livian
19.10.10, 15:43
zażyczył sobie parówkę. Cztery parówki. Ugotowałam mu dwie - zobaczył to na talerzu i pretensje - ja chciałem czteryyy!!! No to ja ciach przez środek obie prówki widelcem - i natychmiast reakcja: no tak może byc. A sekundę potem: A teraz mi pokrój. Na dwucentmetrowe kęski wszystko poszło, ale najpierw parówki musiały być cztery :)
Jak mam z nim takie numerki to wówczas natychmiast widzę sens posiadania dzieci - no po prostu fajne są :)