savilala
30.09.09, 22:19
Czytam to forum i dochodzę do wniosku ze co niektórym dziewczynom się w głowie poprzewracało od czytania cosmo lub innego typu bzdur. Wyprano Wam mózgi, wmówiono (a dokładnie męzczyźni) że trzeba faceta traktowac tak i tak Trzeba mu dawać max luzu, mało wymagac i inne bla bla bla Puszczac na wieczory kawalerskie ze striptizerkami (co w zyciu najcześciej kończy sie na wieczorze z dziwkami) i jeszcze ich na takie balangi zawozić !!! (cyt. niejakiej rzod-kiewki z tego forum)
Chcecie byc cool super dziewczyny tolerancyjne i wspaniałomyslne na wszystko sie godzace - myslicie ze wtedy z Wami będzie i będzie Was bardziej kochał - Otóż w zyciu takie postepowanie kobiety przeklada sie na brak szacunku ze strony męzczyzny- A jeśli któraś inteligentniejsza bedzie to z czasem zobaczy ze i do samej siebie. To brak szacunku do własnej osoby.
Wbrew pozorom faceta należy trzymac krótko - Jemu wystarczy sam fakt ze bedzie miał poczucie ze tak nie jest! Ale to juz kobieca głowa w tym jak to osiągnąc Niestety co niektore z was mam wrazenie pojmują tę zasadę zbyt "dosłownie" i na wszystko facetowi pozwalają, mysląc tym samym ze ich nie opuści bo ma przeciez taką cudowną wyrozumialą wspaniałomyslną kobiete w domu!. Otóż moje drogie zaufanie to piekna rzecz ale....takie pozwalanki na pewne zachowania prowadza prędzej czy później to zdrady. Facet ma łatwo, za łatwo...i przestaje to doceniac Po prostu nudzi sie. A facet lubi sie starac zabiegac i walczyc o kobiete- lubi mieć poczucie ze jeszcze jej nie zdobył. Decyzja nalezy do Was. Błagam tylko nie mieszajcie rozsadnie myslacym kobietom w głowach i żyjcie sobie w swoim lightowym stylu. Pytanie które na tym lepiej wyjdą w życiu jest akurat dla mnie pytaniem retorycznym.
Pozdrawiam