Gość: lump
IP: *.gazeta.pl
05.02.03, 23:28
patrząc w telewizji na to co się stało, dziś pod Poznaniem, przypomniała mi
się dyskusja o nas jako kierowcach.
Zadałem wtedy pytanie znajomemu : jak to jest , że facet ( babka ) elegancko
ubrani ( garnitur +.... ), inteligentnie wyglądający, ...... gdy wsiądą do
samochodu jadąc do i z pracy stają się zwierzętami ( najgosi są ci w
markowych służbówkach) .
A w trakcie dnia to wzór cnót.
Na to znajomy : wiesz , ty to pracujesz w firmie gdzie wszyscy sobie mówią po
imieniu, gdzie jest normalna atmosfera.
Ale w większości firm , ludzie są gnojeni psychicznie , wmawia się im non-
stop , że są nic nie warci, że kiepsko pracują ... itd.
To jest własnie polski kapitalizm.
I na drodze muszą to odreagować .....
Tak więc uważam, że problem to nie tylko "wychowanie komunikacyjne" , to
również problem naszej całej rzeczywistości kapitalistyczznej , gdzie się nam
wmawia, że kapitalizm polega na tym ,że ma być bezrobocie, mamy płacić
podatki a później raz jeszcze za leczenie , naukę dzieci , itd. itd..
Kapitalizm taki był - ale w XIX wieku, teraz świat żyje inaczej.