Dodaj do ulubionych

Co nas boli?

26.10.03, 12:51
Zauważyłem już dawno prawidłowość, że każdy Polak uwielbia skarżyć się na
najróżniejsze dolegliwości zdrowotne. Czas stworzyć wątek, w którym każdy
będzie mógł sobie dowoli i bez zobowiązań ponarzekać. :))
No to zaczynam:
Ostatnio zauważyłem, że zaczynam się starzeć. :))
Obserwuj wątek
    • habitus Re: Co nas boli? 26.10.03, 16:24
      A czym się ten proces uzewnętrznia? Wolisz śledzika zamiast czekolady? :)))
      • awee Re: Co nas boli? 26.10.03, 20:51
        habitus napisała:

        > Wolisz śledzika zamiast czekolady? :)))

        A to jest pierwsza oznaka starości ? W takim razie bedę wyczekiwać jej jak
        kania dżdżu....
      • freewolf Re: Co nas boli? 27.10.03, 14:10
        habitus napisała:

        > A czym się ten proces uzewnętrznia? Wolisz śledzika zamiast czekolady? :)))

        Nie, zdarzyło mi się ostatnio użyć sformułowania: "Ech, ta dzisiejsza
        młodzież." I to całkiem bezwiednie. :)))
    • all2 Re: Co nas boli? 26.10.03, 20:47
      dusza, czasem ;)
    • habitus Re: Co nas boli? 27.10.03, 00:36
      Głowa mnie boli i nie mogę zasnąć...:(
    • anahella Pojde pod prad 27.10.03, 02:21
      Nic mnie nie boli. Moze ja juz nie zyje?;)))))
    • ormond Re: Co nas boli? 27.10.03, 03:13
      freewolf napisał:

      > Zauważyłem już dawno prawidłowość, że każdy Polak uwielbia skarżyć się na
      > najróżniejsze dolegliwości zdrowotne. Czas stworzyć wątek, w którym każdy
      > będzie mógł sobie dowoli i bez zobowiązań ponarzekać. :))
      > No to zaczynam:
      > Ostatnio zauważyłem, że zaczynam się starzeć. :))

      Zgadza sie, bardzo polskie. Anglosasi zawsze czuja sie doskonale, nawet gdy sa
      juz jedan noga na drugim swiecie. U mnie w pracy u jednego goscia zdiagnozowali
      raka pluc (juz biedak nie zyje). Spotyka go rano (jeszcze nie wiedzialemm ze on
      wie). How are you? - pytam rutynowo. Not bad. - opdowiada tamten chociaz widze,
      ze mine ma nietega....
      ...a Polacy... w moim odczuciu, narzekanie na zdrowie jest jedny z naszych
      narodowych sportow, a moze nawet narzekanie w ogole. Moze to spadek po komunie
      (okupacji i rozbiorach jeszcze wczesniej), po jak sie ponarzekalo, to mozna
      bylo "odreagowac" otaczajaca smutna rzeczywistosc na ktora nie mialo sie
      wplywu...
      • ralston Re: Co nas boli? 27.10.03, 09:02
        Wydaje mi się, że to się trochę zmienia. O rewolucji trudno tutaj mówić, ale
        coraz częściej spotykam się z odpowiedziami "Świetnie!" na pytanie "Jak leci?".
        Może to efekt przyjmowania przez społeczeństwo wszystkiego, co amerykańskie?
        • ormond Re: Co nas boli? 27.10.03, 09:09
          ralston napisał:

          > Wydaje mi się, że to się trochę zmienia. O rewolucji trudno tutaj mówić, ale
          > coraz częściej spotykam się z odpowiedziami "Świetnie!" na pytanie "Jak
          leci?".
          >
          > Może to efekt przyjmowania przez społeczeństwo wszystkiego, co amerykańskie?

          ...a moze robi sie "normalniej". Ktos kto ciagle narzeka, wystawia sobie
          (slusznie czy nie) - szczegolnie w pracy - swiadectwo nieudacznika, kogos kto
          nie umie sie dostosowac, radzic z problemami itd...
          • ralston Re: Co nas boli? 27.10.03, 09:40
            Hmmm... socjologiem nie jestem, trudno mi to ocenić, czy wnikać w przyczyny.
            Nie wiem na ile to jest przejmowanie wzorców zachowań podawanych w amerykańskim
            filmie, na ile próba zerwania z wizją nieudacznika, ale na pewno cześciej
            zdarza się spotykać tych zadowolonych (przynajmniej w warstwie słowno-
            muzycznej :)
            • anka1 Re: Co nas boli? 27.10.03, 18:22
              podobno ci co najbardziej narzekaja to dlugo zyja ! juz od kilku osob slyszalam
              taka teorie.
              oj moje zatoki, moj kregoslup, moje ucho, moje gardlo , ojojoj !!!!
              :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              ide przejrzec podrecznik anatomii :)
              • saunne Re: Co nas boli? 27.10.03, 19:26
                z tą duszą czasami to All2 masz rację...
                • awee Re: Co nas boli? 28.10.03, 13:57
                  saunne napisała:

                  > z tą duszą czasami to All2 masz rację...

                  To, to nawet nie czasami. A czasami to boli stultitia, że aż miło.... ;)
              • ralston Re: Co nas boli? 27.10.03, 22:05
                anka1 napisała:

                > podobno ci co najbardziej narzekaja to dlugo zyja ! juz od kilku osob
                slyszalam
                >
                > taka teorie.
                > oj moje zatoki, moj kregoslup, moje ucho, moje gardlo , ojojoj !!!!
                > :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                )
                > )
                > ide przejrzec podrecznik anatomii :)


                Aniu, jak już dojdziesz do poziomu mitochondrium, to z pewnością dożyjesz 120
                lat :)))
              • poziomk Re: Co nas boli? 28.10.03, 14:49
                anka1 napisa3a:

                > podobno ci co najbardziej narzekaja to dlugo zyja ! juz od kilku osob
                slyszalam
                Jak bym slyszal moja Babcie :))
    • aand Re: Co nas boli? 27.10.03, 19:48
      Czasami boli mnie lamina perpendicularis... ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka