Dodaj do ulubionych

Wolontariusze do schroniska!!

04.05.09, 17:53
Witam! Zapraszam wszystkich zainteresowanych Piotrkowian do zainteresowania
się akcją Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Piotrkowie Tryb. pod nazwą
"pierwsze koty za płoty". Szczegółowe informacje na stronie schroniska:
www.zwierzak.piotrkow.pl/ . tam też (na plakacie) są dane kontaktowe do
koordynującego akcję, czyli mnie :). Jeszcze raz zapraszam wszystkich, którzy
chcą w jakiś sposób pomóc piotrkowskim kociakom. Potrzebujemy ludzi z rożnymi
umiejętnościami: do robienia zdjęć, opisów kotów do adopcji, zamieszczania
ogłoszeń zwierząt na portalach adopcyjnych, rozwieszania plakatów, czy osób,
które mogłyby zostać domem tymczasowym. Liczymy też na inwencję twórczą samych
chętnych. Warunki są łatwe do spełnienia: pełnoletniość, trochę czasu i miłość
do kotów (bo akcja dotyczy tylko kociarni).

Zapraszam też na wątek piotrkowskich kotów w serwisie miau.pl:
forum.miau.pl/viewtopic.php?t=92228&start=0 . Tam również są informacje
o akcji i o sytuacji piotrkowskiego schroniska.

Pozdrawiam
D.
Zainteresowanych proszę o kontakt pod numerem i mailem z plakatu, bo tu nie
bywam często, a zależy nam na czasie, bo wiosną kociaków jest coraz więcej....
Obserwuj wątek
    • dama_ya Re: Wolontariusze do schroniska!! 05.05.09, 13:54
      Nie ma zainteresowanych?
      • majkel01 Re: Wolontariusze do schroniska!! 05.05.09, 17:32
        dama_ya napisała:

        > Nie ma zainteresowanych?

        takie miasto, tacy ludzie
      • hoteb Re: Wolontariusze do schroniska!! 10.06.09, 15:32
        Nie znalazłem żadnych informacji na stronie o akcji, ani z kim się kontaktować.
        Chętnie bym pomógł, ale albo komuś na tym nie zależy, albo ja jestem ślepy...
    • maly_piotrkow Re: Wolontariusze do schroniska!! 10.06.09, 22:53
      . tam też (na plakacie) są dane
      kontaktowe


      tego plakatu nie da się powiększyć ;)
    • osoba.duchowna Wietnam 16.06.09, 14:40
      Wietnam. Wstajemy o 7 rano. Małe szykowanko i o dziewiątej wyruszamy
      busem na wieś. Po drodze dosiadają się do nas kolejni krewni. Ostatecznie jest
      nas 15 osób. Cały dzień spędzamy chodząc od jednej chaty do drugiej i
      odwiedzając jakichś tam krewnych. Standardowo jesteśmy częstowani wszędzie
      zieloną herbatą.
      W tej wiosce znajduje się świątynia. Lekko znudzeni takim chodzeniem
      postanawiamy do niej wejść. Po chwili cała wycieczka dołącza do nas na modły. Są
      palone kadzidełka, składane ofiary. Następnie jesteśmy zaproszeni przez mnichów
      na filiżankę tajemniczego napoju. Jak się później okazało, była to przegotowana
      (mamy nadzieję) ciepła woda. Po takim poczęstunku udajemy się wszyscy do
      wioskowej restauracji gdzie mamy zjeść obiad. Tak jak się domyślaliśmy, na
      obiad będzie kot
      . Na początek dostajemy zupę z kota która nas nie zachwyca.
      Kot jest gumowy i smakuje nie najlepiej. Sam wywar też jest nie najsmaczniejszy.
      Popróbowawszy ograniczamy się do ryżu i piwa. Kolejną potrawą jaką podano był
      kot gotowany a potem lekko podsmażony. Próbujemy tej wersji lokalnego przysmaku.
      Okazuje się już być lepszy w smaku. Jemy go razem z sosem z soli, jakiejś
      tajemniczej przyprawy, chili i soku z limonki. Jest dobrze, bo nam nawet
      smakuje, a głód troszkę doskwiera. Kolejna potrawą jaką dostajemy, jest kot
      prażony z sezamem. To jest hit. Strasznie nam to podpasowało. W mgnieniu oka
      pochłaniamy wszystko. Na szczęście jest jeszcze jeden półmisek dla reszty.

      Tekst linka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka