pan_pewien
21.02.09, 21:08
Od razu piszę że nie mam zamiaru sie tutaj użalać nad sobą, po prostu chcę wiedzieć co wy kobiety sądzicie o takiej sytuacji?
Sprawa wygląda w ten sposób że od 4 lat znam się z pewną kobietą (poznaliśmy się na studiach zaocznych), oboje mamy po 26 lat.
Parę lat temu przeszedłem operację po której pozostały się ślady na ciele (dość rozległe), choroba ta nie jest śmiertelna jednak co parę lat musze sie poddawać zabiegowi (operacji w celu aby nie zostać kaleką), normalnie nic po mnie nie widać, dla kobiet jestem normalnym wysokim ponoć bardzo przystojnym facetem tyle tylko że lato nie założę spodenek czy nie wyjadę nad morze, basen itd. wszędzie tam gdzie trzeba odkryć ciało. W kontakcie z kobietami nie mam najmniejszych problemów, ale wszystko się kończy na randkach i etc... nie mogę się na nic więcej przemóc:/. Tak jestem prawiczkiem, jak na razie dobrze się maskuję.
I tak się składa że poznałem na studiach "K", bardzo piękną i na dodatek niesamowicie inteligentną kobietę która według wszystkich znajomych jest mną bardzo zainteresowana (zwierzyła się raz mojemu najbliższemu kumplowi i zapytała się "czemu ja jestem odporny na JEJ zabieganie względem mnie", i na dodatek wygląda że to prawda po przypomnieniu sobie pewnych sytuacji...po prostu daje mi cholernie dobitnie że jest mną zainteresowana).
Powiem wam kobietki że ja się tego domyślałem tylko właśnie ta choroba moja wszystko pieprzy!!! Normalnie ona jest po prostu wymarzoną dla mnie kobietą, sam bym dla niej zrobił wszystko... ja ją kocham tyle że właśnie ta miłość mi nie pozwala być z nią z tego powody że ona zasługuje na kogoś lepszego.
Z tą lepszością rozchodzi mi się głównie o sferę materialną, aktualnie pracuje fizycznie, ale miałem inne prace (na dodatek nie mogę pierwszej z brzegu pracy brać z powodu mojej choroby, są ścisłe uwarunkowania). Teraz źle nie zarabiam ale właśnie myślę o tym że mógłbym pewnego dnia po prostu wybierać pomiędzy pracą i utrzymaniem rodziny a kalectwem...ten wybór mnie przeraża.
Na dodatek dochodzi problem natury intymnej jak ona zareaguje na te moje blizny gdy dojdzie do sytuacji zbliżenia, w końcu na zewnątrz jestem normalnym facetem i chyba takiego oczekuje?? NIE wiem:/
Już nie wspomnę że raczej nie zabiorę ją na jakieś wakacje nad morze czy coś, a właśnie ona to kocha.
Chciałbym cholernie a nie mogę...kobiety ja ją kocham!