Dodaj do ulubionych

Świadkowie Jehowy

09.04.09, 11:55
Teraz,przed świętami nasiliły sie w moim mieście wizyty Świadków
Jehowy.Raczej nie wdaję się z nimi w dyskusje,grzecznie dziękuję
i...no właśnie.Zamknąć im drzwi przed nosem?Powiedzieć ,że nie życzę
sobie wizyt i prób nawracania mnie?Jak stawić czoła ich nachalności?
Dodam,że szanuję i toleruje każde wyznanie. Świadkowie Jehowy
również nie przeszkadzają mi w niczym,pod warunkiem,że nie pukają 2
razy dziennie do moich drzwi z promiennym uśmiechem.Z chęcią poznam
Wasze zdanie.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 11:57
      zwykle jak już się wygadali, mówiłam: dziękuję i zamykałam drzwi. Czasem
      dodawałam, że jestem katoliczą i też dziękowałam itd.
      • vincentyna Re: Świadkowie Jehowy 31.05.09, 00:49
        Nie reaguje na ZADEN dzwonek do drzwi, jesli mam pewnosc, za za drzwiami nie
        stoi ktos, z kim sie umowilam. Innymi slowy, niezapowiedziani goscie/swiadkowie
        jehowy/zebracy/domokrazcy/inne cuda moga sobie dzwonic do woli. Z mojej
        strony:ZADNEJ REAKCJI. Co wiecej, jesli wiem, ze w dany wieczor nie mam zadnego
        spotkania, wylaczam dzwonek. Po kiego mam sluchac tego bing bong?
        A jehowym trzeba powiedziec by skreslili z listy, mozna uzyc niecenzuralnych
        slow, wtedy skreslenie bedzie dotyczyc calej rodziny!
        • astrid_nul Re: Świadkowie Jehowy 31.05.09, 10:22
          Mam tak samo - w ogóle nie otwieram nieznajomym.
          A co do świadków Jehowy - jeszcze nigdy mnie nie nachodzili, więc nie mam
          takiego problemu.
    • crazyrabbit Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 12:04
      Grzecznie, uprzejmie acz stanowczo, dziękowałam.

      Czasem, gdy byli mocno gadatliwi, tłumaczyłam, że żyję według
      zasady "carpe diem" i jak dla mnie koniec świata może nastąpić w
      każdej chwili :)
      To skutkowało zawsze :)
    • sundry Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 12:09
      Zazwyczaj od razu mówię,że nie mam czasu na rozmowę.
    • kichigai_ushi Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 12:13
      ja nawet nie jestem mila jak mnie w domu nawiedzaja. nienawidze takiego sposobu
      nawracania ludzi. moj dom- moj azyl, a nie miejsce nawracania wiernych.
      ostatnio zapukali i z tymi swoimi ksiazeczkami, ze spotkanie, ze bla bla bla,
      popatrzylam- powiedzialam stanowczo 'do widzenia' i zamknelam drzwi. mam
      nadzoieje ze wiecej nie wroca.
      • grassant Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 14:38
        kichigai_ushi napisała:

        > popatrzylam- powiedzialam stanowczo 'do widzenia' i zamknelam
        drzwi. mam
        > nadzoieje ze wiecej nie wroca.

        skoro powiedziałaś do widzenia?
    • posh_emka Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 12:14
      Ja mówię "nie jestem zainteresowana-dziękuję" i zamykam drzwi no bo na co mam
      jeszcze czekać.
    • kora3 Obawiam się, ze informacja, ze sobie nie 09.04.09, 12:15
      życzysz nic nie da. SJ mają przekonanie, ze czescią świadectwa ich
      wiary jest przekazanie jak najwiekszej liczbie osób jej tresci, wiec
      i tak nie zrezygnują. Poniekad w KRK takze są prowadzone akcje
      ewangelizacyjne, z tym, ze nie z takim rozmachem, ale owszem zgodnie
      z załozeniem, ze chrescijanin powinien głosić dobrą nowinę.

      Z doświadczenia wiem, ze najlepszym sposobem na te wizyty jest miłe
      i uprzejme poinformowanie, ze nie jesteś zainteresowana i szybkie
      zakończenie spotkania. W stylu "Bardz dziekuje, nie jestem
      zaintersowna, zycze państwu miłego dnia" - nie zdarzyło mi się, by
      ktos zaoponował. Miło, grzecznie, stanowczo - to podstawa. W zadną
      dyskusje się nie wdawaj, nie przyjmuj zadnych broszurek - o le
      oczywiscie nie chcesz rozmawiac i nie chcesz kolejnej wizyty.

      Tak samo jak Ty szanuje każde wyznanie i kazdego wyznawc, rozumiem
      też dlaczego ŚJ chodza po domach, ale tez nie mam ocoty na syskusje,
      wiec ...
      • tygrysio_misio Re: Obawiam się, ze informacja, ze sobie nie 09.04.09, 22:47
        a wlasnie,ze z takim samym rozmachem...tyle,ze nawracac mozna tylko
        niewiernych.. wiernych sie indoktrynuje "nadal" po cichu

        ba! w swojej historii KK ma o wiele wieksze przewinienia w nawracaniu
        niewiernych, badz heretykow niz tylko pukanie do ich drzwi...
        • kora3 Re: Obawiam się, ze informacja, ze sobie nie 10.04.09, 09:21
          tygrysio_misio napisała:

          > a wlasnie,ze z takim samym rozmachem...tyle,ze nawracac mozna tylko
          > niewiernych.. wiernych sie indoktrynuje "nadal" po cichu

          chyba mnie nie zrozumiałaś - dla ŚJ - zasadniczo wszystkich owo
          chodzenie i głoszenie jest integralną czescią ich wiary i bz tego
          nie ma w ogóle mowy o wypełnianiu jej zasad.
          Natomiast katolicy nie muszą tego robic, z zasady jest pwoeidziane,
          ze głosi się djac swiadectwo swoim życiem, np. aczkolwiek katolicy
          też ewangelizuja, ale ma to raczej charaker akcyjny i paraja sie tym
          ludzie skupieni w jakiś ruchach typu: Światło - Życie, Odnowa w
          Duchu Św. itepe.

          >
          > ba! w swojej historii KK ma o wiele wieksze przewinienia w
          nawracaniu
          > niewiernych, badz heretykow niz tylko pukanie do ich drzwi...
          >
          Trudno słowom Twym zaprzeczyć ..:)
    • au_lait Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 12:16
      Do mnie przysyłają listy. Piszą, że klatka jest niedostępna i
      dlatego "niestety" nie mogli przyjść osobiście. W liście jest
      zaproszenie na spotkanie gdzieś tam i nr telefonu kom. Jeszcze nigdy
      nie skorzystałem, jednak kto wie, co mi do głowy strzeli. Chociaż
      bardzo wątpię tak swoją drogą... :)
      • black_magic_women Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 12:20
        Gdyby tym świadkiem był akurat Prince(
        www.cgm.pl/aktualnosci/wyswietl.php?O_NEWS=2752925&PHPSESSID=a7 )to na
        pewno bym go zatrzymała ;)Reszcie zamykam drzwi z oschłym dziękuję.Bez wdawania
        sie w dyskusje
    • szczesliwamezatka Szczerze?... 09.04.09, 12:48
      Nie lubię ich.
      • nederlandka Re: Szczerze?... 09.04.09, 12:53
        szczesliwamezatka napisała:

        > Nie lubię ich.

        Nie pytałam czy ludzie ich lubią,ale jak sobie radzą z
        nachalnością.Czytaj ze zrozumieniem.
      • heca7 Re: Szczerze?... 09.04.09, 12:59
        Ja z powodu ŚJ nie mam dzwonka przy furtce. Mają niedaleko swoją salę królestwa
        czy coś podobnego i łażą, łażą przynajmniej raz w tygodniu. Kiedyś przeczytałam
        książkę na ich temat. Oni tak nachodzą po parę razy w jedno miejsce bo muszą, a
        nuż będzie w domu inny domownik albo sytuacja rodzinna się zmieni i grunt stanie
        się podatny?
      • skarpetka_szara Re: Szczerze?... 09.04.09, 15:33
        Ciebie tez nikt nie lubi Szczesliwomezatko!
      • skarpetka_szara Re: Szczerze?... 11.04.09, 17:42
        Nie ma to jak katolickie: "miluj bliziego jak siebie samego".
        hahahaha, smiac sie tylko mozna.
        • szczesliwamezatka To nie średniowiecze, żeby ludzi nawracali! 12.04.09, 11:13
          • skarpetka_szara To znaczy ze kosciol powinien zaprzestac ...? 13.04.09, 18:52
            To znaczy ze kosciol powinien zaprzestac swoje misjonartwo?
    • condziu Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 13:26
      Ja grzecznie odpowiadam, ze jestem ateista i jakoś temat sam się rozmywa, gdyż
      nie ma oczym mówić. Później już nie przychodzą.

    • sunflower20 Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 14:08
      Trzeba najpierw wiedzieć, dlaczego Świadkowie Jehowy głoszą dobrą
      nowinę wszędzie: od domu do domu, na ulicach i w innych miejscach.
      Jako katolicy uważacie się za chrześcijan, czyli naśladowców
      Chrystusa. A w rzeczywistości zaprzeczacie temu. Jezus dał konkretny
      nakaz żeby iść i głosić dobrą nowinę. Powiedział nawet, że dobra
      nowina będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi wszystkim
      narodom. Sam zresztą przez swoje ziemskie życie to czynił.
      Świadkowie Jehowy właśnie go w tym naśladują. Poza tym nie mówią nic
      od siebie, ale kieruja uwagę tylko i wyłącznie na Biblię, którą
      większość ludzi posiada, a niestety jej nie zna.
      • gazdzinka1 Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 14:28
        Oj mylisz się tutaj. To, że chodzą i głoszą to może i upodabniają się do tego co
        robił Jezus, ale ono nie kierują się Biblią tylko tym co im się włożyło do
        głowy. Nie wiem ile miałeś doczynienia ze świadkami, ale to co głoszą to są
        regułki wyklepane na pamięć, są specjalnie szkoleni do tego celu. To, że
        potrafią pięknie cytowac fragmenty nic nie znaczy. Umieją tylko to co musieli
        się nauczyć a nie to co chcieli. Tak się składa, że mam znajomych byłych
        świadków. Przeszli tam porządne pranie mózgu.
        • sunflower20 Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 14:45
          Najpierw poznaj Świadków Jehowy i ich wierzenia, a potem się
          wypowiadaj. Wszystko czego się uczą oparte jest na Piśmie Świętym.
          Nikt tam nie robi prania mózgu. Nikt nikogo nie zmusza do bycia
          Swiadkiem Jehowy. Każdy ma przecież wolną wolę. Jeśli ktoś nie chce
          się uczyć, studiowac Biblii to jego problem. A jeżeli chodzi o
          byłych Świadków Jehowy, to jest rzeczą jasną, że bedą mówić o tym
          same najgorsze rzeczy. A poza tym zobaczcie co się dzieje w
          kościołach. Z roku na rok stają się coraz bardziej puste. Wśród
          księży pełno pedałów, pedofilii itp. Ale jak są święta to wielka
          obłuda sród wszystkich. O tym się tak negatywnie nie mówi...
          • wanilinowa Re: Świadkowie Jehowy 10.04.09, 00:08
            > Wśród
            > księży pełno pedałów, pedofilii itp. Ale jak są święta to wielka
            > obłuda sród wszystkich. O tym się tak negatywnie nie mówi...

            chyba sobie żartujesz. ksiądz-pedofil i tego typu historie to ulubione newsy o kk
          • twoj_aniol_stroz Re: Świadkowie Jehowy 10.04.09, 11:29
            > Najpierw poznaj Świadków Jehowy i ich wierzenia, a potem się
            > wypowiadaj. Wszystko czego się uczą oparte jest na Piśmie Świętym.
            Nieprawda, oparte jest na wytycznych z Brooklynu, w zalezności od
            tego co ciało kierownicze wymyśli, nauczanie sie zmienia. Z Pismem
            Św ma to tyle wspólnego, że zawsze można się podeprzeć zdaniem
            wyrwanym z kontekstu. Tym sposobem działając w Piśmie Św jest
            napisane, że Boga nie ma. Jak się kontekst przeczyta to jednak
            sprawa wyglada trochę inaczej.
            > Nikt tam nie robi prania mózgu. Nikt nikogo nie zmusza do bycia
            > Swiadkiem Jehowy. Każdy ma przecież wolną wolę. Jeśli ktoś nie
            chce
            > się uczyć, studiowac Biblii to jego problem.
            Ależ absolutnie nie :P skąd?! Już Twój cytat na samym końcu
            wypowiedzi świadczy o tym praniu mózgu, a jak częso słyszysz o
            zblizającym się Armagedonie? Ile było juz dat tych Armagedonów od
            1844 roku?
            >A jeżeli chodzi o
            > byłych Świadków Jehowy, to jest rzeczą jasną, że bedą mówić o tym
            > same najgorsze rzeczy.
            Znam kobietę, która była ŚJ i odeszła. Wiesz co było dla niej
            najgorsze kiedy juz oznajmiła Radzie Starszych, że odchodzi? Wizyty
            poszczególnych członków Rady Starszych, którzy ją straszyli końcem
            świata, potępieniem... To jest postawa chrześcijańska?
            >A poza tym zobaczcie co się dzieje w
            > kościołach. Z roku na rok stają się coraz bardziej puste. Wśród
            > księży pełno pedałów, pedofilii itp. Ale jak są święta to wielka
            > obłuda sród wszystkich. O tym się tak negatywnie nie mówi...
            Nasz kościół parafialny akurat prezentuje się dokładnie odwrotnie.
            Wiernych jest coraz więcej i coraz więcej z nich przystępuje do
            Komunii Św. I to pod bokiem samego centrum ŚJ :)
            A w kwestii niemówienia negatywnie o księżach... żartujesz, prawda?
            A! przepraszam, gazet Ci nie wolno czytać, więc nie jesteś na
            bierząco, a w Przebudźcie się przecież tego Ci nie napiszą...
            • skarpetka_szara Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 22:23
              Nasz kościół parafialny akurat prezentuje się dokładnie odwrotnie.
              > Wiernych jest coraz więcej i coraz więcej z nich przystępuje do
              > Komunii Św. I to pod bokiem samego centrum ŚJ :)


              hahahahahaha, wiecej kosciolow nie znaczy wiecej wiernych.
              • twoj_aniol_stroz Re: Świadkowie Jehowy 14.04.09, 15:33
                > Nasz kościół parafialny akurat prezentuje się dokładnie odwrotnie.
                > > Wiernych jest coraz więcej i coraz więcej z nich przystępuje do
                > > Komunii Św. I to pod bokiem samego centrum ŚJ :)
                >
                >
                > hahahahahaha, wiecej kosciolow nie znaczy wiecej wiernych.
                O czym Ty piszesz? Ja piszę o moim kościele parafialnym, on istnieje
                od 200 lat, a w okolicy nie jest budowany żaden inny kościół. To w
                tym kościele, tym, który stoi od 200 lat, rośnie liczba wiernych i
                ludzi przystępujących do Komunii Św. Coś Ci się pomieszało
                Skarpetko :)
        • skarpetka_szara Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 15:25
          gazdzinka1 napisała:
          > Oj mylisz się tutaj. To, że chodzą i głoszą to może i upodabniają
          się do tego co robił Jezus, ale ono nie kierują się Biblią tylko
          tym co im się włożyło do głowy.

          Nienawidze ludzi ktorzy gadaja glupoty. A katolicy nie glosza tego
          co im ksiadz powiedzial w kosciele?

          Ja wychowalam sie w rodzinie katolickiej, chodzilam do szkoly gdzie
          uczyli nas katechizmu, mieszkalam w PL przez 15 lat, nadal
          utrzymuje dobre wiezi z PL, i NIGDY nie poznalam polaka ktory by
          przeczytal cale Pismo Swiete. (i tak, jestem pewna ze WY znacie
          jakiegos albo wielu, ale fakt ze ja ani nikt z kim rozmawialam -
          swiadczy ze takich ludzi jest strasznie malo). Katolicy tylko
          znaja to co sie uslyszalo w kosciele, czyli wybrane fragmenty bibli
          i zinterpretowane przez ksiedza. (kiedys bylam na kazaniu gdzie
          ksiadz powiedzial ze to byloby grzechem glosowac na kwasniewskiego-
          wow).

          Zreszta Kosciol Katolicki swego czasu to zbieral wyznawcow za
          pomoca krwi i miecza. Podbijano narody, zabijano ludzi w imie
          boga. I to jakos jest ok, ale gdy tylko ludzie chca porozmawiac o
          Bibli, ktora w sumie jest bardzo podobna do tego co wyznaje
          katolicyzm to juz jest STRASZNE!
          • alpepe Re: Świadkowie Jehowy 10.04.09, 10:11
            miło mi, ja przeczytałam całe Pismo Święte, biblia tysiąclecia.
            Tak, niejako z racji zawodowej, ale i dlatego, że katolik powinien znać i różne
            ciekawe kąski ze Starego Testamentu i nie dać sobie zrobić wody z mózgu przez
            takich ŚJ, którzy ponoć mają najbardziej schrzanione tumaczenie biblii, jak się
            tylko da.
            • skarpetka_szara Re: Świadkowie Jehowy 10.04.09, 19:58
              tak....podobno.... oni to samo mogliby powiedziec o Twojej ksiazce.

              Tylko ja pelno wiedze katolikow ktorzy kradna, tlucza zony,
              zdradzaja zony, zabrudzonych, walajacych sie po walach pijakow,
              widzialam w kosciele tych samych ludzi ktorych sie balam na ulicy bo
              ich wulgarnosc mnie odrzucala.

              NIGDy nie zdarzylo mi sie byc zle potraktowana przez SJ.

              I wierz mi, ich religia wydaje mi sie tak samo smieszna jak
              katolicyzm, ALE uwazam ich za lepszych LUDZI niz katolikow.
              • alpepe Re: Świadkowie Jehowy 10.04.09, 20:43
                skarpetka_szara napisała:

                > tak....podobno.... oni to samo mogliby powiedziec o Twojej ksiazce.
                >
                Niestety, ale raczej nie. Są bibliści niezależni od wyznania, to ich opinia, nie
                katolików.

                Tylko ja pelno wiedze katolikow ktorzy kradna, tlucza zony,
                > zdradzaja zony, zabrudzonych, walajacych sie po walach pijakow,
                > widzialam w kosciele tych samych ludzi ktorych sie balam na ulicy bo
                > ich wulgarnosc mnie odrzucala.
                Oj, zespół pourazowy? Ależ mnie przykro. Oświecę Cię, źli ludzie są wszędzie.

                >
                > NIGDy nie zdarzylo mi sie byc zle potraktowana przez SJ.
                >
                > I wierz mi, ich religia wydaje mi sie tak samo smieszna jak
                > katolicyzm, ALE uwazam ich za lepszych LUDZI niz katolikow.
                Oj, wierz, w co chcesz, ostatnio chcesz wierzyć w buddyzm, o ile dobrze
                zrozumiałam.
                • skarpetka_szara Re: Świadkowie Jehowy 11.04.09, 17:40
                  Nie zmienia to faktu ze obserwuje ludzi, prawda?
                  • alpepe Re: Świadkowie Jehowy 12.04.09, 13:36
                    skarpetka_szara napisała:

                    > Nie zmienia to faktu ze obserwuje ludzi, prawda?
                    Sorry, ale z logicznym rozumowaniem u ciebie kiepsko.
                    • skarpetka_szara Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 18:00
                      natomiast u Ciebie kiepsko z rozumowianiem, kropka.
              • steady_at_najx Re: Świadkowie Jehowy 12.04.09, 13:03
                Wybacz ale Twoje ograniczenia pojmowanie swiata stoi w mocnym kontrascie z tym co usilujesz nam tu przekazac - czytaj otwartej osobowosci o niemalej wiedzy.

                Jest cos takiego jak statystyka ktora mowi o tym ze ponad 95% Polakow to katolicy. Niestety 70% z nich (wlasnie min. ci ktorzy pija i tlucza) maja tyle wspolnego z katolicyzmem co Słoń ze Słońcem.
                Podpinanie ich pod "Katolikow" to doskonaly przejaw Twojej ignorancji w rozumieniu wiary i innych prostych faktow z nia zwiazanych.


                > NIGDy nie zdarzylo mi sie byc zle potraktowana przez SJ.

                a zdarzylo sie byc potraktowana zle przez akwizytora ? Bo wlasnie takimi akwizytorami sekty sa SJ.


                Za chwile pewnie z Twoich ust padna teksty w typie "Ksieza kradna i maja kobiety". Ja na to odpowiadam krotko. Guzik mnie to obchodzi. Ja zajmuje sie swoim sumieniem a Kosciol dla mnie to wspolnota ktora odczuwam a nie dobrane do z gory zalozonej tezy fakty. W kazdym zbozu znajda sie chwasty. Ale mowienie o tym ze caly plon jest zly bo zawiera chwasty jest typowa postawa "kosciolo wyzwolonych", "otwartych" i "nowoczesnych"
                • skarpetka_szara Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 18:04
                  Takich bzdur dawno nie slyszalam.... rozbroiles mnie na amen.

                  Idz naluz mecherowy beret i zadzwon ze swoimi wnioskami do Radia
                  Maryji.

                  Nawet pisac sie nie chce, bo z idiotyzmem sie nie wygra.

                  • wanilinowa Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 21:04
                    tyle tylko masz do powiedzenia: "bzdura" "moher" i "radio maryja"?
                    trochę wstyd powpisywać takie posty stałym nickiem, może idź na forum które nie
                    wymaga logowania i tam się wyładuj.
                    • skarpetka_szara Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 21:27
                      Nie, dziekuje waniliowa, nie skorzystam z Twoich sposobow. Nie
                      jestem tutaj na forum od tego zeby ludzie mnie lubili, Nie jestem
                      psycholem, jestem jedna osoba.

                      Nie potrzebuje 10 nickow z zalerznosci na jaki temat sie
                      wypowiadam, czy w jakim nastoju jestem.

                      Moze dla ciebie to jest sposob, ale ja nie uwazam ze mam sie
                      czegokolwiek wstydzic.

                      "bzdura"? gdzie ja to napisalam?

                      "Moher" i "radio maryja" jest zarezerwowane dla specyficznych
                      ludzi. ;)
                      • wanilinowa Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 21:32
                        > Moze dla ciebie to jest sposob, ale ja nie uwazam ze mam sie
                        > czegokolwiek wstydzic.
                        >

                        to nie jest MÓJ sposób, mam jeden nick. naprawdę nie wstydzisz się tego, że na
                        złożony i rzeczowy post odpowiadasz kilkoma emocjonalnymi inwektywami??

                        > "bzdura"? gdzie ja to napisalam?
                        >

                        w poprzednim wątku, trzy linijki nad "idiotyzmami", których litościwie nie
                        zacytowałam.

                        > "Moher" i "radio maryja" jest zarezerwowane dla specyficznych
                        > ludzi. ;)

                        takich, którzy się z Tobą nie zgadzają i potrafią to wyrazić w klarowny sposób?
                        • skarpetka_szara Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 21:46
                          NO CHYBA ZARTUJESZ SOBIE!!!

                          facet mowi ze nie powinnam pisac o katolikach w ogolnym kontekscie
                          tylko on mi karze wybrac jakies 30%? przynajmniej moglby mi jakies
                          nazwiska podac na jakich katolikow mam patrzec. Czyli jak jestem z
                          10 osobami katolikami, to ktore 3 osoby mam wybrac na te, o ktorych
                          MOGE mowic? Bo oczywiscie o calej reszcie - nie moge!.

                          nie rozumiem dlaczego sie obrazasz.

                          Przeczytaj jego post, i postaw sie w miejscu osoby nie bedacej
                          katolikiem, miejace oddzielne zdanie, osoby ktora jest moze 5%
                          glosow przeciw katolickiemu postrzeganiu SJ - i zobacz czy ten post
                          by Ci sie podobal.

                          > > "Moher" i "radio maryja" jest zarezerwowane dla specyficznych
                          > > ludzi. ;)
                          >
                          > takich, którzy się z Tobą nie zgadzają i potrafią to wyrazić w
                          klarowny sposób?

                          - wcale, nie, lubie odmienne zdania, ALE tak jak juz tu byla to
                          moje odmienne zdanie jest krytykowane.

                          taki wlasnie sobie "pan" zaczol pisac do mnie opisujac moja cala
                          historie zyciowa, pisac czy mam czy nie mam wykupiony apartament,
                          itd... i dal mi kilkustonowy wywod na podstawie moich paru zdan -
                          nie wiem czy naprawde chcesz ze swoim nickiem popierwac takich
                          ludzi. :)
                          • wanilinowa Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 21:54
                            > facet mowi ze nie powinnam pisac o katolikach w ogolnym kontekscie
                            > tylko on mi karze wybrac jakies 30%?

                            ale on wcale tak nie napisał. to nie jest pierwszy raz kiedy opacznie czytasz
                            czyjeś posty. powstaje pytanie, czy sadzisz sofizmaty (łatwiej się odpiera
                            wyolbrzymione do granic absurdu argumenty) czy zwyczajnie nie rozumiesz co się
                            do Ciebie pisze.

                            > Przeczytaj jego post, i postaw sie w miejscu osoby nie bedacej
                            > katolikiem, miejace oddzielne zdanie,

                            gdybym była katoliczką musiałabyś mnie przeprosić za tych "katoli". masz moje
                            moje negatywne nastawienie za to polaczkowo i inne spłaszczanie wypowiedzi masą
                            uogólnień i stereotypów.
                            • skarpetka_szara Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 22:11
                              facet napisal: Jest cos takiego jak statystyka ktora mowi o tym ze
                              ponad 95% Polakow to katolicy. Niestety 70% z nich (wlasnie min. ci
                              ktorzy pija i tlucza) maja tyle wspolnego z katolicyzmem co Słoń ze
                              Słońcem.

                              Sluchaj, jezeli na lekcji religi, dzieci ucza sie religi kosciola
                              katolickiego (i to pewnie z 95% uczniow), to ja to spoleczenstwo
                              nazywam katolikami. Jezeli osoba mowi mi, ze tak naprawde z tych
                              95% ludznosci ktora nazywa sie katolikami - TYLKO 30 % jest tak
                              naprawde warta tej nazwy, to ja sie pytam: czy mozecie mi wspazac
                              te 30%? Co to za glupota patrzec tak wybiorczo na religie- albo
                              ktos JEST i reprezentuje katolicyzm, ALBO wykluczamy taka osobe (co
                              czasami jest robione przez kosciol). Ale ja mowie o tym, co widze,
                              czyli o 95% katolikach - i ludziach ktorych WIDZE w kosciele.

                              "masz moje
                              > moje negatywne nastawienie za to polaczkowo i inne spłaszczanie
                              wypowiedzi masą
                              > uogólnień i stereotypów."

                              Na szczescie nie zalerzy mi na Twoim nastawieniu do mnie :)
                              Pisze, bo tak lubie, bo tak chce, bo tak mi sie podoba. Gdyby
                              wszystko co napisalam bylo kompletna bzdura, to bys nawet nie
                              tracila czasu na dopisywanie.
                          • 10iwonka10 Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 21:57
                            Ty nie potrafisz duskutowac natomiast inwektywy sa u ciebie na
                            porzadku dziennym. Widocznie masz problem z religia katolicka i to
                            jakis dosc niezdrowy problem bo wiekszosc ateistow jest raczej
                            obojetnie nastawiona do religii.




                            • skarpetka_szara Re: Świadkowie Jehowy 14.04.09, 00:09
                              No tak, bron Boze ktos ma odmienne zdanie - musi od razu zamilknac!
                              no bo JAK ?

                              PS: nie jestem ateistka. po prostu nie zgadzam sie z instytucjia
                              koscielna, czy ja jedna? Wydaje mi sie ze wielu tu katolikow
                              chcieliby aby wrocily czasy palenia na stosie!
                  • nika_9 Re: Świadkowie Jehowy 30.05.09, 15:51
                    ŚJ uwazaja ze Kosciol jest zly, a tak naprawde nie maja pojecia o Nim. Jestem ciekawa ktora osoba nalezaca Do ŚJ od urodzenia zapoznala sie z Nowym Testamentemm ale nie z przekładem nowego świata, mysle ze zadna bo maja wmowione ze nie wolno im tego robic. TYlko zastanawia mnie to dlaczego skoro sa tak mocno utwierdzeni w swojej wierze to chyba nic nie powinno tego zachwiac.
      • trypel Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 14:29
        sunflower20 napisała:

        ale kieruja uwagę tylko i wyłącznie na Biblię, którą
        > większość ludzi posiada, a niestety jej nie zna.

        A że interpretują biblie na swój sposób to już inna rzecz :)
        Nie mówiąc o tym że biblia dzis z bliblią 1000 lat temu nie ma nic
        wspólnego. :)
        No i nie mówiąc o tym że biblia to po prostu książka
        • piotr.55 Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 14:36
          a KK nie interpretuje biblii "na swój sposób"?
          • trypel Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 14:37
            też. w końcu to setna wersja ksiązki co do której nic nie jest jasne
            z autorami włącznie :)
          • symulacrum Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 19:16
            KK interpertuje Pismo Św. tak jak inni chrześcijanie

            natomiast SW nie są chrześcijanami
            mają dziwaczny przekład czegoś co na pewno nie jest Biblią

            co do przekładow PŚ i jak się kształtował kanon - wystarczy trochę poczytać, by
            wiedzieć jaka jest różnica między Biblią CHrześcijan, a SW

            pozdrawiam i przepraszam za OT
          • wanilinowa Re: Świadkowie Jehowy 10.04.09, 00:09
            piotr.55 napisał:

            > a KK nie interpretuje biblii "na swój sposób"?

            a trypel mówił coś o KK?
      • scibor3 Re: Świadkowie Jehowy 10.04.09, 11:15
        Po pierwsze żadnej dobrej nowiny nie głoszą. Dobrą nowinę by ogłosili jakby
        przynieśli wiadomość o podwyżce, premii albo o tym, ze matka wyzdrowiała. Chodzą
        i ta "dobra nowina" to jest bredzenie. Biblii też wbrew pozorom nie znają.
        Kiedyś jak przyleźli, w ramach braterskich złośliwości powiedziałem, że
        wprawdzie ja nie jestem zainteresowany ale brat z radością by z nimi porozmawiał
        i ich do niego zaprowadziłem. Brat też ateista, ale z racji tego, że chodził do
        katolickiego liceum trochę uszczknął biblii. Już po paru minutach wyszło na jaw
        że poza paroma cytatami wkutymi na pamięć, panie nie miają zielonego pojęcia o
        jej zawartości. Mina się paniom wydłużyła i powiedziały, że przyślą starszego
        brata. Ów starszy brat dysponował znajomością nieco większej ilości cytatów ale
        nadal nic poza tym. Powiedział, że jeszcze ktoś przyjdzie, ale widocznie ciężko
        idzie mu to dojście, bo od ponad dziesięciu lat przybyć nie może.
        • baba67 Ale numer ;- 10.04.09, 11:40
          Dawno sie tak nie usmialam :-))))
      • steady_at_najx Re: Świadkowie Jehowy 12.04.09, 12:49
        >ale kieruja uwagę tylko i wyłącznie na Biblię,

        albo sama jestes swiadkiem albo Twoja wiedza o Bibli jest tak marginalna ze dajesz sobie wmowic ze to co mowia jest w niej zawarte.

        Jedno i drugie dyskwalifikuje Cie w tej wypowiedzi.
    • skarpetka_szara Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 15:33
      ja zazwyczaj wyslucham co maja do powiedzenia, pogadam, pozartuje.
      Nawet wezme broszurki, ktore niekiedy nawet przejrze. Lubie
      poznawac inne kultury i inne religie. Raczej nigdy nie bede
      siadkiem, tak samo jak nigdy nie bede katolikiem. Poznaje blizej
      buddyzm.
      Po pierwsze Swiadkowie to sa ludzie, a ludzi trzeba traktowac z
      szacunkiem. Nie jeden pijak-katolik skorzystal z ich pomocy i
      dzieki im wsparciu wyleczyl sie. Katolicy akceptuja brudnych
      pijusow, kobiety ktore ciagle maja nieslubne dzieci, brudne dzieci
      biegajace po podworku, ale jak ktos by uprawial swoja wiare - przez
      chodzenie po domach - to kurcze - wielka tragedia narodowa.
      • baba67 Re: Świadkowie Jehowy 10.04.09, 11:44
        Tu nie chodzi o to ze chodza, tylko ze sa tak nachalni.Ja wymontowalam dzwonek z
        uwagi na sasiada z dolu z problemami psychicznymi i nie otwieram nikomu procz
        gospodyni i listonosza o ile przedtem sie ze mna nie umowi telefonicznie badz
        nie skontaktuje przez domofon.I to jest bardzo dobra metoda. Ostatnio
        przypadkiem (bo myslalam ze kto ktos umowiony) im otworzylam. Mile panie
        zapytaly czy chcialabym dozyc czasow kiedy pieniadze nie beda problemem.
        Odpowiedzialam szczerze ze o niczy innym nie marze, pozyczylam milego dnia i
        stanowczo zamknelam drzwi.
        • jenna86 Re: Świadkowie Jehowy 12.04.09, 20:25
          baba67 napisała:

          > Tu nie chodzi o to ze chodza, tylko ze sa tak nachalni.

          Moim zdaniem nie są nachalni. Jeśli powiesz im wprost, że nie życzysz sobie, by
          do ciebie chodzili, to nie chodzą. Tak było np. w moim rodzinnym domu - mama
          powiedziała im kiedyś grzecznie, że rozumie, że oni mają szerzyć wiarę itp, ale
          że ona nie jest zainteresowana ich poglądami i że poki nasze nazwisko widnieje
          na drzwiach to mogą sobie darować odwiedziny. Mimo iż mieszkamy 40 m od Sali
          Królestwa Świadków Jehowy, to przestali do nas chodzić. Niemniej sąsiadów
          odwiedzają regularnie. Z kolei gdy mieszkałam w innym mieście (ze względu na
          studia) to często wpuszczałyśmy ze współlokatorkami do naszego mieszkania ŚJ,
          żeby poznać ich poglądy. To bardzo kulturalni i uprzejmi ludzie i nikt nam nie
          zrobił prania mózgu. wywiązywała się zawsze ciekawa dyskusja na różne tematy,
          nie tylko związane z Kościołem i wiarą

          Piszesz: "Mile panie
          > zapytaly czy chcialabym dozyc czasow kiedy pieniadze nie beda problemem.
          > Odpowiedzialam szczerze ze o niczy innym nie marze, pozyczylam milego dnia i
          > stanowczo zamknelam drzwi."

          Nie powiedziałaś im, że mają nie przychodzić. Nawet powiedziałaś to, co chcieli
          usłyszeć. Spodziewaj się kolejnej wizyty ;)

          Oczywiście, że interpretują Biblię na swój sposób. Biblia jest pełna
          niejednoznacznych symboli, KAŻDE wyznanie chrześcijańskie interpretuje ją wg
          własnego uznania. Sam fakt, że Biblia wygląda dziś tak a nie inaczej jest
          efektem wyborów dokonywanych na Soborach na przestrzeni wieków. Każdy ma prawo
          interpretować ją wg swojego pomysłu.

          • baba67 Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 10:10
            Powinnam napisac BYWAJA nachalni. A ja mam takie szczescie, ze Jehowici z
            mojago rejonu maja sluch wybiorczy NIE SLYSZA zdan ktore tu zacytowalas. Slysza
            na ogol doskonale wszystko inne. Dopytywali sie o innych czlonkow rodziny,
            powolywali sie na to ze ktos tu 2 lata wczesniej wzial od nich jakies pisemko(a
            2 lata wczesniej mieszkanie bylo wynajmowane0. Ponadto uwazam ze normalni ludzie
            sa w w wiekszosci kumaci w zakresie sygnalow pozawerbalnych-zdaje sie w ich
            straznicach te umiejetnosci sie aktywnie oducza.
          • baba67 Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 10:13

            Przyszlyby obojetnie co bym im nie powiedziala. Tyle tylko ze nikt im nie
            otworzy. Jak nadmienilam, drzwi b6ly otwarte przez przypadek-spodziewalam sie
            kolezanki z ktora umowilam sie okolo tej godziny. Malo prawdopodobne zeby sie
            taka koincydencja powtorzyla:-)
      • steady_at_najx Re: Świadkowie Jehowy 12.04.09, 12:52
        Piszesz ze nienawidzisz bzdur a sama walisz bzdury az slabo.

        SJ to nie kultura ani religia tylko zwiazek wyznaniowy a dokladniej sekta.
        • skarpetka_szara Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 18:08
          mozesz to nazywac jak chcesz. Dla mnie to Katolicy to seksa, i
          mafia w jednym, wiec wiesz... zalezy kto na co patrzy.
      • nika_9 Re: Świadkowie Jehowy 30.05.09, 16:06
        Nie jeden pijak-katolik skorzystal z ich pomocy i
        > dzieki im wsparciu wyleczyl sie.

        co to znaczy pijak-katolik? Rozumiem że wsrod SJ nie ma pijakow sa sami porzadni ludzie... no tak wsrod ŚJ nie ma pijaków bo sa klamcy ale o tym nikt nie mowi bo lepiej ponarzekac na kosciol bo to jest chyba bardziej modne
    • joanna182-0 Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 15:42
      Kilka lat temu ja zdawałam maturę bodajrze to był drugi dzień
      pisemnych matur, mój czekał na mnie pod szkołą. Zaczepli go starszy
      facet i młoda osoba. Jak się okazali to byli Jehowi. Mój bardzo
      szybko ich zmył. Oni mu czytali Pismo Świete, a mój z pamięci
      odpowiadał innym "cytatem". Może nie dosowie, ale chodził o sens
      tego co jest napisane. Bardzo szybko odchodzinli. Jak do mnie pukają
      to dziękuję i zamykam dzwi.
      • tygrysio_misio Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 22:52
        Twoj piesek?
        ciekawe...
        • joanna182-0 Re: Świadkowie Jehowy 10.04.09, 13:31
          mój narzeczony
    • artemisia_gentileschi Proszszsz... 09.04.09, 17:25
      nonsensopedia.wikia.com/wiki/Poradnik:Jak_pozby%C4%87_si%C4%99_%C5%9Awiadk%C3%B3w_Jehowy
      • nederlandka Re: Proszszsz... 09.04.09, 17:46
        Dooobre:)
        • 1_entiendo Rozumiem : 09.04.09, 18:24
          poszanowanie ludzi poszanowaniem ludzi, ale nie znosze ich namolności. Kiedyś, gdy grzecznie podziękowałam i powiedziałam,że spieszę się do pracy - facet złapał mnie za rękę. No i zagotowało mi się. Powiedziałam, że jeśli natychmiast mnie nie puści , to mu taką Strażnicę tu zrobię, że się nie pozbiera. I dodałam jeszcze dla upewnienia go, ze NIE , że ja dla mojego dziecka dałabym sobie wytoczyć całą krew jaką posiadam. Inteligentnego wyrazu twarzy nie miał, ale puścił :)
      • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 09.04.09, 19:28
        Typowe polaczkowo!
        • wanilinowa Re: Proszszsz... 10.04.09, 00:14
          skarpetka_szara napisała:

          > Typowe polaczkowo!

          specjalnie dla Ciebie:

          uncyclopedia.wikia.com/wiki/Jehovah%27s_Witness
          masz i się pooburzaj :D tylko Polaków mi w to nie mieszaj
        • steady_at_najx Re: Proszszsz... 12.04.09, 12:56
          >> Typowe polaczkowo!

          Typowa pseudo-otwarta osobowosc. Widac ze doswiadczenia z dziecinstwa ze zbytnio religijnymi rodzicami (tzn z religijnymi az do przesady) odbijasz sobie "otwartoscia".

          "Wiare" satanistow tez bys poznala z taka otwartoscia ?
          • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 13.04.09, 18:13
            steady_at_najx napisał:

            > >> Typowe polaczkowo!
            >
            > Typowa pseudo-otwarta osobowosc. Widac ze doswiadczenia z
            dziecinstwa ze zbytni> o religijnymi rodzicami (tzn z religijnymi
            az do przesady) odbijasz sobie "otwartoscia".

            Ach, i ZNOWU pudlo!!! A to jest bardzo katolickie zeby wmawiac
            sobie ze napewno jest cos nie tak z ludzimi ktorzy nie zgadzaja sie
            z Toba. A juz napewnoe to mam chorobe psychiczna, prawda, bo jak
            to mozna miec inne zdanie od kosciola? hahaha
            >
            > "Wiare" satanistow tez bys poznala z taka otwartoscia ?

            Tak, glupcze, nie wiesz ze wiedza jest potega? Trzeba wiedziec co
            sie odrzuca, tak samo jak wiedziec co i DLACZEGO sie wierzy w to a
            nie w tamto.
            • steady_at_najx Re: Proszszsz... 13.04.09, 19:16
              Widac ze do dyskusji nie doroslas.

              Ja nie napisalem, ze cos z Toba nie tak. Zwyczajnie na podstawie Twoich postow wyprodukowalem obraz Twojej osoby.

              Niech zgadne. Pochodzisz z prowincji. Wyrwalas sie z niej, przyjechalas do miasta, skonczylas jakies proste studia, wzielas kredycik na mieszkanie a teraz masz sie za osobe "otwarta" i "nowoczesna".
              Tak naprawde jestes zagubiona bo sama nie wiesz co bys chciala a to zagubienie i zwiazane z tym "eksperymentowanie" na poziomie wyznania tlumaczysz sobie znow "otwartoscia".
              Nie odpowiadaj. I tak sie nie przyznasz.

              Niestety w dyskusji jestes wciaz ta prowincjonalna dziewczynka.
              Wydaje Ci sie ze cos wiesz ale mieszasz pojecia i podstawy.
              W dalszym ciagu patrzysz przez ten osobisty mocno ograniczony punkt widzenia dziewczynki z prowincji ktorej wydaje sie ze ma racje ale ktora nie wie ze moze byc tak ze racje ma ktos inny. Doskonalym przykladem jest to, jak porownujesz grupe tzw katolikow (ktorej probke dowolnie wybierasz ze zbioru milionow) do probki swiadkow jehowy ktorej probke znasz sposrod b. malej grupy osob, szkolonych na religijnych akwizytorow.

              To swiadczy zarowno o bardzo malej wiedzy jak i bardzo duzej ignorancji w jej przyswajaniu. Niestety na dodatek nie zauwazasz tej jaskrawej cechy na dodatek masz wrazenie czegos zupelnie przeciwnego, czytaj posiadania wiedzy.

              Nie masz zbytnio pojecia o dyskucji. Po pierwsze stosujesz w niej tzw "sofizmat rozszerzenia". Cos co jest typowym bledem dyskutanta, co swiadczy ponownie o jego malej wiedzy i prostocie osobowosci.
              pl.wikipedia.org/wiki/Sofizmat_rozszerzenia
              Widac to po upraszczaniu argumentow, wyolbrzymianiu ich (tzw. "atakowanie stracha na wroble") a nastepnie radosne obalanie tych wyolbrzymianych argumentow.
              (min. "A juz napewnoe to mam chorobe psychiczna")

              Uwidacznia sie takze wtedy kiedy w bezsilnosci swoich "argumentow" wychodza na wierzch inwektywy takie jak "mocher" czy "glupiec". Moglbym bez problemow znalezc inwektywy na Ciebie bo czytajac Twoje posty mozna ich wyprodukowac mnostwo, ale raczej nie znize sie do tego.

              Na koniec dodam ze nie odnioslas sie do ZADNEGO z moich argumentow a Twoim byly argumenty "mocher" i "to takie katolickie".

              To kolejny argument potwierdzajacy Twoja prosta osobowosc, niski stan rozwoju spolecznego i wewnetrznego.

              Nie sadze zebys zrozumiala to co napisalem. Bardziej spodziewam sie zlosci wlasnie dlatego ze nie zrozumialas. Dlatego z mojej strony EOT


              Jeszcze jedno. Wiara to wybor serca a nie rozumu. Dlatego przykro mi ze tego nigdy nie zrozumiesz.
              • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 13.04.09, 21:13
                I znowu pudlo, haahahahaha, ale to jest fajne, Uwielbiam czytac
                jakies wywody religijnego pustaka ktory "wyprodukowal" sobie
                wlasnie "braz mojej osoby". wow! jestem zaszczycona ze ci sie
                nawet chcialo, hehehehe

                A zgaduj sobie do woli, dla mnie to swietna zabawa bo kazdy Twoj
                post Ciebie komprominuje, i daje mi dowod ze jest prawda co mowie o
                Katolikach.

                1) nie jestem z prowincji, skonczylam SWIETNE studia (mam prace
                ktora kocham), nie mam mieszkania - wynajmuje, zawsze bylam dosyc
                otwarta osoba, ale do pewnych wnioskow dojrzalam z czasem. Nie
                jestem zagubiona, jestem pewna siebie kobieta, ktora ma wlasne
                zdanie, i nie boi sie go wypowiedziec. Moze ztad moja dosadnosc.
                Jestem otwarta na wszystkie kultury swiata (sporo z nich
                doswiadczylam), jezyki, religie, itd..... szczerze mowiac: bardzo
                mi z soba dobrze i jestem bardzo dumna z siebie i swoich osiagniec:)

                "W dalszym ciagu patrzysz przez ten osobisty mocno ograniczony
                punkt widzenia dziewczynki z prowincji ktorej wydaje sie ze ma
                racje ale ktora nie wie ze moze byc tak ze racje ma ktos inny. "

                Taaaa... a moze to ty pomysl ze racjie ma KTOS inny, a nie tylko ty
                i Twoj kosciol! Kiedys Twoj kosciol palil ludzi na stosie w imie
                religji, i wierzyli w czarownice (ktore trzeba bylo zabijac). I
                tacy ludzie jak ty tez byli SWIECIE przekonani ze maja racjie. To
                TY nie dopuszczasz do siebie mysli ze moze to w co wierzysz to
                kupa. Wierzysz w ksiazke, w ktorej napisano zbior legend, Nie wiem
                jak mozesz wierzyc w to, a nie wierzyc w Basn o Siedmiu
                Krasnoludkach.

                Powiedziales ze porownuje zbior milionow katolikow do malej grupy
                osob Sw.J. Ale skad wiesz ilu ja swiadkow poznalam? Ja moge z
                pewnoscia pisac o katolikach w PL, bo swietnie ich znam. WIEM jaka
                panuje obluda wsrod tej religi, bo sama bylam w niej wychowana:
                przeciez patrzylam na ludzi w szkole, pracy, sasiedzi, w telewizji
                itd... no i nawet widzialam polskich katolikow poza-polska.

                Moge mowic o katolicyzmie bo znam katolicyzm jak wlasna kieszen!
                Moge tez mowic o Swiadkach bo tez bardzo wielu ich poznalam. I
                wcale nie mowie ze sa swieci - ale moim zdaniem sa to ogolnie lepsi
                ludzie (mniej z nich jest marginesem spolecznym). Aczkolwiek TY, w
                swojej IGNORACJI, chcesz zebys sie skupila na 30% katolikow ktorzy
                moze i dobrze swiadcza Swiadectwo pisma Swietego. Czyli powinnam
                patrzec na mniejszosc katolikow aby sie wypowiadac? To przeciez
                jakas paranoja.

                Wiesz, wole zeby taki "religijny akwizytor" (jak ty to ujoles) do
                mnie podszedl niz taki ochrzczony katolik ktorego widzi sie od
                czasu do czasu w kosciele - z pytaniem" czy mam piataka , bo chce
                sobie kupic pol litra wodki!)

                Piszesz: "Moglbym bez problemow znalezc inwektywy na Ciebie bo
                czytajac. Twoje posty mozna ich wyprodukowac mnostwo, ale raczej
                nie znize sie do tego."
                Ale tak naprawde na podstawie kilku moich zdan zdarzyles napisac
                kilku stronowy wyklad na temat JAKA JA JESTEM, jaka szkole
                skonczylam, co mysle, jak uwazam, i nawet wiesz czy kupilam
                mieszkanie!!! wow, czy Duch Swiety tobie to wszystko obwiescil? lol
                Rowniez, caly czas uwazasz ze jestem "prowincjonalna dziwczynka",
                z "brakiem wiedzy", "ignorantka", i wiele tam innych.
                Czyli to ty "kamieniem uderzasz" oceniajac mnie. A gdzie jest ta
                twoja katolicka "kochaj blizniego jak siebie samego"? Sieje od
                Ciebie nienawiscia, i checia urazenia mnie. I dlatego ja stronie
                od Katoli. (przepraszam, chcialam powiedziec; Polskich Katoli).

                Acha, i mowiles cos o statystykach: a wiec wiekszosc wyedukowanych
                ludzi smieje sie z kosciola. Najwiecej gapiow w kosciele to sa
                wlasnie ludzie mniej wyedukowani. To chyba o czyms swiadczy,
                prawda? jeszcze niedawno kosciol wywalal z kosciola ludzi ktorzy
                WIEDZIELI ze ziemia jest okragla- bo mieli WIERZYC ze jest plaska.

                Ja Tobie nie zabraniam wierzyc: wierz sobie w Trzy swinki jak Tobie
                sie podoba. Ale dowiedz sie najpierw Troche o Tej wierze, i daj
                innym ludziom zyc, i wierzyc w co im sie podoba, bez zniewazania
                ich religii, i bez uwazania ze Twoja wiara (tylko dlatego ze mama i
                taka tak zadecydowali za ciebie a ty jak osiol robisz to samo bez
                namyslu dlaczego) jest najlepsza - bo nie jest!
                • 10iwonka10 Re: Proszszsz... 13.04.09, 21:37
                  Czytajac twoje posty pelne atakow i wylewanego jadu na katolikow
                  swiadczy o tym ze masz z tym jakis problem.Nie trzeba byc
                  psychologiem aby to zauwazyc. ...typowe polaczkowo, moherowe
                  berety...... Dosc dziecinne i bezszensowne epitety.

                  Przecietny ateista jest dosc obojetny jesli chodzi o sprawy religi
                  natomiast ty masz jakas niezdrowa traume i piszesz bzdury.
                  • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 13.04.09, 21:51
                    tak, to prawda, nie lubie tej instytucji,tym bardziej ze rzadzi w
                    moim kraju.
                    • wanilinowa Re: Proszszsz... 13.04.09, 21:57
                      byłam przekonana że piszesz z zagranicy. emigrantom wybaczam pisanie łamaną
                      polszczyzną, ale jeśli skończyłaś świetną uczelnię i używasz polskiego na
                      bieżąco to może sprawdzaj wypowiedź zanim wyślesz?
                      • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 13.04.09, 22:20
                        To ze mieszkam za granica nie znaczy ze Polska to nie moj kraj. I
                        mam nadzieje tam kiedys wrocic jak tylko Klerycy przestana wtracac
                        sie w zycie cywilow, i gdy nie bede musiala im pencji placic, czyli
                        zeby to znormalnialo! aczkolwiek widze ze tu kazdy popiera KK,
                        wiec pewnie szybko sie nie wprowadze :)

                        Uwarzasz ze swietne szkoly sa w Polsce? ...?

                        Och, dziekuje za wybaczenie. jak mi ulrzylo.
                        PS: sprawdzam wypowiedzi, aczkolwiek kazdego slowa niezdolam :)
                        • wanilinowa Re: Proszszsz... 13.04.09, 22:35
                          dziwię się że przyznajesz się do takiego beznadziejnego kraju

                          pensji
                          uważasz
                          ulżyło
                          nie zdołam
                          • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:01
                            Kraj nie jest beznadziejny, tylko wybito zbyt duzo
                            intelektualistow, i potrzeba czasu aby to sie odbudowalo do poziomu
                            sprzed wojny.

                            Dzieki za sprawdzanie.
                        • steady_at_najx Re: Proszszsz... 13.04.09, 22:39
                          I pocwicz z ortografia i stylem.

                          Bo w tym swietle twoje "wyksztalcenie" dosc kiepsko wyglada. Byk na byku, Pani ze "swietnym wyksztalceniem".


                          I nie pisz o mieszkaniu zagranica. Brzezinki po wielu latach mieszkania w USA, pisal bezblednie po polsku.
                          • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:07

                            steady_at_najx napisał: > I nie pisz o mieszkaniu zagranica.
                            Brzezinki po wielu latach mieszkania w USA,
                            > pisal bezblednie po polsku.

                            IDIOTO!!! Brzezinski nie napisal ZADNEJ ksiazki po POLSKU !hahaha

                            wszystko co pisal bylo tlumaczone na POLSKI !!!!

                            Pisal po angielsku, a mial Polskich tlumaczy.

                            Aj, jaj jaj, jak juz sie dowalasz, to przynajmniej sprawdz fakty!
                            • wanilinowa Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:14
                              w telewizji też go dubbingowali?
                              > IDIOTkO!!!
                              • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:27
                                O bony, jakie typowe chamowo.

                                Ktos napisal ze Brzezinski umial ladnie PISAC po Polsku nawet jak
                                wczesnie wyjechal do US. Ja odpisalam ze nie PISAL po Polsku tylko
                                mial tlumaczy. A taka waniliowa mowi o dubbingowaniu!!!

                                o matko!!!! hahahaha, no juz teraz to ciebie chyba nigdy powaznie
                                nie wezme.
                                • wanilinowa Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:31
                                  > Ktos napisal ze Brzezinski umial ladnie PISAC po Polsku nawet jak
                                  > wczesnie wyjechal do US. Ja odpisalam ze nie PISAL po Polsku tylko
                                  > mial tlumaczy. A taka waniliowa mowi o dubbingowaniu!!!

                                  ktoś pisał o poprawnym używaniu języka. widząc jak piszesz spodziewam się że
                                  wysławiasz się na podobnym poziomie. to samo działa w drugą stronę.

                                  > o matko!!!! hahahaha, no juz teraz to ciebie chyba nigdy powaznie
                                  > nie wezme.

                                  ranisz mą duszę.. ale miej czyste sumienie: ja już od dawna nie biorę Cię na
                                  poważnie;)
                                  • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:36
                                    a kiedys bralas?

                                    Bo sorry, ale osoba majaca nicka skarpetka szara nie powinna byc
                                    brana na powaznie. Myslisz ze ja siedze na FORUM zeby swoje
                                    ideologie opowiadac? Myslisz ze mi zalerzy czy taki facio katolik
                                    ktory bzdury opowiada i zgaduje kim jestem (nietrafnie) zmienil
                                    swoje zdanie? Myslisz ze mnie boli bo Waniliowa mysli ze nie umiem
                                    sie po Polsku wypowiadac? NIe lubisz, nie czytaj, nie odpowiadaj.

                                    Jak ktos z nienawiscia bedzie gadal na SJ, to ja tym samym
                                    odpowiem. I tyle.
                                    • wanilinowa Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:49
                                      > Myslisz ze mnie boli bo Waniliowa mysli ze nie umiem
                                      > sie po Polsku wypowiadac?

                                      oczywiście. całe moje forumowe istnienie podporządkowane jest Twojej osobie.
                                      kurde, znów się nie udało.. no nic, spróbuję pod innym nickiem
                                      • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:54
                                        tak to juz jest, ze jezeli nie ma sie argumentow, to trzeba albo
                                        zaatakowac bledy, albo zmieniac temat i atakowac za cos innego.

                                        Nie przejmuj sie Waniliowa, czego sie spodziewalas ?
                                        • steady_at_najx Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:56
                                          Bledy sa doskonalym przykladem tak mocno podkreslanego "wyksztalcenia". Ladnie pada na pysk wiarygodnosc slow.
                                          • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 14.04.09, 00:03
                                            1. Mam swietne wykrztalcenie - nie wstydze sie tego, a robilam je w
                                            jezyku angielskim.
                                            2. Powiedzialam Tobie o swoim wykrztalceniu TYLKO po tym jak sobie
                                            ubzdurales ze kupilam sobie mieszkanie i skonczylam jakas slaba
                                            szkole. - wiec Ciebie tylko skorygowalam. TY, jednakrze, bedac
                                            osoba bardzo zakompleksiona - dalej ciagniesz temat szkoly, bo moja
                                            odpowiedz Tobie nie wystarczyla. Wiec to nie ja podkreslam swoje
                                            wykrztalcenie, tylko TY! A gdy przylapie Ciebie na jakies Twojej
                                            kompletnej bzdurze, to sie emocjonujesz, zaczynasz gadac cos o
                                            prowincji i zmieniasz temat. Ty i waniliowa jestescie siebie
                                            warci - a moze ty to jej alternatywny nick? ;)
                                            • steady_at_najx Re: Proszszsz... 14.04.09, 00:11
                                              Ziew. Nie wiem co ma na celu ten potok slow ale wiem jedno. Jesli chcesz powaznie brac udzial w dyskusjach w jezyku polskim to najpierw sie go naucz bo robienie takich bledow jak Ty powaznie dyskwalifikuje Twoja wiarygodnosc w kwestii wyksztalcenia. Co do kompletnych bzdur to sie nie pograzaj, bo znow wyskoczysz z tym co nie pisalem a co zrozumialas (np jak z ksiazka). Tematow nie zmieniam.

                                              Z kolei mowienie o tym, ze ktos kto podobnie Cie ocenia jak ja to moze tez ja, swiadczy o tym co juz pisalem, zaawansowanej megalomanii.
                                              Dobranoc.
                                              • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 14.04.09, 00:22
                                                No tak, bo tylko ty mozesz krytykowac czyjas pisownie bo nie jest
                                                taka ladna jak kogos WYPOWIEDZI w TV.

                                                Co ma piernik do wiatraka. No i to jest oczywista oczywistosc ze
                                                bedziesz sie zapieral ze ktokolwiek Cie nie rozumie jest
                                                prowincjionalny, nie zdajac sobie sprawy ze problem jest w Twoich
                                                wypowiedziach (marnych).

                                                A teraz chlopczyku idz spac, i napij sie mleka. Mama napewno bajke
                                                opowie :)
                                                • steady_at_najx Re: Proszszsz... 14.04.09, 07:49
                                                  > No tak, bo tylko ty mozesz krytykowac czyjas pisownie bo nie jest
                                                  > taka ladna jak kogos WYPOWIEDZI w TV.


                                                  Po raz kolejny udowadniasz, ze nie rozumiesz tresci pisanej.
                                                  Najpierw wrzucasz jakies hasla o ksiazkach o ktorych nigdy nie
                                                  napisalem, teraz o wypowiedzi w TV o ktorej tez nigdy nie pisalem.
                                                  Pewnie zlewaja Ci sie osoby w dyskusjach a to swiadczy o nie
                                                  panowaniu nad rozmowa jak i o krotkiej i wybiorczej pamieci.

                                                  Jakim sposobem mozesz miec "dobra prace" skoro w prostej dyskusji
                                                  masz takie wielkie problemy ?

                                                  Kiepsa jakosc wypowiedzi, kiepski styl i kiepskie argumenty.
                                                  Dodatkowo prymitywne i uproszczone do granic mozliwosci wnioski.
                                                  Uogolnianie i prymityzowanie kontrargumentow przeciwnikow. To sa
                                                  fakty przemawiajace za prowincjonalnoscia Twojej wypowiedzi a
                                                  nie "nierozumienie" wypowiedzi.

                                                  Zabiegi stylistyczne w typie "ktokolwiek Cie nie rozumie jest
                                                  prymitywny" to tylko jeden z wielu przykladow (inne podawalem
                                                  wczesniej). Musisz zrozumiec ze ja mowiac o prowincjonalizmie mialem
                                                  na mysli Ciebie z powodow w/w a nie kazdego kto sie ze mna nie
                                                  zgadza ale nie zaszkodzi sprobowac zasugerowac ze mowie o innych,
                                                  prawda ? Moze inni sie wstawia czytajac Twoj wypaczony obraz
                                                  dyskusji ktory przedstawiasz.

                                                  A przeciwnika w dyskusji ktory sie ze mna nie zgadza i podaje
                                                  rzetelne argumenty (a nie jak orchidea "jestes glupi i sie nie znasz
                                                  bo sie nie znasz i jestes glupi") szanuje i nie obrazam.

                                                  Apropos obrazania to wam dwum radze poczytac historie watku i
                                                  przypomniec sobie jak to wygladalo.


                                                  > A teraz chlopczyku idz spac, i napij sie mleka. Mama napewno bajke
                                                  > opowie :)

                                                  Do powyzszych cech Twojej osoby dodalbym jeszcze infantylizm.
                                                  • purpurowa_orchidea Re: Proszszsz... 14.04.09, 09:20
                                                    steady_at_najx napisał:


                                                    > A przeciwnika w dyskusji ktory sie ze mna nie zgadza i podaje
                                                    > rzetelne argumenty (a nie jak orchidea "jestes glupi i sie nie znasz
                                                    > bo sie nie znasz i jestes glupi") szanuje i nie obrazam.
                                                    >


                                                    Wczoraj przyczepiłeś się, ponieważ ucięłam twoją wypowiedź, którą każdy i tak
                                                    mógł przeczytać w całym blasku wyżej. Dziś preparujesz nie moje słowa w
                                                    cudzysłowie. Ups! Wydało się - jesteś kryptojehowy. Ich metoda.
                                                    A z twoich rzetelnych argumentów, najlepszy był ten o pochodzeniu z prowincji...




                                                  • steady_at_najx Re: Proszszsz... 14.04.09, 10:06
                                                    Popatrz i znowu pokazujesz jak marniutkie sa Twoje argumenty.


                                                    >> Wczoraj przyczepiłeś się, ponieważ ucięłam twoją wypowiedź, którą
                                                    każdy i tak
                                                    > mógł przeczytać w całym blasku wyżej

                                                    Ty nie ucielas wypowiedzi. Ty wycielas czesc zdania i uzywajac tej
                                                    czesci ktora nie wycielas udowodnilas ze "wiesz co potrzebujesz".
                                                    Zrobilas dokladnie to co SJ z Biblia.

                                                    Druga sprawa cudzyslow nie cytowal Twoich slow a przedstawial ich
                                                    esencje. Ale myslalem ze to bylo zauwazalne ? Bo nie zawsze
                                                    cudzyszlow sluzy do cytowania. Wiedzialas o tym ?

                                                    Zreszta jakie prawo do takich stwierdzen ma osoba ktora ucina w
                                                    polowie zdanie rozmowcy za pomoca stwierdzenia "cut shit"
                                                    i "obtrabia" zwyciestwo w stylu "wiecej mi nie potrzeba"( nie
                                                    wspominajac ze po angielsku forma bardziej poprawna bylaby "(the)
                                                    shit cut" czyli "g.. wyciete", bo nie wiadomo dlaczego forma
                                                    rozkazujaca (na dodatek bez "the" lub "that") jest uzyta skoro cos
                                                    zostalo wyciete, ale tak to juz jest jak uzywa sie jezyka ktorego
                                                    nie do konca sie rozumie albo zna alfabet i kilkanascie wyrazow w
                                                    stylu "tejbl" (zapis celowy))

                                                    Ze nie wspomne ze gubisz sie w swoich metnych wypowiedziach,
                                                    najpierw ze znam SJ "bo rodzina", pozniej bo "zajmowalam sie".
                                                    Niezly belkot.

                                                    > A z twoich rzetelnych argumentów, najlepszy był ten o pochodzeniu
                                                    z prowincji..


                                                    Dziewczyny zabijacie mnie tym co piszecie, czy edukacja byla az tak
                                                    ciezka ?. Prowincja to nie byl argument. To byl _wniosek_ ktory
                                                    zostal uargumentowany. Nie sam argument.

                                                    Jedna wali bledy jak Czesio z "wlatcy moch" druga ma problemy z
                                                    retoryka i gubi sie w zeznaniach a takze uzywa jezyka ktorego raczej
                                                    nie zna.

                                                    Od razu przypomina mi sie Kazik ze slowami "wiec mam wyzsze
                                                    wyksztalcenie chociaz studiow nie skonczylem", choc tutaj sytuacja
                                                    jest raczej odwrotna.

                                                    Czyzby "dobre prywatne szkoly" ? :D
                                                  • purpurowa_orchidea Re: Proszszsz... 14.04.09, 10:26


                                                    steady_at_najx napisał:


                                                    >
                                                    > Ze nie wspomne ze gubisz sie w swoich metnych wypowiedziach,
                                                    > najpierw ze znam SJ "bo rodzina", pozniej bo "zajmowalam sie".
                                                    > Niezly belkot.
                                                    >

                                                    Odniosę się tylko do tego, bo znowu kłamiesz. Napisałam, że zajmowałam się nimi,
                                                    bo miałam takie a nie inne doświadczenia. Tak samo jak osoby wychowujące się w
                                                    domu alkoholika, potem interesują się problemem uzależnień i pomagają innym.

                                                    (jakby tak poucinać te fragmenty, które zawierają obrażanie innych, to w
                                                    zasadzie nic nie napisałeś poza tym)

                                                    Dobra. Ale już dzień dobroci dla trolla minął
                                                    Bye bye
                                                  • steady_at_najx Re: Proszszsz... 14.04.09, 10:39
                                                    hehe dziewczyno, nie dosc ze nie rozumiesz cudzej tresci to co
                                                    gorsza nie rozumiesz swojej...:) pocieszna jestes


                                                    "Odniosę się tylko do tego, bo znowu kłamiesz".

                                                    Takie argumenty mozna stosowac majac 5 lat i bawiac sie w
                                                    piaskownicy. W doroslym swiecie oznaczaja one, ze nie wiesz co
                                                    odpowiedziec, bo sama zapedzilas sie w kozi rog.


                                                    > (jakby tak poucinać te fragmenty, które zawierają obrażanie
                                                    innych, to w
                                                    > zasadzie nic nie napisałeś poza tym)

                                                    to jest postawa ktora wyraza sie tym, ze jesli nie wie sie co
                                                    powiedziec atakuje sie wszystko poza argumentami i zaslanianie
                                                    sie "obrazaniem" innych. Zatem poczytaj swoje posty bo one oprocz
                                                    tego co napisalem ponizej nie zawieraja zadnej tresci.

                                                    > Dobra. Ale już dzień dobroci dla trolla minął

                                                    Kolejne oplucie i schowanie sie w krzaki :D Nie wiadomo czy bardziej
                                                    smutne czy zalosne :D I to mowi osoba ktora zaczyna dialog od
                                                    inwektyw a pozniej inwektywy uwaza za obrazliwe :DD

                                                    Dostalas wylozone na tacy wszystko co bylo smieszne, kiepskie i
                                                    niedorzeczne ale Ty mowisz ze tylko obrazam i uciekasz. Po raz
                                                    kolejny powtarzam - marna retoryka.

                                                    mozesz zatem napisac gdzie "klamie" i kto tu trolluje ? hehe
                                                  • meadowpane Re: Proszszsz... 14.04.09, 10:46
                                                    Steady, daj sobie spokój z tymi dwiema pustymi
                                                    lalami. Przecież one nie maja nic do powiedzenia
                                                    a argumentują to na swój idiotyczny "blond" sposób.

                                                    --
                                                    Kupić nie kupić, potargować warto..
                                                  • purpurowa_orchidea Re: Proszszsz... 14.04.09, 10:57
                                                    meadowpane napisał:

                                                    > Steady, daj sobie spokój z tymi dwiema pustymi
                                                    > lalami. Przecież one nie maja nic do powiedzenia
                                                    > a argumentują to na swój idiotyczny "blond" sposób.
                                                    >

                                                    Oj steady, steady. I znowu się rozdwoiłeś na dwa loginy.
                                                  • steady_at_najx Re: Proszszsz... 14.04.09, 11:05
                                                    >Oj steady, steady. I znowu się rozdwoiłeś na dwa loginy.

                                                    heh kolejna megalomanka, pamietaj ze to juz trzeci bo przeciez
                                                    waniliowa to tez bylem ja. W sumie mam ich 5 i te wszystkie ktore w
                                                    tym watku dyskutuja z wami to ja.....

                                                    Ale to tak jest jak sie nie wie co powiedziec i brakuje argumentow.
                                                  • purpurowa_orchidea Re: Proszszsz... 14.04.09, 13:19
                                                    steady_at_najx napisał:

                                                    > >Oj steady, steady. I znowu się rozdwoiłeś na dwa loginy.
                                                    >
                                                    > heh kolejna megalomanka, pamietaj ze to juz trzeci bo przeciez
                                                    > waniliowa to tez bylem ja. W sumie mam ich 5 i te wszystkie ktore w
                                                    > tym watku dyskutuja z wami to ja.....
                                                    >
                                                    > Ale to tak jest jak sie nie wie co powiedziec i brakuje argumentow.
                                                    >

                                                    Ale ja nic nie pisałam o waniliowej. A meadowpane to twoje drugie wcielenie z
                                                    forum o deweloperach (wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę).
                                                    Jeżeli potrafisz się posunąć do czego takiego, to rozmowa z tobą nie ma sensu.
                                                    Forum to tylko zabawa, a ty łamiesz zasady gry.
                                                  • steady_at_najx Re: Proszszsz... 14.04.09, 13:52
                                                    Ty nie. Ale Twoja kolezanka ktorej jeszcze wczoraj uparcie bronilas
                                                    tak.

                                                    Stosujesz podobne argumenty co trolle forumowe z Deweloperow. Jak
                                                    nie masz co odpowiadac bo brakuje Ci argumentow, to posuwasz sie do
                                                    takich samych bzdur jak oni. W sumie niedawno dowiedzialem sie ze
                                                    szereg innych osob z deweloperow to tez ja... za kazdym razem
                                                    wlasnie tak reaguja trolle ktore nie maja nic do powiedzenia.

                                                    I okazuje sie na koncu ze sama jestes podobnym trollem. Zero
                                                    argumentow, same inwektywki i pseudo-obraza ktora (Twoim zdaniem)
                                                    pozwala Ci z twarza uciec od odpowiedzi. Marna osobowosc.
                                                  • steady_at_najx Re: Proszszsz... 14.04.09, 14:06
                                                    Jeszcze jedno. Milo mi ze przyznalas sie ze grzebiesz po archiwum.
                                                    To dowodzi tylko tego, ze brakuje Ci argumentow i w bezsilnej zlosci
                                                    masz potrzebe preparowania zarzutow. Wolisz na to poswiecic czas bo
                                                    wiesz ze w dyskusji giniesz w przedbiegach.(Kiedys podbne niskie
                                                    zarzuty preparowalo i konstruowalo SB)

                                                    Niestety sa one tak samo wartosciowe jak i reszta Twoich kiepskich i
                                                    nie zawierajacych tresci wypowiedzi.
                                                  • steady_at_najx Re: Proszszsz... 14.04.09, 14:21
                                                    No dobra. To "my" tez pogrzebiemy.... :D

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=93968751&a=93968751

                                                    cytuje :

                                                    Nienawiść do całego świata


                                                    purpurowa_orchidea 12.04.09, 11:36


                                                    Niespełna 32 lata - sama spędzam Wigilie i urodziny. Nie mam
                                                    znajomych, nie
                                                    utrzymuję żadnych kontaktów z rodziną. Zajmuję się zarabianiem kasy
                                                    i grą w
                                                    niezastąpionego pracownika.
                                                    I naprawdę szczerze - nienawidzę ludzi. Jestem tylko użytecznym
                                                    przedmiotem w
                                                    pracy, ale człowiekiem już od dawna nie.


                                                    koniec cytatu.


                                                    I teraz w swietle tego powyzszego mam pytanie. Staralas sie leczyc ?
                                                    Czy objawy tej fobii przenosisz jak widac na innych ? Czytajac Twoje
                                                    posty czulem ze cos z Toba nie tak. Jesli sie nie leczysz to dobrze
                                                    radze zacznij.
                                                  • purpurowa_orchidea Re: Proszszsz... 14.04.09, 15:47
                                                    Przekroczyłeś granicę dobrego smaku.
                                                    Plonk
                                                  • steady_at_najx Re: Proszszsz... 14.04.09, 16:06


                                                    > Przekroczyłeś granicę dobrego smaku.
                                                    > Plonk

                                                    Pewnie mnie nienawidzisz ? Zabilabys mnie teraz ? Czy wystarczyloby
                                                    jak bys obciela mi reke ?
                                                  • steady_at_najx Re: Proszszsz... 14.04.09, 11:08
                                                    A i pamietaj tu nie obowiazuja zasady z piaskownicy "kto ostatni
                                                    odpowie ten wygrywa". Wazne jest co sie odpowiada a nie kto ostatni.

                                                    Takze zamiast pisac te bzdury zacznij wreszcie pisac konkrety w
                                                    typie argumentow.
                                                  • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 14.04.09, 15:12
                                                    steady_at_najx; jak zwykle Twoja wypowiedz nie na temat.

                                                    Jak sie nie ma argumentow to sie je wymysla, tak?

                                                    Juz sie wyspales? mama sniadanko dala?
                                                  • steady_at_najx Re: Proszszsz... 14.04.09, 15:23
                                                    Heh. Po co znow udowadaniasz ze nie umiesz czytac ze zrozumieniem ?

                                                    Szoruj do slownika i uczyc sie ortografii. Przynajmniej tyle sie
                                                    mozesz doedukowac.
                                                  • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 14.04.09, 15:49
                                                    Jakby to, co piszesz mialo sens - to bym zrozumiala.
                                        • wanilinowa Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:57
                                          > Nie przejmuj sie Waniliowa, czego sie spodziewalas ?

                                          po Tobie? właśnie tego:

                                          > tak to juz jest, ze jezeli nie ma sie argumentow, to trzeba albo
                                          > zaatakowac bledy, albo zmieniac temat i atakowac za cos innego.
                                          >

                                          i nie zawiodłam się:)

                                          dobranoc! zostawiam Ci pole do ostatniego zdania, mi już szkoda prądu.
                            • steady_at_najx Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:15
                              Widzisz, doskonale dajesz przyklad tego co pisalem wczesniej.

                              Nie umiesz czytac ze zrozumieniem. Ja nie pisalem o ksiazkach a o umiejetnosci pisania po polsku. Juz rozumiesz ? Czy jeszcze za malo ?

                              EOT pustaku bo dalsza rozmowa z Toba to zarowno strata czasu jak i kaleczenie mojego dobrego smaku.
                              • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:29
                                dobrego smaku? tak, tak...
                              • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:32
                                podaj mi prosze pare jego prac ktore napisal (bo chyba jego
                                umiejetnosc oceniasz po czyms co napisal, prawda?)

                                Skad wiesz jak sie wypowiadam? Juz niby wiesz wszystko o mnie, to
                                pewnie to tez sobie wyobraziles.
                        • monk7 Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:01
                          skarpetka - jest takie powiedzenie, że trzeba
                          wiedzieć, kiedy jest czas zamilknąć. Ty najwyraźniej
                          tego nie wiesz.

                          Więc mała prośba - zamilknij już i przestań się osmieszać.
                          Załamujesz ludzi.
                • steady_at_najx Re: Proszszsz... 13.04.09, 22:34
                  Szkoda kontrargumentowac.

                  Z kazdym postem dajesz tylko dowod swojej prowincjonalnosci, pustoty umyslowej i emocjonalnej. A takze braku rozumienia, problemow z czytaniem i wyciaganiem wnioskow.

                  Zreszta nie tylko ja to widze wiec jestem pewien ze mam racje.


                  > mi z soba dobrze i jestem bardzo dumna z siebie i swoich osiagniec:)

                  To oraz pozostale rzeczy to dowod skrajnej megalomanii pomieszanej z egoizmem.

                  > Czyli to ty "kamieniem uderzasz" oceniajac mnie. A gdzie jest ta
                  > twoja katolicka "kochaj blizniego jak siebie samego"?

                  Mylisz dziewczynko z prowincji (a moze bardziej w swietle tego co piszesz "z prowincjonalnym mysleniem") milosc z walka z glupota. To dwie rozne sprawy. Z glupota trzeba walczyc i to wlasnie robie.

                  >Ale dowiedz sie najpierw Troche o Tej wierze, i daj
                  > innym ludziom zyc, i wierzyc w co im sie podoba, bez zniewazania
                  > ich religii

                  juz Ci pisalem "wyksztalcona" dziewczynko z prowincji ze SJ to nie religia. Ale rozumiem, glupota i wrodzona ignorancja pewnych rzeczy zrozumiec nie pozwala....
                  • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:24
                    Napisz jeszcze pare razy slowo "prowincjonalna", a moze i stanie
                    sie prawda???

                    Naprawde super reprezentujesz swoja religie. Pogratulowac.

                    a teraz pewnie sie cieszysz i myslisz: Ale ja pokazalem, hahahaha

                    Ja z kolei z toba nawet nie chce walczyc - bo z fanatykami sie nie
                    wygra. Ja po prostu zabijam czas - jeszcze 10 minut :) Jestes
                    przezabawny!

                    PS:

                    Twoje argumenty brzmia:
                    1. Jestes prowincjonalna
                    2. Prowincjionalnie myslisz
                    3. jestes dziewczyna z prowincji

                    czyzbys mial kompleksy?

                    Niby wszystko o mnie wiesz, zauwaz ze ja nie zgaduje ile kur masz w
                    domu, ani ile osob ma Twoja wies. Po prostu nie moj styl. Ty,
                    aczkolwiek zgadujesz czy wykupilam mieszkanie, do jakiej szkoly
                    chodzilam, czy mam kredyt, itd... i TY mi powiedz czy to nie jest
                    kompromitujace?
                    • steady_at_najx Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:32
                      Ziew, i naprawde ostatnia odpowiedz.

                      Prowincjonalnosc mierzy sie nie iloscia kur i wielkoscia wsi ale ciasnota myslenia ktora prezentujesz. Niektorzy nie musza pochodzic ze wsi aby byc prowincjonalni.

                      Rozwiniecie tego zagadnienia co do Twojej osoby masz w moich postach.
                      Chociaz doskonale udowadniasz, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem, goraco polecam przeczytanie ich jeszcze raz.

                      PS : fanatykiem nie jestem, no chyba, ze fanatykiem w tepieniu glupoty. To tak.
                      • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:40
                        aby tepic glupote trzeba miec troche oleju w glowie. Ty nie masz.
                        sorry!

                        Ale lubisz to slowo Prowincjonalizm - tak niby szlachetnie brzmi
                        dla wiesniaka, prawda? mowiac to slowo czujesz sie jakby na wyszym
                        szczeblu, i ponad innych...

                        Musisz miec wielkie kompleksy na tym punkcie.
                        • steady_at_najx Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:47
                          To Twoja opinia. Niestety (dla Ciebie) opinie kogos kto pisze takie gnioty jak Ty i ma problemy z rozumieniem tresci pisanej sa dla mnie nic nie warte.

                          Tak samo jak doszukiwanie sie kompleksow. Napisalem jasno i wyraznie dlaczego mam Cie za prowincjonalna osobowosc i czemu tak mocno to podkreslam. Nic nie poradze ze nie zrozumialas. Niestety skrajna glupota jest niewyleczalna co tylko dobitnie potwierdzasz.
                          • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 14.04.09, 15:22
                            Pisales cos o tym ze kupilam mieszkanie.... to jedyne co
                            zrozumialam z Twoich dziecinych, glupich, nie majacych logiki
                            wypowiedziach.

                            Jestes jeszcze malym chlopcem i duzo w tobie emocji. Ale nie
                            przejmuj sie chlopczyku, wyrosniesz.

                            PS: czy naprawde myslisz ze kogos interesuja Twoje dlugie, acz
                            calkowicie pozbawione sensu wywody? Sorry, ale tylko dlatego ze
                            napiszesz cos dlugiego nie znaczy ze to jest interesujace. Wrecz
                            przeciwnie. Watpie aby ktokolwiek to czytal.
                            • steady_at_najx Re: Proszszsz... 14.04.09, 15:25
                              > czy naprawde myslisz ze kogos interesuja Twoje dlugie


                              Ciebie na pewno nie infantylna dziewczynko z prowincji. Najpierw
                              musialbys Czesiu to zrozumiec.
                              • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 14.04.09, 15:50
                                Nie uzywaj slow ktorych nie rozumiesz :)
                  • purpurowa_orchidea Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:31
                    steady_at_najx napisał:


                    > juz Ci pisalem "wyksztalcona" dziewczynko z prowincji ze SJ to nie religia. Ale
                    > rozumiem, glupota i wrodzona ignorancja pewnych rzeczy zrozumiec nie pozwala..
                    > ..
                    >

                    Dobra rada na przyszłość - nigdy nie zakładaj z góry, że twoje zdanie się liczy
                    (bo nie masz zielonego pojęcia w temacie, w którym piszesz)

                    To, czy nazwiesz SJ sektą, czy nie, zależy od definicji "sekty", którą
                    przyjmujesz (a te są różne), więc przestań obrażać innych dlatego, że olewają
                    akurat twoje zdanie.


                    • steady_at_najx Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:38
                      Jak masz cos napisac to napisz cos zeby zawieralo jaka tresc. Bo to co napisalas oprocz bardzo ogolnikowych stwierdzen typu "biale moze byc biale ale nie musi" nie zawiera zadnej tresci. To taka dobra rada na przyszlosc.

                      SJ jechowy nie sa religia a zwiazkiem wyznaniowym a wg mnie dokladniej sekta. Mniejsza o ilosc definicji. Ja w ich przypadku uznaje ich za sekte. I to niezaleznie od tego czy to sie Tobie podoba czy nie.

                      I ostatnia sprawa jesli piszesz komu ze nie ma pojecia o czym pisze to Twoim zadaniem jest w dalszym wywodzie, obalenie jego teorii/pogladu bo inaczej samo takie stwierdzenie jest jedynie marna teza jeszcze bardziej marnego dyskutanta. I jest kompletnie nic nie warte.

                      Lubisz takie bezwartosciowe poglady wyrazac ?
                      • purpurowa_orchidea Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:44
                        "jeHowy" (nie przez "ch") - to po pierwsze. Po drugie - przez moje doświadczenia
                        rodzinne przez kilka lat zajmowałam się, powiedzmy, "zawodowo" religiami i
                        związkami wyznaniowymi i sektami - i np. wiem na 100%, że oni kasy za "chodzenie
                        po domach i parkach" nie biorą - natomiast dla ciebie to jest "faktem" ERGO -
                        nie masz pojęcia, o czym piszesz (a piszesz bardzo emocjonalnie i namiętnie
                        obrażasz skarpetkę tylko za to, że nie jest tak ciasna jak ty)
                        • steady_at_najx Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:51
                          Ok jehowy, mea culpa i mea literowka.

                          Wciaz masz problem ze zrozumieniem. Ja slyszalem o tym od dwoch SJ ktorych dobrze znam i _nie przekonasz mnie_ swoim "doswiadczeniem" i swoimi 100%-ami.

                          Ale nie dotrze to do Ciebie ze jest to status klasycznego pata w dyskusji. I to jest Twoj problem.
                          • steady_at_najx Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:54
                            Ze nie wspomne o tym, ze osoba ktora w rodzinie ma wiekszosc SJ jest wyjatkowo niewiarygodnym dyskutantem w "materii niewygodnej".

                            W sadzie bys jako swiadek przepadla z takim "zapleczem".
                          • purpurowa_orchidea Re: Proszszsz... 13.04.09, 23:58
                            steady_at_najx napisał:

                            > Ok jehowy, mea culpa i mea literowka.
                            >
                            > Wciaz masz problem ze zrozumieniem. Ja slyszalem o tym od dwoch SJ ktorych dobr
                            > ze znam i _nie przekonasz mnie_ swoim "doswiadczeniem" i swoimi 100%-ami.
                            >
                            > Ale nie dotrze to do Ciebie ze jest to status klasycznego pata w dyskusji. I to
                            > jest Twoj problem.

                            ale ja cię nie mam zamiaru przekonywać swoim "doświadczeniem", bo nic z tego nie
                            mam - dla mnie możesz uważać, że SJ robią parówki z katolickich dzieci - mnie to
                            rybka. Masz fetysz obrażania innych
                            mówię_tak_inteligentnie_że_jesteś_za_głupia_żeby_zrozumieć - to twój problem.

                            • steady_at_najx Re: Proszszsz... 14.04.09, 00:06
                              Inteligentnie obrazam innych tylko jako rekompentsate.

                              Chyba sama swoich postow nie czytasz. Dobrze radze przeczytac zanim wyslesz. Bo moze okazac sie ze robisz dokladnie to samo (i jako pierwsza) co zarzucasz innym.
                              A odpowiadajac szukaj kontrargumentow bo jesli skupiasz sie wylacznie na "obrazaniu swojej osoby" to po pierwsze sama tego nie rob a po drugie pokazujesz ze nie masz za bardzo tych kontrargumentow.

                              >dla mnie możesz uważać, że SJ robią parówki z katolickich dzieci

                              kolejna klasyka Sofizmatu Rozszerzenia przy braku umiejetnosci riposty.

                              PS : i sprawdz znaczenie slowa "fetysz" bo chyba budujesz je na piosenkach Edyty Gorniak i jej podobnych.
                              • purpurowa_orchidea Re: Proszszsz... 14.04.09, 00:10
                                steady_at_najx napisał:

                                > Inteligentnie obrazam innych <cut shit>


                                huehuehuehue :))))))

                                i tym pogodnym akcentem się żegnam
                                dobranoc
                                • steady_at_najx Re: Proszszsz... 14.04.09, 00:12
                                  > Inteligentnie obrazam innych <cut shit>

                                  To jest wlasnie to co SJ robia. Wycinanie slow z kontekstu.

                                  Nadal twierdzisz, ze do nich nie nalezysz ? Bo ladnie prezentujesz ich dzialanie ?
                          • skarpetka_szara Re: Proszszsz... 14.04.09, 00:06
                            steady_at_najx napisał:

                            > Wciaz masz problem ze zrozumieniem.

                            Och,... jak wiele osob ma problem ze zrozumieniem Ciebie...

                            Aczkolwiek boje sie zasugerowac ze byc moze to z Toba jest
                            problem :)
            • nika_9 Re: Proszszsz... 30.05.09, 16:38
              Ach, i ZNOWU pudlo!!! A to jest bardzo katolickie zeby wmawiac
              > sobie ze napewno jest cos nie tak z ludzimi ktorzy nie zgadzaja sie
              > z Toba.
              > >

              a przeciez ze ŚJ tez tak jest i jakos sie ich nie czepiasz...
    • joanna29 Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 18:20
      PO urodzeniu dziecka chodziłam na spacer do parku, Świadków bylo tam
      pełno i zaczepiali. Najpierw grzecznie dziekowałam. Po paru
      tygodniach ja ich juz rozpoznawałam (to były ciągle te same osoby),
      więc one mnie napewno też a mimo to zaczepiali mnie kilka razy w
      ciągu spaceru. Przestałam być miła, nie reagowałam, w koncu zaczełam
      burczeć, że nie chcę z nimi rozmawiać. W końcu przestałam z
      dzieckiem chodzić do parku. Póxniej zgadałam się z kilkoma matkami i
      okazało się, że one też porezygnowały z parku przez ŚJ.
      Najgorsze, że uważałam się za osobę tolerancyjną, a ŚJ zaczeli
      wzbudzać we mnie złość i już mam wąpliwości co do mojej tolerancji.
      • purpurowa_orchidea Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 19:16
        joanna29 to, co piszesz, jest chore! Przestać chodzić do parku przez ŚJ?! Równie
        dobrze można przestać korzystać z metra przez nachalnych ulotkarzy przy wejściu.
        Nie wiem ludzie z czym macie problem - mówi się stanowczo "nie jestem
        zainteresowana!!!" i koniec. Akurat mnie ŚJ mniej przeszkadzają na ulicach, niż
        np. żule chcący wydębić papierosa.
        A poza tym, to nie jest wina poszczególnych ludzi, że uprawiają nachalny
        prozelityzm. Oni sami są ofiarami, bo ktoś ich kiedyś "nawrócił".
        • 10iwonka10 Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 21:27
          Mylisz sie- nie kazdy czuje sie komfortowo ciagle odpowiadajac 'nie
          jestem zainteresowany'. Wcale sie nie dziwie ze ktos przestal
          chodzic do parku tam sie idzie aby sie zrelaksowac a nie odpierac
          nachalnych ludzi.
        • joanna29 Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 21:28
          Spacer po parku to powinna byc przyjemnosc, a zaczepianie przez ŚJ
          kilka razy dziennie dzień w dzień to jest właśnie chore. Tu nie
          chodzi o to że powiesz kilka razy stanowczo tylko że musisz to
          powtarzać bardzo czesto, a to powoduje ze spacer przestaje byc
          przyjemnoscia. Nachalne nagabywanie nie wazne czy ŚJ czy żuli jest
          męczace.
    • ziemia.ognista Re: Świadkowie Jehowy 09.04.09, 19:20
      Nie otwieram drzwi jeśli się kogoś nie spodziewam, więc nie ma problemu ;)
    • asidoo Re: Świadkowie Jehowy 10.04.09, 07:25
      Powiedz, że jesteś baptystką. Oni tylko katolików agitują.
    • palya Re: Świadkowie Jehowy 10.04.09, 12:06
      mowie, ze jestem honorowym dawca krwi i nie mam zamiaru z tego
      rezygnowac. działa rewelacyjnie, bo transfuzje są w tej wierze
      zabronione;)
      • gazdzinka1 Re: Świadkowie Jehowy 10.04.09, 12:47
        A to już się zmieniło. Kiedyś tak było, a teraz można przyjmować frakcje krwi a
        sama krew to wg swojego sumienia.
        • kropeczka33 Re: Świadkowie Jehowy 10.04.09, 20:39
          w gimnazjum miałąm kolegę ŚJ.
          pare razy rozmawiałam z nim na temat wiary i wiem że za
          to "głoszenie" dobrej nowiny dostają kase, bo w taki sposób dorabiał
          sobie w wakacje...

          a 2 lub 3 razy w tygodniu mają swoje spotkania i tam odgrywaja
          scenki jak rozmawiac z ludzmi gdy np otworzy im mała dziewczynka, a
          jak gdy starsza pani...
          • purpurowa_orchidea Re: Świadkowie Jehowy 11.04.09, 11:35
            kropeczka33 napisała:

            > w gimnazjum miałąm kolegę ŚJ.
            > pare razy rozmawiałam z nim na temat wiary i wiem że za
            > to "głoszenie" dobrej nowiny dostają kase, bo w taki sposób dorabiał
            > sobie w wakacje...
            >


            Co a bzdury wypisujesz...
            Nie dostają żadnej kasy, więc nie zmyślaj
          • salimis Re: Świadkowie Jehowy 12.04.09, 12:45
            kropeczka33 napisała:

            > w gimnazjum miałąm kolegę ŚJ.
            > pare razy rozmawiałam z nim na temat wiary i wiem że za
            > to "głoszenie" dobrej nowiny dostają kase, bo w taki sposób dorabiał
            > sobie w wakacje...
            >
            > a 2 lub 3 razy w tygodniu mają swoje spotkania i tam odgrywaja
            > scenki jak rozmawiac z ludzmi gdy np otworzy im mała dziewczynka, a
            > jak gdy starsza pani...

            Większej bzdury nie czytałam,nie pomyślałaś ze gdyby tak było to ŚJ byłoby
            więcej niz katolików bo każdy chciałby łatwo zarobić ?
            • steady_at_najx Re: Świadkowie Jehowy 12.04.09, 13:11
              >Większej bzdury nie czytałam,nie pomyślałaś ze gdyby tak było to ŚJ byłoby
              więcej niz katolików bo każdy chciałby łatwo zarobić ?


              jestes pewna ze to bzdura ? tzn czy masz na to jakies fakty popierajace Twoja teze ? Czy wystarczajacym argumentem za tym ze to bzdury jest Twoje "wydajemisie" ?
              • purpurowa_orchidea Re: Świadkowie Jehowy 12.04.09, 13:29
                steady_at_najx napisał:

                > >Większej bzdury nie czytałam,nie pomyślałaś ze gdyby tak było to ŚJ byłoby
                >
                > więcej niz katolików bo każdy chciałby łatwo zarobić ?
                >
                >
                > jestes pewna ze to bzdura ? tzn czy masz na to jakies fakty popierajace Twoja t
                > eze ? Czy wystarczajacym argumentem za tym ze to bzdury jest Twoje "wydajemisie
                > " ?
                >

                Ja ci odpowiem, bo znam fakty potwierdzające tezę, że nie ŚJ nie dostają kasy.
                To jest pewne na 100% - -NIE DOSTAJĄ kasy, nie mają płacone. Są zmanipulowani i
                robią to z pobudek czysto religijnych. A ty nie masz o nich zielonego pojęcia
                • steady_at_najx Re: Świadkowie Jehowy 12.04.09, 13:34
                  Jakich faktow ? Wiem ze nie dostaja i to fakt a faktem jest ze wiem ?

                  Mam dwoch bylych bliskich znajomych ktorzy przeszli na SJ. I od nich wiem ze dostaja pieniadze. Ta SA fakty.
                  • purpurowa_orchidea Re: Świadkowie Jehowy 12.04.09, 13:37
                    steady_at_najx napisał:

                    > Jakich faktow ? Wiem ze nie dostaja i to fakt a faktem jest ze wiem ?
                    >
                    > Mam dwoch bylych bliskich znajomych ktorzy przeszli na SJ. I od nich wiem ze do
                    > staja pieniadze. Ta SA fakty.

                    Zmyślasz. Na moje wielkie nieszczęście 90% mojej rodziny to ŚJ (w tym wysoko
                    postawione szychy w zborze i okręgu) - NIE dostają kasy. A tobie gratuluję fantazji
                    • steady_at_najx Re: Świadkowie Jehowy 12.04.09, 13:43
                      >Zmyślasz. Na moje wielkie nieszczęście 90% mojej rodziny to ŚJ (w tym wysoko
                      postawione szychy w zborze i okręgu) - NIE dostają kasy. A tobie gratuluję fantazji

                      Nie zarzucaj mi klamstwa bo ja zarzuce je Tobie. Po prostu albo wybierasz rodzine albo jestes przez nich regularnie oszukiwana..
                      • steady_at_najx Re: Świadkowie Jehowy 12.04.09, 13:43
                        nie "wybierasz" ale mialobyc "wybielasz"
                      • purpurowa_orchidea Re: Świadkowie Jehowy 12.04.09, 20:04
                        steady_at_najx napisał:

                        > >Zmyślasz. Na moje wielkie nieszczęście 90% mojej rodziny to ŚJ (w tym wyso
                        > ko
                        > postawione szychy w zborze i okręgu) - NIE dostają kasy. A tobie gratuluję fant
                        > azji
                        >
                        > Nie zarzucaj mi klamstwa bo ja zarzuce je Tobie. Po prostu albo wybierasz rodzi
                        > ne albo jestes przez nich regularnie oszukiwana..
                        >
                        >

                        Nie wybielam rodziny, bo uważam, że to nie byłoby dziwne, gdyby dostawali kasę
                        (sęk w tym, że są aż tak zmanipulowani, że robią to ZA DARMO - i to jest
                        smutne). Religia to biznes - to jest oczywiste, ale w ich przypadku kasę ma
                        centrala, nie szaraki w parkach.
                        Do religii mam jednoznaczny stosunek - obojętnie czy chodzi o nagabujących w
                        parkach akwizytorów wyznania, czy o panów w czarnych kieckach, którzy wtykają
                        nosa w nie swoje sprawy.


                        Acha. Pisę to tylko dlatego, że lubię rzetelne informacje i szlag mnie trafia,
                        jak ktoś wypisuje głupoty i brednie

                        EOT
                        • steady_at_najx Re: Świadkowie Jehowy 12.04.09, 21:45
                          >Acha. Pisę to tylko dlatego, że lubię rzetelne informacje i szlag mnie trafia,
                          jak ktoś wypisuje głupoty i brednie



                          Twoje informacje sa tak samo wiarygodne jak moje - pochodza bezposrednio od osob, ktore biora w tym udzial. Niech czytelnicy rozsadza co jest prawda a co nie.

                          A swoje emocje zostaw na swoje dyskusje z rodzina bo marnie wypadasz pokazujac je tutaj.
    • delicja11 Re: Świadkowie Jehowy 10.04.09, 21:01

      -przyszli do mnie jechowi dzisiaj, otworzyła babcia
      - i co?
      -po 30 minutach rozmowy chcieli przejść na chrześcijaństwo.
      • kora3 a to ci zjawisko ciekawe :) 11.04.09, 11:39
        delicja11 napisała:

        >
        > -przyszli do mnie jechowi dzisiaj, otworzyła babcia
        > - i co?
        > -po 30 minutach rozmowy chcieli przejść na chrześcijaństwo.

        bo SJ są chrzescijanami, to i na nic nie musieliby przechodzić :)
        • black_magic_women Re: a to ci zjawisko ciekawe :) 11.04.09, 12:17
          kora3 napisała:

          > bo SJ są chrzescijanami, to i na nic nie musieliby przechodzić :)
          >
          >
          Jesteś pewna?
          www.kosciol.pl/article.php/20060807185550494
          • kora3 tak :) jestem pewna:) 17.04.09, 16:38
            pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiadkowie_Jehowy
        • steady_at_najx Re: a to ci zjawisko ciekawe :) 12.04.09, 13:08
          >bo SJ są chrzescijanami, to i na nic nie musieliby przechodzić :)

          najpierw sprawdz znaczenie/entymologie slowa chrzescijanin, pozniej sprawdz co na to SJ.

          Ale to najpierw, zanim zaczniesz pisac bzdury j.w.
          • tygrysio_misio Re: a to ci zjawisko ciekawe :) 12.04.09, 13:31
            no..sprawdzilam

            i wychodzi mi,ze zaden apostol ani zaden z "chrzescijan"/papiezy/biskupow do
            okolo 375 roku nie byl nim

            czasem warto spojrzec na swiat troche szerzej niz przez pryzmat tego co mowi
            KK... bo KK sam udowadnia jak bardzo sie myli co raz zmieniajac swoje "definicje"
    • rubia28 Re: Świadkowie Jehowy 11.04.09, 11:40
      Po prostu dziekuje i ze nie nieteresuje mnie to.
    • naprawdetrzezwy A jak postępujesz w przypadku domokrążców? 11.04.09, 12:47
      Zapraszasz, czy wypraszasz?
    • kvin_n Re: Świadkowie Jehowy 11.04.09, 22:55
      Po prostu informuję, że nie jestem zainteresowana (i nie mam ochoty
      na rozmowy o życzliwości, wierze, Bogu, bogu, kryzysie duchowym -
      cokolwiek akurat zapodadzą). Ciągnięcie tematu byłoby absurdalną
      stratą czasu.
    • starucha_izergiel Re: Świadkowie Jehowy 12.04.09, 11:46
      A myśmy kiedyś zaprosili, kawkę zrobili, porozmawialiśmy chyba z godzinę.
      Zaproponowali niemal na początku że wrócą, dadzą jakieś materiały, zaprosili na
      nabożeństwo czy coś tam takiego. Mój facet przedstawił im swoją teorię o świecie
      i ogólnie zaczął dyskutować, już nigdy się nie pojawili :(
      • baba67 Re: Świadkowie Jehowy 12.04.09, 20:18
        Chcialabym poznac Twojego faceta i jego teorie;-)))Bo wyglada na to ze warto...
        • albina5 Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 15:18
          Katolicy sa chrzescijanami i obchodza baaardzo "chrześcijanskie"
          świeto Wielkanoc :/ ŚJ mają wiedzę, natomiast Katolicy, nie wiedzą
          wiele nawet o swojej religi.
          • black_magic_women Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 16:59
            albina5 napisała:

            > Katolicy sa chrzescijanami i obchodza baaardzo "chrześcijanskie"
            > świeto Wielkanoc :/ ŚJ mają wiedzę, natomiast Katolicy, nie wiedzą
            > wiele nawet o swojej religi.

            Rece opadaja.Juz tu wklejałam linka nt rzekomego chrześcijaństwa Sw.Jehowy,ale
            może teraz ty wkleisz takiego na poparcie swojej tezy?Po cym wnioskujesz,że to
            chrześcijanie?!
            • albina5 Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 18:56
              albina5 napisała:

              > Katolicy sa chrzescijanami i obchodza baaardzo "chrześcijanskie"
              > świeto Wielkanoc :/ ŚJ mają wiedzę, natomiast Katolicy, nie wiedzą
              > wiele nawet o swojej religi.

              Rece opadają, co Ty kobieto wklejasz, str. kościoła? przeczytaj
              definicje chrześcijaństwa. A kościół? jak sama nazwa wskazuje TO NIE
              JEST BUDYNEK. Ot, wiedza katolika.............
              no i jeszcze 1+1+1 =1
              Ty mnie przekonaj, że Wielkanoc jest świętem chrześcijanskim
              • albina5 Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 19:15
                I jeszcze jedno, Katlicy chrzcza " W imie ojca..........."
                a jakie jest imie ojca Jezusa?
                • nika_9 Re: Świadkowie Jehowy 30.05.09, 17:26
                  I jeszcze jedno, Katlicy chrzcza " W imie ojca..........."
                  > a jakie jest imie ojca Jezusa?

                  Jezus to Syn Boga ale skad mozesz to wiedziec skoro w Waszej Biblii ,,Syn Boży" zostal zastapiony slowem ,, Jehowa". Czytalas wogole Biblie?
          • wanilinowa Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 21:12
            albina5 napisała:

            > Katolicy sa chrzescijanami i obchodza baaardzo "chrześcijanskie"
            > świeto Wielkanoc :/ ŚJ mają wiedzę, natomiast Katolicy, nie wiedzą
            > wiele nawet o swojej religi.

            o, a kiedy dyskusja zeszła na katolików? kiedy już skończyły się argumenty i
            trzeba się chwycić, że "mój sąsiad chodzi do kościoła i leje żonę"? a jak
            dyskutant ma podejrzanie dużo argumentów to można zapchać mu twarz moherem, (nic
            o jego wyznaniu nie wiedząc)
            • 10iwonka10 Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 21:19
              Mozna sie domyslic ze Albina jest SJ.Is tosuje ich charakterystyczne
              chwyty- atak na katolikow.

              • bilba44 Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 22:27
                Z tego co widzę, to Wy atakujecie SJ. A gdzie ten atak na Katolików?
                Chyba po prostu, nie znacie odpowiedzi na pytanie, a wiadomo,
                najlepszą formą obrony jest........
                • wanilinowa Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 22:31
                  bilba44 napisała:

                  > Z tego co widzę, to Wy atakujecie SJ.

                  pisząc, że są nachalni? to faktycznie wściekły i zupełnie nieadekwatny ATAK :D

                  > A gdzie ten atak na Katolików?

                  wszędzie gdzie pojawiło się słowo "katolik".
                  • bilba44 Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 22:43
                    Straszny , zmasowany "atak" na Katolików
                    • 10iwonka10 Re: Świadkowie Jehowy 14.04.09, 10:02
                      Tematem watku sa metody stosowane przes SJ- Nie przypominam sobie
                      aby przedstawiciele innnych religii nagabywali ludzi w
                      parkach,domach.

                      Wiec nie jest to atak na SJ ale na ich metody pozyskiwania nowych
                      czlonkow.

                      A po czy mozna poznac SJ - ze po 5 minutach dyskusji ( ogolnej) nie
                      moga sie powstrzymac aby nie atakowac KK i nie cytowac jakich
                      oderwanych cytatow z biblii.


                      • albina5 Re: Świadkowie Jehowy 14.04.09, 11:54
                        Ktoś juz napisała w tym wątku, dlaczego ŚJ chodzą i mówią o Bogu i
                        biblii. Obrażając głoszenie, obrażacie Jezusa i jego nauki. Ja nie
                        atakowałam, nie obraziłam KK. Stwierdziłam fakt, że Katolicy nie
                        posiadają wiedzy nawet o swojej religii.
                        Nie zauważyłam , żeby ŚJ atakowali KK. Za to mnówsto jest stron w
                        necie, gdzie katolicy atakują Świadków.
                        Jestem agnostyczką, interesują mnie religie. Czytałam biblie kilka
                        razy. Mogę stwierdzić, że religia katolicka jest najbardziej
                        zakłamaną religią świata. Religią, która 3/4 ma tradycji poganskich,
                        nie zgodych z biblią. Która swoich wyznawców zdobywała mieczem.
                        Zastanowiłyście się jaki cel mają ŚJ chodząc po domach i mówiąc o
                        Bogu? Przecież nie zapisują z miejsca do swoiej religii. Stać się ŚJ
                        jest bardzo cięzko, w przeciwieństwie do KK, który każdego przyjmie
                        z otwrtymi ramionami, byleby statystki zwiększyć.
                      • skarpetka_szara Re: Świadkowie Jehowy 14.04.09, 15:29
                        masz racjie, katolicy nie chodza po domach. Katolicy za to kradna
                        pieniadze podatnikow na pensjie dla Ksiezy-nauczycieli, zmuszaja
                        psychicznie innych do chrztu dzieci, chodzenia na religie (bo jak
                        nie to imona, i adresy beda spisywac tych "niedowiarkow").

                        A jak ktos nie chodzi na religie (szczegolnie w mniejszych
                        miescinach) to takie dzieci sa pietnowani przez katolikow. Wiec o
                        nieeee.... katolicy wcale nie wtracaja sie w inne religie....
                        hahaha, fajne.
                        • steady_at_najx Re: Świadkowie Jehowy 14.04.09, 15:31
                          Patrz z kazdym postem udowadniasz, ze jestes glupia, pusta i
                          infantylna. I udowadniasz to kazdemu na czyj post odpowiadasz.
                          • skarpetka_szara Re: Świadkowie Jehowy 14.04.09, 15:54
                            a ty latasz za mna jak pies, wypatrujac moje nowe posty, i starajac
                            sie mnie obrazic i sprowokowac.

                            Myslalam ze chcesz sie pokazac z tej bardziej "katolickiej" strony,
                            ale teraz widze ze byc moze po prostu jestes niewierzacym
                            starajacym sie zepsuc reputacjie katolikom. chociaz..... pewnie
                            nie.
                            • steady_at_najx Re: Świadkowie Jehowy 14.04.09, 16:07

                              Droga Czesiu

                              Istnieje cos takiego jak czytniki RSS. Radze sprawdzic co to jest
                              zanim napiszesz ze "wypatruje Twoich postow"
                        • 10iwonka10 Re: Świadkowie Jehowy 14.04.09, 18:53
                          Cos ci sie chyba pokrecilo. Dawno chyba w Polsce nie bylas albo
                          naczytalas sie za duzo lewicowych pisemek. Na tym forum sa ateisci i
                          nie slyszalam zeby ich ktos zmuszal do czegos. Polska to wolny kraj.

                          >>>zmuszaja psychicznie innych do chrztu dzieci, chodzenia na
                          religie (bo jak nie to imona, i adresy beda spisywac
                          tych "niedowiarkow").
                          > A jak ktos nie chodzi na religie (szczegolnie w mniejszych
                          > miescinach) to takie dzieci sa pietnowani przez katolikow. Wiec o
                          >>>> nieeee.... katolicy wcale nie wtracaja sie w inne religie....


                          No i ta wypowiedz potwierdza ze chyba rzeczywiscie pochodzisz z
                          jakiejs prowincjonalnej dziury.


                          • skarpetka_szara Re: Świadkowie Jehowy 14.04.09, 19:18
                            Nie, to swiadczy o Twojej wielkiej ignorancji, szczegolnie jezeli
                            chodzi o mniejszosci spoleczne. Nie chcesz widziec ich bolu wiec
                            myslisz ze problemu i takiego zachowania nie ma. Smutne!

                            Ja akurat poznalam dzieci ktore pochodza z takiej mniejszosci, i
                            chociaz: Np; taki dzieciak ma tylko 8 lat to nawet nie wiesz przez
                            co musi przechodzic w szkolach - od nauczycieli i ich
                            niedelikatnych komentarzy, przez dzieci ktore sa wychowywane w
                            ignorancji przez ich rodzicow.
          • nika_9 Re: Świadkowie Jehowy 30.05.09, 17:21
            Katolicy sa chrzescijanami i obchodza baaardzo "chrześcijanskie"
            > świeto Wielkanoc :/ ŚJ mają wiedzę, natomiast Katolicy, nie wiedzą
            > wiele nawet o swojej religi.

            Ooo... wypraszam sobie! ja jestem katolikiem i bardzo duchowo przezylam Świeta Wielkanocne. Osoba, ktora to napisala nie ma zielonego pojecia o katolikach tylko opiera sie na stereotypach.

    • jane-bond007 Re: Świadkowie Jehowy 13.04.09, 22:36
      nie przeszkadzaja mi jesli nie sa nachalni, zwykle otwieram drzwi po
      czym dziekuje i zamykam, teraz jak sie przeprowadzilam to zdarza sie
      to rzadko - widac nie moga sie przebic prze ogrodzenie :P
    • vandikia Re: Świadkowie Jehowy 14.04.09, 08:01
      Swiadkowie to pikus przy dzwoniacych co 2 dzien babach nagabujacych
      na ogladanie garnkow czy poscieli w lokalnym domu kultury itd..
      W bloku zawsze wracali, teraz mieszkam w domku i nawet jak furtka
      otwarta to stoją przed nią i nie wchodzą dalej..ze dwa razy sie
      zdarzylo

      a i tak najlepsze byly dwie 70latki, ktore mnie dorwaly kiedys w
      Ogrodzie Saskim, czekalam na kogos, wiec sie wdalam z nimi w
      dyskusję ;) smiesznie bylo, merytorycznie nie byly zbyt
      przygotowane, nowicjuszki chyba trafilam wtedy :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka