honeytea
23.04.04, 15:25
jestem niepomiernie zdziwiona wypowiedziami krytykujacymi postepek
soczewicy.. zwlaszcza te argumenty, ze siec jest 'na niby' 'dla zabawy' i
odrebnym, nierzeczywistym swiatem, w ktorym nie obowiazuja zasady
z 'rzeczywistosci'.
otoz - prosze to przyjac do wiadomosci - obowiazuja tak samo, i za WSZYSTKO
CO ZROBISZ W SIECI MOZESZ PONIESC KONSEKWENCJE. wymierzone przez adminow lub
w zyciu rzeczywistym. pornografia dziecieca, wlamania na serwery, kradzieze
nr kart kredytowych, nielegalne oprogramowanie - bedziecie sie tlumaczyc
prokuratorowi, ze to tylko przeciez siec, nie dzieje sie naprawde, to tylko
bity?
czy pracodawca nie ma prawa wiedziec, ze osoba ktora zatrudnia do kontaktow z
klientami jest zlosliwa, wulgarna psychopatka? a gdyby okazalo sie, ze marta
jest np nauczycielka? przedszkolanka?
popatrzcie na siebie - ile z was pisalo tak obrazliwe i niekulturalne listy
gdziekolwiek? czy czlowiek ktory tak sie zachowuje, w zyciu rzeczywistym moze
byc _naprawde_ normalnym i milym czlowiekiem?
Obowiazuja reguly - istnieje netykieta i rozne regulaminy. czesto spolecznosc
danej grupy/kanalu/forum sama reguluje porzadek. dostosowanie do ogolnie
przyjetych norm spolecznych. obrazanie i wyzwiska nie sa norma _nigdzie_.
mozecie to nazwac samosadem.
To, co zrobila soczewica, jest rzecza normalna i powszechnie akceptowana.
Jesli jakis osobnik wykazuje sie kompletnym brakiem jakichkolwiek zahamowan w
obrazaniu innych ludzi i nie reaguje na zwracanie mu uwagi, ostrzezenia oraz
prosby, komplet jego listow laduje u pracodawcy/dyrektora szkoly.
To brutalny ale skuteczny sposob na takich delikwentow.
Zapewne te same osoby, ktore uzalaja sie nad Marta, udzielaja sie w watkach
na temat nieskutecznosci prawa w Polsce, tego, ze bandziorzy chodza bezkarni,
ze zwykly czlowiek boi sie wyjsc na ulice.
To wlasnie z takich postaw rodzi sie taka patologia, kiedy czlowiek
napadniety we wlasnym mieszkaniu zabija napastnika i zostaje za to skazany na
wiezienie.
Przypomina mi sie motyw, przed sadem stanela dziewczyna za to, ze zabila
faceta ktory usilowal ja zgwalcic. Wsrod kolesi i rodzinki chlopaka panowala
taka sama jak na soczewice nagonka na dziewczyne 'bo on tylko przeciez chcial
podupczyc, jak to chlop, a ona wogle sie na zartach nie znala'.
honeytea