Dodaj do ulubionych

Piesi - c. d.

10.10.17, 10:57
Odnosnie sasiedniej, rozlazlej, dyskusji... Powtarzam po raz 1000...

Przepis o przejsciach jest glupi. W zasadzie w tej sytuacji przejscie nic pieszemu nie daje, bo jesli przechodzac poza przejsciem zostanie rozjechany przez auto widzace go z daleka, ktore nie zahamowalo, to to auto tez powinno byc winne, tak samo jak jest winne gdy wjedzie w cos stojacego na drodze.

Przepis powinien byc zmieniony, ale tylko pod warunkiem, ze najpierw zlikwidujemy wszystkie przejscia, posadzimy tych, ktorzy przewalili kase na ich budowie, a kazda budowa nowego przejscia powinna byc zatwierdzona przeze mnie. Zmieniona powinna byc infrastruktura rodzaca problemy takie jak np. w dyskusji o zielonej strzalce. Kodeks drogowy tez dobrze by bylo caly zmienic...

Art. jest ogolnie glupi, choc troche prawdy zawiera...
Nie wiem jak w W-wie, ale np. w Poznaniu chyba nie mozna narzekać na kierowcow przed przejsciami. Ja co prawda rzadko z nich korzystam, ale jest takie jedno, przez ktore dosc czesto przejezdzam rowerem i zawsze po kilku sek. stania przed nim zatrzymuje sie auto by mnie rpzepuscic i natychmiast drugie - jadace z przeciwka, choc nie maja takiego obowiazku. To nie jest tak, ze ludzie chca ludzi przejezdzac... PRzejscia sa w kretynskich miejscach, a piesi przed nimi, prawdopodobnie celowo, zaslaniani roznymi konstrukcjami..
Obserwuj wątek
    • galtomone Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 10:59
      Co do liwkidacji to bym sie wstrzymal - to tez kosztuje.
      Ale jestem za tym bym mogl przlazic przez droge gdzie chce i bral za to odpowieialnosc.

      Skoro jestem wstanie przezyc przejscie po pasach, gdziemuse czesto przed autem uciekac... czy nawet na pasach majac zielone dla siebie, to tym bardziej potrafie przejsc przez drgoe tam gdzie pasow brak i wszystko chce mnie zabic.
      • bimota Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 11:14
        TRUDNO, ALE W ZASADZIE WYSTARCZY ZWINAC ZNAKI PIONOWE. GORZEJ Z TYMI NOWYMI "WYNIESIONYMI" WYNALAZKAMI PO POL MELONA ZA M.B.
        • galtomone Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 12:32
          Kladki nie sa zle.
          Sam mam jedna po ktorej biegam/jezdze na rowerze a tak mialby do przekroczenia 10 pasow... i tunel, ktory sie mniej wiecej w okolicy kladki konczy/zaczyna
          • vogon.jeltz Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 12:35
            > Kladki nie sa zle.

            Dopóki jesteś w sile wieku i nie poruszasz się na wózku.
            • galtomone Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 13:59
              vogon.jeltz napisał:

              > > Kladki nie sa zle.
              >
              > Dopóki jesteś w sile wieku i nie poruszasz się na wózku.

              Hmmm... znaczy twierdzisz, ze jak juz sie tak poruszasz to:

              - lepiej bys biegal po drodze bez przejsc dla pieszych
              - powyzej 65 r zycia (chyba, ze jeste na wozko to wczesniej) jest obowiazek korzystania z kladek i zakaz korztsania z przejsc?

              Ja przeciez nigdzie nie proponuje zastepowanie jednego drugim!!!!
              • vogon.jeltz Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 14:18
                Twierdzą tak specjaliści. Dlatego w cywilizowanych krajach (a pomału i u nas też) likwiduje się kładki i przejścia podziemne na rzecz przejść wyznaczonych na poziomie ulicy.
                • bimota Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 17:13
                  SPECJALISCI OD CZEGO ? DYPLOMY Z GLUPOTY JUZ ROZDAJA ?
                  • vogon.jeltz Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 17:51
                    > SPECJALISCI OD CZEGO ?

                    Specjaliści od inżynierii ruchu (ta dziedzina, wbrew temu co ci się zapewne wydaje, nie obejmuje jedynie ruchu pojazdów), a także specjaliści od osób niepełnosprawnych oczywiście. Tu zresztą nie trzeba wielkiego specjalisty, żeby stwierdzić, że rozwiązania typu kładki i przejścia podziemne są mocno upierdliwe i ograniczające dla inwalidów i osób mających trudności z poruszaniem się.

                    > DYPLOMY Z GLUPOTY JUZ ROZDAJA ?

                    A jakie ty masz dyplomy, synuś? Z ekonomii korwinistycznej czy z fizyki alternatywnej?
                    • bimota Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 23:20
                      I EFEKTY PRACY TYCH SPECJALISTOW WIDUJEMY NA KAZDYM KROKU, NP TU:

                      epoznan.pl/news-news-80141-Gwaltowne_hamowanie_rowerzysty_przez_samochod_jadacy..._pod_prad#formularz
                      • galtomone Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 07:32
                        Nie rozmiem zarzutu.
                        To jakby mieć pretensje do lesnikow, ze nie otoczyli lasu plotem i ludzie muchomora zjedli na obiad.

                        Albo do budowniczego domu, ze ktos wylazl na 10 p. przez okno i skoczyl.
                        • bimota Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 10:03
                          TO PO CZYTAJ KOMENTARZE...
                          • galtomone Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 12:06
                            A co maja komentarze do tego?
                            Sam pisales, ze na ludzka glupote nie ma sposobu.
                            Ergo - nie ma takiego specjalisty na swiecie, ktory wymysliby cos w 100% idioto odpornego
                            • bimota Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 18:23
                              TO, ZE MASZ TAM WYJASNIONE, A SAMODZIELNIE NIE OGRANIASZ...
                      • mykonid Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 09:33
                        "Gwałtowne hamowanie rowerzysty przez samochód jadący... pod prąd"?? Gdzie on wjeżdża pod prąd? Tam jest B1 a nie B2.
                      • vogon.jeltz Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 11:08
                        Tak właśnie, korwinistyczni eksperci zalecają jazdę pod prąd.
                        • bimota Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 11:10
                          1. JAK ZWYKLE NIE NA TEMAT
                          2. TO NIE BYLO POD PRAD.
                          • vogon.jeltz Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 11:22
                            Tak, tak, dobrze, wiemy. Tyś najmędrszy z mądrych i masz wszystkie dyplomy świata.
                            • bimota Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 11:26
                              A TY, NIE MAJAC ROZUMU, POTRAFISZ OCENIAC TYLKO PO DYPLOMACH...
                              • vogon.jeltz Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 11:52
                                Och, przepraszam, zapomniałem, że takiemu mędrcowi jak ty żadne dyplomy i wykształcenie nie są potrzebne.
                            • mykonid Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 10:07
                              Jakiego by nie miał wykształcenia, samochód na filmie nie zastosował się do znaku B1 a nie B2, nie jechał pod prąd.
                    • przyjemny_gosc Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 23:14
                      On ma magistra z trolowania :)
                • galtomone Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 07:30
                  Mysallem o czyms takim i bardziej specyficznych miejsach.

                  W okolcy sa tez przejscia dla piszych - przed/za.

                  Mysle, ze nie ma co uogolniac, bo jakby miasto to nie tylko scisle centrum.
          • bimota Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 13:06
            NIE KLADKI TYLKO PRZEJSCIA PODNIESIONE O 10 CM...
    • nazimno Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 11:05
      A co zrobic ta takimi "kozakami"?

      wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Piotr-Najsztub-spowodowal-wypadek.-77-latka-trafila-do-szpitala

      Sadzisz, ze oni ktoregos dnia "nabiora rozsadku"?

      PS
      Abstrahujac juz od "moralizatorskich ciagotek dziennikarskich" tego pana.
      • bimota Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 11:16
        A COZ TAKIEGO SZCZEGONEGO W TYM PRZYPADKU ?
        • tbernard Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 11:43
          To w tym szczególnego, że odgrywał zawsze osobę o moralności mocno ponadprzeciętnej.
          • nazimno Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 11:44
            I teraz udowodnil, ze tylko odgrywal.

          • bimota Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 12:09
            czyli nic szczegolnego... Poza tym nie znamy przebuiegu wypadku i nie wiadomo ile ma wspolnego z moralnoscia...
            • nazimno Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 12:27
              Juz raz mu cofnieto uprawnienia.
              • bimota Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 13:07
                U NAS SIE ODBIERA Z AUTOMATU, NIEKONIECZNIE SLUSZNIE.
          • galtomone Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 12:34
            Czyli nie czepiamy sie wypadku - bo z wielu roznych powodow to sie jednak moze zdarzyc, tylko braku papierow?
            • nazimno Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 12:39
              Ten pan glosi "zasady" i gra role moralizatora.
              I to jest zalosne.
              • bimota Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 17:11
                MAMY TU NA FORUM LEPSZYCH... :)
    • vogon.jeltz Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 11:20
      > ale jest takie jedno, przez ktore dosc czesto przejezdzam rowerem

      Przez przejście dla pieszych przejeżdżasz rowerem? Aha...
      • klemens1 Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 12:01
        vogon.jeltz napisał:

        > > ale jest takie jedno, przez ktore dosc czesto przejezdzam rowerem
        >
        > Przez przejście dla pieszych przejeżdżasz rowerem? Aha...

        Jeżeli w miarę powoli i nikomu nie przeszkadza, to w czym problem?
        Kogo by uszczęśliwił, zsiadając z roweru i wlokąc się w tempie pieszego?
        • bimota Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 12:10
          JEZDZA TAK JAK TRZBA, JAK TRZEBA TO SZYBKO... NIE BEDE PRZEPROWADZAL JAK CIOLEK...
          • vogon.jeltz Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 12:21
            Tak jak szweps, mam nadzieję, rozyebie się kiedyś przy 220 na autostradzie (oby tylko nikt postronny nie ucierpiał), tak i ciebie, mam równie wielką nadzieję, ktoś kiedyś stuknie na rowerze na przejściu. Geny debilizmu powinny być eliminowane z populacji.
            • bimota Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 12:27
              CZYLI JESTES ZA UTYLIZACJA NIEPELNOSPRAWNYCH...
              • vogon.jeltz Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 12:29
                Nie, nie jestem. Kolejny wniosek z dupy w "wolnościowym" stylu.
              • galtomone Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 14:01
                A ty nie???
                Przyznaj sie, tych co zyja z "panstowych" pieniedzy to jednak bys utylizowal... prawda? Darmozjady jedne!!!!
                • bimota Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 14:38
                  NIE ROZDAWAL BYM PANSTWOWYCH.
                  • galtomone Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 07:32
                    A jakie?
                    • bimota Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 10:06
                      JESLI NIE PANSTWOWE, TO JAKIE MOGA BYC... OJ, SKOMPLIKOWANA ZAGADKA...
                      • galtomone Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 12:08
                        A skad beda?
                        Bo jak widac po naszym kraju, gdyby nie podob z podatkow to na wszystko co jestutrzymywane z budzetu by nie starczyly bo i dzis nie starcza.

                        Zatem co jesli tych twoich "prywatnych" pieniedzy byloby za malo... Ludziemarliby z glodu na ulicach jak w wielu krajach na swicie gdzie pasntwo nie ma na opieke spoleczna. To jest OK?
                        • bimota Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 18:22
                          TERAZ UMIERAJA, A UMIERALO BY MNIEJ. I BYLO TO JUZ 1000 RAZY TLUMACZONE...
                          • galtomone Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 07:28
                            nie bylo, nie 1000 razy i jesli liczysz na dobrowolne datko to ten system sie nigdy nie zepnie, skoro dzis sa powazne braki przy duzo wiekszych nakladach.
                            • bimota Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 09:42
                              PRZY DUZYCH NAKLADACH SIE NIE SPINA, WIEC PRZY MNIEJSZYCH SIE NIE ZEPNIE... :)
                              • galtomone Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 10:05
                                Brawo! Dotarło!
                                • bimota Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 10:34
                                  SZKODA,Z E NIE DO CIEBIE...

                                  GDYBYS MIAL KAWALEK DZIALKI I CHCIAL O 10 CM PODNIESC JEJ POZIOM W POLU 3X5 M. TO ILE MAX BYS NA TO WYDAL ?
                                  • galtomone Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 10:50
                                    Nie wiem, nie mam dzialki i nie wiem jaki jest koszt robot ziemnych tego typu.

                                    Ale za boga nie wiem jaki ma to zwiazek z nakladami na sluzbe zdrowia i oczywistym wnioskiem, ze gdy pieniedzy bedzie mniej to braki beda jeszcze wieksze - ktory na szczescie pojąłeś.
                                    • bimota Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 11:10
                                      ZA TO O KOSZTACH UTRZYMYWANIA NIEROBOW MASZ POJECIE, WIEC SIE WYPOWIESZ...
                                      • galtomone Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 13:05
                                        Owszem.
                                        Skoro dzis datki sa obowiazakowe i nie stac na sa na wszystkie potrzeby, to oczywistym jest, ze gdy pieniedzy bedzie mniej to na mniej starczy.

                                        To jasne, proste i logiczne i nie musze znac konkretnych kwot.
                                        • bimota Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 19:13
                                          JASNE JEST TO, ZE PIENIADZE TE W WIEKSZOSCI MARNOTRAWIONE.
                                          • galtomone Re: Piesi - c. d. 13.10.17, 08:06
                                            I jako, ze argumenty sie skonczyly to zmieniles temat.
                                            • bimota Re: Piesi - c. d. 13.10.17, 12:21
                                              BZDURA
                                              • galtomone Re: Piesi - c. d. 13.10.17, 13:10
                                                Nie, fakt.

                                                Nie licacz tego, ze pieniadze obecnie nie sa w wiekszosci marnotrawione. Toznow wylacznie twoje glebokie przekonanie i nic wiecej.
                                                • bimota Re: Piesi - c. d. 13.10.17, 16:59
                                                  ZNOW SIE EKSPERT W TOBIE OBUDZIL ? :)
                                                  • galtomone Re: Piesi - c. d. 14.10.17, 08:51
                                                    Do tego nie trzeba byc ekspertem - wystarczy kojarzyc podstawowe fakty.
                                                    Od ciebie jak zwykle ... na zaden temat, zadnych konkretow.
        • vogon.jeltz Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 12:18
          W sumie w niczym. Zachowania niedozwolone z zasady nie stanowią przecież problemu w Potato Republic of Bolanda, bo przecież "powoli i nikomu nie przeszkadza". Przy takim podejściu do już qrva nawet nie prawa, ale zasad współżycia społecznego czy zwykłej przyzwoitości i uprzejmości zupełnie nie dziwi mnie opór przez daniem pieszym bezwzględnego pierwszeństwa w określonych sytuacjach. Pomimo, że podobne rozwiązania z powodzeniem funkcjonują w wielu miejscach i służą swemu celowi, u nas zawsze skończy się na wymyślanie zdupnych okoliczności, które posłużą jako usprawiedliwienie "nie da się". Bo przecież, tak w ogóle, ja nie zatrzymując się też "nikomu nie przeszkadzam". A pieszy niech se poczeka te parę sekund, nie zbawi go to, a jeszcze w tym czasie przypomni sobie prawa fizyki itd. itp.
          • bimota Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 12:26
            A KTO NARUSZA TO WSPOLZYCIE I UPRZEJMOSC ? JA, CZY CI KIERWOCY, KTORZY MI USTEPUJA, CHOC TEGO NIE WYMAGAM ? :)
            • vogon.jeltz Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 12:30
              Nikt. Wszystko jest dobrze i w porządku. Głask, głask.
          • samspade O czym piszesz? 10.10.17, 15:52
            Co ma przejezdzanie przez przejście czy przechodzenie na czerwonym czy poza pasami do przyzwoitości? W innych krajach to jest przyzwoite a u nas nie. Jaki ma to związek z zatrzymywaniem się przed pasami?
            • vogon.jeltz Re: O czym piszesz? 10.10.17, 16:02
              Samo w sobie przejeżdżanie - nic. Natomiast typowo polaczkowata postawa "ja jestem najważniejszy w każdej sytuacji, a wszyscy inni są tu tylko po to, żeby mi przeszkadzać" - jak jadę samochodem, to co się będę zatrzymywał przed jakimś głupim pieszym, jak jadę rowerem, to co się będę zatrzymywał przed jakimś głupim przejściem itd. a w ogóle to besęsu i niedasię - ma z przyzwoitością, a raczej jej brakiem, wspólnego bardzo wiele.
              • samspade Re: O czym piszesz? 11.10.17, 09:29
                Pamiętaj tylko że nie są to czarno białe sytuacje. Zdarza mi się na rowerze jeździć na czerwonym świetle (rozglądając się czy nie ma dzielnych stróżów prawa). A spowodowane jest to tym że ktoś zaprojektował a ktoś inny zbudował niezgodne z prawem przyciski dla rowerzystów przy skrzyżowaniu. W ten sposób mamy sytuację że samochody jadące tą sama drogą co ja jadą na zielonym a ja mam stanąć, wcisnąć przycisk i liczyć że uda mi się i zmieni się światło.
          • klemens1 Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 18:24
            vogon.jeltz napisał:

            > W sumie w niczym. Zachowania niedozwolone z zasady nie stanowią przecież proble
            > mu w Potato Republic of Bolanda, bo przecież "powoli i nikomu nie przeszkadza".

            Jak prawo durne, to co się dziwisz, że ludzie nie mają do niego szacunku.
            W Niemczech można przejeżdżać przez pasy - ale wtedy nie ma się pierwszeństwa przed samochodami i oczywiście nie można w żaden sposób przeszkadzać pieszym.
            Da się?

            Generalnie pojeździj trochę rowerem, zwłaszcza w miejscach, gdzie prawie nie ma ruchu. Ciekawym, czy zsiądziesz przed przejściem, jeżeli po horyzont będzie pusto.
        • galtomone Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 12:35
          Zgadzam sie.
          Fakt, ze nie wolno rowerem po chodniku/przejsciu jest dla mnie niezozumialy.
          • klemens1 Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 18:28
            galtomone napisał:

            > Zgadzam sie.
            > Fakt, ze nie wolno rowerem po chodniku/przejsciu jest dla mnie niezozumialy.

            Powinno być dozwolone pod warunkiem ustępowania pierwszeństwa pieszym.
            I np. zabronione, gdy obok jest ddr albo gdy jazda mogłaby pieszym jakoś przeszkadzać - np. przy dużym ich natężeniu.

            Są w wielu miejscach bardzo szerokie chodniki, ddr się nagle kończy, pieszych mało - i co robić? Zjeżdżać na jezdnię (trzeba najpierw rower przeprowadzić, bo jesteśmy po lewej stronie) czy prowadzić kilkaset metrów po pustym chodniku?
            • galtomone Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 07:42
              klemens1 napisał:

              > galtomone napisał:
              >
              > > Zgadzam sie.
              > > Fakt, ze nie wolno rowerem po chodniku/przejsciu jest dla mnie niezozumia
              > ly.
              >
              > Powinno być dozwolone pod warunkiem ustępowania pierwszeństwa pieszym.

              I generalnie bezpiecznej jazdy.

              > I np. zabronione, gdy obok jest ddr albo gdy jazda mogłaby pieszym jakoś przesz
              > kadzać - np. przy dużym ich natężeniu.

              DDR - zgadzam sie.
              Z natezeniem nie. Wtedy ma rowerzysta jechac bezpiecznie czyli wolno.

              Jezeli w syt. duzej ilosci pieszych na chodniku (nie mowimy o demonstracji i tlumie!!!!) moge jechac spokojnie z dzickiem i nikt od tego nie cierpi/ginie to chyba sam tez tak samo moge?

              Jasnym jest, ze przy pewnym natezeniu piszych jazda staje sie po prostu niemozliwa.

              Wystarczy ogolnie doprecyzowac zasady i wymagac od policji/SM tego czego sie wymaga na zachodzie - SLUZBY.

              Skoro policja we Wloszech czy Austii moze polnowac porzadku i bezpieczenstwa na stokach bez radaru to chyba i na chodniku moze to robic w stos. do rowerzystow?

              Jak ludzi na stoku nie ma to mozesz zapier... ile chcesz. Mnie na lodowco przy predkosiach dobrze ponad 100 km/h nikt uwagi nie zwrocil.

              Za to znam takich co dostali ostrzezenia i mandat za podobna jazde.

              > Są w wielu miejscach bardzo szerokie chodniki, ddr się nagle kończy, pieszych m
              > ało - i co robić?

              U nas w wielu takich miejscach pojawily sie nowe znaki - C16/T-22
              A jeszcze niedawno policja "gonila" w tych miejscach.
              Znak przeciez nie wplynal na bezpieczenstwo.

              Co gorsza, teraz skoro rower moze.... to moze i zapier...alac. Bez wzgledu na ilosc pieszych.
              • bimota Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 10:08
                SAME ZNAKI SIE POJAWILY I ROWERY JEZDZA PO PRZEJSCIU ?
                • galtomone Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 12:10
                  Przeczytaj raz jeszcze... i raz jeszcze... az zrozumiesz nasza rozmowe. Moze kiedys sie uda..
    • grzek Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 22:52
      Wszystko zależy od punktu widzenia. Nie ma powodu dla którego kierowca w samochodzie jest ważniejszy niż pieszy, czy rowerzysta. Jeżeli musisz ustąpić, np: nadjeżdżającemu z prawej strony, to jaki problem ustąpić pieszemu na przejściu. Jeżeli z tego powodu musisz jechać wolniej czy uważniej to twój problem.
      • bimota Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 23:18
        JEST, NP AUTO TRACI WIECEJ ENERGII NA ZATRZYMANIE, TRUDNIEJ MU SIE ZATRZYMAC, PIESZY JEST GORZEJ WIDOCZNY...

        A JEST POWOD BY PIESZY BYL WAZNIEJSZY ?
        • grzek Re: Piesi - c. d. 10.10.17, 23:35
          W przypadku jazdy w mieście 50 km/h nie ma problemu z zatrzymaniem. Nie bardzo mogę przypomnieć sobie jakieś przejście, żeby zbliżający pieszy był niewidoczny. Zazwyczaj wszystkie przejścia są oznakowane i widoczne co najmniej z 50 metrów a to wystarcza żeby zwolnic i ewentualnie się zatrzymać.
          • bimota Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 10:10
            ZNACZY AUTO STAJE W MIEJSCU ?

            JAK NIE MOZESZ PRZYPOMNIEC, TO PRZYPOMNIJ SOBIE DOWOLNE I OBEJRZYJ JE PONOWNIE... ALBO POSZUKAJ DYSUSJI O MOJEJ DRODZE DO PRACY NA "BEZPIECZENSTWIE"...
            • vogon.jeltz Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 11:19
              > ZNACZY AUTO STAJE W MIEJSCU ?

              Znaczy auto bardzo szybko się zatrzymuje lub przynajmniej wytraca prędkość do takiej, przy której ryzyko śmierci lub poważnych obrażeń pieszego jest niewielkie. Znasz wzór na energię kinetyczną, głąbie, czy twoja "alternatywna fizyka" tego nie obejmuje?
              • bimota Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 18:15
                TO POLICZ SOBIE TA ENERGIE W PRZYPADKU AUTA I PIESZEGO, MISTRZU
                • vogon.jeltz Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 09:42
                  Tylko że celem nie jest optymalizacja zużycia energii, a minimalizacja liczby ofiar wypadków, głąbie.
                  • bimota Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 09:53
                    CZYLI JAK POCIAG ZATRZYMAMY I PRZEPUSCIMY AUTA, TO ZWIEKSZA SIE WYPADKI, MISTRZU ? :)
                    • vogon.jeltz Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 10:28
                      Znowu zgodnie z najgłupszą korwnistyczną tradycją wyobrażasz sobie, że obalisz tezę wprowadzając absurdalny przykład z innego końca skali. Nic z tego, głąbie.

                      Pociąg nie jeździ po ulicach miast. Pociąg ma osobną, wyznaczoną trasę, a w miejscach, gdzie krzyżuje się ona z drogami dla innych pojazdów, obowiązują szczególne reguły. Widziałeś kiedyś szlaban? Wiesz, do czego służy znak "stop"?

                      Poza tym, pociąg waży kilkaset ton albo i więcej, zatrzymanie tego nawet z prędkości 50 km/h zajmuje setki metrów. Samochód waży kilkaset razy mniej i zatrzymania wynosi 30 metrów. Po prostu każdy przypadek rozpatrujemy osobno, a nie po korwinistycznemu "to pojazd" i "to pojazd" więc wrzucamy do jednego wora i szukamy analogii z dupy.
                      • galtomone Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 10:49
                        Zaraz cie zapyta czyw PORD jest zakaz plywania statkow po ulicach miast i czy tez musza sie zatrzymywac...
            • grzek Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 11:44
              Jeżeli masz problem z oceną sytuacji, to po ewentualnym wejściu nowych przepisów, zawsze możesz, dla pewności, zatrzymywać się przed każdym przejściem i rozglądać się w prawo i w lewo a potem pojechać. Chcesz, żeby przepisy zależały od energii kinetycznej poruszających się pojazdów. W takim razie autobusy czy ciężarowe, powinny mieć większe prawa, bo im trudniej.
              • bimota Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 18:17
                NO I MAJA, ZWLASZCZA TRAMWAJE I POCIAGI
                • galtomone Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 07:30
                  Ale autobusy i ciezarowki juz nie....
                  Wiec moze dotyczy to pojazdow szynwych, ktore maja maly problem ze swobodnym wyborem drogi i czesto wyodrebnione trasy.
                  • bimota Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 09:40
                    TEZ. A CO WYBOR TRASY MA DO RZECZY ?
                    • galtomone Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 10:07
                      No widac cos ma. Ja nie jestem ekspertem ale, moze Ty wyjasnisz dlaczego ciezarowki i autobusy tym zasadom nie podlegaja a tylko pojazdy mjace wlanse ewentualnie wydobrebniane w drodze tory jazdy...
                      • bimota Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 10:28
                        JAK WIDAC, TO POWIEDZ CO... :)
                        • galtomone Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 10:40
                          "No widac cos ma. Ja nie jestem ekspertem" - mam to inaczej napisac by dotarlo?

                          "moze Ty wyjasnisz dlaczego ciezarowki i autobusy tym zasadom nie podlegaja" - no jak bedzie??? Wyjasnisz?
                          • bimota Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 19:18
                            PISZ TAK BY BYLO Z SENSEM I NIESPRZECZNIE...

                            JAKIM ZASADOM ?

                            A JA JESTEM EKSPERTEM ?
                            • galtomone Re: Piesi - c. d. 13.10.17, 08:09
                              No rzuczas takie tezy, ze smiem twierdzic iz za takiego sie uwazasz.

                              Jak nie rozumiesz i zgubiles sie we wlasnych wypowiedziach to sie cofnij wyzej fragmentu o stawania auta w miejscu, doczytaj co odpisal ci vogon i zastanow sie dlaczego ciezarowki tez te zasady obowiazuja.
                              • bimota Re: Piesi - c. d. 13.10.17, 12:20
                                No rzuczas takie tezy, ze smiem twierdzic iz za takiego sie uwazasz.

                                TO SAMO MOZNA POWIEDZIEC O TOBIE, A POTEM SIE MIGASZ OD ODPOWIEDZI...

                                NO WIEC NIE JA UKLADALEM PRZEPISY, ALE MOZE DLATEGO, ZE PORUSZAJA SIE Z PREDKOSCIAMI POROWNYWALNYMI Z AUTAMI, A NAWET MNIEJSZYMI, WIEC I DROGE HAMOWANIA MAJA MNIEJSZA...
                                • galtomone Re: Piesi - c. d. 13.10.17, 13:12
                                  Sam sie migasz - zapytalem jak i skad maja byc pieniadze na sluzbe zdrowie jesli nie z podatkow. Opdowiedziales pytaniem a nie konkretem.
                                  Nic nie napisales takz ena fakt, ze skoro bedzie ich mniej t tym bardziej niestarcza na wszystkie potrzeby.

                                  Zaczalesc rzucac znow ogolne tezy o marnotrawieniu wiekszosci... to ma taka sama wage jak pisanie o 95% idiotow.

                                  Tylko nie masz nic na poparcie zadnej ze swoich durnych tez.
                                  • bimota Re: Piesi - c. d. 13.10.17, 16:58
                                    TO O SLUZBIE ZDROWIA BYLO ? MWILEM 1000 RAZY, ZE NIE MA BYC ZADNEJ SLUZBY. LECZ SIE Z WLASNEJ KASY, PASOZYCIE.

                                    A NA TO, ZE 95% TO IDIOCI JEST WIELE DOWODOW. WYSTARCZY NP SPYTAC 100 OSOB CZY LUBI/UMIE MATEMATYKE. 95 Z DUMA ODPOWIE , ZE NIE...
                                    • galtomone Twoja wizja medycyny jest kosmiczna! 14.10.17, 08:56
                                      bimota napisał:

                                      > TO O SLUZBIE ZDROWIA BYLO ? MWILEM 1000 RAZY, ZE NIE MA BYC ZADNEJ SLUZBY. LECZ
                                      > SIE Z WLASNEJ KASY, PASOZYCIE.

                                      Ale wiesz, ze to rozwiazanie nie zadzialalo dobrze NIGDIE na swiecie?
                                      I miedzy innymi datego, mamy systemy takie jak w Europie czy USA?

                                      Gdyby bowiem bylo jak porponujesz czyli w wiekach dawnych, na faktycznego lekarza stac byloby nie bogatych ale arcybogatych - czyli garstke. Co za tym idzie postep wiedzy medycznje ale takze badan, lekow itd... - dzis takze finansowanych przez yski z tego, ze panstwo pomaga w badanaich, sa granty i MASY LUDZI!!! korzystaja z lekow (bo ktos do nich doplaca) - bylby zaden.

                                      Innymi slowy odp. na wiekszosc schorzen bylo by upuszczanie krwi i picie moczu.
                                      • bimota Re: Twoja wizja medycyny jest kosmiczna! 14.10.17, 14:53
                                        TO ROZWIAZANIE DZIALALO DOBRZE PRZEZ TYSIACE LAT. PANSTWOWA DOBRZE NIE DZIALA NIGDZIE.

                                        JAK CCHECIE TO SOBIE ZALATWIAJCIE PANSTWOWO, ALE NIE ZMUSZAJCIE LUDZI DO KORZYSTANIA Z TEJ PATOLOGII.
        • galtomone Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 07:42
          Tak
        • vogon.jeltz Re: Piesi - c. d. 11.10.17, 11:17
          > A JEST POWOD BY PIESZY BYL WAZNIEJSZY ?

          Oczywiście. Pierwszy i zasadniczy powód: każdy jest pieszym, kierowcą - nie każdy. Dalej: kierowca powinien mieć zarówno sprawny samochód, jak i mieć odpowiednią sprawność psychofizyczną, by nim kierować, pieszy natomiast ma prawo być nie do końca zdrowy czy sprawny, a nawet może być głuchy czy niewidomy i kierujący powinien się z tym liczyć. Zachowania niektórych pieszych np. dzieci mogą być nieprzewidywalne. Itd. itp. Dlatego samochód, przynajmniej w mieście, powinien jeździć tak, by w każdej chwili móc się zatrzymać, niezależnie, ile energii na to będzie tracił. Jeśli tego nie respektujesz, nie powinieneś w ogóle mieć prawa jazdy, bo przez swój brak wyobraźni stanowisz zagrożenie dla innych.
          • bimota Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 09:56
            NIEWIDOMI MAJA NALEZYU RPZEPUSZCZAC ROWNIEZ POZA PASAMI, A GLUCHOTA NIE JEST CHYBA AZ TAKIM PRBOLEMEM W PRZECHODZENIU...
            • vogon.jeltz Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 10:37
              Nie każdy człowiek z problemami z widzeniem jest od razu niewidomy i porusza się z białą laską lub psem. Są np. wady wzroku ograniczające kąt widzenia. To poważny problem przy przechodzeniu przez jezdnię, choć taki człowiek porusza się w zasadzie normalnie. A z głuchotą to żebyś się, xurwa, nie zdziwił. No ale ty przecież wiesz lepiej bo polegasz na własnym Głębokim Przekonaniu[TM]. Ale jeżeli nie masz problemu z przepuszczaniem niewidomych, to nie będziesz też miał problemu z ustępowaniem innym pieszym. To to samo.

              A teraz bardziej ogólnie. Jak zwykle wyciąłeś najważniejszy argument - o tym, że pieszymi jesteśmy wszyscy - żeby napisać jedno zdanie z dupy. Jeszcze jeden taki numer i polecisz do pustego dotąd killfile'a (szukaj w słowniku pod hasłem "ostracyzm"), bo nie mam ochoty oglądać twoich wywrzeszczanych, pozbawionych sensu onelinerów. Albo dyskutujesz jak człowiek, albo wypiedralaj.
              • bimota Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 19:21
                Z D. TO TY MASZ ARGUMENTY... POWAZNY PROBLEM, BO GLOWA TRZEBA KRECIC I PATRZEC..

                I CO Z TEGO, ZE JESTESMY WSZYSCY... ? DODAJ JESZCZE, ZE ROK MA 365 DNI, A TRAWA JEST ZIELONA...
                • vogon.jeltz Re: Piesi - c. d. 12.10.17, 19:27
                  Dobra, wypiedralaj.
    • misiaczek1281 Re: Piesi - c. d. 13.10.17, 21:21
      bimota napisał:
      > jesli przechodzac poza przejsciem zostanie rozjechany przez au
      to widzace go z daleka, ktore nie zahamowalo, to to auto tez powinno byc winne,
      > tak samo jak jest winne gdy wjedzie w cos stojacego na drodze.
      >
      co ty gadasz ? przechodzenie w miejscu niedozwolonym (poza pasami) jest w porządku?
      idąc tym tokiem rozumowania samochód jadący przez poligon wojskowy i staranowany przez czołg to kierowca czołgu jest winny bo nie zdążył zahamować :)
      tłumaczenie jak dziecku....Tak samo jak poligon nie służy do jazdy samopchodem osobowym tak samo jezdnia (poza pasami) nie służy do chodzenia po niej ...miejscem dla pieszego są pasy i chodnik:)


      • bimota Re: Piesi - c. d. 13.10.17, 22:52
        POZA PASAMI NIE MUSI OZNACZAC NIEDOZWOLONE. POZA TYM NIE MA TO NIC DO RZECZY... POZA TYM POWIEDZ TO POLICJI, KTORA CZESTO INTERPRETUJE SYTOACJE ODWROTNIE NIZ PISZESZ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka