Dodaj do ulubionych

Muzyczne odkrycia

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.01, 02:47
Przez ostatnich kilka dni z zapałem zciągam utwory grupy Mogwai. Dziwi mnie
fakt, że o tak niezwykłej muzyce nie mówi się niemal w ogóle. Wiem, ze wśród
forumowiczów jest wiele osób, które posiadają wysmakowane gusta muzyczne i
myślę, że większość z nich mogłoby się podzielić z nami jakąś perełką, która w
niejasny sposób przeszła uwadze innym. Jeżeli nie pomagają nam w tym stacje
radiowe (może poza Trójką :)), to pomóżmy sami sobie nawzajem!
Ja właśnie chciałbym zacząć od mojego ostatniego odkrycia - Mogwai. Zespół
tworzy w 95% muzykę instrumentalną, którą można chyba zaliczyć do bardzo
lirycznego i melodyjnego nurtu rocka progresywnego. Aby dobrze rozpocząć
przygodę z Mogwai polecam wysłuchania utworów: Mogwai fear Satan, Christmas
steps lub Burn Girl Prom Qeen.
Kolejna grupa, którą pokochałem "od pierwszego usłyszenia" to Morphine.
Podstawowe instrumentarium tej wspaniałej kapeli, to perkusja, saksofon
barytonowy i bas (+wokal:). Należy jednak nadmienić, iż Mark Sandman, który
pisał również świetne, błyskotliwe teksty, grał na dwóch strunach bezprogowej
gitary basowej. Muzyka niesamowicie klimatyczna, poruszająca się po granicach
bluesa, melodyjnego jazzu oraz "knajpianego" rocka :)) Ciężko jest mi wskazać
utwory "na dobry początek", gdyż niemal wszystko co napisali Morphine uważam za
genialne :)) Hmm, może: Buena, I know You (Part I i Part II), Honey White,
Thursday, Candy, Night, Rope on Fire, Supersex. Gorąco polecam!!!
Ostatnio również odkryłem dość ciekawą muzykę formacji o nazwie Tara Fuki.
Tworzą ją dwie wiolonczelistki z Moraw. Oprócz świetnego, akustycznego grania
na wiolonczelach można usłyszeć również śpiew jednej z artystek...po polsku :)))
Tak, tak, mama jednej z założycielek Tara Fuków :)) jest Polką z pochodzenia.
Kilka mp3-jek można zciągnąć z oficjalnej strony tego zespołu: www.tarafuki.cz.
Na początek proponuje: Sen, pada,pada oraz spaliło się. Na stronie tej formacji
są również grudniowe terminy trasy koncertowej po Polsce. Mailowałem w tej
sprawie z prośbą o dokładniejsze informacje. Niestety okazało się jednak, że są
to dane nieaktualne, lecz Tara Fuki zamierzają zagrać w Polsce w styczniu lub
lutym.

Mam nadzieję, że wkrótce będę miał okazję usłyszeć o nietypowych odkryciach
muzycznych innych forumowiczów. Pozdrawiam!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: tARUS Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.01, 14:56
      Ooo. Miło wiedzieć, że ktoś słucha dobrej muzyki.
      Mam całą dyskografię Mogwai'a, ale muszę powiedzieć, że ostatnimi czasy nie
      trafia do mnie taka muzyka. Ale za to Mogwai ukazał mi nowe oblicze przeboju
      Gunsów "Don't Cry", w ich wykonaniu to całkiem miły utwór.
      Morphine z kolei uwielbiam za pierwszą płytę, a w szczególności za jej pierwszą
      połowę, tam gdzie jest "Good", "Have a Lucky Day" i najcudniejsza - "Saddest
      Song".

      Moje odkrycia? Ech już od dawna nie spotkałem płyty, która by mnie pasjonowała
      w całości. Obecnie za dobry uważam album gdzie podoba mi się połowa utworów.
      Ostatnimi laty były to m. in.: Homosapiens "The Wheel", Ian Brown "Golden
      great", Red Hot Chili Peppers "Californication", South "From Here On In",
      gdybym chwilę pomyślał to jeszcze by się coś przypomniało, ale faktycznie
      niewiele tego - a więc pozostają poszukiwania rzeczy starszych i wydawanych
      poza głównymi wytwórniami.

      No i niedawno znalazłem np. zespół Deconstruction. Może nie jest to jakaś
      szczególnie nietypowa muzyka, niemniej dobra i niedoceniona. Trzon zespołu
      tworzyli Dave Navarro i Eric Avery - gitarzysta i basista Jane's Addiction.
      Wydali tylko jeden album - "Deconstruction" w 1994. Można tam znaleźć wszystko
      to co było słychać na płytach ich poprzedniego zespołu, a więc mieszankę rocka,
      funku i psychodelii. Navarro stoi tu w solidnym rozkroku pomiędzy nad tymi
      trzema gatunkami, ale niedłgo przesunie się nieco bardziej w stronę funku i
      nagra doskonałą płytę z Red Hotami, potem wda się w lekki romans z grungowo-
      industrialnymi brzmieniami i wyda solowy album.

      A jeśłi chodzi o rzeczy trudno dostępne to zawzięcie szukam płyty "Don't Climb
      The Pyramids" zespołu Maniacs vs Sharikiat. Niestety nawer w sieci nic nie ma.
      • Gość: jarq Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.01, 15:24
        Dzieki wielkie tARUS za odpowiedź. W przypadku Morphine, chyba najbardziej
        cenię sobie Cure for pain, no i oczywiście Night, ze względu na to, że jest to
        płyta wydana po śmierci Marka Sandmana. Jeśli chodzi o unikaty, to nie trać
        nadziei! Zaraz wyślę list gończy do znajomego z akademika - on jest specem od
        znajdowania nieuchwytnych rzeczy :)) W razie czego dam Ci znać o wynikach
        poszukiwań.Ja również odczuwam ostatnio brak nowych fascynacji muzycznych :((
        Stąd m.in. ten wątek. Pozdrawiam!
        • Gość: cojak Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.01, 00:44
          Witam. Chciałem polecić Wam kilka audycji ze świetną muzyką na Radiostacji
          (106,9 fm):
          - Klub Nocny - wtorek 23.00
          - Nastrój radio - niedziela 7.00 (rano, ale naprawdę warto)
          to są audycje prowadzone przez Jacka Hawryluka, kiedyś były jeszcze Kolonie
          Francuskie (program z muzyką francuską), ale chyba juą nie ma
          - Uchem po mapie (muzyka z różnych stron świata) - kiedyś była w czwartki o
          22.00, ale teraz nie jestem pewien - może środa 23.00??- przyznaje, że nie
          wiem ale audycja rewelacyjna.
          - Muzyka dla frików i fraków - czwartek 23.00
          Polecam każdą. Można usłyszeć dużo cikawej muzy i to takiej, której
          w "normalnym" radiu nie puszczają - bo kto tego słucha?
          Pozdrawiam muzycznych odkrywców.
          • Gość: cojak Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.01, 00:19
            no i jak panowie słuchaliście ?
            Jestem ciekawy waszych opini.
            • Gość: jarq Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.01, 01:49
              Gość portalu: cojak napisał(a):

              > no i jak panowie słuchaliście ?
              > Jestem ciekawy waszych opini.

              NIestety ciągle nie mogę doprosić się znajomego o mój tuner :((( Radiostację po
              części znam i wiem, że wieczorami, zwłaszcza późnymi można trafić na adycje z
              naprawdę ciekawą muzyczką. Pozdraiwam.
              • Gość: cojak Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.01, 01:24
                No to szkoda.
                :)
    • Gość: Pafik Re: Muzyczne odkrycia IP: 10.101.1.* 10.12.01, 19:27
      Zdecydowanie rekomenduje wszystko, co ma zwiazek ze Stevenem Wilsonem.
      Poczawszy od Porcupine Tree, przez No-Man, Incredible Expanding Mindfuck do
      Bass Communion. Kompletnym laikom wyjasniam, ze to klimaty psychodelii i rocka
      progresywnego.

      Kilka linkow:
      www.porcupinetree.com/
      www.porcupinetree.30ton.com.pl/
      www.no-man.co.uk/
      www.nomansland.demon.co.uk/
      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=72&wid=353510&aid=353510

      Pozdrawiam!
      • Gość: jarq Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.12.01, 21:01
        Dzięki wielkie Pafik! Jak dotąd znam twórczość zaspołu Porcupine Tree, ae nie
        omieszkam uzupełnić reszty. :) Wczoraj widziałem film Kama Sutra i do dziś
        zciągam soundtrack! Polecam, zwłaszcza tym, którzy kochają się w wokalizach
        Lisy Gerard z Dead Can Dance - bardzo bliskie klimaty! Pozdrawiam!
    • Gość: Pafik Re: Muzyczne odkrycia IP: 10.101.1.* 27.01.02, 23:52
      CONSTANCE DEMBY. Cudowny, urzekajacy New Age. Idealny na nocne klimaty.
      Proponuje zaczac od "Novus Magnificat", ktory uznawany jest czesto za
      najlepszy album w historii gatunku. Cytat z "Audio Amateur": "The Mozart
      Requiem of the New Age ...an exciting and powerful musical experience."

      Na Audiogalaxii jest wlasciwie wszystko, ale niestety poblokowane. Dobrze, ze
      wiem juz jak je obejsc, bo warto! :)

      www.constancedemby.com - mozna sciagnac sample i sie wkrecic w klimat
      • Gość: tyrysek Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.01.02, 00:03
        no to odlatuje!
        • Gość: jarq Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.02, 01:49
          A ja właśnie wracam z koncertu zespołu Tara Fuki. Wyszedłem z płytką i
          autografami od Andrei i Doroty! :)) Ponad godzina niesamowitej muzyki
          w "Rurze". Dwa bisy i niesamowity klimat! Nie do końca potrafię opisać co się
          tam działo, ale dawno ciary nie chodziły mi po plecach, kiedy słuchałem muzyki!
          Muszę też dodać, że wiolonczele "na żywo", a wiolonczele z CD, to różnica
          między niebem a ziemią.... Choć na ziemi też pięnknie jest :)) Pozdrawiam!
    • Gość: Pafik Re: Muzyczne odkrycia IP: *.kom-net.pl 17.02.02, 12:28
      X.I.S.
      Przed paroma dniami dostalem ich caly album - "Ambient Trip" - via
      Audiogalaxy. Nie zamowiony, wiec tylko z tytulu i charateru grupy z ktorej mi
      go wyslano moglem spekulowac co to za muza. Rzeczywistosc przerosla
      oczekiwania. To KOSMOS! Slucham bez przerwy i nie moge sie uwolnic. Przy 6-tym
      kawalku (Fata Morgana) dostaje orgazmu :) Polecam!!!
      • beatice Re: Muzyczne odkrycia 29.05.02, 17:07
        Moje muzyczne odkrycia nie są tak nietypowe jak co poniektórych, ale co tam.
        Jakieś dwa lata temu zafascynowała mnie muzyka zespołu Dream Theater i od tego
        czasu nie potrafię, ale i nie chcę się od niej uwolnić. Znałam ich wcześniej
        ale tylko z nazwy. To co tych pięciu facetów razem robi to po prostu magia.
        Mogę ich słuchać na okrągło. A utworek "Space-Dye Vest" jak dla mnie jest
        niewyjęty. Boski głos Jamesa Labrie i niesamowite gitarowe solówki Petrucciego
        zwalają z nóg. Cholernie żałuję, że nie mogę być na ich koncercie. Teraz
        zbieram kasę na płytkę "Six degrees of inner Turbulence".
        A singiel "Through Her Eyes" działa na mnie tak jak "Ambient Trip" na Pafika:)
        Pozdrawiam.
    • Gość: Pafik Re: Muzyczne odkrycia IP: *.kom-net.pl 18.02.02, 22:44
      Boards of Canada.
      Kolejne, w miare swieze odkrycie. Ambient, downbeat i nieco trip-hopu
      najwyzszych lotow. Wlasnie ukazuje sie ich najnowszy album "Geogaddi"; mam go
      od wczoraj - jest mroczny, idealny na nocne klimaty, a to Pafiki lubia
      bardzo :) Ale na poczatek rekomenduje szczegolnie "Music Has The Right To
      Children" i epke "In A Beautiful Place Out In The Country".

      Pozdrawiam!


      ps. Inni nic nie odkrywaja?
      • Gość: Pafik Re: Muzyczne odkrycia IP: *.kom-net.pl 18.02.02, 22:47
        Gość portalu: Pafik napisał(a):

        > Boards of Canada.

        Zapomnialem dodac, ze kolesie sa z... polnocnej Szkocji :)
        • Gość: cojak Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.02, 01:34
          Inni odkrywaja Twoje odkrycia. :)
          • Gość: jarq Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.02, 03:10
            Gość portalu: cojak napisał(a):

            > Inni odkrywaja Twoje odkrycia. :)

            Ależ właśnie o to chodzi! :)))

      • Gość: tyrysek Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.02.02, 16:09
        okladki maja intrygujace
        pierwsze pare sekund utworow tez
        tyle na razie moze powiedziec ;-)
        techno dla mnie ma jedna wade- brakuje gitary i perkusji ;-)))
        • Gość: Pafik Re: Muzyczne odkrycia IP: 2.4.STABLE* / 10.101.1.* 20.02.02, 16:41
          Gość portalu: tyrysek napisał(a):

          > okladki maja intrygujace
          > pierwsze pare sekund utworow tez
          > tyle na razie moze powiedziec ;-)
          > techno dla mnie ma jedna wade- brakuje gitary i perkusji ;-)))

          Mowisz o BoC? Eeee, to nie techno. Co do X.I.S., to nie bylbym soba, gdybym po
          tej jednej, przypadkowo otrzymanej plycie, nie sciagnal i nie sprawdzil innych.
          Niestety, ta inna - "Electric Rites" - to juz typowa techniawa z housem, a tego
          raczej nie lubie. Natomiast "Ambient Trip" jest z zupelnie innej parafii i ten
          album wciaz polecam z czystym sumieniem. Jesli masz zainstalowane audiogalaxy,
          to polecam ten link:
          www.audiogalaxy.com/list/song.php?&g=186011498

          Pozdrawiam!
          • Gość: tyrysek Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 23:40
            od 3 tyg nie moge sie zarejestrowac (nowy uzytkownik) na AG, to normalne?
          • Gość: balanescu Re: boards.. IP: *.media4.pl 22.12.02, 13:30
            Gość portalu: Pafik napisał(a):

            > BoC? Eeee, to nie techno.

            Ee, jednak techno. Ale techno nie jest li tylko rąbanką a la Paul Van Dyk.
            Gatunek ów obejmuje też choćby Oval tworzący niewiarygodne pajęczyny dźwiękowe
            używając do tego uszkodzonych płyt kompaktowych oraz Mouse on mars, grupę
            stojącą na pograniczu post-rocka i tzw. intelligent techno, brzmiącą o wiele
            naturalniej, plastyczniej niż wiele współczesnych zespołów używających
            tradycyjnych instrumentów. Boards of canada to w moim (i nie tylko moim)
            mniemaniu techno, a raczej jedna z jego gałęzi - tzw. emo-tronika. I nie ujmuje
            to niczego temu zachwycającemu duetowi (dziś od rana słucham na przemian ich 2
            płyt - prawdziwe perły)
            • Gość: pafik Re: boards.. IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 22.12.02, 15:18
              Gość portalu: balanescu napisał(a):

              > > BoC? Eeee, to nie techno.
              >
              > Ee, jednak techno.

              Eeee, zgadzam sie :D Chodzilo mi glownie o to, ze nie techno w popularnym
              rozumieniu lupu-cupu-umca-umca ;] A tak w ogole, nienawidze szufladkowac ;]

              Pozdrawiam!
              • Gość: balanescu Re: boards.. IP: *.media4.pl 22.12.02, 15:43
                Gość portalu: pafik napisał(a):

                > nienawidze szufladkowac ;]

                Natomiast ja wręcz ubóstwiam :> - jestem zakochany w tych wszystkich terminach
                (avant-pop, post-rock, indie rock, canterbury, krautrock, experimental rock (to
                lubie najbardziej), minimal, noise, ajajajajajaj......)
                :0D

                • Gość: on_Morph ..and a Happy New Year!!!!!!(Beatice-wybacz) IP: *.scianawa.sdi.tpnet.pl 26.12.02, 19:01
                  Witam wszystkich! Milo, ze ktos jeszcze dopisuje sie do tego watku! Niestety
                  nie mialem ostatnimi czasy dostepu do sieci :-( C'est la vie! Rzeczywiscie
                  muzyka, jaka ostatnio sie pojawia jest niesamowicie roznorodna i laczy stare z
                  nowym! Brzmi to ciekawiej na przelomie starego i nowego roku! ;-))
                  Beatice - bardzo Cie przepraszam za niedotrzymanie slowa! Postarqam sie
                  naprawic to juz w styczniu (to jedno z moich noworocznych postanowien!). Wiele
                  dzieje sie nowego w muzyce i na szczescie duzo dobrego!
                  Po nowym roku napisze o swoich odkryciach! Czesc moze juz nie byc dla
                  niektorych nowinka, ale....
                  Koncze i zycze wszystkim wielu fascynujacych odkryc! Zarowno w muzyce, jak i w
                  zyciu osobostym! Pozdrawiam!
                  • Gość: beatice Re: ..and a Happy New Year!!!!!!(Wybaczam) IP: 80.48.114.* 30.12.02, 16:00
                    Gość portalu: on_Morph napisał(a):

                    > Beatice - bardzo Cie przepraszam za niedotrzymanie slowa! Postarqam sie
                    > naprawic to juz w styczniu (to jedno z moich noworocznych postanowien!).

                    Przeprosimy przyjmuję i liczę na zadośćuczynienie za to długie oczekiwanie;)
                    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
                    Pozdrawiam!
    • Gość: tyrysek Re: Muzyczne odkrycia - jarq! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.02.02, 16:33
      Juz dawno to chcialam napisac- dzieki za slowa o Morphine!!!
      Dzieki Tobie wiem, czego slucham ;-)))
      Mam taka kasete (bez podpisu), ktorej sluchalam na okraglo, no i nieswiadomie
      sie uzaleznilam od ...Morphine. Jednak mozna ;-)
      Po Twoim poscie, sciagnelam kawalek "mine" i wszystko jasne!
      Kaseta wreszcie podpisana.
      Szukalam tego w sklepach, ale nigdzie nie ma ;-(
      • Gość: jarq Re: Muzyczne odkrycia - tygrysek! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.03.02, 17:28
        Gość portalu: tyrysek napisał(a):

        > Juz dawno to chcialam napisac- dzieki za slowa o Morphine!!!
        > Dzieki Tobie wiem, czego slucham ;-)))
        > Mam taka kasete (bez podpisu), ktorej sluchalam na okraglo, no i nieswiadomie
        > sie uzaleznilam od ...Morphine. Jednak mozna ;-)

        Można, można, a nawet rzeba :-))). Morphine, to dla mnie nałóg od pierwszego
        usłyszenia! Niestety szkoda, że nie nagrają już rzadnej płyty :(, ale widziałem
        ich albumy na stoisku muzycznym, chyba w Podwalu. Osobiście mogę zaoferować
        wszystkie oficjalne płyty + koncertowy bootleg - mieści się na jednym CD w
        formacie mp3. :)) Zaręczam, przedni towar :-)). Pozdrawiam!
        • Gość: tyrysek Re: Muzyczne odkrycia - jarq! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.03.02, 14:24
          to ja sie usmiecham pytajac o szczegoly
          email?
          • Gość: jarq Re: Muzyczne odkrycia - Tajgerek! IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 05.03.02, 18:17
            Gość portalu: tyrysek napisał(a):

            > to ja sie usmiecham pytajac o szczegoly
            > email?

            A oto i on: jade@axon.pl
            Niestety do niedzieli tj. 10.03 jestem daleko na wygnaniu za chlebem, ale od
            nowego tygodnia moja CD -spawarka jest do Twojej dyspozycji - cel: narkotyczny ;-)
            Pozdrawiam!
            • Gość: tyrysek Re: Muzyczne odkrycia - Tajgerek! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 23:43
              zaaklimatyzowales sie juz w rodzinnym miescie?
    • Gość: Pafik Re: Muzyczne odkrycia IP: *.kom-net.pl 27.02.02, 20:58
      Global Communication - 76:14

      Album z 1994 r. Spokojny, instrumentalny ambient. Fragment recenzji mowi
      wszystko: "Every single piece oozes class and meaning. The subtle rhythms are
      judged to perfection, the melodic motifs scream to be played over and over
      again. Each individual track is a time capsule of magnificence with tardis-
      like credentials containing so much wealth within fleeting minutes (...)
      Hypnotic, narcotic, bombastic and explosive".


      W calosci jest czasem online pod tym linkiem (dla posiadaczy AG):
      www.audiogalaxy.com/list/song.php?&g=269053909

      Niestety drugi utwor - 14:31 - jest w tym zestawie z bledem; prawidlowa wersja
      w dobrym bitrejcie (192) jest np. tu:
      www.audiogalaxy.com/list/chooseVersion.php?&g=265470940


      Polecam! :)
    • Gość: k Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.03.02, 00:46
    • Gość: Pafik Re: Muzyczne odkrycia IP: *.kom-net.pl 06.04.02, 02:40
      Amon Tobin! Po prostu wywala w kosmos... :)
      • Gość: jarq A może by tak.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.04.02, 17:47
        .....zorganizować wieczorek w jakiejś knajpce, gdzie forumowicze będą DJ-ami :-)
        Powiedzmy po 2-3 kawałki, a następnie zmiana... Hmm, chyba nawet wiem, w którym
        lokalu mogłoby to być :)
        • Gość: cojak Re: A może by tak.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.04.02, 02:11
          Amon Tobin jest rzeczywiście całkiem kręcący. A słuchaliście kiedyś Red Snapera ?
          To jest świetne granie - polecam.
          • Gość: cojak Re: A może by tak.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.04.02, 01:50
            A teraz sobie przypo0mniałem - słyszeliście muzykę z "Amelie", jeśli nie to radzę migiem wybrać się do jakiegoś sklepu i odsłuchać, no i najprawdopodobniej kupić - REWELACJA (jak dla mnie oczywiście). :)
        • Gość: Bozena Re: A może by tak.... IP: 156.17.223.* 09.09.02, 17:41
          • Gość: Bozena Re: A może by tak.... IP: 156.17.223.* 09.09.02, 17:45
            A moebytak do muzyki dołączyć taniec?
    • Gość: Pafik Re: Muzyczne odkrycia IP: *.kom-net.pl 17.04.02, 21:23
      Dorzucam ponownie z nurtu tzw. inteligentnej elektroniki: NEOTROPIC,
      SYNAESTHESIA i BIOSPHERE. I bez zbednych ceregieli zapodaje pare linkow do
      pelnych, zzipowanych albumow dostepnych via audiogalaxy (mp3 dobrej jakosci):

      Synaesthesia - The Collection
      www.audiogalaxy.com/list/song.php?&g=282714528

      Biosphere - Patashnik
      www.audiogalaxy.com/list/song.php?&g=266784926

      Biosphere - Substrata
      www.audiogalaxy.com/list/song.php?&g=27456346


      Zadnego kompletnego albumu Neotropic na AG nie znalazlem, ale wszystkie
      kawalki sa dostepne pojedynczo. Radze sobie skompletowac szczegolnie
      plytke "15 Levels of Magnification", a nastepnie "La Prochaine Fois". Polecam
      tez uzupelnienie Biosphere o "Cirque" i "Microgravity". Listy trackow mozna
      tradycyjnie znalezc na www.cdnow.com miejscami sa tam tez do
      posluchania krotkie sample.


      Pozdrawiam!
    • Gość: qwerty Re: Muzyczne odkrycia IP: *.tlsa.pl 23.04.02, 13:32
      jesli chodzi o Mogwai i Morphine to podpisuje sie obiema recami!
      Mogwai uslyszalem (i zobaczylem) swego czasu na viva2, jeszcze w czasach gdy
      zdarzaly sie tam jakies sensowne kawalki. z tego co pamietam byl to teledysk do
      "stanley kubrick". klimat zajebiscie mi spasowal, kupilem sobie nawet "rock
      action" na cd, ale troche sie zawiodlem. dopiero teraz udalo mi sie sciagnac
      pare wczesniejszych plytek przy uzyciu ag i musze stwierdzic, ze "to jest to!".
      podobnie Morphine. mowiac szczerze glownie zainteresowala mnie ich nazwa,
      dopiero duzo pozniej udalo mi sie ich posluchac (plyta "the night", chyba
      ostatnia) i przyznaje, ze sa fenomenalni!
      z kolejnych odkryc polecilbym kapele Elbow. kolesie sa chyba z GB, muzyka
      trudna do jednoznacznego zdefiniowania - rock z nalecialosciami. dosyc
      spokojne, wrecz nostalgiczne, ale ze wspanialymi rozwiazaniami melodycznymi.
      udalo mi sie zdobyc plyte "asleep in the back". jesli ktos ma ochote sprobowac,
      to polecam sciagniecie (np. via ag) kawalka, ktory rozpoczyna te plyte, czyli
      "any day now". jak spasi to mozna kontynuowac.
      wielkim moim odkryciem, jeszcze z czasow licealnych, jest kapela Sunny Day Real
      Estate. klimaty grunge i okolic, jednakze zagrane (a przede wszystkim
      zaspiewane!) w wyjatkowo ujmujacy sposob. ta muza nie wchodzi za pierwszym
      podejsciem. ich pierwsza, wg mnie zdecydowanie najlepsza, plyte zaczalem kumac
      gdzies za dziesiatym przesluchaniem. ale zdecydowanie bylo warto!
      jak mi sie cosik przypomni to dopisze. na razie wsio.
    • Gość: tyrysek Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.05.02, 23:03
      trzymam kciuki za Latimera, by wkrotce "odkryl" nowa plyte i ukazal swiatu
      tymczasem pobrzmiewa Rajaz:

      When the desert sun has passed horizon's final light
      and darkness takes it's place...
      We will pause to take our rest.
      Sharing song of love,
      tales of tragedy.

      The souls of heaven
      are stars at night.
      They will guide us on our way,
      until we meet again
      another day.
      When a poet sings the song and all are hypnotised,
      enchanted by the sound...
      We will mark the time as one,
      tandem in the sun.
      The rhythm of a hymn.

      The souls of heaven
      are stars at night.
      They will guide us on our way,
      until we meet again
      another day.
      When the dawn has come
      sing the song,
      all day long.

      We will move as one,
      bear the load
      on the road.

      The souls of heaven
      turn to stars
      every single night
      all across the sky...
      they shine.
    • Gość: Pafik Re: Muzyczne odkrycia IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 26.05.02, 17:11
      THE CINEMATIC ORCHESTRA

      Kolejna grupa ze stajni Ninja Tune ( www.ninjatune.com ). Graja acid
      jazz i pobocza. Polecam szczegolnie albumy "Remixes" i jeszcze
      cieply "Everyday". Im dluzej slucham, tym bardziej sie wkrecam, a to moja
      typowa ewolucja znamionujaca _bardzo_dobra_i_wartosciowa_muze_.

      Dla leniwych link:
      www.audiogalaxy.com/list/artistInfo.php?r=128058&
      Mozna rozpoczac sciaganie od gory, od "Channel 1 Suite". Nie pozalujecie! :)

      Pozdrawiam!
      • Gość: to Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.02, 21:59
        morphine (jeszcze) nie znam ale c17h19no3 to bym polecil :)
    • Gość: bromden Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.02, 22:29
      znacie 'the streets'? jakis czas temu czesto leciala w
      radiostacji ich piosenka 'let's push things forward', i
      chyba w trojce ostatnio tez,
      sciagnalem sobie troche mp3 z audiogalaxy, glownie ze
      wzgledu na ich londynski akcent (cockney), moze to
      dziwne, ale bardzo mi sie podoba i lubie tego sluchac
      • Gość: on_Morph Re: Muzyczne odkrycia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.05.02, 13:11
        Gość portalu: bromden napisał(a):

        > glownie ze
        > wzgledu na ich londynski akcent (cockney), moze to
        > dziwne, ale bardzo mi sie podoba i lubie tego sluchac

        Skoro lubisz cocney'owski akcent, to polecam kolegów Mogwai, grupę Arab Strap.
        Przede wszystkim utwór Trippy. Trwa on 12 minut z kawałkiem, ale ewoluuje w
        sposób niesamowity. Chłopaki z Arab są ze Szkocji (oczywiście) i próbowałem
        kiedyś zrozumieć o czym jest mowa w Trippym. Hmm, bez powodzenia!
        • Gość: jarq Wielkie dzięki qwerfty!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.06.02, 23:55
          Nie wiem, czy dobrze wpisalem nick, ale mam nadzieję, że wiadomo o kogo
          chodzi! :-) Wstyd się przyznać, ale dopiero niedawno zacząlem sprawdzać Elbow
          i... konsumuję lubieżnie!!! Tak, to jest własnie to!!! Chyba jestem
          staroświecki, ale jednak nic mi nie zatąpi gitar! No, ewentualnie "z
          dodatkami!" ;-) Podobna nieco do Elbow jest zacna kapelka Corvine! Nie jestem
          pewien, czy pisałem już o rewelacyjnych Sigur Ros! No i z ostatnich odkryć jest
          też Hood, ale uwaga, pod taką nazwą można "zciągnąć rapperów", za którymi nie
          przepadam. Ech, od rana chodzi mi pewna pieśń Radiohead, której niestety nie
          mam :-(. Ostatnio widziałem u znajomego kilka koncertowych wersji. Idioteque i
          Paranoid Android zabijają!!! Ma się wrażenie,że M.York za chwilę eksploduje
          przed mikrofonem! Poza tym czeka mnie też pożyczenie od znajomego koncertu
          Sigur. Echhh, może nie do końca taki zły jest ten XXI wiek? :-) Pozdrawiam!
    • Gość: Pafik Pytanko... IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 09.06.02, 21:11
      Czy ktos z Was sciaga teraz (niedziela, data i godzina przy poscie) Cinematic
      Orchestra przez AG? Wysylam wlasnie komus pelno kawalkow tej formacji, a
      netstat pokazuje polaczenia z jednym z wroclawskich sdi.tpnet.pl oraz
      devs.futuro.pl (ten ostatni adres tez widywalem na naszym forum). Ktos sie
      przyznaje? :)

      Pozdrawiam!
    • Gość: Pafik Re: Muzyczne odkrycia IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 11.06.02, 22:38
      Sciagajcie, poki link jest aktywny!

      www.audiogalaxy.com/list/chooseVersion.php?&g=296892572

      "Ambient Explorations & Grooves". Piec psychodelicznych, dark ambientowych
      kawalkow, pasujacych idealnie do ciemnego, wieczornego pokoju. Bit rate, wbrew
      temu co w linku siedzi, bardzo dobry - 192 kbps.

      Spakowane Wrapsterem, ktory mozna sciagnac stad:
      surfware.bizland.com/unwrapper/Wrapster3full.exe
    • Gość: beatice Re: Muzyczne odkrycia (do jarqa) IP: 80.48.114.* 04.09.02, 15:52
      Jarq, po twoim poscie o Mogwai wszedzie szukalam jakiejs plytki tego zespolu i
      wreszcie mi sie to udalo. Po wysluchaniu wszystkich mozliwych kawalkow
      znalezionych w sklepie muzycznym stwierdzam, ze muzyka jest boska. Ciezko bylo
      sie zdecydowac na jedna plytke, ale w koncu wybralam.
      Dzieki za to "muzyczne odkrycie".
      Pozdrawiam.

      • Gość: jarq Re: Muzyczne odkrycia (do beatice) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.09.02, 13:38
        Gość portalu: beatice napisał(a):

        > Jarq, po twoim poscie o Mogwai wszedzie szukalam jakiejs plytki tego zespolu
        i
        > wreszcie mi sie to udalo. Po wysluchaniu wszystkich mozliwych kawalkow
        > znalezionych w sklepie muzycznym stwierdzam, ze muzyka jest boska. Ciezko
        bylo
        > sie zdecydowac na jedna plytke, ale w koncu wybralam.
        > Dzieki za to "muzyczne odkrycie".
        > Pozdrawiam.
        >


        No właśnie m.in. zdecydowałem się założyć ten wątek! :-)) Bardzo się cieszę,
        że spodobała Ci się ta muzyka! Ja (niestety) mam tylko jedną płytę
        oryginalną "Come on die young" - w zasadzie wybierałem ją w ten sposób, aby
        znajdowalo się tam maksymalnie dużo najbardziej znanych mi kawałków. Poza tym
        mam sporo mp3-jek... Ech był taki czas, kiedy to ś.p. Audio Galaxy niemal non
        stop "ciągnęło" dla mnie muzykę Szkotów. Jeśli interesuję Cię mój zbiór mp3jek
        z Mogwai, proszę o kontakt: jarqck@poczta.onet.pl . Pozdrawiam i życzę, jak
        najlepszych wrażeń i wielu odkryć w muzyce Mogwai... i nie tylko! Acha!
        Zdarzają się czasem wieczorki w Samym Życiu, gdzie Szkoci "grają" dość często!
        Wszak to jeden z tamtejszych barmanów naprowadził mnie na tą muzykę! :-)
        • Gość: beatice Re: Muzyczne odkrycia (do jarqa) IP: 80.48.114.* 05.09.02, 15:25
          Gość portalu: jarq napisał(a):

          > Jeśli interesuję Cię mój zbiór mp3jek
          > z Mogwai, proszę o kontakt: jarqck@poczta.onet.pl . Pozdrawiam i życzę, jak
          > najlepszych wrażeń i wielu odkryć w muzyce Mogwai... i nie tylko!

          Jasne, że mnie interesuje. Mail już poszedł, teraz czekam na odp.
          Pozdrawiam.
          Właśnie słucham płytki i muszę za każdym razem mnie zaskakuje.
    • Gość: balanescu Re: Muzyczne odkrycia IP: *.media4.pl 26.12.02, 22:03
      Napiszę o jednym odkryciu dawnym i jednym dość świeżym.

      My Bloody Valentine - zespół łączący oszałamiająco rozmyte, hałaśliwe i jakże
      brudne partie gitar z abstrakcyjnym liryzmem pokrewnym Cocteau Twins. Jest to
      muzyka niebezpieczna - łatwo się w niej zatracić, zgubić i długo nie znajdować
      drogi powrotu do normalności. Kevin Shields (charyzmatyczny lider) zawarł w
      miksturze będącej tworzywem piosenek MBV składniki niedostępne trzeźwemu
      poznaniu, mające działanie psychoaktywne: wydaje mi się, że podczas słuchania
      niektórych utworów proporcje neuroprzekaźników w mózgu ulegają niezrozumiałym
      wahaniom dając niezwykły efekt: uczucie znalezienia się na śliskiej granicy
      między jawą a snem - jakby tuż przed obudzeniem.
      Godna polecenia jest płyta z 1991 roku pt. Loveless - skończone arcydzieło, a
      także Isn't Anything z 88, niewiele ustępująca.

      Inne odkrycie, świeże: Faust. ale o nim naskrobię parę słów następnym razem
    • Gość: balanescu Re: Muzyczne odkrycia IP: *.media4.pl 27.12.02, 10:22
      Faust - odkrycie sprzed około 1,5 miesiąca. Jest to awangardowy zespół
      niemiecki, przez wielbicieli muzycznych systematyk wpisywany w szeroki nurt
      kraut-rocka, który mieści jednak zarówno zespoły nowatorskie, wybitne, które
      wytyczały nowe szlaki, którymi nawet dziś niewielu miało śmiałość, a przede
      wszystkim możliwość podążyć, takie jak Can, Neu! czy Faust, ale także zespoły
      reprezentujące nudną średnią dla początku lat siedemdzisiątych - czyli hard-
      rock z progresywnym zacięciem (Jane, My solid ground..)
      Faust, Can i Neu! to jednak zupełnie inny świat.

      Faust istnieje chyba od 1970. Debiutem była płyta pt. Faust z rentegonwskim
      zdjęciem zaciśnietej pieści na okladce - piorunujący kolaż dzwiękowy, ktorego
      zadną miarą nie wyslucha czlowiek lubujący się schematach obowiązujących w
      szeroko pojętym rock'n'rollu. Nawet jeśli wytrzymałeś/aś próbę Beefhearta i
      jego plyty "Trout mask replica" nie bądź pewna/pewien, że uda ci się z faustem.
      Pierwsza płyta Fausta to coś co brzmi jakby wyszlo spod palców grupy ludzi
      chorych psychicznie, którzy zatracili kontakt ze światem rzeczywistym -
      rozsadzający wszelkie konwenanse muzyczne pochód absurdu.
      Tak przynajmniej wygląda pierwsza oryginalna strona płyty. Druga to kraut-
      rockowy jam - esencja stylu.
      Następne płyty Faust były już nieco normalniejsze (z wyj. może "Faust tapes")
      zawierają wstrząsającą muzykę rockową, która zapładnia wyobraźnię w sposób
      niezwykły (przynajmniej moją :-)
      Jako że Faust nie znalazł uznania w swoich czasach (to zrozumiałe, skoro na
      szczycie znajdowali się jacyś led zeppelin czy deep purple) szybko przestał
      istnieć.
      Odrodził się w latach 90. - ale nie tak jak odradzają się "legendy", tzw.
      dinozaury w rodzaju wspomnianych deep purple, którzy stawali się żałosnymi
      karykaturami samych siebie z przeszlosci.
      Faust odrodził się i w 1999 roku nagrał może i najlepszą płytę w
      karierze: "Ravvivando" - album, który może wpędzić w kompleksy każdy zespół na
      ziemi (tak mi się wydaje:-)
      Do inspiracji Faustem przyznają się takie tuzy jak Tortoise czy Stereolab.
      Polecam!
    • Gość: pafik Nowy Massive Attack! [Re: Muzyczne odkrycia] IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 12.01.03, 14:23
      10. lutego ukazuje sie dlugo oczekiwany, czwarty album Massive Attack "100th Window". Wczoraj zaposiadlem calosc w mp3. Mroczny jest bardzo, jak Mezzanine, choc brak na nim zdecydowanych przebojow w rodzaju Angel czy Man Next Door. Ale to oczywiscie nie rzutuje na moja wysoka ocene; klimaty cienia zawsze bardzo mi odpowiadaly.

      Warto bylo czekac, chlopaki moze nie sa juz tak innowatorscy, jak to drzewiej bylo, ale na pewno nie tkwia w miejscu. W wokalach brakuje niestety Tricky'ego, sa natomiast Sinead O'Connor, 3D i Horace Andy. Szczegolnie jej wokal rozjasnia nieco czarne zakamarki plyty, czyniac ja jednakze jeszcze bardziej intrygujaca.

      Tym, ktorym tworczosc MA jest zupelnie obca, polecam do przesluchania wspomniany Mezzanine, a w drugiej kolejnosci Protection oraz oczywiscie najnowsza produkcje.

      Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka