gwiazdka-4
29.11.11, 20:45
Postanowiłam tu wejść i napisać bo nie daje sobie rady. Mam 23 lata, jestem po dwóch nieudanych związkach ( 2 lata i rok), skończyłam studia ale nie mam pracy, nie mam samochodu, z pieniędzmi też krucho... szukałam pracy przez ostatnie kilka miesięcy ale nic nie mogę znaleźć- a mieszkam w bardzo małej miejscowości gdzie jeszcze trudniej o pracę. Nie mam ojca tylko mamę i 2 braci ( jeden mieszka z nami ze swoją rodziną) a drugi wyjechał do dużego miasta i tam ma rodzinę. Nie mają jak pomóc bo sami mają mało pieniędzy i rodzinę na utrzymaniu. A ja czuje się taka samotna, nieporadna i biedna. Wiem, że wiele z was powie iż się użalam ale uwierzcie mi, że już nie mam sił... W domu mama mówi, że to moja wina bo nie jestem z byłymi facetami ( owszem jeden związek rozpadł się z mojej winy ale w drugim chciałam dobrze ale charaktery różne). Uważa, że już czas na mnie itd. ciągle naciska na to abym była z kimś ale co ja zrobię, że nie znalazłam sobie nikogo właściwego? Brat znowu naciska z pracą tylko, że ja się staram i nic;/ Nie mam wsparcia. Tak bardzo mi zle. Czuję, że już nic dobrego mnie nie spotka. Może zle zrobiłam rozstając się z byłym? Nawet dziś miałam atat płaczu i zadzwoniłam do byłego ( do tego gdzie sama rozwaliłam związek). On powiedział, że ma kogoś i że jest szczęśliwy i żebym nie dzwoniła więcej i uszanowała jego życie ( życzył mi również szczęscia itd). Ryczałam jak bóbr. Nie będę już dzwonić bo nie chce mu wchodzić w życie z butami ale tak bardzo mi zle. Proszę o pomoc choć pewnie to i tak niewiele da...