Dodaj do ulubionych

Brak tablicy rej.

IP: *.acn.waw.pl 19.02.02, 14:07
Mam problem: wczoraj na jakims wyboju spadla mi tylna tablica rejestracyjna. Nadrobilem 20
kilometrow wracając, żeby jej poszukać. Nie znalazłem, a przez cały czas, gdy spotkałem na drodze
policję, byłem sledzony i wyprzedzany: sprawdzali, czy mam z przodu, ale o dziwo nie zatrzymywali.
Do rzeczy: myslałem, że to w sumie nie problem, bo pójdę do wydziału komunikacji i skieruja mnie
gdzies, gdzie można dorobić brakującą tablicę. Dowiedziałem się jednak od znajomego, że podobno
trzeba dostać NOWY komplet tablic, nową naklejke na szybę, wyrobić nowy dowód rejestracyjny i
jeszcze robić aneks do umowy ubezpieczenia, żeby zgadzały sie numery! Czy to prawda????!!!! Jesli
tak, to jest to jakas potworna paranoja! Chcesz załatwić kogos na 200zł i wyrwać mu wiele godzin z
życiorysu na latanie po urzędach, zerwij mu jedną tablicę!
Co się stanie, jesli jednak tego nie zrobię i będę jeździć na jednej: można za to dostać mandat?
Zawsze przecież mogę udawać, że zauważyłem to dopiero, jak mi miski pokazały... A czy można z tyłu
doczepić kawałek białego plastiku i dopisać grubym flamastrem numer? Co robić?!
Obserwuj wątek
    • Gość: roko Re: Brak tablicy rej. IP: *.waw.cdp.pl 19.02.02, 14:43
      niestety musze cie zmartwic. w zeszlym tyg. zdjeli mi pod blokiem dziewczyny 2
      tablice rej. i procedura wyglada mniej wiecej tak jak opisujesz.
      Wiec idzie to tak:
      1. nalezy zglosic na policji kradziez lub zaginiecie tablic, im wczesniej tym
      lepiej, bo na kwicie dostajesz godzine zgloszenia i wtedy masz w dupie, czy
      ktos tankuje na twoich blachach od tego momentu
      2. zalatwiasz w wydziale komunikacji (o ile jestes w swoim miescie i auto jest
      twoje) nowy dowod, musisz oddac stary, dac im ksero zaswiadczenia od miskow,
      czasami chca tez nalepke z szyby. kupujesz znaczki skarbowe za 5 pln.
      otrzymujesz nowiutki dowodzik i blachy. W wiekszosci miast od reki. Lacznie
      poplyniesz na ok. 150 pln
      3. teraz zostaje tylko aneks do ubezpieczenia.

      naklejasz nowa nalepke, przykrecasz blachy i mozesz jezdzic :)
      • Gość: Corsican Re: Brak tablicy rej. IP: *.acn.waw.pl 19.02.02, 15:02
        Dzieki wielkie za informację, ale trochę mnie to dobiło. Czyli tak, czy inaczej muszę to zgłosić na
        policję? Nie mogę po prostu pójsć do wydz. komunikacji? :-(

        Dzieki!
        • Gość: roko Re: Brak tablicy rej. IP: *.waw.cdp.pl 19.02.02, 15:07
          nie wiem czy musisz isc na policje jezeli zgubiles tablice, ale lepiej zebys
          mial jak najszybciej podkladke. Jezeli potem zaczna ci przychodzic wezwania bo
          ktos znalazl twoja tablice, tankuje na stacji do pelna i odjezdza, to zawsze
          mozesz pokazac kwit ze o tej godzinie nie miales juz blach
    • Gość: ffmarkus Re: Brak tablicy rej. IP: *.icpnet.pl 19.02.02, 14:46
      Gość portalu: Corsican napisał(a):

      > Mam problem: wczoraj na jakims wyboju spadla mi tylna tablica rejestracyjna. Na
      > drobilem 20
      > kilometrow wracając, żeby jej poszukać. Nie znalazłem, a przez cały czas, gdy s
      > potkałem na drodze
      > policję, byłem sledzony i wyprzedzany: sprawdzali, czy mam z przodu, ale o dziw
      > o nie zatrzymywali.

      To dziwne zachowanie policemajsterów. Aż dziwne, że nie podejrzewali iż autko
      może byc lewe.

      > Do rzeczy: myslałem, że to w sumie nie problem, bo pójdę do wydziału komunikacj
      > i i skieruja mnie
      > gdzies, gdzie można dorobić brakującą tablicę. Dowiedziałem się jednak od znajo
      > mego, że podobno
      > trzeba dostać NOWY komplet tablic, nową naklejke na szybę, wyrobić nowy dowód r
      > ejestracyjny i
      > jeszcze robić aneks do umowy ubezpieczenia, żeby zgadzały sie numery! Czy to pr
      > awda????!!!!

      Niestety, Twój znajomy ma rację. A wszystko z powodu faktu, iż numery są
      niepowtarzalne. W taki sposób, robiąc tak 2 razy, skompletować można drugi
      komplet blach o tych samych n-rach. A co z tym można zrobić to pozostawiam już
      inwencji "kolekcjonera".
      Jeżeli sprawa dotyczy czarnych blach to dochodzi do tego sprawa nieprodukowania
      już tychże.
      > Jesli
      > tak, to jest to jakas potworna paranoja! Chcesz załatwić kogos na 200zł i wyrwa
      > ć mu wiele godzin z
      > życiorysu na latanie po urzędach, zerwij mu jedną tablicę!

      Ach ta biurokracja... . W takim kraju żyjemy.

      > Co się stanie, jesli jednak tego nie zrobię i będę jeździć na jednej: można za
      > to dostać mandat?

      Przypuszczam, że tak, gdyż auto musi mieć 2 blachy. Chociaż z tego co się
      orientuję to w taryfikatorze nie ma o tym wzmianki(wiem- już nie obowiązuje:((

      > Zawsze przecież mogę udawać, że zauważyłem to dopiero, jak mi miski pokazały...

      Tylko czy będą w stanie w to uwierzyć to już zależy od ich nastroju.

      > A czy można z tyłu
      > doczepić kawałek białego plastiku i dopisać grubym flamastrem numer?

      NIGDY. Za to masz mandat gwarantowany. Możesz być posądzony o fałszowanie.

      > Co robić?!

      Chyba musisz iśc za radą znajomego:((( PZDR
    • Gość: Tomasz Re: Brak tablicy rej. - pilnujcie ich ! IP: 193.59.192.* 19.02.02, 15:00
      Niestety wymieniają tablice, dowód rejestracyjny i w niektórych urzędach chcą
      nawet łuski po naklejce na szybie. Ja pracuję u dealera aut ciężarowych,
      dlatego przezornie proszę serwis przy wydawaniu każdego pojazdu o przykręcenie
      tablic rejestracyjnych do mocowanego podłoża, niezależnie od podkładek.
      Najlepszym rozwiązaniem wydaje się jednak być nitowanie.
      Jeśli kierowca zgubi tablicę lub ją ukradną użytkownik musi przepisać koncesję
      na nowy numer - wiecie ile z tym łażenia ? W myśl nowych przepisów zmiana
      licencji przewoźnika w związku ze zmianą nr rej. jednego z pojazdów !!!
      TRZEBA MYŚLEĆ CO SIĘ MOŻE STAĆ, GDY ... .
    • Gość: Mar Nowe czy stare tablice? IP: 213.25.197.* 19.02.02, 15:35
      W przypadku nowej niestety droga przez mękę: policja-gmina-nowe tablice-nowy
      dowód-nowa nklejka. W przypadku starej tablicy zaryzykowałbym jej dorobienie.
      To nielegalne, ale jaka oszczednośc czasu i forsy. Niestety te punkty, które
      działały kiedyś w Warszawie już zniknęły... Może jednak ktoś ma tzw. dojście...
      • Gość: Corsican Re: Nowe czy stare tablice? IP: *.acn.waw.pl 19.02.02, 18:01
        Tablice, niestety, nowe. Przeszedłem już pierwszy etap, czyli wizyte na policji, gdzie dostałem papier
        do gminy o przyjęciu zgłoszenia. Teraz się zacznie jazda... Wrrrr....
        Na razie nie mam kasy ani czasu na takie bzdury, więc pojeżdżę przez pewien czas z jedną tablicą, a
        jak mnie zatrzymają, to pokażę im ten papier. Może się uda.

        Dzieki Wszystkim za rady!
        • Gość: Marcel Re: Nowe czy stare tablice? IP: *.subnet-52.med.umich.edu 19.02.02, 18:23
          Sluchaj, z moich doswiadczen wynika, ze Policja przyklada wieksza wage do
          rejestracji z tylu niz z przodu. Moze wiec warto zamienic?

          Kiedys bylo tak, ze mozna bylo pojsc do Wydzialu Komunikacji i powiedziec, ze
          tablice ulegly zniszczeniu. Po parunastu dniach dostawalo sie nowe (na stare
          numery), placilo pare zlotych i bylo po bolu. Postapienie tak w przypadku
          kradziezy tablic bylo oczywiscie proszeniem sie o klopoty, ale w przypdaku
          zgubienia i to tylko jednej... Rozmumiem, ze sprawdziłeś w Wydziale Komunikacji
          i teraz juz tak nie mozna?

          Szczescia w boju!
          • Gość: IDA27 Re: do CORSICAN IP: *.zipnet.com.pl 20.02.02, 09:16
            Po pierwsze nie rozumiem dlaczego tak marudzisz ze zginęły tobie tablice, poza
            tym nie zabiera to wcale tak duzo czas ( a tak na przyszłość)nitujcie tablice
            to zawsze pewniejsza metoda
            Jeszcze jedno wielu Panów wykazało się tu całkowitą ignorancja terminów.Od
            momemntu ukonstytuowania sie powiatów wydziały komunikacji są ich częścią
            składową fakt urzędy gminy były władne w zakresie komunikacji ( zadania zlecone)
            ale przeciez to juz historia.
            PA
            • Gość: Mar Re: do IDA IP: 213.25.197.* 20.02.02, 12:27
              Gość portalu: IDA27 napisał(a):

              > Po pierwsze nie rozumiem dlaczego tak marudzisz ze zginęły tobie tablice, poza
              > tym nie zabiera to wcale tak duzo czas

              Pewnie - jakieś pół dnia, pod awrunikem, że się wstanie o 5 rano izajmie kolejkę.
              Tak jest w niektórych wydziałach komunikacji. No i te 150 zł za tablice i nowy
              dowód, to przecież też symboliczna kwota.

              ( a tak na przyszłość)nitujcie tablice
              > to zawsze pewniejsza metoda

              to akurat jet racja

              > Jeszcze jedno wielu Panów wykazało się tu całkowitą ignorancja terminów.Od
              > momemntu ukonstytuowania sie powiatów wydziały komunikacji są ich częścią
              > składową fakt urzędy gminy były władne w zakresie komunikacji ( zadania zlecone
              > )
              > ale przeciez to juz historia.
              > PA

              A ja mam w dupie strukturę administracji samorządowej i gówno mnie obchodzi kto
              na jakim stołku siedzi. Fakt jest faktem, że burdel jak był - tak jest dalej.
              Może dlatego nikt nic nie zauważył.

    • Gość: Thomsky Re: Brak tablicy rej. IP: *.outland.lucent.com 22.02.02, 11:47
      Nie przejmuj się mogło być jeszcze gorzej, mogliby np.ukraść Ci tablice
      w Zakopanem a wtedy dochodzi jeszcze koszt lawety do miejsca zamieszkania.
      Moja znajoma była nad jeziorem 10-letnim maluchem (wartość ok.1000PLN),
      wraca do samochodu a tablice zniknęły, zawiadomiła policję, ci poinformowali
      ją że do domu juz tym samochodem nie pojedzie. Laweta (znajomy)-400PLN,
      tablice-200PLN. Lepiej było auto po prostu utopić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka