Dodaj do ulubionych

anonimowosc i bezkarnosc?

23.04.04, 15:25
jestem niepomiernie zdziwiona wypowiedziami krytykujacymi postepek
soczewicy.. zwlaszcza te argumenty, ze siec jest 'na niby' 'dla zabawy' i
odrebnym, nierzeczywistym swiatem, w ktorym nie obowiazuja zasady
z 'rzeczywistosci'.

otoz - prosze to przyjac do wiadomosci - obowiazuja tak samo, i za WSZYSTKO
CO ZROBISZ W SIECI MOZESZ PONIESC KONSEKWENCJE. wymierzone przez adminow lub
w zyciu rzeczywistym. pornografia dziecieca, wlamania na serwery, kradzieze
nr kart kredytowych, nielegalne oprogramowanie - bedziecie sie tlumaczyc
prokuratorowi, ze to tylko przeciez siec, nie dzieje sie naprawde, to tylko
bity?

czy pracodawca nie ma prawa wiedziec, ze osoba ktora zatrudnia do kontaktow z
klientami jest zlosliwa, wulgarna psychopatka? a gdyby okazalo sie, ze marta
jest np nauczycielka? przedszkolanka?

popatrzcie na siebie - ile z was pisalo tak obrazliwe i niekulturalne listy
gdziekolwiek? czy czlowiek ktory tak sie zachowuje, w zyciu rzeczywistym moze
byc _naprawde_ normalnym i milym czlowiekiem?

Obowiazuja reguly - istnieje netykieta i rozne regulaminy. czesto spolecznosc
danej grupy/kanalu/forum sama reguluje porzadek. dostosowanie do ogolnie
przyjetych norm spolecznych. obrazanie i wyzwiska nie sa norma _nigdzie_.
mozecie to nazwac samosadem.

To, co zrobila soczewica, jest rzecza normalna i powszechnie akceptowana.
Jesli jakis osobnik wykazuje sie kompletnym brakiem jakichkolwiek zahamowan w
obrazaniu innych ludzi i nie reaguje na zwracanie mu uwagi, ostrzezenia oraz
prosby, komplet jego listow laduje u pracodawcy/dyrektora szkoly.

To brutalny ale skuteczny sposob na takich delikwentow.

Zapewne te same osoby, ktore uzalaja sie nad Marta, udzielaja sie w watkach
na temat nieskutecznosci prawa w Polsce, tego, ze bandziorzy chodza bezkarni,
ze zwykly czlowiek boi sie wyjsc na ulice.

To wlasnie z takich postaw rodzi sie taka patologia, kiedy czlowiek
napadniety we wlasnym mieszkaniu zabija napastnika i zostaje za to skazany na
wiezienie.

Przypomina mi sie motyw, przed sadem stanela dziewczyna za to, ze zabila
faceta ktory usilowal ja zgwalcic. Wsrod kolesi i rodzinki chlopaka panowala
taka sama jak na soczewice nagonka na dziewczyne 'bo on tylko przeciez chcial
podupczyc, jak to chlop, a ona wogle sie na zartach nie znala'.

honeytea
Obserwuj wątek
    • owca Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 15:41

      argumentów padło już bardzo dużo
      jak widać ciągle za mało aby przekonać tych, którzy wolą sobie zostawić
      wirtualny margines na leczenie swoich kompleksów i wyładowywanie frustracji

      pozdrawiam
      owca

      _,,,٢ة إ ة٦,,,_
    • lee.miller Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 15:56
      Niestety to jest kompletnie nie na temat. Nic nie zrozumiałaś z tego, co
      przeczytałaś :)

      Już mi się nie chce :)
      • owca Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 16:03

        czyżby?
        możliwe, zaskakujące jest tylko to, że podobnie zrozumiało wiele osób...
        a może to nie one nie zrozumiały tematu 'zadanego' przez Triss?


        owca

        _,,,٢ة إ ة٦,,,_
        • lee.miller hihihihi :) 23.04.04, 16:27
          Twój nick jest słuszny ;)
          • owca Re: hihihihi :) 23.04.04, 17:32

            doskonały argument w dyskusji :-/

            owca

            _,,,٢ة إ ة٦,,,_
            • lee.miller Re: hihihihi :) 23.04.04, 18:09
              namierz mojego szefa :)
              • owca Re: hihihihi :( 23.04.04, 18:21

                bez komentarza


                owca

                _,,,٢ة إ ة٦,,,_
                • lee.miller Re: hihihihi :( 23.04.04, 18:46
                  Zarzuciłaś mi motyw obrony mojego stanowiska "sama chce byc Martą". W
                  odpowiedzi zazartowałam z Twojego nicka zamiast odpłacić pięknym za nadobne (co
                  przecież postulujesz w związku ze sprawą) i tez z wielka serioznością zarzucić
                  niskie pobudki działania. Ty w efekcie czynisz cos ma chyba oznaczać poczucie
                  wyższości...

                  Otóż tak się składa, że wszystkie argumenty na obronę przyzwoitości posunięcia
                  soczewicy zostały obalone, a sprawa braku bana - pierwszej, naturalnej metody
                  eliminacji intruza - niewyjaśniona. Po czym obrońcy soczewicy-ofiary przeszli
                  do argumentacji ad personam :)

                  Na tym sprawa w sposób naturalny się zamyka - przynajmniej jeśli chodzi o mnie.
                  See You.
                  • owca Re: hihihihi :( 23.04.04, 19:05
                    lee.miller napisała:

                    > Zarzuciłaś mi motyw obrony mojego stanowiska "sama chce byc Martą".

                    poddałam tylko w rozwagę kto istotnie nie rozumie tematu, w którym stara się
                    dyskutować

                    > W odpowiedzi zazartowałam z Twojego nicka zamiast odpłacić pięknym za nadobne (co
                    > przecież postulujesz w związku ze sprawą) i tez z wielka serioznością zarzucić
                    > niskie pobudki działania. Ty w efekcie czynisz cos ma chyba oznaczać poczucie
                    > wyższości...

                    nie odpłacam pięknym za nadobne
                    nauczono mnie w dyskusji używać trochę innych zasad a poczucie wyższości to
                    bardziej Twoja działka niż moja...

                    > Otóż tak się składa, że wszystkie argumenty na obronę przyzwoitości posunięcia
                    > soczewicy zostały obalone,

                    ?
                    i może Ty tego dokonałaś?
                    jak na razie widzę bardzo dużo osób, które nadal uważają 'postępek Soczewicy' za
                    zupełnie naturalny, co więcej czuję w ich wypowiedziach nutę podziwu za jej
                    odwagę i skuteczność
                    i zapewniam Cię, że im więcej krzyczysz i tupiesz nóżkami tym bardziej Twoje
                    argumenty tracą na wartości


                    > a sprawa braku bana - pierwszej, naturalnej metody
                    > eliminacji intruza - niewyjaśniona.

                    z tego co mi wiadomo w czasach, kiedy odbywała się tu opisywana przez Soczewicę
                    'sprawa Marty' forum to nie miało opieki moderatora
                    interwencja admina wydaje mi się więc mało prawdopodobna

                    > Po czym obrońcy soczewicy-ofiary przeszli
                    > do argumentacji ad personam :)

                    a ty oczywiście nie pozostałaś im dłużna, prawda?
                    faktem jest, ze rozmowa podryfowała w nieciekawe strony, ale chyba przyznasz że
                    mocno się do tego przyczyniłaś...

                    > Na tym sprawa w sposób naturalny się zamyka - przynajmniej jeśli chodzi o mnie.
                    > See You.

                    grunt to nie mieć żadnych wątpliwości
                    wtedy istotnie argumenty innych są zupełnie nieistotne :-/

                    owca

                    _,,,٢ة إ ة٦,,,_
                    • lee.miller Re: hihihihi :( 23.04.04, 19:15
                      To, że ktoś uwaza, ze postępek soczewicy jest naturalny, nie ma nic wspólnego z
                      obalaniem (przez wiele osob nota bene...) mitów. Na obronę "podsądnej"
                      przedstawiano argumenty typu "skąd wiesz, że nie próbowała banować?"
                      lub "broniła powagi urzedu" :)))
                      Soczewica przynajmniej uczciwie na koniec napisała, że powodowała nią chęć
                      zemsty.

                      Zachwyty nad soczewicy odwagą sa zabawne, bo to żadna odwaga złożyć donos.

                      Uwaga o braku moderatora bezsensowna - byli admini zawodowi.

                      Ps. nie przyznaję się do zarzutu nt dryfu rozmowy. Kto kieruje się zemstą i
                      wysyła donos jest mściwym donosicielem. Tup nóżką ile chcesz - nie zmienisz
                      tego. Zachwycaj się odwagą donosiciela ale nie dziw, że jest to nazywane po
                      imieniu. Bij tego, kto Cię przezywa, ale nie dziw się, że ktoś uzna to za
                      przekroczenie granic obrony koniecznej.
                      • owca Re: hihihihi :( 23.04.04, 19:20

                        powiedz mi Lee, jak pani w szkole będzie wyzywać i szykanować Twoje dziecko to
                        też nie będziesz się 'mścić' i nie pójdziesz na skargę do dyrektora szkoły?

                        owca

                        _,,,٢ة إ ة٦,,,_
                        • lee.miller Re: hihihihi :( 23.04.04, 19:26
                          Brak analogii miedzy panią/dzieckiem a martą/soczewicą.

                          Dam Ci adekwatniejszą: kiedy jakieś dziecko mnie wyzywało w czasach
                          zamierzchłych, nigdy nie szłam do pani. Rozumiem, że Ty tak?

                          Co masz do powiedzenia na temat faktu, że nie zabanowano marty po prostu?
                          • owca Re: hihihihi :( 23.04.04, 19:34
                            lee.miller napisała:

                            > Co masz do powiedzenia na temat faktu, że nie zabanowano marty po prostu?

                            o to pytaj adminów gazety, nie mnie...
                            poza tym nie wszystkie IP można zablokować

                            owca

                            _,,,٢ة إ ة٦,,,_
                            • lee.miller Re: hihihihi :( 23.04.04, 19:40
                              owca napisała:

                              > lee.miller napisała:
                              >
                              > > Co masz do powiedzenia na temat faktu, że nie zabanowano marty po prostu?
                              >
                              > o to pytaj adminów gazety, nie mnie...
                              > poza tym nie wszystkie IP można zablokować
                              >
                              > owca
                              >

                              Nie - to jest pytanie na temat Twojej oceny faktu, że soczewica nawet o tym
                              najwyraźniej nie pomyślała. A Ty najwyraźniej uwazasz, ze do złodzieja należy
                              strzelać.

                              Jeśli IP nie jest zmienne albo delikwent nie robi sztuczek wchodzac przez różne
                              serwery, według mojej wiedzy - można go zabanowac prościutko.
                              • owca Re: hihihihi :( 23.04.04, 19:44

                                ale w takim urzędzie, w jakim pracowała p. Marta IP jest przydzielone na
                                _całą_instytucję_ - korzystają z niego dziesiątki ludzi
                                czy uważasz, że mimo to powinno być zablokowane?
                                czyżbyś postulowała zbiorową odpowiedzialność?

                                owca

                                _,,,٢ة إ ة٦,,,_
                                • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: hihihihi :(Millera nie przekonacie 23.04.04, 19:51
                                  owca napisała:

                                  >
                                  > ale w takim urzędzie, w jakim pracowała p. Marta IP jest przydzielone na
                                  > _całą_instytucję_ - korzystają z niego dziesiątki ludzi
                                  > czy uważasz, że mimo to powinno być zablokowane?
                                  > czyżbyś postulowała zbiorową odpowiedzialność?
                                  >
                                  > owca

                                  dajmy se siana. jak ta Miller nawet nierozumie, że instytucja niepożytku
                                  publicznego ma jednolite IP, to nie zrozumie NIC.
                                  Szkoda czasu i atlasu, jak mawiał niegdyśniejszy mąż Rudej, niejaki J.Atlas.
                                • lee.miller Re: hihihihi :( 23.04.04, 20:09
                                  owca napisała:

                                  >
                                  > ale w takim urzędzie, w jakim pracowała p. Marta IP jest przydzielone na
                                  > _całą_instytucję_ - korzystają z niego dziesiątki ludzi
                                  > czy uważasz, że mimo to powinno być zablokowane?
                                  > czyżbyś postulowała zbiorową odpowiedzialność?
                                  >

                                  czyżby dziesiatki ludzi z urzedu delikwentki pisały na gazecie.pl?
                                  skąd to wiesz?
                                  > owca
                                  >
                                  > _,,,٢ة إ ة٦,,,_
                                  • owca Re: hihihihi :( 23.04.04, 20:15
                                    lee.miller napisała:

                                    > czyżby dziesiatki ludzi z urzedu delikwentki pisały na gazecie.pl?
                                    > skąd to wiesz?

                                    a Ty, mimo że nie masz pewności, że nie piszą chcesz im to umienożliwić?
                                    to naprawdę wspaniały pomysł :-/

                                    owca

                                    _,,,٢ة إ ة٦,,,_
                                    • lee.miller Re: hihihihi :( 23.04.04, 20:27
                                      przyzwoita droga "walki":

                                      1.mail do adminów z zapytaniem czy się kwalifikuje do bana i, ewentualnie, czy
                                      inni urzednicy tu smarują
                                      2.to wszystko

                                      Tak, uwazam fakt, ze inni urzednicy(co do ktorych nie wiadomo, czy mają w ogole
                                      na to ochotę) nie bedą mogli tu pisać (a więc trwonić publiczna kasę, co
                                      sugerowali obrońcy soczewicy) i to tylko czasowo (!!!) za mniejsze zło niż
                                      samosąd i to niewspólmierny do czynu marty.
                                • Gość: ormo.precz Re: hihihihi :( IP: 212.20.131.* 23.04.04, 20:33
                                  owca napisała:

                                  >
                                  > ale w takim urzędzie, w jakim pracowała p. Marta IP jest przydzielone na
                                  > _całą_instytucję_ - korzystają z niego dziesiątki ludzi
                                  > czy uważasz, że mimo to powinno być zablokowane?
                                  > czyżbyś postulowała zbiorową odpowiedzialność?

                                  Zaraz, zaraz, przecież same pisałyście, że w urzędach należy pracować, a nie
                                  forumować, więc chyba krzywda pracownikom urzędu by się nie stała.
                                  Jura
                      • soczewica Re: hihihihi :( 23.04.04, 19:25
                        lee.miller napisała:

                        > Soczewica przynajmniej uczciwie na koniec napisała, że powodowała nią chęć
                        > zemsty.

                        czy słowa:
                        zgadzam się że mogło to wygladać jak zemsta
                        i
                        to była zemsta
                        są równoznaczne?
                        po raz kolejny usiłujesz wmawiać mi że powiedziałam coś co nie miało miejsca.
                        na dłuższą metę to monotonne, tak samo jak powtarzanie 'donieś do mojego szefa'.
                        • lee.miller Re: hihihihi :( 23.04.04, 19:30
                          Ani mi się sni przeszukiwac Twoje posty, więc uznam, że nie uznajesz, iż
                          kierowała Tobą chęć zemsty. Choć do obojętności etycznej się chyba przyznałas
                          czy też nie?

                          Poproszę w takim razie o odpowiedź na pytanie: dlaczego nie poprosiłas
                          gazety.pl o zabanowanie intruza tylko postanowilas intruzowi zaszkodzić?
                          • soczewica Re: hihihihi :( 23.04.04, 19:42
                            co do zabanowania - ktoś juz wcześniej odpowiedział: dlaczego odpowiedzialność
                            zbiorowa za jedną osobę? jeśli nie rozumiesz o co mi chodzi, to powinnaś
                            zgłębić zasady nakładania bana na domeny.
                            kolejny raz dostajesz odpowiedź: wybrałam metodę która poskutkowała i koniec, a
                            ty w koło macieju: ale dlaczego nie inną?
                            skoro nie pasuje ci/nie rozumiesz odpowiedzi o odpowiedialności zbiorowej, to
                            może wystarczy taka: bo właśnie taka mi się podobała

                            lee.miller napisała:

                            > Ani mi się sni przeszukiwac Twoje posty

                            i tutaj zwiędły mi uszy.
                            nie chcesz poznać sprawy dogłębnie, wolisz bić pianę na kanwie własnych
                            wyobrażeń wyrobionych po lekturze wątków ostatnich dni? to ci dopiero
                            rzeczowość i przygotowanie do dyskusji.
                            bij więc sama, bo w ten sposób do niczego nie dojdziemy, odechciało mi się
                            prowadzić z tobą jakąkolwiek rozmowę.
                            macham ci z moich nizin i do widzenia.
                            • lee.miller Re: hihihihi :( 23.04.04, 20:06
                              Co do banowania:
                              Banuje się domenę, kiedy inni z niej nie pisza i nie robi się tak na stałe. czy
                              taka sytuacja miała miejsce? Dopiero gdyby miała, miałabyś prawo mówić o
                              niechęci do odpowiedzialności zbiorowej.

                              Ja doskonale wiem, dlaczego wybrałaś tą metodę. Bo ją wolałaś. Ban jest tak
                              samo skuteczny. Ale Ty nie chciałaś, żeby zniknęła. Chciałaś ją ukarać.
                              Dlaczego nie chcesz się do tego przyznać?

                              I dlaczego oczekujesz ze inni nie będą Twojej postawy w tej sprawie oceniać z
                              etycznego punktu widzenia? Nie bardzo rozumiem.


                              > > Ani mi się sni przeszukiwac Twoje posty
                              >
                              > i tutaj zwiędły mi uszy.

                              A mnie opadły ręce, bo uwaga dotyczy tego, do czego wczoraj/dziś się
                              przyznałaś, a czego ja literalnie nie pamiętam.


                              > nie chcesz poznać sprawy dogłębnie, wolisz bić pianę na kanwie własnych
                              > wyobrażeń wyrobionych po lekturze wątków ostatnich dni? to ci dopiero
                              > rzeczowość i przygotowanie do dyskusji.
                              > bij więc sama, bo w ten sposób do niczego nie dojdziemy, odechciało mi się
                              > prowadzić z tobą jakąkolwiek rozmowę.
                              > macham ci z moich nizin i do widzenia.
                              >


                              Pa pa.
                              Lektura bluzgów marty nic nie zmieni. Doniosłas na nią.
                    • miriammiriam Re: hihihihi :( 23.04.04, 21:27
                      > poddałam tylko w rozwagę kto istotnie nie rozumie tematu, w którym stara się
                      > dyskutować

                      sorry owca, ale sie wygłupiłaś - nie tobie oceniać, kto istotnie rozumie, a kto
                      istotnie nie rozumie tematu, dodajmy tematu "'zadanego'przez Tris"
                      "zadany" temat - pewnie miało to być coś w rodzaju przenośni, ale trafiłaś w
                      sedno au rebours LOL
                      oj, owca owca istotnie nic nie kumasz z tego o czym piszesz
                      • owca Re: hihihihi :( 23.04.04, 21:30

                        czytasz tylko to co chesz wyczytać
                        spróbuj jeszcze raz od początku

                        ps. to nie ja pierwsza zakwestionowałam prawidłowe zrozumienie tematu
                        wałkowanego tu od wczoraj

                        owca

                        _,,,٢ة إ ة٦,,,_
                        • miriammiriam Re: hihihihi :( 23.04.04, 22:17
                          owca napisała:

                          >
                          > czytasz tylko to co chesz wyczytać
                          > spróbuj jeszcze raz od początku
                          >
                          > ps. to nie ja pierwsza zakwestionowałam prawidłowe zrozumienie tematu
                          > wałkowanego tu od wczoraj
                          dziękuje za rady na temat efektywnego czytania, przeczytałam bardzo dokładnie o
                          tym jak wiele osób rozumie w czym problem i jak wiele uważa, że net jest po to
                          aby wyładowywać tam swoje frustracje, świetnie że masz tak ładnie to wszystko
                          poukładane w 2 szafkach i w dodatku istotnie rozumiesz temat zadany przez tris.
                          tylko, że nie każdy kto współczuł soczewicy, gdy była obiektem docinków nadal
                          ma o niej dobre zdanie i ty chyba tego istotnie nie rozumiesz. nie jest tak, że
                          brak aprobaty dla czyjegoś agresywnego zachowania oznacza aprobatę dla jeszcze
                          bardziej agresywnego zachowania oponenta, ale po co zawracać sobie głowe takimi
                          niuansami.... waże że jest lobby nacisku na cenzurowanie forum, ba! karanie w
                          realu to właśnie lobby ma monopol na rozumienie, a reszta to plewy, jakie tam
                          plewy... zacytuje niejaką ewe z pokrewnego wątku reszta to "sfrustrowane
                          chamy".
                          tak interpretuje uwagę o tym, kto co istotnie rozumie.
    • diab.lica Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 16:08
      > czy pracodawca nie ma prawa wiedziec, ze osoba ktora zatrudnia do kontaktow z
      > klientami jest zlosliwa, wulgarna psychopatka? a gdyby okazalo sie, ze marta
      > jest np nauczycielka? przedszkolanka?


      proponuje zatem doniesc do wszystkich pracodawcow osob piszacych z pracy, a
      jest to zdecydowana wiekszosc forumowiczow. moze zaczniemy od ciebie? kto wie,
      moze jestes pielegniarka, ktora powinna teraz podawac lekarstwa pacjentowi
      zzamiast stukac na forum? mysle, ze twoj pracodawca ma prawo wiedziec co
      robisz.


      > popatrzcie na siebie - ile z was pisalo tak obrazliwe i niekulturalne listy
      > gdziekolwiek? czy czlowiek ktory tak sie zachowuje, w zyciu rzeczywistym moze
      > byc _naprawde_ normalnym i milym czlowiekiem?

      poczytaj to forum wstecz. wejdz rowniez na forum kraj, polityka, polonia i
      bedziesz miala odpowiedz na pytanie, ile osob pisze chamskie teksty.

      >> To, co zrobila soczewica, jest rzecza normalna i powszechnie akceptowana.

      jesli byloby to rzecza powszechnie akceptowalna nie odezwaloby sie tyle
      zszkowanych jej postepowaniem osob.

      > Jesli jakis osobnik wykazuje sie kompletnym brakiem jakichkolwiek zahamowan w
      > obrazaniu innych ludzi i nie reaguje na zwracanie mu uwagi, ostrzezenia oraz
      > prosby, komplet jego listow laduje u pracodawcy/dyrektora szkoly.

      najlepiej od razu poskarzyc jego rodzicom.
      • soczewica Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 16:13
        diab.lica napisała:

        > poczytaj to forum wstecz. wejdz rowniez na forum kraj, polityka, polonia i
        > bedziesz miala odpowiedz na pytanie, ile osob pisze chamskie teksty.

        tobie również to zalecam. SPRAWDŹ DOKŁADNIE jak rozwijała się tamta sprawa.

        > >> To, co zrobila soczewica, jest rzecza normalna i powszechnie akceptowa
        > na.
        > jesli byloby to rzecza powszechnie akceptowalna nie odezwaloby sie tyle
        > zszkowanych jej postepowaniem osob.

        konkrety, konkrety! zadaj sobie trud i policz ile osób przyjęło jakie
        stanowisko. mnie się nie chce, ale tobie powinno się chcieć. to ile tych
        zaszokowanych?

        > najlepiej od razu poskarzyc jego rodzicom.

        odnoszę wrażenie że nie potrafiłaś sobie poradzić z wrednym kolegą w
        przedszkolu, który zabierał ci laleczkę. zupełnie jakby było ci żal że ktoś
        potrafi bronić samego siebie nawet w sposób brutalny.
        • diab.lica Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 16:25
          > tobie również to zalecam. SPRAWDŹ DOKŁADNIE jak rozwijała się tamta sprawa.


          niuniu, pamietam, nie musze sprawdzac. marta byla chamska a ty na nia
          _donioslas_ do pracy. to drugie osobiscie uwazam za wiele gorsze.

          >
          > konkrety, konkrety! zadaj sobie trud i policz ile osób przyjęło jakie
          > stanowisko. mnie się nie chce, ale tobie powinno się chcieć.

          niuniu, wyobraz sobie, ze mnie tez sie nie chce

          > > najlepiej od razu poskarzyc jego rodzicom.
          >
          > odnoszę wrażenie że nie potrafiłaś sobie poradzić z wrednym kolegą w
          > przedszkolu, który zabierał ci laleczkę. zupełnie jakby było ci żal że ktoś
          > potrafi bronić samego siebie nawet w sposób brutalny.

          czy to naprawde pisze pani, ktora zarzuca innym uzywanie argumentow ad personam?
          odpowiadajac zas na twoje pytanie, niuniu, umialam rozwiazywac swoje konflikty
          bez kablowania pani wychowawczyni czy mamusi.


          • soczewica Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 16:33
            diab.lica napisała:


            > niuniu, wyobraz sobie, ze mnie tez sie nie chce

            jesteś gołosłowna. niuniu.

            >
            > > > najlepiej od razu poskarzyc jego rodzicom.
            > >
            > > odnoszę wrażenie że nie potrafiłaś sobie poradzić z wrednym kolegą w
            > > przedszkolu, który zabierał ci laleczkę. zupełnie jakby było ci żal że kto
            > ś
            > > potrafi bronić samego siebie nawet w sposób brutalny.
            >
            > czy to naprawde pisze pani, ktora zarzuca innym uzywanie argumentow ad
            personam?
            > odpowiadajac zas na twoje pytanie, niuniu, umialam rozwiazywac swoje
            konflikty
            > bez kablowania pani wychowawczyni czy mamusi.

            no widzisz, każdy ma swoje metody. niuniu.
            twoje były skuteczne, niuniu, moje też są skuteczne, niuniu. iks razy
            napisałaś, niuniu, to co w tym watku i nie wniosłaś nic nowego, niuniu, bo to
            że donoszenie jest uważane za naganne a mój czyn za donoszenie uważany, wiem
            już od dawna, niuniu. kręcisz się w kółko (niuniu). lepiej policz tych
            oponentów, może ruszysz z miejsca, bo mówienie po raz piąty o tym ze to donos i
            be jest nuuuudne, niunia.
            oj, jak nie jakas egzaltowana to szperaczka mózgowa, jak nie szperaczka to jakś
            pretensjonalna niunia-dzidzia-piernik.
            • diab.lica Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 16:45
              mialam nadzieje, ze zrozumiesz, dlaczego zwracalam sie do ciebie niuniu.
              w stosunku do wiekszosci swoich rozmowcow zwracasz sie w sposob protekcjonalny
              i chcialam ci na to zwrocic uwage ("misie kolorowe", "dziecinko"). ale widze,
              ze nie zrozumialas aluzji. trudno.
              papapa
              • woda_sodowa1 Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 16:50
                diab.lica napisała:

                > mialam nadzieje, ze zrozumiesz, dlaczego zwracalam sie do ciebie niuniu.
                > --
                Do mnie Niuniu zwracałaś się " niuniu " ? Odezwij się jak percepcja i recepcja
                wróca ci do normy.
                • diab.lica Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 16:52
                  > Do mnie Niuniu zwracałaś się " niuniu " ? Odezwij się jak percepcja i
                  recepcja
                  > wróca ci do normy.

                  "niuniu" zwracalam sie do soczewicy. z moja percepcja jest wszystko w porzadku.

                  • woda_sodowa1 Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 16:56
                    diab.lica napisała:

                    > > Do mnie Niuniu zwracałaś się " niuniu " ? Odezwij się jak percepcja i
                    > recepcja
                    > > wróca ci do normy.
                    >
                    > "niuniu" zwracalam sie do soczewicy. z moja percepcja jest wszystko w
                    porzadku.
                    >

                    To po co cytujesz MNIE przy swej odpowiedzi?
                    • diab.lica Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 17:01
                      >
                      > To po co cytujesz MNIE przy swej odpowiedzi?

                      w ktorym miejscu?
                      • woda_sodowa1 Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 17:15
                        diab.lica napisała:

                        > >
                        > > To po co cytujesz MNIE przy swej odpowiedzi?
                        >
                        > w ktorym miejscu?

                        sprawdź dokładne czasy postów, to sama sobie odpowiesz na tak postawione
                        pytanie.
                        • diab.lica Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 17:26
                          >
                          > sprawdź dokładne czasy postów, to sama sobie odpowiesz na tak postawione
                          > pytanie.

                          patrze na posty i moj post znajduje sie dokladnie pod postem soczewicy.
                          post soczewicy:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=12174461&a=12175651
                          moj post:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=12174461&a=12175891
                          czas nie ma tu nic do rzeczy, bo post pojawia sie pod tym, na ktory odpowiadasz.

                          czy my mowimy o tym samym watku?

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=12174461&a=12174461
              • soczewica Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 16:50
                diab.lica napisała:

                > mialam nadzieje, ze zrozumiesz, dlaczego zwracalam sie do ciebie niuniu.
                > w stosunku do wiekszosci swoich rozmowcow zwracasz sie w sposob
                protekcjonalny

                w sposób protekcjonalny, może. nawet na pewno. ale nie w sposób pretensjonalny -
                niuniu. umiejętność protekcjonalnego traktowania - z tym się trzeba urodzić,
                mała.

                > i chcialam ci na to zwrocic uwage ("misie kolorowe", "dziecinko"). ale widze,
                > ze nie zrozumialas aluzji. trudno.

                straszne! nie pojęłam. ale myślę że to jakoś przeżyjesz? co niuniu?
                papatki, ach papatki.
                • Gość: ormo.precz Re: anonimowosc i bezkarnosc? IP: 212.20.131.* 23.04.04, 16:54
                  soczewica napisała:

                  > diab.lica napisała:
                  >
                  > > mialam nadzieje, ze zrozumiesz, dlaczego zwracalam sie do ciebie niuniu.
                  > > w stosunku do wiekszosci swoich rozmowcow zwracasz sie w sposob
                  > protekcjonalny
                  >
                  > w sposób protekcjonalny, może. nawet na pewno. ale nie w sposób pretensjonalny
                  > -
                  > niuniu. umiejętność protekcjonalnego traktowania - z tym się trzeba urodzić,
                  > mała.

                  Umiejętność protekcjonalnego traktowania jako powód do dumy? Hm, ciekawe...
                  Jura
                  • soczewica Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 17:00
                    Gość portalu: ormo.precz napisał(a):

                    > Umiejętność protekcjonalnego traktowania jako powód do dumy? Hm, ciekawe...

                    dumy?
                    w zwykłym stwierdzeniu dopatrujesz się dumy? a jeśli nawet tak by było, czy
                    jest w tym coś złego? moralnie nagannego? :)

                    popatrz na to od tej strony: ktoś się chlubi, że ustępuje staruszkom miejsca w
                    autobusie. zawsze, chociażby miał pomieszanie grypy z febrą i zmutowanego
                    gronkowca, wstanie i będzie dzielnie stał. bo chce być szlachetny i ustąpić.
                    a dla mnie na przykład może być miękką pipą która nie umie zadbać o własne
                    zdrowie, nogi, kręgosłup.

                    a, nie doszukuj się tutaj osobistych doświadczeń. :)
                    • Gość: ormo.precz Re: anonimowosc i bezkarnosc? IP: 212.20.131.* 23.04.04, 17:14
                      soczewica napisała:

                      > dumy?
                      > w zwykłym stwierdzeniu dopatrujesz się dumy? a jeśli nawet tak by było, czy
                      > jest w tym coś złego? moralnie nagannego? :)

                      Tak, doszukałem się dumy i dlatego wyraziłem swoje zdziwienie. No cóż,
                      wychowałem się w czasach, gdy skromność uważano za cnotę, nie chodziłem na kursy
                      asertywności i innych psychologicznych wynalazków, ale nie narzekam - całkiem
                      dobrze mi się funkcjonuje z tym staroświeckim systemem wartości.
                      Co do moralnej naganności nie będę się wypowiadał, bo nie uważam się za
                      strażnika moralności, w przeciwieństwie do wielu na tym forum, którzy uważają,
                      że mają pełne prawo nie tylko moralnie oceniać, ale również osądzać i karać.

                      >
                      > popatrz na to od tej strony: ktoś się chlubi, że ustępuje staruszkom miejsca w
                      > autobusie. zawsze, chociażby miał pomieszanie grypy z febrą i zmutowanego
                      > gronkowca, wstanie i będzie dzielnie stał. bo chce być szlachetny i ustąpić.
                      > a dla mnie na przykład może być miękką pipą która nie umie zadbać o własne
                      > zdrowie, nogi, kręgosłup.
                      >
                      > a, nie doszukuj się tutaj osobistych doświadczeń. :)

                      A propos ustępowania miejsca. Przypomniał mi się numer jaki zrobiłem kiedyś w
                      tramwaju, podobny trochę do numerów Uroczej. Otóż ustąpiłem miejsca pewnej
                      plastykowej paniencej, takiej co to od razu widać, że codziennie kontroluje
                      swoją wagę, czy przypadkiem za bardzo nie utyła. Gdy zdziwiona spytała, dlaczego
                      ustępuję jej miejsca z udanym zdziwieniem odpowiedziałem: "A to nie jest pani w
                      ciąży?".
                      Jura
                      • soczewica Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 19:20
                        Gość portalu: ormo.precz napisał(a):

                        > Tak, doszukałem się dumy i dlatego wyraziłem swoje zdziwienie. No cóż,
                        > wychowałem się w czasach, gdy skromność uważano za cnotę, nie chodziłem na
                        kurs
                        > y
                        > asertywności i innych psychologicznych wynalazków, ale nie narzekam - całkiem
                        > dobrze mi się funkcjonuje z tym staroświeckim systemem wartości.

                        to zupełnie tak jak mi z moim. też kiedyś będzie staroświecki.

                        > A propos ustępowania miejsca. Przypomniał mi się numer jaki zrobiłem kiedyś w
                        > tramwaju, podobny trochę do numerów Uroczej. Otóż ustąpiłem miejsca pewnej
                        > plastykowej paniencej, takiej co to od razu widać, że codziennie kontroluje
                        > swoją wagę, czy przypadkiem za bardzo nie utyła. Gdy zdziwiona spytała,
                        dlaczeg
                        > o
                        > ustępuję jej miejsca z udanym zdziwieniem odpowiedziałem: "A to nie jest pani
                        w
                        > ciąży?".

                        świntuch :)))))))))))))
                        jeśli o mnie chodzi to ostatnio mi właśnie ustępują miejsca - chyba wyglądam na
                        straszliwie zabiedzonego bladziaka - słońce to wróg.
                      • miriammiriam Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 21:53


                        > asertywności i innych psychologicznych wynalazków,

                        protekcjonalność nie ma z asertywnością nic wspólnego, w sposób protekcjonalny
                        zachowują się niemiłe osoby sprawujące władzę, ale jeśli zachowują się tak
                        jednostki pozbawione tego przywileju jest to już tylko zwykłe prostactwo

                • diab.lica Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 17:00
                  > w sposób protekcjonalny, może. nawet na pewno. ale nie w sposób
                  pretensjonalny
                  > -
                  > niuniu. umiejętność protekcjonalnego traktowania - z tym się trzeba urodzić,
                  > mała.

                  soczewico, czy ty naprawde nie widzisz, ze z kazdym swoim postem coraz bardziej
                  sie pograzasz?
                  • soczewica Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 17:03
                    diab.lica napisała:

                    > soczewico, czy ty naprawde nie widzisz, ze z kazdym swoim postem coraz
                    bardziej
                    > sie pograzasz?

                    nie, nie widzę diab.lico, natomiast widzę że spodziewanych konkretów od ciebie
                    nie dostanę, tylko jakieś ogólniki i wyświechtane formułki, tym
                    razem 'pogrążasz się'.
                    jak chcesz mieć tą satysfakcję żeby mieć ostatnie słowo, to jeszcze chwilę
                    poczekaj, zaraz mi się znudzi.
                  • Gość: antydiablica Diablico -anonimowosc i bezkarnosc? IP: *.acn.pl 23.04.04, 17:03
                    mam nadzieję, że nie tracisz rozeznania, że to TYLKO twoja opinia i nie
                    narzucach swych sadów innym ?
                    • diab.lica Re: Diablico -anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 17:07
                      Gość portalu: antydiablica napisał(a):

                      > mam nadzieję, że nie tracisz rozeznania, że to TYLKO twoja opinia i nie
                      > narzucach swych sadów innym ?

                      to moja opinia i _byc_moze_ paru innych osob. absolutnie jej nie narzucam nikomu
                      szanowna antydiablico.
                • miriammiriam Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 21:47
                  >umiejętność protekcjonalnego traktowania - z tym się trzeba urodzić,

                  kiciu, pomyliła ci sie umiejętność z ułomnością
                  chyba że jesteś nabzdyczoną baronową i wołasz właśnie na pachołka
                  w każdej innej sytuacji nie powinno cie dziwić, że takie zachowanie
                  wyzwala "nękanie" powinnaś się raczej cieszyć, że nadal masz wszystkie zęby,
                  gdyż reakcje na impertynencję bywają czasem proporcjonalne inaczej

          • woda_sodowa1 NIUNIU - : anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 16:44
            diab.lica napisała:

            > > > odpowiadajac zas na twoje pytanie, niuniu, umialam rozwiazywac swoje
            konflikty
            > bez kablowania pani wychowawczyni czy mamusi.
            >
            >
            Bo ty, niuniu- STRUSIU , tylko łeb pusty w piasek byś potrafiła w analogicznej
            sytuacji schować a następnie skupiłabyś się nad zachwytami nad
            własną "szlachetnością "
            • lee.miller a Ty Niuniu? :DDDDD 23.04.04, 16:52
              Nie słyszałas o takiej opcji, jak zabanowanie delikwentki? O ilez to
              prostsze...Ale widocznie dla "ofiary mobbingu" mniej satysfakcjonujące ;)
              • soczewica Re: a Ty Niuniu? :DDDDD 23.04.04, 17:01
                lee.miller napisała:

                > Ale widocznie dla "ofiary mobbingu" mniej satysfakcjonujące ;)

                oczywiście że tak. satysfakcja to podstawa.
                ;)
                • lee.miller Re: a Ty Niuniu? :DDDDD 23.04.04, 17:07
                  to uwazaj, zebyś nie trafiła na równą sobie ;)))
                  • soczewica Re: a Ty Niuniu? :DDDDD 23.04.04, 17:17
                    lee.miller napisała:

                    > to uwazaj, zebyś nie trafiła na równą sobie ;)))

                    dobrze, będę uważać. czy teraz ze mnie zejdziesz?
                    • lee.miller Re: a Ty Niuniu? :DDDDD 23.04.04, 17:54
                      ja na Ciebie wsiadam?
                      czy już wystarczająco, żeby wszcząć poszukiwania mojego pracodawcy?

                      zrozum, że to nie jest spór o "jedna pani drugiej pani" tylko o zjawisko, ktore
                      dotyka takich rzeczy jak prawo, e-cywilizacja, etyka...naprawde to nie Ty
                      jestes taka fascynująca. Wystąpiłas jako aktor w pewnej sztuce i toczy sie
                      dyskusja na temat postaw postaci. Więc nie próbuj cenzurowac osadów.
      • honeytea Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 17:04
        > proponuje zatem doniesc do wszystkich pracodawcow osob piszacych z pracy, a
        > jest to zdecydowana wiekszosc forumowiczow. moze zaczniemy od ciebie?

        widze, ze o to rozbija sie sprawa.
        dlatego - zdaje sie - porzadni i normalni ludzie biora strone marty, majac na
        uwadze swoja wlasna skore i 'grzeszki'? poczuli, ze bron, jaka bronila sie
        soczewica, moze byc wykorzystywana przeciwko nim.

        otoz, jako rzekl jakis medrzec, jesli nie masz nic na sumieniu, to nie masz co
        sie bac. jest przeciez roznica miedzy zwyklym siedzeniem na necie w pracy (o
        czym szefowie zapewne wiedza i przymykaja oczy jesli ktos nie przegina) a
        wysylaniem tresci tak skrajnie wulgarnych i obrazliwych jakich nie powstydzilby
        sie bandzior recydywista.

        nikt nie twierdzi - no, przynajmniej ja nie twierdze - ze nalezy zglaszac
        pracodawcom fakt, ze ktos siedzi na forum w czasie pracy, i nikt nie wpadlby
        raczej na taki pomysl. inaczej internet opustoszalby prawie calkowicie ;)

        zauwaz, ze marta nie zaszkodzila sobie samym faktem pisania na forum w czasie
        pracy. wielu tutaj pisze i nikt ich nie 'kabluje'. zaszkodzila sobie swoim
        postepowaniem, lamaniem zasad i wiara we wlasna bezkarnosc.

        rozroznij roznice zdan na forum, czy nawet klotnie i wzajemna niechec - co nie
        jest nigdzie przestepstwem ani wykroczeniem - od obrzucania kogos wulgaryzmami
        i obelgami.

        to, co wyprawiala marta, nie bylo juz nawet zacieta internetowa dyskusja. to
        bylo psychopatyczne przesladowanie, ktore jest jawnym atakiem niezaleznie od
        tego, czy robisz to przez internet, telefon czy pod czyims oknem.

        > jesli byloby to rzecza powszechnie akceptowalna nie odezwaloby sie tyle
        > zszkowanych jej postepowaniem osob.

        coz, na FK przewija sie zbyt wiele osob, aby wylonila sie jakas spolecznosc i
        zawiazala jakas solidarnosc. tutaj kazdy walczy sobie wlasnymi zebami i rekami,
        kazde 'sprzymierzenia' oznaczaja TWA ktore nalezy obszczekac i rozszarpac, nie
        ma mozliwego ruchu tak, aby ktos nie zaczal krytykowac i ujadac. nic dziwnego,
        ze w przypadku trolli spolecznosc forumowa nie staje murem, a tworzenie klotni
        i podzialow tylko trolle zacheca.

        > > prosby, komplet jego listow laduje u pracodawcy/dyrektora szkoly.
        > najlepiej od razu poskarzyc jego rodzicom.

        negujesz prawo do wlasnej obrony?
        jesli mnie ktos uderzy, niech liczy sie z tym, ze oddam.

        honeytea

        PS. pisze z domu. o ok 13.00 wrocilam z zajec na uczelni, jesli to ma dla
        ciebie jakies znaczenie.
        • diab.lica Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 17:22
          > widze, ze o to rozbija sie sprawa.
          > dlatego - zdaje sie - porzadni i normalni ludzie biora strone marty, majac na
          > uwadze swoja wlasna skore i 'grzeszki'? poczuli, ze bron, jaka bronila sie
          > soczewica, moze byc wykorzystywana przeciwko nim.

          nie wydaje mi sie.

          > otoz, jako rzekl jakis medrzec, jesli nie masz nic na sumieniu, to nie masz
          co
          > sie bac. jest przeciez roznica miedzy zwyklym siedzeniem na necie w pracy (o
          > czym szefowie zapewne wiedza i przymykaja oczy jesli ktos nie przegina) a
          > wysylaniem tresci tak skrajnie wulgarnych i obrazliwych jakich nie
          powstydzilby
          >
          > sie bandzior recydywista.

          z punktu widzenia pracodawcy roznica zadna, bo pracownik w tym czasie nie
          pracuje.


          > zauwaz, ze marta nie zaszkodzila sobie samym faktem pisania na forum w czasie
          > pracy. wielu tutaj pisze i nikt ich nie 'kabluje'. zaszkodzila sobie swoim
          > postepowaniem, lamaniem zasad i wiara we wlasna bezkarnosc.

          jesli problem byl nie w tym, ze pisala z pracy tylko w tym, ze teksty byly
          chamskie to dlaczego zdecydowano sie rozwiazac problem poprzez pracodawce?
          trzeba bylo wystapic do sadu, choc mysle, ze wytaczanie procesu o bycie
          nazwana "pasztem" na forum dyskusyjnym nie zostaloby przez nikogo potraktowane
          powaznie.

          > rozroznij roznice zdan na forum, czy nawet klotnie i wzajemna niechec - co
          nie
          > jest nigdzie przestepstwem ani wykroczeniem - od obrzucania kogos
          wulgaryzmami
          > i obelgami.

          > negujesz prawo do wlasnej obrony?
          > jesli mnie ktos uderzy, niech liczy sie z tym, ze oddam.

          oddaj. ale jesli ktos na ciebie na ulicy powie "pasztet" a ty w odpowiedzi ja
          zabijesz, to bedziesz miala problemy, bo reakcja niewpolmierna do czynu.

          > honeytea
          >
          > PS. pisze z domu. o ok 13.00 wrocilam z zajec na uczelni, jesli to ma dla
          > ciebie jakies znaczenie.

          nie ma zadnego, ja nie skladam donosow.
          przy okazji, tez pisze z domu a jesli ktos chce zawiadomic mojego szefa
          informuje, ze sama nim jestem (mam wolny zawod) i wszelkie skargi nalezy
          kierowac bezposrednio do mnie.
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 17:30
            diab.lica napisała:

            > > przy okazji, tez pisze z domu a jesli ktos chce zawiadomic mojego szefa
            > informuje, ze sama nim jestem (mam wolny zawod) i wszelkie skargi nalezy
            > kierowac bezposrednio do mnie.

            To masz szczęście , bo tylko własną firmę zaniedbujesz a nie trwonisz nasze
            podatki, płacone głównie na budżetówkę.
            Ale stop! - bo gadnie o sprawach oczywistych jest jednak uwłaczajace. Nawet
            intelektowi płazińca.
    • soczewica Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 16:09
      głos w sprawie zabrało kilka osób, które pisząc "nie znam dokładnie tamtej
      sprawy, ale sądzę tak i tak" wystawiły sobie dość kompromitującą opinię.
      nie jest dla mnie żadnym autorytetem osoba która potępia i jako niskie ocenia
      moje zachowanie (donos do domniemanego szefa) jako mściwe i złośliwe, a potem
      sama w sposób pozornie eleganki próbuje mieszać mnie z błotem (oczywiście za
      pomocą czystego kijka trzymanego przez koronkową rękawiczkę).

      lee.miller: dokładnie o to chodzi o co mówi honey w tym wątku. to nie moja
      wina, że nagle zaczęłaś zjeżdżać w personalno-ideologiczną stronę, mieszając do
      tego swoją wiedzę na temat tego co ja myślę.
      dobrze że ci się już nie chce, naprawdę. w odróżnieniu ode mnie wcale nie
      jesteś wrzaksliwą osobą broniącą do upadłego swoich interesów i głęboko wierzę
      że już nie odezwiesz się ani słowem.
      • lee.miller Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 16:28
        To co jest kompromitujące, to przeswiadczenie, ze ludzie rozmawiaja o Tobie,
        podczas, gdy mówią o czyms zupełnie innym. To swiadczy o manii przesladowczej ;)
        • betty-bt Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 16:30
          O tyle to ciekawe, ze nie rozmawiajac o soczewie, w co drugim poscie pada jej
          nick. Ciekawe...
          • lee.miller Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 16:50
            Rozmawiamy o MODELU SYTUACJI. Paniał? ;)
            Zaraz ktos napisze, że rozmawiamy o Krysi Iksińskiej z miasta Y, ktora uzywa tu
            nicka soczewica. Myli Wam się obywatele real z tym teatrem czy tez cyrkiem pod
            tytułem forum internetowe :)
            • soczewica Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 16:56
              lee.miller napisała:

              > nicka soczewica. Myli Wam się obywatele real z tym teatrem czy tez cyrkiem
              pod
              > tytułem forum internetowe :)

              to nie teatr ani cyrk.
              to virtual reality.
              _rzeczywistość_ wirtualna. rozmawiałabyś ze mną tak jak tutaj, siedząc tuż
              obok? tylko szczerze. padłyby takie słowa? z mojej strony owszem, może już mam
              kawałek procesora zamiast serca i wiatraczek zamiast sumienia, ale jestem
              jednowymiarowa (co nie znaczy płaska).
              zbrodnię, wykroczenie czy oszczerstwo można popełnić i tu i tu. chcesz cyrku,
              to sprawdź czy się gdzieś pod miastem nie rozłożyli, sezon nadchodzi.
              • podomka_cioci_sabci A daj juz sobie spokoj! 23.04.04, 17:02
                Wez olej te cale towarzystwo. Nie musisz im sie z niczego tlumaczyc, zrobilas
                tak a nie inaczej, Twoja sprawa. Jedyne co mozna Tobie zarzucic, to niepotrzebne
                pokazywanie zdjecia, nawet jakbys byla miss california to osoba pokroju Marty by
                sie przypieprzyla, ten typ tak ma.
                • soczewica Re: A daj juz sobie spokoj! 23.04.04, 17:05
                  podomka_cioci_sabci napisała:

                  > Wez olej te cale towarzystwo. Nie musisz im sie z niczego tlumaczyc, zrobilas
                  > tak a nie inaczej, Twoja sprawa. Jedyne co mozna Tobie zarzucic, to
                  niepotrzebn
                  > e
                  > pokazywanie zdjecia, nawet jakbys byla miss california to osoba pokroju Marty
                  b
                  > y
                  > sie przypieprzyla, ten typ tak ma.

                  podomka, pomimo że kiedyś miałam ochotę cię sklepać delikatnie, w niewiadomy
                  sposób cię polubiłam. to tak zupełnie poza tematem.
                  :)
                  ot, przyjemne odkrycie dnia dzisiejszego.
                  • podomka_cioci_sabci Re: A daj juz sobie spokoj! 23.04.04, 17:23
                    No pamietam, bylam nieznosna i jechalam na Ciebie rowno. Juz nie pamietam
                    dlaczego. hehe, chyba mam nawet Twojego maila z numerem telefonu, chcialas
                    "zywej" konfrontacji. Swoja droga dobrze, ze nie podawalas numeru Marcie, bo
                    bys chyba musiala zmienic komorke:)
                    • soczewica Re: A daj juz sobie spokoj! 23.04.04, 17:27
                      podomka_cioci_sabci napisała:

                      > No pamietam, bylam nieznosna i jechalam na Ciebie rowno. Juz nie pamietam
                      > dlaczego. hehe, chyba mam nawet Twojego maila z numerem telefonu, chcialas
                      > "zywej" konfrontacji. Swoja droga dobrze, ze nie podawalas numeru Marcie, bo
                      > bys chyba musiala zmienic komorke:)

                      łech.
                      tja.
                      tylko nie dzwoń do mnie o piątej rano, buagam :>
                      a jakbys była w krakowie to się odezwij ;-)
                      ale się porobiło.
                      *westchnienie*
                    • betty-bt Podomko! 23.04.04, 17:55
                      No prosze jaka niespodzianka... Tak troche sie zmienilas. Jakby wyciszylas
                      ciut :)
                      Chyba juz sie nie gniewasz o ta podomke w piwialni i walki na glowie? ;)))
                      No nie musialas mi w sumie tak nawrzucac potem, ale ja juz zapomnialam. Co
                      tam... To rok temu bylo mniej-wiecej :)
                      Pamietam jak dzis, ze bylas przekonana i probowalas tez wszystkich przekonac,
                      ze soczewa i ja to jedna osoba i ze "lekkich obyczajow" jestesmy ;)))
                      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Podomko! 23.04.04, 18:02
                        betty-bt napisała:

                        > No prosze jaka niespodzianka... Tak troche sie zmienilas. Jakby wyciszylas
                        > ciut :)
                        > Chyba juz sie nie gniewasz o ta podomke w piwialni i walki na glowie? ;)))
                        > No nie musialas mi w sumie tak nawrzucac potem, ale ja juz zapomnialam. Co
                        > tam... To rok temu bylo mniej-wiecej :)
                        > Pamietam jak dzis, ze bylas przekonana i probowalas tez wszystkich przekonac,
                        > ze soczewa i ja to jedna osoba i ze "lekkich obyczajow" jestesmy ;)))

                        Jak miło zobaczyć, że jednak obyczaje i natura ludzka podlegają ewolucji,...
                        bo nieraz myslę, że te faktory są constans i wiedza nabywana w miarę życia i
                        potyczek z nim się łaczących, są jedynie >> prostą_równoległą <<
                        >
              • lee.miller Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 17:06
                Jakie słowa czy by do Ciebie padły? Te, które skierowałam wyżej do kogoś
                innego? Czy znów napiszesz, że podpinam się pod cudzy post, żeby ustawic na
                Ciebie pułapkę?

                W skrócie i szczerze:
                1.lekkomyślnie wrzuciłaś swoją facjatę nie przewidując, że ktoś Cię namierzy.
                2.Zamiast olać "spammerkę" - jak wynika z tych 2 megawatków - prowadziłaś z nią
                dialog nakrecając mola.
                3.zamiast zabanowac koleżankę, postanowiłas dokonac aktu zemsty donosząc na nią
                pracodawcy.


                To jest cyrk. Poważni ludzie publikują tu głupoty - wiem, bo wielu znam
                realnie. Wchodza w role, jak adwokat, ktory broni klienta bez wzgladu na jego
                winę czy jej brak. Oraz wygłupiają się.

                Kiedy ktoś przestaje robić sobie jaja z "soczewicy" a zaczyna z Krysi
                Iksińskiej z miasta Y uzywającej nicka soczewica, należy mu to uniemożliwić
                BANUJĄC, a nie dokonując samosądu. Jeśli olanie przerasta Twoje możliwości.

                Wsjo.
                • soczewica błąd 23.04.04, 17:24
                  lee.miller napisała:


                  > W skrócie i szczerze:
                  > 1.lekkomyślnie wrzuciłaś swoją facjatę nie przewidując, że ktoś Cię namierzy.

                  co masz namyśli mówiąc że namierzy? że będzie tygodniami pisał że na widok
                  mojej twarzy się porzygał?
                  jesli to, to faktycznie tego nie przewidziałam. jakoś mi, uważasz, nie przyszło
                  do głowy :-|

                  > 2.Zamiast olać "spammerkę" - jak wynika z tych 2 megawatków - prowadziłaś z
                  nią dialog nakrecając mola.

                  trzeba było to sprawdzić, zamiast wysnuwać z wątków. prosiłam o zaprzestanie
                  ataków. czy to się nazywa nakręcanie?

                  > 3.zamiast zabanowac koleżankę, postanowiłas dokonac aktu zemsty donosząc na
                  nią pracodawcy.

                  bo jestem:
                  pamiętliwa
                  cierpliwa
                  wybieram metodę skuteczną
                  mało mnie interesują rozważania o wartości moralnej danej metody, grunt żeby
                  działało

                  > To jest cyrk. Poważni ludzie publikują tu głupoty - wiem, bo wielu znam
                  > realnie.

                  ja też znam realnie, ale moi znajomi raczej głupot nie publikują.


