anahella Re: Benedykt XVI 20.04.05, 23:49 wdv napisał: > Ciekawe jaką lubi herbatę? O herbacie nic nie wiadomo, ale superak napisal ze lubi slodkie nalesniki:> A do nalesnikow herbata obowiazkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Benedykt XVI 19.04.05, 21:18 Kardynałowie, wydaje się, wybrali papieża przejściowego - bo wiek 78 lat i pupil Jana Pawła II. Stąd wniosek, że będzie kontynuował w kościele pracę poprzednika i ewangelizował zsekularyzowaną Europę Zachodnią. Ogólnie b. tajemniczy gość bo przed 15 laty był bardzo nowatorski i otwarty w Niemczech na dialog z wiernymi no ale Papa go utemperował. Odpowiedz Link Zgłoś
hansgrubber Re: Benedykt XVI 20.04.05, 00:02 To ciekawe co piszesz o otwartosci Ratzingera sprzed jakiegos czasu. Powiedz cos wiecej! A ewangelizacja przydalaby sie nie tylko na Zachodzie - takze u nas. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Benedykt XVI 20.04.05, 05:38 Np. sprawa aborcji. W Niemczech jest zakazana ale w indywidualnych przypadkach sprawę rozpatrywały przykościelne rady d/s rodziny i jeżeli uznały argumenty ciężarnej wydawały zaświadczenie dla ginekologa, który tylko na tej podstawie mógł dokonać zabiegu. Ta furtka okazała się szeroką bramą gdzie nie było już żadnych ograniczeń. Ratzinger to ukrócił i dobrze pamiętam, że nie z własnej inicjatywy ale po wezwaniu na dywanik u JP II. Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Benedykt XVI 20.04.05, 14:52 Jedna z przepowiedni (na M ale nie pamiętam dalej) mówiła, że pontyfikat 264 papieża (Jan Paweł II) symbolizować będzie słońce, a jego następcy - gałązka oliwna (znak pokoju). Benedykt XV uważany jest za orędownika pokoju... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Benedykt XVI 20.04.05, 15:03 Te przepowiednie Malachiasza są na tyle nieokreślone, że zawsze da się jakiś aspekt znaleźć, który by do przepowiedni pasował. Gałązka oliwna mogłaby w sumie tłumaczyć wybór jakiegokolwiek papieża z krajów basenu Morza Śródziemnego - z racji na występowanie gajów oliwnych, mogłaby też oznaczać kogoś o oliwkowym kolorze skóry (takie tłumaczenie zresztą pojawiało się często przed konklawe w oczekiwaniu na ciemnoskórego papieża) Tłumaczenie z gałązką oliwną jako symbolem pokoju słyszę po raz pierwszy. Ciekawe zresztą, czy w czasach Malachiasza gałązka oliwna była tegoż pokoju znakiem... Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Benedykt XVI 20.04.05, 15:34 ojej a mi się ta gałązka od razu skojarzyła ze znakiem pokoju... A w ogóle z gajami oliwnymi i z kolorem skóry... No i te słońce - ciepło i życie, nadzieja i majestat. Według mnie pasuje do Jana Pawła II. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Benedykt XVI 20.04.05, 23:56 Dzis kolezanka mi czytala ze jakiejs strony (na pewno jej nie pamieta, wiec jej nie przytocze) ze galazka oliwna jest symbolem zakonu benedyktynow. Grzebalam po sieci, ale nic takiego nie znalazlam. Jezeli ktos cos bedzie mial, to niech da znac. Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Benedykt XVI 21.04.05, 09:39 Chyba bardziej symbolem Cystersów. Ale Cystersi wywodzą się z zakonu Benedyktynów. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Benedykt XVI 22.04.05, 23:37 Na wikpedii to napisali - znalazlam, ale ja przelecialam kupe stron Benedyktynow i chyba napisze do nich maila. Jak znam zycie to nie odpowiedza;) Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: Benedykt XVI 21.04.05, 09:35 saunne napisała: > ojej a mi się ta gałązka od razu skojarzyła ze znakiem pokoju... (...) www.slownik-online.pl/kopalinski/5B134F41EA995477C12565800018B430.php Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Benedykt XVI 21.04.05, 10:08 Żona też mi wczoraj potwierdziła, że gałązka oliwna jest już od starożytności symbolem pokoju, więc w czasach św. Malachiasza z pewnością już była. Odpowiedz Link Zgłoś
aanneett Re: Benedykt XVI 21.04.05, 10:15 ... po potopie, gołąbek powrócił do Noego, z gałązką z drzewa oliwnego, w dziubku. jeśli gołąbek jest symbolem pokoju, to gałązka też może być :) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Benedykt XVI 20.04.05, 16:40 Wiele się teraz w Niemczech zmieni. Uważam, ze to dobry wybór. Również dla nas, Polaków - ze względu na wzajemne karesy Niemiec i Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Benedykt XVI 20.04.05, 17:17 Nie bardzo chwytam - jak to się na nas Polaków ma przekładać w kontekście stosunków Rosyjsko-Niemieckich? Zbyt duży skrót myślowy jak na moją małą głowę w jej dzisiejszej kondycji... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Benedykt XVI 20.04.05, 23:46 Niemcy i Rosja znowu mają się ku sobie. Dla Polski to nie jest dobra wiadomość. Niemcy po wyborze swojego rodaka na biskupa Rzymu zmienią się. Staną się mniej socjalistyczne, a bardziej konserwatywne. Mam nadzieję... Odsunie ich to od Rosji. Aleksy II nie przyjął Polaka, a teraz będzie musiał przyjąć Niemca. Jeżeli nie przyjmie - to odsunie Rosję jeszcze bardziej. Dla nas to korzystne. Tak sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Benedykt XVI 21.04.05, 00:02 Odsunie to Niemcy od Rosji. Się mi stylistyka omskła. Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Benedykt XVI 21.04.05, 09:11 > Aleksy II nie przyjął Polaka, a teraz będzie musiał przyjąć Niemca. Jeżeli nie > przyjmie - to odsunie Rosję jeszcze bardziej. Habi, z całym szacunkiem, ale w ogóle nie rozumiesz powodów dla których cerkiew rosyjska nie chciała dopuścić do wizyty Jana Pawła II w Rosji. Powodem tym na pewno nie była narodowość papieża!!! Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Benedykt XVI 21.04.05, 09:56 Być może. Nie mam patentu na rację i jasnowidzenie. Zobaczymy, czy te powody, które nie pozwoliły na przyjęcie Jana Pawła II nie znikną przy wizycie Benedykta XVI. Oficjalne powody. Kiedy wybrano młodego Busha na prezydenta powiedziałam w gronie znajomych, że ten prezydent ma rozbiegane oczy faceta, który musi udowodnić, że nie jest KIMŚ, i że się boję co taki ambitny głupiec zrobi ze swoimi kompleksami mając taką władzę. Wszyscy się na mnie rzucili, że jest sympatyczny, fajny i rozważny. A ja się nie znam. Może i się nie znam, tylko że megapolitykę robią ludzie, którzy na codzień robią mikropolitykę. To się naprawdę mało różni. Kto jest krętaczem - złamie umowy międzynarodowe. Kto jest obrażalski - będzie promował politykę konfrontacji. Kto jest dobry i tolerancyjny - zaproponuje politykę dialogu. Dlatego tak ważne jest dobieranie odpowiednich ludzi mających nas reprezentować. Kto kradł (biorąc kredyty i nie spłacając ich) - przeznaczy państwowe pieniądze na interesy swoje i swoich znajomych, bo jest oswojony z braniem "cudzego" i nie będzie miał dylematów moralnych. Takie som moje, gospodyni domowej - przemyślenia. :) Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Benedykt XVI 21.04.05, 10:02 habitus napisała: > Takie som moje, gospodyni domowej - przemyślenia. :) Problem, jeśli już mamy wchodzić w politykę, nasuwa się inny - większość obecnej kadry się skompromitowała. A jak rozpoznać jakość nowych? Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Benedykt XVI 21.04.05, 10:03 Dobrego ludzia łatwo rozpoznać. Nie obiecuje niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Benedykt XVI 21.04.05, 22:02 habitus napisała: > Dobrego ludzia łatwo rozpoznać. Nie obiecuje niczego. Niekoniecznie. Dobry to także ten, który dotrzymuje słowa. Chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Benedykt XVI 23.04.05, 14:42 habitus napisała: > A za co? Jak to za co? Za to, że jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Benedykt XVI 23.04.05, 21:12 Eee, dziś jestem, jutro może mnie nie być... Memento mori. Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Benedykt XVI 21.04.05, 10:03 >Zobaczymy, czy te powody, które nie pozwoliły na przyjęcie Jana Pawła II nie >znikną przy wizycie Benedykta XVI. Ale to wcale nie jest (będzie) równoznaczne z tym, że powodem dla którego nie doszło do wizyty Jana Pawła II w Rosji była jego narodowość... Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Benedykt XVI 21.04.05, 22:45 habitus napisała: > A skąd wiesz? Bo powodami dla, których nie doszło do wizyty nie była narodowość papieża ale polityka obu kościołów. Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Benedykt XVI 21.04.05, 23:31 saunne napisała: > Bo powodami dla, których nie doszło do wizyty nie była narodowość papieża ale > polityka obu kościołów. Wacław Radziwinowicz, Moskwa 20-04-2005, ostatnia aktualizacja 20-04-2005 22:25 Władimir Putin przesłał gratulacje Benedyktowi XVI. Aleksij II, przywódca Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, też pogratulował i liczy na "owocny dialog" z nowym papieżem Moskiewscy obserwatorzy uważają jednak, że przy nowym papieżu widoki na poprawę stosunków patriarchatu moskiewskiego z Watykanem są nie najlepsze. Niemniej jednak Aleksij II, patriarcha Moskwy i Wszechrusi, napisał w swym telegramie gratulacyjnym przesłanym Benedyktowi XVI, że dialog Cerkwi z Kościołem "ma decydujące znaczenie dla całego świata chrześcijańskiego". Przywódcy Cerkwi rosyjskiej natychmiast po śmierci poprzedniego niezbyt taktownie oświadczali publicznie, że ich zdaniem odejście Jana Pawła II oznacza rozpoczęcie nowego rozdziału współpracy patriarchatu moskiewskiego z Watykanem i że teraz będzie ona lepsza. serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34280,2665357.html Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Benedykt XVI 21.04.05, 23:37 Wejdź sobie na strony serwisów prawosławnych (np. www.cerkiew.pl, www.orthodox.pl) i poszukaj opisu stanowiska cerkwi w sprawie dialogu ekumenicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Benedykt XVI 21.04.05, 23:46 Saunne, to są tylko opisy. Słowa. A słowa mają to do siebie, że można wypowiedzieć inne i unieważnić poprzednie. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Benedykt XVI 22.04.05, 09:58 Obu kościołom potrzebny jest dialog. Spokojny dialog. Jest pewnym paradoksem, że jeśli chodzi o doktryny wiary to są przecież bardzo blisko siebie, dużo bliżej przecież im nawzajem do siebie niż do kościołów protestanckich. A dogadać się nie mogą... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Benedykt XVI 21.04.05, 10:15 habitus napisała: > Niemcy i Rosja znowu mają się ku sobie. Dla Polski to nie jest dobra wiadomość. > > Niemcy po wyborze swojego rodaka na biskupa Rzymu zmienią się. Staną się mniej > socjalistyczne, a bardziej konserwatywne. Mam nadzieję... Oj niełatwo się będzie Niemcom rozstać ze zdobyczami socjalizmu. Nie wiem czy papież zdoła to odmienić. Ale miejmy nadzieję... > Odsunie ich to od Rosji. > Aleksy II nie przyjął Polaka, a teraz będzie musiał przyjąć Niemca. Jeżeli nie > przyjmie - to odsunie Rosję jeszcze bardziej. Dla nas to korzystne. > Tak sądzę. Bezpośrednią przyczyną nie przyjęcia Jana Pawła II w Rosji pewnie niekoniecznie było to, że był Polakiem. Raczej decyzja o powołaniu diecezji katolickich na terenie Rosji. Dla kościoła prawosławnego to musiało oznaczać, że Rzym nie uznaje prawosławnych władyków za prawowitych biskupów, skoro swoje biskupstwa tam ustanawia. Ten krok nie pomógł pojednaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Benedykt XVI 21.04.05, 10:24 Ale nie podjęcie żadnych kroków z wyjątkiem nie wyrażenia zgody na wizytę papieża było dyplomatycznym błędem. Osłabił moralnie swoją pozycję zamiast ją wzmocnić. Sądzę, że Aleksy II poniewczasie (esprit d'escalier) będzie się starał swój błąd naprawić. A narodowość Jana Pawła miała znaczenia i to duże. Zawsze ma - dlatego w dyplomacji mamy pewne procedury, których przestrzeganie zapobiega przeniknięciu osobistych uprzedzeń narodowościowych. Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Benedykt XVI 21.04.05, 22:42 habitus napisała: > Ale nie podjęcie żadnych kroków z wyjątkiem nie wyrażenia zgody na wizytę > papieża było dyplomatycznym błędem. Z czyjego punktu widzenia? >Osłabił moralnie swoją pozycję zamiast ją > wzmocnić. Osłabił moralnie? Względem kogo? Sądzę, że Aleksy II poniewczasie (esprit d'escalier) będzie się stara > ł > swój błąd naprawić. A narodowość Jana Pawła miała znaczenia i to duże. Wątpię. Problem oscylował wokół powołania diecezji rzymskokatolickich na terytorium kanonicznym cerkwi prawosławnej oraz wokół obaw o prozelityzm. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Benedykt XVI 21.04.05, 22:52 Z obiektywnego punktu widzenia. Tylko w dialogu da się coś ustalić. W języku dyplomacji nie przyjąć gościa - to dowód strachu. Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Benedykt XVI 21.04.05, 23:09 habitus napisała: > Z obiektywnego punktu widzenia. Jasne... >Tylko w dialogu da się coś ustalić. Ale właśnie z punktu widzenia cerkwi rosyjskiej owo utworzenie diecezji i prowadzenie działalności misyjnej było zaprzeczeniem tego dialogu. Pomyśl jak byś się czuła gdyby Aleksy II utworzył swoje diecezje na terenie Polski lub Rzymu??? Zrozum dla prawosławia papież (biskup Rzymu) ma taki sam status jak biskup Warszawy, Grecji czy Rosji. Nie ma tu podległości hierarchicznej jaka istnieje w kościele katolickim. A narodowość w prawosławiu ma znaczenie drugorzędne. W języku > dyplomacji nie przyjąć gościa - to dowód strachu. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Benedykt XVI 21.04.05, 23:45 saunne napisała: > habitus napisała: > > > Z obiektywnego punktu widzenia. > > Jasne... Pewnie, że jasne. Ja mam do religi taki stosunek, że zauważam, że istnieje. Nie mam emocjonalnego do niej nastawienia. Oceniam to co się wydarzyło nie z punktu widzenia katoliczki, tylko z punktu widzenia zaciekawionego wydarzeniem obserwatora. > > >Tylko w dialogu da się coś ustalić. > > Ale właśnie z punktu widzenia cerkwi rosyjskiej owo utworzenie diecezji i > prowadzenie działalności misyjnej było zaprzeczeniem tego dialogu. Pomyśl jak > byś się czuła gdyby Aleksy II utworzył swoje diecezje na terenie Polski lub > Rzymu??? Zrozum dla prawosławia papież (biskup Rzymu) ma taki sam status jak > biskup Warszawy, Grecji czy Rosji. Nie ma tu podległości hierarchicznej jaka > istnieje w kościele katolickim. A narodowość w prawosławiu ma znaczenie > drugorzędne. Co by nie mówić - Watykan jest państwem. A żeby nie przyjąć głowy państwa to trzeba mieć mocny powód. Tworzenie diecezji czy czegoś nie byłoby możliwe, gdyby nie było tam wiernych pragnących jej utworzenia. Chyba Aleksy II nie sądził, że katolicy z braku diecezji katolickiej staną się prawosławni. To byłoby dziecinne. Dlatego mam podejrzenie, że nie umiał się zdystansować od problemu i wybrał zamknięcie drzwi. Gdyby papieża przyjął, jak gospodarz, jak władca - miałby moralnie mocniejszą pozycję. Nie przyjmując - wybrał opcję chowania głowy w piasek. Takie jest moje zdanie. Zobaczymy co z tej sytuacji się rozwinie. Może coś dobrego... > > W języku > > dyplomacji nie przyjąć gościa - to dowód strachu. Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Benedykt XVI 22.04.05, 00:05 habitus napisała: > Pewnie, że jasne. A co wiesz o prawosławiu? Tak na serio? Właśnie dlatego nie ma tu miejsca na obiektywizm ani mój ani Twój. Oceniam to co się wydarzyło nie z punktu > widzenia katoliczki, przykładając kalki z kościoła katolickiego > Co by nie mówić - Watykan jest państwem.A żeby nie przyjąć głowy państwa to > trzeba mieć mocny powód. I zapewne taki istniał. Ale żeby to zrozumieć trzeba otworzyć oczy trochę szerzej niż na to co "wiem ja". Tworzenie diecezji czy czegoś nie byłoby możliwe, gdyb > y > nie było tam wiernych pragnących jej utworzenia. I tu właśnie wychodzi brak wiedzy i szacunku dla drugiej strony. >Gdyby papieża przyjął, jak gospodarz, jak władca - miałby > moralnie mocniejszą pozycję. Jaki władca? Tu nie ma hierarchii tak jak w kościele katolickim. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Benedykt XVI 22.04.05, 09:00 O prawosławiu wiem tyle ile może wiedzieć osoba z rodziny w połowie prawosławnej. Nie biorę pod uwaę szczegółowych aspektów wiary, układów hierarchicznych i niuansów. Biorę pod uwagę wyłącznie czynnik dyplomatyczny. W objaśnieniu słowa "prozelityzm" (którego nie znałam ale sobie sprawdziłam) jest słowo "obawa". Człowiek pewny swego - noie boi się. Dlatego uważam, że nie przyjęcie zwierzchnika innego kościoła chrześcijańskiego, którego przyjęli przedtem i żydzi, i muzułmanie (mający więcej powodów do obaw) było dyplomatycznym błędem. I powtarzam - ten błąd, moim zdaniem, wynika z uprzedzeń, a nie z argumentów racjonalnych. Czyżby była to obawa o falę religijności po przyjeździe sławnego przywódcy? Jeżeli tak - to teraz nowy papież, już mniej popularny - będzie mógł przyjechać bez przeszkód. Ja sądzę, że takie a nie inne jest wytłumaczenie tej sytuacji. Jeżeli mam rację (a dopuszczam taki horror, że nie mam :)) - Benedykt XVI odwiedzi Rosję. Jeżeli nie odwiedzi, bo Aleksy II nie zmieni zdania - wszystko odszczekam i zaproszę Cię na lody. Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Benedykt XVI 22.04.05, 09:37 habitus napisała: > Nie biorę pod uwaę szczegółowych aspektów wiary, układów > hierarchicznych i niuansów. A właśnie o nie spór się rozbija W > objaśnieniu słowa "prozelityzm" (którego nie znałam ale sobie sprawdziłam) jest > słowo "obawa". Człowiek pewny swego - noie boi się. Uszanuj to, że oni mogą się obawiać. Zwłaszcza po komuniźmie i tym co on spowodował. Dlatego uważam, że nie > przyjęcie zwierzchnika innego kościoła chrześcijańskiego, którego przyjęli > przedtem i żydzi, i muzułmanie Prawosławni też przyjęli, jeśli już się licytujemy, np. w Grecji, w Polsce, na Ukrainie, w Bułgarii. W jednej Rosji nie udało się wypracować kompromisu. I robi się z tego zbrodnię utożsamiając przy okazji wszystkich prawosławnych z cerkwią rosyjską. >(mający więcej powodów do obaw) Nie sądzę. Między żydami i muzułmanami a katolikami nigdy nie istniała taka łączność jak między katolikami i prawosławnymi Czyżby była to obawa o falę religijności po > przyjeździe sławnego przywódcy? o utratę wiernych Jeżeli tak - to teraz nowy papież, już mniej > popularny - będzie mógł przyjechać bez przeszkód. Nie o popularność tu chodzi a o inne podejście do siebie. Możliwość nowego początku. Modlę się o to, żeby doszło do tej wizyty i do wznowienia dialogu ekumenicznego. W tym tysiącleciu minie dokładnie 1000 lat od schizmy. Obyśmy nie weszli podzieleni w kolejne tysiąc lat. To jest ważne. Nie chcę lodów tylko partnerskiego, równoważnego traktowania. Bo narazie to poczułam się gorsza. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Benedykt XVI 22.04.05, 10:04 Agusiu, sama wiesz, że nikt nie może spowodować żebyś się poczuła gorsza. Tylko Ty. Ja do tej sprawy mam naprawdę zupełnie obojętny stosunek. Sądzę zresztą, że w stosunkach międzynarodowych rządzą te same prawa co w stosunkach międzyludzkich. Występuje zazdrość, niechęć albo czuła skłonność. Po to wymyślono dyplomatyczny protokoł, żeby zminimalizować wpływ osobistych emocji na wzajemne układy. Wszyscy się zagotowali na słowa Łukaszenki, że Polska się wtrąca w sprawy Białorusi a Rotfeld powiedział tylko to co trzeba, że "szanujemy naród białoruski i cieszy się on w Polsce wyjątkową sympatią". I nie dodał, że Łukaszenka to pajac i naród białoruski powinien go utopić w zupie. Bo to i tak wszyscy wiedzą a powiedziane - więcej by zaszkodziło niż pomogło. Jeżeli chcesz to możemy się założyć, że nowy papież pojedzie do Rosji mimo tych nowych diecezji. Bo powoływanie się argumenty merytoryczne to dyplomacja. Zawsze można jakieś znaleźć, jeżeli się nie chce czegoś zrobić z całkiem innych powodów. I się nie denerwuj, bo Cerkiew jest, była i będzie a wielką ewangelizację to Rosja ma jeszcze przed sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Benedykt XVI 22.04.05, 10:25 habitus napisała: >> > Co by nie mówić - Watykan jest państwem. A żeby nie przyjąć głowy państwa to > trzeba mieć mocny powód. Tworzenie diecezji czy czegoś nie byłoby możliwe, gdyb > y > nie było tam wiernych pragnących jej utworzenia. Wiernym do zbawienia diecezja nie jest potrzebna. Bóg zbawia ludzi, nie kościoły. Trudno mi to rozsądzać, bo nie znam wszystkich motywów papieskich decyzji, ale być może wystarczyłby w tym wypadku wikariat generalny? Bez biskupów, którzy musieli wywołać rozdrażnienie cerkwi moskiewskiej, wobec obowiązującej jeszcze przed schizmą zasadą - na jednym terenie - jeden biskup. Fakt, że kościół katolicki dziś już na to patrzy nieco inaczej, nie musi oznaczać automatycznego przyjęcia takiego spojrzenia przez patriarchat moskiewski. A że patrzy inaczej dowodzi fakt utworzenia diecezji unickiej w Polsce. Tu sytuacja może się w świetle tej starej zasady wydawać jeszcze dziwniejsza - bo teraz na tym samym terenie jest dwóch biskupów (unicki i katolicki) i obaj uznają zwierzchnictwo biskupa rzymskiego, i obu uznaje biskup rzymski. Kościół katolicki zmienia swoje spojrzenie na te kwestie, ale jestem w stanie zrozumieć, że cerkiew może na to patrzeć inaczej i sama nie tworzy własnych diecezji na terytorium, gdzie funkcjonują biskupowie rzymscy. Mowa oczywiście o patriarchacie moskiewskim, bo pamiętać należy, że kościół prawosławny w Polsce jest niezależny - autokefaliczny. I ma swoich biskupów w Polsce, których terytoria się przecież nakładają na geografię diecezji katolickich... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Benedykt XVI 22.04.05, 12:05 A z jakiej przyczyny powstały te diecezje? Bo z tego co piszesz taka decyzja musiała być silnie uargumentowana. Takich rzeczy nie robi się ot tak sobie. To jest złamanie pewnej umowy. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Benedykt XVI 22.04.05, 12:24 Szczerze mówiąc - nie wiem. Pisałem wcześniej, że trudno mi to rozsądzać, bo nie znam powodów takiej decyzji. Wiadomo tylko, że to jest wzmocnienie struktur, ułatwiające ich organizację i ewentualną rozbudowę. I tego się najprawdopodobniej obawia cerkiew - oskarżając kościół katolicki o prozelityzm. Wiedzą, że po latach spustoszenia duchowego jakie tam uczynił komunizm jest wiele do zrobienia - ale woleliby zająć się tymi duszami sami. Jeśli inne kościoły chcą pomóc w ewangelizacji - niech wesprą cerkiew materialnie - spotkałem się gdzieś w prasie z takim stanowiskiem. Są to wszystko bardzo delikatne kwestie, których do końca nie potrafię zrozumieć, nie będąc na miejscu. Dlatego niełatwo mi jest to wszystko poddawać ocenom. Tym bardziej, że takie oceny czasem potrafią zranić kogoś, kogo ranić w żadnym razie bym nie chciał. Dużym szacunkiem darzę wyznawców prawosławia, bo wiem w jak ciężkich warunkach nieraz przychodziło im się przy tej wierze opowiadać i bardzo chciałbym, żeby dialog, który został rozpoczęty w Rumunii, Grecji, na Ukrainie przebiegał dalej i rozwijał się. Jeśli Benedykt XVI zapowiada, że ekumenizm będzie jednym z najważniejszych zadań jego pontyfikatu, to wypada tylko życzyć sobie, żeby umieć rozmawiać o rzeczach trudnych i w tej rozmowie rozumieć się nawzajem i szanować. Wierzę, że obie strony są do tego zdolne. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Benedykt XVI 22.04.05, 22:28 Kiedyś czytałam takie dziełko, w którym autor wspominał o mających się toczyć konfliktach religijnych pod koniec XX wieku. Był początek lat 80 i zaśmiewałam się w głos z tezy, że czekają nas wojny religijne. W XX wieku!!! Kogo obchodziła religia?! Potem była Jugosławia i potem to już wcale mi nie do śmiechu było. Papież rozpoczął dialog ekumeniczny. I teraz już zupełnie poważnie potraktowałam resztę tez zawartych w obśmianej książce. Że religie podejmą próby porozumienia, że skończy się to ekumenizmem i równocześnie spadkiem znaczenia religii. Licho wie, może autor tej ksiązki to prorok jakiś... Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Benedykt XVI 21.04.05, 23:48 saunne napisała: > Ale właśnie z punktu widzenia cerkwi rosyjskiej owo utworzenie diecezji i > prowadzenie działalności misyjnej było zaprzeczeniem tego dialogu. Pomyśl jak > byś się czuła gdyby Aleksy II utworzył swoje diecezje na terenie Polski lub > Rzymu??? Zrozum dla prawosławia papież (biskup Rzymu) ma taki sam status jak > biskup Warszawy, Grecji czy Rosji. Nie ma tu podległości hierarchicznej jaka > istnieje w kościele katolickim. A narodowość w prawosławiu ma znaczenie > drugorzędne. Dlaczego żaden z duchownych prawosławnych nie cieszy się takim autorytetem moralnym w świecie jakim darzony był zmarły papież? Może to po prostu zazdrość? Diecezje w Polsce są tworzone a jakże - np. w 1989 reaktywowano prawosławną diecezję lubelsko-chełmską. A co do dialogu - polecam poczytać o unii brzeskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Benedykt XVI 22.04.05, 00:06 aand napisał: > saunne napisała: > > > Ale właśnie z punktu widzenia cerkwi rosyjskiej owo utworzenie diecezji i > > > prowadzenie działalności misyjnej było zaprzeczeniem tego dialogu. Pomyśl > jak > > byś się czuła gdyby Aleksy II utworzył swoje diecezje na terenie Polski l > ub > > Rzymu??? Zrozum dla prawosławia papież (biskup Rzymu) ma taki sam status > jak > > biskup Warszawy, Grecji czy Rosji. Nie ma tu podległości hierarchicznej j > aka > > istnieje w kościele katolickim. A narodowość w prawosławiu ma znaczenie > > drugorzędne. > > > Dlaczego żaden z duchownych prawosławnych nie cieszy się takim autorytetem > moralnym w świecie jakim darzony był zmarły papież? Może to po prostu zazdrość? > > Diecezje w Polsce są tworzone a jakże - np. w 1989 reaktywowano prawosławną > diecezję lubelsko-chełmską. > > A co do dialogu - polecam poczytać o unii brzeskiej. > > Wiesz co daruj sobie. Unia brzeska? Poczytaj sobie sam. Bo masz zerową wiedzę. Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: Benedykt XVI 22.04.05, 01:06 Saunne, a mogłabyś trochę rozwinąć swoje argumenty? Bo na razie głównie negujesz cudze. Zapewne masz do tego jakieś podstawy - możesz napisać kilka zdań więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Benedykt XVI 22.04.05, 09:25 Ale o co Ci chodzi? Weszłam na forum i przeczytałam, że papież nie pojechał do Rosji bo był Polakiem, co jest nieprawdą, bo Jan Paweł II nie był zwierzchnikiem tylko polskiego kościoła, ale w ogóle Kościoła rzymskokatolickiego. I to na tej płaszczyźnie toczył się spór, a nie na płaszczyźnie narodowej. Prawdę mówiąc ja się boję takich stwierdzeń jakich użyła Habitus, bo one powodują, że w Polsce na prawosławnych patrzy się jak na obcych, podejrzanych. Jak myślisz czy to przyjemne słyszeć cały czas o sobie "oni"? Zwłaszcza, że Habi podlała wszystko sosem "spisku" między Niemcami i Rosją (wiadomo jaką mamy historię). Może was takie uogólnienia nie ruszają, bo jest was dużo, ale dla ludzi wyznania prawosławnego one są bardzo krzywdzące. Potem przeczytałam, że decyzja ta była moralnym błędem. No to się spytałam moralnym względem kogo? O czyjej moralności mówimy? Prawosławnej, katolickiej, innej? Bo z punktu widzenia Rosji to być może był błąd, ale nie "moralny"!!! Jak mówisz, że ktoś jest nie moralny to pokazujesz mu, że jest gorszy od ciebie, stoi niżej, jest odszczepieńcem, a patent na prawdę masz tylko ty. Taki właśnie jest wydźwięk tych słów. Napisałam o dwóch powodach, dla których nie doszło do tej wizyty. Diecezje i prozelityzm. Czego chcesz więcej? To są właśnie argumenty, które dla cerkwi w Rosji są ważne. To jest problem, a nie narodowość. Bo to są rzeczy, których cerkiew w Rosji się boi. W czasach komunizmu prawosławie bardzo tam ucierpiało. Zamordowano wielu duchownych i wiernych, zniszczono i zamknięto wiele świątyń, propagowanie ateizmu sprawiło, że zniszczono podstawy kultury rosyjskiej (bardzo silnie związana z religią). Dlatego postępowanie kościoła katolickiego wywołuje tam tyle obaw. Oni boją się, że stracą resztkę wiernych, którzy wytrwali w wierze. Dochodzi tu też problem rozumienia zwierzchnictwa w obu kościołach. Tak jak pisałam w kościele prawosławnym nie ma hierarchii takiej jak w kościele rzymskokatolickim. Wszyscy biskupi są sobie równi. Wypracowana jeszcze przed podziałem z roku 1054 zasada, że jeden biskup nie działa na terenie drugiego została naruszona przez decyzję o utworzeniu diecezji. To wygląda tak jakby biskup Rzymu narzucał swoją wolę biskupowi Moskwy. Aand napisał o diecezji chełmińskiej. Tylko zapomniał, że cerkiew w Polsce nie podlega cerkwi w Rosji i że ta ostatnia nie jest władna niczego nakazać na nie swoim terytorium. Dzięki takiej strukturze była możliwa wizyta papieża np. w Grecji czy na Ukrainie. Ale oczywiście jeśli pozwolimy sobie na pomieszanie tych pojęć to co nas zatrzymuje przed niesłusznym i krzywdzącym ocenianiem? Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Benedykt XVI 22.04.05, 10:15 Akurat do głowy mi nie przyszło oceniać moralność w znaczeniu "porządności". Bardziej mi chodzi o siłę charakteru i pewność siebie, godność. Żadnym sosem niczego nie podlewam. Rosja i Niemcy działając w porozumieniu kilka razy dały się nam we znaki. Po prostu się dobrze rozumieją, niekoniecznie z korzyścią dla Polski. Dlatego zresztą podejrzewam, że Ratzinger będzie milej widziany. Bo narodowość MA znaczenie. Dla Ciebie też - czujesz się odszczepieńcem pomimo kompletnego braku powodów. Nie mam patentu na prawdę, trochę szkoda, ale też i odpowiedzialność mniejsza :) Oceniam wyłącznie sprawność dyplomatyczną, bo to mnie zainteresowało w całej sprawie. Czy to, że papież nie odwiedził Rosji wzmocniło prawosławie? To jest zasadnicze pytanie... Reszta to dywagacje. Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: Benedykt XVI 23.04.05, 01:25 saunne napisała: > Ale o co Ci chodzi? Chodziło mi właśnie o to, co napisałaś dalej i w innych dzisiejszych postach. Tych wyjaśnień brakowało mi wcześniej. > Weszłam na forum i przeczytałam, że papież nie pojechał do Rosji bo był > Polakiem, co jest nieprawdą, bo Jan Paweł II nie był zwierzchnikiem tylko > polskiego kościoła, ale w ogóle Kościoła rzymskokatolickiego. I to na tej > płaszczyźnie toczył się spór, a nie na płaszczyźnie narodowej. Oficjalnie tak, ale ja też myślę, że narodowość JPII grała tu sporą rolę. Misyjny katolicyzm czy prozelityzm w Rosji czy na Ukrainie kojarzy się przecież przede wszystkim z Polską i polskimi duchownymi. To taki lęk podobny do naszego lęku przed niemiecką siłą ekonomiczną - "przyjdzie Niemiec i wykupi". Jedno i drugie jakoś uwarunkowane historycznie. Daje się to oczywiście zrozumieć, ale często przynosi więcej szkody niż pożytku. Inny ważny czynnik, może już nie tyle narodowościowy co osobowy - wielka siła rażenia JPII, wpływ, jaki wywierał na masy. Sama piszesz, że patriarcha moskiewski obawiał się utraty wiernych. Teraz się okaże, na ile przeszkodą w przyjeździe papieża do Rosji było samo jego stanowisko, a na ile osobowość i narodowość. Oczywiście jeśli do takiej wizyty dojdzie, to bardzo dobrze, bez względu na to, kto tam pojedzie. Prawdę mówiąc ja > > się boję takich stwierdzeń jakich użyła Habitus, bo one powodują, że w Polsce > na prawosławnych patrzy się jak na obcych, podejrzanych. Jak myślisz czy to > przyjemne słyszeć cały czas o sobie "oni"? Wiesz tak się teraz zaczęłam zastanawiać czy byłam kiedyś w sytuacji jakichś "onych"... chyba do jakiejś mniejszości zawsze się należy, choć może nie zawsze te mniejszości są tak dokładnie zdefiniowane jak w przypadku religii. A czy dla prawosławnych katolicy to też nie są "oni"? Tak z ciekawości pytam. I czy samo "oni" już musi zawierać w sobie "gorsi" - czy to jest bardziej w ustach mówiącego, czy w uszach słuchającego? Zresztą wydaje mi się, że zaszło tu jakieś ogólne splątanie pojęć - z jednej strony zlanie razem Rosji, prawosławia jako takiego, cerkwi moskiewskiej i polskiego kościoła prawosławnego, z drugiej jakby się gdzieś kołacze nieszczęsny "Polak-katolik". A dyskusja dotyczy stosunków przywódcy cerkwi moskiewskiej z przywódcą Kościoła katolickiego. Może warto to wyodrębnić, określić te nieszczęsne stereotypy które się wloką za jednym i za drugim. To, co napisałaś o strukturze Kościoła prawosławnego, czy to co napisał Ralston i diecezjach i unii brzeskiej, to bardzo pożyteczne wyjaśnienia dla osób mniej zorientowanych w temacie, jak na przykład ja. Zwłaszcza, że Habi podlała wszystko > sosem "spisku" między Niemcami i Rosją (wiadomo jaką mamy historię). Może was > takie uogólnienia nie ruszają, bo jest was dużo, ale dla ludzi wyznania > prawosławnego one są bardzo krzywdzące. No i to jest znowu to zlanie pojęć. Przyznam, że trochę się w tym pogubiłam. Dlaczego stwierdzenie, że Rosji i Niemcom często było politycznie po drodze, ma być krzywdzące dla polskich prawosławnych? Czy dla prawosławnych w ogóle? Wcześniej nie przyszłoby mi do głowy utożsamiać prawosławnych z polityką Rosji, a teraz się zastanawiam - czy Ty tak myślisz, tego się obawiasz? O moralności pomijam bo tu już się Habi wypowiedziała, a to właściwie było do niej. > Napisałam o dwóch powodach, dla których nie doszło do tej wizyty. Diecezje i > prozelityzm. Czego chcesz więcej? To są właśnie argumenty, które dla cerkwi w > Rosji są ważne. To jest problem, a nie narodowość. Więc to się teraz okaże. Bo to są rzeczy, których > cerkiew w Rosji się boi. W czasach komunizmu prawosławie bardzo tam ucierpiało. > Zamordowano wielu duchownych i wiernych, zniszczono i zamknięto wiele świątyń, > propagowanie ateizmu sprawiło, że zniszczono podstawy kultury rosyjskiej > (bardzo silnie związana z religią). Dlatego postępowanie kościoła katolickiego > wywołuje tam tyle obaw. Oni boją się, że stracą resztkę wiernych, którzy > wytrwali w wierze. To jest zrozumiałe. Ale też nadmierna postawa obronna, nadmierne zamknięcie na dłuższą metę dla nikogo nie jest dobre. Mam nadzieję, że cerkiew rosyjska wkrótce poczuje się na tyle silna, by traktować kościłl katolicki jak równego partnera, a nie agresora. > Ale oczywiście jeśli pozwolimy sobie na pomieszanie > tych pojęć to co nas zatrzymuje przed niesłusznym i krzywdzącym ocenianiem? No to prostujmy :) Może się wtedy okaże, że tego krzywdzącego oceniania nie było tak wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Benedykt XVI 23.04.05, 21:18 Za nic bym tego lepiej nie wyjaśniła. :) Nawet jednego grosza (nie mówiąc o trzech) nie dam rady wetknąć w wyjaśnienia All. Właśnie to co napisała All było intencją mojego postu. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Benedykt XVI 22.04.05, 10:32 aand napisał: > > A co do dialogu - polecam poczytać o unii brzeskiej. > No tu uderzyłeś w czuły punkt. Z punktu widzenia prawosławia ten ruch był potraktowany jako przeciągnięcie niemal siłą i podporządkowanie Rzymowi struktur kościoła wschodniego. Nie wszyscy zresztą biskupi prawosławni podpisali unię, vide Michał Kopystyński, którego rodzinne dobra na Ziemi Przemyskiej odwiedzałem wielokrotnie... Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Benedykt XVI 22.04.05, 13:02 ralston napisał: > No tu uderzyłeś w czuły punkt. Z punktu widzenia prawosławia ten ruch był > potraktowany jako przeciągnięcie niemal siłą i podporządkowanie Rzymowi > struktur kościoła wschodniego. Nie wszyscy zresztą biskupi prawosławni > podpisali unię, vide Michał Kopystyński, którego rodzinne dobra na Ziemi > Przemyskiej odwiedzałem wielokrotnie... Chodziło mi o pokazanie że dialog jest możliwy - inna sprawa, jaki ten dialog dał rezultat. Oczywiście każdy fakt historyczny można inaczej interpretować, unia brzeska może być uważana za spisek jezuicki i dążenie do podziału Cerkwi, z drugiej strony uważana za próbę zjednoczenia chrześcijan (a taki pogląd wyznaje np. prof. Norman Davies). Niżej załączam link do artykułu na ten temat - i znajduję wiele analogii z obecną sytuacją. Chciałbym dopisać swoje wnioski ale obawiam się połajanki a la Alex ;) www.historia.icenter.pl/pdf/ubrzeska.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Benedykt XVI 22.04.05, 14:49 Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że oceny unii brzeskiej mogą być bardzo różne. Natomiast używanie jej przykładu jako argumentu w dyskusji z kościołem prawosławnym na to, że dialog jest możliwy wydaje mi się mocno ryzykowne. Żeby to zrozumieć trzeba by było wczuć się w czyjąś sytuację, co mi w tym przypadku przychodzi ciężko, gdyż prawosławie znam w sumie słabo - ale wydaje mi się, że nie tędy droga w dialogu, bo ten temat może zostać raczej odebrany jako prowokacja. Odbiór tego samego wydarzenia jest tam, z tego co wiem, bardzo negatywny. Co nie oznacza, że nie warto o tym podyskutować. Sam chętnie bym się czegoś więcej dowiedział na ten temat. Zacznę od przeczytania artykułu. Co do połajanek, to nie uwierzę, że się ich obawiasz - a wnioski, jeśli tylko przyjąć założenie o dobrych intencjach autora (innych nie przyjmuję) jakiekolwiek by nie były mogą być zawsze przedmiotem dyskusji. Natomiast zawsze trzeba mieć w pamięci to, że ilekroć sięgamy do ocen, to zawsze ryzykujemy, że kogoś mogą one dotknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Benedykt XVI 22.04.05, 15:08 > Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że oceny unii brzeskiej mogą być bardzo > różne. Natomiast używanie jej przykładu jako argumentu w dyskusji z kościołem > prawosławnym na to, że dialog jest możliwy wydaje mi się mocno ryzykowne. Żeby > to zrozumieć trzeba by było wczuć się w czyjąś sytuację, co mi w tym przypadku > przychodzi ciężko, gdyż prawosławie znam w sumie słabo - ale wydaje mi się, że > nie tędy droga w dialogu, bo ten temat może zostać raczej odebrany jako > prowokacja. Odbiór tego samego wydarzenia jest tam, z tego co wiem, bardzo > negatywny. Jeżeli przeczytasz pracę pana Mazura dowiesz się że inicjatywa unii wyszła od prawosławnych - i to oddolnie. Co do postrzegania - oceniamy to z obecnej perspektywy, a w ten sposób można zbudować każdą - mniej lub bardziej kontrowersyjną - opinię choćby wpływ krucjat na dzisiejsze relacje między chrześcijaństwem a islamem. Po tylu stuleciach każdy znajdzie argumenty które pasują mu do głoszonego poglądu. Odpowiedz Link Zgłoś
aanneett Re: Benedykt XVI 20.04.05, 20:40 ... ciekawe, czym się kierował przy wyborze imienia... _______________________________________________________ ...*nigdy więcej nie będe pisać bzdur*nigdy więcej nie będe pisać bzdur*... Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Benedykt XVI 20.04.05, 20:48 aanneett napisała: > ... ciekawe, czym się kierował przy wyborze imienia... Szkoda, że nie Karol I. A eksperci twierdzą, że wybór imienia Benedykt oznacza, że ma być papieżem niosącym światu pojednanie, tak jak Benedykt XV. Odpowiedz Link Zgłoś
aanneett Re: Benedykt XVI 20.04.05, 20:53 freewolf napisał: > Szkoda, że nie Karol I. > A eksperci twierdzą, że wybór imienia Benedykt oznacza, że ma być papieżem > niosącym światu pojednanie, tak jak Benedykt XV. ... ja się tylko boję, aby XVI zbytnio nie nawiązał do Ludwika XVI :) _______________________________________________________ ...*nigdy więcej nie będe pisać bzdur*nigdy więcej nie będe pisać bzdur*... Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Benedykt XVI 20.04.05, 21:08 aanneett napisała: > ... ja się tylko boję, aby XVI zbytnio nie nawiązał do Ludwika XVI :) Wygląda na zrównoważonego i doświadczonego. Myślę, że łatwo głowy nie straci. :) Odpowiedz Link Zgłoś
milimaniak Re: Benedykt XVI 22.04.05, 09:24 Słyszałam już różne pogłoski. Najpierw była nią ta, iż nowy Papa przybędzie najpierw do Polski, z uwagi na miejsce pochodzenia poprzedniego Papy. Potem usłyszałam, że przyjedzie do Niemiec, z wiadomych powodów, a następnie do Rosji, czym bylam b. zdziwiona, bo Janowi Pawłowi II Rosjanie na to nie pozwolili. W końcu przeczytałam, że jednak zaszczyci Polaków swoją obecnością. I co tu jest prawdą ? Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Benedykt XVI 23.04.05, 00:12 Czytam te wszystkie wypowiedzi i nasuwa mi się pokorne podsumowanie. Papież jest naszym Papą (jak się w innych językach pisze) - tzn. wszystkich katolików. I ma pogodzić ogień z wodą i sprawić by wszyscy byli zadowoleni. I pewnie będzie się o to starał. Niemcy chcą więcej głosu dla rad parafialnych - czyli demokracji, kobiet w sutannach i zniesienia aborcji. Portugalczycy - wręcz odwrotnie. Kubańczycy - uznania wspaniałości socjalizmu a Amerykanie - przeciwnie. Polacy - polskiego modelu na całym świecie i żeby zupa nie była przesolona a panowie z Afryki żeby była ostra i żeby ją trzy żony gotowały - jak u sąsiada muzułmanina. Ot i dylemat. Papież już nie jest Niemcem jak by Niemcy chcieli a Polacy nie koniecznie ale pierwszym obywatelem państwa Watykanu, albo Papą, Pasterzem albo nieomylnym Ojcem Swietym. I na nic tu chciejstwa i próżne żale komu i dlaczego coś załatwi. To nie sezonowa partyjka ani obywatel Bundeslandu. To nie kolejny Ribbentrow do dogadywania się z Rosją ponad głowami Polaków jakby może Rosja chciała. Ma bardzo odpowiedzialną robotę i partykularne potrzeby tych czy owych mogą nie mieć na to wpływu. A swoją drogą życzę mu dużo zdrowia bo to bardzo konkretny gość, wybitny teolog i zobaczymy co jeszcze wymyśli. Odpowiedz Link Zgłoś