mmagi
27.09.05, 13:21
Ksiadz podczas mszy w kosciele:
-Małżeństwo to tak jakby dwa okręty spotkały się w porcie.Jeden z mężczyzn
odzywa się szeptem do kolegi:
-To ja chyba trafiłem na okręt wojenny.
Zawody lekkoatletyczne.
-Zobaczcie ,wygra ten,ktróry biegnie w czerwonym krawacie!!!!
-emocjonuje się kibic.
-To nie krawat -mówi drugi-to język
Dziewczyna spowiada się ksiedzu z grzechu próżnosci.
-A cóż ty takiego zrobiła???pyta ksi?dz
-Ile razy przegladam sie w lustrze,to zawsze myslę,jaka jestem piękna....
Ksiadz wychyla się za sciankę konfesjonału.
-Nie martw sie moje dziecko-pociesza dziewczynę.-To nie grzech . To
pomyłka.......