Dodaj do ulubionych

ciąża z żonatym mężczyzną

04.04.07, 19:44
stało się. jestem w ciąży. mamy romans od prawie roku. od początku z jego
strony nie było to nic poważnego, z mojej - totalne zwalenie z nóg, ideał pod
każdym względem, głębokie uczucie, do którego sądziłam, już nie jestem zdolna.
reguły gry od początku były znane. akceptowałam to. jednym z fundamentalnych
kwestii była "no kids", bo to oznaczałoby koniec.
gdy zorientowałam się, że jestem w ciąży, nie chciałam poczatkowo mu o niczym
mówić. może to gra hormonów, może stresy, a może interakcja - pogrywałam z
nim strasznie i dałam mu do zrozumienia, że będzie ojcem (o ile nie poronię,
a zdarzało się już wcześniej)
i nastąpił koniec. wpadłam w szał, powiedziałam mu o ciąży, o dziwo,
zareagowął bardzo dojrzale, nie namawiał mnie do aborcji.
obiecuje pomoc, mówi, że nie cieszy się, ale przyjmuje to z godnością. nie
chcę go stracić, a jednoczesnie bardzo pragnę tego dziecka. sama
zaproponowałam mu to, że poddam się zabiegowi - mówi, żebym przestała, żebym
poczekała, porozmawiamy o tym.
nie wiem, czy mam prawo - komplikowac mu życie, skazywac dziecko, które
kochałabym szaloną wprost miłością, na życie bez ojca... moja sytuacja w tym
wszystkim też nie jest bez znaczenia, jestem dopiero na II roku, ale nie
jestem 20-latką...
nie wiem, co mam robić... wyjeżdżam na święta za granicę, gdzie można poddać
się aborcji farmakologicznej... a to ostatni moment...
Obserwuj wątek
    • wielo-kropek Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 19:49
      Nigdy nie potrafilem zrozumiec ludzi ktorzy niepotrzebnie komplikuja sobie i
      innym.
      • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 19:52
        doceniam mądrość i przede wszystkim prostote wypowiedzi
    • idu_na_wy Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 19:52
      przepraszam bardzo, Ty nie wiesz czy masz prawo komplikować Jemu życie?
      • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 19:55
        nie wiem, co mam robić. dziecko już jest, no, potencjalne dziecko. on jego nie
        chciał, ja tez nie. on stanął na wysokości zadania, jest odpowiedzialnym,
        dojrzałym mężczyzną, i bardzo go za to szanuję, ale wiem, że jeśli miałby
        wybierać, nigdy na to dziecko by się nie zdecydował. nie przeraża mnie wizja
        samotnego macierzyństwa... tylko czy mam do tego prawo...
        • idu_na_wy Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 19:58
          Oczywiście, że masz! mówisz, że chcesz kochac to dziecko i kochasz przede
          wszystkim Ojca tego dziecka.
          To nie jest ciąża z przypadkowym facetem poznanym na imprezie.
          • maialina1 Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:08
            "Ojca" z wielkiej litery, ahahah! Normalnie jak "Boga"!
          • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:11
            sądzę, że jednak nie mam prawa.. i myślę, że on liczy na moją szeroko pojętą
            racjonalność... post factum co prawda, ale jednak... cóż, to nie jest i nigdy
            nie będzie mój mąż... nie mam prawa, chyba...
            • angoisse Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:16
              "prawa" nie miałas juz wczesniej , jakos ci to nie przeszkadzalo.
              • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:28
                a kto wyrokuje o tym, czy miałam, czy też nie? Ty? mąż nie jest własnością
                żony, a ja nikogo nikomu nie odbieram.
                • angoisse Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:33
                  kurcze, niezła jestes:))))- w jednym zdaniu sama sobie zaprzeczasz.
                  w jaki sposob możesz "nie odebierać" jesli maz to "nie własność"? ;)))
                  • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:39
                    stwórz sobie w kodzie obrazowym tabelę 2x2 i wpisz: jest własnością, nie jest,
                    odbieram, nie odbieram, i powiedz, co Ci w każdej celce wyszło
                    • angoisse Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:41
                      no co tobie wyszlo to wiemy :) dzidziuś. mimo ze nie odbierałas gdy odbierałas.
                      niechybnie tabelka sie pomyliła ci. Mam nadzieje, ze nie uzywałaś jedynie
                      kalendarzyka dla weterynarzy.
        • iberia.pl Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:03
          sekrecja napisała:

          > nie wiem, co mam robić. dziecko już jest, no, potencjalne dziecko. on jego
          nie chciał, ja tez nie.


          rece opadaja....o antykoncepcji slyszalasa?>????????

          >on stanął na wysokości zadania, jest odpowiedzialnym,
          > dojrzałym mężczyzną, i bardzo go za to szanuję,

          dobrze, ze chociaz on...
          • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:13
            słyszałam, nie mogę stosować. używaliśmy prezerwatyw. ciekawa jestem, czy
            szanowna internautka słyszała o tym, że nie ma 100% pewnych metod anty. poza
            tym, abstrahując poniekąd, kochaliśmy się podczas 2-3 dni w miesiącu.
            • iberia.pl Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 21:53
              sekrecja napisała:

              > słyszałam, nie mogę stosować.

              domyslam sie, ze masz na mysli pigulki.

              >używaliśmy prezerwatyw.

              i zawiodly....tak bywa

              >ciekawa jestem, czy szanowna internautka słyszała o tym, że nie ma 100%
              pewnych metod anty.


              wyobraz sobie, ze slyszala i wiesz co wychodze z zalozenia,ze jesli ktos nie
              chce miec dzieci i stosuje rozne formy antykoncepcji to naprawde szansa wpadki
              jest nikla...

              >poza tym, abstrahując poniekąd, kochaliśmy się podczas 2-3 dni w miesiącu.

              pech do kwadratu lub szescianu?
              • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 22:27
                Nazywaj to, jak chcesz, pech, nie pech, nie ma sensu chyba teraz nad tym sie
                rozwodzić. fakt jest taki, że jest we mnie zarodek...
            • konrado80 No coz, chcesz uprawiac seks, licz sie z tym 04.04.07, 23:20
              ze moze z tego bec dzidzius!!!
        • wielo-kropek Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:09
          sekrecja napisała:

          ale wiem, że jeśli miałby
          > wybierać, nigdy na to dziecko by się nie zdecydował. nie przeraża mnie wizja
          > samotnego macierzyństwa... tylko czy mam do tego
          prawo...
          Musztarda po obiedzie jest to twoje pytanie. Prawo to ty juz sobie sama
          nadalas. Teraz (niebawem bedziesz) masz OBOWIAZEK byc matka, a on ojcem.
          Dziecko sie samo na swiat nie prosilo.
          • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:15
            To jeszcze nie jest dziecko... jedynie zarodek po implantacji, a takowy ma 3
            potencjalne możliwości przed sobą: poronienie/aborcja, narodziny, komórki
            macierzyste (c) prof. Hołówka
            • wielo-kropek Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:30
              sekrecja napisała:

              > To jeszcze nie jest dziecko... jedynie zarodek po implantacji, a takowy ma 3
              > potencjalne możliwości przed sobą: poronienie/aborcja, narodziny, komórki
              > macierzyste (c) prof.
              Hołówka
              Twoja sprawa co zrobisz. Mozliwosci sama wyszczegolnilas.Ja ci nic nie chce
              pomagac ani tez przeszkadzac. Bedzie to twoja/ wasza decyzja (powinno
              przynajmniej byc twoja) Jestes dorosla. Wiesz tez o tym ze kazda decyzja
              pociaga za soba swoje konsekwencje.
        • konrado80 Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 23:17
          szanujesz go za to ze zdradzal swoja zone ze zrobil Tobie dziecko, bo nie
          umieliscie sie zabezpieczyc???
          normalnie rece opadaja...
          powiem Ci jedno, jak bylas bez dziecka, mialas wieksze szanse na poznanie
          fajnego faceta, teraz majac dziecko, licz sie z tym ze bedziesz miala problem z
          tym zeby znalezc jakiegos faceta,a le sama sobie jestes winna wiazac sie z
          zonatym facetem
          powodzenia
        • myszz Re: ciąża z żonatym mężczyzną 05.04.07, 13:37
          sekrecja napisała:

          > on stanął na wysokości zadania, jest odpowiedzialnym,
          > dojrzałym mężczyzną, i bardzo go za to szanuję,

          no tak bardzo odpowiedzialny i bardzo zasługuje na szacunek.
          zasługiwał by kończąc swoje małżeństwo zanim zaczął flirt z toba
          a tak jest zwykłym dupkiem

    • angoisse Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 19:53
      ogladaj na bieżąco "M jak Miłość". tam któraś też jest w ciąży z żonatym ale
      to straszny drań. Ty masz o niebo lepiej.
      • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 19:56
        nie oglądam tv
        • angoisse Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:05
          niedobrze, popytaj kogoś. może zona tego twojego kochanka sobie nagrała odcinki
          wczesniejsze tego serialu ? zapytaj go (bo z nią to pewnie nie rozmawiasz?
          widzisz ile tracisz... ona na pewno ogląda w tym czasie gdy on jest z tobą i
          wszystko wie a ty nie). Tam wszystko jest czarno na białym co trzeba robic
          żeby było dobrze jak się zachodzi przypadkiem w ciąże z żonatym facetem choc
          sie umawiało że bez dziecka ma być.
    • wyssana.z.palca Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:00
      no coz... masz babko palcek ze tka powiem.. nie oczekuj nic od niego. rpzez ten
      rok nie dawal Ci zludzen ze Cie kochas, ze zostawi zone dla Ciebie ani nic
      takiego (jak mniemam) to tearz nie masz prawa od niegodoamgac sie tego, by
      razem z Toba wychowal to dziecko.. tak sadze
      • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:03
        ależ ja niczego nie oczekuję i nie oczekiwałam! żadnego odchodzenia od żony, z
        która nota bene ma kilkuletnie dziecko... wiem, że nie wychowywałby ze mną,
        wiem, że byłabym sama, wiem, że... nawet jeśli tego nie mówi, jeszcze nie mówi,
        to obojętność zamieni się w nienawiść... może nawet do dziecka nic nie bedzie
        czuł...
        • maretina szczyt hipokryzji 04.04.07, 20:10
          mowisz o szalonej milosci do dziecka masz watpliwosci czy mozesz je skazywac na
          zycie bez ojca... a pomyslalas, ze byc moze dajac swojej dupy zonartemu
          mezczyznie skazujesz jego dziecko na zycie bez taty? bo to sie wtda, to tylko
          kwestia czasu. bedzie rozpacz, lzy, rozwod i w tym wszystkim dziecko.
          co dasz innym z siebie to wroci do Ciebie.popatrz co cie czeka.
          • sekrecja Re: szczyt hipokryzji 04.04.07, 20:17
            a skąd, droga internautko, masz takie wiadomości? ja mam najświeższe, z
            pierwszej ręki - otóż nawet wtedy, gdyby sprawa się wydała, nie będzie żadnego
            rozwodu, a tym samym jego dziecko nie bedzie skazane na życie bez ojca
            • maretina Re: szczyt hipokryzji 04.04.07, 20:21
              a ty skad masz takie info? od zony? przyjaznicie sie i macie wspolnego bzykacza?
              nawet jak nie bedzie rozwodu, ma ojca bydlaka. ta druga opcja jest jeszcze
              gorsza.
              obecnie dwoje dzieci ma za ojca patalacha. smutne to.
              • sekrecja Re: szczyt hipokryzji 04.04.07, 20:30
                nie znam jego żony osobiście, ale "znam" ją z opowiadań, historii ich
                małzeństwa etc. gratuluję, doprawdy - tak błyskawiczna ocena drugiego człowieka
                jest naprawdę osiągnięciem
                • maretina Re: szczyt hipokryzji 04.04.07, 20:33
                  a jak ocenic kogos, kto zawierajac malzenstwo poczynil pewne zobowiazania
                  ateraz je lamie? pozytywnie? na glowe upadlas chyba....
                  poza tym bezgranicznie ufasz temu bzykaczowi... dobry tekst: znam zone z jego
                  opowiadan..... taaaa, na pewno mowil prawde, cala prawde i tylko prawde. on
                  jest taki dobry i kochany a w domu ma zla babe, ktora go nie rozumie, rozumiesz
                  go tylko ty, ona jest wstretna a ty idealna.... juz przestalas byc idealna.
                  idealny materac nie zachodzi w ciaze. teraz tak samo jak zona jstes niewygodna.
                  • sekrecja Re: szczyt hipokryzji 04.04.07, 20:43
                    doszłyśmy do punktu, w którym dalsza dyskusja z Tobą jest bezcelowa. Twoje
                    postawy oparte sa na emocjach, a na takie logiczne argumenty nie działają.
                    Wyczuwam silne skrzywienie prawicowo-katolickie. Strzelasz sobie samobója za
                    samobójem - wróć do kursu podstawowego, jeśli miałas na wyższej uczelni, z
                    logiki. Nigdzie nie napisałam, że jego żona jest wstrętna, ani że on tak mówił.
                    Jego żona jest przesympatyczną, ciepła i mądrą kobietą. aż ciśnie mi się na
                    klawiaturę
                    "mądrą, w przeciwieństwie do Ciebie"
                    • maretina Re: szczyt hipokryzji 04.04.07, 20:48
                      po prostu debilka. brakuje slow. jesli twoj watek nie jest podpucha to mam
                      nadzieje, ze los odpowiednio ci wynagrodzi za to co zrobilas.
                      daruj sobie skrzywienie lewicowo-katolickie. trafilas kula w plot.
                      a ty jakie masz skrzywienie? raczej wade ortopedyczna polegajaca na rozkladaniu
                      nog.
        • wyssana.z.palca Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:12
          wiesz ze urodzisz to dziecko a potem bedizesz sie amsrwic co potem.. nie wiesz
          jaki stosunek bedize mial do niego i nie zamartwaij sie tym na zapas bo to nic
          nie. bedzie co bedzie. malo to kobiet samotnie dzieci wychowuje? na pewno dasz
          rade i Ty! uszy do gory!
    • iberia.pl Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:02
      sekrecja napisała:

      > stało się. jestem w ciąży. mamy romans od prawie roku. od początku z jego
      > strony nie było to nic poważnego, z mojej - totalne zwalenie z nóg, ideał pod
      > każdym względem, głębokie uczucie, do którego sądziłam, już nie jestem zdolna.
      > reguły gry od początku były znane. akceptowałam to. jednym z fundamentalnych
      > kwestii była "no kids", bo to oznaczałoby koniec.

      czyli co wpadka z premedytacja?????

      > wpadłam w szał, powiedziałam mu o ciąży, o dziwo,
      > zareagowął bardzo dojrzale, nie namawiał mnie do aborcji.
      > obiecuje pomoc, mówi, że nie cieszy się, ale przyjmuje to z godnością. nie
      > chcę go stracić, a jednoczesnie bardzo pragnę tego dziecka. sama
      > zaproponowałam mu to, że poddam się zabiegowi

      sama sobie przeczysz.....


      >- mówi, żebym przestała, żebym
      > poczekała, porozmawiamy o tym.

      > nie wiem, czy mam prawo - komplikowac mu życie,

      troche za pozno na takie refleksje nie uwazasz?

      >skazywac dziecko, które kochałabym szaloną wprost miłością, na życie bez
      ojca...

      wreszcie cos madrego napisalas.

      >moja sytuacja w tym
      > wszystkim też nie jest bez znaczenia, jestem dopiero na II roku, ale nie
      > jestem 20-latką...

      skoro nie uwazalas jak robic to rob jak uwazasz.


      > nie wiem, co mam robić... wyjeżdżam na święta za granicę, gdzie można poddać
      > się aborcji farmakologicznej... a to ostatni moment...

      jestes gotowa zyc z wyrzutami sumienia do konca swoich dni????
      • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:20
        absolutnie nie z premedytacją. nie wiem, o jakich wyrzutach mówisz.
        • iberia.pl Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 21:53
          sekrecja napisała:

          > nie wiem, o jakich wyrzutach mówisz.

          to udaj sie na skrobanke to moze zrozumiesz.
          • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 22:29
            są inne metody poza próżniową... anyway... mam w głowie mętlik... dzisiaj byłam
            już prawie pewna, że połknę RU-486 i po sprawie, teraz już tak pewna nie
            jestem...
            • iberia.pl Re: ciąża z żonatym mężczyzną 05.04.07, 11:53
              widze, ze masz spore doswiadczenie w tej materii.....panno nikt.
    • maialina1 jak do tego doszlo? 04.04.07, 20:06
      Nigdy w zyciu nie pojmę jak dochodzi w XXI wieku do wpadek.
      Nie tylko trzeba mieć akurat dni plodne, nie tylko trzeba żeby wytrysk dostal
      się do pochwy (nie wiem jak mozna nie zauwazyc peknietej lub zsunietej gumki),
      to jeszcze trzeba nie miec zadnych podejrzen ze cos moglo sie stac i jeszcze
      trzeba nie zglosic sie do lekarza po postinor.

      I opowiadajcie mi dalej bajezki o wpadkach.


    • mala_mee Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:06
      W sumie to wszystko smutne co piszesz.
      Na początku tylko chciałam powiedzieć, że kompletna głupota, ale po namyśle
      doszłam do tego, że smutne.
      • arse_nick Teraz juz jest zapozno,poniewaz dziecko juz masz! 04.04.07, 20:16
        Tylko sie jeszcze nie urodzilo!
        To nie jest jakas tam masa galaretki,to jest Twoje Dziecko i nawet niech Ci
        przez mysl nie przejdzie,zeby sie pozbyc swojego dziecka! To by bylo normalne
        morderstwo!
        Jezeli,jak sie ono urodzi i wtedy nie bedziesz go chciala wiec bedziesz mogla je
        oddac na adopcje.
        Ale bardzo watpie,ze tak zrobisz.Serce Ci mowi,ze bedziesz wspaniala mama i
        napewno bedziesz.
        Pierwszym Twoim bledem byl romans z tym facetem,ale duzo wiekszym bledem byloby
        usmiercanie niewinnego dziecka.Nigdy sama sobie tego nie wybaczysz.
        Po prostu nie masz wyboru.
        Zycze Ci duzo szczescia z Twoim brzdacem!!;))))
      • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:21
        ja już nie mam siły płakać... jestem na tabletkach uspokajających... i nie
        wiem, czy powinnam, ale modlę się o poronienie...
    • idu_na_wy Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:10
      "on jego nie
      chciał, ja tez nie. on stanął na wysokości zadania, jest odpowiedzialnym,
      dojrzałym mężczyzną, i bardzo go za to szanuję"

      - odpowiedzialny, dojrzały mężczyzna, do tego zonaty i z dzieckiem, nie szuka
      sobie kochanki i nie niszczy swojemu dziecku < i zonie> zycia. sobie zresztą też
      nie. ani nikomu innemu <Tobie>.
      • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:24
        nie oceniaj zbyt pochopnie. masz zbyt mało przesłanek, aby to robić. jest
        odpowiedzialny - nigdy nie zostawi żony i dziecka, jest dojrzały, bo nie kazał
        mi po szczenacku usunąć ciąży, to mój pomysł (ewentualność brana pod uwagę), i
        nie oceniaj źle kochanek, bo my, wbrew pozorom, czesto przyczyniamy się do
        tego, że małzenstwa stają się bardziej trwałe
        • maretina Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:26
          hipokrytka w dodatku bezczelna. zbyt wiele pozytywnych funkcji przypisujesz
          swojej rozwiazlosci.
          • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:46
            Jako przyszły psycholog stwierdzam eksplicytywnie - masz zaniżoną samoocenę
            globalną oraz problemy z własną seksualnością
            • maretina [...] 04.04.07, 20:49
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:52
                na podstawie jakich badań ta mądrość z Ciebie wypłynęła?
                • maretina Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:55
                  moze tych samych co twoje?:P
                  • maialina1 maretina - 04.04.07, 21:40
                    Podpisuję się pod wszystkimi twoimi wypowiedziami rękami i nogami.
                    • maretina Re: maretina - 04.04.07, 21:42
                      :)
    • angoisse i jeszcze pytanko mam 04.04.07, 20:10
      sekrecja napisała:
      > (o ile nie poronię,
      > a zdarzało się już wcześniej)


      ile ciąż juz poroniłaś i czy wszystkie były niechciane i z facetami z ktorymi
      nie byłas w stałym zwiazku?
      • sekrecja Re: i jeszcze pytanko mam 04.04.07, 20:26
        cóż to znaczy niechciane... ta jest ambiwalentna... czy kryterium jest
        posiadanie dziecka z mężem? nie miałam męza i miec nie zamierzam. miałam 2
        poronienia
        • angoisse Re: i jeszcze pytanko mam 04.04.07, 20:31
          nie interesuje mnie twoj mąż,
          bardziej to, czy czesto sypiasz z byle kim, byle jak się zabezpieczając,
          potem prowokując poronienia albo placac za skrobankę?
          czy to Twoj normalny styl bycia czy może czasem jakas refleksja ci się po
          zwojach mózgowych przesuwa?
          • sekrecja Re: i jeszcze pytanko mam 04.04.07, 20:37
            schodzimy na tematy poboczne, poza tym wyczuwam w Tobie wrogość i napastliwość.
            poczytaj sobie Schopenhauera do poduszki - "Erystykę", nie ma z Tobą dialogu,
            tworzysz spór
            • angoisse Re: i jeszcze pytanko mam 04.04.07, 20:44
              chcesz rozmawiać o Schopenhauerze jak dzidzius w drodze na siwt a żona pana
              kochanka w drodze do ciebie żeby kudełki przerzedzić? ;) zastanów się, czy
              erystyka ci pomoże w z nią sporze.
            • angoisse czy tamte dwa poronienie tez witałaś z ulgą 04.04.07, 20:46
              ze pozbyłaś się kłopotu?
    • taisy Re: Serce nie sluga..Ciesz sie ze jestes w ciazy:) 04.04.07, 20:27
      tak ci wypadlo w zyciu ze pokochalas wlasnie tego faceta.

      Tylko samotne macierzynstwo to nie jest lekka sprawa. To jest poswiecenie choc
      bywa bardzo mile.
      Ciesz sie, ze bedziesz mama. Nie usuwaj tego dziecka. Jeszcze jestes mloda moze
      poznasz kogos dobrego dla siebie i dziecka i ulozysz sobie zycie fajnie.Moze to
      bedzie wlasnie z nim, a moze z innym watrosciowym panem.

      Radze Ci nie usuwac bo bedziesz tego pozniej bardzo zalowac.

      Powodzenia i ciesz sie nie ma to jak maluszek slodki:=))))))
      • sekrecja Re: Serce nie sluga..Ciesz sie ze jestes w ciazy: 04.04.07, 20:34
        dziękuję Ci za dobre słowa. problem polega na tym, że mam tak wysoko ustawioną
        poprzeczkę, że po Nim już zaden nie będzie nawet w połowie tak dobry, jak on...
        nie jestem taka młoda...
        • taisy Re: Tym bardziej ze nie jestes juz taka mloda. 04.04.07, 20:38
          Warto to 1000 razy przemyslec.
          Czas masz na swoja niekozrysc. Owszem marzeniem i idealem jest tatus, mamusia i
          dopiero dziecko. Ale czasami tak nam sie nie uklada.
          Moze zastanow sie jeszcze zanim zrobisz cokolwiek pochopnie.
          Tak przynajmniej masz dziecko z mezczyzna, ktorego kochasz.
          • sekrecja Re: Tym bardziej ze nie jestes juz taka mloda. 04.04.07, 20:58
            Dziecko mężczyzny, którego kocham... Przynajmniej to, droga Taisy...
            Przynajmniej... Skoro jego nie moge mieć... a raczej - z nim być..
            • taisy Re: Kobieto daj szanse dziecku i sobie 04.04.07, 21:03
              Nie sluchaj tych durnych zawistnych, ktore cie obrzucaja blotem.
              Jeszcze w zyciu moze Ci sie wszystko dobrze ulozyc.
              czego Ci zycze.
              Buziaki i milych swiat.)))))
              • sekrecja Re: Kobieto daj szanse dziecku i sobie 04.04.07, 21:13
                Wzajemnie Taisy, wszystkiego dobrego! Ściskam Cię mocno!
    • poopka Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:38
      wiesz nie chce ci ublizac ale mogłabym to zrobic .. nigdy nie zrozumiem
      kobiet w dodatku tak młodych, ktore ładuja sie do łozka zonatym facetom (
      jakby nie było fajnych, wolnych).. i zeby nie bylo nie bronie faceta bo jest
      tez swinia .. ale chyba siła cie nie ciagnął a ze byłas głupia ( sorry za
      szczerosc) to masz co chcialas... trzeba bylo pomyslec zanim sie cos zrobi..
      dzici z powietrza sie nie biora i zawsze jest mozliwosc zajscia w niechciana
      cizaze.. samo powiedzenie " no kids" chyba nie zadziała ... przykro mi ale nie
      bede cie w zaden sposob pocieszac
      • taisy Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:40
        wiesz nie chce ci ublizac ale mogłabym to zrobic .. nigdy nie zrozumiem
        kobiet w dodatku tak młodych, ktore ładuja sie do łozka zonatym facetom


        Zycie nie jest takie proste jakbys chiala je ujac.
        • maretina Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:42
          nie jest proste.czy to powod do takiego postepowania?
          • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:48
            Maretino, nie wszyscy wyznają Twoje wartości. Nie ma wartości uniwersalnych,
            podobnie jak nie ma prawdy uniwersalnej. Rzeczywistośc jest dyskursywna, jesli
            wiesz, co mam na myśli. I wiesz co jeszcze? Wydaje mi się, że masz problemy nie
            tylko z seksualnością, ale i z emocjami. Niepewnie się czujesz jako żona? Bo
            jestes żoną, prawda? Ni emożesz miec dzieci?
            • maretina [...] 04.04.07, 20:51
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • anulex Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 22:45
              > Maretino, nie wszyscy wyznają Twoje wartości. Nie ma wartości uniwersalnych,
              > podobnie jak nie ma prawdy uniwersalnej. Rzeczywistośc jest dyskursywna,
              jesli
              > wiesz, co mam na myśli?

              Rzucenie kilkoma terminami zaczerpniętymi z filozofii nie czyni wypowiedzi
              mądrzejszą. Wartości uniwersalnych nie ma z pewnością, ale odnoszę wrażenie, że
              nie do końca rozumiesz znaczenie słowa wartość. Jeśli chodzi o prawdę, sądzę,
              że Twoje twierdzenie jest niebywale śmiałe i niestety wątpię, czy Twoja pewność
              wynika z głębszych przemyśleń - wybrałaś sobie jedno ze spojrzeń na tę kwestię
              i podajesz je jako dogmat.

              I wiesz co jeszcze? Wydaje mi się, że masz problemy nie
              >
              > tylko z seksualnością, ale i z emocjami. Niepewnie się czujesz jako żona? Bo
              > jestes żoną, prawda? Ni emożesz miec dzieci?

              "Diagnoza" przeprowadzana w taki nie inny sposób i na podstawie takich nie
              innych przesłanek świadczy jak najgorzej o Tobie jako o psychologu.

              ---
              Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
        • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:49
          Ja natomiast nigdy nie zrozumiem niepojętych wprost głębin głupoty...
          wszechogarniającej...
          • maretina Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:52
            sekrecja napisała:

            > Ja natomiast nigdy nie zrozumiem niepojętych wprost głębin głupoty...
            > wszechogarniającej...
            rozumiem, ze samej siebie nie rozumiesz. ech.... chyba sie rozplacze z zalu.
    • poopka Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:49
      no włsnie co to za wytłumaczenie - zycie nie jest takie proste czyli co -
      przyzwolenie na wskakiwaniu zonatemu do łozka???.. to tylko moja opinia ale
      gardze takimi młodymi dziewczynami które przyczyniaja sie do tego , ze
      rozbijaja rodzine, niszcza zycie dziecka ( jescze nienarodzonego) itp. poza tym
      autorko postu- mowisz ze znasz zonke z opowiadan- pewnie przedstawiona jako
      jędza, z ktora sie nie da wytrzymac i biedny mezulek musi uciekac do innej a ty
      jestes dla niego pocieszycielka... załosne.. podobno to stale teksty do swoich
      kochanek ..
      • taisy Re: Słuchaj poopka.:)Ale niczka tos sobie wybrala 04.04.07, 20:57
        no włsnie co to za wytłumaczenie - zycie nie jest takie proste czyli co -
        przyzwolenie na wskakiwaniu zonatemu do łozka

        ....
        Nie rozumiem twojego jadu wobec autorki postu, a usprawiedliwaiania mezczyzny.
        jezeli juz mowa o popelnionych bledach to i jego tez obwin, bo i on nie jest
        bez winy.

        Ja z kolei nie rozumiem dlaczego to niby jakiś switek z urzedu ma zapewniać i
        dawć ludziom monopol na posiadanie na wlasnosc drugiego czlowieka. To mi sie
        nie miesci w glowie.
        Widac malzenstwo nie spelnia tej funkcji jaka powinno dlatego ludzie sie
        zdradzaja.
        Gdyby bylo to udane malzenstwo pod kazdym wzgledem nie byloby miejsca dla
        innych.
        • maretina Re: Słuchaj poopka.:)Ale niczka tos sobie wybral 04.04.07, 21:05


          >
          > Ja z kolei nie rozumiem dlaczego to niby jakiś switek z urzedu ma zapewniać i
          > dawć ludziom monopol na posiadanie na wlasnosc drugiego czlowieka.
          to nie jest posiadanie, to jest zycie razem, z wiernoscia i innymi bajerami.
          slub jest dobrowolnym zobowiazaniem. jesli nie moze zapanowac nad swoim penisem-
          niech sie rozwiedzie. nie mam nic przeciwko ludziom, ktorym w zyciu nie wyszlo
          i sie rozstaja. no wlasnie... rozstaja sie. potrzeba tu uczciwosci.
          nie wyobrazasz sobie takiej sytuacji? to pomysl, ze twoj tata sobie znalazl
          inna pania po kryjomu.... fajnie? nadal twierdzisz, ze to ok?
          > Widac malzenstwo nie spelnia tej funkcji jaka powinno dlatego ludzie sie
          > zdradzaja.
          jak nie spelnia swojej funkci to pora sie rozwiesc a nie marnowac zycie drugiej
          polowie. ta zona moglaby sobie na nowo ukladac zycie. znalesc milosc. ma do
          tego prawo!ma prawo zyc w prawdzie!
          > Gdyby bylo to udane malzenstwo pod kazdym wzgledem nie byloby miejsca dla
          > innych.
          sa tez panowie, dla ktorych jedynym minusem malzenstwa jest tylko to, ze zona
          jest jedna... zauwazylas co ta panienka pisze o zonie\: madra, ladna, super
          babka... zatem czemu ten debil ja zdradza? z nadmiaru piekna? dobroci?
          madrosci? czego mu brakuje?
          >
          >
          >
          • sekrecja Re: Słuchaj poopka.:)Ale niczka tos sobie wybral 04.04.07, 21:10
            Maretino... myślę, że wiem, wynikiem czego jest ten jad - nie czujesz się w
            pełni kobietą, musiałaś mieć problemy z płodnością. jeśli masz dziecko, być
            może nie pogłębi to Twoich problemów emocjonalnych...
            • maretina [...] 04.04.07, 21:16
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • anulex Re: Słuchaj poopka.:)Ale niczka tos sobie wybral 04.04.07, 22:50
          > Ja z kolei nie rozumiem dlaczego to niby jakiś switek z urzedu ma zapewniać i
          > dawć ludziom monopol na posiadanie na wlasnosc drugiego czlowieka. To mi sie
          > nie miesci w glowie.

          Nie chodzi o świstek. Chodzi o to, że ktoś przysięgał wierność i uczciwość.

          ---
          Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
        • xtrin Re: Słuchaj poopka.:)Ale niczka tos sobie wybral 09.04.07, 16:22
          taisy napisała:
          > Ja z kolei nie rozumiem dlaczego to niby jakiś switek z urzedu ma zapewniać
          > i dawć ludziom monopol na posiadanie na wlasnosc drugiego czlowieka.

          Ktoś go do pobierania tego świstka zmuszał? Nie pozwolił na rozwód?

          > Widac malzenstwo nie spelnia tej funkcji jaka powinno
          > dlatego ludzie sie zdradzaja.

          Normalni, odpowiedzialni ludzie wtedy się rozwodzą. Albo wspólnie ustalają
          między sobą nowe zasady gry. A nie sypiają z innymi za plecami współmałżonka.
      • dziewczynaartura Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:57
        ona nie ma 20 lat,tylko zdaje sie ladnych pare wiecej sama napisala-wiec to nie
        ten casus ze mloda dupa:)))
        i zona tez "przesympatyczna" poczytaj uwaznie posty wyzej
    • poopka Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 20:56
      nie no dziewczyno czy ty probujesz sie tu usprawiedliwiac jescze i przekonywac
      jaka jestes w porzadku i madra a wszyscy co wyrazaja swoja opinie sa pusci???
      bo jak narazie ty pokazujesz ta pustote i pokazałas na co Cie stac ta cała
      sytuacja dajac tyłka zonatemu .. nikt ci nie kazal i nie mialabys tego
      problemu... Myslalam ze 20 letnie dziewczyny sa juz na tyle madre i
      odpowiedzialne ze wiedza co robia ale chyba taka jedna sie trafiła co nie wie
      i jescze sie wielce oburza...
    • angoisse to co z tymi poprzednimi poronieniami? 04.04.07, 21:01
      kim byli niedoszli ojcowie? i czy te poronienia sama sprowokowałaś?
      • taisy Re: to co z tymi poprzednimi poronieniami? 04.04.07, 21:05
        angoisse napisała:

        > kim byli niedoszli ojcowie? i czy te poronienia sama sprowokowałaś?

        ...........

        Mow za siebie i nie projektuj siebie na innych, swietoszko!
        Takie jak ty pierwsze leca za byle jakim Frankiem. Tylko po tym sladu nie ma .
        Ot i cala roznica.:))))
        • angoisse Re: to co z tymi poprzednimi poronieniami? 04.04.07, 21:09
          Taisy dostałas temperatury?

          chce sie dowiedziec jak to sie dzieje, ze autorka juz dwa razy byla w ciąży
          mimo zabezpieczania sie, dwa razy "poroniła" i teraz jak napisała "modli się
          zeby znowu poronić".

          do mojej znajomej pani ginekolog przylatują ciągle siksy po dyskotece po piguły
          wczesnoporonne bo po pijaku odstawiły numerek z byle kim, ale autorka juz chyba
          starszawka jest a nie nastolatka?
    • poopka Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 21:02
      taisy!!! przeczytaj sobie moja wczesniejsza wypowiedz.. takimi mezczyznami tez
      gardze ale nawet jesli on chcial ona nie musiala na nic sie zgadzac chyba ma
      swoj rozum no nie??? ale z tego co pisze wydaje mi sie ze nie ma .. a ja znowu
      nie rozumiem czemu tak jej bronisz.. ewidentnie osoby przykładajace ręke do
      rozbicia zwiazku i skazywania dziecka na takie rzeczy chyba dobrze nie
      robia... a moze sama byłas na jej miejscu he????
      • taisy Re: Hę...nie byłam poopka. Ale rozumiem 04.04.07, 21:06
        co to miłosć. I nie oceniam ludzi.
      • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 21:08
        Uroczy nicku, nie przykładam się do rozbicia niczego, zdobądź się na wysiłek
        poznawczy, to ni eboli, i nie jedź tak ostro na schematach. nie każda kochanka
        rozbija małzeństwo
        • maretina Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 21:09
          pewnie. kochanka sekrecja scala malzenstwa:) buhahahahahah:)
          • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 21:15
            Maretino, odpoczywam dyskutując z Tobą - żadnego wysiłku poznawczego...
            • maretina Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 21:17
              sekrecja napisała:

              > Maretino, odpoczywam dyskutując z Tobą - żadnego wysiłku poznawczego...
              pewnie, ty poznajesz tylko organoleptycznie:)
              wysilek zostaw na spelnianie funkcji materaca.
    • poopka Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 21:19
      nie naprawde szkoda czasu dziewczyna ewidentnie jeszcze probuje sie
      usprawiedliwiac i przekonac innych ze wcale ni ejest zła ... nie wcale kochanka
      nie rozbija małzenstwa wszyscy sa wtedy naprawde bardzo szczesliwi jak pojawia
      sie ta " trzecia" naprawde... zal mi tylko tego biednego dziecka , ktore nawet
      nie wiadomo czy bedzie mialo szanse sie narodzic bo autorka widze robi sobie z
      tego wolne zarty i tylko modli sie o poronienia
      • maretina spoko 04.04.07, 21:21
        to piekna podpucha. w psychiatryku wariatom net podlaczyli:). zatem sekrecja
        sobie pisze, wymysla itd. to bujda na moj gust:)
    • angoisse eeeeeeee.... cienka ta prowokacja, jak juz rzucasz 04.04.07, 21:21
      temat na forum, to przemysl od poczatku do końca pomysł na swoją historyjkę i
      linię obrony.

      Bo tak to po godzinie nie ma o czym gadac a dowoływanie sie do psychologii jest
      tak powszechne na forach , ze az nudne.

      Ide ziewać gdzie indziej.
      • maretina Re: eeeeeeee.... cienka ta prowokacja, jak juz rz 04.04.07, 21:22
        wlasnie. temat watku powinien odwolywac sie do cipki a nie psychologii, bo ta
        laska na pewno nie myslala...
    • skrzydlate Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 21:32

      faktycznie ideał.. ideał dobrego siewcy
      • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 22:33
        Nie znasz go, a oceniasz. Nie znacie mnie, a oceniacie. Nie twierdzę, że to, co
        się zdarzyło było mądre, po prostu tak się w życiu zdarza, że są problemy, i
        trzeba je rozwiązać, jak mi dzisiaj mój Ukochany powiedział...
        • anulex Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 22:59
          Jednym romanse z żonatymi i nieplanowane ciąże SIĘ zdarzają, innym nie. Jak
          myślisz - dlaczego? Moja mama mawia "SIĘ to się nic w przyrodzie nie dzieje" -
          bez rzeczywistości dyskursywnej, uniwersalizmu, możliwości poznawczych i innych
          podobnych pojęć, a tak mądrze...

          ---
          Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
          • rainbow_high Re: ciąża z żonatym mężczyzną 05.04.07, 23:04
            * skoro żona jest taka "przesympatyczna" to czemu robisz jej świństwo i sypiasz z jej mężem? MIewasz chociaż wyrzuty sumienia?

            *
            "Mnie nie interesują WOLNI faceci,
            mnie interesują FANTASTYCZNI faceci, a to, czy są wolni, czy zajęci, mnie nie
            obchodzi. Nigdzie nie napisałam też, że ciesze sie z tego, że jestem jego
            kochanką. Wole być kochanką tak nietuzinkowego, wspaniałego mężczyzny, niż żoną
            kogoś, kto nie dorasta mu do pięt, ale za to jest... wolny..." - napisałaś

            czy tego chcesz czy nie "fantastyczny" traci na wartości gdy nie jest wolny

            wolny zaś zyskuje na wartości bo jest po prostu uczciwy..
            w stosunku do kobiet które kocha lub z którymi sypia

            * piszesz, ze żona nie cierpi, bo o niczym nie wie...
            żona też jest krzywdzona, bo otrzymuje tylko namiastkę uczucia ( choćby tylko namiętności) swojego mężą, a gdyby on uwolnił ja od swojej ( w gruncie rzeczy podłej) osoby miała by szansę spotkać kogoś kto ją naprawdę pokocha

            * postaw się na miejscu żony, czy ten facet dalej będzie taki fantastyczny gdy znajdzie sobie trzecią panienkę? Też uważasz że to będzie w porządku dopóki o niczym się nie dowiesz?

            *btw.. wolę "zwyczajnego" faceta, którego stać po prostu na uczciwość

            poukładaj to sobie jakoś, ale pamiętaj, że, jak ktoś słusznie wyżej zauważył, to dziecko na świat się nie prosiło i ma prawo żyć
            • rainbow_high Re: ciąża z żonatym mężczyzną 05.04.07, 23:06
              sorry, nie tu się wkleiło ;P
              to samo wklejam na końcu dyskusji
        • maialina1 Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 23:01
          sekrecja napisała:

          > Nie znasz go, a oceniasz. Nie znacie mnie, a oceniacie. Nie twierdzę, że to,
          co
          >
          > się zdarzyło było mądre, po prostu tak się w życiu zdarza, że są problemy, i
          > trzeba je rozwiązać, jak mi dzisiaj mój Ukochany powiedział...


          TWÓJ? :))
        • skrzydlate Re: ciąża z żonatym mężczyzną 05.04.07, 08:20
          myslisz ze nie mialam propozycji od zonatych mezcyzn? myslisz ze nie bylo
          miłosci? kochanie, zawsze i przede wszystkim nalezy dbac o samą siebie, nikt
          tego nie zrobi, jesli ty nie zadbasz, amen


          nie wyobrażam sobie wartościowego meżczyzny ktory dzierga za plecami matki
          swoich dzieci stosuneczki, taki mezczyna to fajna sprawa, ma sie go tylko od
          czasu do czasu, nie ma okazji sie pokłocic, tylko śmietanka... mniam... humory
          sa dla zony.... ale to jest siewca i tyle.. nie bójmy sie prawdy, moze jeszcze
          byc seksoholikiem, erotomanem, milosnikiem kobiecych wdzieków, słaba gnidą..
          rozne sa wodmiany siewcy spermy ;)
    • maialina1 Schopenhauer? 04.04.07, 21:51
      Zamiast czytac Schopenhauera, wróć lepiej do podręcznika do biologii z
      podstawówki, a przynajmniej coś poszukaj o antykoncepcji.
      To tak na przyszlość, bo wyczytalam wcześniej że poronienia to u ciebie chleb
      powszedni.
      • iberia.pl Re: Schopenhauer? 04.04.07, 21:54
        maialina1 napisał:

        > bo wyczytalam wcześniej że poronienia to u ciebie chleb
        > powszedni.

        zapomnialas dodac, ze poronienia z premedytacja...no coz moze to dla niej
        swoista bardzo wyszukana skainad forma....pozbywania sie "problemu"?
        • maialina1 a poza tym 04.04.07, 21:59
          Mam naprawde nadzieję ze to durna podpucha.
          Jak mozna sie chelpić tym ze sie jest kochanką??
          Przeciez to totalny obciach! Kochanka to doczepka, piate kolo u
          wozu, "materac" - jak to dobrze ujęla maretina, kobieta dla ktorej ZABRAKLO
          wolnych facetów, ktorej nie stac na to zeby ktos sie w niej zakochal, wiec
          zadowala sie okruchami po kims.
          Koszmar. I ona sie z tego cieszy.
          • sekrecja Re: a poza tym 04.04.07, 22:40
            Gdzie chełpię się, że jestem kochanką? Nie jest to ani powód do dumy, ani do
            wstydu. Nie, nie zabrakło wolnych facetów. Mnie nie interesują WOLNI faceci,
            mnie interesują FANTASTYCZNI faceci, a to, czy są wolni, czy zajęci, mnie nie
            obchodzi. Nigdzie nie napisałam też, że ciesze sie z tego, że jestem jego
            kochanką. Wole być kochanką tak nietuzinkowego, wspaniałego mężczyzny, niż żoną
            kogoś, kto nie dorasta mu do pięt, ale za to jest... wolny...
            • maialina1 Re: a poza tym 04.04.07, 22:43
              sekrecja napisała:

              > Gdzie chełpię się, że jestem kochanką?

              Wróć powyżej.
              Nie chce mi się szukać. Większość twoich wypowiedzi sugeruje ze taka sytuacja
              ci schlebia.


              Nie jest to ani powód do dumy, ani do
              > wstydu. Nie, nie zabrakło wolnych facetów. Mnie nie interesują WOLNI faceci,

              Taaaaa! ;)
              Jak bym yla w twojej sytuacji też bym tak gadala. Proste.


              Nigdzie nie napisałam też, że ciesze sie z tego, że jestem jego
              > kochanką.

              Nie musisz tego pisać, ton twoich wypowiedzi mowi sam za siebie.



            • skrzydlate Re: a poza tym 05.04.07, 16:11
              zrozumiale jest ze jest fantastyczny, bo sie w nim zakochalas, wyzej wlasnego
              pępka - ze sie tak delikatnie wyraze - nikt nie podskoczy... dobrze by bylo
              jednak miec w zyciu jakies priorytety, hierarchie wartosci... dobrze jest
              kochac kogos, kto oszukuje? ... to wlasnie nazywam pop kulturą :)
        • sekrecja Re: Schopenhauer? 04.04.07, 22:35
          nieuprawniona nadinterpretacja - to były poronienia fizjologiczne, a nie
          wywołane..
      • sekrecja Re: Schopenhauer? 04.04.07, 22:34
        Co rozumiesz pod pojęciem chleb powszedni - 2? Kobieto... i co to ma do rzeczy?
        • maialina1 Re: Schopenhauer? 04.04.07, 22:37


          Chleb powszedni - cos co robi sie tak czesto ze staje się to powszednie.

          Chyba mi nie powiesz ze PLANOWANIE KOLEJNEGO (trzeciego zdaje się) poronienia
          jest w normie.
    • ania.silenter też stawiam na podpuchę 04.04.07, 21:54
      a jeśli nie - żałosne indywidua, a przede wszystkim to ścierwo, które zdradza
      żonę i robi byle komu dzieci na prawo i lewo . Ideał - też coś!
    • lim25 Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 22:12
      hmm..autorka postu kilkakrotnie podkreśla swoją erudycje - przywołując w
      odpowiedziach to zasady logiki, to dzieło filozoficzne ...co chce Tym pokazać ??
      w moim odczuciu zwiększyła tylko dysonans miedzy wiedza a kompletnym brakiem
      mądrości życiowej ..przed 30 ..trzecia ciąża ..zgoda na bycie druga... za dużo
      zagmatwania ..za dużo zgody na głupotki ...ale prawde powiedzawsy bardzo mnie
      smuci ta sytuacja ...moze tez za duzo tu egoizmu ...bo przeciez ta sytuacja z
      kochnkiem to walka o swoje szczescie kosztem innych ,,myślę że nie zawsze tak
      można, Mam nadizeje ze to dziecko sie urodzi i nauczy swoja matkę odpowiedzialnosci
      • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 22:43
        Na mądrość życiową mam jeszcze czas, mam nadzieję.
        Przytrafiło mi...nam, się to, co się przytrafiło. Nie nam jedynym. Mam
        szczęście, że trafiłam na człowieka, który nie żąda aborcji, nie zerwał ze mną
        po tym, co się stało. Mam prawo do szczęścia, nikogo nie krzywdzę. Rozmawiałam
        z nim, czy ma poczucie, że krzywdzi żonę. Nie. Bo ona o niczym nie wie. Nie mam
        poczucia, że walczę o szczęście, a tym bardziej kosztem kogokolwiek.
        • maialina1 Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 22:46
          sekrecja napisała:

          > Na mądrość życiową mam jeszcze czas, mam nadzieję.
          > Przytrafiło mi...nam, się to, co się przytrafiło. Nie nam jedynym. Mam
          > szczęście, że trafiłam na człowieka, który nie żąda aborcji, nie zerwał ze
          mną
          > po tym, co się stało. Mam prawo do szczęścia, nikogo nie krzywdzę.
          Rozmawiałam
          > z nim, czy ma poczucie, że krzywdzi żonę. Nie. Bo ona o niczym nie wie.

          Super wymówka. Przed samym sobą (życiowe tchórze tak mają), bynajmniej nie
          przed tobą.
          Hihihihi, to jest dojrzaly meżczyzna! ;)
          No mas zrację, bardzo nietuzinkowy, tylko stać i podziwiać, i ci zazdrościc
          oczywiscie! :))
        • lim25 Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 22:55
          heh..czego oczy nie widzą tego serca nie żal ....nie krzywdzi zony bo ona nie
          wie o Tobie ..e...przegięcie ...krzywda moralna że sobie ja tak nazwę istnieje
          niezależnie czy ona wie o Tobie czy nie
          • sekrecja Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 23:08
            Nie zgodzę się z Tobą Lim, i nie jest to redukowanie dysonansu. Jeśli Jego żona
            nie wie o mnie, nie jest przez Niego krzywdzona. Nie wiem, jakiego porównania
            użyć., załóżmy, że ktoś Ci obciął niepostrzeżenie kosmyk włosów - obiektywnie
            je straciłaś, ale subiektywnie nie, a dla nas, tak myślę, najważniejsza jest
            prawda subiektywna. Zresztą - to, co jest prawdą jest względne. Ważne, że ona
            ma poczucie, że mąż jej nie zdradza... a może... wie, ale woli nie wiedzieć? w
            każdym razie to już nie moja sprawa...
            • maialina1 Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 23:10
              sekrecja napisała:

              > Nie zgodzę się z Tobą Lim, i nie jest to redukowanie dysonansu.

              Hahahaha, śmieszy mnie ta dyskusja oparta na pojęciach a' la "jestem student
              psychologii, rok pierwszy", hehehe :)

            • lim25 Re: ciąża z żonatym mężczyzną 05.04.07, 12:20
              heh..nie ma jak to relatywizm moralny nie ?:)
              dziewczyno :) twoje życie ..twoje błędy ...ale co to za życie w kotrym zasady
              ustawiasz tak jak Ci wygodnie ...nie uznając ze jest coś ponad ..coś
              nienaruszanego i trwałego
            • skrzydlate Re: ciąża z żonatym mężczyzną 05.04.07, 16:17
              to niewazne, bedziesz miala dzieciaczka, chowaj go sobie i kop kazdego palanta
              ktory cie chce bzykac pod pretekstem wielkiej milosci... bo teraz chodzi juz
              nie o twoje przezycia ale dziecka.. precz z egzaltacja
              • skrzydlate Re: ciąża z żonatym mężczyzną 05.04.07, 16:29
                tez jestem spontaniczna... rozumiem cie... ale to nie oznacza ze mam takie samo
                zdanie... jak bedziesz miala chec napisz co sie zadzialo na maila gazetowego
                pozdrawiam
    • a_gu_196 Masz rację, USUŃ, to najlepsze wyjście! - DEB.ILKO 04.04.07, 22:33
      j.w.

      :/
    • toja_maja Re: Sekrecja szukaj 04.04.07, 22:41
      innego forum do dyskusji, tu jedynie spotkasz inwektywy emocjonalnie
      niedojrzalych bab, ktore poza obrazaniem nie maja nic Tobie do powiedzenia.
    • alohomora1 Re: ciąża z żonatym mężczyzną 04.04.07, 23:11
      Tragedia wybierac między swoim nienarodzonym dzieckiem a kochankiem.Ciekawa
      jestem czy ten "twój"facet też tak dojrzale będzie się zachowywac jak
      zdecydujesz się urodzic te dziecko, teraz mu łatwiej zgrywac takiego skoro
      widzi przed sobą idiotkę która żeby mu się przypodobac leci się wyskrobac.Przy
      okazji podwiąż sobie jajniki będzie ci w przyszłości łatwiej i nie będziesz
      musiała podejmowac takich decyzji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka