Gość: karol
IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl
15.05.08, 09:29
"Artur Urbański w swojej inscenizacji "Powrotu do domu" popełnił
największy - według Andrzeja Dziuka z zakopiańskiego Teatru
Witkacego - grzech w teatrze: zrobił nudny spektakl." Wymyślenie,
napisanie i ogłoszenie światu na łamach Gazety podobnych zdań uważam
za kretynizm autorki recenzji. Można napisać przecież i tak: "Artur
Urbański w swojej inscenizacji "Powrotu do domu" zdobył się na
największy - według Karola Wojtyły, papieża Jana Pawła II z
watykańskiego Koscioła Katolickiego - cud w teatrze: zrobił
interesujacy, przejmujący i ciekawy spektakl!" Oba zdania są tak
samo prawdziwe, bo ani jeden, ani drugi spektaklu nie widzieli. Przy
czym drugie zdanie jest ważniejsze, bo i autorytet ważniejszy!