14.01.05, 10:59
dzisiaj wcześnie rano
widziałem dwie mewy nad pasem startowym lotniska
czy to zwyczajne czy Kraków nad morzem leży?
czy może nadciąga potop, by nas zagładzać
Obserwuj wątek
    • pinkpanther Re: iluzja 14.01.05, 11:48
      a coś ty robił tak wcześnie na lotnisku? Może to ci się śniło?
      • gradufka Re: iluzja 14.01.05, 13:20
        To nie byla iluzja. Zaczyna sie: Hitchkock byl wizjonerem. Zawsze o tym
        wiedzialam.
    • columbia Re: iluzja 14.01.05, 19:06
      ja wczoraj widziałam mewy nad Wisłą......i to nie była iluzja..jeno ptaki
      prawdziwe
      • tempe Re: iluzja 17.01.05, 10:06
        to nie osama je zrzuca z samolotu?
        • gradufka Re: iluzja 17.01.05, 15:24
          Te mogly to bylo origami szpiegowskie. Oczka mialy na podczewien.
          • tempe iluzja 17.01.05, 15:44
            developer obiecywał monitorowanie
            • gradufka Re: iluzja 17.01.05, 19:11
              W kamerach przewody sie przepalaja. skry sypia. Developer przyjmie reklamacje?
              Dwa sypiace ptaki z papieru made in Asia.
              • tempe iluzja 17.01.05, 19:15
                dwa sypiające ze soba ptaki
                made by Beata
                • gradufka Bardzo dobrze, ze sypiaja 18.01.05, 14:08
                  • gradufka Dokanczam poprzedni post 18.01.05, 14:11
                    za szybko poszedl w siec.
                    Wszak grozi im smierc od zazarcia przez lisa, meszke i norke.
                    A nad Wisla plaga norek, strzezcie mew.
                    • tempe Dokanczasz gołębie? 18.01.05, 23:04
                      > Wszak grozi im smierc od zazarcia przez lisa, meszke i norke.
                      > A nad Wisla plaga norek, strzezcie mew.

                      nie szkoda mew
                      gdy żre je lis

                      a jak już zeżarł
                      lis to padł

                      w kraju nad Wisłą plaga norek spowodowana plagą sąsiadów
                      • columbia Re: Dokanczasz gołębie? 18.01.05, 23:13
                        plaga norek?
                        no to futro!
                        • tempe Re: Dokanczasz gołębie? 18.01.05, 23:16
                          kto nosi norki ten z sanek spada!
                          • gradufka Re: Dokanczasz gołębie? 19.01.05, 14:31
                            Dzis na plazy maja byc 4, a nawet 5 metrowe fale. Pojde je ogladac. Przy okazji
                            poogladam miotane wiatrem origami. Rzuce norka w morze, w ramach ekologii.
                            Jesli nie pojawie sie na forum w najblizszym czasie, to znaczy, ze mnie zmylo.
                            • gradufka Obejrzalam te olas grandes, 20.01.05, 12:45
                              czyli wielkie fale. Linijki przy sobie nie mialam, ale jak na moje slepe oko,
                              nie byly to obiecywanie w prasie czterometrowki. Jednak w jednym miejscu fale
                              uderzaly ze szczegolna sila w skaly wyrzucajac ku gorze spienione, wsciekle
                              bluzgi. Tam tez bylo najwiecej ludzi, bo takie bluzgi to fajna sprawa i duzo
                              osob chce na nie patrzec. Origami widzialam tylko jedno, moze dlatego, ze juz
                              bylo ciemno i noc, a moze dlatego, ze reszta juz w Krakowie.
                              • tempe Re: Obejrzalam te olas grandes, 25.01.05, 13:06
                                zazdroszcze Ci tych fal
                                niech mają nawet trzy metry
                                i niech nie bluzgają

                                no i cieszę się, że nie zmyły
                                i, zapewne, bluzgi nie pomoczyły
                                • tempe Gradufko 25.01.05, 13:20
                                  są przypływy i odpływy?
                                  widziałaś?
                                  użyj epiki
                                  • columbia Re: Gradufko 25.01.05, 14:05
                                    na plaży, na słonku....chciałoby się....a w Australii pełnia lata!
                                    • tempe Re: Gradufko 25.01.05, 23:03
                                      mógłby być nawet śnieg i sztorm /umiarkowane
                                      bo Kraków to w dziurze leży
                                      mglista dolina Wisły - pfyyyy
    • tempe iluzja 25.01.05, 13:03
      mewy zniknęły!
      wiosną je odkopiemy
      • gradufka Re: iluzja 25.01.05, 14:50
        Jesli trymacie mewy pod ziemie, to podlaczcie im rurki z doplywem powietrza.
        Mamy nadzieje, ze nie zapomnieliscie o rurkach???!!!!
        (Rurke z kremem bym zjadla.)
        Nawet nie zmoczyly mnie te fale. Cieniaski!!
        Wylegiwanie sie na plazy w Australii moze grozic atakiem kangurow.
        • columbia Re: iluzja 25.01.05, 14:59
          lepsze kangury niż białe niedźwiedzie....
          • pinkpanther Re: iluzja 25.01.05, 15:52
            albo Łośki...
            • columbia Re: iluzja 25.01.05, 16:11
              białe łosie jak białe kruki ; )
              • tempe Re: iluzja 25.01.05, 23:04
                łośkot białych mew o pusty pokład
                lalalalalala
                • columbia Re: iluzja 26.01.05, 12:14
                  łoś z kotem? ; )
                  • gradufka Zabojzce przyplywy i odplywy 26.01.05, 14:44
                    (czyli e-pika morska)
                    Bedac starym rybakiem, ktory morze, dokonanawszy rytualnego zaostrzenia
                    harpuna, spozyl trunek o wysokiej zawartosci alkosolu. Wprawiwszy sie tym samym
                    w przyjemny stan pomorskosci jasnej, dal sie poniesc fali namietnosci.
                    Wyniesion przez teze fale na gleboka wode, zarzucil siec. Liczyl na to, ze
                    trafi mu sie jakas zlota rybka, gotowa spelnic wszystkie, nawet najbardziej
                    wyuzdane zyczenia. Sam jednak dal sie zlowic na szanty pewnej beznogiej
                    grubaski o imieniu Syrvipka. Niestety, przyplywom namietnych uniesien
                    towarzyszyly odplywy sil witalnych. W pewnym momencie poczul, ze nie ma juz
                    ikry i ze nie morze. Wyplakawszy ocean lez Syrvipka odplynela w sina dal na
                    polow kolejnego leszcza. Rybak pograzyl sie w otchlani bezdennej rozpaczy. Poki
                    jednak e-pika, poty jest nadzieja.
                    KONIEC
                    • tempe próba zdania złożonego 26.01.05, 15:03
                      dzielny marybarz działał prywatnie jako pompa ssącotłocząca, na widoku
                      publicznym zaś był elektrownią szczytowopompową, zasilającą w prundy podwodne
                      niewielkie miśteczka Pomoża, czego widomym dowodem jest gościuł na klifie w
                      Trzęsaczku - papierek lakmusowy psyche proboszcza, którego nie było (jednak);
                      serenka wprost przeciwnie - czerwona jama bezdenną otchłania, taką jaką
                      pozostawia może, gdy mu się cofnie, strąciła, powiedzmy to jasno, powiedzmy to
                      wprost, stręczyła zatem marybarski kaszkiet w morszczyny, ostrężnice
                      głębokoostrowonnozgniłych oceanów - i pozostał tam dni czterdzieści i cztery
                      • gradufka Tempe! 26.01.05, 15:58
                        Napisales to w duchu Urmuza! Cudownie!!! :)))
                        • tempe Gradufko 27.01.05, 14:32
                          miłe te słowa sprawiają że jest mi tak miło i przyjemnie
                          dziękuję
                          jeśli Ci się podobało to załączam dedykację - to powyższe to dla Gradufki

                          btw. próżność kazała mi wrzucić rzeczownik do googla
                          i nic! - nazwisko znane jest tylko na pewnym uniwersytecie w Poznaniu
                          z jednej strony to dobrze
                          z drugiej niedobrze, bo potencjał komercyjny słaby
                          • gradufka Re: Gradufko 27.01.05, 16:30
                            Slabeusz komercyjny. Rzeczywiscie.
                            Kszanilabym bym to, gdyby nie to, ze ogranicza moja komunikatywnosc, ale nie
                            moglam sie powstrzymac i musialam wpisac Urmuza pod twoim postem
                            dlugozdaniowcem.

                            Przez googola znalazlam Urmuza, po rumunsku, i po angielsku, niestety.
                            Wersje angielskie:

                            www.cloudsmagazine.com/13/Urmuz_Ismail_and_Turnavitu.htm
                            www.cloudsmagazine.com/17/Urmuz_The_Funnel_and_Stamate.htm
                            Ja czytalam po polsku w poswieconej Rumunii "Literaturze na swiecie" (stycz.
                            2000) i kiedys w jakims dodatku do jakiejs gazety niewiemjakiej.


                            PS. Tylko Krakowiak mialby czelnosc nazwac szacowny poznanski UłAM, "pewnym
                            Uniwersytetem w Poznaniu". :) Och, wy Krakusy... A dr hab. H-Piesnlejka, co
                            pisal o Urmuzie pojde sobie kiedys obejrzec, jak bedzie okazja.
                            • columbia Re: Gradufko 27.01.05, 17:06
                              ...my krakusy tak mamy.....w końcu pępek świata znajduje się na Wawelu....
                            • tempe Gradufko 31.01.05, 12:33
                              bardzo dziękuję za linki, dwa na krzyż to prawa sieć
                              to jakaś czysto krakowska słoma wyszła mi zza kołnierza w tekście, który też
                              wyszedł jak wyszedł, mononanotehnik jestem
                              ale ale
                              w Poznaniu wiedzieli a w Krakowie nie!
                              świadomy, butny i pełen pychy Krakus nie może tego napisać wprost
                              pozdrawiam
                              • gradufka Krakow 31.01.05, 14:21
                                Niedawno sobie uswiadomilam, ze z Krakowa, albo z bardzo bliskich okolic znam
                                dwie osoby: jedna jest aktore, a druga studiuje historie sztuki. Poza tym
                                nikogo normalnego. Czyli srednia moich krakowskich znajomosc wynosi 100%
                                skazonych sztuka. Czy u was zyje tez ktos normalny? Kto wam piecze chleb? Kto
                                zamiata ulice? Wyobrazam sobie grupy zamiejscowych sprzataczy w bialych
                                kombinezonach laboratoryjnych, przywozone specjalnymi zarazkoszczelnymi
                                autobusami. Otoczeni szczelnym kordonem straznikow posprzatawszy uciekaja jak
                                najszybciej, zeby uniknac skazenia.
                                • columbia Re: Krakow 31.01.05, 14:25
                                  ...oni przychodzą nocą...wieczorem jest brudno, a rano już czysto...nigdy nie
                                  wiemy, kto to robi....
                                  • gradufka Re: Krakow 31.01.05, 17:15
                                    Wycofuje moja obrone pewnego uniwersytetu. To jest glupia uczelnia!
                                    Zdenerwowala mnie dzisiaj.
                                    • pinkpanther Re: Krakow 31.01.05, 17:52
                                      jako żyję nie widziałam w życiu normalnego Krakusa
                                      a żyję trochę i tylko tutaj
                                      • columbia Kiniu! 31.01.05, 20:37
                                        uważasz, że ja nie jestem normalnym Krakusem?????
                                        mnie się wydaje, że jestem całkiem normalnym...
                                        ; )
                                        • gradufka Re: Kiniu! 31.01.05, 21:10
                                          Ale moze normalny Krakus jest nienormalny w skali krajowej.
                                        • pinkpanther Re: Kiniu! 31.01.05, 23:00
                                          taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                                          • columbia Re: Kiniu! 31.01.05, 23:46
                                            masz mi coś do zarzucenia, Maleńka????
                                            Powiesz mi to prosto w oczy?? czy idziemy się bić????
                                            ; )))
                                            • pinkpanther Re: Kiniu! 02.02.05, 15:46
                                              no dobra, jesteś najzwyklejszą i najprzeciętniejszą osobą, jaką znam.
                                              Zadowolona?
                                              • tempe Re: Kiniu! 02.02.05, 23:02
                                                Panthera, a nie chce się bić?
                                  • tempe Krakow - splendid isolation 02.02.05, 13:17
                                    a mi się wydaje, że zawsze jest brudno
                                    widzę kilka wytłumaczeń:
                                    a. to dlatego, że odurzeni kokainą nie jesteśmy w stanie kontrolować stanu dróg
                                    /przykład: katastrofa drogowa dwa tygodnie temu
                                    zreszta krakowski artysta nawet /a może zwłaszcza/ na trzeźwo by sobie nie
                                    poradził z ekipą sprzątającą zza rogatek
                                    b. sprzątają artyści odurzeni absyntem, dorabiają sobie do koki; faktem jest, że
                                    rano trudno o butelkę
                                    wnioski wynikający z powyższych tłumaczeń:
                                    - Cola należy do krakowskich artystów obdarzonych przez los talentem i
                                    powodzeniem, ponieważ nie wie, kto sprząta
                                    - Tempe przypuszcza, kto sprząta, co znaczy, że w trakcie porządków, odurzony
                                    absyntem został poczęstowany przez kogoś narkotykiem wyższej klasy /może
                                    poprosił kogoś w błyszczącym cylindrze i nowej, czarnej pelerynie o ognia
                                    - Pinkpanther nie jest zainteresowana kwestią, kto sprząta, dostarcza chleb i
                                    gazety, warta jest zatem najwyższego zainteresowania

                                    Gradufka pisze, ze jeden z jej krakowskich znajomych jest aktorem a drugi
                                    historykiem sztuki - tak to już w Krakowie jest - ludzie łączą się w pary
                                    (artysta-krytyk), po to , aby jedno o drugim pisało, gdy to drugie "tworzy";
                                    sztuka bez krytyki bowiem nie istnieje, lekceważy się natomiast problem odbiorcy.

                                    powinienem ten post /w trosce o ruch/ podzielić na dziesięć części
                                    musze lecieć
                                    nam pisać
                                    • cyber_moose Re: Krakow - splendid isolation 02.02.05, 15:48
                                      ja to na pewno nie sprzątam
                                      • gradufka Re: Krakow - splendid isolation 02.02.05, 18:26
                                        To, ze wy nie sprzatacie to ja sie domyslilam juz po ty, ze po wydaniu kasy na
                                        koke i absynt jeszcze was stac na podlaczenie sie do sieci w domu.
                                        Tempe, twoje wyjasnienie wzbogacilo moje wyobrazenie o Krakowie. Zawarte w
                                        opisie informacje uwazam za cenne, osoba autora gwarantuje ich pelna
                                        wiarygodnosc.
                                        • columbia sprostowanie... 02.02.05, 18:47
                                          gradufka napisała:

                                          > To, ze wy nie sprzatacie to ja sie domyslilam juz po ty, ze po wydaniu kasy
                                          na
                                          > koke i absynt jeszcze was stac na podlaczenie sie do sieci w domu.

                                          z narkotyków zdecydowanie preferuję seks....
                                          a pieniądze wydaję na koteczka...
                                          • gradufka Re: sprostowanie... 02.02.05, 19:03
                                            Nie kupujac koki oszczedzasz. Sex zakladam, ze za darmo. Ile koteczek kosztuje
                                            to nie wiem, ale kiedys wzielam pieska na kilkudniowa wycieczke do Wroclawia i
                                            gdyby nie darowizna od mojego brata, to by mnie byc moze nawet na alkohol nie
                                            bylo stac.
                                            • columbia Re: sprostowanie... 02.02.05, 19:10
                                              koteczk kosztuje średnio 3 zł dziennie.....
                                              • gradufka Re: sprostowanie... 02.02.05, 19:52
                                                To jak nic wychodzi ok 90 na miech. Polowa stypendium socjalnego z mojej
                                                uczelni z czasow kiedy jeszcze dostawalam. Mozna sie uczelni zasmiac w twarz i
                                                powiedzie: Dwa koty sie z tego nazra. Kilka dni z pieskiem we Wroclawiu bylo
                                                bardzo kosztownych. Najpierw bilety dla pieska. Potem zarelko, a piesek
                                                wybrzydzal strasznie, a do tego jest calkiem duze. Zabaweczki i gryzaczki do
                                                pociagu, zeby mu sie nie nudzilo. W pociagu grozba mandatu
                                                • gradufka Znowu nie skonczylam 02.02.05, 19:54
                                                  bo piesek uspokajal sie tylko wtedy, kiedy mu sie pozwolilo usiasc z
                                                  czlowiekiem na siedzeniu. No i musial siedziec, bo psu nie mozna pozwolic na
                                                  stres w srodkach transportu.
                                                  • columbia Re: Znowu nie skonczylam 02.02.05, 19:57
                                                    my z koteczkiem nie podrużujemy razem...on nie lubi opuszczać domu...
                                                    90 zł miesiecznie!!!! to straszne, muszę mu zredukować kieszonkowe!
                                                  • tempe Re: Znowu nie skonczylam 02.02.05, 23:04
                                                    podróżujecie osobno?
                                                    spotykacie się już na miejscu?
                                                    kiedy mu zredukujesz, bedzie mniej podrózował?
                                                  • columbia Re: Znowu nie skonczylam 02.02.05, 23:17
                                                    ..przecież napisałam, że on zwykle zostaje w domu....
                                                  • tempe Re: Znowu nie skonczylam 02.02.05, 23:34
                                                    słowo 'zwykle' mnie zmyliło
                                                    bo zwykle to nie zawsze
                                                    nie jest to niezwykły kot?
                                                  • columbia Re: Znowu nie skonczylam 02.02.05, 23:38
                                                    zwykły...rudy...leniwy...tchórz liwy....ale milutki...
                                                  • tempe Re: Znowu nie skonczylam 02.02.05, 23:42
                                                    z opisu widzę że uwielbia podróże
                                                  • columbia Re: Znowu nie skonczylam 02.02.05, 23:58
                                                    wyjątkowo ; )))
                                                    jedyne podróże, które toleruje to podróż na moich rękach z pokoju do pokoju...
                                                  • gradufka Mewy 07.02.05, 14:39
                                                    Zapytalam na forum Origami jak zrobic mewe i dostalam trzy przepisy. Moze sie
                                                    obwiesze mewami na jutrzejsza impreze karanwalowa. Jeszcze nie wymyslilam za co
                                                    sie przebrac. Moze za muche. Skrzydla z wieszakow na ubrania obklejonych tasma
                                                    klejaca zamiast blonki. Oczy z sitek do herbaty, a we wlosach origami.
                                                  • tempe Re: Mewy 08.02.05, 21:42
                                                    i znowu ciekawym
                                                    co było dalej?
                                          • tempe Re: sprostowanie... 08.02.05, 21:45
                                            columbia napisała:
                                            > z narkotyków zdecydowanie preferuję seks....
                                            > a pieniądze wydaję na koteczka...

                                            z narkotyków zdecydowanie preferuję pieniądze
                                            pieniądze wydaję na myszy
                                            kot w butach
    • columbia Re: iluzja 07.02.05, 15:19
      tak sobie kombinuję, że coś chyba jest nie tak, jak powinno być.....
      • gradufka Re: iluzja 07.02.05, 15:49
        Ale co kombinujesz i dlaczego nie wychodzi?
        • columbia Re: iluzja 07.02.05, 15:57
          staram sie właśnie do tego dojść...
          • gradufka Re: iluzja 07.02.05, 16:06
            Moze powinnas zmienic kolejnosc, zaczac od nowa wspak, rzucic wszystko, plunac
            na to i podpalic?
            • columbia Re: iluzja 07.02.05, 16:09
              no co Ty!...to moje życie....jest jakie jest, ale jest moje!
              • gradufka Re: iluzja 07.02.05, 16:15
                A to moze chociaz spalic za soba wszystki mosty?
                (Chociaz w takim wypadku dobrze jest zostawic zapasowa mini kladke w
                krzaczorach)
                A mozesz mi w miare metnie i pokretnie przyblizyc rodzaj i stopien
                komplikacji?
                • columbia Re: iluzja 07.02.05, 16:22
                  dość pokrętnie.....lawirując w nurcie zycia i stapajac po waskiej i wątłej
                  kładce z krzaczorów - nie da się!
                  trzeba wreszcie uchwycić się czegoś pazurami i trzymać...
                  • gradufka Re: iluzja 07.02.05, 16:31
                    Byle nie brzytwy, nie daj Boze!
                    Czyli stabilizacja?
                    • columbia Re: iluzja 07.02.05, 16:39
                      stabilizacja tak...ale nie trzyma sie mnie jakoś...ucieka na mój
                      widok...wyjeżdża na inny kontynent...albo łamie noge za granicą...ja wycofuję
                      się, bo przeciez się szarpać nie bedę....wtedy ona przypełza....i skuczy...
                      • gradufka Re: iluzja 07.02.05, 16:42
                        A ty nie wiesz, czy temu skuczeniu ulec, czy na polamana noge jeszcze bardziej
                        jej nadepnac, zeby miala nauczke?
                        Wciaz sie bijesz z myslami, czy juz wiesz, ze ulegniesz?
                        • columbia Re: iluzja 07.02.05, 17:45
                          zawsze ulegam....
      • tempe iluzja 07.02.05, 23:00
        wszystko nie tak
        • columbia Re: iluzja 08.02.05, 19:41
          a teraz to juz absolutna iluzja!
          • tempe deluzja 08.02.05, 21:41
            wszystko tak?

            ps.
            odkryłem nowy dla mnie wyraz: "deluzja"
            poguglałem by sprawdzić - poniżej wynik, jeden rekord!
            o mamo

            Czy chodziło Ci o: deluzje

            Malwa - Les Literatura
            ... śmiertelnika. Niemniej, bezczelny z niej kamikadze. I tu pojawia się kolejna
            deluzja - bezsilność. Jestem tylko tym kim jestem. ...
            literatura.lesbijka.org/prace/malw01.html - 43k - Wynik uzupełniający - Kopia -
            Podobne strony

            Czy chciałeś wyszukać: deluzje
            • columbia aluzja? 08.02.05, 22:10
              chyba jednak chodziło mi o iluzje...albo po prostu lipę...
              • tempe erozja? 08.02.05, 22:29
                aha!
            • columbia deluzja - powazna to sprawa 08.02.05, 22:12
              www.google.pl/search?hl=pl&q=deluzje&spell=1
              • tempe deluzja - wykręty i wy muffki 08.02.05, 22:27
                www.google.pl/search?hl=pl&q=deluzja&btnG=Szukaj&lr=lang_pl
                • columbia wkręty i wy dmuszki 08.02.05, 22:34
                  muszki
                  • tempe skręty i wy muszki 08.02.05, 22:42
                    w uszki
                    prosto w uszki
                    • gradufka Re: skręty i wy muszki 10.02.05, 17:57
                      Wydmuszka palaca skrety?!
                      To nie do pogodzenia z duchem wielkanocy!
    • roborobi Re: iluzja 03.02.06, 01:20
      UP! Jak będzie na pierwszej stronie to przeczytam ;)
      • gradufka Re: iluzja 03.02.06, 19:31
        Za jakiś czas znowu będzie wielkanoc. Iluzoryczna.
    • mmmal osmoza 07.02.06, 15:52
      • mmmal dyfuzja 07.02.06, 15:52
        • tempe infuzja 08.02.06, 00:26
          in out
          intruzja
    • tempe iluzja 08.02.06, 13:06
      iluminacji
      ktogdziekiedyliczynożeniechbynie
      śluz abominacji
      • mmmal Re: iluzja 08.02.06, 13:22
        luźna kombinacja dominacji
        donacja klonacja
    • tempe iluzja 03.04.06, 12:59
      dzisiaj na pasie startowym lotniska
      dwa ślimaki widziałem w naczepach campingowych
      śluz świadczył że kierowały sie dokładnie na północ

      co to może znaczyć
      bo znaczy
      • jadzka42 Re: iluzja 03.04.06, 13:06
        takie zagadki od poniedzialku?
        a kto mi za to myslenie zaplaci?
        • tempe Re: iluzja 03.04.06, 13:08
          a bytu zagadka?
          kto płaci niebieskim ptakom?
          • jadzka42 Re: iluzja 03.04.06, 13:10
            kasa bezrobotnych pewnie
      • mrug Re: iluzja 03.04.06, 13:18
        Epoka lodowcowa się skończyła.
        • tempe Re: iluzja 03.04.06, 13:22
          brawo dla tego pana
          i to jest właściwa odpowiedź!

          chcesz nagrodę jaką dostałem od Kinii?
          czy wolisz bilety do kina
          a może płytę CD-R
          • jadzka42 Re: iluzja 03.04.06, 13:24
            siem tak nie bawie
            nigdy nic nie wygrywam :(
            • tempe Re: iluzja 03.04.06, 13:28
              w pytaniu była podpowiedź
              ręce bezradnie rozkładam
          • mrug Re: iluzja 03.04.06, 13:25
            Wczasy w Chałupach.
            Pod gruszą.
            • jadzka42 Re: iluzja 03.04.06, 13:27
              no co ty tak skromnie mrugusiu
              Hawaje jakie bys zazyczyl
              albo inne Madagaskary
            • tempe Re: iluzja 03.04.06, 13:27
              niedobrzeniedobrze
              zła odpowiedź
              wybieraj dalej -
              bilet komunikacji miesieczny nieaktualny
              zdjęcie legitymacyjne jakiegoś polityka ściągnięte z netu
              kolekcja adresów z netu
              /ściągnięte z ulubionych jednego takiego komputera w wodociągach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka