Dodaj do ulubionych

Podłoga z desek - prośba o radę

13.08.06, 14:51
Witajcie :) Kupiłam niedawno mieszkanie z deską na podłodze. Wszędzie oprócz
łazienki. Zachwyciło mnie to najbardziej w tym mieszkaniu, ale... Te deski
leżą tam od początku czyli lat 50tych. Drewno podobno jest zdrowe, z tym, że
miejscami są dość duze szpary (ok. 1 cm), w które wszystko wpada oraz dość
intensywnie skrzypi :)Deski są położone na legarach i przybite gwoździami. Czy
ktos mi moze poradzić co z tym zrobić? Chciałabym miec deski na podłodze,
właśnie tak położone jak te, żeby było widac że to zwykła decha - nie jak w
barlineckiej która przypomina panele. Podobno takie deski można jakoś zbić i
one się wtedy zejdą. Czy ktos ma podobne doświadczenia? Słyszałam też, że z
powodu że ta podłoga jest położona na legarach to będzie problem z wymianą? Z
góry dziękuję :)
Obserwuj wątek
    • katarynka72 Re: Podłoga z desek - prośba o radę 13.08.06, 19:40
      Masz kilka możliwości: możesz wymienić deski razem z legarami ale po co jesli
      drewno jest zdrowe; możesz wymienić same deski; możesz "zdjąć" deski i przybić
      je jeszcze raz ciaśniej, uzupełniając na końcu pozostałe miejsce. Są też
      specjalne elastyczne masy (widziałam już gotową podłogę, ale nie widziałam na
      półce w sklepie) którymi możesz szpary uzupełnić np w jakimś kontrastowym
      kolorze (ale to ma chyba sens jeśli szpary są w miare równe...)
      • kotka.pilotka Re: Podłoga z desek - prośba o radę 13.08.06, 20:18
        Dzięki za rady :) Dowiedziałam się też, że te dziury mozna zatkać specjalna masa
        z lakieru szpachli i wiór z podłogi albo zatkać specjalnymi listewkami. U mnie
        chyba to drugie rozwiązanie byłoby lepsze, bo dziury sa nieregularne, przy
        ścianach w ogóle ich nie ma, a w miejscach chodzonych są "ogromne". Właśnie o
        "zdejmowaniu" desek sie dowiedziałam, że skoro są przybite gwoździami to moga
        zostać uszkodzone. Czy Ty miałas podobny problem? Chciałabym się dowiedzieć czy
        ktos cos podobnego robił i jakie ma doświadczenia. Pozdrawiam
        • ewaktw Re: Podłoga z desek - prośba o radę 14.08.06, 10:38
          Ja miałam podobne deski, z tym, że położone zostały w roku 1911!! Przez lata
          były pomalowane olejną farbą. Dałam je wycyklinować, co było nie lada wyzwaniem
          dla cykliniarza, szpary uzupełniono właśnie taką jakąś zaprawą i całość
          polakierowano. Mieszkałam z tymi deskami 9 lat, w niektórych miejscach deski
          skrzypiały i tego nie dało się wyeliminować i było dość wkurzające, w
          przedpokoju bardzo szybko wykruszyła się ta zaprawa ze spoin i zdecydowaliśmy
          się po 5 latach wymienić podłogę, natomiast w pokojach deski wyglądały pięknie.
          Wprawdzie po 9 latach zaczęliśmy myśleć powoli o cyklinowaniu ponownym (główny
          niszczyciel to nasz pies), ale zdążyliśmy zmienić mieszkanie, więc do tego nie
          doszło. W każdym razie nie było osoby, która nie zachwycałaby się naszą
          podłogą :))
          • kotka.pilotka Re: Podłoga z desek - prośba o radę 14.08.06, 18:25
            Nie dziwie się, że wszyscy sie zachwycali tą podłogą, bo na pewno była piękna,
            mnie też najbardziej zachwyciła podłoga jak przyszłam zobaczyc moje obecne
            mieszkanie :)) Na dodatek ścinay są niewygładzone i pomalowane na biało, więc
            całość ma klimat jak dom na wsi :)) Moje deski były podobno długo przykryte
            wykładziną. Wyczytałam też, że jeśli deski mają pióro - wpust to wtedy można je
            uzupełnić taka zaprawą, jeśli nie - trzeba je przełożyć.
            • malfina Re: Podłoga z desek - prośba o radę 14.08.06, 20:40
              Ja jestem właśnie na etapie robienia swojej podłogi, a raczej jej odnawiania.
              Deski mają przynajmniej z 60 lat, przez chyba 30 lat przykryte były plyta
              pilśniową i linoleum, gdzieniegdzie była, jak się okazało, papa przylepiona na
              lepik i inne niespodzianki. A, i oczywiście paskudna brązowa olejna farba. Ale
              wszystko już zdarte i gołe deski leżą, czekając na dalszą pracę, w tym
              uzupełnianie szpar. Gościu, który to robi wbija w te szpary kliny z drewnianych
              cieniutkich listewek. Docina te szpary troche piłą i tam wbija kliny. Kliny są
              jaśniejsze, ale po polakierowaniu może to podkreslić układ desek. Jakby
              znalazły się starsze dechy, a co za tym idzie ciemniejsze, to kliny prawie w
              ogóle byłyby niewidoczne. Myślę, że to lepszy sposób niż wpychanie w te szpary
              jakichś mazi.
              Zresztą z taką podłogą dobry cykliniarz umie zrobić cuda. Np. tak wstawić
              wstawkę w miejscu uszkodzenia podłogi, że baaaaardzo się będzie trzeba
              przyjrzeć, żeby ją wypatrzeć.
              Powodzenia :-)
              • kotka.pilotka Re: Podłoga z desek - prośba o radę 14.08.06, 21:01
                A masz to pióro - wpust? Pewnie tak skoro da się wepchac te kliny. Widziałam na
                róznych forach zdjęcia gotowych podłóg z takimi klinami, bardzo ładnie to wygląda.
                Dziekuje i wzajemnie powodzenia :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka