Dodaj do ulubionych

palenie szkodzi

01.11.05, 23:06
uwielbiam palic w samochodzie, kiedy stoje w warszawskich korkach jest to moja
glowna rozrywka. niestety niedopalek wyrzucony przez okno pod wplywem
zawirowan powietrza (to bylo akurat w ruchu, najwidoczniej zielone swiatlo
bylo:)) wrocil jak bumerang, usadowil sie bezczelnie na talnej kanapie i
wypalil malownicza dziure na grubosc palca.

i oto pytanie: da sie cos z tym zrobic? wolalbym uniknac wymiany siedziska,
lub jego obicia.
Obserwuj wątek
    • tomi_22 Re: palenie szkodzi 01.11.05, 23:30
      Da sie. Ostatnio na TVN Turbo w Garazu mowili. Nie jest to kosztowne.
      • black.iron Re: palenie szkodzi 01.11.05, 23:33
        ale jak i gdzie?
        • tomi_22 Re: palenie szkodzi 01.11.05, 23:35
          Specialista od tapicerek jest tu potrzebny... Reszty nie wiem.
        • gls1 Re: palenie szkodzi 02.11.05, 16:26
          To kara za wyrzucanie śmieci przez okno!! PZDR!!
    • pepemikrobi Szczyt upokorzenia - pouczony przez wlasnego peta 02.11.05, 01:07
      Wyrzucanie niedopalkow przez okno (samochodu, domu itp.) to bez watpienia wyraz
      prostactwa wyrzucajacego. Sadze ze ten pet byl madrzejszy od Ciebie skoro wrocil
      przez okno i zlosliwie wypalil owa malownicza dziure w kanapie - czyz nie chcial
      Cie czegos w ten sposob nauczyc? Ja bym chyba tej dziury nie latal lecz ja
      zostawil, a wrecz zabezpieczyl przezroczysta folia - moze bedzie Ci wtedy o
      czyms przypominac i czegos sie od wlasnego peta nauczysz?

      szacuneczek,
      mikrobi
      • zaq26 Re: Szczyt upokorzenia - pouczony przez wlasnego 02.11.05, 17:22
        hehe
        jakby pet naprawdę chciał go czegoś nauczyć to by mu koło jąder pacnął :)
        czego oczywiście nikomu nie życzę :)))
    • iberia29 Re: palenie szkodzi 02.11.05, 17:43
      moze cie to czegos nauczy, na drugi raz niech twoj pet wyladuje na tobie.
    • hondziarz Re: palenie szkodzi 02.11.05, 18:10
      jeżeli ktoś jest durniem, to pali w samochodzie. I niestety takich durniów nie
      brakuje.
    • black.iron Re: palenie szkodzi 02.11.05, 23:55
      prosilem o porade jak zalatac tanim kosztem siedzenie, a nie o tanie
      moralizatorstwo. wszystkim "nauczycieom" radze skupic sie na swoich sprawach,
      zamiast pouczac innych, bo zycie pokazuje, ze czesto takim akurat mozna
      najwiecej zarzucic - patrz: Lepper, LPR, Radio Maryja i inni. plujacym zolcia
      nadgorliwcom bardzo dziekuje i sugeruje nie zabierac glosu, gdy nie potraficie
      pomoc w konkretnej sprawie.
      • pepemikrobi Re: palenie szkodzi 04.11.05, 00:22
        Przychodzi hipotetyczny czlek do foruma i pisze:

        "Codziennie sram sasiadowi na wycieraczke, bawi mnie to bardzo i jest kul.
        Niestety ostatnim razem, przez nieuwage obsralem sobie nowe spodnie i teraz mam
        na nich malownicza plame. Czym to sprac do cholery?"

        No i co tu takiemu odpowiedziec, moze poradzisz?

        Otoz bedziemy Cie moralizowac, drogie Czarne.Zelazko, az sie wybielisz.
        Perswazyom lagodnom y ironiom cientom, tudziez przykladem moralizatorskim.

        mikrobi,
        • plawski Re: palenie szkodzi 04.11.05, 11:28
          pepemikrobi napisał:

          > Przychodzi hipotetyczny czlek do foruma i pisze:
          > > "Codziennie sram sasiadowi na wycieraczke, bawi mnie to bardzo i jest kul.
          > Niestety ostatnim razem, przez nieuwage obsralem sobie nowe spodnie i teraz
          mam na nich malownicza plame. Czym to sprac do cholery?"
          > > No i co tu takiemu odpowiedziec, moze poradzisz?
          > > Otoz bedziemy Cie moralizowac, drogie Czarne.Zelazko, az sie wybielisz.
          > Perswazyom lagodnom y ironiom cientom, tudziez przykladem moralizatorskim.
          > > mikrobi,

          Panie Mikrobi, tak Pan pięknie zobrazował tę sytuacyjkę, ubierając ją w kawał
          dobrego humoru, że uśmiech zagościł dziś wreszcie na mojej facjacie;)
          Dziekuje.
          Plawski
        • black.iron Re: palenie szkodzi 05.11.05, 00:37
          pepemikrobi napisał:

          > Przychodzi hipotetyczny czlek do foruma i pisze:
          >
          > "Codziennie sram sasiadowi na wycieraczke, bawi mnie to bardzo i jest kul.
          > Niestety ostatnim razem, przez nieuwage obsralem sobie nowe spodnie i teraz mam
          > na nich malownicza plame. Czym to sprac do cholery?"
          >
          > No i co tu takiemu odpowiedziec, moze poradzisz?
          >
          > Otoz bedziemy Cie moralizowac, drogie Czarne.Zelazko, az sie wybielisz.
          > Perswazyom lagodnom y ironiom cientom, tudziez przykladem moralizatorskim.
          >
          > mikrobi,

          jest dla mnie nie lada wzruszeniem, gdy widze, ze w dzisiejszym zapazdzialym,
          bezdusznym i tchnacym groteska spod znaku Mrozka swiecie, mozna sie wciaz
          spotkac z tak wzorowa postawa obywatelska i wrazliwoscia na przestrzeganie zasad
          ladu spolecznego. pozostaje miec nadzieje, ze prezentowany tutaj krytycyzm
          okraszony pysznie inteligentna ironia jest bronia obusieczna, przycinajaca
          uchybienia cudze, jak i wlasne. tyle ze, jak uczy przyslowie, nadzieja ma durne
          potomstwo.

          pozdrawiam
    • ant777 Re: palenie szkodzi 03.11.05, 07:28
      Co się kolegi czepiacie? Może kolega jeździ jakąś podstawową wersją Logana bez
      popielniczek w środku. I gdzie ma te pety wrzucić? Do kieszeni?

      Inną sprawą jest taka, że żeby sprzedać ten samochód, będziesz musiał znaleźć
      kierowcę-palacza. Normalny niepalący nie wytrzyma w takim samochodzie 5 minut.
    • xystos Re: palenie zabija powoli ... 03.11.05, 08:38
      ... aa komu sie spieszy ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka