myszkin 27.08.01, 23:58 Czy seks znaczy to samo dla kobiety i mezczyzny ? Stereotyp mowi, ze mezczyznie wystarczy ladna partnerka, a kobieta do udanego seksu potrzebuje uczucia... Co o tym sadzicie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kloss Re: Czy seks znaczy to samo dla kobiety i mezczyzny ? IP: 213.77.32.* 28.08.01, 00:21 W swojej wypowiedzi zaprezentowales jeden z najbardziej prymitywnych stereotypów w tej dziedzinie. Dzięki takim poglądom kobiety postrzegają nas jako prymitywnych samców, którym wystarczy tylko ładna dupa by zaspokoić swoje chucie. A to przecież nie prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
myszkin Re: KLOSS DZIEWICA 28.08.01, 08:57 Jak heroicznie stanales w obronie reputacji mezczyzn ! Nie wiem co mowi o tym seksuologia ( czy psychologia ), ale na podstawie doswiadczenia uczestniczacego oraz wywiadow face to face stwierdzam ze jestesmy prosci i stajemy sie samcami w obecnosci "ladnej dupy". Uczucia nie maja tu nic do rzeczy. Czy ja jestem nienormalny ? ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: do myszkina IP: *.pkobp.pl 28.08.01, 12:42 myszkin napisał(a): > > oraz wywiadow face to face stwierdzam ze jestesmy prosci i stajemy sie samcami > w obecnosci "ladnej dupy". Uczucia nie maja tu nic do rzeczy. Czy ja jestem > nienormalny ? ! >>>>> to co napisels dosc dosc brutalne ale chyba prawdziwe. faceci chyba o wiele czesciej moga poprostu pojsc do lozka bez emocji i wtedy jak traktuja sex ? jako dobra zabawe? sport? czy jest roznica pomiedzy sexem bez emocji a z emocjami ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: roznice IP: *.pkobp.pl 28.08.01, 12:55 wiec czy p[rawda jest ze kobieta najpierw kocha a potem idzie do lozka a facet najpierw idze do lozka a potem kocha? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Soonia Re: roznice? IP: *.regionet.pl 28.08.01, 13:14 Gość portalu: Ania napisał(a): > wiec czy p[rawda jest ze kobieta najpierw kocha a potem idzie do lozka a facet > najpierw idze do lozka a potem kocha? To nieprawda, po co te śmieszne uoglnienia. Ja zakochałam sie w swoim facecie po kilku miesiącach spotykania sie z nim. I co nie jestem prawdziwą kobietą? Jesli nie jestem nic nie szkodzi i tak nie wyrzeknę się siebie takiej jaką jestem, bardzo siebie lubie i ciesze się ze nie ograniczają mnie zadne uprzedzenia:))) Czuje sie po prostu wolna. Ja zadałabym pytanie inaczej: dlaczego polskie kobiety są takie pruderyjne? W pewnych prymitywnych plemionach istniało ciekawe zjawisko. Mezczyzni zakładali rodziny z własnymi siostrami tzn inwestowali w ich potomstwo ktore wprawdzie nie było im genetycznie tak bliskie jak ich wlasne, ale było PEWNE. Z powodu całkowitej bezpruderyjności tamtejszych kobiet ojcostwo było nie do ustalenia. I co z tą naturą? To nie natura lecz kultura. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: roznice IP: *.pkobp.pl 28.08.01, 13:04 wiec czy p[rawda jest ze kobieta najpierw kocha a potem idzie do lozka a facet najpierw idze do lozka a potem kocha? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: roznice IP: *.pkobp.pl 28.08.01, 13:06 wiec czy p[rawda jest ze kobieta najpierw kocha a potem idzie do lozka a facet najpierw idze do lozka a potem kocha? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Czy seks znaczy to samo dla kobiety i mezczyzny ? IP: *.lubaczow.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 00:27 Szczerze mówiąc,nie wiem czego potrzebują mężczyżni ale dla mnie seks bez uczucia jest bez sensu.Kocham mężczyznę i chcę z nim być,to zupełnie naturalne.Jeżeli nie kocham ,seks nie wchodzi w rachubę .Tak to czuję .Aga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bess Re: Czy seks znaczy to samo dla kobiety i mezczyzny ? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 01:41 Chyba nie uzyskasz pełnej odpowiedzi na to pytanie. Musiałbyś(przynajmniej na jakiś czas) stać się kobietą.A ja by ci obiektywnie odpowiedzieć musiałabym wejść w skórę mężczyzny.Mogę jedynie napisać,że WYDAJE MI się iż mężczyzni potrafią oddzielić seks od miłości,ale też seks jest dla nich wspanialszy jeśli kochają partnerkę. Mogę się mylić,bo nie znam natury wszystkich mężczyzn.Jestem kobietą dla której seks bez emocji nie istnieje. I też mogę się mylić ,bo nie znam natury wszystkich kobiet. Niektóre kobiety odkrywając swoją seksualność potrafią oddzielić seks od uczucia.Odpowiadając wprost na twoje pytanie: seks jest niesamowitym doznaniem ,ale czy znaczy to samo dla kobiety i mężczyzny zastanawiali się już starożytni(i doszli do tego,że kobieta odczuwa jednak większą przyjemność...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef K Re: Czy seks znaczy to samo dla kobiety i mezczyzny ? IP: 157.25.130.* 28.08.01, 10:48 seks bez uczucia jest możliwy, ale to tak jak jedzenie od chińczyka pod parasolem w stosunku do wieczoru spędzonego w greckiej tawernie ... Uczucie do partenerki to pieszczoty, wyczuwalna bliskość, chęć przytulenia się, gładzenia włosów i pieszczoty także po. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: królik Re: Czy seks znaczy to samo dla kobiety i mezczyzny ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 11:22 Seks ma przecież wiele twarzy i każda jest ciekawa. Sex bez miłości może być zabawą, grą, ciekawym doświadczeniem , które warto kolekjonować. Jednak współczuję ludziom, którzy myślą nie tą częścią ciała co trzeba, sądzę że w tej grupie przeważają niestety mężczyżni. Wydaje mi się,że są ubezwłasnowolnieni. Odpowiedz Link Zgłoś
myszkin Mezczyzni ubezwlasnowolnieni 28.08.01, 12:04 Co to znaczy ze jestesmy ubezwlasnowolnieni. Czy cos zlego, ze podobaja nam sie ladne kobiety i ze sie nimi interesujemy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mea Re: Mezczyzni ubezwlasnowolnieni IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 12:23 to super. mnie zaś podobają się mężczyźni. chociaż czasami oglądam się za kobietą - jeżeli jest atrakcyjna - i myślę wtedy sobie "ja też chciałabym być taka" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Soonia Re: Mezczyzni ubezwlasnowolnieni IP: *.regionet.pl 28.08.01, 12:33 Pytanie czy W OGOlE jesteś zdolny do życia emocjonalnego. Jeśli te stereotypy są prawdziwe to masz problem, bo zadna z tych ladnych kobiet nie bedzie tobą zainteresowana. Wszak kobiety potrzebują i uczucia i seksu w wydaniu jednej osoby(wg stereotypu) Mam obecnie troche ambiwalentny stosunek do tzw seksu zezwierzeconego: z kim popadnie, wydaje mi sie tez ze zasada"kazdy moze z kazdą" nie lezy w ludzkiej naturze. Człowiek jest istotą swiadomą, dzięki temu posiada nad soba kontrolę. Jesli kontrolują go jego prymitywne instynkty to jest faktycznie ubezwłasnowolniony. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
myszkin Re: Mezczyzni ubezwlasnowolnieni 28.08.01, 12:39 A zwierzecy seks ze swoja zona ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: claudel masa stereotypów IP: *.*.*.* 28.08.01, 14:04 Sooniu, zgadzam się z Twoją pierwszą wypowiedzią - nie wszystkim kobietom potrzebna jest miłość do sexu, to jeden wielki stereotyp. W swoim życiu uprawiałam sex z dwoma kochanymi przeze mnie mężczyznami. Natomiast liczby tych, których nie kochałam, a z którymi to robiłam nie potarfię podać, bo straciłam rachubę. Nie wyobrażam sobie życia bez sexu, a bez miłości od dłuższego czasu - jak najbardziej. Naprawdę nie jestem nieszczęśliwa i sfrustrowania i naprawdę nie interesuje mnie w najbliższym czasie szukanie tego jedynego. Może jestem bardziej męska niż kobieca w swoich zachowaniach sexulanych, ale kieruje mną póki co duch exploracji. I odrzucam ten super-sterotyp - że sex bez miłości to nie to - i te demagogiczne porównania kulinarne. Uprawiałam i ten, i ten. Nie oszukujcie się - można kogoś bardzo kochać, ale po ilus tam latach i kilkuset wspólnie spędzonych nocy, sex to jedna wielka nuda. Ci, którzy uważają, że jest inaczej, może po prostu zapomnieli jak to jest za pierwszym czy drugim razem z nowym partnerem. Ja w każdym razie wolę te pierwsze razy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef K Re: masa stereotypów IP: 157.25.130.* 28.08.01, 14:40 Gość portalu: claudel napisał(a): > I odrzucam ten super-sterotyp - że sex bez miłości to > nie to - i te demagogiczne porównania kulinarne. > Uprawiałam i ten, i ten. Nie zakładaj proszę, że tylko Ty uprawiałaś oba rodzaje sexu. Ja tam podtrzymuję, że seks z osobą którą się i pożąda i bardzo lubi, jest lepszy o wiele o seksu z kimś kogo się tylko pożąda. Choć przyznam, że nadmierne lansowanie wierności po grób może nie dać ludziom możliwości porównań. Skąd potem może wiedzieć, że coś jest lepsze jeśli gorszego nie próbował. Daleki jestem wszakże od narzucania wszystkim mojego punktu widzenia. Opisałem po prostu jak ja to czuję. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Soonia Re: masa stereotypów IP: *.regionet.pl 28.08.01, 19:37 Gość portalu: Józef K napisał(a): > > > Choć przyznam, że nadmierne lansowanie wierności po grób może nie dać ludziom > możliwości porównań. Skąd potem może wiedzieć, że coś jest lepsze jeśli gorszeg > o > nie próbował. Porownywać można przed złozeniem przysiegi lub podjęciem zobowiązania. > > Daleki jestem wszakże od narzucania wszystkim mojego punktu widzenia. Opisałem > po > prostu jak ja to czuję. > > Pozdro Ja rowniez:))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: królik Re: Mezczyzni ubezwlasnowolnieni IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 14:01 To znaczy, że czasem pożądanie zaślepia. Staje się głównym motywem działania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: królik do Myszkina IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 14:05 i co żona na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Myszkin Re: do Myszkina>>>Masa stereotypow IP: 217.153.26.* 28.08.01, 18:32 Żona na to nic, bo nie mam zony. Odsylam Cie do tematu Masa stereotypow. Ciekawy jestem, jak skomentujesz te wypowiedzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
myszkin Myszkin do Krolika 28.08.01, 19:01 No tak, zapomnialem, ze jestes krolikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Soonia Re: Do Myszki(na) IP: *.regionet.pl 28.08.01, 19:33 Chodzi ci o to ze "seksi sie jak króliczki"? A ty jesteś płochliwą myszką? gdzie kot(stereotyp)pogoni tam uciekasz? Jeśli chodzi o post claudel to widać od razu że aktualnie nie jest zakochana. Zgadzam sie z nią - częsciowo. Jestem w związku od czterech lat nie wiem jak będzie za nastepne cztery. Mam tylko nadzieje że nikt nie będzie mnie oszukiwał za plecami, lecz będzie miał odwagę odejsć gdy ja mu się już znudzę. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: królik Re: Myszkin do Krolika IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 08:49 A pamiętasz króliczki takie białe z Monty Pythona "Święty Gral". Może ja jestem z takich królików. I kto tu mówi o stereotypach. ps.jestem za idealnym wizerunkiem miłości,przy którym nie mówi się o monogami, bo jest oczywista. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Myszkin Krolicza milosc IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.01, 09:33 Powiedz nam Kroliku, ile masz lat i czy jestes ( bylas ) zakochana... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: królik Re: Krolicza milosc IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 10:07 A co ma do tego wiek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Myszkin Re: Krolicza milosc IP: 217.153.26.* 29.08.01, 11:29 Wiek wiaze sie z doswiadczeniem, a doswiadczenie z pogladami. Mysle ze masz piekne, lecz nieco naiwne podejscie do zycia. Najczesciej ludzie traca swoja naiwnosc - niewinnosc w momencie pierwszych gorzkich rozczarowan. Zycze Ci zebys uniknela rozczarowan i byla nadal taka niewinna, Kroliku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: królik Re: Krolicza milosc IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 11:39 Trochę idealizmu w tych czasach dodaje życiu uroku. Jeśli ten idealizm jest w Tobie, to wystarczy, żeby mieć nadzieję, że są ludzie, którzy czują podobnie. Jeśli chodzi o wiek, to rozczarować można się zawsze, od ciebie zależy, czy poddasz się i zrezygnujesz. no starczy, bo zaczyna mnie mdlić od mojego moralizatorstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: królik Re: Krolicza milosc IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 11:41 Ciekawe w jakim Ty jesteś wieku. Kiedy twoim zdaniem powinno się stracić naiwość? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyrys Re: Myszkin do Krolika IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 10:53 Gość portalu: królik napisał(a): > ps.jestem za idealnym wizerunkiem miłości,przy którym nie mówi się o monogami, > bo jest oczywista. ...a ja mam coraz wieksze watpliwosci, czy to mozliwe... ilosc szczesliwych zwiazkow w stosunku do tych z przyzwyczajenia, czy poczucia obowiazku jest chyba znikoma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Soonia Re: do Tygrysa IP: *.regionet.pl 29.08.01, 11:10 Gość portalu: tyrys napisał(a): > Gość portalu: królik napisał(a): > > ps.jestem za idealnym wizerunkiem miłości,przy którym nie mówi się o monog > ami, > > bo jest oczywista. > ...a ja mam coraz wieksze watpliwosci, czy to mozliwe... ilosc szczesliwych > zwiazkow w stosunku do tych z przyzwyczajenia, czy poczucia obowiazku jest chyb > a > znikoma... "INNI będą ładnie żyli INNi miłość obłaskawią tygrys będzie jadł z ich ręki" tu masz Tygrysie rację, miłość to chyba jeden z najcenniejszych i jednocześnie najbardziej unikalnych klejnotów jakie tu mamy na tym padole łez. Nie kazdy doswiadcza prawdziwej miłosci, tak jak nie kazdy nosi brylanty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: królik Re: do Sooni to się czyta sunia? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 11:28 I proszę jak mówimy o miłości to robi się poetycko. Myślę, że większość z nas ma jakieś ideały, które potem nazywa złudzeniami. Ja również i mam zamiar i nadzieję, że choć ten jeden ideał miłości mi zostanie. Inaczej świat będzie przerażająco smutny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Myszkin Zaczelo sie od seksu a konczy na milosci IP: 217.153.26.* 29.08.01, 11:44 Ktos gdzies pytal czy to jest mozliwe, jak widac jest... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gina Ładnie powiedziane IP: 10.0.0.* / 212.191.169.* 29.08.01, 20:47 Ładnie to ująłeś, Józefie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Susan Mała dygresja ;-) IP: 10.134.10.* / *.rzeczpospolita.pl 29.08.01, 11:45 To ja, uparciuch. Widzisz, czytam te wszystkie twoje wypowiedzi i co widzę? Że są niesłychanie enigmatyczne i zwięzłe... Nic to złego, zapewniam. Ale... Nie wymagaj tak kategorycznie od innych opisywania własnych doświadczeń, skoro nie odwzajemniasz się tym samym, pisząc ogólnikami. pozdrawiam serdecznie i bez urazy, Susan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Myszkin Re: Mała dygresja ;-) IP: 217.153.26.* 29.08.01, 11:50 Susan, bo jestem prosty, nie mam zadnych komplikacji w sobie, nie jestem ciekawy po prostu, o czym mialbym niby pisac ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Soonia Re: Mała dygresja ;-) IP: *.regionet.pl 29.08.01, 12:12 Nie martw sie, kazdy ma jakieś zalety, ty np jesteś szczery. W ogóle całkiem sympatyczny z ciebie osobnik chociaz twoje wypowiedzi na tym foum są tendencyjne. Mam na imię sonia, ale co jakiś czas pojawia sie tu jakaś inna Sonia, więc lepiej zaznaczyć swoją odrębność. Może być sunia, właściwie jestem jak taka mała(psychicznie bo fizycznie nie jestem mała) słodka wierna;) suczka:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Susan Re: Mała dygresja ;-) IP: 10.134.10.* / *.rzeczpospolita.pl 29.08.01, 12:29 Hmmm, Myszkin szybki jak błyskawica :-) A pamietasz ten manifest o facetach "Jestesmy prości". Jak ci się podobał? Nie martw się, predzej czy póżniej coś ci się skomplikuje ;-) S. Odpowiedz Link Zgłoś
myszkin Do Sooni i Susan 29.08.01, 13:17 Dziekuje za mile slowa. W zyciu jestem jeszcze bardziej tendencyjny. Nie chce byc skomplikowany ani komplikowac zycia innym. Odpowiedz Link Zgłoś