Dodaj do ulubionych

Sąd Grodzki

IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 25.05.03, 16:50
Hej! Ma ktoś może doświadczenia z sądu grodzkiego? Pańcia, która uderzyła w
tył mojego samochodu (Płock, wrzesień ub.r.) i nie doczekawszy się na policję
odjechała sobie, została właśnie odnaleziona przez dzielną policję
szczecińską (ona jest ze Szczecina). Skierowano jej sprawę do SG w Płocku
(o "spowodowanie zagrożenia w ruchu"). Pani nie przyznaje się do spowodowania
wypadku (nie wiem jeszcze, czemu ona konkretnie zaprzecza, tzn. czy mówi, że
jej tam wcale nie było, czy też, że to moja wina, a nie jej). Poradzono mi,
abym zgłosiła się jako "oskarżyciel posiłkowy", chociażby po to, żeby powołać
swojego świadka: koleżankę, która była moim pasażerem, a której policja wtedy
nie przesłuchała. PZU napisało do mnie, że do czasu wyroku nie zdejmą
obciążenia z mojego AC.
Zamierzam złożyć w czasie tego procesu lub po nim powództwo cywilne, żeby mi
ta pani oddała pieniądze, które przez nią straciłam (czasu mi i tak nie
zrekompensuje). Zresztą nie takie wielkie pieniądze, rzędu 500 zł.
Mile widziane wszelkie komentarze na ten temat: czego mogę się spodziewać?
jakie stanowisko zajmuje zwykle sąd, jeśli np. ona mówi,że jej tam nie było,
a dwie niespokrewnione osoby, które nie znały jej wcześniej, podają numery
samochodu i markę oraz ogólny opis sprawczyni? ile to może trwać? czy
obecność obwinionej na rozprawach jest konieczna, innymi słowy, czy
zwolnieniami lekarskimi ta pani może grać na zwłokę?
Obserwuj wątek
    • Gość: verte Re: Sąd Grodzki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.03, 17:09
      Powiem Ci tylko,że ja na rozprawę(pierwszą) w SG Kraków czekałem 7 miesięcy.
    • wichura Re: Sąd Grodzki 26.05.03, 17:24
      Z rok poczekasz na rozprawę, teoretycznie sąd ma możliwość przeprowadzenia
      rozprawy pod jej nieobecność, jęsli kobieta poradzi się kogoś - da radę sprawę
      odwlec. Potem druga instancja, zwrot do pierwszej (bo zawsze będzie jakiś błąd
      proceduralny), po 3 latach orzeczenie.
      O co chcesz ją pozwać? Jeśli Sąd uzna jej winę, jej OC zrefunduje szkodę z
      Twojego AC i zniżki powrócą. Powodzenia (i cierpliwości)!
      • Gość: aguylha Re: Sąd Grodzki IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 27.05.03, 00:46

        > O co chcesz ją pozwać?
        O koszta, na które mnie naraziła. Np: odholowanie samochodu do Warszawy (bo co
        miałam zrobić?! szukać parkingu, który przyjmie w Płocku _uszkodzony_ samochód,
        i dojeżdżać do rzeczoznawcy do Płocka?): AC pokrywa do 400 zł, a kosztowało to
        700 zł, mam pokwitowanie na 300 zł. Transport samochodu na szrot: 120 zł.
        Badanie rtg kręgosłupa szyjnego. Kołnierz ortopedyczny. Leki zapisane przez
        lekarza ambulatorium ortopedii dzień po wypadku. Oczywiście, jeśli wysądzenie
        tych kwot miałoby mnie kosztować zbyt dużo czasu, nerwów i pieniędzy, to dam
        sobie spokój, nie będę się angażować tylko w celach pedagogicznych :-))

        Jeśli Sąd uzna jej winę, jej OC zrefunduje szkodę z
        > Twojego AC

        Ściślej, PZU powinno ściągnąć to z samej tej pani, bo OC nie działa w przypadku
        ucieczki sprawcy z miejsca wypadku. Ale to już dla mnie nie ma znaczenia (czy
        OC czy ta pani zapłaci).

        Powodzenia (i cierpliwości)!

        Dzięki :-))
        • wichura Re: Sąd Grodzki 27.05.03, 15:23
          Za to wszystko (choć z oporami i kwestionowaniem wysokości) będzie musiał
          zwrócić Ci ubezpieczyciel. Ucieczka sprawcy nie zmienia Twojej pozycji w
          sporze, a jedynie daje Towarzystwu możliwość roszczenia regresowego wobec
          sprawcy. Przeczytaj Rozporządzenie MF, które to reguluje (Dz.U. 00.26.310),
          łatwo znaleźć np. na www.lex.pl
    • Gość: robert spal ją IP: *.acn.pl 26.05.03, 17:32
    • Gość: karburator Re: Sąd Grodzki IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.03, 17:40
      Kiedyś odwołałem się do SG od nałożonego mandatu, ponieważ takie odwołanie mi
      przysługuje (7 dni). Blondynka w todze (około trzydziestki, -wieku, nie w
      todze) stwierdziła, że skoro mandat przyjąłem, to uznałem swoją winę, a
      policjantów na okoliczność przesłuchać nie ma możliwości. Ręce mi opadły, nawet
      się nie pytałem po co goniła mnie parę razy po dodatkowe papiery, skoro wyrok
      miała wypisany na czole przy pierwszym spotkaniu. Typowa spychotechnika u
      osoby, która na wygląd nie ma nawet prawa jazdy.
      • hocest oj boli boli 27.05.03, 11:25
        prawda?
        dostałeś gola i boli Ciebie że osądziła Cię kobieta, i to w dodatku młoda.
        podpisałeś znaczy się zgadzasz. Jak chcesz walczyć to sie nie podpisujesz na
        mandacie

        dura lex sed lex

        jak taki filozof z Ciebie to trzeba było skończyć prawo aplikacje sądową to
        może i miałbyś szanse na etat w sądzie a tak to musisz się godzić z tym co masz
      • Gość: 0-700 Re: Sąd Grodzki IP: *.zg.szczecin.pl 27.05.03, 11:50
        Gość portalu: karburator napisał(a):

        > Kiedyś odwołałem się do SG od nałożonego mandatu, ponieważ takie odwołanie mi
        > przysługuje (7 dni). Blondynka w todze (około trzydziestki, -wieku, nie w
        > todze) stwierdziła, że skoro mandat przyjąłem, to uznałem swoją winę, a
        > policjantów na okoliczność przesłuchać nie ma możliwości. Ręce mi opadły,
        nawet
        >
        > się nie pytałem po co goniła mnie parę razy po dodatkowe papiery, skoro wyrok
        > miała wypisany na czole przy pierwszym spotkaniu. Typowa spychotechnika u
        > osoby, która na wygląd nie ma nawet prawa jazdy.

        I to był błąd. Trzeba było nieprzyjmowac mandatu i walczyć w Sądzie grodzkim.
        Zawsze jest tak że jesli ukarany przyjmuje mandat to tak jakby się przyznawał
        do winy.
        Nieznajmość prawa szkodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka