Dodaj do ulubionych

BEZSENNOŚĆ ZIMOWA

IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.04, 15:53
"(...)kochać się z kobietą i spać z nią to dwie namiętności nie tylko
różne,ale prawie przeciwstawne. Miłość nie wyraża się w pragnieniu
spółkowania (to pragnienie dotyczy przecież niezliczonej ilości kobiet), ale
w pragnieniu wspólnego snu (to pragnienie dotyczy tylko jednej jedynej
kobiety)."

/ Kundera
'Nieznośna Lekkośc Bytu'/
Obserwuj wątek
    • Gość: })i({ Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.04, 20:50
      "Ludzie popełniają jeden zasadniczy błąd: oglądają się za siebie."

      /Kurt Vonnegut/
      • makietta Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA 08.12.04, 21:32
        Ktoś,
        Kto kocha
        Nie jest tym, co
        Umrze.
        (...)

        /rafał wojaczek/
        • Gość: kinga!!! Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 13:30
          "Każdy z nas ma dwie rzeczy do wyboru. Jesteśmy albo pełni miłości... albo
          pełni lęku"

          Albert Einstein


          PS. styczniowy grzaniec sie zapowiada w GW... co Wy na to starzy bywalcu forum
          GW??
          :)
          ide spac bo normalnie ten grudzien mnie dobija. pa !
          • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 19:33
            grzaniec w piwnicach GW - z chęcią :o]

            *****************

            TEN TRZECI

            Kiedy do twego domu wchodzę, kto jeszcze wchodzi
            ze mną, że mnie witając oglądasz się na boki?

            Kiedy stawiasz nakrycie na stół i krajesz chleb,
            kogo jeszcze zapraszasz, aby też usiadł jeść?

            Dla kogo, gdy odpinam ci spinkę u stanika
            i dotykam twych piersi, nieumyślnie się wzdrygasz?

            I kto cię nagą - ranę, której mój wzrok zabliźnić
            nie może, tylko bolisz wciąż bardziej - prócz mnie widzi?

            r. wojaczek
            • Gość: burke Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 23:16
              Przybądź,
              ślepiąca nocy, zasłoń kataraktą
              Litościwego dnia czułe źrenice,
              Stargaj, zniszcz krwawą, niewidzialną dłonią
              Te pęta, które swobody nam bronią!
              światło dokoła ziemskiego przestworu
              Przygasa, wrona pociąga do boru,
              Wdzięczny dnia orszak mdleje, chyli głowy,
              Natomiast nocna czerń zaczyna łowy.
              • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 21:40
                "Mysz pali, to jej jedyna wada, jedyny nałóg. Niedźwiedź ma dużo wad, ale jak
                mu mysza robi wymówki, to on zaraz rzuca:
                - A ty palisz!
                I mysz od razu milknie, i kuli się ze wstydu, i chowa do norki, a potem jest na
                niedźwiedzia obrażona, że wypomniał jej jedyną przywarę.
                Mysza pali i się tego bardzo wstydzi. Niedźwiedź na nią krzyczy, że sobie
                zaszkodzi na zdrowiu, więc pali gdy go nie ma, a potem usuwa ślady: wietrzy
                norę, rozpala ogień pod kuchnią i wrzuca tam zdechłe liście, żeby pachniało
                dymem, ale nie papierosowym, i jak niedźwiedź wraca, to widzi Myszę grzebiącą
                pogrzebaczem w palenisku i woła:
                - Czyś ty zwariowała, co ty wyprawiasz, upał, a ty palisz!
                - Upał, nie upał, ugotować obiad trzeba - odparła mysza przytomnie i to go
                udobruchało."
                t.matkowski
                • Gość: burke Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 01:11
                  Methought I heard a voice cry 'Sleep no more!
                  Macbeth does murder sleep', the innocent sleep,
                  Sleep that knits up the ravell'd sleeve of care,
                  The death of each day's life, sore labour's bath,
                  Balm of hurt minds, great nature's second course,
                  Chief nourisher in life's feast,--

                  Still it cried 'Sleep no more!' to all the house:
                  'Glamis hath murder'd sleep, and therefore Cawdor
                  Shall sleep no more; Macbeth shall sleep no more.'
                  • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 10:19
                    "Zamilknij, skolopendro, pareczniku od dziesięciu do
                    dwunastu centymetrów dlugości, o ciele składającym się z 25 pierścieni,
                    posiadającym czworo oczu i przy otworze gębowym zrogowaciałe szczękonóżki,
                    które przy ukąszeniu wypuszczają z siebie silnie trujący jad!"
                    [Gra w klasy]
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.media4.pl 13.12.04, 14:09
      www.channel4.com/gayometer

      --

      uhm is 16% gay!
      • Gość: farolito Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.dialup.telenergo.pl 14.12.04, 00:03
        no to wygrałeś, ja 13%.


        "chce rzucić ten świat, gdzie wahadła
        Szarpią mnie, gdzie mi ginąć
        Gdzie moją wieczność zawładło
        Rozmijanie się minut"
        Cwietajewa
        • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 14:52
          (...)Kiedy zacząłem pisać o tych miejscach, gdzie większość ludzi żyje w nędzy,
          zdałem sobie sprawę, że to jest właśnie ten temat, któremu chcę się poświęcić.
          Pisałem również z powodów etycznych, między innymi dlatego, że ubodzy na ogół
          sa cisi. Nędza nie płacze, nędza nie ma głosu. Nędza cierpi, ale cierpi w
          milczeniu. Nędza się nie buntuje. Z buntem biedaków spotkacie się tylko wtedy,
          gdy żywią oni jakieś nadzieje - buntują się, kiedy wierzą, że uda się coś
          poprawić. Na ogół się mylą, lecz tylko nadzieja jest w stanie poderwac ludzi do
          działania. A główną cechą świata, w którym od zawsze panuje nędza, jest brak
          nadzieji...

          / R.Kapuściński
          "Autoportret reportera" /
        • Gość: burke Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 23:15
          Czy widzisz światełko w tunelu?
          Czy widzisz światełko w tunelu?

          On widzi światełko w tunelu
          On widzi światełko w tunelu

          Nie widzę światełka w tunelu
          Nie widzę światełka w tunelu

          On widzi światełko w tunelu
          On widzi światełko w tunelu

          On widzi światełko...

          Czy jesteś za
          Pełną realizacją programu
          Radykalnego uzdrowienia gospodarki
          Zmierzającego do wyraźnej poprawy
          Warunków życia społeczeństwa
          Wiedząc że
          Wymaga to przejścia przez trudny
          Dwu- trzyletni okres szybkich zmian
          Czy jesteś za

          Czy opowiadasz się za
          Polskim modelem głębokiej demokratyzacji życia
          Politycznego
          Której celem jest
          Umocnienie samorządności
          Rozszerzenie praw obywateli
          I zwiększenie ich uczestnictwa
          W rządzeniu krajem
          Czy jesteś za

          (Zakazane zostało... zakazane zostało...)

          (Można, można... jednak można...)

          Być powołanym w każdym czasie do służby wojskowej
          Na zarządzenie Ministra Obrony Narodowej
          Uczestniczyć w nabożeństwach i obrzędach religijnych
          Tylko w kaplicach i miejscach do tego przeznaczonych

          (Nakazane zostało... nakazane zostało)

          Światełko w tunelu albo Dekret o stanie wojennym
          Fr. przemówienia W. Jaruzelskiego i Ustawy z 13. 12. 1981
          Muzyka: Zbigniew Preisner
          Wykonanie: Jacek Wójcicki
          • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 22:18
            Grenouille siedział odprężony na ławce w katedrze św. Piotra. Zaciągał się
            przesyconym kadzidłem powietrzem. I na jego twarzy pojawił się znowu pogodny
            uśmiech: jak nędznie pachniał ten Bóg! Jak kiepsko zrobiony był zapach, którym
            ów Bóg tchnął. To, co paliło się w kadzielnicach, nie było nawet prawdziwym
            kadzidłem. Podły surogat, sfałszowany lipowym drzewem, cynamonem i saletrą. Bóg
            śmierdział. Bóg był małym, żałosnym śmierdzielem. Oszukano go albo sam był
            oszustem, tak samo jak Grenouille - tylko o wiele gorszym!
      • Gość: 46% Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 23:20
        Lepiej jest dwom niż jednemu,
        gdyż mają dobry zysk ze swej pracy.
        Bo gdy upadną, jeden podniesie drugiego.
        Lecz samotnemu biada, gdy upadnie,
        a nie ma drugiego, który by go podniósł.
        Równiez gdy dwóch śpi razem, nawzajem się grzeją,
        jeden natomiast jakże się zagrzeje?
        A jeśli napadnie ich jeden,
        to dwóch przeciwko niemu stanie;
        a sznur potrójny niełatwo się zerwie.
    • Gość: p Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kom / *.kom-net.pl 17.12.04, 17:55
      how many roads must a man walk down
      before you call him a man?
      how many seas must a white dove sail
      before she sleeps in the sand?
      yes, and how many times must the cannon balls fly
      before they're forever banned?
      the answer, my friend, is blowin' in the wind,
      the answer is blowin' in the wind.

      yes, and how many years can a mountain exist
      before it is washed to the sea?
      yes, and how many years can some people exist
      before they're allowed to be free?
      yes, and how many times can a man turn his head,
      and pretend that he just doesn't see?
      the answer, my friend, is blowin' in the wind,
      the answer is blowin' in the wind

      yes, and how many times must a man look up
      before he can see the sky?
      yes, and how many ears must one man have
      before he can hear people cry?
      yes, and how many deaths will it take till he knows
      that too many people have died?
      the answer, my friend, is blowin' in the wind,
      the answer is blowin' in the wind

      [bd, mcmlxiii]
      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 18:51
        "Miłość to rzeczywiście (...) smutna, ulotna woń złożona z wielu przypadkowych
        zapachów."
        Georges Boulanger
    • Gość: burke Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 21:24
      Mookie: Pino, fuck you, fuck your fuckin' pizza, and fuck Frank Sinatra.
      Pino: Yeah? Well fuck you too, and fuck Michael Jackson.
      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 11:37
        "Pani Maria - Co sądzi pan o zapobieganiu ciąży, panie Laurent?
        Pan Laurent - Nic dobrego.
        Pani Maria - A o aborcji? Jest pan za, czy też przeciw?
        Pan Laurent - Przeciw. Uważam za niedopuszczalne zabijanie istoty ludzkiej
        przed urodzeniem. To dowodzi braku cierpliwości."

        Dzidziuś pana Laurenta
        Roland Topor
        • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 13:25
          Mary's Boy Child

          Mary's boy child Jesus Christ, was born on Christmas Day.
          And man will live for evermore, because of Christmas Day.

          Long time ago in Beverly Hills, so the Holy Bible said,
          Mary's boy child Jesus Christ, was born on Christmas Day.

          Hark, now hear the angels sing, a king was born today,
          And man will live for evermore, because of Christmas Day.
          Mary's boy child Jesus Christ, was born on Christmas Day.

          While shepherds watch their flocks by night,
          they see a bright new shining star,
          they hear a choir sing a song, the music seemed to come from afar.

          Hark, now hear the angels sing, a king was born today,
          And man will live for evermore, because of Christmas Day.

          Oh a moment still worth was a glow, all the bells rang out
          there were tears of joy and laughter, people shouted
          "let everyone know, there is hope for all to find peace".

          Now Joseph and his wife, Mary, came to Beverly Hills that night,
          they found no place to bear her child, not a single room was in sight.

          And then they found a little nook in a stable all forlorn,
          and in a manger cold and dark, Mary's little boy was born.

          Hark, now hear the angels sing, a king was born today,
          And man will live for evermore, because of Christmas Day.
          Mary's boy child Jesus Christ, was born on Christmas Day.

          Oh a moment still worth was a glow, all the bells rang out
          there were tears of joy and laughter, people shouted
          "let everyone know, there is hope for all to find peace".
          • Gość: burke Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 01:10
            ... ale skoro już o królu mowa, ta wolność, co to chciał ją wprowadzić w
            Niemczech, drogo go kosztowała: musiał nałożyć podatek na sól w Szwecji, co
            biednych ludzi - jak powiadają - dość już kosztowało. A potem musiał jeszcze
            Niemców zamykać i ćwiartować, bo się kurczowo trzymali swego jarzma pod
            cesarzem. Pewnie, jeśli ktoś nie chciał stać się wolny - król nie znał żartów. Z
            początku chciał tylko Polaków obronić przed złymi ludźmi, szczególnie przed
            cesarzem, ale potem rozsmakował się w tym i bronił już całych Niemiec. Niemcy
            broniły się nieźle. I tak nasz dobry król miał same jeno przykrości za swoją
            dobroć i koszty, które oczywiście musiał pokrywać z podatków. To znowu napsuło
            wiele krwi ludziom, ale król nie tracił humoru. Posiada bowiem tarczę - słowo
            boże - to ma swoją wagę. Inaczej gadano by, że on to wszystko robi dla siebie,
            bo chce mieć zysk. A tak zawsze miał czyste sumienie - to dla niego najważniejsze.

            Brecht "Matka Courage"
            • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 03:05
              Pną się we mnie czarne kwiaty- złote kwiaty, krwawe kwiaty...

              T. Miciński

              • Gość: f(...) Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.dialup.telenergo.pl 21.12.04, 23:59
                Waits/Brennan

                No One Knows I’m Gone

                Hell above and heaven below
                All the trees are gone
                The rain makes such a lovely sound
                To those who are six feet under ground
                The leaves will bury every year
                And no one knows I’m gone

                Live me golden tell me dark
                Hide from Graveyard John
                But the moon is full here every night
                And I can bathe here in his light
                The leaves will bury every year
                And no one knows I’m gone
                • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: 62.233.176.* 22.12.04, 11:33
                  zupełnie sam nocą...
                  w sąsiednim oknie
                  migająca choinka
                  /pp/
                  • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 11:47
                    Brzdęśniało już; ślimonne prztowie
                    Wyrło i warło się w gulbieży;
                    Zmimszałe ćwiły borogovie
                    I rcie grdypały z mrzerzy (...)

                    fragment wiersza 'Jabberwocky' Lewisa Carrola w przekladzie S. Barańczaka

                    a oto oryginał:

                    'Twas brillig, and the slithy toves
                    Did gyre and gimble in the wabe;
                    All mimsy were the borogoves,
                    And the mome raths outgrabe (...)
                    • Gość: burke Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 22:53
                      REG: And what have they [the Romans] ever given us in return?!
                      XERXES: The aqueduct?
                      REG: What?
                      XERXES: The aqueduct.
                      REG: Oh. Yeah, yeah. They did give us that. Uh, that's true. Yeah.
                      COMMANDO #3: And the sanitation.
                      LORETTA: Oh, yeah, the sanitation, Reg. Remember what the city used to be like?
                      REG: Yeah. All right. I'll grant you the aqueduct and the sanitation are two
                      things that the Romans have done.
                      MATTHIAS: And the roads.
                      REG: Well, yeah. Obviously the roads. I mean, the roads go without saying, don't
                      they? But apart from the sanitation, the aqueduct, and the roads--
                      COMMANDO: Irrigation.
                      XERXES: Medicine.
                      COMMANDO #2: Education.
                      REG: Yeah, yeah. All right. Fair enough.
                      COMMANDO #1: And the wine.
                      FRANCIS: Yeah. Yeah, that's something we'd really miss, Reg, if the Romans left.
                      Huh.
                      COMMANDO: Public baths.
                      LORETTA: And it's safe to walk in the streets at night now, Reg.
                      FRANCIS: Yeah, they certainly know how to keep order. Let's face it. They're the
                      only ones who could in a place like this.
                      REG: All right, but apart from the sanitation, the medicine, education, wine,
                      public order, irrigation, roads, a fresh water system, and public health, what
                      have the Romans ever done for us?
                      XERXES: Brought peace.
                      REG: Oh. Peace? Shut up!
                      • Gość: marsha WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!! IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.04, 11:29
                        BAJKA O CHOINCE********

                        CHOINKA TO DRZEWO IGLASTE,

                        KTÓRE ROŚNIE W LESIE I ZNAJĄ JE

                        TYLKO ZAJĄCE I SARNY.

                        CHOINKI ROSŁY SOBIE W LESIE I PRZYSZŁA ZIMA

                        SPADŁ ŚNIEG I W LESIE BYŁO CICHO I SMUTNO.

                        CHOINKI POSTANOWIŁY PRYJŚĆ DO DZIECI DO

                        DOMU

                        I TAM SPĘDZIĆ ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA.

                        DZIECI ZACZĘŁY WIESZAĆ NA NICH

                        OZDOBY ZE SŁOMY

                        I PAPIERZE I PIERNIKI I CU

                        -KIERKI I WSZYSCY

                        BYLI SZCZĘŚLIWI BO BYŁO

                        BOŻE NARODZENIE.

                        Dawid, 8 lat
                        • Gość: k_a_j_o Re: WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!! IP: 62.233.176.* 24.12.04, 13:00
                          ponury zimowy poranek
                          zapach świeżej pomarańczy
                          z moich palców
                          /bn/

                          No to wszystkim, żeby nam sie... :)))
                          • makietta Re: WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!! 25.12.04, 20:08
                            "Mieć kogoś, z kim się rozmawia, i to słowami, które można zrozumieć: oto
                            definicja zdrowia psychicznego."
                            M. Atwood
                            • Gość: marsha Re: WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!! IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.04, 20:12
                              pod choinką Hesse czekał... zatem zasiadam do nocnego czytania :o]
                              jeszcze raz wszystkiego dobrego łasuchom książkowym!
                              m*

                              "Mężczyźni! jakiś niższy gatunek ludzki, rodzaj zwierząt, które należy
                              opanowywać, ujarzmiać, tersować, które trzeba umieć trzymać. Poświęca się temu
                              całe życie, całą inteligencję uczucia, całą przemyślnośc instynktu. Stwarza się
                              nową dyscyplinę psychologiczną, pełńą wskazań, norm i paragrafów, na próżno..."

                              Zofia Nałkowska
                              • Gość: burke Re: WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 01:45
                                Salomon był to mądry król
                                I o tym każdy wie,
                                Choć znał na wylot cały świat,
                                To przeklął dzień, gdy zrodził się -
                                Na wszystko cień zwątpienia padł.
                                Salomon był to mądry król.
                                I patrzcie, nim zapadła noc,
                                Świat skutki znał mądrości tej:
                                To mądrość nań ściągnęła nieszczęść moc -
                                Szczęśliwy, kto nie zaznał jej.

                                Wszak Sokratesa znacie z cnót,
                                O prawdzie mówił on,
                                Lecz z wielkich wdzięczny nie był nikt,
                                Raczej zło, raczej wszystko, aż po jego zgon.
                                I dali mu trucizny łyk.
                                Rzetelny był syn ojczyzny swej!
                                I patrzcie, nim zapadła noc,
                                Świat poznał skutki cnoty tej:
                                Rzetelność nań ściągnęła nieszczęść moc -
                                Szczęśliwy, kto nie zaznał jej.

                                Wszak Cezar dzielnym wodzem był
                                I każdy o tym wie.
                                na tronie siedział niczym Bóg,
                                Przypłacił śmiercią cnoty swe.
                                Już wszystkie kraje zdobyć mógł,
                                Wykrzyknął: "Ty przeciwko mnie."
                                I patrzcie, nim zapadła noc,
                                Świat skutki znał dzielności tej:
                                To dzielność nieszczęść nań ściągnęła moc -
                                Szczęśliwy, kto nie zaznał jej.

                                Porządni ludzie wierzą wszak
                                W przykazań dziesięć swych.
                                To na nic dotąd było nam.
                                Wy, co przy piecu się grzejecie tam,
                                Ulżyjcie w naszych losach złych!
                                Porządni byliśmy już dość
                                I patrzcie, nim zapadła noc,
                                Świat widzi skutki doli złej:
                                To bogobojność dała cierpień moc -
                                Szczęśliwy, kto nie zaznał jej.

                                Brecht w Broniewskiego
                                • Gość: k_a_j_o Re: WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!! IP: 62.233.176.* 26.12.04, 21:47
                                  zapach herbaty
                                  z pustego kubka -
                                  zimowy księżyc
                                  /pl/
                                  • Gość: marsha BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.04, 23:20
                                    oj ludzie... żeby tak stracić głowę dla samca... oj oj...
                                    zimny prysznic niezbędny
                                    oj
                                    oj

                                    *************
                                    Pierwszą miłość przeżywa się tylko raz, co?
                                    (...)
                                    Wzięła woreczek, wsadziła go pod wodę i przebiła plastik swoimi ostrymi,
                                    czarnymi paznokciami.
                                    - Pa, pa, rybki - powiedziała, gdy te leniwie pogrążyły się w toń. - Tylko mi
                                    się nie rozdzielajcie. Nikogo lepszego tam nie znajdziecie."

                                    D. Coupland
                                    • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.04, 21:22
                                      Malowany światłem księżyca
                                      Kwitnący krzak - sza, w sąsiednim pokoju
                                      Chrapią prostytutki.
                                      Basho

                                      haiku klasyczne
                                      • k_i_k_a Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA 28.12.04, 09:35
                                        Bardzo smutna rozmowa nocą


                                        - Powinnaś mieć wielu kochanków.
                                        - Wiem, miły.
                                        - Miałem dużo kobiet.
                                        - Miałam mężczyzn, miły.
                                        - Jestem człowiek skończony.
                                        - Tak, miły.
                                        - Nie ufaj mi.
                                        - Nie ufam, miły.
                                        - Boję się śmierci.
                                        - Ja też, miły.
                                        - Nie odejdziesz ode mnie.
                                        - Nie wiem, miły.
                                        - Jestem sam.
                                        - Jak ja, miły.
                                        - Przytul się do mnie.
                                        - Dobranoc, miły.


                                        /Anna Świrszczyńska/
    • Gość: STAŁY Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.04, 21:41
      NIE WIEM CO TO BEZSENNOŚĆ, ALE WIEM CO TO PIĘKNY LUB KOSZMARNY SEN.
      • Gość: burke Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 00:44
        Kołysanka dla narzeczonej tapicera

        Kochaj go i patrz jak kończy fotel
        Tapicerka może złączyć was
        Setki lat istotne były słowa
        Dla was będzie ważny mocny klej

        Śpij, nie mów nic
        Proste meble pozwolą wam żyć
        Śpij, nie mów nic
        Niech ci przyśni się potężny nit

        Kochaj go i uwierz mocnym rękom
        One będą trzymać stały kurs
        Każdy dzień upłynie bez zamętu
        Chyba, że z zakładu zginie plusz

        Śpij, nie mów nic
        Proste meble pozwolą wam żyć
        Śpij, nie mów nic
        Niech ci przyśni się potężny nit

        Słowa: J. Janiszewski
        Muzyka: J. Janiszewski
        • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 23:06
          bajecznego, tanecznego Sylwestra!!!!!!
          szczęśliwego Nowego 2005 Roku!!!!
          m*

          *************

          "Ludzie myślą, że żyją bardziej intensywnie niż zwierzęta, niż rośliny, a tym
          bardziej - niż rzeczy. Zwierzęta przeczuwają, że żyją bardziej intensywnie niż
          rośliny i rzeczy. Rośliny śnią, że żyją bardziej intensywnie niż rzeczy. A
          rzeczy trwają i to trwanie jest bardziej życiem niż cokolwiek innego."
          O. Tokarczuk
        • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ SYLWESTROWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 23:07
          "Żeby sobie wyobrazić ukrytą w słowach historię prawdziwą wskakujemy w skórę
          bohatera, udając, że go zrozumieliśmy, bo siebie przecież rozumiemy. Ale to
          złudzenie.
          Istniejemy dla siebie - owszem, niewykluczone - w przebłyskach widujemy nawet,
          czym naprawdę jesteśmy, lecz w ostatecznym rozrachunku nigdy nie możemy być
          pewni, a w miarę jak życie mija, stajemy się dla samych siebie coraz bardziej
          świadomi własnej niespójności.
          Nikt nie może przekroczyć granicy dzielącej go od innych - z tej prostej
          przyczyny, że nikt nie ma dostępu do samego siebie."
          P. Auster
          • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ SYLWESTROWA IP: 62.233.176.* 31.12.04, 11:51
            głośna kłótnia
            na zewnatrz
            cicho pada śnieg
            /ac/
            • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ SYLWESTROWA IP: 62.233.176.* 01.01.05, 17:04
              Nowy Rok:
              puste kieliszki zatrzymują
              poranne słońce

              /dft/
              • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ bzowa majowa... :o] IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 15:30
                Widzialne przez ciemność
                słyszalne przez ciszę
                co raz było
                jest
                aczkolwiek w rejestr się nie pisze.
    • Gość: kotbehemot Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 22:35
      Jakie to smutne – jakie to smutne –
      wysiadła miłość ze mnie za Kutnem !
      Jeszcze w stolicy wsiadałem na Głównym
      z uczuciem uczuć kolosom równym –
      za Kutnem pociąg stanął i ... cześć ! –
      wysiadła miłość i poszła gdzieś.

      O Kutno ! O Kutno !
      wyprałoś mnie z uczuć jak płótno.
      O Kutno ! Okrutne Kutenko ! –
      odjęłoś mi miłość jak ręką.

      Próżno w Toruniu czeka dziewczyna –
      zbiegłej miłości mojej przyczyna.
      Jaki to smutek, ach, jaki to smutek,
      gdy od przyczyny się urwie skutek !
      Co robić, człowiek nie wie już sam –
      O ! – jak ja znam to, jak ja to znam !

      O Kutno ! O Kutno ! –
      wyprałoś mnie z uczuć jak płótno.
      O Kutno ! Okrutne Kutenko ! –
      odjęłoś mi miłość jak ręką.

      Jak to się stało, no jak to się stało,
      że serce Kutna nie przetrzymało ?
      Co jest w tym Kutnie, no, co jest w tym Kutnie –
      że ono nieraz jak nożem utnie ?
      Aczkolwiek kiedyś było i tak –
      z Grudziądzem miałem podobny fakt.

      Grudziądzu, Grudziądzu
      tyś serce mi zrobił z mosiądzu.
      Grudziądzu, okrutny Grudziążku ! –
      Uczucie-ś ukrócił w zalążku.

      Aczkolwiek kiedyś było i tak - *)
      Z Krakowem miałem też taki fakt.
      Krakowie ! Krakowie !
      Tyś pustkę mi zrobił w alkowie.
      Krakowie, okrutny Krakówku ! –
      Miłości-ś mej miejscem pochówku.
      No – tak...

      J.Przybora
      • Gość: maiili Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.05, 02:46
        człowieku nie pisz więcej takiego gówna bo sie zżygam... ble ble...
        • k_i_k_a Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA 04.01.05, 09:18
          to "gó.." napisał Przybora... może nie Twój klimat, ale swój urok ma i wielu
          ludzi ceni go za finezję, polot i wdzięk. Jeśli Tobie nie odpowiada - śmiało
          zamieść coś swojego, ale nie obrażaj tych, którym zabawa słowem sprawia
          przyjemność. De gustibus non disputandum est.
          A dla kota pozdrowienia.. ;) Tak, tak - to ja...;) Polecam "Cafe sułtan"
          Turnała, ale pewnie już słyszałeś (z "Kutnem" własnie, między innymi).
          • k_i_k_a Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA 04.01.05, 10:50
            no to Przybora jeszcze raz..:)



            Los, jak wszystkim dał mi jedną tylko postać
            i nie nazbyt nią ucieszył mnie.
            Ale zawsze potrafiłam inną zostać,
            gdy wchodziła duża stawka w grę.
            Dziś posiadam różnych twarzy cały rejestr,
            w których lepiej, niż we własnej mi.
            O, jak dobrze umieć być tym, kim się nie jest.
            Ja umiałam, nim przyszedłeś ty.

            Dla ciebie jestem sobą
            i choć to tak mało jest,
            nie potrafię być przed tobą nikim więcej.

            Sztuczny wdzięk odbierasz słowom,
            Czynisz zwykłym każdy gest.
            I znów jestem tą tysięczną wśród tysięcy.

            Tak mi z sobą nie do twarzy,
            tak powinnam siebie kryć.
            Ale kiedy na mnie patrzysz,
            już nie umiem inną być.

            Dla ciebie jestem sobą
            i choć to tak mało jest,
            nie potrafię być przed tobą nikim więcej.

            Dostosować sposób gry do nowych reguł,
            w efektownym fałszu ukryć się.
            Potrafiłabym to zrobić dla innego,
            a dla ciebie, a dla ciebie nie.

            Już nie umiem mojej prawdy minąć granic
            i to chyba jest niedobry znak,
            że przed innym nie odkryłabym jej za nic
            a przed tobą, a przed tobą tak.

            Dla ciebie jestem sobą
            i choć to tak mało jest,
            nie potrafię być przed tobą nikim więcej.

            Sztuczny wdzięk odbierasz słowom,
            czynisz zwykłym każdy gest.
            I znów jestem tą tysięczną wśród tysięcy.

            Tak mi z sobą nie do twarzy,
            Tak powinnam siebie kryć.
            Ale kiedy na mnie patrzysz,
            już nie umiem inną być.
            • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: 62.233.176.* 04.01.05, 12:25
              wszędzie w tym tygodniu
              pamiętam jak powiedziałaś
              spadaj
              /js/
              • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:35

                Jeremi Przybora

                "Rzuć chuć"

                Spójrz- jak ludzie z uczucia wyzuci niskiej chuci oddają się w ucisk.

                Jak łódź chuci ich nieraz wyrzuci na życia dno-gdzie giną,bo zepsuci.

                Z drogi tej czym prędzej wróć i w uczucia wsiadaj łódź!


                Uczucie- nie wiesz jak ono zdobi, uczucie z ciebie Petrarkę zrobi.

                Dajże dziewczynie z tych rzeczy coś wynieść-uczucia ty nie poskąpiaj jej.

                Uczucie sprawi,że zachwyt dławić cię będzie na widok zwykłych zjawisk.

                Panowie,Panie!Uczucie- tanie i każdy w stanie jest żywić je.

                Więc rzuć, rzuć chuć! I miast żyć chucią,ku uczuciom ty się zwróć!
          • Gość: kotbehemot Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 15:35
            Dziękuje za wsparcie ;) Uwazam, ze Przybora nie zasługuje na miano "gówna", ale moze rzeczywiscie nastepnym razem bedzie bardziej standardowo;)

            W czarnym, bezdusznym zarze
            Spocone cielsko dusi mnie i gnebi
            Tak bóstwo nieznane mnie karze
            Za czyny swietlistych golebi

            S.I.W.

        • Gość: burke Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 00:16
          Grzegorz Turnau

          Jakie to smutne – jakie to smutne –
          wysiadła miłość ze mnie za Kutnem !
          Jeszcze w stolicy wsiadałem na Głównym
          z uczuciem uczuć kolosom równym –
          za Kutnem pociąg stanął i ... cześć ! –
          wysiadła miłość i poszła gdzieś.

          O Kutno ! O Kutno !
          wyprałoś mnie z uczuć jak płótno.
          O Kutno ! Okrutne Kutenko ! –
          odjęłoś mi miłość jak ręką.

          Próżno w Toruniu czeka dziewczyna –
          zbiegłej miłości mojej przyczyna.
          Jaki to smutek, ach, jaki to smutek,
          gdy od przyczyny się urwie skutek !
          Co robić, człowiek nie wie już sam –
          O ! – jak ja znam to, jak ja to znam !

          O Kutno ! O Kutno ! –
          wyprałoś mnie z uczuć jak płótno.
          O Kutno ! Okrutne Kutenko ! –
          odjęłoś mi miłość jak ręką.

          Jak to się stało, no jak to się stało,
          że serce Kutna nie przetrzymało ?
          Co jest w tym Kutnie, no, co jest w tym Kutnie –
          że ono nieraz jak nożem utnie ?
          Aczkolwiek kiedyś było i tak –
          z Grudziądzem miałem podobny fakt.

          Grudziądzu, Grudziądzu
          tyś serce mi zrobił z mosiądzu.
          Grudziądzu, okrutny Grudziążku ! –
          Uczucie-ś ukrócił w zalążku.

          Aczkolwiek kiedyś było i tak - *)
          Z Krakowem miałem też taki fakt.
          Krakowie ! Krakowie !
          Tyś pustkę mi zrobił w alkowie.
          Krakowie, okrutny Krakówku ! –
          Miłości-ś mej miejscem pochówku.
          No – tak...
          • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: 62.233.176.* 05.01.05, 12:47
            telefon zadzwonił
            tylko raz
            ...pada

            /na/
            • k_i_k_a Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA 06.01.05, 15:29
              SŁOŃCE

              Za długo milczę
              Pewnie chcesz
              Usłyszeć coś ode mnie
              Właściwie wszystko jedno co
              Byle słuchało się przyjemnie
              Po co wspominać
              Padał deszcz
              A ty wybiegłaś ku mnie
              Po co powtarzać
              Sama to wiesz
              A ja rozumiem
              Nie będę pytał cię o zdrowie
              Ani czy drażni cię
              Ta plucha
              Bo to, co właśnie teraz powiem
              To bardzo ważne
              Słuchaj:

              Małe jasne - to jest piwo
              Duże jasne - to jest słońce
              Mała czarna - to jest kawa
              Duża. czarna - to jest noc
              Noc odchodzi, słońce wschodzi
              Chyba nam go nie ubyło
              Mała miłość - to nic nie jest
              Duża miłość - to jest miłość

              Łatwo się zgubić
              Wielki świat
              I tyle rzeczy na nim
              I nie jest wszystko jedno co
              Mówią do siebie zakochani
              Co jest coś warte, a
              Co kłamie
              Bez tego miłość
              Bywa krucha
              Więc proszę, naucz się na pamięć
              To takie proste
              Słuchaj:
              Małe jasne - to jest piwo...
              Duże jasne - to jest słońce
              Mała czarna - to jest kawa
              Duża czarna - to jest noc
              Noc odchodzi, słońce wschodzi
              Chyba nam go nie ubyło
              Mała miłość - to nic nie jest
              Duża miłość - to jest miłość


              /Jonasz Kofta/
              • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: 62.233.176.* 07.01.05, 01:47
                Nocą ulica
                Otwarta stara brama
                Wzywa przechodnia
                • Gość: marsha koledze "po fachu" - Davidowi, który... IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 02:20
                  ...obiecał ze do BEZSENNOŚCI zajrzy... ;o)

                  ****************************
                  Tadeusz Różewicz


                  "Reedukacja"
                  fragment)

                  poeta rozmawia tym samym językiem

                  z dzieckiem
                  prowokatorem
                  kapłanem
                  politykiem
                  policjantem...

                  • ktotam Re: koledze "po fachu" - Davidowi, który... 07.01.05, 02:58
                    COŚ Z NICZEGO



                    1.

                    W nicu - cosiu

                    coś z niczego:

                    w pustkę życia człowieczego

                    mały zastrzyk wierszowany.

                    Balsam miękki.

                    Sól na rany.


                    Michał Zabłocki
                    • Gość: marsha BEZSENNOŚĆ IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 15:54

                      HOBBY Hobby?
                      To co sie w łóżku robbi.
                      ********************************
                      Tuwim dla Pani kierovniczki :))))))))))
                      *************************

                      Julian Tuwim

                      Spleen


                      Ze znudzenia, ze znużenia
                      Pusto, sennie, mdło,
                      Neurocholia?melanstenia?
                      Diabli wiedzą co.

                      Gdybyż w innej być mieścinie,
                      Bo w Warszawie źle...
                      W Pajtuliszkach?W Bambierzynie?...
                      Diabli wiedzą gdzie.

                      Byłoby też doskonale
                      lata wpuścić wspak.
                      Chętnie bym to zrobił, ale
                      Diabli wiedzą jak?

                      Zająć by sie jakąś... pracją...
                      Mracją...czy ja wiem?
                      Pempologią?alansacją?
                      Diabli wiedzą czem.

                      Siadłbym z jakimś byczym chłopem ,
                      Pogawędziłbym.
                      Z księdzem?Żydem?czartem?popem?
                      Diabli wiedzą z kim.


                      Może wylazłby z rozmowy
                      jakiś zdrowy sąd?
                      Może z serca ,może z głowy,
                      Diabli wiedzą skąd.

                      Ziewam, dumam żałośliwie,
                      Że...że co?że pstro?
                      Owszem, może...Lecz wlaściwie
                      Diabli wiedzą co.
                      • eternal.samael Re: BEZSENNOŚĆ 08.01.05, 12:57
                        Uwaga. Nadchodzę.
                        I od dzisiaj zamęczam Was jednym cytatem dziennie ;-)

                        ***
                        How many nights will we spend together
                        Traveling infinity back and forth and again?
                        How many times will we go together
                        Questioning eternity about us about our wonders?
                        ***

                        • Gość: armia OPOWIEŚĆ ZIMOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 01:20
                          Jest w lesie ptak, na wieży dzwon
                          Jest w lesie ptak, na wieży dzwon
                          Jak dotąd tylko ja, jak dotąd tylko Ty
                          Jak warto żyć, gdy serce drży
                          W zimową noc niech nie wie nic Zły

                          Czy ryby jeszcze drżą w oceanie
                          Czy wiatr się zrywa czy bije dzwon
                          Czy przyjdziesz znów, daleko stąd
                          Czy będę jeszcze Twoim przyjacielem
                          I skąd ten blask, ten w dali ptak
                          Skąd w białej mgle zniszczony płaszcz
                          Nie mogę znieść,
                          nie mogę Ci nic powiedzieć

                          Pustynia śpi, zabija świat
                          Pustynia śpi, zabija świat
                          Jak cicho obok nas, jak cicho tu i tam
                          I niemy krzyk, gdy serce drży
                          W zimową noc niech nie wie nic Zły
                          Zły zły zły zły zły zły zły zły

                          Czy ryby jeszcze drżą w oceanie
                          Czy wiatr się zrywa, czy bije dzwon
                          Czy przyjdziesz znów daleko stąd
                          Czy będę jeszcze Twoim przyjacielem
                          i gdzie ten świat, za którym się
                          Nie goni nawet i we śnie
                          Nie mogę Ci nic powiedzieć
                          Nie mogę Ci nic powiedzieć
                          Tyle co nic, tyle co nic
                          W długą zimową noc

                          Uśmiech na dnie, głupiec na chmurze
                          Uśmiech na dnie, głupiec na chmurze
                          Trzy bajki jeszcze raz,
                          Trzy bajki cały czas
                          Niech bestia śpi, gdy serce drży
                          W zimową noc niech nie wie nic Zły
                          Zły zły zły

                          Tyle co nic, tyle co nic
                          W długą zimową noc
                  • Gość: dawidu Re: koledze "po fachu" - Davidowi, który... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 04:33
                    gracias marsha ;)
                  • Gość: dawidu kolezance "po fachu" - marshy, ktora... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 04:52
                    ...przysnila sie koledze dawidowi w nocy z 9 na 10 stycznia 2005 roku

                    *********

                    yamamoto tsunemoto
                    'hagakure. the book of samurai' / fragment

                    there is surely nothing other than the single purpose of the present moment. a man's whole life is a succession of moment after moment. if one fully understands the present moment, there will be nothing else to do, and nothing else to pursue. live being true to the single purpose of the moment.
                    everyone lets the present moment slip by, then looks for it as though he thought it were something else. no one seems to heve noticed this fact. but grasping this firmly, one must pile experience upon experience. and once one has come to to this understatnding he will be a different person from that point on, though he may not always bear it in mind.
                    when one understands this settling into single-mindedness well, his affairs will thin out. loyalty is also contained within this single mindedness.
    • Gość: akurat Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 10:46
      A droga długa jest
      Nie wiadomo czy ma kres
      A droga kręta jest
      Co dalej za zakrętem jest
      Kamieni mnóstwo
      Pod kamieniami leży szkło
      Szło by się długo
      Gdyby nie to szkło to by się szło

      Choć droga jest bez końca
      Pozornie bez znaczenia
      Mniemam, że mam powody
      By drogi swej nie zmieniać
      • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: 62.233.176.* 09.01.05, 12:20
        po wszystkich lasach świata
        zawędruj swoje ciało
        po deszczu
        po nocy
        po cichu
        i zwariuj

        /ww/
        • Gość: burke Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 00:31
          onephoto.net/info.php3?id=103458
        • eternal.samael Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA 10.01.05, 12:47
          On earth, we are all...

          Dancing with a hidden tribe
          Learning to move and fly
          Touching the sky with our hands
          Longing to love, to understand


          • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 22:08
            * smutno być powinno niby mi - ale to niemożliwe gdy wiosną pachnie świat...
            [M - do zobaczenia...]

            * "eternal.samael" - ależ zamęczaj nas cytatami ile tylko zechcesz!
            * a "dawidu" niech nie miewa koszmarów - to puchatości włosów szkodzi...żaden
            szampon wtedy nie pomoze :o)

            ************************************************

            ....

            ...Ulżyć sobie w pościeli to frajda na krótką metę, później się za to płaci. A
            nie może mi pani przynieść nocnika? spytałem. Lubię słowo "nocnik", tak,
            lubiłem je jakoś, i to przez długi czas; przywodziło mi na myśl Racine'a czy
            Baudelaire'a, nie wiem już teraz ktorego, możliwe, ze obydwu - niestety nie da
            się ukryć, byłem dość oczytany - i docierałem przez nie tam, gdzie Słowo
            niemieje, co brzmi niemal jak Dante. Nie miała jednak nocnika. Mam stołek,
            powiedziała, z wyciętą dziurą w środku. A ja ujrzałem od razu, jak siedzi na
            nim jej babka, sztywno jak dumny posąg; pewnie kupiła go...albo lepiej:
            zdobyła, na jakiejś dobroczynnej aukcji albo loterii, i kiedy testowała ten
            zabytkowy mebelek, a raczej robiła, co mogła, aby go wypróbować, omal nie
            żałowała, że nikt jej nie ogląda. I po co ta retardacja? Nie mam biegunki,
            odrzekłem, niech pani mi przyniesie jakieś zwykłe naczynie. Wróciła z rodzajem
            rondla; nie był to rondel prawdziwy, nie miał rączki, ucha, a przy tym był
            owalny i przykryty pokrywką. Uniwersalny, stwierdziła. Pokrywka mi
            niepotrzebna, powiedziałęm rzeczowo. Niepotrzebna? spytała. Gdybym powiedział
            odwrotnie, spytałaby: Potrzebna? Wziąłem naczynie pod koc. Lubię coś trzymać,
            gdy śpię....


            • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 23:45
              jakieś grypsko przydusza... a sio!

              ... ludzie mają cudne sny po kokainie i po winie, po chininie, po Halinie. a ja
              czuje że faluję już po aspirynie...O, aspiryna blues!...

              www.halalabowska.pttk.pl

              *********************************
              Nowy Zamęt


              DALEKIE JEST ŻYCIE BEZCENNYCH WSPOMNIEŃ

              NIC NIE POZWALA CIESZYĆ SIĘ RADOŚCIĄ CHWIL

              BO NIC NIE ZDARZA SIĘ DWA RAZY



              SKRZYPIĄ DRZWI SKRZYPIĄ , DMUCHA , HUHA HUHA

              WESZŁO ZŁO ZŁO , CZARNE PIEKŁO , ŚLEPA NOC I MOC

              WIEJE WIEJE , NOC CIEMNIEJE , A DEMON JAK WIATER

              SZALEJE SZALEJE , DIABŁY ZE MNĄ TAŃCZĄ , A JA Z NIMI

              WODA PALI OGIEŃ , ZIEMIA RODZI PIEKŁO

              ZAMĘT



              ZOSTAŁEM SAM Z WŁASNYMI MYŚLAMI

              SMUTEK SIĘ WDZIERA W MGŁĘ ZAPOMNIENIA

              CHWILA MINĘŁĄ NIC SIĘ NIE ZMIENIA

              TYLKO CZAS TAK SZYBKO UCIEKA



              SKRZYPIĄ DRZWI SKTRZYPIĄ......



              ODMIENIŁEM SIĘ NA CZASIE

              Z NADZIEJĄ NA LEPSZE JUTRO

              LUB ODBIERAM JĄ CAŁKOWICIE

              TWORZĄC JESZCZE GORSZĄ RZECZYWISTOŚĆ



              SKRZYPIĄ DRZWI SKRZYPIA....



              słowa: Sabina Klimkiewicz

              muzyka: Czerwie
            • Gość: dawidu Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 23:57
              taaaa....nigdy wiecej koszmaruff... i z duchem twoim. nigdy wiecej... senna ta bezsennosc...if you know what i mean
              • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 12:03
                taki już jej urok... senna? bynajmniej! [a Ty znowu angielskie wtręty wszędy
                zapodajesz :o) ]
                • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA? })i({ IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 12:19
                  Zbigniew Herbert
                  "Brewiarz"


                  Panie
                  wiem że dni moje są policzone
                  zostalo ich niewiele
                  Tyle żebym jeszcze zdążył zebrać piasek
                  którym przykryją mi twarz

                  nie zdążę już
                  zadoścuczynić skrzywdzonym
                  ani przeprosić tych wszystkich
                  którym wyrządziłem zło
                  dlatego smutna jest moja dusza

                  życie moje
                  powinno zatoczyć koło
                  zamknąć się jak dobrze skomponowana sonata
                  a teraz widzę dokładnie
                  na moment przed kodą
                  porwane akordy
                  źle zestawione kolory i słowa
                  jazgot dysonans
                  język chaosu
                  dlaczego
                  życie moje
                  nie było jak kręgi na wodzie
                  obudzonym w nieskończonych głębiach
                  początkiem który rośnie
                  układa się w słoje stopnie fałdy
                  by skonać spokojnie
                  u twoich nieodgadnionych kolan
                  • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA? })i({ IP: 62.233.176.* 11.01.05, 13:15
                    styczniowa wariacja
                    zaspany promień słońca
                    na złotej forsycji
                    • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA? })i({ IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:02
                      "serce ma więcej pokoi niż ku..ki hotel"
                      marquez

                      ********************************


                      Julia Hartwig
                      "Dowód na istnienie."


                      Wszystko pogubiłam
                      nie ma już nic
                      miejsca straciły swoje miejsce

                      Więc nic?

                      Jednak po zagubieniu
                      jednak po oczyszczeniu
                      zostaje
                      niewyobrażalne

                      i komuś czy czemuś
                      o tym wiadomo

                      ************************************
                      • Gość: burke Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA? })i({ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 01:45
                        I don’t buy your explanations
                        Your short sighted expectations
                        Stop complaining, I don’t care

                        I told you the way it had to be
                        I will fuck with you
                        If you try to fuck with me
                        (So don’t try it)

                        Look at this face, i’m the one you love
                        The white light of truth from heaven above
                        An angel of shit, fucker

                        It’s no road to ruin
                        Not a final solution
                        Just the grand execution
                        Of our Joyfull Reunion

                        You squeezed the world in the palm of your hand
                        But when it lay in pieces
                        Did you give a damn?
                        (Why should you?)

                        Don’t play dumb and don’t ask why
                        With a blink of my eye you are cut and dried
                        And hung up –bye, bye

                        It was here, where did it go
                        I don’t know, I don’t know
                        Anything any more

                        In this ball of confusion
                        Through these painfull convolutions
                        There’s no clear-cut solution
                        Just a Joyful Reunion

                        What are you trying to escape
                        Your name calls me
                        Your mirror is my gate
                        (smash, through the looking glass, fucker)

                        I am your hated enemy
                        The friend that makes you start again
                        Just when you thought it was finally the end

                        Hit me hard, tear me apart
                        To rise again is my special art
                        You can’t kill me

                        With all the things that cut me down
                        Shake, brake, mutilate – grind me into the ground
                        I’ll grow up again with first rain, just the same

                        We will raze the institutions
                        Make all new resolutions
                        Rebuild constitution
                        For that Joyful Reunion

                        nomeansno - joyful reunion
                        • k_i_k_a zganiona... stawiam się na wezwanie..;) 12.01.05, 16:01
                          a do tego mam słabość ogromną... ot, taka lekka, a jakże prawdziwa piosnka...;)

                          To nie była dziewczyna łatwa,
                          Oj niełatwa i co do tego,
                          Potrafiła tę rzecz zagmatwać,
                          Aż do stopnia niesłychanego.
                          A gdy wreszcie zmysłów pociskiem,
                          Na orbitę mknąłem rozkoszy,
                          Pospieszyły usta jej bliskie.
                          Ostrzeżenie takie wygłosić:

                          Przeklnę cię jeżeli mnie porzucisz,
                          Przeklnę cię, gdy się ku innej zwrócisz,
                          Przeklnę cię, jeśli postąpisz, podle,
                          Dziś się za ciebie modlę, a jutro
                          Przeklnę cię.
                          Przeklnę cię i twoje wiarołomstwo,
                          Przeklnę cię i twoje z nią potomstwo,
                          Przeklnę cię i już się nie obronisz.
                          W Paryżu, w Bolonii przekleństwo me gonić będzie cię,
                          Przeklnę cię, przeklnę cię.

                          rzecz jasna - Przybora :)
                          • Gość: kotbehemot Re: zganiona... stawiam się na wezwanie..;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 00:28
                            ekhm;)

                            "Gdzie jest twój sen? Gdzie jest twój sen?"
                            spytalo wielkie morze;
                            góry spytaly, gdzie jest mój sen,
                            i szum mnie spytal w borze.

                            Slonce mnie pyta: "Gdzie jest twój sen,
                            sen, co byl sercem w tobie?"
                            Gdzie jest mój sen? Gdzie jest mój sen?
                            Wraz z sercem moim w grobie.

                            K.P.T.
                            • Gość: k_a_j_o BEZSENNOŚĆ nieśniegowa IP: 62.233.176.* 13.01.05, 11:16
                              roleta w oknie
                              odgrodzona od grzechu
                              zagląda w szparę
                              • eternal.samael Re: BEZSENNOŚĆ o rozwodach ;-) 13.01.05, 11:57
                                marsha napisała:

                                * "eternal.samael" - ależ zamęczaj nas cytatami ile tylko zechcesz!

                                eternal.samael posłusznie się melduje:

                                can you give as much as you can take
                                can you love as much as you can hate
                                the flame we share is one as you're aware
                                the needs we burn is the child we never had
                                we split our lives to find our mind again
                                we do divorce so our first fight's regained
                                • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 13:35
                                  Mira Kuś

                                  ***


                                  Wciąż najcelniej jest bez słów

                                  poezja jest o rzut beretem
                                  • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ...a piątek... IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 20:44
                                    ...a piątek teatralny: grotowski na kolację + adsp przed snem - mniami!

                                    ******************************* **
                                    J. Przybora

                                    "Zmierzch"


                                    Zmierzch wszedł cicho przez sień -
                                    twój profil jak cień
                                    rozpłynął się w mroku.
                                    Zmierzch, więc- chyba już czas-
                                    twój uśmiech mi zgasł
                                    i smutno jest wokół...
                                    Na zmierzch otworzę cichutko drzwi
                                    i nie zobaczysz jak ciężko mi,jak bardzo ciężko mi iść,
                                    gdy zmierzch twą zakrył mi twarz
                                    i nie wiem , czy masz w oczach żal
                                    czy może- zmierzch?

                                    Jest między nami wiele ciszy
                                    i bardzo mało słów
                                    Słów więcej boję sie usłyszeć-
                                    powiedzieć:"Mów"...
                                    Nie wiem, co się za ciszą kryje -
                                    nie wiem- czy wiedzieć chcesz
                                    Więc może lepiej niech okryje
                                    słowa i ciszę zmierzch.

    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: 81.219.224.* 13.01.05, 23:18
      Tak bardzo chciałem wpisać tu fragment o panu, którego ukąsił jego własny zegarek, ale nie mogę znaleźć.. Grrr.

      Zamiast tego cytacik z Plastic People of the Universe:

      Komu je dnes dvacet
      chce se mu hnusem zvracet

      Ale tem co je ctyricet
      je toho vyblit jeste vice

      Jen ten co mu je sedesat
      muze jit se sklerozou klidne spat

      Kdyz je cloveku dnes dvacet
      chce se mu hnusem zvracet


      Może jakiś miły bohemista przetłumaczy? Bo rozumiem piate przez dziesiąte, a wydaje mi się to dość zabawne... Niestety musiałem ominąć wszystkie specyficzne czeskie znaczki nad literami z oczywistych względów.

      Pozdrowionka
      • Gość: burke Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 00:23
        I spadło na nich brzemię, o jakim nigdy nie mieli pojęcia. Wili się jak
        piskorze, zrazu znów wołali: - "Nie, nie, nie, tak się nie godzi...", lecz
        ponieważ byli to ludzie poważni i sumienni, więc milkli, pot spływał im na
        karki, zalewał oczy, patrzyli po sobie z rozpaczą i lękiem, wreszcie zaś
        powiadali: - "Niech się dzieje, jak pan Albert rozkazał!" Jakżeby mogli postąpić
        inaczej? Brak im było tej chełpliwej pewności, która przez całe życie towarzyszy
        dobrze urodzonym. Czuli się skrępowani subtelnością i elegancją wymowy,
        dostojeństwem komnat, mebli i odzienia. Nade wszystko zaś więziła ich
        odpowiedzialność.
        Doprawdy, Albert zasłużył sobie na zbawienie wieczne. Jeśli nie uczynkami, to
        bez wątpienia chytrością. Bo przecież osiągnął rzecz, o jakiej marzą wszyscy
        władcy. Cedując część władzy na prosty lud - zdobył władzę niepodzielną. Dzieląc
        ją z głupcami - zatrzymał w całości dla siebie!

        Szczypiorski "Msza za miasto Arras"
        • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: 62.233.176.* 14.01.05, 02:20
          nocą styczniową...
          ...na balkonie bieleje
          szkielet choinki
          • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:10
            CUBRYNA (2376m npm) Szczyt nad Morskim Okiem, między Zadnim Mnichem a
            Mieguszowieckim Szczytem.Stanowi punkt zwornikowy głównego grzbietu Tatr i
            potężnej bocznej odnogi, odchodzącej na pd.-zach. a zakończonej Krywaniem.
            Nazwa Cubryna (dawniej Czubryna, Cubrzyna i Czupryna) pochodzi od gwarowych
            odpowiedników wyrazu czupryna (sterczące włosy na przedniej części głowy, a to
            z powodu podobieństwa góry z pozębioną granią szczytową do głowy z czupryną.
            ******************************
            Czerwie "Cubryna"


            TO ONA TO ONA TO MOJA DZIEWCZYNA

            ŚNIĘ O NIEJ I MARZĘ POŻĄDAM PRZEKLINAM



            JUŻ IDĘ DO CIEBIE JUŻ TERAZ TWA PORA

            I W GRZBIET CI SIĘ WCZEPIĘ TWE CIAŁO POKONAM

            JUŻ IDĘ DO CIEBIE BO TO JEST PORA TWA

            CUBRYNO TWA DUPA MA LINA MÓJ HAK



            JUŻ DŁUŻEJ NIE MOGĘ I TRACĘ WCIĄŻ SIŁY

            BO NIE ZNAM MINUTY I NIE ZNAM GODZINY

            CHCĘ ZŁOIĆ CI DUPĘ POWALIĆ CHOCIAŻ RAZ

            CUBRYNO CUBRYNO ACH NIE BĄDŻ JAK GŁAZ



            TWE IMIĘ NAJSŁODSZE POWTARZAM W AMOKU

            CUBRYNA CUBRYNA MAM CIEBIE NA OKU

            I ZLOJĘ CI DUPĘ BO TO JEST DUSZA MA

            CUBRYNO TWA DUPA MALINA MÓJ HAK



            WCIĄŻ MARZĘ O CHWILI GDY BĘDZIESZ JUŻ MOJA

            GDY HAK MÓJ JUŻ WBIJĘ JAK STRZAŁĘ AMORA

            I SKRUSZĘ TWE SERCE PODCIĄGNĘ SWĄ LINĘ

            I ZŁOJĘ CI DUPĘ A JAK NIE TO ZGINĘ



            I ZGINĄŁ I ZGINĄŁ POLECIAŁ JAK
            PTAK

            SZYBOWAŁ SZYBOWAŁ AŻ WYRWAŁ SWÓJ HAK

            SKRUSZYŁO SIĘ SERCE URWAŁA SIĘ LINA

            A CO BYŁO POTEM ? NIC WIĘCEJ TO FINAŁ!

            www.czerwie.witaj.pl
            • Gość: burke Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 23:21
              Każdy z nas przez całe życie doświadczał uległości wobec wyżej od siebie
              stojących, a gdy nagle głód i zaraza obaliły drabinę hierarchii w gnój naszej
              wspólnej niemocy - odnaleźliśmy, każdy bez wyjątku, oddzielność od świata.
              Byliśmy osieroconymi skazańcami, ale byliśmy poza wszelką uległością, z
              wyjątkiem uległości wobec nas samych. Dosięgła nas straszna samotność, ale było
              w niej coś wzniosłego. Dotychczas, żyjąc i umierając, trwaliśmy wszyscy bez
              wyjątku w stanie uległości. Nie wątpię, że jest to stan pełen słodyczy i
              poczucia bezpieczeństwa. Doświadczając go, czynimy wysiłki, aby się podobać
              innym, tym wszystkim, którzy są wyżej od nas i poniżej nas. Uległość jest urodą
              naszej egzystencji. W zamian za nią otrzymujemy opiekę i spokój, jednym słowem,
              pozwala nam ona cieszyć się życiem. Bez niej - los wydaje każdego na łup własnej
              odrębności. I oto obywatele Arras w godzinie konania, w strasznej męce, rozpaczy
              i lubieżności zarazem, powiadali sobie szeptem: - "Jestem synem człowieczym.
              Jestem synem człowieczym i nic ponadto!" Był to ciężar nie do zniesienia i chyba
              właśnie dlatego spadliśmy wtedy na samo dno.
              • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ mili moi.... IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 04:13
                ....od niedawna działa we Wrocławiu klub o nazwie "bezsenność"...hmmm, byłam
                oburzona niezmiernie........gdyz tak zwać miał się mój klub.......ale po
                pierwszej dzis wizycie tamże stwierdzam, że nie hańbią imienia mego :o) i bywac
                tam zamierzam, co i wam, moi drodzy, polecam ;o) bawmy sie i radujmy!
                m*
                • Gość: Gawel Re: BEZSENNOŚĆ mili moi.... IP: *.wroclaw.mm.pl 15.01.05, 16:00
                  ...bylem tam jakis tydzien temu. Klub ma niesamowita atmosfere, niecodzienna
                  cene piwa i paletaja sie tam artysci :). We wtorek graja tam ponoc jazz...trza
                  to konieczenie sprawdzic.


                  Gawel
                • Gość: Piootr Czy ktos potrzebuje czegos z cynamonem? :_) IP: 12.0.30.* 16.01.05, 02:55
                  Z Nowojorskimi pozdrowieniami dla calej bezsennosci! :-)

                  Piootr
                  • Gość: m* Re: Czy ktos potrzebuje czegos z cynamonem? :_) IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 11:57
                    a Ty znowu za wielką wodą?! - jaka zima w NY?
                    a cynamon...ech...mniami :)))))
                    do zobaczenia, m*
                    • Gość: marsha BEZSENNOŚĆ ZIMOWA znuff IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 13:04
                      słonko kusi, mami... ale zimno, że hej! brr...
                      ******************************* *********************

                      Aleksander Ziemny

                      Tylko najlepsi

                      Słabe głosy nasze
                      odzywają się za wcześnie
                      kiedy jeszcze nie dokwitłe
                      albo szemrzą już przejrzałe
                      poniewczasie.

                      Wszystkie kończą się falą martwą.

                      Niemota usta nasze ścina
                      w tych jedynych
                      znienacka darowanych godzinach
                      w których pieczęć odcisnąć warto.

                      Tylko najlepsi czasem ułowią
                      falę wiodącą
                      mowę pieśniową
                      co żyje krótko w okresie drgania
                      między punktem olśnienia
                      i ostygania


                  • Gość: kotbehemot zamawiam paczke gum cynamonowych!! n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 21:58
                    • k_i_k_a Re: zamawiam paczke gum cynamonowych!! n/t 17.01.05, 09:38
                      kocie... są już w Polsce :) sama ostatnio kupowałam :) zwróć uwagę na czerwone
                      opakowania :) pzdr
                      • Gość: kotbehemot Re: zamawiam paczke gum cynamonowych!! n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 21:59
                        Wiem, ale.. te z USA inaczej smakują;) Tzn są bardziej "ostre" i bardziej cynamonowe, wersja Europejska jest złagodzona..
                        • Gość: m* Re: zamawiam paczke gum cynamonowych!! n/t IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 23:02
                          behemot racyję ma... oj ma! :o]
                          • Gość: k_a_j_o bezsenność cynamonowo... IP: 62.233.176.* 18.01.05, 00:28
                            "Wanilia i cynamon"

                            Pocałuj raz jeszcze... Choćby tylko raz...
                            Zostaw na ustach słodkawy posmak dnia
                            Emocje cierpią na bezsenność
                            Rozkochaj znów w sobie czas
                            Spójrz w gwiazdy -
                            Są dla nas stworzone...
                            ...Zapachniało cynamonem...

                            Pocałuj raz jeszcze, spójrz raz jeszcze w oczy
                            Zatrzymaj tę noc, nie budźmy poranka
                            Niech nigdy nie nadejdzie
                            Nic nie mówmy
                            Kochajmy się tak jak wtedy
                            Gdy nam ciągle było mało...
                            ...Wanilią zapachniało...

                            Pocałuj raz jeszcze, słońce już nas widzi
                            Tylko szron na szybach strzeże prywatności
                            Ostatni dotyk zamykam w pamięci
                            Niczym skarb...
                            Co pomoże dotrwać do nocy,
                            Który znów przypomni rano
                            Tę wanilię i cynamon...

                            /m/
                      • Gość: keffir_toffi Re: zamawiam paczke gum cynamonowych!! n/t IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 14:27
                        Kornel Filipowicz
                        Chwila ciszy



                        Ta cisza milczenie
                        Ten bezruch
                        Nie znaczą że sie nic nie dzieje
                        Że mijają
                        Puste godziny minuty

                        To jest tylko przerwa
                        Chwila ciszy w muzyce

                        Po czymś ważnym
                        Co się już dokonało
                        A przed tym
                        Jeszcze ważniejszym
                        Co się dopiero stanie.
    • Gość: *** Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 20:14
      jeszcze nie wspominałam o miłości
      miłość
      tak - ona jedna
      nie podlega upływowi czasu
      trwa
      jeśli jest - jest wieczna
      a jeśli jej nie ma

      klepsydry oceanów toczą ziarna piasku
      księżyc nieustannie odmienia złotą twarz
      pociemniałym światem ciągnie ogromny wiatr

      nie ma zmiłowania
      nie ma odkupienia
      nie ma nas
      nie ma
      nie ma
      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 21:55
        iszu, dzięki której podchoinkowo "nowy Różewicz" u mnie zagościł... i gości się!

        ******************************* ******************************

        LUKSUS
        Tadeusz Różewicz [tom "Wyjście"]

        wtorek 23 kwietnia
        113 dzień roku 2002

        dzisiaj
        mam dzień wolny

        słucham jak pada deszcz
        czytam wiersze
        Staffa i Tuwima

        "Będę ja pierwszym w Polsce futurystą.
        A to nie znaczy, bym się stał głuptasem,
        Co sport z poezji czyni, i z hałasem
        Udaje maga..."

        czytam kartki z kalendarza
        Arcydzięgiel litwor
        to znana już w starożytności
        bardzo aromatyczna roślina
        czy można sobie przypomnieć
        smak życia
        smak dzięgielówki

        słucham jak pada deszcz

        na taki luksus nie mogą
        sobie pozwolić
        możni tego świata

        muszą ściskać niezliczone
        spocone dłonie całować sztandary
        muszą głaskać dzieci
        po główkach i staruszeczki
        wycierać garnitury i twarze
        wycierać
        farbę z twarzy
        żal mi
        "wielkich" (tego świata)
        że nie mogą nikogo
        ugodzić pomidorem
        że nie mogą
        gó..arza
        złapać za ucho

        dziękuję Bogu
        że nie muszę ubiegać się o "głosy"
        idiotów

        słucham deszczu

        tak mało potrzeba
        człowiekowi
        do szczęścia









        • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: 62.233.176.* 17.01.05, 15:10
          widzę cię w futro wtuloną,
          wahającą się nad małą kałużą,
          z chińskim pieskiem pod pachą, z parasolem i z różą...
          I jakżeż ty zrobisz krok w nieskończoność?

          /maria p-j/
          • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA IP: *.kask.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 14:23
            dość! rzeknę wątkom o samobójach i korepetycjach - zaśmiecają bezsenność...
            a fe!
            ******************************* ****
            J. Przybora

            "Piosenka jest dobra na wszystko"

            Piosenka jest dobra na wszystko:
            piosenka na drogę za śliską -
            piosenka na stopę za niską -
            piosenka podniesie ci ją!
            Piosenka to sposób z refrenkiem
            na inną nieładną piosenkę -
            na ładną , niewinną panienkę -
            piosenka, the song, la chanson.
            Piosenka to jest klinek
            na spleenek -
            na brzydki bliźniego uczynek -
            na braczek rzucony na rynek -
            na taki jakiś nie taki ten byt.
            Piosenka pomoże na wiele:
            na co dzień , jak i na niedzielę -
            na to , żebyś ty patrzył weselej -
            piosenka, canzona ,das Lied.

            Po to wiążą słowo z dźwiękiem kompozytor i ten drugi,
            żebyś nie był bez piosenki -
            żebys nigdy jej nie zgubił -
            żebyś w sytuacji trudnej
            mógł(lub mogła )westchnąć z wdziękiem:
            "Życie czasem nie jest cudne,
            ale przecież mam piosenkę".

            Piosenka jest dobra na wszystko:
            piosenka na drogę za śliską -
            piosenka na stopę za niską -
            piosenka podniesie ci ją!
            Piosenka to sposób z refrenkiem
            na inną nieładną piosenkę -
            na ładną niewinną panienkę -
            piosenka , the song, la chanson.
            Piosenka to jest klinek
            na spleenek -
            na brzydki bliźniego uczynek -
            na braczek rzucony na rynek -
            na taki jakiś nie taki ten byt.
            Piosenka pomoże na wiele:
            na co dzień, jak i na niedzielę -
            na to, żebyś ty patrzył weselej-
            jej słowa,melodię i rytm.
          • morlok.rap Re: BEZSENNOŚĆ ZIMOWA 18.01.05, 15:46
            moje słowa definiują mnie
            jak chirurgicznie wydajny piekarz
            piekarz leżący teraz w bezruchu
            gdyż zakładając że to moje ostatnie słowa
            nie powiem absolutnie nic
            • Gość: burke last but not least IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 02:51
              Nie jestem tym
              Za kogo mnie masz
              Jak drzewo na wietrze
              Nie śpiewam ja
              Wszystko i nic
              To śpiewa wiatr
              Wszystko i nic
              To śpiewa wiatr
              Nie żyję
              I nie umieram
              Przeważnie
              Jestem niczym
              Przede mną świat
              Ma inną twarz
              i ogrody Boga
              Uprawia śmierć
              Więc kim jest Ten trzeci
              Ten obok nas
              Jak w ogniu ogień
              Jak ryba w wodzie
              Nie żyję
              I nie umieram
              Przeważnie
              Jestem niczym
              Nie ja nie ja nie ja.

              Nie jestem tym
              Za kogo mnie masz
              Jak drzewo na wietrze
              Nie śpiewam ja
              Wszystko i nic
              To śpiewa wiatr
              Wszystko i nic
              To śpiewa wiatr
              Nie żyję
              I nie umieram
              Przeważnie
              Jestem niczym
              Nie ja nie ja nie ja nie ja.

              ARMIA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka