rogatarp
12.06.07, 11:55
Może być wesoło. W powietrzu wisi bowiem zorganizowanie w Piotrkowie
referendum lokalnego w sprawie odwołania prezydenta i ewentualnie - także rady
miasta.
Wprawdzie zapowiedź taka wprost nie padła, ale można to było wywnioskować po
totalnej krytyce władz miasta z prezydentem na czele, jakiej poddali dziś
naszych wybrańców o godz. 10.15 na antenie audycji "O tym się mówi" w Radio
Strefa FM goście w studio: Witold Maćkowiak i Karol Szokalski (RIG) Rozwój i
Gospodarność, Regionalna Izba Gospodarcza.
Zapowiedzieli oni, że jeżeli polityka lokalnego samorządu się wnet nie
poprawi, a wskazali, o jakie nieprawidłowości chodzi (nie robi się nic
konkretnego dla miasta i jego mieszkańców, aferalne konkursy w oświacie, zero
aktywności w zakresie budownictwa komunalnego) to o Piotrkowie znowu zrobi się
głośno, a oni skorzystają z metod, jakie obywatelom stwarza demokracja.
Groźba to naprawdę realna, bo po pierwsze - jako przedsiębiorcy mają pieniądze
na ten cel, a po drugie i najważniejsze - posiadają znakomite doświadczenie,
bowiem oni to byli organizatorami świetnie przeprowadzonego referendum w 2005
roku w sprawie odwołania prezydenta Matusewicza i ówczesnej rady miasta.
Spotkamy się zatem przy urnach i zadecydujemy o losie prezydenta i radnych?
Niewykluczone - powie ktoś. Oby - doda ktoś inny.