kasi-a789
04.09.12, 10:34
mam znajomą która już 2 razy zaprosiła mnie i moje dzieci na urodziny jej dziecka, dzieci nasze się nie znają, za pierwszym razem zapraszając mnie powiedziała mi za jaką sumę powinnam kupić prezent (wyliczyła koszt samej zabawy w fikolandzie+jedzenie), doszło to tego że wkońcu sama kupiła prezent a ja jej musiałam oddać pieniądze. W tym roku było podobnie z tym że uprzedziłam ją kupując prezent wcześniej, kupiłam oczywiście tańszy prezent niż ona sobie "wyliczyła kalkulując koszty" i była na mnie o to troche zła, dziwnie się poczułam i po całej sprawie ograniczyłam nasze kontakty. Spotkaliście się kiedyś z czyms takim?
Ja również organizuje starszej córce urodziny (w domu) ale do głowy by mi nie przyszło żeby robic liste prezentów, owszem mamy pytają się co kupic ale zawsze mówię tylko ogólnikowo, moje dziecią lubi czytac ale cieszy się ze wszystkich prezentów, a w zasadzie urodziny nie dla prezentów się organizuje