11.02.07, 22:55
Te cztery litery to skrót nazwy pewnego organizmowi czy jak kto woli
stowarzyszenia wybranego w powszechnej wolnej elekcji. Ten konglomerat
złożony z ludzi o różnej orientacji zarówno politycznej jak i
światopoglądowej pozostaje jak na razie w stanie głębokiej śpiączki i
członkowie raczej myślą o interesach grupowych lub niczyich czyli prywatnych
(z nielicznymi pozytywnymi wyjątkami).
Jako zatroskany dalszymi losami tego miasta lekko już zdegustowany obywatel z
przykrością muszę po kilkumiesięcznej obecności na piotrkowskiej scenie
wystawić ocenę mierną obecnie urzędującej Radzie Miasta.
Z przekazów na internetowej stronie Pana Pawła Ciszewskiego jak i tych
prasowych przecieków wynika , że dzieje się niewiele. Chociaż ostatnio coś
drgnęło na V Sesji RM – zgłoszono 15 interpelacji. Szkoda tylko, że
powtarzają się ciągle te same nazwiska. Po prostu pozostałym radnym brak jest
pomysłów. Nawet nie raczyli pozakładać sobie stron internetowych abyśmy mogli
na bieżąco śledzić ich pracę, przedsięwzięcia czy postanowienia.
Bardzo jestem ciekaw kto z obecnie zasiadających w RM może pochwalić się
choćby rozpoczętymi studiami podyplomowymi czy nauką obcego języka?
Ale czegóż ja mogę oczekiwać od samych radnych skoro wyborcy bardziej
stawiali na tzw. „doświadczenie życiowe” niż wykształcenie. Najlepiej mógł
się o tym przekonać Pan M. Rżanek. Chłopisko ukończyło najpierw studia
ekonomiczne i na swoje nieszczęście zachciało mu się jeszcze doktoratu. Gdyby
to robił po cichutku i bez rozgłosu pewnikiem by do Rady wszedł.
Bo jeśli radni mają awersję do komputera i nie wiedzą jak założyć stronę WWW,
jak nie mają skrzynek elektronicznych to te wszystkie podyplomówki i
doktoraty o „kant” rozbić, bo to po prostu fanaberie jakichś
nawiedzonych „kształciuchów”.
Najwyższy więc czas wysłać rajców (nie wszystkich) na kurs obsługi komputera,
bo nie wyobrażam sobie by ktoś kto reprezentuje nas na zewnątrz nosił przy
sobie „twarde dyski” w postaci zapisanych brulionów i zeszytów.
I tu przykładem powinien zaświecić Pan Przewodniczący, ale widać, że to człek
wychowany w epoce epidiaskopu więc mu przeszkadzają nawet prezentacje
multimedialne.

Jedno co się naszym rajcom ostatnio udało dokonać to zmiana nazwy ronda z
Gierka na Sulejowskie, choć i tak wiadomo, że do Sulejowa Sulejowską się
dojedzie.
Osobiście miałbym dylemat, czy wolałbym mieszkać przy ulicy imienia Edwarda
Gierka czy Franklina Roosevelta?
Ten pierwszy poprzez zadłużenie kraju, a tym samym uzależnienie od Zachodniej
Europy doprowadził pośrednio do upadku niewydolnego systemu nazywanego często
realnym socjalizmem, w którego „braterskie” objęcia wepchnął nas ten drugi
na konferencji Wielkiej Trójki w Jałcie. Bo Gierek chociaż pozostawił po
sobie silny przemysł i „gierkówkę” po której do dzisiaj jeździmy w kierunku
Warszawy i Katowic.
Gdyby nie zakłady przemysłowe wybudowane w tamtych czasach nie byłoby tak
naprawdę co prywatyzować w okresie transformacji (choć nierzadko była
to „dzika” prywatyzacja).
Czy to wina Gierka, że sprzedano wszystkie cementownie, w tym dwie będące
jednymi z najnowocześniejszych w Europie (Górażdże i Ożarów) obcemu
kapitałowi w przededniu budowy autostrad i przewidywanego boomu
inwestycyjnego?
Czy winien jest Gierek, że Hutę Katowice kupił hindusko-brytyjski koncern
Mittal w przeddzień wzrostu prawie 100% cen na wyroby hutnicze na światowych
rynkach?
Nie będę również wnikał czy dożynki w Piotrkowie pod koniec lat
siedemdziesiątych były potrzebne czy nie, ale jedno jest pewne, że miasto
zyskało piękny i nowoczesny jak na owe czasy obiekt sportowy zmarnowany
później w okresie radosnej prywatyzacyjnej twórczości. Ciekawe gdzie będzie
rozgrywać swoje mecze Concordia gdy wejdzie do drugiej ligi? (ale cóż to może
obchodzić radnych?)
Myślę, że eurodeputowany profesor Adam Gierek podziękował już radnym PIS-u,
którzy tak ochoczo głosowali za zmianą nazwy ronda. Szkoda tylko, że Ci
radni zapomnieli o pewnym fakcie. Otóż profesor Adam Gierek w czasie
kampanii prezydenckiej udzielił oficjalnego poparcia Lechowi Kaczyńskiemu w
wyścigu do prezydenckiego fotela, czym w owym czasie naraził się całej lewicy
w tym również tej tzw. laickiej.

Jeśli miejscy rajcowie nie macie pomysłów proponuję byście spróbowali zająć
miejsce pasażera autobusu PKS i przejechali trasę od granic miasta do Dworca
PKS. Ciekawe czy zobaczycie to wszystko co zainspirowało Pawła Lareckiego do
napisania świetnego felietonu „ ISO 9001:2000 czy afrykańska osada?”.
Ostatnio byłem kilka dni w Poznaniu, tam na terenie Starego Miasta trudno
jest znaleźć wolny stolik w pubie po godz. 22 i to w dzień powszedni.
Wszędzie kręcą się ludzie i widać, że to miasto żyje.
Mając na siedzeniu obok rozłożoną mapę można bez trudu przejechać na drugi
koniec miasta bo wszędzie są właściwe znaki i nazwy ulic, a domy posiadają
numerację. Kierowcy nie trąbią na siebie z byle powodu.
Rajcowie mili przejdźcie się w rejon naszej Starówki po 22 i co zobaczycie?
Po Rynku przebiegnie co najwyżej ślepy kot i przysłowiowy pies z kulawą nogą,
a z bramy wyłoni się człowiek o granatowej twarzy uszczęśliwiony faktem
opróżnienia pęcherza. Pod murami chyłkiem przebiegające postacie, byle jak
najprędzej znaleźć się poza strefą „0”. Bo strefa „0” zgodnie z MPZP to
obszar znajdujący się pod ścisłym nadzorem konserwatora zabytków.
Ale czy wszyscy radni wiedzą chociaż co to takiego MPZP i jak to
się „konsumuje”? Warto się tym zainteresować bo po wakacjach Miejscowy Plan
Zagospodarowania Przestrzennego będzie wyłożony do wglądu, a w przyszłym roku
będzie przez Was zatwierdzany.
Czy idąc ulicą Słowackiego nie razi Was niedokończona elewacja kamienicy
naprzeciw Poczty?
Pasuje ona do reszty zabudowy jak przysłowiowy kwiatek do kożucha.
Co zrobiliście, aby rozstrzygnąć spór dotyczący remontu kamienicy przy ul.
Wojska Polskiego 1a jaki zaistniał pomiędzy TBS, a konserwatorem zabytków?
Przecież ludzie czekają na mieszkania socjalne. Dobrze, że zgłosił w tych
sprawach interpelację na V Sesji radny Brylski bo już myślałem, że tematy
zostały przekazane do Biura Rzeczy Zapomnianych.
Jaki macie pomysł na rozpoczęcie rewitalizacji Starego Miasta, czy
zagospodarowania otoczenia jeziora Bugaj (ostatnio pojawił się pomysł
Biskupin II – radnego Ciszewskiego)?
Czy nie widzicie, że to miasto powoli umiera i butwieje od środka. Uciekają z
niego młodzi ludzie w poszukiwaniu lepszego życia, bo tu nawet uczelnia
kształci w zawodach po których trudno o pracę?
Ktoś powie, że Rada ma tylko kontrolować i egzekwować od władz dobrego
wykorzystania środków oraz właściwego funkcjonowania Urzędu. Wszystko się
zgadza, ale nie tak do końca. To byłoby za proste, takie tłumaczenie to
zwykłe wygodnictwo. Należy władzy narzucać tematy do rozwiązania i dopiero ją
później rozliczać.

W najbliższym czasie w miejsce tragicznie zmarłego radnego Radę zasili rasowy
ekonomista, były dyrektor finansowy jednego z piotrkowskich zakładów. Można
mieć nadzieję, że wniesie to odrobinę profesjonalizmu do tego gremium.
Bo jak na razie obowiązuje SSDI – Samorządowe Stowarzyszenie Drzemiących
Inicjatyw.

Obserwuj wątek
    • pikolo16 Re: SSDI ! 12.02.07, 13:12
      Nie twierdzę, że pan który wejdzie zamiast nieżyjącego radnego nie jest
      profesjonalistą, ale nie ma co się ekscytować, że jedna osoba cuda uczyni?!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka