domko1 12.04.07, 19:21 Moja koleżanka nigdy nikogo nie zaprasza, a znamy się juz 20 lat. Za to chetnie bywa u innych. Wiem, że ma mozliwośc zaproszenia gości i podejrzewam, ze nie robi tego z lenistwa.co robić? Wykluczyc ją z towarzystwa? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nutopia Re: Wizyta-rewizyta 12.04.07, 22:32 domko1 napisał: > Moja koleżanka nigdy nikogo nie zaprasza, a znamy się juz 20 lat. Za to > chetnie bywa u innych. Wiem, że ma mozliwośc zaproszenia gości i podejrzewam, > ze nie robi tego z lenistwa.co robić? Wykluczyc ją z towarzystwa? tak. moze w formie listu podpisanego przez mieszkańców miasta? "Droga koleżanko, poniewaz nie zaprosiłaś nas na kawę i szarlotkę we w związku z tem wykluczamy cię z naszej elyty" :/ Odpowiedz Link Zgłoś
frying.pan Re: Wizyta-rewizyta 12.04.07, 23:01 Jesli po dwudziestu latach znajomosci nadal uważasz, że jedyne co ta osoba moze wnieść w Twoje życie, to ewentualne imprezy u niej w domu, to bardzo smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
domko1 Re: Wizyta-rewizyta 13.04.07, 10:32 No wiecie. Chodzi mi o to, że uważam, ze to bardzo egoistyczne tylko brać, ale widzę , że jesteście innego zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kredka Re: Wizyta-rewizyta 13.04.07, 10:39 Powinaś z nią o tym porozmawiać i tyle. Przez tyle lat Ci to nie przeszkadzało? Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Wizyta-rewizyta 13.04.07, 10:40 A co tu gadac? Czorna polewke podac i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Wizyta-rewizyta 13.04.07, 10:35 Zapraszam ludzi bo ich lubie, a nie bo licze na rewanz. Odpowiedz Link Zgłoś
maialina1 Re: Wizyta-rewizyta 13.04.07, 10:39 domko1 napisał: > Moja koleżanka nigdy nikogo nie zaprasza, a znamy się juz 20 lat. Za to > chetnie bywa u innych. Wiem, że ma mozliwośc zaproszenia gości i podejrzewam, > ze nie robi tego z lenistwa.co robić? Wykluczyc ją z towarzystwa? Tak strasznie ci zalezy na pojsciu do niej? Odpowiedz Link Zgłoś
timbunia Re: Wizyta-rewizyta 13.04.07, 10:40 a moze po prostu nie ma warunków, mieszka z rodzicami, wynajmuje na spólkę z kimś mieszkanie... Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Wizyta-rewizyta 13.04.07, 10:41 Albo ma wspollokatora niedzwiecia polarnego. Nie lubicie jej, nie wpuszczajcie na salony. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Wizyta-rewizyta 13.04.07, 10:45 a może nie lubi gości u siebie :) mam takich znajomych co chetnie odwiedzają ale nie lubią przyjmowac i już :) taka ich uroda - super przyjaciele i tyle. A każdy ma jakieś wady. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kredka Re: Wizyta-rewizyta 13.04.07, 11:00 A ja Cię domko rozumiem. Moja mama ma taką znajomą. Sytuacja wyglądała tak,że co roku, z okazji dnia kobiet jedna z koleżanek urządzała u siebie imprezę. Kiedy przyszła kolej na wspomnianą znajomą impreza sie nie odbyła. Na kolejna imprezę koleżanka nie została już zaproszona. Może to jest jakieś wyjście. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Wizyta-rewizyta 13.04.07, 11:21 No i z powodu glupiej imprezy nie masz znajomej. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kredka Re: Wizyta-rewizyta 13.04.07, 16:06 To nie ja tylko moja mama. Znajomą nadal jest, tylko jest to inna forma znajomosci. Impreza może i jest głupia, ale podejście tej znajomej nie było w porządku i o to mi właśnie chodzi.Skoro umowa była taka,a nie inna to nie powinna wykręcać się od zrobienia tej imprezy. Od razu zaznaczam, że nie miała waznych powodów, było to zwykłe wygodnictwo i lenistwo z jej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wizyta-rewizyta 13.04.07, 16:09 Ale tutaj zdaje się żadnej umowy nie było ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Wizyta-rewizyta 13.04.07, 16:07 Do tej pory zapraszałaś ją tylko dlatego, że chciałaś żeby ona zaprosiła Ciebie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kredka Re: Wizyta-rewizyta 13.04.07, 16:19 bri napisała: > Do tej pory zapraszałaś ją tylko dlatego, że chciałaś żeby ona zaprosiła > Ciebie? ;) Trochę mnie dziwi to pytanie. Dla mnie normalna jest sytuacja kiedy ktos mnie odwiedza w domu i kiedy ja kogoś odwiedzam w domu jeśli jest to blizszy znajomy (zazwyczaj zachowana jest równowaga). A 20 lat to chyba dosyć bliska znajomosć. Z dalszymi spotykam sie w miejscach neutralnych i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
krakoma Re: Wizyta-rewizyta 13.04.07, 16:26 tez sie dziwie, ze 20 lat ci to nie przeszkadzalo, a teraz zaczelo. jesli nie chcesz jej wiecej zapraszac do domu to moze spotykajcie sie na miescie? Odpowiedz Link Zgłoś
domko1 Re: Wizyta-rewizyta 13.04.07, 19:58 Oj nie chodzi o to, że jakoś szczególnie mi zależy. Uważam, tylko, że to nie fair z jej strony. A warunki to ma i to zupełnie przyzwoite, niektórym chyba szkoda kasy (cos trzeba kupic) , no i tak jest wygodniej (nie napracuje się ). Starałam się jej cos powiedziec, ale zwykle wtedy szybko kończy rozmowę. Ja żle bym się czuła gdybym u kogos wielokrotnie bywała i noigdy go nie zaprosiła. Pewne normy kulturowe chyba obowiązuja, chociaż widzę ze coraz mniej. A gdyby tak każdy tylko chciał bywać, a sameomu nigdy nikogo zapraszać, to dopiero zycie towarzyskie by kwitło, co? Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Wizyta-rewizyta 13.04.07, 22:46 mogloby kwitnac po knajpach, klubach i kawiarniach np. :) A moze ma fobie i nie lubi gdy inni ludzie korzystaja z jej toalety? Albo boi sie zlego oka? Albo jej mama powtarzala zawsze, ze samotna kobieta nie powinna przyjmowac gosci? Odpowiedz Link Zgłoś