Dodaj do ulubionych

Współczucie...

IP: *.acn.pl 16.02.03, 01:27
Był sobie kiedyś pewien mężczyzna, którego ukochana kobieta chorowała na
raka. Lekarze nie mogli nic poradzić. Kobieta w końcu umarła. Był też młody
student medycyny. Widział jak mężczyzna przychodzi do swojej kobiety.
Student dzień w dzień widział łzy w oczach mężczyzny, kiedy wychodził od
niej. Kiedy umarła mężczyzna płakał otwarcie. Student niósł akt zgonu. To
tak bardzo bezosobowe. Zobaczył mężczyzne. Stanął i sam poczuł łzy w oczach.
Wyobraził sobie ich pierwszy pocałunek, zauroczenia, dzieci, wspólne chwile.
Potem odszedł. Czym jest to współczucie...
Obserwuj wątek
    • Gość: .................. Re: Współczucie... IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 16.02.03, 05:47
      A no jak sam mozesz sie domyslic - jest wielkim bolem.
      • Gość: Xanatos Re: Współczucie... IP: *.acn.pl 16.02.03, 09:33
        Gość portalu: .................. napisał(a):

        > A no jak sam mozesz sie domyslic - jest wielkim bolem.


        Raczej wielkim oszustwem...
        • Gość: ................. Re: Współczucie... IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 17.02.03, 00:51
          Gość portalu: Xanatos napisał(a):


          > Raczej wielkim oszustwem...
          Tez masz racje. W koncu to my trzymamy wlasciwe karty gdy komus
          wspolczujemy, bedac zarazem gora. Karty sie zmieniaja, gdy nam ktos
          zaczyna wspolczuc.Sprobuje napisac, ze wspolczucie czlowieka jest jego
          dobrowolnym przejawem uczuc (szczerych jak tez i nie - to juz od nas
          zalezy).
    • Gość: seledynowa Re: Współczucie... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 13:19
      poczuciem więzi z gatunkiem ludzkim (nasza społecznością)
      albo
      skutkiem wyobraźni - kiedy w myślach przez moment utożsamiasz się z cudzym
      cierpieniem - i wtedy ta łza jest z żalu nad samym sobą....
    • kij-anka Re: Współczucie... 16.02.03, 14:18
      Jedno jest pewne:
      często to współczucie komuś jest nieszczere.

      Osobiście uważam, że lepiej aby taki ktoś nic nie mówił (wsspółczuł) niż
      oszukiwać kogoś że mu przykro gdy w głębi duszy się z tego śmieje. (to
      zachowanie uważam z deka za nienormalne)
    • tralalumpek Re: Współczucie... 16.02.03, 14:26
      Gość portalu: Xanatos napisał(a):

      > Był sobie kiedyś pewien mężczyzna, którego ukochana kobieta chorowała na
      > raka. Lekarze nie mogli nic poradzić. Kobieta w końcu umarła. Był też młody
      > student medycyny. Widział jak mężczyzna przychodzi do swojej kobiety.
      > Student dzień w dzień widział łzy w oczach mężczyzny, kiedy wychodził od
      > niej. Kiedy umarła mężczyzna płakał otwarcie. Student niósł akt zgonu. To
      > tak bardzo bezosobowe. Zobaczył mężczyzne. Stanął i sam poczuł łzy w oczach.
      > Wyobraził sobie ich pierwszy pocałunek, zauroczenia, dzieci, wspólne chwile.
      > Potem odszedł. Czym jest to współczucie...


      .....ludzkim odruchem
    • aremo Re: Współczucie... 16.02.03, 14:39
      Ja pewnie zgodzę sie z egzystencjalistami. Czym innym jest smierć dla
      znajomych, a czym innym dla rodziny.Nigdy nie zrozumiemy zupełnie czym jest
      żałoba, która nie jest naszą żałobą, w rodzinie, która nie jest nasza rodziną.A
      współczucie? Słowo to oznacza uczuciową solidarność z osobą cierpiącą, rodzaj
      empatii, wczucie sie w czyjąś sytuację. Słowo....
      Bo tak naprawdę nie można wczuć sie w czyjś ból nawet jeśli przeżyło sie coś
      podobnego.Nawet jeśli mówimy "wiem co czujesz" jest to nieprawda.Nie wiemy.
    • Gość: frisky2 Re: Współczucie... IP: *.axelspringer.com.pl 16.02.03, 14:45
      Wspolczucie bywa pozytywnym zjawiskiem, np. gdy popycha wspolczujacego do proby
      przeciwdzialania sytuacjom, ktore wywolaly czyjs dramat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka