felczerzyna
23.09.05, 10:22
Im dłużej do wszystko obserwuję, to skłaniam się ku Korwin Mikkemu, choć
kilkanaście lat temu nie brałem go poważnie.
Teraz jednak, kiedy słucham jego niezmiennych wciąż argumentów, to pośród tej
całej prawicowo-lewicowej sieczki, wydają się one sensownymi propozycjami.
Ale to idealista, ludzie nie poprą ponadto cżłowiekia pod "muchą".
Czemu jednak mam głosować, jak każe mi poprawność polityczna, wynikająca z
bałamutnych sondaży? A gdyby tak - wzorem innych niektórych państw - sondaże
były zakazane?
Czemu mam nie głosować zgodnie z tym, co czuję - tylko dlatego, że Korwin i
jego ekipa nie mają szans na rządzenie?
Głosuję na Korwina Mikke i kandydata z jego platformy.
Bo chciałbym żyć w mniej więcej takim rozsądnie urządzonym kraju, jaki rysuje
w swych planach Mikke.