black.iron
01.11.05, 23:06
uwielbiam palic w samochodzie, kiedy stoje w warszawskich korkach jest to moja
glowna rozrywka. niestety niedopalek wyrzucony przez okno pod wplywem
zawirowan powietrza (to bylo akurat w ruchu, najwidoczniej zielone swiatlo
bylo:)) wrocil jak bumerang, usadowil sie bezczelnie na talnej kanapie i
wypalil malownicza dziure na grubosc palca.
i oto pytanie: da sie cos z tym zrobic? wolalbym uniknac wymiany siedziska,
lub jego obicia.