kilka czarnych małych
szafek, które robią jako podest pod sprzęt. Do tego w pokoju jest jeszcze
mały czarny stół oraz lekkie foteliki, dość wysokie, szafirowe na czarnych
stelażach. Oświetlenie jest szare, a zasłony w oknie szaro-granatowe (firanek
nie ma i nie będzie). I nic już w pokoju (z mebli) nie ma (i nie będzie).
Co myślicie o tym pomyśle z szarymi ścianami do tego?
Dodam, że w przyszłości (ale pewnie odległej) planuję nabyć na środek podłogi
mały okrągły dywanik: szaro-granatowy.
Barwne w tym pokoju są jedynie grzbiety książek i płyt (dużo tego a
kolorystyka ode mnie niezależna). Nie ma żadnych kwiatków i tym podobnych
rzeczy.
Widzicie to jakoś w swej wyobraźni czy to zupełnie chory pomysł?
Dziękuję serdecznie z góry za wszelkie sugestie. Pozdrowionka cieplutkie. B.