                  > Kiedy ktoś przestaje robić sobie jaja z "soczewicy" a zaczyna z Krysi
                  > Iksińskiej z miasta Y uzywającej nicka soczewica, należy mu to uniemożliwić
                  > BANUJĄC, a nie dokonując samosądu. Jeśli olanie przerasta Twoje możliwości.

                  to jest twoje podejście do sprawy, i dopóki nie łamiesz prawa możesz tak
                  myśleć. a ja mogę posuwać się do radykalniejszych metod, dopóki nie skorumpuję
                  nikogo z wyborczej, żeby mi wystawił usera na widelcu.
                  tyle.
                  • lee.miller Re: błąd 23.04.04, 17:49
                    soczewica napisała:

                    > lee.miller napisała:
                    >
                    >
                    > > W skrócie i szczerze:
                    > > 1.lekkomyślnie wrzuciłaś swoją facjatę nie przewidując, że ktoś Cię namier
                    > zy.
                    >
                    > co masz namyśli mówiąc że namierzy? że będzie tygodniami pisał że na widok
                    > mojej twarzy się porzygał?
                    > jesli to, to faktycznie tego nie przewidziałam. jakoś mi, uważasz, nie
                    przyszło
                    >
                    > do głowy :-|


                    Przeczytałam w megawatkach, że zaczęto wywlekać Twoje sprawy prywatne. Ty sama
                    pisałas coś o nasmiewaniu się z Twoich znajomych. Rozumiem, że pani owa odkryła
                    kim w realu jesteś?

                    Jeśli to nie miało miejsca i tylko bluzgała, tym mniejsza jej wina.


                    >
                    > > 2.Zamiast olać "spammerkę" - jak wynika z tych 2 megawatków - prowadziłaś
                    > z
                    > nią dialog nakrecając mola.
                    >
                    > trzeba było to sprawdzić, zamiast wysnuwać z wątków. prosiłam o zaprzestanie
                    > ataków. czy to się nazywa nakręcanie?


                    Tak. To jest podtrzymywanie kontaktu. Celem takiej osoby jest Twoje
                    zdenerwowanie - wszystko jedno, czy ujawnisz zlośc pisząć "ty taka owaka" czy
                    też grozisz jej czy prosisz. Nakręcało ją to, że chcesz z nia wchodzić w
                    interakcję.




                    >
                    > > 3.zamiast zabanowac koleżankę, postanowiłas dokonac aktu zemsty donosząc n
                    > a
                    > nią pracodawcy.
                    >
                    > bo jestem:
                    > pamiętliwa
                    > cierpliwa
                    > wybieram metodę skuteczną
                    > mało mnie interesują rozważania o wartości moralnej danej metody, grunt żeby
                    > działało


                    Zabanowanie jest metoda równie skuteczną.
                    To, co piszesz, świadczy o tym, że powodowała Tobą chęć zemsty, wbrew temu, co
                    twoi obrońcy sugerują. Tym samym jesteś równa Marcie i nie dziw się, że
                    spotykasz się tu z krytyką.




                    >
                    > > To jest cyrk. Poważni ludzie publikują tu głupoty - wiem, bo wielu znam
                    > > realnie.
                    >
                    > ja też znam realnie, ale moi znajomi raczej głupot nie publikują.


                    ergo: nie wszystko wiedziałaś...

                    >
                    >
                    > > Kiedy ktoś przestaje robić sobie jaja z "soczewicy" a zaczyna z Krysi
                    > > Iksińskiej z miasta Y uzywającej nicka soczewica, należy mu to uniemożliwi
                    > ć
                    > > BANUJĄC, a nie dokonując samosądu. Jeśli olanie przerasta Twoje możliwości
                    > .
                    >
                    > to jest twoje podejście do sprawy, i dopóki nie łamiesz prawa możesz tak
                    > myśleć. a ja mogę posuwać się do radykalniejszych metod, dopóki nie
                    skorumpuję
                    > nikogo z wyborczej, żeby mi wystawił usera na widelcu.
                    > tyle.

                    Moge myśleżć wszystko, a nie tylko to, co nie lamie prawa :))))

                    Faktem jest, że zadałas sobie trud wykonania manewru, zbednego, zabierającego
                    wiecej czasu. Nie interesowało Cię, zeby przestała, co mozna bylo osiągnąc w
                    łatwy, cywilizowany sposób (ban) tylko zemsta. Jesteś z siebie dumna - Twoja
                    rzecz. Nie zdziw się, kiedy komar potraktowany armatą następnym razem zrobi Ci
                    krzywdę.
                • diab.lica Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 17:32
                  > 1.lekkomyślnie wrzuciłaś swoją facjatę nie przewidując, że ktoś Cię namierzy.

                  lee, soczewicy nawet nikt nie namierzyl. marta obejrzala zdjecia, nazwala
                  soczewice pasztem a ona zamiast to olac jej odpisala i posypaly
                  sie "komplemety" z obu stron. a ciag dalszy znasz.


                  • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 17:36
                    diab.lica napisała:

                    > > 1.lekkomyślnie wrzuciłaś swoją facjatę nie przewidując, że ktoś Cię namier
                    > zy.
                    >
                    > lee, soczewicy nawet nikt nie namierzyl. marta obejrzala zdjecia, nazwala
                    > soczewice pasztem a ona zamiast to olac jej odpisala i posypaly
                    > sie "komplemety" z obu stron. a ciag dalszy znasz.
                    >
                    >
                    Dokładnie wątki odnośne przepatrzyłam. I w przeciwieństwie do ciebie wiem, że
                    krytyka fotki Soczewicy była mikro-kropelką w całym morzu obelg i wodospadach
                    chamstwa które tygodniami, jak nie miesiacami, lały się na Soczewicę.
                    • lee.miller pytanie do padalcowej 23.04.04, 17:50
                      dlaczego "miesiacami" nikt nie poprosił o pomoc administracji gazety.pl???
                      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: pytanie do padalcowej 23.04.04, 17:56
                        lee.miller napisała:

                        > dlaczego "miesiacami" nikt nie poprosił o pomoc administracji gazety.pl???

                        a skad wiesz, że nie prosił??Zapomniałam, że TY wiesz wszystko !
                        Aco ? - chcesz teraz "wsiąść" na Adminów i do tego ci ta wiedza potrzebna ?
                        • lee.miller nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie? 23.04.04, 18:06
                          ach, po co, skoro lepiej pospekulować na temat moich zamierzeń...


                          Skoro pani pisała z urzedu z "gołym" IP to znaczy, że łatwo można było ją
                          odciąć od gazety.pl co jest tu praktykowane w przypadku spamerów. Skoro nie
                          została odcięta, ja zadaję pytanie dlaczego tego nie zrobiono? Dlaczego Ty czy
                          soczewica, czy ktokolwiek "poszkodowany" nie doprowadził do tego?
                      • diab.lica Re: pytanie do padalcowej 23.04.04, 18:00
                        lee.miller napisała:

                        > dlaczego "miesiacami" nikt nie poprosił o pomoc administracji gazety.pl???

                        podejrzewam (ale nie wiem), ze dlatego, iz owe miesiace trwaly okolo tygodnia.
                        • lee.miller Re: pytanie do padalcowej 23.04.04, 18:07
                          a ja nie chce podejrzewać to się na bana nie kwalifikowało... ;)
                        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: pytanie do padalcowej 23.04.04, 19:09
                          diab.lica napisała:

                          > > podejrzewam .......
                          (ale nie wiem), ze dlatego, iz owe miesiace trwaly okolo tygodnia.

                          sprawdź sobie najpierw w wyszukiwarce, zanim zmęczysz szare podejrzeniami.
                          Może i dla ciebie będzie wtedy ambitniej, bo się pragmatyczniej do sprawy
                          odniesiesz. A szare odpoczną.
                          • owca Re: pytanie do padalcowej 23.04.04, 19:17

                            właśnie wrzuciłam w wyszukiwarkę...
                            na F Kobieta w listopadzie i grudniu aż roi się od postów p. Marty
                            dużo jest ocenzurowanych (ciekawe dlaczego?) ale co ciekawsze można sobie
                            poczytać tytuły jej wypowiedzi nie do końca zawsze cenzuralne (adminni czas
                            chyba poprawić wyszukiwarkę!)

                            pozdrawiam
                            owca

                            _,,,٢ة إ ة٦,,,_
    • mallina Re: anonimowosc i bezkarnosc? 23.04.04, 20:16
      moze kazdy co napisal kiedys choc jedno slowo na forum kobieta zalozy watek na
      temat"postepek Soczewicy - moje zdanie"..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka