matrek
31.05.02, 13:38
Kiedy Neil Armstrong jako pierwszy stanął na Księżycu, nie tylko wypowiedział
swoje słynne zdanie: Jeden mały krok dla człowieka, jeden gigantyczny skok dla
ludzkości, lecz dodał kilka zwyczajnych uwag, którymi czasami wymieniał się z
innymi astronautami i Kontrole Lotów? Tuz przed wejściem z powrotne do
ładownika, powiedział wyjątkowo Enigmatyczne zdanie powodzenia Panie Gorsy.
Wielu ludzi w NASA sądziło, ze była to zwyczajna uwaga dotycząca jakiegoś
Sowieckiego kosmonauty, z którym Armstrong rywalizował. Jednak po sprawdzeniu,
okazało się, ze nie ma żadnego Gorsky'ego ani w programie kosmicznym Rosji, ani
Stanów Zjednoczonych. Przez lata wielu ludzi pytało Armstrong, co znaczyło owe
tajemnicze zdanie, ale on się tylko uśmiechał. Dopiero parę lat temu (5 czerwca
1995 roku w Tamę, Aby na Florydzie) Neil odpowiadał na pytania po wygłoszeniu
swej przemowy. Wtedy właśnie pewien reporter odgrzebał to
dwudziestosześcioletnie pytanie i zadął je. Tym razem Armstrong wreszcie
odpowiedział. Zaznaczył, ze Pan Gorsy umarł i dlatego czuje, ze może
odpowiedzieć na to pytanie. Otóż:, Kiedy był mały, grał ze swym przyjacielem w
baseball na podwórku. Jego przyjaciel uderzył piłkę, która wylądowała przed
oknem do sypialni sąsiadów Państwa Gorsy. Kiedy Neil schylił się, by podnieść
piłkę, usłyszał Panią Gorsy krzyczące na Pana Gorsky'ego? - Seks oralny! Chcesz
seksu oralnego?!? Będziesz miął seks oralny, gdy dzieciak sąsiadów pochodzi po
Księżycu!!!