Dodaj do ulubionych

Problem nie tylko Piotrkowski...

14.03.07, 12:03
Na forum pewnego miasta znalazłem taki oto apel:
Autor: grupa_wolnosc_od_psow
Data: 11.02.07, 17:01

"Szanowny Chamie!
Często jesteś człowiekiem kulturalnym i wykształconym, wytłumacz więc nam,
jak to się dzieje, że w charakterze właściciela psa zmieniasz się w
skończonego chama, kynoterrorystę, który nie przestrzega przepisów i nie
respektuje prawa innych do braku kontaktu z Twoim kundlem i jego odchodami?
Komuniści przywieźli Cię ze wsi do miasta dwa pokolenia temu i jesteś dumny z
własnego awansu społecznego i z faktu, że w przeciwieństwie do dziadków nie
trzymasz już kur i ziemniaków w wannie, ale uświadom sobie, że jeśli chodzi o
kulturę trzymania psa w mieście, to nadal jesteś na poziomie zabitej dechami
wsi.
Wrocławskie przepisy (uchwała rady miejskiej) są w kwestii wyprowadzania psów
jasne. Masz prawo spuścić psa ze smyczy na terenie nieuczęszczanym, ale jeśli
pojawią się tam ludzie masz obowiązek wziąć go na smycz albo przynajmniej
przytrzymać. Wszędzie indziej - tam gdzie chodzą ludzie, a więc i w parkach -
masz obowiązek trzymać psa na smyczy, a groźnego w kagańcu. Tymczasem Ty,
chamie, uważasz, że możesz puszczać psa wolno, gdzie Ci się żywnie podoba, a
inni mają się martwić, żeby uniknąć spotkania z Twoim jazgoczącym czy
skaczącym na człowieka kundlem. Wyobraź sobie, że Twoje zapewnienia, że pies
nie ugryzie, nas mało uspokajają, bo jak pogryzie, to zawsze się potem
dziwisz, że "on przecież dotąd nikogo nie ugryzł". Tak samo nie obchodzą nas
wyjaśnienia, że pies chce się tylko bawić i w ramach tej zabawy skacze na nas
i brudzi nam spodnie. Niech dotrze do Twojego zakutego łba, że my nie mamy
ochoty bawić się z Twoim kundlem, a że nie narzucamy się Tobie z naszymi
formami zabawy, więc bądź łaskaw to respektować. Zrozum w końcu, chamie, że
inny człowiek zwyczajnie boi się biegnącego w jego kierunku, szczekającego
czy warczącego psa.
A propos szczekania. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że dla Twojego ucha to
sama muzyka. Przyjmij jednak do wiadomości, że wycie i szczekanie to taki sam
hałas jak każdy inny. O takim natężeniu decybeli, że irytuje czy przeszkadza.
Tak, tak, wiemy, że nie Tobie i dlatego przywiązujesz swojego kundla pod
sklepem, a pies nie widząc właściciela, urządza koncert, podczas gdy Ty
spokojnie, nie śpiesząc się, robisz zakupy. Czy to dla Ciebie, chamie, taki
wielki wysiłek, osobno zrobić zakupy i osobno wyjść na spacer, że musisz
fundować innym koncert w postaci ujadania Twojego kundla? A słyszałeś,
chamie, o ciszy nocnej? Cisza oznacza brak hałasów. Wycie Twojego kundla do
księżyca to nie jest brak hałasów.

Wiemy, chamie, że dopiero dwa pokolenia temu przestałeś chodzić za stodołę i
w związku z tym leżące na trawnikach i chodnikach gówna Twojego kundla Ci nie
przeszkadzają. Zgodnie jednak ze wspomnianą wyżej uchwałą rady miejskiej
masz - nomen omen - zasrany obowiązek po swoim psie posprzątać. Twierdzisz,
że płacisz podatek od psa (choć często wcale go nie płacisz) i w związku z
tym posprzątać ma kto inny. Jakbyś nie wiedział, że podatek to nie jest kupno
usługi. Czy jak płacisz podatek od nieruchomości, to oczekujesz, że służby
miejskie będą sprzątać w Twoim domu? Ale pójdźmy na kompromis. Niech Twój
kundel sra i szcza w Twoim domu, a Ty wzywaj do sprzątania służby miejskie.
Myślimy, że wtedy wszyscy będą zadowoleni. My nie będziemy wdeptywać w gówna
na ścieżkach i chodnikach ani "rozkoszować się" ich widokiem, Ty nie będziesz
musiał sprzątać po swoim psie, a nawet jak służby miejskie nie zechcą w Twoim
domu posprzątać, to przecież Tobie psie gó.. nie przeszkadza.
Ponieważ nie mamy wątpliwości, że do chama z powyższego niewiele dotrze, bo
taka jest natura chama, że nic do niego nie dociera, trzy apele.

Do Straży Miejskiej: Ruszcie w końcu, panowie, dupy, bo od tego jesteście i
zacznijcie w końcu karać mandatami właścicieli psów za łamanie przepisów.
Wystarczy zacząć, a wśród chamów szybko rozejdzie się wieść, że za puszczanie
psa wolno i zostawianie gówien, można oberwać mandat.

Do prezydenta Dutkiewicza: Szanowny Panie Prezydencie, cieszymy się, że ma
Pan dla Wrocławia europejskie aspiracje i ściąga kolejną inwestycję, tylko że
jak się do budynków nowej firmy idzie zasraną ścieżką, to tak jakbyśmy szli
do tej Europy w garniturze z odsłoniętą dupą i w razie potrzeby przysiadali,
żeby tę potrzebę załatwić. Może zmobilizuje Pan podległą mu Straż Miejską,
żeby wykonywała swoje obowiązki.

Do "Gazety Wyborczej": Przeprowadziliście sporo sensownych akcji, windujących
poziom tego zacofanego społeczeństwa. Może w końcu czas na akcję: "Jestem
właścicielem psa, a mimo to nie jestem chamem"."

No i co Wy na to drodzy Piotrkowianie ??
Obserwuj wątek
    • maddox84 powinno byc oczywiscie "piotrkowski" :) 14.03.07, 12:04
    • ct_pt Re: Problem nie tylko Piotrkowski... 14.03.07, 15:43
      mam wrazenie ze apel ten napisal ktos, kto mial jakies zle zdarzenia z psami (moze zostal nawet pogryziony) i dodatkowo nalezy do tego typu ludzi, ktorym to wszystko przeszkadza.

      rozumiem, ze problem psich kup jest, ale tego niestety nie da sie tak latwo rozwiazac (mandaty nie pomoga). nigdy nie bedzie tak, ze wszyscy beda sprzatac po swoich czworonogach. a tak poza tym, to gdzie "to" wyrzucic? do kosza? specjalnych "pojemnikow" niestety nie ma (te zolte sa tylko w kilku miejscach w miescie). to powinny robic jednak sluzby porzadkowe.

      straz miejska to niech lepiej sie zajmie pilnowaniem bezpieczenstwa, a nie szukaniem latwej kasy od emerytek i dzieci (bo do lysych wlascicieli pitbulow to by juz straznicy nie podeszli).

      jazgotanie psow? osobiscie nie zauwazylem takiego "problemu", a moze po prostu takowy nie istnieje? pies to zyjace zwierze. jak wiec mam mu odebrac wolnosc do szczekania do cholery? a niech sobie troche poszczeka.

      apeluje temu kto to napisal: "wyjedz czlowieku na bezludna wyspe i wtedy nic ci juz nie bedzie przeszkadzac"
      • maddox84 Re: Problem nie tylko Piotrkowski... 14.03.07, 19:26
        >mam wrazenie ze apel ten napisal ktos, kto mial jakies zle zdarzenia z psami
        >(moze zostal nawet pogryziony) i dodatkowo nalezy do tego typu ludzi, ktorym to
        >wszystko przeszkadza.

        Lol, ja też należę do tej grupy ludzi której to przeszkadza... nie powiesz mi,
        że Tobie nie przeszkadzają psie guano na chodnikach i latające samopas psy
        "chcące się tylko bawić" :/

        >rozumiem, ze problem psich kup jest, ale tego niestety nie da sie tak latwo
        >rozwiazac (mandaty nie pomoga). nigdy nie bedzie tak, ze wszyscy beda sprzatac
        >po swoich czworonogach. a tak poza tym, to gdzie "to" wyrzucic? do kosza?
        >specjalnych "pojemnikow" niestety nie ma (te zolte sa tylko w kilku miejscach w
        >miescie). to powinny robic jednak sluzby porzadkowe.

        A i owszem, moim zdaniem mandaty pomogą ale tylko wtedy gdy będą surowo
        egzekwowane bez taryfy ulgowej dla nikogo. Ludziom niestety po latach komunizmu
        trzeba trochę kultury wbić do głów siłą.. niestety sami się jej nie potrafią
        nauczyć :( A co do pojemników to jeśli idziesz ulicą i chce Ci sie do WC to
        zrobisz pod krzakiem bo w pobliżu nie ma akurat ustępu ??

        >straz miejska to niech lepiej sie zajmie pilnowaniem bezpieczenstwa, a nie
        >szukaniem latwej kasy od emerytek i dzieci (bo do lysych wlascicieli pitbulow
        >to by juz straznicy nie podeszli).

        Straz miejska nie nadaje sie do pilnowania bezpieczenstwa chocby z tego wzgledu
        ze nie podejdzie do "lysych wlascicieli pitbuli".. to niech chociaz pozadku
        pilnuja!!

        >jazgotanie psow? osobiscie nie zauwazylem takiego "problemu", a moze po prostu
        >takowy nie istnieje? pies to zyjace zwierze. jak wiec mam mu odebrac wolnosc do
        >szczekania do cholery? a niech sobie troche poszczeka.

        Ciekawe czy mowilbys to samo gdybys musial sie uczyc do egzaminu a za sciana
        jazgotalby pies od rana do nocy. Albo gdybys wyjechal na dzialke odpoczac a tuz
        obok mieszkalby sasiad z ujadajacym psem. Nikt przeciez nie zabrania psom
        szczekac, w wiekszosci wypadkow wina lezy po stronie ludzi.
        • ct_pt Re: Problem nie tylko Piotrkowski... 14.03.07, 22:56
          > Lol, ja też należę do tej grupy ludzi której to przeszkadza... nie powiesz mi,
          > że Tobie nie przeszkadzają psie guano na chodnikach i latające samopas psy
          > "chcące się tylko bawić" :/

          ehhh... psy "chcace sie tylko bawic" zawsze beda, bo zawsze znajda sie nieodpowiedzialni ludzie. napisalem zreszta ze problem jako taki psich kup jest, ale raczej na trawnikach, a nie na chodnikach.

          > A i owszem, moim zdaniem mandaty pomogą ale tylko wtedy gdy będą surowo
          > egzekwowane bez taryfy ulgowej dla nikogo. Ludziom niestety po latach komunizmu
          > trzeba trochę kultury wbić do głów siłą.. niestety sami się jej nie potrafią
          > nauczyć :(

          a wlasnie taryfa ulgowa bylaby dla tych co faktycznie sa grozni (karki z pitbulami i innymi mutantami). babcie z jamnikami i innymi kundlami bylyby latwym celem naszych wspanialych lowcow mandatow. a tak btw kulture sie ma. jej sie nie da nabyc, a tym bardziej juz wbic.

          > A co do pojemników to jeśli idziesz ulicą i chce Ci sie do WC to
          > zrobisz pod krzakiem bo w pobliżu nie ma akurat ustępu ??

          mam ganiac z kupa w worku przez pol miasta, bo akurat ktos gdzies laskawie postawil pojemnik. chcecie porzadku, zalatwcie infrastrukture.

          > Straz miejska nie nadaje sie do pilnowania bezpieczenstwa chocby z tego wzgledu
          > ze nie podejdzie do "lysych wlascicieli pitbuli".. to niech chociaz pozadku
          > pilnuja!!

          skoro sie nie nadaja, to niech sie rozwiaza i przestana pobierac panstwowa kase.

          > Ciekawe czy mowilbys to samo gdybys musial sie uczyc do egzaminu a za sciana
          > jazgotalby pies od rana do nocy. Albo gdybys wyjechal na dzialke odpoczac a tuz
          > obok mieszkalby sasiad z ujadajacym psem. Nikt przeciez nie zabrania psom
          > szczekac, w wiekszosci wypadkow wina lezy po stronie ludzi.

          generalizujesz i wyolbrzymiasz. zycie w zbiorowosci ma to do siebie, ze trzeba do wielu rzeczy podchodzic tolerancyjnie. pies za sciana to straz miejska, ale koledzy zza sciany w akademiku to juz ok. no przeciez nie wezwiesz gliniarzy do akademika, zeby wszyscy dookola ciebie omijali.

          a tak wogole to moga sobie wypisywac mandaty jakie chca i ile chca. to i tak nic sie nie zmieni, bo ja jakos nie widuje pieszych patroli strazy miejskiej. musieliby przydzielic na kazdego psa po "straznika". i to bylby dopiero LOL!
          • maddox84 Re: Problem nie tylko Piotrkowski... 15.03.07, 10:10
            > ehhh... psy "chcace sie tylko bawic" zawsze beda, bo zawsze znajda sie nieodpow
            > iedzialni ludzie. napisalem zreszta ze problem jako taki psich kup jest, ale ra
            > czej na trawnikach, a nie na chodnikach.
            ..na trawnikach, w piaskownicach itp. Zgadzam sie z Toba ze to wina ludzi, ale
            wlascnie ci ludzie powinni byc przykladnie karani, zeby inni wiedzieli ze trzeba
            sie liczyc z innymi ludzmi

            > mam ganiac z kupa w worku przez pol miasta, bo akurat ktos gdzies laskawie post
            > awil pojemnik. chcecie porzadku, zalatwcie infrastrukture.

            Nie, kupe w worku, jesli akurat nie ma specjalengo pojemnika, mozesz rownie
            dobrze wyrzucic do zwyklego kosza i raczej nikt nie bedzie mial do Ciebie
            pretensji... ja chce porzadku i kultury na ulicach, bo ludzie z tego kraju
            uciekaja nie tylko przed niskimi placami i bezrobociem, ale wlasnie
            wszechobecnym brakiem kultury a my zamiast starac sie to zmienic to podchodzimy
            wlasnie na tej zasadzie, a co tam... "zalatwcie", "postawcie" i "nie da rady"...
            czasem mam wrazenie, ze Polakom to sprawia przyjemnosc zycie w tym syfie i
            smrodku :(

            > generalizujesz i wyolbrzymiasz. zycie w zbiorowosci ma to do siebie, ze trzeba
            > do wielu rzeczy podchodzic tolerancyjnie. pies za sciana to straz miejska, ale
            > koledzy zza sciany w akademiku to juz ok. no przeciez nie wezwiesz gliniarzy do
            > akademika, zeby wszyscy dookola ciebie omijali.

            I tutaj przekrecasz fakty, bo do akademika idzie sie ze swiadomoscia tego ze
            jest tam ciagly chalas i dlatego czes ludzi ktorej to przeszkadza wybiera
            stancje... a wtedy moga natknac sie na takiego milutkiego "ujadacza" :/
            • ct_pt Re: Problem nie tylko Piotrkowski... 15.03.07, 17:24
              > ludzie z tego kraju
              > uciekaja nie tylko przed niskimi placami i bezrobociem, ale wlasnie
              > wszechobecnym brakiem kultury a my zamiast starac sie to zmienic to podchodzimy
              > wlasnie na tej zasadzie, a co tam... "zalatwcie", "postawcie" i "nie da rady"..

              to nie do konca tak. u nas wlasnie jest taki model. zrobcie "to i tamto" a jak nie to mandat, sprawa w sadzie czy co tam jeszcze. a jak "to" zrobicie, to nas nie interesuje. jezdzijcie bezpieczniej, ale na drogach coraz wiecej dziur/myslcie tworczo i rozwijajcie sie, ale uczelnie nie maja kasy ani na stypendia, ani nie oferuja zadnego "fizycznego" wsparcia/placcie wiecej, ale zarabiajcie tyle samo albo najlepiej to jeszcze mniej.

              > I tutaj przekrecasz fakty, bo do akademika idzie sie ze swiadomoscia tego ze
              > jest tam ciagly chalas i dlatego czes ludzi ktorej to przeszkadza wybiera
              > stancje... a wtedy moga natknac sie na takiego milutkiego "ujadacza" :/

              niektorych nie stac na stancje w pojedynke (bo grupowo to juz nie jest to samo) i musza sie zaadaptowac. oczywiscie nie chodzi mi tu o godzenie sie ze wszystkim, ale niech ten pies poszczeka sobie czasem w swoim domu. no chyba ze odbywa sie to w tzw. ciszy nocnej, ale w dzien.... zreszta nie potrafie sobie wyobrazic zeby dal rade 24h ciaglego "nadawania".

              bede czepialski... a mnie przeszkadza HALAS przejezdzajacych samochodow. mam sie przeprowadzic, zabetonowac okna, ustawic barykade na ulicy, czy moze pogodzic sie z tym? :P
            • ct_pt to jest wlasnie PROBLEM 15.03.07, 17:33
              piotrkowtrybunalski.naszemiasto.pl/wydarzenia/710282.html
              z calym szacunkiem dla psiego-"kiciego"-problemu
    • karlov Re: Problem nie tylko Piotrkowski... 14.03.07, 22:39
      czytalem to juz wczesniej w oryginale, to moj kandytat na prezydenta, popieram w
      100%
    • prawdzic1 Re: Problem nie tylko Piotrkowski... 15.03.07, 17:55
      Po przeczytaniu całości wypowiedzi dodam tylko stare przysłowie w wersji na tą
      okoliczność : kto się chamem urodzi to skowronkiem nie umrze.Wszystkim którym
      psi problem (czytaj brak kultury właścicieli psów)nie przeszkadza ŻYCZĘ choć raz
      dotkliwego pogryzienia przez psa oraz codziennego wdeptywania w psie odchody.
      • ct_pt Re: Problem nie tylko Piotrkowski... 15.03.07, 19:17
        co do pointy (rowniez wierszowo): nie zyc drugiemu, co tobie niemile.
        i pamietaj, ze wrozki nie istnieja.
        • guzgu Re: Problem nie tylko Piotrkowski... 15.03.07, 20:13
          Popieram Maddoxa w całej rozciągłości!!!
          Natomiast ct_pt jako przedstawiciel grupy
          społecznej chyba trafnie nazwanej powinien
          odbyć ranno spacer po starym mieście i jeżeli
          widoki na trotuarach go nie pobudzą do refleksji
          to jedynie grożba eutanazji takich typów może
          zreformować.
          Mam Panie Maddox prośbę,wyślij proszę ten apel
          grupy wolność na adres Z-cy Komendanta Straży Miejskiej
          "z.miskiewicz@piotrkow.pl"być może zajmie staowisko
          w tej sprawie.Pozdrawiam!!!
          • ct_pt Re: Problem nie tylko Piotrkowski... 15.03.07, 23:45
            wyobraz sobie, ze mnie do refleksji pobudzaja inne widoki, np. pod monopolowymi, pod mopr-em, na skwerach (z lawkami), w parku. stare miasto... nieeee... to zbyt proste.

            wolalbym sto razy wdepnac w ... - niz choc jeden raz dostac w zeby.

            slanie apelu? proponuje od razu wiec. proporce, flagi, sztandary, piesn na ustach. no i do tego jakies "chwytne" hasla: "won chamy z psami" lub cos w tym stylu. LMAO
        • prawdzic1 Re: Problem nie tylko Piotrkowski... 15.03.07, 20:23
          Drogi Mądralo , moje życzenia są oparte na osobistym doświadczeniu . Nogę
          poszarpał mi rozkoszny piesek z mordą jak szczęka rekina (nigdy przedtem nie
          gryzł),a paniusia od pieska była w szoku jak ją poinformowałem o konsekwencjach
          jej niefrasobliwości.W psie gówienka też wdeptuję przez moich miłych sąsiadów bo
          nie mają ochoty sprzątać po swoich pupilach.Jeśli Cię obraziłem życzeniami to
          gorąco przepraszam.Ty zaś jeśli masz rozkosznego psiaka (mimo wszystko je
          lubię)nie zachowuj się jak opisany wcześniej cham , tylko po nim sprzątaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka