politykierek
17.09.06, 21:47
25 lat temu odbył się pierwszy Bieg Trybunalski. W latach dziewięćdziesiątych
fascynacja transformacyjna zepchnęła w niebyt tę masową imprezę. Jednak
przetrwała ona próbę czasu. Reaktywowano ją i to z dużym sukcesem w
pierwszych latach nowego stulecia.
Stało się to za sprawą młodego, ale upartego radnego Tomasza Sokalskiego.
Duże brawa Panie Tomaszu, świetna impreza o masowym charakterze!
Dzisiejszy Wielki Bieg Trybunalski (nie boję się użyć takiego określenia)
zgromadził na starcie blisko dwa tysiące uczestników, głównie młodzieży (nie
tylko piotrkowskich szkół.)
Na imprezie pojawili się dwaj wiceprezydenci Andrzej Czapla i Krzysztof
Chojniak. Była obecna także posłanka Halina Molka. Z Rady Miasta przybyli
tylko radni Eugeniusz Czajkowski i obecny zawsze tam gdzie się coś dzieje Jan
Dziemdziora.
Z ogromną przyjemnością oglądałem zmagania tych najmłodszych pełnych woli
walki zawodników, może to przyszli mistrzowie?
W biegu masowym na dystansie 2000 m wystartował wiceprezydent Andrzej Czapla,
bieg ukończył i uplasował się gdzieś w środkowej strefie tych co do mety
dobiegli.
Ktoś powie, że to element kampanii przedwyborczej! Choćby nawet tak było, to
mnie osobiście bardziej odpowiada taka forma promocji własnej osoby niż ta
plakatowa.
Starterami w biegu głównym byli obaj wiceprezydenci – falstartu nie było!
Cieszy, że wiceprezydent Krzysztof Chojniak odpowiedzialny za szkolnictwo
jest obecny na takiej imprezie. Panie Prezydencie warto chyba krzewić kulturę
fizyczną wśród naszej młodzieży w myśl powiedzenia „ w zdrowym ciele zdrowy
duch” ?
Bieg główny wygrał zawodnik z Krakowa, wśród kobiet najlepsza była (podobnie
jak w roku ubiegłym) zawodniczka z Ukrainy. Piotrkowianin Marek Dryja
ukończył go na piątym miejscu. Marek jest po kontuzji i biegł na dystansie
zdecydowanie za krótkim, to przecież maratończyk. Najbliższe dwa lata to dla
niego okres przygotowań do olimpiady w Pekinie. Liczy tam na medal, my
również.
Taka impreza to świetna sprawa. Tu niekoniecznie trzeba wygrać bieg, tutaj
często trzeba go ukończyć, aby pokonać słabości własnego charakteru. Do tego
nie potrzeba środków dopingujących i to jest przewaga takich imprez nad tymi
gdzie wygrywa się za wszelką cenę.