zaloga2
03.06.05, 18:12
Prawie na wszystkich forach pojawiaja się zarzuty (zazwyczaj
niewyjaśnione) w stosunku do radnych, urzędników itp. Przypina im się
przerózne ,,łatki'', ale tak naprawdę to nie wiadomo, który radny i co
załatwił, co ukradł, w jakim przypadku naciagnął lub złamał prawo, albo po
prostu - zachował sie nieetycznie. Jesli np. wytyka się Rżankowi, że oprócz
diety załatwił sobie prace na stołku dyrektorskim w spółce miejskiej, to
jest to konkretny zarzut i go rozumiem. Ale w innych przypadkach zarzuty sa
jakies takie mało konkretne, anonimowe, żadne. No bo co może oznaczać zarzut
(w któryms z postów na tym forum), że wiceprzewodniczący sa wieloetatowi. Ja
nie bardzo wiem w czym rzecz.
Dlatego tez proponuje by w tym wątku pisac o wszystkich przekrętach
radnych i urzędników. Niech wszystko bedzie jasne!
Ja napisze o radnym Marusińskim: będac ranym najpierw pracował (za duże
pieniadze) w PIOCELU, który jest spółka miejską, a teraz na kierowniczym
stołku w MZGK. Ponadto dwie jego siostry pracuja na kierowniczych stołkach w
Urzędzie Miasta, a szwagier dostał rade nadzorczą.
Jesl ktos wie jeszcze o czyms innym. Zapraszam do wypowiedzi.