Dodaj do ulubionych

Widoki przyrodnicze

18.06.08, 14:56
Wczoraj wieczorem:

-szpak co zuka jelonka (albo cos podobnie duzego i wkurzonego z kleszczami ze
u dentysty dorabiac) porwal w dziob i chyba przezen uciety, upuscil i
zagniewany odlecial

Dzis rano:

Zielsko przyfabryczne z gatunku bylic co targane wiatrem dziwny metaliczny, z
echem dzwiek wydawalo, jak sie potem okazalo w rynne, za zalomem muru ukryta,
niewidoczna, komorami nasiennymi uderzajac.
Lekki szoczek, pewna czesc mozgu darla sie, nie mogac sie z tym pogodzic.
Obserwuj wątek
    • greta.garbon Re: Widoki przyrodnicze 18.06.08, 15:07
      To chyba dojrzałam, by w kocistych opowiedzieć :-)))
      • kanuk Re: Widoki przyrodnicze 19.06.08, 11:47
        czarna wiewiorka wedrujaca po plocie i zjadajaca maszerujace w
        przeciwnym kierunku mrowki.
        • around_the_sun Re: Widoki przyrodnicze 19.06.08, 12:09
          mrówka akuszerka przy porodzie maleńkich, zielonych mszyc na gałęzi kasztanowca.
          Dopiero przy powiększeniu zdjęcia ukazał się ten zadziwiający obrazek. Na
          kolejnych zdjęciach przybywa zielonych dzieci a mrówka nieustannie asystuje i
          dogląda.
          • kasia_bzdeta_wons Re: Widoki przyrodnicze 19.06.08, 13:01
            a u mnie potomstwo mewy , na tyle duze by dosc kontrolowanie spaśc z dachu, a na tyle małe by nigdzie nie poleciec, zeszło (spadło) z gniazda przy kominie na dziedziniec, skutek taki, ze szanowni rodzice, państwo mewowie zwyczajni zaanektowali cały parking i wejscie do dwóch klatek schodowych - całe szcęscie nie mojej- patrolują nieprzerwanie obrszar z dwóch strategicznych "wież obserwacyjnych" i każdego kto próbuje sie tamtedy przemknąć, straszą lotem pikujacym iscie z "Ptaków", czasami dodając przewaznie celną salwę białego, lepkiego, bardzo płynnego mewiego g... w duzych ilosciach.
            • kasia_bzdeta_wons aaaa 19.06.08, 13:06
              a zaraz pojawią się małe kawki. wtedy to mewy wyniuchawszy taką małą, samotną - cap ją. smiesznie wygląda wielka, biała mewa odlatująca, machając dostojnie skrzydłami, posiadająca w dziobie druga małą parę skrzydeł szybko machających - jakby jej chciały pomóc się wznieść
              • audrey.h Re: aaaa 19.06.08, 13:22
                mój udomowiony wróbel kiedyś: miał dwa naczynia, dwie miski, tak jak pies, i wielkości jak dla psa. ale wcale nie do pożywienia. w jednej była woda, w drugiej piasek. to byla jego ŁAZIENKA drodzy państwo. on tam zażywał regularnych kąpieli :)
                • audrey.h Re: aaaa 19.06.08, 13:29
                  i najlepsze:
                  jaszczurka, która w Grecji wlazła mi do walizki podczas pakowania (czego oczywiście nie zauważyłam), przeleciała się na gapę samolotem, wylądowała w Poznaniu i zameldowała u mnie w łazience. była mała i tak szybka, że nie dała się złapać umykając w nadziwniejsze zakamarki mieszkania, aż pewnego razu znikła mi z oczu raz na zawsze.
                  • brezly Pikny sie wountek robi. 19.06.08, 16:41
                    :-)
                    • audrey.h Re: Pikny sie wountek robi. 19.06.08, 18:09
                      no śliczności zupełne panie Brezly.
                      mnie kiedyś, takie coś wkurzone co pan opisuje, osobiście w palec ugryzło, złapało i puścić nie chciało. idę ja sobie lasem spokojnie, nikomu nie wadząc i przystopowuję na chwileńkę oparwszy się ręko o pień drzewa i chcąc poprawić sobie coś co mnie uwierało w obuwiu. i nagle - jak coś w te rękę na pniu nie chapnie. patrzę: duże, czarne i kleszczami trzyma. no to szarpię, miotam konwulsyjnie rękom aż siła odśrodkowa biednego chrabąszcza wyeksmitowuje w zielone gęstwiny. małe zaczerwienienie tylko było, żadnych obrażeń. chyba nie krzyczałam (mam wielki szacunek dla przyrody, pan rozumie, znam zasady).

                      to on był, bankowo:
                      pl.wikipedia.org/wiki/Jelonek_rogacz
                      • brezly Re: Pikny sie wountek robi. 19.06.08, 18:12
                        Tak to ono. I to samiec byl. Rogi mial. Przyprawila mu?
                        To za kim dzis kibicujemy?
                        • audrey.h Re: Pikny sie wountek robi. 19.06.08, 18:19
                          jak nic rogacizna męska. a nie pytałam o jego życie prywatne, nie zdążyłam ;)
                          kibicowanie to mamy chyba ustalone od wczesnych godzin porannych, prawda? choć zaczynam bać się o te 'nasze' drużyny Brez. one rzeczywiście zawsze przegrywają, gdy my za nimi. to może jednak na łodwrót dziś, tak łopatrznie? aż strach myśleć o takiej postawie, nie?
                          • audrey.h i marginalnie coś jeszcze 19.06.08, 18:25
                            przypowiastka o kierowniku mnie rozłożyła dokumentnie, panie kierowniku. no rozmontowała totalnie.
                          • brezly Re: Pikny sie wountek robi. 19.06.08, 18:26
                            Ja, jak juz donioslem gdzie indziej, ide unosic sie wsrod germanskiej tluszczy
                            oszolomionej piwem. I zachowac tam olimpijski spokoj do 3:o dla Portugalii:-)
                            • audrey.h Re: Pikny sie wountek robi. 19.06.08, 18:29
                              no to idź, idź, unoś się i zachowuj ;)
                              • brezly Re: Pikny sie wountek robi. 19.06.08, 18:34
                                Ide juz. A jak ci dodam zem ongi zobaczyl w kiosku Ruchu, jak ty bylas mniej lub
                                bardziej mala dziewczynka (Jarocin sie zaczynal), ksiazke z serii "Biblioteka
                                organizacji i zarzadzania" pt. "Kierownik - istota nieznana"?

                                OK, Zglosze sie z jakiejs cafe po meczu cobysmy sobie posypali glowy popiolem.
                                Albo cos innego czyms innym.
                                Na razie, Odri :-)
          • brezly Re: Widoki przyrodnicze 19.06.08, 15:36
            around_the_sun napisała:

            > mrówka akuszerka przy porodzie maleńkich, zielonych mszyc na gałęzi kasztanowca
            > .
            > Dopiero przy powiększeniu zdjęcia ukazał się ten zadziwiający obrazek. Na
            > kolejnych zdjęciach przybywa zielonych dzieci a mrówka nieustannie asystuje i
            > dogląda.

            To ci moge dokladnie, Sloneczko powiedziec czemu one to robia. Owoz mszyce beda
            zzerac roslinke przerabijac ja na spadz, a mroweczki beda im ta spadz z pup
            wybierac. Jako ze ta spadz zawiera znaczne ilosci skoncetrowanego soku z rosli.
            Mszyca bodaj da rade prze skore rosliny sie przegryzc a mrowka bynajmniej nie.
            • brezly Re: Widoki przyrodnicze 19.06.08, 16:26
              Bynajmniej sa osy co tak sie opiekuja jakimis inszymi zwierzeciami co dziurawia
              skore owocow.
            • around_the_sun Re: Widoki przyrodnicze 19.06.08, 16:32
              a dziękuje panie Brezly za objasnienie:)
              czytałam, że jest jakies mrówczo- mszycowe powiązanie
              ale nie do końca wiedzialam na czym ono polega.
              • brezly Re: Widoki przyrodnicze 19.06.08, 16:36
                Czesc, Sloneczko, jak cie dawno online nie czytalem, to normalnie, no, no wiesz.
                • around_the_sun Re: Widoki przyrodnicze 19.06.08, 16:46
                  No wiem, wiem :) A do śpiewnika se zajrzyj. Akordeona wrzuciłam:)
              • brezly A tu normalnie "Obcy" 19.06.08, 16:46
                pl.youtube.com/watch?v=rLtUk-W5Gpk
                • brezly Pacz, bronia przed biedronkami! 19.06.08, 16:48
                  pl.youtube.com/watch?v=Dhi-SYxNPFw
                  • around_the_sun Re: Pacz, bronia przed biedronkami! 19.06.08, 16:59
                    niesamowite som.
                    A ja teraz ustawiam aparat na makro bo fajne rzeczy można "złapać".
    • audrey.h a czy...? 20.06.08, 15:01
      takie bez fauny i flory też mogą być? tak? no to fajno.
      nie będzie ani śmieszno ani straszno, będzie - nie z tego globu. to co widzimy to ocean. na wysokości San Francisco. obleczony jak okiem sięgnąć, po horyzont, grubą warstwą niskiej, gęstej mgły. słońce się już schowało, a księżyc, tak jak go widzicie, srebrny sierp wycięty jak brzytwą, wisiał niczym element scenografii.
      nic, nic co widziałam do tej pory nie równało się z tym zjawiskiem.

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1264831,2,1.html
      • around_the_sun Re: a czy...? 20.06.08, 16:32
        łał, kosmos, pięęękne!
        • audrey.h Re: a czy...? 20.06.08, 18:34
          ach, Słonko... czy wiesz, że tam takie widoki to codzienność?
          takie:
          cache.eb.com/eb/image?id=93854&rendTypeId=4
          www.jmg-galleries.com/blog_images/111307_out_of_the_gloom_520c.jpg
          www.sfbayaxis.com/SF_posters/500_AERIAL_golden_gate_bridge_FOG.jpg
          warto, warto choć raz w życiu wybrać się do US, właśnie do Frisco by to zobaczyć, mikroklimat zatoki tworzy takie cuda. ludzie pchają się do tego zatłoczonego Nju Jorku (piękny ale inaczej), obskurnego Los Angeles czy innego śmiesznego Vegas (pardon, mam nadzieję, że nie obrażę niczyich uczuć) a tu taka perła. a o rzut beretem (jak na tamte odległości) Kanion, czyli Wileka Dziura.
          gdy stałam tam na wzgórzach na wprost SF miałam wrażenie, że widzę kraj świata i ostatnie jego miasto :)

          luuuuudzie, jak ja się rozmarzę to wołami, wołami mię czeba powstrzymywać ;) zaczymcie no :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka