Dodaj do ulubionych

ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC

03.08.05, 21:34
Matthew Parker zrobil poczatek, opisujac bitwe pod Monte Cassino pisze w
samych superlatywach o nich, przytacza nawet glownodowadzacego Aleksandra,
ktory mowiac o nich powiedzial, ze sa nie do pokonania!
Dla nie wtajemniczonych Zielone Diably to I Dywizja Spadochroniarzy
niemieckich w ktorej wklad prawie w 50% Slazacy wchodzili!
Nawet piloci niemieccy sie na ochotnika do tej dywizji zglaszali!
Jak powiedzial ten ww pilot, "Dywizja ta byla dywizja matka- ELITA ELIT"
Obserwuj wątek
    • Gość: . O matko! Znowu tego idiotę tu przygnało... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 22:02
      ... z jego świętymi Fallshirmistami

      Tfu!
      • woytas Re: O matko! Znowu tego idiotę tu przygnało... 03.08.05, 22:50
        prosze nie karmic trola !!!
    • grba Rozstrzeliwanie ludności cywilnej na Krecie 04.08.05, 04:11
      Fallschirmjägerzy w „akcji” na Krecie:
      www.odkrywca.pl/picsforum12/egzekucja_2.jpg
      www.odkrywca.pl/picsforum12/egzekucja_3.jpg
      www.odkrywca.pl/picsforum12/egzekucja_w_kontomori.jpg
      www.odkrywca.pl/picsforum12/egzekucja_4.jpg
      www.odkrywca.pl/picsforum12/egzekucja_5.jpg
      www.odkrywca.pl/picsforum12/egzekucja_6.jpg
      www.odkrywca.pl/picsforum12/egzekucja_7.jpg
      Ilość krzyży oznaczała na Krecie ilość zabitych przez Niemców członków
      rodziny...
      www.odkrywca.pl/picsforum12/kopie_von_krzyze.jpg
      www.odkrywca.pl/picsforum12/krzyze.jpg
    • Gość: ... Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.bicom.pl / *.bicom.pl 04.08.05, 09:02
      tak tak pamiętam jego wywody o tym co to mu tato nie opowiadał

      tfu
    • Gość: Marek Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: 217.79.151.* 04.08.05, 13:04
      Matthew Parker zrobil poczatek, opisujac bitwe pod Monte Cassino pisze w
      > samych superlatywach o nich, przytacza nawet glownodowadzacego Aleksandra,
      > ktory mowiac o nich powiedzial, ze sa nie do pokonania!

      taak a po bitwie z Plakami w 1 batalionie 1 pułku został tylko 1 oficer, 1
      podoficer i 1 strzelec, rzeczywiście nie do pokonania.....
      • ballest Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC 05.08.05, 20:50
        I to wystarczylo, jak chyba juz wiecie !
        Parker tez napisal, ze Polacy baty dostali a najgorsze jest to, ze ani jednego
        rozdzialu im nie przeznaczyl!
        To mnie naprawde zdenerwowowalo!
        • Gość: B(ł)ogoojczyźniany Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 21:03
          ballest napisała:
          > Parker tez napisal, ze Polacy baty dostali

          No i cóż to takiego? Prof. Paweł Wieczorkiewicz napisał rzecz gorszą - że gen.
          Anders fałszował dokumentację bitwy o MC, żeby ukryć polską głupotę,
          niekompetencję, traktowanie żołnierzy jak mięso armatnie, nieliczenie się ze
          stratami.

          No i co?
          • ballest Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC 05.08.05, 22:48
            Taaak, to napisal, ale to byla prawda a prouwda i tak na wiyrch wylezie!
            • grba Prawda jest taka 05.08.05, 22:58
              że służyli temu tatusiowi:
              www.odkrywca.pl/picsforum3/papcio.jpg
    • awprawo Do Ballesta !! 06.08.05, 10:44
      O czym ty wogóle i po co piszesz? Ci spadochroniarze to była zatem tylko zwykła
      banda awanturników, morderców i złodzei którzy napadni na nasz kraj, narobili
      zniszczeń, morderstw i nakradli ile się dało. Z Warszwy Niemcy kradli nawet
      krawężniki z ulic.
      Jeszcze raz powtarzam - ci twoi Fallszrimjegerzy to tylko zwykła banda złodzei
      i morderców których jedyna pobudka dzaiałania było zabić i/lub ukraść.
      Tomek
      awprawo@gazeta.pl
      • Gość: B(ł)ogoojczyźniany Re: Do Ballesta !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 11:03
        awprawo napisał:

        > O czym ty wogóle i po co piszesz? Ci spadochroniarze to była zatem tylko
        zwykła
        >
        > banda awanturników, morderców i złodzei którzy napadni na nasz kraj, narobili
        > zniszczeń, morderstw i nakradli ile się dało. Z Warszwy Niemcy kradli nawet
        > krawężniki z ulic.
        > Jeszcze raz powtarzam - ci twoi Fallszrimjegerzy to tylko zwykła banda
        złodzei
        > i morderców których jedyna pobudka dzaiałania było zabić i/lub ukraść.
        > Tomek
        > awprawo@gazeta.pl


        Tak jest. Zwykła faszystowska szumowina. Fanatyczna dzicz, do której dziś
        dorabia się "kodeks etyczny" spadochroniarza III Rzeszy.

        Tfu!
    • Gość: thug Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.promontel.net.pl / *.promontel.net.pl 07.08.05, 17:28
      ej ty wstap do hitlerjudgen je..y nazisto
      • ballest Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC 08.08.05, 10:55
        Tylko Parker cos innego o nich napisal, ze to alianci gwalcili i kradli , nawet
        Niemcom palce z obraczka obcinali, a wlasnie spadochroniarze nawet zegarki
        wzietym do niewoli oddawali.

        poczytaj:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=27140649
        • Gość: miki Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.dip.t-dialin.net 09.08.05, 11:49
          A ja czytalem jakiegos niemieckiego autora,ktory napisal ze do wyposazenia
          osobisteg spadachroniarzy nalezaly kleszcze dentystyczne,potrzebne do wyrywania
          zlotych zebow poleglych wrogow i kolegow.
          "kiedy kolumny czolgow Zukowa ruszyly z rowniny,najciezszy atak skierowal sie na
          jednostke,o ktora Heinrici obawial sie najbardziej:Dziewiata Dywizje
          Spadachronowa Göringa.SpadochroniarzeGöringa przygnebieni swoja rola w bitwie na
          wzgorzach,gdzie przyjeli na siebie czolo rosyjskiego ataku,wpadli w panike i
          zalamali sie,kiedy rosyjskie czolgi strzelajac nieprzerwanie z dzial,uderzyly na
          ich linie.Polkownik Hans Oscar Wöhlermann,nowy dowodca artyleri(...)byl
          swiadkiem pogromu jaki potem nastapil.Opowiadal,ze wszedzie zolnierze "biegali
          jak szalency".Nawet kiedy wyciagnal pistolet,oszaleli spadochroniarze nie
          zatrzymali sie.Wöhlermann znalazl dowodce dywizji "calkiem samego i
          zniecheconego ucieczka swoich ludzi,usilujacego zatrzymac tych
          nielicznych,ktorych mozna bylo jeszcze zatrzymac".Wreszcie zolnierze przestali
          uciekac na leb,na szyje,lecz ongis wychwalani spadochroniarze Göringa,wedlug
          slow Wöhlermanna,"stanowili zagrozenie dla przebiegu bitwy".Podobnie uwazal
          Heinrici.Kiedy uslyszal wiadomosc,Zadzwonil do Göringa do Karinhall i stwierdzil
          kawasno:-Mam cos panu do powiedzenia.Panscy zolnierze spod Monte Cassino,ci
          slynni spadochroniarze,no coz,uciekli".
          Chcesz wiecej?
          • ballest Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC 09.08.05, 23:00
            "Druga wojna światowa
            Była to pierwsza wojna, w której użyto wojsk spadochronowych. Niewiele
            brakowało, a Polska byłaby pierwszym krajem, w którym dokonano desantu
            spadochronowego. Niemiecka 1. Dywizja Spadochronowa miała wylądować w
            Wielkopolsce, gdyby wojska niemieckie nie mogły przełamać obrony. Niemieccy
            spadochroniarze mieli istotny udział w szybkich postępach wojsk niemieckich w
            1940 roku. Zajęli mosty w Holandii oraz słynną belgijską twierdzę Eben-Emael.
            Sukcesy fallschirmjäger spowodowały szybką rozbudowę podobnych odziałów w
            Wielkiej Brytanii i USA."

            A nie pisz, ze niemieccy spadochroniarze wyciagali zeby, opamietaj sie prosze,
            poczytaj Parkera i wypowiedzi aliantow na temat I dywizji!

            • Gość: belbo Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 08:59
              Ty to musisz mieć straszne kompleksy po ojcu.
              W innym wypadku byś się tak nie zachowywał.
              Sprawa jest prosta. Oni nie byli obrońcami własnego kraju, rodzin i domów
              tylko bezwzględnymi agresorami którzy nie cofnęli się przed masowa
              eksterminacja innych narodów. I nie ważne jak byli by dzielnymi żołnierzami. To
              do czego doprowadzili zaćmiewa każde męstwo. KAŻDE!
              Żadna gloryfikacja ludzi którzy stali za faszyzmem jest niemoralna. Koniec i
              kropka.
              Poczytaj coś więcej niż Parkera.

              • Gość: miki Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.dip.t-dialin.net 10.08.05, 10:06
                Z smieciami sie nie dyskutuje.A smieciem jest ktos kto gloryfikuje bandytow
                jakimi byli "zielone diably".Uciekli z Cassino,pozostawiajac nawet wlasnych
                rannych.Uciekli z wzgorz Seelow,otwierajac Rosjanom droge na Berlin.
                Ze bronili sie na krecie?Bali sie ze beda pociagnieci do odpowiedzialnosci za
                swoje bandyckie wyczyny.Alianci stracili tam okolo 3500 Zolnierzy.Bandytow
                zginelo okolo 17 tysiecy.Ilu dokladnie,nie wiadomo.Ucikali tak ze nawet nie
                policzyli wlasnych rannych i poleglych.a mieli powody do ucieczki.2.czerwca 1943
                roku wymordowali bezbronnych mieszkancow gminy Kendomari.W wiekszosci kobiet i
                dzieci.Dowodzil"bohaterski" Fallschirmjägergeneral Student.Inny
                "bohater",zielony diabel Richard Heidrich (IFjd) zabawil wraz z swoimi
                bohaterami sie dowodzac masakra w Limmari(Valle della Vita).Wymordowali wraz z
                twoimi Schlesianami 112 osob w tym 50 kobiet i 31 dzieci.Zielone diably z
                oberbandyta Brunonem Bräuerem wymordowali uciekajacych przed niemieckimi
                zbrodniarzami mieszkancow Ghani.Przezylo 4 osoby.Mordowali nawet niemowleta.
                Chcesz jeszcze wiecej?
                Ps.ilu szlezian bylo w tej bandyckiej formacji oficerami.Nie pytam o niemieckich
                kolonistow,lecz etnicznych szlesian?
              • ballest Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC 10.08.05, 13:31
                Agresorami sa dzisiaj Polacy, Anglicy, Amerykanie i inne w Iraku, a co to na to
                powiesz?
                • Gość: Niemiec=złodziej Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 13:36
                  Tak głupku, juz wymordowaliśmy 6.000.000 irakijczyków i okradliśmy im stolicę
                  wyrywając nawet krawężniki z ulic...
                • Gość: BELBO Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 09:17
                  I według Ciebie to usprawiedliwia niemców?
                  Zoło pozostaje złem zawsze niezaleznie od okoliczności.
                  Poza tym komory gazowe i masowa eksterminacja to zasługa Twojego narodu.
            • Gość: icar Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.amsnet.pl / *.amsnet.pl 13.08.05, 11:05
              nie masturbuj się tak ballest tym parkerem, nie masz innych źródeł? Założe sie ze uprawiając seks z kobietą wołasz oooo praker parker parker. O przepraszam przeciez ty dalej jesteś prawiczkiem
        • grba Balciu jesteś naiwny 09.08.05, 15:14
          Zachowujesz się jak wytwórcy i nosiciele poniższych odznak w roku 1957, którzy
          odpiłowali gapy , hakenkrojce:

          www.dws.xip.pl/medale/niemcy/narvik/narvik.html
          www.dws.xip.pl/medale/niemcy/krym/krym.html
          www.dws.xip.pl/medale/niemcy/cholm/cholm.html
          www.dws.xip.pl/medale/niemcy/demjansk/demjansk.html
          www.dws.xip.pl/medale/niemcy/kuban/kuban.html
          Co chcieli przez to uzyskać? Przecież byli świadomymi żołnierzami niejakiego
          Adolfa H., i udawanie, że nie mieli z nim nic wspólnego było naiwne.
    • grzegorz-cz Między nami spadochroniarzami 10.08.05, 13:24
      Dzień dobry!

      Ja mam małe pytanie do Pana Ballesta.

      Owoż ja mam pytanie z zakresu "kodeksu etycznego" spadochroniarza III Rzeszy.
      Jak Pan się zapatruje na to, że spadochroniarze niemieccy strzelali do
      bezbronnych spadochroniarzy alianckich wiszących na drzewach, szamoczących się
      w uprzężach i próbujących zejść na ziemię? Czy nie było w ramach "kodeksu
      etycznego" Fallschirmjägerów opcji szacunku dla innego spadochroniarza i
      wzięcia do niewoli takiego delikwenta, który był bezbronny, albo najwyżej
      trzymał w dłoni nóż i ciął linki spadochronu?

      Czy naprawdę istniała potrzeba zastrzelenia na drzewie na przykład
      kanadyjskiego ppłk. Jeffa Nicklina? Nie twierdzę, że to zjawisko obce także
      spadochroniarzom alianckim. Różnica jest wszakże taka, że po stronie
      spadochroniarzy alianckich nikt nie opowiada dyrdymałów o jakichś kodeksach
      etycznych.

      Ponieważ zna Pan dobrze historię swojej ulubionej formacji III Rzeszy nie
      chciałbym tylko, abyśmy tracili czas na przypominanie tego, gdzie takie
      przypadki miały miejsce. Prosiłbym jedynie o Pana ocenę takich zjawisk.


      G. Cz.
      • ballest Re: Między nami spadochroniarzami 13.08.05, 01:12
        Nie znam historii ppłk. Jeffa Nicklina i nie wiem, kto go zastrzelil i gdzie.
        Co sie moze zdarzyc w czasie wojny pokazaly wydarzenia w Bydgoszczy, gdzie z
        mieszkan cywilistow wyciagano i roztrzeliwano!
        Jak chcesz ale sie prawde o niemieckich spadochroniarzach dowiedziec, to
        przeczytaj "Monte Cassino" od Matthew Parkera, tam sie alinci na temat
        spadochroniarzy wypowiadaja, a to w samych superlatywach, nie tylko o ich
        walecznosci, ale o innych ludzkich zaletach !
        • Gość: emsland Re: Między nami spadochroniarzami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 10:03
          ballest napisała:
          > w samych superlatywach, nie tylko o ich
          > walecznosci, ale o innych ludzkich zaletach !



          Faszystowski śmieciu - tu masz same "superlatywy" i "ludzkie zalety" tych
          twoich ulubionych bydlaków.

          Nie ma to jak wymordować sobie trochę cywilów na wojnie. Później można
          zrelaksowanym wrócić na front i tam udawać "dobrego" żołnierza.

          www.scrapbookpages.com/Gardelegen/Massacre.html
          www.scrapbookpages.com/Gardelegen/Massacre00.html
          www.scrapbookpages.com/Gardelegen/Massacre01.html
          www.scrapbookpages.com/Gardelegen/Massacre02.html
          www.scrapbookpages.com/Gardelegen/Massacre03.html
          www.scrapbookpages.com/Gardelegen/Massacre04.html
          www.scrapbookpages.com/Gardelegen/Massacre05.html
          www.scrapbookpages.com/Gardelegen/Massacre06.html
          • ballest Re: Między nami spadochroniarzami 13.08.05, 13:02
            Nie porownuj spadochroniarzy do SS i innych jednostek specjalnych.
            Masakry byly tez ze strony alianckiej i sa do dzisiaj, chyba wiesz co sie w
            Falludzy dzialo?
            Takiej masakry bezbronnych nie bylo pod Monte Cassino.

            To moja odpowiedz:
            www.wk2.info/cassino.html
            • Gość: emsland Re: Między nami spadochroniarzami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 14:27
              ballest napisała:
              > Nie porownuj spadochroniarzy do SS i innych jednostek specjalnych.


              Faszystowski śmieciu - naucz się czytać.
              Tę zbrodnię popełnili spadochroniarze Luftwaffe do spółki z kolesiam z SS.
              • Gość: miki Re: Między nami spadochroniarzami IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.05, 15:16
                Te zbrodnie na o ktorych pisalem wyzej( na Krecie) rowniez popelnili bohaterscy
                spadochroniarze.Bez pomocy SS.Uznali ze kobietom i dzieciom dadza rade sami.Bez
                pomocy SS.
                Jak widac smiec nie potrafi odpowiedziec na zadne pytanie.Do tego jest
                analfabeta funkcyjnym.Nie rozumie czytanego tekstu.
                • awprawo Re: Między nami spadochroniarzami 13.08.05, 22:59
                  Gość portalu: miki napisał(a):

                  > Te zbrodnie na o ktorych pisalem wyzej( na Krecie) rowniez popelnili
                  bohaterscy
                  > spadochroniarze.Bez pomocy SS.Uznali ze kobietom i dzieciom dadza rade
                  sami.Bez
                  > pomocy SS.
                  > Jak widac smiec nie potrafi odpowiedziec na zadne pytanie.Do tego jest
                  > analfabeta funkcyjnym.Nie rozumie czytanego tekstu.

                  Właśnie, śmieć non stop powtarza tw swoje kłamstewka a nie odpowiedział jeszcze
                  na żadne zadane rzeczowe pytanie.
                  • jopekpl Re: Między nami spadochroniarzami 14.08.05, 04:32
                    Bo "facio " poprostu nie umie czytać ,ktoś mu sztreścił jedną marną ksiązke i
                    teraz prubuje zgrywać gieroja.
                    • Gość: Kurt Re: Między nami spadochroniarzami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 08:45
                      Odnoszę wrażenie, że ballest przeczytał jedną książke i w chory sposób uległ
                      wątpliwemu czarowi niemieckich jednostek spadochronowych. Drogi balleście,
                      jeśli rzeczywiście czytałeś "Monte Cassino" Parkera, to powinieneś również
                      wiedzieć, że Luftwaffe była najmłodszą z formacji wojskowych Wehrmachtu,
                      podlegała jednemu z najwyzszych dygnitarzy III Rzeszy, czyli Hermannowi
                      Goeringowi, przez co była najsilniej zdominowana ideologicznie. Sami weterani
                      przyznają się do tego u Parkera. Jaka to była ideologia i do czego prowadziła,
                      chyba nie trzeba ci tłumaczyć.

                      Nie było czegoś takiego, jak "rycerski Wehrmacht" - to totalna bzdura, nie
                      tylko SS jest odpowiedzialne za ludobójstwa czy obozy koncentracyjne. Regularne
                      oddziały Wehrmachtu też mordowały ludność cywilną. A więc nie ma także czegoś
                      takiego jak "rycerscy i do bólu szlachetni spadochroniarze Luftwaffe". Czy nie
                      rozumiesz, że przysięga złożona zbrodniarzowi jakim był Hitler, czyniła z nich
                      zbrodniarzy? I nic tego nie zmieni - nawet to, że byli elitarną jednostką.

                      Poczytaj więcej książek i to dokładnie, a dopiero potem wygłaszaj takie opinie.
                      Poza tym, jakby nie patrzeć, nawet teraz, niektórzy zachodni historycy i
                      pisarze, nie potrafią naprawdę obiektywnie opisać wojny. Dlaczego? Nie przeżyli
                      okupacji, nie trafili do obozów zagłady, ich rodzin nie wymordowano.

                      Aha, jeszcze jedno - wśród jednostek spadochronowych były też dwie jednostki
                      SS - 500 i 600 batalion strzelców spadochronowych SS, złożone z kryminalistów
                      wyciaganych z więzień. Tak jak SS-Brigade "Kaminsky", która mordowała ludność
                      Warszawy w czasie Powstania.

                      Pozdrawiam wszystkich trzeźwo myślących!
                      • ballest Re: Między nami spadochroniarzami 16.08.05, 09:47
                        Ani Luftwaffe ani Wehrmacht nie byly uznane za organizacje przestepcze, a ten
                        co mnie smieciem nazywa, to tylko z braku argumentow, bo jesli je macie to
                        napiszcie.
                        Masakry byly nawet po wojnie przeprowadzono masakry na Zydach a byla to tez
                        ludnosc bezbronna.
                        Masakry byly tez przepürowadzone poprzez lotnictwo alianckie nie tylko na
                        Niemcach ale na niewolnikach - Cap Arcona pozgrawia.
                        Ja przeczytalem wiecej ksiazek o Monte Cassino, ale Parkera jest najlepsza, bo
                        tam sa tylko wypowiedzi uczestnikow tej Bitwy, a ci wypowiadaja sie w samych
                        superlatywach o zielonych diablach.
                        • Gość: Hans_Juergen Re: Między nami spadochroniarzami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.05, 14:33
                          No Ale niemcy to byli złodzieje i mordercy którzy napadli na kraje europejskie -
                          nawet jeśli uznajesz że nie mordowali bezbronnych cywili, to przecież kradli w
                          tych krajach w ogromnych ilościach.
                          • Gość: Belbo Re: Między nami spadochroniarzami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 15:02
                            >nawet jeśli uznajesz że nie mordowali bezbronnych cywili
                            jak nie jak tak?
                            • Gość: Hans_Juergen Re: Między nami spadochroniarzami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 21:08
                              No ja wiem że Niemcy mordowali bezbronnych polskich cywili, ale ta wcześniejszą
                              wypowiedź pisalem do ballesta, próbując udowodnić mu chociaż jedną - od czego
                              możnaby udowadniać dalej że się myli. A należy to robić bo koleś zupełnie
                              zgłupiał i to co pisze prawie nadaje sie na policję...
    • wielki_czarownik Czy to nam pod paragrafy nie podpada? 16.08.05, 15:10
      Czytając tego ballesta to się zastanawiam czy on prowokator, niedorozwój czy po prostu idiota. Koniec końców jego wypowiedzi zaczynają mi oscylować podejrzanie blisko sfery zainteresowań kodeksu karnego.
      Jakby nie było uważam, że należy go totalnie olać. Niech sobie hajhitluje przed lustrem i przebiera się w fatałaszki fallschirmjager udając wielkiego wojownika. Nie zniżajmy się do jego poziomu.
      Pozostańmy tu w sferze militariów a nie neonazizmu tudzież gloryfikacji zbrodniarzy wojennych.
      • azyata może podpada... 16.08.05, 15:56
        Ale - abstrahując od zafascynowania FJ - to, że ktoś jest mordercą, zlodziejem
        czy gwałcicielem, nie oznacza, że jadnocześnie nie może być dobrym żołnierzem.

        Jakiś element podziwu dla FJ można znaleźć również u Wańkowicza. choć może na
        zasadzie: "komu to Nasi nie dali rady..."

        pzdr
        • Gość: Awprawo Re: może podpada... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 21:12
          Okej, okej można się zachwycać "dobrymi żołnierzami" - chociażby dla samej
          sztuki bojowej, sztuki walki. Ale uważam, że w żadnym wypadku nie można
          zachwycać sie czy nawet okazywać pozytywne zainteresowanie bandzie morderców co
          mordowali naszych ojców, naszych dziadków - przecież oni do dzis maja naszą
          polska krew na swoich rękach - takie sa niestety fakty (nie wspominając ile
          naszych pieniedzy w swoick kieszeniach).
          • ballest Re: może podpada... 16.08.05, 22:57
            Nie wiem nic o Tym ze zielone diably mordowaly jesli tak to kogo, uwazacie za
            mord ich walecznosc, to ubodzy jestescie!
            Czytajcie jak sie o nich wypowiadaja ich przeciwnicy, ze pomagali im zbierac z
            pola walki zabitych i rannych a nawet zegrakow im nie zabierali!
            taka jest prawda!
            • Gość: Władca Pierścieni Re: może podpada... IP: *.crowley.pl 19.08.05, 12:15
              ballest napisała:
              > Czytajcie jak sie o nich wypowiadaja ich przeciwnicy, ze pomagali im zbierac
              z
              > pola walki zabitych i rannych a nawet zegrakow im nie zabierali!
              > taka jest prawda!
              A ja oglądałem film dokumentalny o bitwie MC, w którym powiedziano, że
              dodoatkową trudnością (psychiczną ) dla atakujących było to, że na polu walki
              leżały zwłoki żołnierzy zabitych w poprzednich atakach (tzn tygodnie temu).
          • Gość: miki Re: może podpada... IP: *.dip.t-dialin.net 17.08.05, 00:01
            Oni mordowali nawet swoich braci i ojcow.Pod Monte Cassino rzucali granaty na
            glowa swoich krewnych ktorzy byli zolnierzami Polskimi.Owszem nie uznano ich
            oficjalnie za mordercow.Jednak ich oberszefa powieszono jako zbrodniarza
            wojennego.Podalem konkretne miejsca gdzie ci zieloni mordecy pokazali jakimi sa
            zolnierzami.Miejsca w ktorych wymordowali bezbronnych cywili w tym rowniez
            niemowleta.Smiec powtarza juz ktorys raz bzdury o zegarkach,natomiast
            historyczne fakty pomija milczeniem.Proponuje aby pojechal na Krete i pochwali
            tam hitlerowskich spadochroniarzy.Niech jedzie do Guerniki i pochwali
            bohaterskie lufwafe.Zrszta moze to zrobic rowniez w np Sieradzu.Nieuk belkoce
            cos o Krwawej Niedzieli w Bydgoszczy.Jeszcze troche a zacznie pisac o napadzie
            Polakow na Radiostacje w Gliwicach.Bo to przeciez taka sama prawda.Dzis wiadomo
            ze fotografie pomordowanych Polakow,hitlerowska propaganda przedstawiala jako
            zdjecia pomordowanych folksdeutschow.Zachowaly sie w Bydgoszczy ksiegi
            parafialne gdzie odnotowano wszystkich pochowanych w dniach kiedy Polacy mieli
            wymordowac te tysiace.Niezaleznie od narodowosci.Odnotowano rowniez tych o
            ktorych nic nie wiadomo jako NN.I guzik Zadnej krwawej niedzieli nie
            bylo.Wspolczesna niemiecka encyklopedia wojny pisze ze zginelo w calej kampani
            wrzesniowej okolo 700 cywilnych folksdojczow.Hitlerowcy pisali o 7000.Oczywiscie
            w zakutym lbie sa to tysiace ofiar polskiego zdziczenia.
            • jopekpl Re: może podpada... rzeczowa odpowiedż . 17.08.05, 00:13
              Gość portalu: miki napisał(a):

              > Oni mordowali nawet swoich braci .................
              MIKI za ten post masz u mnie wielkie piwo,kurde niech stracę krzynke piwa;-)
              • ballest Re: może podpada... rzeczowa odpowiedż . 18.08.05, 09:31
                "I oto, we współczesnej Polsce, w przededniu kolejnej rocznicy wybuchu
                wojny, "Gazeta Wyborcza" (magazyn "Duży Format", 13-14.08.2003) zamieszcza
                obszerny wywiad z bydgoskim historykiem prof. Włodzimierzem Jastrzębskim, który
                stawia tezę, że 3 i 4 września 1939 roku cywilno-paramilitarne bojówki polskie
                dokonały rzezi niewinnych Niemców. Jastrzębski uważa, że ze strony Niemców nie
                było żadnej dywersji, a przyczyną polskiej akcji była "antyniemiecka histeria"
                rozniecana przez kilka poprzedzających wybuch wojny miesięcy przez prasę
                endecką, chadecką i sanacyjną. Tak oto, bydgoski uczony zwrotu o 180 stopni w
                stosunku do tego, co sam pisał jeszcze 20-30 lat temu. "Odkrycie" jakiego
                dokonał obecnie stoi w zasadniczej sprzeczności z jego poprzednimi
                publikacjami, m.in. takimi jak: "Pierwsze miesiące okupacji hitlerowskiej w
                świetle źródeł niemieckich" (Bydgoszcz 1967), "Dywersja czy masakra? Cywilna
                obrona Bydgoszczy we wrześniu 1939 roku" (Gdańsk 1988). O zastawiającej wolcie
                pana profesora pisaliśmy już na naszych łamach kilka lat temu. Okazuje się, że
                temat powrócił niczym bumerang."
                myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=historia&parStrona=2&nr=2003082717122

                Jastrzebski byl zmuszony tak napisac, bo nie on sam "badal" przez 5 lat te
                wydarzenia, tylko robil to z cala grupa studentow, wiec nie mogl klamac.
                • Gość: grth buraku IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 10:21
                  Niezmienia to faktu ze "zielone diably" to hitlersynowskie scierwo w
                  najczystszej postaci! Nawiasem mowiac szkopstwo z Bydgoszczy i okolic dostalo to
                  na co zaslugiwalo, ale to moja prywatna opinia i nie podlega ona jakiejkolwiek
                  dyskusji gdyz zdania na ten temat nie zmienie. Moze zacznij chwalic te swoje
                  "bohaterskie" formacje bandytow na jakiejs ruchliwej ulicy duzego miasta....
                  ciekawe jaki bedzie rozwoj wypadkow hehehe....
                  • panzerviii Nie posądzajcie mnie proniemieckość 18.08.05, 10:49
                    zwłaszcza biorąc pod uwagę mój nick, brzmiący tak z germańska.

                    dorwałem w bibliotece dziadka mojej żony ksiązkę z lat 60 "Wermaht Zbrodnia i
                    Kara" autora nie pomnę (biblioteczka znajduje sie 220 km od mojego miasta).
                    Ksiązka jest zajadle antyniemiecka jak na dzisiejsze standardy, w każdy razie
                    jak ją czytałem w 2002 r. mając w pamięci darowizne Leopardów, nie wiedząc
                    jeszcze nic o wyczynach wypędzonej Eriki i pazerności Rudiego Pawelki, ksiązka
                    mi sie antyniemiecka wydawała.

                    W ksiązce udowadnia autor komunistyczną teze o odwiecznym niemieckim drang nach
                    osten od Hermana von Salza przez Jungingena, Bismarca do Hitlera aż po ....
                    Adrenauera (pamiętajcie że to lata 60)

                    Jednakże lwia częsc ksiązki jest poświecona opisowi procesów z Norymbergi, przy
                    czym są opisane procesy poszczególnych hitlerowców. Pół strony poświęcono .....
                    generałowi Kurtowi Studentowi. w Norymberdze facet zostal uniewiniony od
                    wszystkich zarzutów. Tyle że zarzuty dotyczyły rozwałki brytyjskich jeńców na
                    Krecie. Nic o zabijaniu gerckich cywili. Nie oznancza to, ze czegoś takiego nie
                    było, być może pewne fakty wyszły na jaw później po Norymberdze. O czym autor
                    nie wiedział, zresztą dla niego Kurt Student to mało znacząca postac. Ponadto
                    Studentowi na plus zostało policzone, że do jednostek FSJ nie przyjmowano
                    członków NSDAP i SS - Adolf to Klepnął. Ponoc członkowie NSDAP i SS byli zbyt
                    nerwowi, nadgorliwi i nieopanowani, a spadachroniarz ma mieć żelaznae nerwy.

                    Reasumując wk..wia mnie na siłe robiona legenda FSJ np. w Discovery tak ze 3
                    lata temu. Jeszcze bardziej teza o "rycerskim wermahcie". Niemniej jednak na
                    tle wermahtu nie mówiąc o waffen ss, Flaschierm jeger chyba się wyróżniali na
                    plus.
                    • panzerviii Bydgoszcz 18.08.05, 11:02
                      Na temat krwawej niedzieli jest wiele opinii, kiedyś miałem wkleić linka do
                      strony o kampanii wreśniowej. Strona marna, ale była tam bardzo dobra pod
                      strona o krwawej niedzieli. wklejono wywiady z kilkoma profesorami, polskimi,
                      niemieckimi i brytjskim. Opinie były bardzo różne. Od tego, że nie było zadnej
                      krwawej niedzieli, tylko atak niemieckich dywersantów na polską armię, aż po
                      takie że była jakaś masakra. Wszyscy zgadzali się z jednym, ze podwane przez
                      nazistówliczby byłyznacznie przesadzone.

                      Faktem jest jednak "zemsta" niemiecka za krwawą niedziele. We Wrześniu i
                      pażdzierniku 1939 r. niemcy wymordowali we Fordonie (Dzisiaj to częśc
                      BydgoszczY) 1200 obywateli miasta, rzekomo zanagażowanych w krwawą niedzielę,
                      dziwnym trafem to była sama elita profesorowie, prawnicy, lekarze, wysocy ranga
                      urzędnicy. Wracając znadmorza byłe u rodziny mojej żony mieszkającej w
                      Fordonie. Przespacerowałe się tenkilometr do Fordońskiej doliny smierci robi
                      wrażenie.

                      Faktem jest również to, że szkopy juz od czasów Bismarca w czasie wojny,
                      każdego złapanego z bronia ale bez munduru po prostu rozwalali, ..... bo taka
                      pisia ich mać tradycja militarna. O to między inymi oskarżała ich aliancka
                      propaganda podczas I wojny. Wtedy chodziło przede wszytskim o Belgów i Rumunów.
                      Więc jak oni teraz smią drzeć japę skoro wczesńiej używali piątej kolumny do
                      dywersji tak jak ruscy robią to teraz w Państwach błtyckich.
                • x2468 Re: może podpada... rzeczowa odpowiedż . 18.08.05, 11:26
                  Mordkomision powolana przez hitlerowcow w 1939 roku naliczyla 108 czy cos
                  takiego zabitych cywili.Wierzysz bardziej Jastrzebskiemu czy tej niemieckiej
                  komisji?Te sto pare osob odpowiada ilosci zwlok pochowanych na Bydgoskich
                  cmentarzach.Dzialalnosc niemieckich dywersantow jest faktem bezspornym.Dlaczego
                  mieliby dzialac wszedzie tylko nie w Bydgoszczy?Jastrzebski jest jedynym ktory
                  twierdzi inaczej.Nie potrafi swoich twierdzen poswiadczyc w zaden sposob.
                  Jednak krwawa moze nie niedziela jest faktem.Niemcy oglosili ze Polacy
                  wymordowali okolo 7000 tysiecy niemcow i wymordowali okolo 20000 tysiecy
                  Polakow.I na to sa dowody.
                  I znowu nie jestes w stanie odpowiedziec na pytania czy nie jest prawda ze
                  Slazacy w niemieckich mundurach strzelali do swych braci w Polskich
                  mundurach?Chocby pod Monte Cassino?Czy nie rzucali im na glowy granatow i
                  ublizali im jak tylko potrafili?Czy nieprawda jest ze uciekli i pozostawili
                  swojch rannych?Czy general Heinrici klamal dzwoniac do Göringa ze "dzielni
                  bohaterowie spod Monte Cassino stchorzyli i uciekli z pola walki?
                  Tu jeszcze maly drobiazg dla upamietnienia "bohaterskich"spadochroniarzy,
                  "Am 6Oktober 1943 jagen Fallschirmjäger der Division >Herrman Göring< in
                  Bellona,einem 4000 Seelen Ort 17 Kilometer nordwestlich von Caserta,Frauen,um
                  sie zu vergewaltigen.Als Verwandte dies verhindern wollen,fallen schüsse,und
                  einer der Soldaten stirbt.Am nächsten Tag umstellt eine Kompanie den Ort,führt
                  54>sühnegefangene< ziwilisten ab und erschießt sie in einer Tuffsteinhöhle mit
                  Maschinengewehren.
                  Am Abend des 13 Oktober 1943 töteten dort Soldaten Familien
                  Albanese,d;Agostino,Massadro und Perrone auf einem Schlag aus,darunter zehn
                  Kinder zwischen3 und 14 Jahren,ein 16jähriges Mädchen,und siebenFrauen im Alter
                  von 18 bis 63 Jahren,darunte eine im sechsten Monat Schwangere.
                  Pietransieri(Limarri)"Am 15 noveber stibt eine junge Frau,am nächsten Tag sechs
                  Männer durch deutsche Hand-es wird von Menschenjagen berichtet.Am 17.eine 77
                  jährige und ihr 80jÄhriger Mann erschosen,24 stunden späterzwei junge Frauen und
                  ein 70jährige mit seinem Sohn.
                  Der 18 November 1943 und die folgenden Tage bringen den Untergang der Ortschaft
                  durch Angehörige des 3.Bataillons des Falschirmjägerregiments I:Ein Teil der
                  Einnwohner wird in den Häusern ermordet,die anderen,Kinder,Frauen,Alte müssen
                  sich um den Stamm einer alleinstehenden Eiche scharen,um den die Soldaten vorher
                  einen Ring aus Panzerminen gelegt hatten,die durch fernzündung explodieren lassen.
                  Das Massaker kostet 112 Menschen das Leben."
                  Wystarczy? Napisz w ktorym "bohaterskim" regimencie sluzyl,przepraszam"walczyl
                  Twoj bohaterski wujek.Znajde cos z cala pewnoscia o jego dokonaniach(oczywiscie
                  nie wujka lecz regimentu)Pewien stary niemiecki spadochroniarz twierdzil ze w
                  ten sposob zabawiali sie ci z Slaska.Czy to prawda?
                  • ballest Re: może podpada... rzeczowa odpowiedż . 18.08.05, 11:53
                    Jasne ze strzelali, a co mieli sie zastrzelic dac.
                    Czy zolnierze USA nie strzelaja do swoich wrogow ?

                    Fallschirm-Panzergrenadier-Regiment 1 Hermann Göring nie miel nic do czynienie
                    z 1 Falschirmjägerdivisionem , gdzie moj ojciec sluzyl, to byla inna jednoska.
                    • x2468 Re: może podpada... rzeczowa odpowiedż . 18.08.05, 12:22
                      Pisze wyraznie Fallschirmjäger der Division >Hermann Göring< Czyli
                      spadochroniarze dywizji Hermann Göering.Nie pisze o Panzergrenadier-Regiment.Bo
                      to faktycznie cos innego.Natomiast jak wyraznie napisalem zabawe z minami
                      urzadzili sobie "bohaterzy"z 3 batalionu.
                      Tak byli zastraszeni ze musieli strzelac do 3 letnich dzieci?Ze strachu
                      rozrywali ludzi minami przeciwpancernymi.Twoje twierdzenia udawadniaja ze jestes
                      umyslowo chory.
                      Wstydzisz sie za Twojego ojca?Jeli nie to podaj jednostke w jakiej sluzyl.W
                      innym przypadku bede sadzil ze w jednej z tych o ktorych napisalem.
                      I jeszcze jedno.Nie placz wiecej ze Rosjanie gwalcili.Robili tylko to czego
                      nauczyli sie od was.
                  • hierowski Kulesza o Bydgoszczy 18.08.05, 11:57
                    Podaję link do wywiadu z prof. Witoldem Kuleszą na temat wydarzeń w Bydgoszczy.
                    www.ipn.gov.pl/biuletyn12-1_35-36.pdf
                    Tytuł jest znamienny "Nie zamierzam podejmować żadnej polemiki". I słusznie.

                    Część artykułu.

                    "Günter Schubert analizując poszlaki, połączył niektóre fakty w logiczną
                    i przekonującą całość. Według niego „powstanie” (w Bydgoszczy) wywołali ludzie
                    należący do SD (nazistowskiej Służby Bezpieczeństwa), skierowani do Bydgoszczy
                    z Berlina. Zginęli oni w większości podczas walk ulicznych 3 i 4 września,
                    a „ci, którzy przeżyli, nie nadawali się do odegrania roli zwycięskich
                    gospodarzy witających wchodzące oddziały w niemieckich mundurach”. Zdaniem
                    Schuberta „akcja »bydgoska krwawa niedziela« nie powiodła się w
                    najstraszniejszy z możliwych sposobów. Była ona pomyślana i przeprowadzona jako
                    samodzielny czyn SD. Wprawdzie wojsko było pomocne, podobnie jak na Śląsku, w
                    sprawach logistycznych, ale poza tym akcja nie była koordynowana przez żadną
                    instytucję wojskową”. Udało mu się ustalić, że z rozkazu Heinricha
                    Himmlera organizacja Lebensborn, powołana, aby stworzyć warunki do „hodowli
                    nordyckiej nadrasy”, wypłacała zasiłki i udzielała pomocy matkom, których
                    mężowie byli ofiarami „bydgoskiej krwawej niedzieli”. Schubert odkrył także
                    istnienie „tajnego specjalnego komanda” (geheimes Sonderkommando Rottler-Kühl),
                    które działało na początku września 1939 r., a było powołane
                    do szczególnego zadania – zaatakowania wojska polskiego na Pomorzu.

                    Inne artykuły z tego wydania też są godne polecenia.
                    • Gość: b28 O ballescie IP: *.crowley.pl 18.08.05, 13:33
                      Ballest to oszolom. Ma 55 lat, jezdzi miedzy Niemcami, a Polska i zalatwia
                      swoje interesy. Urodzil sie w Polsce po wojnie i w "cudowny" sposob nie poszedl
                      do polskiej armii na OBOWIAZKOWE przeszkolenie wojskowe bo nie chcial. Po
                      prostu nie chcial. Podobno jego wujek byl szycha w Niemczech (ale ktorych?) i
                      mu to zalatwil. Zreszta po wojnie w czasie przesladowan Niemcow Ballest tez nie
                      ucierpial. Jakos za duzo mial szczescia.

                      Koeljne wywody ballesta to Grunwald gdzie walczyli Polacy z Polakami - Niemcow
                      tam nie bylo, Lenino itp. Zawsze Polacy sa zli, zaatakowali pierwsi, a biedni
                      Niemcy tylko wykonywali rozkazy i byli otumanienie przez Hitlera.

                      Jak nie wierzycie to zajrzyjcie na forum Olsztyn: temat Lenino, Grunwaldu,
                      Monte Cassiono przewija sie co miesiac. Podobnie jest tez na Gliwicach.

                      Ballest ma kompleks i leczy sie poprzez wypisywanie swoich wywodow na forum GW.

                      Szkoda klawiatury.
                    • ballest Re: Kulesza o Bydgoszczy 18.08.05, 19:40
                      Hiero, jeszcze raz!
                      Jastrzebski to samo pisal co Schubert i by dalej tak pisal, ale zachcialo mu
                      sie sprawe zbadac, a wiec do tego badania potrzebowal TEAM, tym Teamem byli
                      studenci historii, i zaczeli badac, doglebnie badac , a wiec po tych badaniach
                      Jastrzebski nie mial szans na swoje PIERWOTNE KLAMSTWA, bo by stracil autorytet
                      u swoich bylych studentow, wiec MUSIAL PRAWDE SKRESLIC, a teraz cierpi NIEBORAK.
                      Wszystko mozna Wszechpolakom napisac, TYLKO NIE PRAWDE!
                      Taka jest niestety PRAWDA!
                      • Gość: Belbo Re: Kulesza o Bydgoszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 08:58
                        No i co chcesz udowodnić?
                        Ze zbrodnie wojenne były po obu stronach?.. No były. Taka jest prawda.
                        Nie umniejsza to winy Niemców, nie usprawiedliwia masowego ludobójstwa.
                        Ocena moralna jest jednoznaczna.
                        Naród który rozpętał 2 największe konflikty światowe, dopuszczał się zbrodni
                        wojennych, ludobójstwa w imię .. no właśnie w imię czego?
                        Masz kompleksy i się wcale nie dziwie.. tez bym się na twoim miejscu wstydził
                        za rodaków, rodzinę .......


      • wladca_pierscienii Re: prowokator ? 28.11.05, 16:31
        wielki_czarownik napisał:

        > Czytając tego ballesta to się zastanawiam czy on prowokator, niedorozwój czy
        po
        > prostu idiota.

        A może i prowokator i idiota?? :-)
        Żeby zostać płatnym prowokatorem nie trzeba być inteligentnym,
        za to konieczne są znajomości w "Gazecie Wyborczej"

        W tych oczywistych typach prowokacji jakie ja zauważyłem,
        nie potrzebna jest inteligencja)

        1) JĄTRZENIE obrażanie konkretnego rozmówcy (przy jednoczesnym braku
        merytorycznyvh argumentów) lub wypowiadanie treści ogólnie "nieakceptowanych".
        (inteligencja tu niepotrzebna)


        2) "ODGRZEWANIE" TEMATU który kiedyś budził dyskusje
        ale NIE przez zalezienie go w wyszukiwarce i "podniesienie do góry",
        ale założenie całkiem nowego wątku
        (inteligencja tu niepotrzebna)
        hmm.. najwyraźniej reklamodawcy płacą GW nie od ilości czytelników, lecz od
        ilości wątków i postów (co za głupota)


        3) IMPORT TEMATU z innego forum
        (inteligencja tu też niepotrzebna, żeby przeglądać na bieżąco inne fora o
        podobnej tematyce i wychwywać wątki któe budzą zainteresowanie wystarczy
        umiejętność czytania)


        4) IDIOTYCZNE PYTANIA STATYSTYCZNE (zwykle na forach o tematyce obyczajowej)
        a) ot tak sobie "ni z gruszki, ni z pietruszki" ktoś się pyta o coś (i nie
        wiadomo po co komuś ta wiedza)
        b) ktoś chce podjąć decyzję (która u dojrzałej emocjonalnie osoby powinna
        zależeć od własnego charakteru i wyznawanego systemu wartości) i tą decyzję
        uzależnia od opinii forumowiczów
        (to jest tak debilne, że tu inteligencja nawet przeszkadza)



        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=26062693&a=26302416
        • ballest Re: prowokator ? 29.11.05, 10:47
          Moze podasz link, gdzie prawdy nienapisalem!
    • Gość: grth Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 14:10
      Podaj mi swoj adres koles to "pogadamy na szable"....
      • Gość: Tomek Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 23:02
        Tylko najpierw odbierzemy co tam koledzy jego taty ukradli Polakom.
        • ballest Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC 19.08.05, 09:24
          Tematem sa Zielone Diably a nie kto rozpetal druga wojne, bo to temat zbyt
          obszerny i nie mozna go tylko na barki samych Niemcow wlozyc!
          Pytaniem jest kto pomogl Hitlera upiec, a to ze taki bedzie pisano zaraz po
          Wersalu, Polacy tez bez winy nie byli i tez hajcowali, przy jego pieczeniu!
          • Gość: do smiecia Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 10:05
            jasne koles moze to jeszcze rządni krwi polacy napadli milujacych pokoj
            hitlersynow. Wez wyluzuj i zamknij ryja bo naprawde kilka osob sie postara o
            twoj adres a zdobycie go wcale takie trudne nie bedzie!
          • Gość: turlaj dropsa Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 10:10
            aha i odpowiadajac na twoj debilny zarzut juz mowie kto "upiekl" hitlera....
            upiekl go narod niemiecki w demokratycznych, wolnych, tajnych (itd) wyborach w
            ktorych go wybral! Nawiasem mowiac Pilsudski chcial sie go pozbyc
            przeprowadzajac udezenie prewencyjne na hitlerlandie, ale zabraklo poparcia tych
            co to woleli dyplomatycznie zalatwic problem.... Szkoda, ze sie nie udalo hehehe
            dzis by szkopstwo krecilo by nam sie u nog jak kotki hehehe.....
            • Gość: grth Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 10:12
              z nerwow pomylilem rubryczki temat/autor hehehehe oczywiscie to ja pisalem
              ...."grth".... musze sie zarejstrowac w koncu....
              • ballest Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC 19.08.05, 21:57
                Rozejm z Niemcami i ich oslabienie poprzez komunistyczne powstania na ich
                terenie wykorzystano do KNEBLA w Wersalu, ktory musial doprowadzic do
                upieczenie Hitlera.
                Niesluszne zadania Polski i ich realizacja sie tez do tego przyczynila !
    • Gość: Eryk Niemcy nie moga byc bohaterami IP: 82.139.26.* 20.08.05, 18:38
      Biorac pod uwage jakie zbrodnie dokonale nie tylko reżim
      ale i naród niemiecki podczas tej wojny jakiekolwiek
      przypisywanie im bohaterstwa jest niewłaściwe.

      Cóz z tego ze byly jednestki bitne i dzielne skoro sluzyli
      zbrodniarzom i nie mieli najmniejszego szacunku i politowania
      dla slabszych i bezbronnych.

      To nie byli rycersty żołnierze tylko psychiczny kryminalisci
      wiec bohaterami być nie mogą. I żadne tlumacznia o niewiedzy
      zbrodni nie maja sensu. Wiedzieli albo domysalli sie i koniec.
      • ballest Re: Niemcy nie moga byc bohaterami 20.08.05, 23:36
        Wiesz Eryk, nikt sie nie bedzi pytal POLAKOW o zdanie po batach jakie tam
        dostaly, kto prawdziwym bohaterem spod Monte Cassino jest i zostanie pokaze nam
        historia, Alexander i ksiazka Parkera to dopiero poczatek.
        Jesli chodzi o zbrodnie to wlasnie pod Monte Niemcy ich prawie nie zrobili,
        hanbe samym sobie przyniesli sobie alianckie oddzialy gwalcac wloszki i grabiac
        zabitych niemieckich zolnierzy !
        Nie patrz na wojne patrz na jej wycinek!
        • Gość: Eryk Re: Niemcy nie moga byc bohaterami IP: 82.139.26.* 20.08.05, 23:44
          chyba zartujesz
          nie mozna patrzecz na same wycinki tej wony
          ta wojna to hańba ludzkosci
          i nie mam najmniejszego zamiaru patrzecz na zolenierza
          niemieckiego jako bohatera pomimo ich spektakularnych
          sukcesow w poczatkowej fazie wojny
        • Gość: Wirhabengestohlen: NIEMCY w II w św.=MORDERCY+ZŁODZEJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 12:58
          Tak było... i nie zmienia tego fakt, że może byli i dobrzy niemcy którzy nie
          zabijali i nie kradli.
        • jopekpl Bochaterowie z WESTERPLATTE!!!!! 22.08.05, 00:43
          A ja ci powiem człowieku ze ci twoi "bochaterowie" to dupa a nie
          bochaterowie.M.C było bardzo silną i dobrze przygotowaną linią obrony ,w bardzo
          sprzyjającym do obrony górskim terenie ,uniemozliwiającym uzycie na szeroką
          skale cięzkiego sprzętu. Bronioną przez kilka tyś ludzi wspieranych liczną i
          dobrze wstrzelaną altylerią.W takich warunkach kazda armia na swiecie zadała by
          atakującym ogromne straty i mogła by się długo bronic i nie trzeba było do tego
          zadnego bochaterstwa(chyba ze bochaterami nazwiemy stronę atakującą).Jak
          pokazała historja w mniej sprzyjających warunkach na widok sowieckich czołgów
          ci twoi bochaterowie poprostu zwiali z pola walki.PRAWDZIWYMI BOCHATERAMI byli
          ludzie którzy bronili w 1939 Westerplatte ok 200 Polskich żołnierzy
          uzbrojonych tylko w lekką broń piechoty przez 7 dni broniło paru hektarów ziemi
          przed ponad 4000 atakujących wrogów(twoich żiomków) wspieranych przez okręty w
          tym pancernik ,lotnictwo i altylerię.W warunkach całkowitego otoczenia bez
          mozliwości zadnego wsparcia, zadając prztym niemcom znaczne straty
          (ok400zabitych rannych?nie wiem ,sami tracąc tylko 16 zabitych w tym
          radjotelegrafista został zamordowany po kapitulacji ale to na pewno nie była
          zbrodnia wermachtu no nie?)W TAKICH warunkach ci twoi bochaterowie nie
          wytrzymali by jednego dnia , za widok ruskich tankówtak jak zwiali .

          Bez powazania
          • Gość: Eryk Re: Bochaterowie z WESTERPLATTE!!!!! IP: 82.139.26.* 22.08.05, 13:12
            zgaszam sie

            a Niemcy to tchórze choc mieli niezle jednostki ale to nie wazne

            Bohaterem moze byc tylko ten co ma jakies zasady rycerskie a nie morduje
            bezbronnych i slabych. Wiec niemcy z zasady zadnymi bohaterami byc
            nie moga. I to smieszne tlumaczenie ze nic nie wiedzieli.
            • Gość: grth Re: Bochaterowie z WESTERPLATTE!!!!! IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 19:21
              ten hitlersyn ballest i tak tego nie zrozumie i bedzie piał dalej z zachwytu nad
              wspaniała tysiącletnią rzesza przy każdej możliwej okazji. Taki z niego smieć i
              jedynym lekarstwem na jego przypadłość byłoby przeciągniecie go za bewupem po
              jakiejś odpowiednio dziurawej "ścieżce zdrowia". Na sam finał można mu
              zafundować bliskie spotkanie z gąsiennicami bwp tudzież t34 przed którym tak
              spier... jego pobratymcy.
              • ballest Re: Bochaterowie z WESTERPLATTE!!!!! 22.08.05, 21:58
                Bajtle, nigdzie nie napisalem ze beda bohaterami dla zasciankowych i
                zakompleksionych Wszechpolakow!
                Naprawde, - ani prze mysl by mi to nie przyszlo.
                Z Niemcami, jeszcze Polacy nigdy nie wygrali, nawet we Fussballu nie, wiec
                wiecie jak sie do Was odnosza i jak wazna im jest Wasza WSZECHPOLSKA opinia,
                ktora wlasnie na tym forum panuje.
                Oni juz sa bohaterami dla osob, ktorzy wiedza co sie komus nalezy, TAKA JEST
                PRAWDA!
                • jopekpl Re: Bochaterowie z WESTERPLATTE!!!!! 23.08.05, 02:26
                  ballest napisała:

                  > Bajtle, nigdzie nie napisalem ze beda bohaterami dla zasciankowych i
                  > zakompleksionych Wszechpolakow!
                  > Naprawde, - ani prze mysl by mi to nie przyszlo.
                  > Z Niemcami, jeszcze Polacy nigdy nie wygrali, nawet we Fussballu nie, wiec
                  > wiecie jak sie do Was odnosza i jak wazna im jest Wasza WSZECHPOLSKA opinia,
                  > ktora wlasnie na tym forum panuje.
                  > Oni juz sa bohaterami dla osob, ktorzy wiedza co sie komus nalezy, TAKA JEST
                  > PRAWDA

                  PRAWDA JEST TAKA ze nawet gdybyś z tą prawdą się zdezył to byś ją nie
                  poznał.NIE LUBIĘ WSZECHPOLAKÓW są to tacy sami faszyści jak ty.
                  POWIEDZmi pustaku czemu powołujesz się na jedną tylko ksiązkęi jednego
                  autora ????? moze temu ze napisał to co ci pasuje??? inni są nie warci bo ich
                  opinie juz nie są takie pochlebne dla faszyzmu co?
                  A CO DO WYGRYWANIA Z NIEMCAMIto juz niejaki prowincjonalny księciunio sprał
                  ponad 1000lat temupod cedynią niemieckie dupska.Potem prowincjonalny król rodem
                  z litwy w kilku wojenkach dokopał Niemieckiemu zakonowi krzyzackiemu (WIEM ze
                  twierdzisz ze pod grunwaldem po stronie krzyzackiej walczyli polacy,i to jest
                  prawda paru zdradzieckich książąt wsparło zakon swoim wojskiem, ale to tylko
                  świadczy o tym ze wojska niemieckie były poprostu do dupy i raczej na twoim
                  miejscu nie rozgłaszałbym tej teorji.)POTEM jego syn KAZIK tak skopał dupska
                  niemieckie ze musieli mu buty całować PATRZ HOŁD PRUSKI.Potem przez długi czas
                  niestety nie było okazji dokopać szwabą a to z tego powodu ze rozbita rzesza
                  nie była zadnym przeciwnikiem zresztą wojska niemieckie wspierały koronę w
                  walce ze szwedami.Potem był NAPOLEON któremu polacy wydatnie pomagali dokopać
                  tagrze Prusakom. niestety i szwaby mieli swoje pare lat chwały ale i to
                  mineło,i co mamy? rok 1918 i bandę cywili która rozgromiła w wielkopolsce
                  regularną zaprawioną w bojach armię,o ślązku nie wspominając zeby juz cię nie
                  dobijać do końca.w 1939 dostaliśmy kopa ale w ostateczności to ruska i POLSKA
                  FLAGA POWIEWAŁA NAD BERLINEM. JAK BY NIE liczyć to więcej razy skopaliśmy
                  dupsko Niemcom niz oni nam ,i nawet ten twój parker czy jak mu tam nie zmieni
                  HISTORI a co najwyzej ją trochę wybieli na kozyść przestępców.
                • Gość: p kończ ballest!wstydu sobie oszczędz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 09:41
                  ballest!!!kaczy pomiocie.oby cie spieło!!!za takie brednie morda powinna ci
                  odpaść!!!współczuje...
                • Gość: Tomek Re: Bochaterowie z WESTERPLATTE!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 11:51
                  A pod Grunwaldem? A w POWSTANIU WIELKOPOLSKIM? A pod Falaise też nie wygrali?
                  • grzegorz-cz Falaise do tego nie mieszajmy 23.08.05, 12:11
                    Gość portalu: Tomek napisał:
                    > A pod Falaise też nie wygrali?

                    W tej akurat, bezsensownej, dyskusji problem Falaise proponowałbym zostawić w
                    spokoju, gdyż - na przekór polskiej propagandzie sukcesu - nie jest to epizod
                    tak zwycięski, ani chwalebny, jak chciano by go widzieć w Polsce. Cała
                    odpowiedzialność za zniweczenie operacji "Totalize" spada wyłącznie na
                    dowództwo polskiej 1. DPanc, dlatego - jeśli można radzić - Falaise zostawmy w
                    spokoju w tym akurat przypadku.

                    Pozdrawiam :-)

                    G. Cz.
                    • henry.morgenthau_jr.jr W kwestii fałszysty-nazisty ballesta 23.08.05, 12:28
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=23370084&a=23380251
                      To tak gdyby ktoś miał wątpliwości jakieś ...


                      Bye !
                      Against fascism !
                      HENRY MORGENTHAU jr. jr.
                    • Gość: Tomek Re: Falaise do tego nie mieszajmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 22:46
                      Ok, widzę że masz bardzo dokładne informacje. ALe jeśli tak to nie ma co w tej
                      dyskusji podnosić naszej porażki czy chociaż nie-wygranej. Nie służy to nam.
                      Pozdrawiam.
                      • grzegorz-cz Re: Falaise do tego nie mieszajmy 24.08.05, 16:32
                        Gość portalu: Tomek napisał(a):

                        > Ok, widzę że masz bardzo dokładne informacje. ALe jeśli tak to nie ma co w
                        > tej dyskusji podnosić naszej porażki czy chociaż nie-wygranej. Nie służy to
                        > nam.


                        Drogi Tomku!

                        W wariancie proponowanym przez Ciebie musiałbym się zająć poprawianiem
                        historii, jej koloryzowaniem i naciąganiem, dobieraniem faktów pod tezę, a
                        nawet fałszem, czyli zająć się tym, czym przez dekady zajmował się płk
                        Franciszek Skibiński. Tymczasem w walce z fanatyzmem, ignorancją i złośliwością
                        ballesta nie zachodzi taka potrzeba. Musiałbym się zniżyć do poziomu ballesta,
                        który z historią sobie nie radzi, ale bije po nas Polakach na odlew bez
                        patrzenia, czy mówi o Polakach, czy może o Kanadyjczykach. Takich ludzi
                        traktuje się w kategorii folkloru (fakt, może czasem trochę groźnego), ale nie
                        odpowiada im się tym samym.

                        Takim ludziom, jak ballest, odpowiada się prawdą. Nawet jeśli gen. Maczek
                        poczynił w operacji "Totalize" rzeczy bardzo złe, a poczynił, to i tak nadal
                        jego żołnierze pozostają w opinii wszystkich obserwujących ich Brytyjczyków i
                        Kanadyjczyków najodważniejszymi żołnierzami kotła Falaise. Mówią to Brytyjczycy
                        i Kanadyjczycy, których 1. DPanc wprost doprowadzała do furii, ale zarazem
                        mówią to ludzie, których stać - mimo złości na Polaków - na obiektywizm. Trzeba
                        rozgraniczyć dwie rzeczy - w operacji "Totalize" fatalnie zawiodło dowództwo 1.
                        DPanc, natomiast nie zawiódł polski żołnierz. To są dwa różne zjawiska.

                        Jeśli ballest w ramach swojej ignorancji bije tutaj po Kanadyjczykach, a bije,
                        to co nas to obchodzi? My Polacy możemy tylko pokibicować i tylko się pośmiać,
                        że ballest chcąc ugodzić w nas, Polaków, bije de facto w generałów Crerara i
                        Simondsa oraz w ich kanadyjskich żołnierzy. Ja nie wiem - może oni też
                        ballestowi zrobili krzywdę, może nie. Nie nasze zmartwienie.

                        Wraz z ballestem jesteśmy w świecie pseudohistorycznego kabaretu, więc się z
                        niego śmiejmy.

                        Pozdrawiam Cię Tomku serdecznie

                        Grzegorz Czwartosz
        • feel_good_inc Nie patrz na wojnę, patrz na jej wycinek! ;) 24.08.05, 02:31
          Nie patrz na to, że zbrodniarz wojenny rozkuł jeńca, kazał mu uciekać, po czym zamordował go strzałem w plecy.
          Patrz na to, że honorowy i rycerski żołnierz niemiecki rozciął jeńcowi więzy i puścił go wolno.
          Wycinki, ku.. jego mać...
    • Gość: zwiadowca Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: 204.151.5.* 23.08.05, 12:27
      Panowie (tudziez ewentualne panie :-) dajcie spokoj temu biednemu faszyscie.
      Naprawde nie warto wchodzic w dyskusje z nim, naprawde. Watek sobie
      przeczytalem, momentami zrywajac boki - fajnie, ze nikt ballesta nie popiera.
      Chlopu mozg sie sfilcowal, napil sie WD40 albo calowal sie z Renata Beger. A co
      do Slazakow w niemieckich silach - walczyli po tamtej stronie, bo musieli,
      wielu z nich zwialo, wielu zginelo z polskich rak. Historia naprawde niezle
      figle plata. A tego biednego hitlersyna lepiej olac, szkola sprezyn pod
      klawiszami na dyskusje z nim ;-P
      • ballest Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC 23.08.05, 13:22
        Nie tylko
        "7 sierpnia została rozlokowana w rejonie drogi Caen-Falaise z zadaniem
        zdobycia miasteczka Falaise. Dobrze przygotowana obrona niemiecka spowodowała
        ciężkie straty wśród nacierających podczas szturmu 8 sierpnia. W ich wyniku
        dywizja została powstrzymana.

        Działania wojsk alianckich, a w szczególności 1 Armii Kanadyjskiej,
        doprowadziły do częściowego okrążenia wojsk niemieckich. Korytarz, przez który
        mogły się wycofać w głąb Francji zawężył się do mniej niż 30 kilometrów.
        Zadanie zaryglowania tej luki powierzono 1 Dywizji Pancernej."

        ;)

        Pod Grunwaldem, potyczka Polakow z Polakami, dajcie spokoj z powstaniami, ale
        wiem, gdzie wygraliscie, chyba Pod Monte Cassino, byc moze pod Lenino, albo pod
        Budziszynem,
        Takie zwyciestwa nazywaja historycy BATAMI !
        • grzegorz-cz Jakaś inna bajka 23.08.05, 13:39
          ballest napisała:
          > Nie tylko
          > "7 sierpnia została rozlokowana w rejonie drogi Caen-Falaise z zadaniem
          > zdobycia miasteczka Falaise. Dobrze przygotowana obrona niemiecka spowodowała
          > ciężkie straty wśród nacierających podczas szturmu 8 sierpnia. W ich wyniku
          > dywizja została powstrzymana.
          > Działania wojsk alianckich, a w szczególności 1 Armii Kanadyjskiej,
          > doprowadziły do częściowego okrążenia wojsk niemieckich. Korytarz, przez
          > który mogły się wycofać w głąb Francji zawężył się do mniej niż 30
          > kilometrów. Zadanie zaryglowania tej luki powierzono 1 Dywizji Pancernej."


          Panie ballest,

          Tylko co to ma wspólnego z Polakami? Jak się Polaków nienawidzi i chce im
          zrobić przykrość, to trzeba znać historię operacji "Totalize" i "Tractable"
          oraz wiedzieć, w której z nich, i z jakim skutkiem, Polacy wzięli udział, a w
          której z nich udziału nie wzięli. Inaczej tylko się Pan ośmiesza, co właśnie
          mamy okazję oglądać.

          Nie wiadomo, o czym Pan tu pisze, ale nie pisze Pan o żadnej polskiej
          jednostce. Polska 1. DPanc weszła do akcji 8 sierpnia 1944 r. o godz. 13.30.
          Nie chcę tu wyliczać sygnatur rozkazów kanadyjskiej 1. Armii dla 1. DPanc, jak
          również miasteczek, jakie miała zdobyć polska dywizja, ale łączenie 1. DPanc z
          Falaise jest z Pana strony skrajną ignorancją. Polacy nigdy nie mieli rozkazu
          zdobycia Falaise.

          A u jakiego to kabaretowego historyka przeczytał Pan o szturmie na Falaise 8
          sierpnia? Panie szanowny, 8 sierpnia 1944 r. siły kanadyjsko-polskie były pod
          Gaumesnil, Cintheaux, Caillouet, Cauvicourt. Nawet nie istniał rozkaz zdobycia
          Falaise. Nawet Pan nie wie, kiedy gen. Montgomery rozkazał zdobyć Falaise i
          komu. Bo nie Polakom.
          • grth Re: Jakaś inna bajka 23.08.05, 14:51
            > A u jakiego to kabaretowego historyka przeczytał Pan o szturmie na Falaise 8
            > sierpnia?

            Jak to gdzie? Zapewne u parkera, którego tak zachwala, że chyba za kazdym razem
            gdy pisze parker to obryzguje calą klawiature i monitor taką smieszną białą
            cieczą...

            ____________________________________
            NIE BĘDZIE NIEMIEC PLUŁ NAM W TWARZ!!!!
            NI DZIECI NAM GERMANIŁ!!!!
          • ballest A co Ty czytales? 23.08.05, 14:53
            Mnie jest obojetnie kto tam walczyl po polskiej stronie, ja tylko napisalem, ze
            Polacy nie wygrali, a nic wiecej zrobic nie chcialem.
            Powtarzam ani razu z Niemcami nie zwyciezyli, a ja wcale Polakom dokopac nie
            chce bo ich lubie, ale nie takich Wszechpolakow jak tu na Forum, co zamiast na
            temat watku, pisza na temat jego autora.
            To raczej mnie tu dokopac chca a nic wiecej i trudno im sie pogodzic z faktami!
            Napisalem tez ze Polacy nawet w pilce z Niemcami nie wygrali, moze tutaj jakis
            nowy mit wymyslicie?
            • Gość: Belbo powrót do tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 15:04
              Więc jeszce raz w temacie!
              NIE SA BOCHATERAMI BO WALCZYLI O LUDOBUJSTWO!

              Zrozumiałeś?

              A piłka to nie to forum.. trzymaj sie tematu!
            • grzegorz-cz Co i kogo dotyczy 23.08.05, 15:16
              ballest napisał:
              > Mnie jest obojetnie kto tam walczyl po polskiej stronie, ja tylko napisalem,
              > ze Polacy nie wygrali, a nic wiecej zrobic nie chcialem. Powtarzam ani razu z
              > Niemcami nie zwyciezyli.

              Oczywiście to nie jest prawda. Korzysta Pan z najgorszej jakości polskich
              książek o 1. DPanc i o kotle Falaise. W tych publikacjach kombatanci tej
              dywizji, albo polscy pseudohistorycy, chwalą 1. DPanc za sukcesy wyimaginowane,
              a nie potrafią pochwalić za sukcesy rzeczywiste.
              Proszę się zapoznać z historią wzgórza 206 podczas operacji "Totalize". Ze
              zdobyciem terenu wokół tego wzgórza nie poradziła sobie kanadyjska 4. DPanc, za
              to w wielkim stylu i bardzo szybko poradziła sobie nasza polska 1. DPanc. To
              był przełomowy moment, gdy kanadyjska 1. Armia, która do tej pory wręcz
              nienawidziła gen. Stanisława Maczka za różne sprawy, po raz pierwszy spojrzała
              z wielkim uznaniem na polskich pancerniaków.
              Tak, Panie ballest - przepięknie dołożyliśmy w operacji "Totalize" pod wzgórzem
              206 takim elitarnym pododdziałom pancernym Waffen SS, jak "Kampfgruppe
              Waldmüller" oraz "Kampfgruppe Wünsche". I to dysponując gorszymi czołgami.


              ballest napisała:
              > ja wcale Polakom dokopac nie chce bo ich lubie, ale nie takich Wszechpolakow
              > jak tu na Forum, co zamiast na temat watku, pisza na temat jego autora.

              No dobrze, ja LPR i tzw. Młodzieży Wszechpolskiej też nie toleruję, ale musimy
              trzymać się ściśle historycznych faktów. Podawanie przez Pana jakiejś daty 7
              sierpnia 1944 r. mija się z celem, bo Polaków nie ma wówczas na froncie. Tak
              samo z przywoływaniem Falaise - nas to nie dotyczy.
              • Gość: nemo Re: Co i kogo dotyczy IP: 213.20.123.* 23.08.05, 15:39
                Panie Grzegorzu jest Pan zapewne ekspertem co do walk na zachodzie, ale
                argumentuje tez troche nieczysto; porownywanie sil dywizji panzernej z
                kamfgrupami nie jest moim zdaniem powazne, albo Pan zawyza wartosc bojowa
                Niemcow albo na odwrot.

                home.att.net/~SSPzHJ/Org.html
                • grzegorz-cz Re: Co i kogo dotyczy 23.08.05, 16:20
                  Gość portalu: nemo napisał:
                  > Panie Grzegorzu jest Pan zapewne ekspertem co do walk na zachodzie...

                  :-) Dziękuję. :-)


                  Gość portalu: nemo napisał:
                  >... ale argumentuje tez troche nieczysto;

                  Właśnie staram się, żeby było jak najbardziej czysto i żeby to wszystko jakoś
                  się miało do historii. Tłumaczę poniżej. :-)


                  Gość portalu: nemo napisał:
                  > porownywanie sil dywizji panzernej z kamfgrupami nie jest moim zdaniem
                  > powazne, albo Pan zawyza wartosc bojowa Niemcow albo na odwrot.

                  Sama tylko jedna "Kampfgruppe Waldmüller" miała moc rozbicia dwóch dywizji
                  pancernych, co zresztą 8 sierpnia 1944 r. uczyniła w koncertowym stylu ku furii
                  generałów Montgomery'ego, Crerara i Simondsa. Dobrze opisuje to biograf
                  Simondsa Dominic Graham. De facto "Kampfgruppe Waldmüller" zatrzymała całą
                  operację "Totalize", rozbiła atak kanadyjskiej 4. DPanc i polskiej 1. DPanc, a
                  w przypadku polskiej dywizji doprowadziła do tragifarsy - do takiej mianowicie,
                  że zaatakowaliśmy własne tyły. Wprawdzie olbrzymi wpływ miało na to złamanie
                  wszelkich rozkazów operacji "Totalize" przez gen. Maczka, jego skrajna
                  nieodpowiedzialność i niesubordynacja, ale nie zmienia to jednak faktu, że
                  dobrze dowodzona przez weteranów Waffen SS niemiecka Kampfgruppe w określonych
                  okolicznościach robiła, co chciała w operacji "Totalize" działając w otoczeniu
                  1. DPanc, 4. DPanc, 51. DP "Highland" wzmocnionej 33. Brygadą Pancerną, jak
                  również w otoczeniu 2. DP i 3. DP. Ósmego sierpnia zanim "Kampfgruppe
                  Waldmüller" rozgoniła na cztery wiatry 1. DPanc i 4. DPanc to również
                  wytrzepała skórę brytyjskiemu 1. pułkowi pancernemu "Northamptonshire
                  Yeomanry". Słowem - robiła "Kampfgruppe Waldmüller" co chciała i jak chciała.

                  Aż do czasu wzgórza 206 (14-15 sierpnia), gdy nasi pancerniacy bardzo ładnie
                  odegrali się na zgrupowaniu grenadierów i czołgów Waffen SS.

                  Dlatego w przypadku nieszczęsnej operacji "Totalize" porównywanie niemieckiej
                  pancernej Kampfgruppe (szczególnie z Waffen SS) z aliancką dywizją pancerną nie
                  jest oderwane od wojennych realiów. Są to siły jak najbardziej porównywalne.

                  Pozdrowienia

                  G. Cz. :-)
                  • Gość: nemo Re: Co i kogo dotyczy IP: *.cymes.net / 213.20.123.* 23.08.05, 16:33
                    Dzieki za info.
        • jopekpl Re: GRUNWALD!!!!! 23.08.05, 15:31

          >
          > Pod Grunwaldem, potyczka Polakow z Polakami, dajcie spokoj z powstaniami, ale
          > wiem, gdzie wygraliscie, chyba Pod Monte Cassino, byc moze pod Lenino, albo
          pod
          >
          > Budziszynem,
          > Takie zwyciestwa nazywaja historycy BATAMI !
          >
          CIEKAWE OPINIE SERWUJESZ Największą bitwę średniowiecza nazywaz POTYCZKĄ ??
          czyzby wychodziły niemieckie KOMPLEKSY???? CZY mozesz podać przykład
          większej "POTYCZKI"tamtego okresu. W WOJSKACH Krzyzackich polacy owszem
          występowali tak jak i rycerstwo zachodniej europy ale nie było tego wiele coś
          ok 10%ogułu .widocznie Niemcy sami nie umieli przeciwstawić się armi Polsko
          Litewskiej BO BYLI DUPA NIE WOJSKIEM.więc angazowali zdrajców.


          DLACZEGO MAMY DAĆ spokuj z powstaniami???????CZYZBY ZA BARDZO bolała porazka z
          bandą CYWILI?????????? BOLI ZE POLSCY ŚLĄZACY dokopali Niemieckim WSPIERANYM
          przez regularną ARMIĘ!!!!I to bez pomocy z Polski

          A W OSTATECZNOŚCI to POLSKA flaga zawisła nad M.C to tez boli PRAWDA!!!!!!

          NIGDY NIE WYGRALIŚMY ??? TO CZEMU milczysz na temat podanych przezemnie
          przykładów?????
          I NIE RÓWNAJ WSZYSTKICH DO SIEBIE(FASYSTÓW WSZECHPOLAKÓW JEST TU
          NIEWIELE),Większość tu jest po prostu zdrowo myślącymi ludzmi dla których
          twoje argumenty są po prostu BRZDURNE.

          TO CO GŁOSISZ TO NIC INNEGO JAK OFICJALNA GEBELSOWSKA PROPAGANDA W 1944 niemcy
          dostawali w DUPĘ na kazdym kroku więc zeby wykazać się jakimiś sukcesami
          robiono na siłę bochaterów z kazdego kto NIE ZWIAŁ Z POLA BITWY .Ja nie widzę
          ZADNEGO bochaterstwa w tym ze kilka tyś zołniezy przez dłuszy czas broniło
          WYŚMIENICIE PRZYGOTOWANEJ lini obronnej.
          • Gość: Tomek Re: POWSTANIE WIELKOPOLSKIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 22:54
            A Powstaniu Wieolkpolskim Polacy porobili niemców jak dzieci. Wygrywaliśmy nie
            tylko technika wojenną lae uprzednim przygotowaniem gospodarczym. ZRESZT TO
            NIEMCY POD KONIEC XIX WIEKU PRZYJEŻDŻALI UCZYĆ SIE GOSPODARNOŚCI DO
            WIELKOPOLSKI!!!!
            • ballest Re: POWSTANIE WIELKOPOLSKIE 23.08.05, 23:39
              "CIEKAWE OPINIE SERWUJESZ Największą bitwę średniowiecza nazywaz POTYCZKĄ ?? "

              To nie ja ja tak nazywam, to najwiekszy Bitwa ktora sie nigdy nie odbyla,
              dlatego nawet polscy historycy w nia nie wierza, bo jak, jak nie ma na nia
              dowodow oprocz polskich mitow podobnie jak na Psie Pole !
              • jopekpl Re: POWSTANIE WIELKOPOLSKIE 24.08.05, 07:49
                ballest napisała:

                > "CIEKAWE OPINIE SERWUJESZ Największą bitwę średniowiecza nazywaz POTYCZKĄ ?? "
                >
                > To nie ja ja tak nazywam, to najwiekszy Bitwa ktora sie nigdy nie odbyla,
                > dlatego nawet polscy historycy w nia nie wierza, bo jak, jak nie ma na nia
                > dowodow oprocz polskich mitow podobnie jak na Psie Pole !

                BEZ OBRAZY ale mam pytanie ? TY JESTEŚ GŁUPI CZY TYLKO TAK WYGLĄDASZ????
                NIE WIEM jakie szkoły końcayłeś (wygląda na to ze zadnej)ale zaprzeczając
                grunwaldowi zaprzeczasz istnieniu zakonu krzyzackiemu a co za tym idzie
                odmawiasz Niemcom praw do istnienia PRUS WSCHODNICH .
                PODAJ PRZYKŁAD (NAZWISKA POLSKICH HISTORYKÓW )KTÓRZY ZAPRZECZAJĄ
                GRUNWALDOWI?????
                POD GRUNWALDEM WALCZYŁO WIĘCEJ wojska niz pod M.C.I BYŁA TO DECYDUJĄCA bitwa
                tej wojny .Podcas gdy M.C. było tylko nic nie znaczącym epizodem II wojny
                światowej NA drugoplanowym kierunku działań(CHOĆ DLA NAS POLAKÓW BARDZO WAZNYNM)
                OPIS bitwy pod grunwaldem w dokumentach znajduje się m .in w archiwach
                papieskich.
                POWIEDZ MI DLACZEGO w niemieckiej wersji KRZYZAKÓW WYCIĘTO rozdział opisujący
                bitwę pod grunwaldem??????
                MOZE TWIERDZISZ ZE ZAKONU KRZYZACKIEGO NIE BYŁO A CO ZA TYM IDZIE tagrze
                HOŁDU PRUSKIEGO????
                BIEDNY TO NARÓD który musi fałszować historję aby ukryć swoje klęski
                biedny to naród który na siłę doszukuje się BOCHATERSTWA TAM gdzie go nie
                było !!!!!
                WIESZ CO ? MI PO PROSTU JEST CIEBIE ZAL ,jesteś taki załosny , pisąc te
                wszystkie głupoty nierozumiesz ze robisz kuku własnej narodowej TOSZAMOŚCI.
                • ballest Re: POWSTANIE WIELKOPOLSKIE 24.08.05, 09:49
                  Np. Zybura, a na forach historykow do dzis kosci tych poleglych szukajom chcesz
                  na ten temat wiecej poczytac, to wejdz na forum oszltynskie tam jest zybura
                  cytowany.
                  Czy ja glupi jestem, dobre co, ty zapomniej lepiej Sienkiewicza, to dobrze
                  zrobisz bo to byla tylko powiesc a nie historia.
                  Co powiesz na fakt, ze Sredniowieczny Krakow to niemieckie a nie
                  polskie miasto!?
                  • jopekpl Re: POWSTANIE WIELKOPOLSKIE 24.08.05, 11:31
                    ballest napisała:

                    > Np. Zybura, a na forach historykow do dzis kosci tych poleglych szukajom
                    chcesz
                    >
                    TO JAKIŚ ślązko niemiecki dziwoląg o którym prawie nikt nie szłyszał ??????

                    >
                    >
                    > Czy ja glupi jestem, dobre co, ty zapomniej lepiej Sienkiewicza, to dobrze
                    > zrobisz bo to byla tylko powiesc a nie historia.

                    NO WŁAŚNIE TO TYLKO POWIEŚĆ ale w niemieckim przekładzie bitwa pod grunwaldem
                    nie została opisana skoro tego nie było to dlaczego się niemcy tego
                    wstydzą???????

                    > Co powiesz na fakt, ze Sredniowieczny Krakow to niemieckie a nie
                    > polskie miasto!?
                    >
                    BZDURA DO KWADRATY NA TEJ SAMEJ ZASADZIE MOZNA NAPISAĆ ZE BERLIN TO POLSKIE
                    MIASTO,TO ZE W KRAKOWIE MIESZKAŁO SPORO NIEMCÓW TO NIEZAPRZECALNY FAKT ale
                    ludzie ci zostali sprowadzeni na długo potym jak miasto zostało załozone.
                    ZA TO na terenie obecnego berlina ISTNIAŁ NA POCZĄTKU ŚREDNIOWIECZA gród
                    słowiański co mozna zapisać ze berlin załozyli słowianie a nie germanie.fajne
                    NIE?
            • antyk-acap Rocznica Powstania Wielkopolskiego 27.12.14, 17:55
              Bez sukcesu Powstania Wielkopolskiego nie byłoby II Rzeczypospolitej takiej, jaką znamy – napisała premier Ewa Kopacz w liście odczytanym dziś w Poznaniu podczas uroczystości upamiętniających 96. rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
          • jopekpl Re: GRUNWALD!!!!! niewiezysz nam? 24.08.05, 17:04
            to uwierz swoim de.wikipedia.org/wiki/Grunwald
    • feel_good_inc Elita? Ponoć jest taki kabaret... 24.08.05, 02:49
      Fallschrimmjagers to z pewnością najlepiej wyperfumowana formacja II WŚ.
      Nie wiem jak ty, ale ja nie chciałbym służyć w formacji której bezpośrednim przełożonym był największy pedał niemieckich sił zbrojnych. Wcale się nie dziwię zatem, że woleli skakać bez uzbrojenia i dawać się wyrzynać wieśniakom, niż zostać w koszarach gdzie w każdej chwili mogli się spotkać z "honorami" swojego przełożonego.
      • ballest Re: Elita? Ponoć jest taki kabaret... 24.08.05, 09:50
        Wlasnie, a wiesz co Parker napisal, ze polscy zolnierze pachnialy na perfumy.
        To by sie zgadzalo, bo ojciec powiedzial, ze Polakow pod Monte Cassino czul z
        daleka ;)
        • x2468 Re: Elita? Ponoć jest taki kabaret... 24.08.05, 11:43
          Niech smiec poda nazwisko niemieckiego historyka ktora twierdzi ze bitwy pod
          Grunwaldem nie bylo.Co do szukania kosci czy to ten sam ktory w Auschwitz szukal
          w komorach gazowych sladow cyklonu B na scianach?
          Twoj ojciec pachnial w okopach?To ciekawe.Nikt tak nie byl zawszony i smierdzacy
          jak niemieccy zolnierze.To fakt.Moze ta czesc ktora uciekla do Polakow przyszla
          z niemieckim "zapachem"?Jesli nawet tak to szybko zmienaiali mundury i szli sie
          kapac.To bylo pierwsze co robili.Dostawali jesc,nowe gacie i szli sie kapac.
          • ballest Re: Elita? Ponoć jest taki kabaret... 24.08.05, 13:06
            Mooze tobie jakis smiec poda, ballest tego nie zrobi, choc ballest ma dane do
            polskich historykow, ktorzy tez twierdza, ze nie byla jakas duza bitwa.
        • henry.morgenthau_jr.jr Ignorować i zabanować fałszystę-neonazistę 24.08.05, 11:50
          Definicja ballesta : Bezkres w oceanie bezczelnych kłamstw i paszkwili ... po
          prostu mejdinballest.

          Od niego (ballesta) zieje jadem skrajnej nienawiści do wszystkiego co w
          jakikolwiek sposób by z Polską było związane. Ten wielonikowiec obraża nas tzn.
          obywateli tego kraju w każdym swoim poście. Całe szczescie poznałem jeszcze
          prawdę generacji dotkniętej "dobrodziejstwami" wujków i innych tatusiów
          ballesta ... i to nie tylko z ust Panów Bartoszewskiego i Edelmanna ale także z
          ust moich bliskich.

          A fałszystę możnaby co prawda wulgarnie się wyrażając "olać" ... jednak to
          skrajny przypadek ... dlaczego musimy znosić i tolerować takiego starego
          zakompleksionego neonazistę i zboczonego militarystę, który to wszystko widzi
          tylko i wyłącznie pod pryzmatem karabinu maszynowego w rękach opatrzonych
          opaską ze swastyką i insygniami wermachtowsko-geringowskimi ?

          W każdym bądź razie nie dam sobie tu wsmarować w oczy jakiegoś balsamu lub
          innej mazi kojącej ... o nieszkodliwości ballesta. Wszystko zawsze się od
          czegoś zaczyna ... i dlatego zabanować dziada ostatecznie ... włącznie z
          wszystkimi "IP" z których nadaje lub nadawał ...

          PS.
          Ostatecznie i tak już niczego nowego nie napisze, powtarza się ciągle i jest
          nudniejszy i monotonniejszy niż te przysłowiowe flaki w oleju.


          Bye !
          Against fascism !
          HENRY MORGENTHAU jr. jr.


          PS2
          W kwestii zdrowia i leczenia ... nie sadzę by nasz Narodowy Fundusz Zdrowia lub
          ichnie (niemieckie) kasy chorych były gotowe zwolnić jakiekolwiek środki na
          leczenie przypadku fałszystowskiego ballesta ... jest on bowiem przypadkiem
          beznadziejnym ... w warunkach tzw. wolnego rynku przypadki takie pozostawia się
          samemu sobie ... do momentu gdy stają się zbyt upierdliwe i szkodliwe
          społecznie ... a wtedy ? ... no właśnie ... funkcjonujące demokracje posiadają
          odpowiednie instytucje gdzie to takowych delikwentów izoluje się od reszty
          społeczeństwa ....

          Mam wizję ... fałszysta w białym kimonie ... w pomieszczeniu o miękkich
          ścianach i bez uchwytów ... no i przede wszystkiem ... bez radia, telewizji ...
          nooo taaak ... też bez netu .... :))
          • x2468 Re: Ignorować i zabanować fałszystę-neonazistę 24.08.05, 15:39
            Szkoda ze nie znienawidzil polskiego chleba ktory zre i przerabia na amoniak.Tym
            sie rozni od najglupszego psa.Pies nie gryzie reki ktora go karmi.B.tak.
            W gruncie rzeczy to nalezy b.wspolczuc.Co prawda glupota i nieuctwo nie
            boli,jednak jedynymi uczuciami jakie go moga spotkac z strony innych bliznich to
            w najlepszym przypadku pogarda.Moze on sam uwaza sie za Niemca.Zeby niewiem ile
            jadu wylal z siebie to i tak zostanie co najwyzej volksdeutschem.Przed paroma
            dniami spalila sie w Berlinie rodzina "niemcow" z Slaska.Mieli obywatelstwo
            niemieckie od okolo 20 lat.o Rowniez od 20 lat mieszkali w Niemczech.Zadna
            jednak gazeta niemiecka nie napisala ze byli to Niemcy.Dla Niemcow byli to
            Polacy.Wszystkie gazety skrzetnie to zaznaczyly szczegolnie wtedy kiedy sie
            okazalo ze to dziecko ich dziecko bylo podpalaczem.
            Odpowiednie podejscie wykazali rowniez strazacy i policjanci.Kiedy slyszeli
            wolanie o pomoc,odwrocili sie plecami.(tak zeznal swiadek-Grek)Po wszystkim
            tlomaczyli ze obcokrajowcy Polacy,Horwaci,nie rozumieli ich polecen.(zaprzeczyl
            temu proboszcz miejscowej parafi,a ich dzieci urodzily sie w niemczech i mozna
            przyjac za pewnik ze znaly niemieki lepiej od jakiegokolwiek innego jezyka)
            Tak ze daj sobie smieciu spokoj.Za Niemca i tak nikt cie nie uzna.Moze ci jakis
            nazi najwyzej powiedziec "dobry niemiec" wtedy kiedy bedzie cie szczul na
            Polakow.Na zasadzie "dobry pies" Moze da ci jeszcze jakis ochlap z stolu.Np kosc
            ktora obgryzl,przezul i oblizal wrzuci ci pod stol.
            pyrsk
            • ballest Nie bylem i nie jestem nazista! 25.08.05, 11:17
              Podajcie mi jeden link, gdzie nieprawde pisze, albo klamie.
              Sytuacja jest wlasnie odwrotna, to Wy jestescie nazistami i wlasnie z tego
              powodu prawdy uznac nie potraficie.To wy zyjecie mitami i z zaklamana historia,
              o zwyciestwie pod Monte Cassino, o hitlerowcach co tam walczyli, choc ani jeden
              z Zielonych Diablow w partii nie byl!
              To byli zolnierze co dzis najbardziej powazani sa przez bylych zolnierzy
              alianckich takze przez üpolskich.
              Tylko oddzialy Nowozelandzki, amerykanskie, brytyjskie i inne nie wstydza sie
              tego, ze dostaly tam baty, Podkarpaci sie dzisiaj w wiekszosci tez tego nie
              wstydza,(Spotkania bylych kombatantow sa tego dowodem) jedynie kto z kleski
              Zwyciestwo zrobic chce sa dzisiaj Wszechpolacy, a tego historia nie strawi.

              Taka jest prawda!
    • jopekpl SKASUJMY GO!!!!!!!!!!! 24.08.05, 17:08
      I KASUJMY KAZDY JEGO POST!!!!!!!!!!!!!!
    • heidi13 Re:SKASUJMY FASZYSTĘ 24.08.05, 17:12
      • Gość: Eryk Niemcy zawsze przeważnie pregrywali IP: 82.139.26.* 24.08.05, 17:22
        az dziwne ze niby tak zdolny narod a takie ciegi zawsze dostawal

        -od Rosjan pod Newą
        -od Polakow z sojusznikami pod Grunwaldem - a poziom techniczyny
        mieli najlepszy w Europie - jak mogli nieudaniki tego nie wykorzystać
        -w wojnie 13 letniej- prusactwo na kolanach przed polskim królem
        -zniszczone kraje niemieckie w wojnie 30 letniej
        -przegrana I WŚ gdy mieli jeszcze swoje wojska na terenie wroga - zadko
        spotykany przypadek w historii, Stracone kolonie, stracony wschod kraju,
        nieudaczniki i zakute pruskie łby
        -przegrana II WŚ gdy mieli za zaplecze cala podbita Europe, doskonaly sprzet,
        kolejny przyklad głupoty i nieudacznictwa niemców

        i pewnie mozna by sie dopatrzec wiele innych przykladow

        Niemcy zawsze ostatecznie przegrywali
        wiec nie ma co sie tak strasznie zachwycac.
        Co innego Brytyjczycy - oni zawsze na koniec wygrywali.
        Niemcy to partacze.

        pozdr
        • x2468 Re: Niemcy zawsze przeważnie pregrywali 24.08.05, 18:33
          Z tym poziomem technicznym to roznie bywalo.Mam w domu piekna ksiazke o
          maszynach parowych.Autor Niemiec,wydanie niemieckie.Pierwszy rozdzial to opis
          dzialania pruskich szpiegow w Angli ktorych krol pruski wyslal tam aby
          waszpiegowali jak takie cos zbudowac.Napis "made in Germany"zostal wymuszony na
          niemcach przez aliantow aby klienta powiadomic ze ma do czynienia z kiepska
          niemiecka podroba a nie z dobrym,solidnym oryginalem.Inna sprawa ze pozniej
          Niemcy tak sie sprezyli ze napis ten stal sie oznaka dobrej jakosci.
          • ballest Nauczcie sie DYSKUSJI! 24.08.05, 19:01
            NAWET TEGO NIE POTRAFICIE!
            Autora naprawde nie jest tematem watku, prosze o zachowanie Kindersztuby, bo
            tylko przegrancy atakuja osobiscie !
            Tu co pisze np.Zybura:
            "
            Zignorowane rezolucje

            Mity, kompleksy, schematy Kto i z kim naprawdę walczył pod Grunwaldem? Rozmowa
            z prof. MARKIEM ZYBURĄ, germanistą, historykiem polsko-niemieckich stosunków
            kulturowych - W świetnej serii Wydawnictwa Dolnośląskiego "A to Polska właśnie"
            ukazała się pańska książka pt. "Niemcy w Polsce". Obala ona dziesiątki
            fałszywych mitów, stereotypów i półprawd, pokazując w perspektywie minionego
            tysiąclecia zupełnie inny obraz stosunków polsko-niemieckich od tych, które tak
            mocno utrwaliły się w naszych głowach i sercach. Nadszedł czas na normalność? -
            Tak, polsko-niemieckie stosunki normalnieją, choć nadal są obciążone rozmaitymi
            kompleksami, urazami i uprzedzeniami. Teraz polska i niemiecka polityka wchodzą
            w okres działań pragmatycznych, więc tym bardziej należy odwoływać się do
            faktów historycznych, a nie do mitów. Trzeba ostatecznie zerwać z 50-letnią
            tradycją antyniemieckiej propagandy. Powieści Karola Bunscha, pojawiające się
            na każdym kroku widma Krzyżaków, Hitlera, Goebbelsa czy Adenauera skutecznie
            wyparły z polskiej świadomości historycznej fakt zasadniczy: że nasze narody
            przez długie stulecia zgodnie ze sobą współżyły i współpracowały. Do czasów II
            wojny światowej znany jest tylko jeden przypadek buntu zamieszkujących Polskę
            Niemców, którzy na początku XIV wieku wystąpili przeciwko władzy zwierzchniej.
            Mam na myśli bunt krakowskiego wójta Alberta i tamtejszego biskupa,
            zniemczonego Ślązaka Jana Muskaty, przeciwko pretendującemu do korony polskiej
            Łokietkowi. Okazuje się jednak, że nawet tej rebelii nie da się wytłumaczyć
            względami narodowymi. Chodziło o kwestie ekonomiczne. Niemieckie mieszczaństwo
            Krakowa uznało wówczas, że o jego interesy ekonomiczne lepiej zadba czeski
            pretendent do tronu Wacław II. - Łokietek pogodzić się z tym nie chciał, więc
            wyrżnął pół miasta. - Lecz i on nie kierował się względami narodowymi.
            Najlepszym dowodem na to, że ów słynny w naszych dziejach konflikt nie miał
            podłoża etnicznego, jest fakt, iż w tym samym czasie niemieckie mieszczaństwo
            nieodległego przecież Nowego Sącza Łokietka zdecydowanie poparło, za co zresztą
            polski władca sowicie je potem wynagrodził. Łokietek był zręcznym politykiem i
            wykorzystywał rodzące się napięcia polsko-niemieckie, które pojawiły się
            wówczas przede wszystkim w Kościele na linii Gniezno-Rzym. Jednak nie
            przeszkadzało mu to w ściąganiu niemieckich osadników, którymi kolonizował cały
            kraj. - Kiedy chodziłem do szkoły, nie powiedziano mi, że wójt Albert był
            Niemcem i że na krakowskim rynku mówiono wówczas po niemiecku, a nie po polsku.
            Wielu z nas musi więc szokować informacja, że w kościele Mariackim polszczyzna
            zastąpiła niemczyznę dopiero w połowie XVI wieku. - Bo też Kraków był w owych
            czasach miastem niemieckim. Potwierdzają to nie tylko źródła niemieckie, ale
            również polskie. O Krakowie, jako mieście niemieckim, mówił jeszcze w roku 1473
            Jan z Ludziska, ówczesny rektor Wszechnicy Krakowskiej. Tylko że wtedy nikomu
            to nie przeszkadzało, bo krakowianie byli poddanymi króla polskiego! I to się
            liczyło, to był ich najważniejszy znak tożsamości. - W tym czasie Śląsk też już
            nie był polski, i to w sensie dosadniejszym, ważniejszym, bo politycznym. -
            Kazimierz Wielki zrzekł się Śląska "po wsze czasy", choć była to, pospołu z
            Wielkopolską, kolebka państwowości i kultury polskiej. Cóż, z wielu powodów
            polityka, energia i ekspansja Rzeczpospolitej zwróciła się na wschód. W
            śląskich miastach i na dworach mówiono wówczas głównie po niemiecku. To był
            język literacki tej epoki. Dominował nie tylko na dworach śląskich, ale także
            na czeskich czy węgierskich. To zaś, że ludność wiejska mówiła po polsku (lub
            po czesku, bo wtedy różnice między oboma językami były jeszcze bardzo płynne),
            to zupełnie inna i też oczywista sprawa. Trzeba jednak wiedzieć, że na Śląsku
            powstawały, niezależnie od starych słowiańskich osad, także osady czysto
            niemieckie. Tego też nie można kwestionować. - Zróbmy jeden krok dalej i
            wejdźmy na pola Grunwaldu. Ta bitwa i ta data - rok 1410 - uległy bodaj
            najsilniejszej ideologizacji w dziejach stosunków polsko-niemieckich.
            Ideologizacji albo - mówiąc inaczej - zakłamaniu. Obie strony długo i
            skutecznie na to pracowały. A jakie są fakty? - Podczas bitwy grunwaldzkiej w
            kilkunastotysięcznym kontyngencie zakonnym było zaledwie ok. 500 Krzyżaków.
            (zakonników) Większość wojsk stanowiło pospolite ruszenie ludności Prus i
            Pomorza, w tym wielu Polaków. - Polaków? - Tak, Polaków. Wielu z nich zasiliło
            Chorągiew Chełmską. Zresztą wcześniej także wielu Polaków uczestniczyło w
            wyprawach krzyżackich na Litwę, tzw. rejzach. Pod Grunwaldem resztę
            stanowiło "kolorowe towarzystwo" z Europy Zachodniej, które przybyło tu
            na "gościnne występy". Z kolei po stronie polskiej walczyło wielu Niemców z
            Małopolski. Znamy imiona niektórych z nich, na przykład Zyndrama z Maszkowic
            czy chorążego krakowskiego Marcina z Wrocimowic. Zachowały się dokumenty
            nobilitacji szlacheckich i nadań ziemskich, którymi król Jagiełło nagrodził
            potem bitewne męstwo Niemców walczących w jego szeregach. Cóż, te fakty nie
            weszły w krwiobieg naszej polskiej narodowej legendy, ustępując miejsca
            negatywnemu mitowi krzyżackiemu. Naszą świadomością historyczną zawładnęli
            Sienkiewicz i Matejko... - ...i to do tego stopnia, że niektórym zupełnie
            pomieszali w głowach. Czy słyszał pan, że u progu XXI wieku znalazła się grupa,
            jak sądzę, prawdziwych Polaków, która chce na polach Grunwaldu wystawić
            gigantyczne betonowe pomniki rycerzy? Miałyby one być widoczne z odległości
            kilkunastu kilometrów. - Słyszałem i zdrowia życzę. - Przyzna pan, że kiedy
            widzi się takie zaćmienie umysłów, to można stracić wiarę w to, że Polacy
            kiedykolwiek wyleczą się z narodowych kompleksów? - Cóż począć...? Nie będziemy
            się przecież upierali, że Mikołaj Kopernik był Polakiem, skoro był akurat
            Niemcem. Dodajmy - Niemcem absolutnie lojalnym wobec króla polskiego, którego
            Kopernik był i czuł się poddanym, więc gdy trzeba było walczyć przeciwko
            Krzyżakom i bronić interesów Korony Polskiej, Kopernik nawet się nie zawahał. -
            Ach, już czuję, jakie gromy się na pana, a i na mnie posypią za to, że
            grzebiemy polskie świętości. - Nie świętości, tylko fałszywe legendy. Jeszcze
            wyrazistszym w tym kontekście przykładem jest Veit Stoss, z polska zwany Witem
            Stwoszem. - Pamiętam szkolne czytanki o genialnym polskim rzeźbiarzu rodem z
            Krakowa... - No właśnie. Jeszcze na przełomie XIX i XX stulecia w Krakowie
            wychodziły serie pocztówek tę tezę podtrzymujących. Znalazł się nawet pewien
            historyk sztuki, który w roku 1913 wydał książkę o polskości Wita Stwosza. Skąd
            się to wzięło? Wit Stwosz rzeczywiście przez kilkadziesiąt lat mieszkał w
            Krakowie, cieszył się jego prawami miejskimi, no i miał tu swój dom. Na stare
            lata wrócił jednak do rodzinnej Norymbergi, gdzie mieszkało co najmniej kilku
            innych Stossów. "Naszemu" Stwoszowi przydano więc przydomek "Polak", by go
            odróżnić od innych, bo przecież tak długo w Polsce mieszkał. To wielu naszym
            historykom wystarczyło, by go uznać za etnicznego Polaka, skoro - jak
            argumentowano - "sami Niemcy tak go nazywali". Mniej znaną sprawą jest, że
            również do Krakowa powrócił i tu, po prawie 20 latach pracy w charakterze
            mistrza cechowego, zmarł syn Veita Stossa, Stencel. Ale i ten fakt nie może być
            dowodem na polskość Wita Stwosza. - Wniosek nasuwa się jeden: nie wolno nam,
            współczesnym, narodowych schematów i pojęć stosować w odniesieniu do odległych
            epok. - Nie wolno, bo pojęcie narodu, tak jak my je dzisiaj rozumiemy,
            narodziło się dopiero w wieku XIX. Wtedy też rozbudziły się nacjonalizmy. Niech
            więc nas nie dziwi, że w czasach, o których mówimy, niemi
            • ballest C.d. wywiad z Markiem ZYBURA 24.08.05, 19:06
              " Czy słyszał pan, że u progu XXI wieku znalazła się grupa, jak sądzę,
              prawdziwych Polaków, która chce na polach Grunwaldu wystawić gigantyczne
              betonowe pomniki rycerzy? Miałyby one być widoczne z odległości kilkunastu
              kilometrów. - Słyszałem i zdrowia życzę. - Przyzna pan, że kiedy widzi się
              takie zaćmienie umysłów, to można stracić wiarę w to, że Polacy kiedykolwiek
              wyleczą się z narodowych kompleksów? - Cóż począć...? Nie będziemy się przecież
              upierali, że Mikołaj Kopernik był Polakiem, skoro był akurat Niemcem. Dodajmy -
              Niemcem absolutnie lojalnym wobec króla polskiego, którego Kopernik był i czuł
              się poddanym, więc gdy trzeba było walczyć przeciwko Krzyżakom i bronić
              interesów Korony Polskiej, Kopernik nawet się nie zawahał. - Ach, już czuję,
              jakie gromy się na pana, a i na mnie posypią za to, że grzebiemy polskie
              świętości. - Nie świętości, tylko fałszywe legendy. Jeszcze wyrazistszym w tym
              kontekście przykładem jest Veit Stoss, z polska zwany Witem Stwoszem. -
              Pamiętam szkolne czytanki o genialnym polskim rzeźbiarzu rodem z Krakowa... -
              No właśnie. Jeszcze na przełomie XIX i XX stulecia w Krakowie wychodziły serie
              pocztówek tę tezę podtrzymujących. Znalazł się nawet pewien historyk sztuki,
              który w roku 1913 wydał książkę o polskości Wita Stwosza. Skąd się to wzięło?
              Wit Stwosz rzeczywiście przez kilkadziesiąt lat mieszkał w Krakowie, cieszył
              się jego prawami miejskimi, no i miał tu swój dom. Na stare lata wrócił jednak
              do rodzinnej Norymbergi, gdzie mieszkało co najmniej kilku innych
              Stossów. "Naszemu" Stwoszowi przydano więc przydomek "Polak", by go odróżnić od
              innych, bo przecież tak długo w Polsce mieszkał. To wielu naszym historykom
              wystarczyło, by go uznać za etnicznego Polaka, skoro - jak argumentowano -
              "sami Niemcy tak go nazywali". Mniej znaną sprawą jest, że również do Krakowa
              powrócił i tu, po prawie 20 latach pracy w charakterze mistrza cechowego, zmarł
              syn Veita Stossa, Stencel. Ale i ten fakt nie może być dowodem na polskość Wita
              Stwosza. - Wniosek nasuwa się jeden: nie wolno nam, współczesnym, narodowych
              schematów i pojęć stosować w odniesieniu do odległych epok. - Nie wolno, bo
              pojęcie narodu, tak jak my je dzisiaj rozumiemy, narodziło się dopiero w wieku
              XIX. Wtedy też rozbudziły się nacjonalizmy. Niech więc nas nie dziwi, że w
              czasach, o których mówimy, niemieccy Bonerowie (a był to wspaniały ród, bardzo
              dla Krakowa zasłużony) finansowali polskie wojny Zygmunta Starego z niemieckim
              zakonem krzyżackim. - I nie można chyba takiej postawy, jak choćby właśnie
              owych Bonerów, traktować w kategoriach "zdrady narodowej". - Nie, bo ci ludzie
              byli i czuli się obywatelami Rzeczypospolitej. Inna rzecz, że koloniści
              niemieccy w epoce jagiellońskiej bardzo szybko się polonizowali. Kultura i
              obyczaj polski były atrakcyjne. No bo też ówczesne państwo polskie było
              atrakcyjne. - Od czasów Piastów i Jagiellonów niemiecki żywioł był obecny
              niemal we wszystkich zakątkach Rzeczpospolitej, nie wyłączając Kresów
              Wschodnich z Wilnem i Lwowem na czele. Kolejne fale kolonistów, później także
              kapitalistów i przemysłowców, przybywały też na ziemie zaboru rosyjskiego (nie
              wspominając o zaborze austriackim), silnie wpływając na rozwój gospodarki. I w
              większości przypadków tym migracjom nie towarzyszyły krew i cierpienia Polaków.
              Dlaczego o tym nie chcemy pamiętać? - Bo jesteśmy dziedzicami II wojny
              światowej i nosimy w sobie ból, który zadał nam niemiecki nazizm. Statystyczny
              Polak został wychowany na "Czterech pancernych", "Stawce większej niż życie"
              czy powieściach Bunscha. Kiedy przyłączy do tego obrazu rozbiory Polski, Hakatę
              i Bismarcka, otrzymuje demoniczny obraz Niemca, który przez ostatnie tysiąc lat
              nie myślał o niczym innym, jak tylko o gnębieniu Polaków. Wprawdzie w polskiej
              kulturze powojennej były próby przeciwstawienia się takiemu stereotypowi (by
              przypomnieć tylko "Najeźdźców" Dobraczyńskiego, "Medaliony" Nałkowskiej
              czy "Niemców" Kruczkowskiego), jednak nie one zawładnęły zbiorową wyobraźnią
              Polaków. Rozmawiał: KRZYSZTOF KARWAT Nie będziemy się przecież upierali, że
              Mikołaj Kopernik był Polakiem, skoro był akurat Niemcem. Dodajmy - Niemcem
              absolutnie lojalnym wobec króla polskiego Marek Zybura - historyk literatury i
              kultury niemieckiej, edytor, tłumacz. Przez wiele lat związany z Uniwersytetem
              Wrocławskim, gdzie studiował, doktoryzował się i habilitował. Obecnie profesor
              Uniwersytetu Opolskiego, wykładał również w Lipsku i Düsseldorfie. Część swoich
              prac naukowych i książek kieruje do polskiego, część - do niemieckiego
              czytelnika. Opublikował m.in.: "August Scholtis" (Paderborn, 1997), "Pomniki
              niemieckiej przeszłości" (Warszawa, 1999) oraz "Niemcy w Polsce" (Wrocław,
              2001). Laureat Oskar Seidlin-Preis (Niemcy, 1990). Członek niemiecko-polskiego
              forum dyskusyjnego "Grupa Kopernika". Matejkowska wizja bitwy pod Grunwaldem do
              dziś ciąży na świadomości Polaków. Tymczasem w rzeczywistości 15 lipca 1410 r.
              w kilkunastotysięcznym kontyngencie zakonnym było zaledwie około 500 Krzyżaków
              (zakonników) - większość wojska stanowiło pospolite ruszenie Prus i Pomorza, w
              tym wielu Polaków."

              walterbertin, 2002-10-26 11:56

              Wystarczy na razie?
              • Gość: ballest stul dziób Re: C.d. wywiad z Markiem ZYBURA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 19:59
                rany boskie ty ignorancie!!!a słyszales o czym takim jak krytyka
                zrodla-podstawie pracy naukowej.czy gdybys przeczytal teze prof X o tym ze
                czlowiek pochodzi od krowy to zaczalbys muczec???chcialem napisac cos jeszcze
                ale doszedlem do wniosku ze nie warto na tego faszyzujacego przyglupa opuszkow
                zdzierac...
                • ballest Re: C.d. wywiad z Markiem ZYBURA 24.08.05, 21:50
                  Nie wiem, kto kogo ignoruje, a wiec nie identyfikujecie sie z Waszymi
                  historykami
                  • ballest Re: C.d. wywiad z Markiem ZYBURA 24.08.05, 22:02
                    A to pisza Historycy na temat nie znalezienia kosci:
                    "Szczątki rycerzy i żołnierzy walczących po stronie Jagiellonów zabrały
                    rodziny. Na miejscu pochowano tylko rycerzy i knechtów krzyżackich i to tych
                    mniej znacznych. Ciała po ograbieniu przez "czerń" idącą za wojskiem i samo
                    wojsko zgromadzone zostały w jednym miejscu, na którym postawiono później tzw.
                    kaplicę. Jej fundamenty odsłonięte przez archeologów można oglądać na północ od
                    domniemanego pola bitwy.
                    Najwięcej bardzo dokładnych informacji dostarczają dwie prace nieżyjącego już
                    niestety prof. Nadolskiego. Pierwsza bardziej popularna to "Grunwald 1410"
                    wydana niedawno w serii Bellony "Historyczne Bitwy". Druga bardziej naukowa ale
                    też znakomicie napisana (świetnie się czyta) to "Grunwald. Problemy wybrane"
                    wydana w 1986 roku bodajże w Olsztynie.
                    Nadolski twierdzi, że bitwa rzeczywiście miała miejsce ok. 15 km na SW od
                    obecnego tzw. Pola Grunwaldzkiego!"

                    DOOOOOOBRRRE CO ;)
                    • jopekpl Re: C.d. wywiad z Markiem ZYBURA 25.08.05, 00:34
                      ballest napisała:

                      > A to pisza Historycy na temat nie znalezienia kosci:
                      > "Szczątki rycerzy i żołnierzy walczących po stronie Jagiellonów zabrały
                      > rodziny. Na miejscu pochowano tylko rycerzy i knechtów krzyżackich i to tych
                      > mniej znacznych. Ciała po ograbieniu przez "czerń" idącą za wojskiem i samo
                      > wojsko zgromadzone zostały w jednym miejscu, na którym postawiono później
                      tzw.
                      > kaplicę. Jej fundamenty odsłonięte przez archeologów można oglądać na północ
                      od
                      >
                      > domniemanego pola bitwy.
                      > Najwięcej bardzo dokładnych informacji dostarczają dwie prace nieżyjącego już
                      > niestety prof. Nadolskiego. Pierwsza bardziej popularna to "Grunwald 1410"
                      > wydana niedawno w serii Bellony "Historyczne Bitwy". Druga bardziej naukowa
                      ale
                      >
                      > też znakomicie napisana (świetnie się czyta) to "Grunwald. Problemy wybrane"
                      > wydana w 1986 roku bodajże w Olsztynie.
                      > Nadolski twierdzi, że bitwa rzeczywiście miała miejsce ok. 15 km na SW od
                      > obecnego tzw. Pola Grunwaldzkiego!"
                      >
                      > DOOOOOOBRRRE CO ;)
                      I CO ZAKŁUTY ŁBIE JESZCZE PARĘ POSTÓW WCZEŚNIEJ WYPISYWAŁEŚ ZE BITWY POD
                      GRUNWALDEM WCALE NIE BYŁO!!!! I CO nagle się znalazła????? zaprzeczasz sam
                      sobie i poraz ktÓryś się OŚMIESZASZ A TO ZE PO STRONIEKrzyzackiej walczyły obce
                      wojska to raczej nie dziwi nie raz twierdziłem ze Niemcy to dupa nie woje.
                      PRUSKIE POSPOLITE RUSZENIE????????? A KTO TO BYLI CI PRUSACY???? BO chyba nie
                      te pierwotne ludy które zostały przez zakon MIŁOSIERNIE WYMORDOWANE.
                      • ballest Re: C.d. wywiad z Markiem ZYBURA 25.08.05, 06:15
                        Moze podasz link, ghdzie napisalem, ze sie ta potyczka nie odbyla?

                        Dlaczego nerwy tracicie , dziecioleczki?
                        • Gość: p Re: C.d. wywiad z Markiem ZYBURA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 08:41
                          Dlaczego nerwy tracicie , dziecioleczki? ????????
                          dlatego bo jestes debilem i szkodliwym faszysta.z glupota TRZEBA walczyc bo
                          inaczej zbytnio sie rozpleni.z toba trzeba walczyc ballest!!!i w zaden sposob
                          nie mozna pozwolic zebys sie rozmnazal...zreszta i tak pewnie nie masz czym...
                        • Gość: p Re: C.d. wywiad z Markiem ZYBURA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 08:45
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=27295363&a=28086429
                          masz debilu...
                          • ballest Re: C.d. wywiad z Markiem ZYBURA 25.08.05, 09:13
                            a wiec, nie negowalem, ze sie nie odbyla, tylko Bitwa nie byla, a potyczka,
                            gdzie sie potykali ze soba Slowianie ze Slowianami i troche Litwinow.
                            Gdzie jest dowod, ze tyle osob zginelo, do dzisiaj go nie ma, Marlborka tez nie
                            zdobyto, a wiec ilu zginelo z tych 500 Krzyzakow, ile moglo zginac, jak
                            Marlborka nie zdobyto?
                            Czytajcie dalej Krzyzakow i wierzcie w bajki!
                            • jopekpl Re: C.d. wywiad z Markiem ZYBURA-BITWA 25.08.05, 09:49
                              Dziwne masz kryterja co do bitew i potyczek ale tobie się nie dziwiem juz nie
                              takie bzdury tu wypisywałeś.NAWET ten cytowany przez ciebie ZUBYRA pisze tu o
                              BITWIE , BITWIE BARANIE!!!!!!!! I O KILKUNASTO Tyś kontygnęcie wojsk krzyzackich
                              kilkanaście tysięcy powtarzami I to tylko wojsk KRZYZACKICH.A nikt nie
                              kwestjonuje ze wojsk KORONNYCH BYŁO WIĘCEJ .Awięc kilkadziesiąt tysięcy ludzi
                              się napierniczało w jednym miejscu adla ciebie to była mała POTYCZKA.
                              TO powiedz ilu według ciebie ludzi musi się napierniczać zeby to było
                              BITWĄ??????
                              O ILE ORJENTUJESZ się W HISTORI Średniowiecza(w to raczej wątpiem bo Parker o
                              tym nie pisał A TY NIC INNEGO NIE PRZECZYTAŁEŚ )TO w uwczesnych bitwach nie
                              brało udział więcej ludzi niz kilka tyś i to z obu stron ,a zdazało się ze było
                              to tylko pare setek. A POD GRUNWALDEM BYŁO KILKANAŚCIE TYSIĘCY I to tylko wojsk
                              KRZYZACKICH (TAK NAPISAŁ cytowany przez ciebie Zybura)

                              JAK WIDAĆ NAWET LICZYĆ NIE POTRAFISZ Z CZYTANIEM ZE ZROZUMIENIEM TEKSTU TEZ
                              NIE dajesz sobie rady
                              CZY CHOĆ WIESZ KTO DOWODZIŁ WOJSKAMI KRZYZACKIMI Pod Grunwaldem pewnie TEZ
                              JAKIŚ POLAK co?????
                              • jopekpl Re: C.d. wywiad z Markiem ZYBURA-BITWA 25.08.05, 09:55
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=27295363&a=28086429 jeden
                                linkchczesz więcej?
                                • jopekpl Re: C.d. wywiad z Markiem ZYBURA-BITWA 25.08.05, 09:57
                                  proszę drugi ,jeszcze???? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                  f=539&w=27295363&a=28054755
                                  • jopekpl Re: C.d. wywiad z Markiem ZYBURA-BITWA 25.08.05, 09:58
                                    i jeszcze jeden forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                    f=539&w=27295363&a=28107835
    • Gość: . A miało być o spadochroniarzach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 09:42
      Pięknie do debila się dopasowaliście, a debil tylko zaciera ręce, że tylu
      głupich polaczków zmusił do irytacji.

      Już od Fallschirmjägerów dojechaliście do Kopernika. Pięknie. Zaraz się
      dowiemy, że zanim na piasku wykreślono pierwsze koło, to najpierw wykreślono
      swastykę.

      Później się dowiemy, że już człowiek neandertalski pozdrawiał się gestem
      wyrzuconej przed siebie dłoni.

      Zaraz dowiemy się także, że Bóg jest Niemcem, jak również że Niemcami byli
      Chopin, Pasteur, Strawiński, Edison, Marconi, Bell...

      Nie wiadomo, kto głupszy - czy idiota ballest, czy ci, co się z nim sprzeczają.
      • jopekpl Re: A miało być o spadochroniarzach 25.08.05, 10:00
        i znowu wacet bez podpisu juz ci nie raz pisałem najpierw się zaloguj a potem
        dyskutuj
        • ballest Re: A miało być o spadochroniarzach 25.08.05, 10:31
          Tu masz racje, ale Chopina uczyl Niemiec!
          Jak juz zaczales wyliczanke, to Diesel-Motor wynalaz Niemiec, Benzynowy takze,
          elektryczny tez, a pierwszy Computer takze, do tego rakiete tez !
          ;)

          a Teraz do tematu
          "· "Pikujące orły", James Lucas, Wydawnictwo Magnum, 1999, ISBN 83-85852-
          73-5, 306 Stron, świetna pozycja na początek tematu.
          · "Niemieckie Wojska Spadochronowe 1936 - 1945", Tomasz Nowakowski,
          Mariusz Skotnicki, Jerzy Zbiegniewski, Wydawnictwo Lampart, 1988 i 2002, ISBN
          83-86776-23-4
          · "Niemieckie oddziały powietrznodesantowe 1939-45" Bruce Quarrie, Mike
          Chappell, z serii Żołnierz i broń 2, Wydawnictwo Spotkania Militaria, 1983,
          ISBN 83-7115-010-5
          · "Zielone Diabły", Janusz Ledwoch, Wydawnictwo Militaria, 1993,

          "... po zdobyciu przez aliantów silnych przyczółków za rzeką Gari, dowództwo
          niemieckie już 14 maja zarządziło wycofanie się. Wbrew temu rozkazowi jednak
          dywizja spadochronowa ociągała się z opuszczeniem Klasztoru; dywizja zamierzała
          opóźnić akcję czołgową w dolinie Liri (...) Niemcom (w skutek silnego nacisku
          Polaków - rhetor) groziło udanie się głębokiego wyłomu lub przełomu polskiego
          na Albanetę względnie San Angelo i tym samym odcięcie ich sił zamkniętych w
          Klasztorze i osadzonych na przylegających wzgórzach.
          Wobec tego 4 pułk spadochronowy drogą radiową, a 3 pułk spadochronowy na
          piśmie - otrzymują rozkaz ewakuacji."
          wyd. PAX Warszawa 1989, s. 300.

          Wniosek - większość oddziałów 1 DSpad i 5 Dgór wycofywała się nocą,
          pozostawiając straże tylne wiążące naszych ogniem i akcją patroli. I akcja ta
          się Fallschirm i Alpenjaegrom udała raczej nieźle, bo nasze dywizje nie miały
          sił na wznowienie uderzenia.
          A to, że Klasztor został zajęty bez walki, jest prawdą, choćby dlatego, że
          ŻADEN z ataków 2 Korpusu nie miał na celu zajęcia Klasztoru. Głównymi celami
          ataków było 593 i Widmo - San Angelo. Po wycofaniu się Niemców pchnięto szybko
          patrole by zajęły Klasztor wyłącznie z powodów prestiżowych, zresztą w pełni
          zrozumiałych."

          ;)
          • jopekpl Re: A miało być o spadochroniarzach 25.08.05, 11:06
            CO JEST FACET????? NIE MASZ ARGUMENTÓW TO SPIEPRZASZ Z POLA JAK CI TWOI
            SPADACHRONIARZE???????????A TETWOJE REWELACJE O TYLKO 500 BRACIACH ZAKONNYCH TO
            ZADNE REWELACJE .Od dawna to wiadomo i nikt tego nie kwestjonuje.,TYLKO ZE TO
            ONI STANOWILI filar państwa KRZYZACKIEGO i kadrę OFICERSKĄ jej ARMI.
            www.elknet.pl/egt/nowa1/krzyzak.htm
          • jopekpl Re: CYTAT 30.08.05, 15:42
            CZEMU NIE ZACYTOWAŁEŚ CAŁOŚCI swoich wywodów w końcu SAM TO NAPISAŁEŚ
            >
            > "... po zdobyciu przez aliantów silnych przyczółków za rzeką Gari, dowództwo
            > niemieckie już 14 maja zarządziło wycofanie się. Wbrew temu rozkazowi jednak
            > dywizja spadochronowa ociągała się z opuszczeniem Klasztoru; dywizja
            zamierzała
            >
            > opóźnić akcję czołgową w dolinie Liri (...) Niemcom (w skutek silnego nacisku
            > Polaków - rhetor) groziło udanie się głębokiego wyłomu lub przełomu polskiego
            > na Albanetę względnie San Angelo i tym samym odcięcie ich sił zamkniętych w
            > Klasztorze i osadzonych na przylegających wzgórzach.
            > Wobec tego 4 pułk spadochronowy drogą radiową, a 3 pułk spadochronowy na
            > piśmie - otrzymują rozkaz ewakuacji."
            > wyd. PAX Warszawa 1989, s. 300.
            >
            >
            >
            > ;)
            >
        • Gość: . Re: A miało być o spadochroniarzach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 10:33
          jopekpl napisał:
          > i znowu wacet bez podpisu juz ci nie raz pisałem najpierw się zaloguj a potem
          > dyskutuj

          Synu furmana Jopka, z kim ja mam dyskutować? Z tobą? Ty się niewiele różnisz od
          ballesta. Angażuj się nadal całym sercem w dyskusję z ballestem.
          • jopekpl Re: A miało być o spadochroniarzach 25.08.05, 11:27
            Gość portalu: . napisał(a):

            > jopekpl napisał:
            > > i znowu wacet bez podpisu juz ci nie raz pisałem najpierw się zaloguj a p
            > otem
            > > dyskutuj
            >
            > Synu furmana Jopka, z kim ja mam dyskutować? Z tobą? Ty się niewiele różnisz
            od

            DZIĘKI ZA KOMPLEMENT lepiej być synem FURMANA niz być nikim ,tchurzu!!
            >
            > ballesta. Angażuj się nadal całym sercem w dyskusję z ballestem.
            PRZYNAJMNIEJ BRONIĘ Polskiej racji stanu ,A TY CO ROBISZ PANIE NIKT???????
            • ballest Re: A miało być o spadochroniarzach 25.08.05, 11:59
              Broncie polskiej racji stanu, ale racji nie macie i to nie Polacy decyduja, ze
              to wlasnie Spadochroniarze prawdziwymi bohaterami spod Monte cassino zostana.
              • jopekpl TO CHOCIAZ WYMIEŃ TE BOHATERSKIE CZYNY... 25.08.05, 12:14
                ballest napisała:

                > Broncie polskiej racji stanu, ale racji nie macie i to nie Polacy decyduja,
                ze
                > to wlasnie Spadochroniarze prawdziwymi bohaterami spod Monte cassino zostana.
                JAKICH DOKONALI CI TWOI BOHATEROWIE BO COŚ ICH JAKOŚ NIE WIDAĆ?????????????
                CO TAKIEGO BOHATERSKIEGO UCZYNILI? NIE ZWIALI PRZEZ PARĘ DNI????
              • jopekpl Re: A miało być o spadochroniarzach 25.08.05, 12:16
                ballest napisała:

                > Broncie polskiej racji stanu, ale racji nie macie i to nie Polacy decyduja,
                ze
                > to wlasnie Spadochroniarze prawdziwymi bohaterami spod Monte cassino zostana.
                POZATYM JA JUZ Z TOBĄ WYGRAŁEM ( A napisałeś ze polak z niemcem nie wygra)JAKOŚ
                NIE MASZ JUZ OCHOTY NA DYSKUSJĘ O GRUNWALDZIE!!!!!
                • ballest Re: A miało być o spadochroniarzach 25.08.05, 13:16
                  Jeszcze raz tam nie bylo Niemcow, tam byly Krzyzacy i jak czytales Zybure, tam
                  walczyli Polacy z Polakami.
                  Bitwa tez tam nie byla tylko potyczka, bo do dzis nie znaleziono tych
                  kosci "Tysiecy" poleglycz zolnierzy i koni ! ;)
                  • jopekpl Re: A miało być o spadochroniarzach 25.08.05, 13:51
                    ballest napisała:

                    > Jeszcze raz tam nie bylo Niemcow, tam byly Krzyzacy i jak czytales Zybure,
                    tam
                    > walczyli Polacy z Polakami.
                    > Bitwa tez tam nie byla tylko potyczka, bo do dzis nie znaleziono tych
                    > kosci "Tysiecy" poleglycz zolnierzy i koni ! ;)
                    NAPEWNO NIE BYŁO???????

                    Jeszcze raz poczytaj link o państwie Krzyzackim

                    www.elknet.pl/egt/nowa1/krzyzak.htm
                    NADAL NIE NAPISAŁEŚ JAKIMI KRYTERIAMI określasz miano BITWY czy POTYCZKI.
                    KTO DOWODZIŁ WOJSKAMI KRZYZACKIMI?????
                    MIAŁEŚ się pochwalić bohaterskimi czynami swoich pupili
                    Ina koniec czy ktoś wogule prubował oficjalnie zbadać pod kontem
                    archeologicznym miejsce bitwy podGrunwaldem????Oile mi wiadomo to nie .Nawet
                    samo precyzyjne określenie miejsca bitwy jest obecnie bardzo trudne
                    • jopekpl Re: A miało być o spadochroniarzach 25.08.05, 14:31
                      Zdaje się ze tu MASZ ODPOWIEDZ na temat grobów .

                      pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Grunwaldem
                      Co do koni to zakładam ze nie wiele z nich ucierpiało(były za bardzo
                      cenne,pozatym nie walczono ze zwiezętami tylko na zwierzętach) a te które padły
                      raczej pozostawiono na zer dzikim zwierzętom
                      • ballest Re: A miało być o spadochroniarzach 25.08.05, 19:41
                        Czy ty naprawde wierzysz Dlugoszowi, temu Niemcozercowi?
                        Zobacz jak Polacy potrafili Mit Monte Cassino stworzyc, choc wiedzieli, ze tam
                        baty dostali, taki samo z wieza soadochronowa w Katowicach, Z Piorunem, z Psim
                        Polem, z Budziszynem, Lenino, Z Normandia, wzystko HISTORIA na "OPAK"
                        Przeciez Dlugosza nie mozna powaznie czytac!
                        Jego Historia Polonica to bzdury a Litwinow tez pograzyl w blocie !
                        Ze Sienkiewicz na jego wlasnie bzdurach oparl swoja powiesc i ze Polacy dzis
                        wierza w te bzdury to nie moja wina!

                        Czytaj troche z otwrtymi oczyma, bo jak by naprawde zdruzgotali Polacy
                        Krzyzakow, to by Marlbork zajeli a tu co tu PSINCO!

                        Nie mysl, ze zwierzeta kosci zera, a zapamietaj do dzis znajduje sie kosci 2000
                        lat stare a te by prawie 600 lat mialy.!
                        Jak dlugo Argumentu z kosciami nie obalicie tak dlugo nikt z powaznych
                        historykow Wam Waszej opowiesci Dlugosza i Sienkiewicza na powaznie brac nie
                        bedzie.
                        Z MITOW to Polska zawsze slynela.
                        • jopekpl Re: A miało być o spadochroniarzach 25.08.05, 20:40
                          bredzisz....
                          NO A GDZIE TE BOHATERSKIE CZYNYTWOICH PUPILI ????? CZYZBY PARKER ZAPOMNIAŁ JE
                          OPISAĆ???????
                          • awprawo BALEST-PYTANIE? 25.08.05, 22:54

                            WYOBRAŹ SOBIE:
                            MIESZKASZ SOBIE W FAJNYM DOMKU ZE WSPANIAŁĄ RODZINĄ. NAGLE SĄSIEDZI NAPADAJA NA
                            CIEBIE, ZABIJAJĄ CI POŁOWĘ RODZINY I KRADNĄ CO SIĘ TYLKO DA. NA KONIEC JESZCZE
                            ROWALAJĄ CI DOM - CZY BYŁBYS W STANIE NAZWAĆ CHOCIAŻ JEDNEGO Z NICH BOHATEREM???
                          • ballest Re: A miało być o spadochroniarzach 25.08.05, 22:54
                            "Nawet alianccy komentatorzy w kraju, porazeni wydarzeniami pod Monte Cassino,
                            z podziwem wypowiadali sie o zdolnosciach bojowych i determinacji
                            spadochroniarzy.
                            General Alexander zmuszony byl przyznac, ze jego oddzialy nie stanowia GODNEGO
                            PRZECIWNIKA dla ELITARNYCH zolnierzy niemieckich:
                            Niestety, walczymy z najlepszymi zolnierzami na SWIECIE.
                            Co za ludzie(...) Nie wydaje mi sie, zeby jakikolwiek inny oddzial mogl stawic
                            im czola, moze z wyjatkiem ich samych".
                            - Monte Cassino - M.Parker - str.280.
                            • jopekpl Re: A miało być o spadochroniarzach 25.08.05, 23:42
                              ballest napisała:

                              > "Nawet alianccy komentatorzy w kraju, porazeni wydarzeniami pod Monte
                              Cassino,
                              > z podziwem wypowiadali sie o zdolnosciach bojowych i determinacji
                              > spadochroniarzy.
                              > General Alexander zmuszony byl przyznac, ze jego oddzialy nie stanowia
                              GODNEGO
                              > PRZECIWNIKA dla ELITARNYCH zolnierzy niemieckich:
                              > Niestety, walczymy z najlepszymi zolnierzami na SWIECIE.
                              > Co za ludzie(...) Nie wydaje mi sie, zeby jakikolwiek inny oddzial mogl
                              stawic
                              > im czola, moze z wyjatkiem ich samych".
                              > - Monte Cassino - M.Parker - str.280.
                              >
                              TO JEST OPINIA O ZDOLNOŚCIACH BOJOWYCH I DETERMINACJI(tych nikt nie odmawia
                              armi niemieckiej bo by inaczej nie zajeli prawie całej europy, a szczegulnie
                              jednostki specjalne powinny coś takiego posiadać i to jako standart )ALE GDZIE
                              TE BOHATERSKIE CZYNY ?????? BO BOCHATERAMI ICH NAZYWASZ musieli się wykazać
                              jakimiś bohaterskimi uczynkami a nie ZDOLNOŚCIAMI które kazda jednostka
                              specjalna POWINNA POSIADAĆ?????? OPISZ MI TE BOHATERSKIE CZYNY!!!!! Chyba ze
                              bohaterstwem nazywasz to ze nie zwiali z pola bitwy.
                        • jopekpl Re: A miało być o spadochroniarzach 26.08.05, 00:01
                          ballest napisała:

                          > Czy ty naprawde wierzysz Dlugoszowi, temu Niemcozercowi?
                          > Zobacz jak Polacy potrafili Mit Monte Cassino stworzyc, choc wiedzieli, ze
                          tam
                          > baty dostali, taki samo z wieza soadochronowa w Katowicach, Z Piorunem, z
                          Psim
                          > Polem, z Budziszynem, Lenino, Z Normandia, wzystko HISTORIA na "OPAK"
                          > Przeciez Dlugosza nie mozna powaznie czytac!
                          > Jego Historia Polonica to bzdury a Litwinow tez pograzyl w blocie !
                          > Ze Sienkiewicz na jego wlasnie bzdurach oparl swoja powiesc i ze Polacy dzis
                          > wierza w te bzdury to nie moja wina!
                          >
                          > Czytaj troche z otwrtymi oczyma, bo jak by naprawde zdruzgotali Polacy
                          > Krzyzakow, to by Marlbork zajeli a tu co tu PSINCO!
                          >
                          > Nie mysl, ze zwierzeta kosci zera, a zapamietaj do dzis znajduje sie kosci
                          2000
                          >
                          > lat stare a te by prawie 600 lat mialy.!
                          > Jak dlugo Argumentu z kosciami nie obalicie tak dlugo nikt z powaznych
                          > historykow Wam Waszej opowiesci Dlugosza i Sienkiewicza na powaznie brac nie
                          > bedzie.
                          > Z MITOW to Polska zawsze slynela.
                          >
                          TY CHYBA NIGDY PSA NIE MIAŁEŚ, MÓJ KUNDEL MIESZANIEC WILCZUROPODOBRY z gnatem
                          grubości ludzkiego ramienia potrafi sobie poradzić w jeden dzień.A pamiętaj ze
                          był wiek XIII I DZIKIEJ ZWIEZYNYw tym niedzwiedzi ,wilków czy chodzby dzikich
                          psów wtedy nie brakowało.
                          Pozatym w kulturze chrześcijańskiej nie było zwyczaju grzebania zwierząt.
                          W tamtym okresie kości zwierząt były dość powszechnie wykozystywane przez
                          biedotę do wytwarzania narzędzi uzytkowych,więc kości koni to ty raczej nie
                          szukaj bo i ich tam raczej nie ma.

                          CO DO DŁUGOSZA to żył on znacznie blizej wydazeń niz twój ZUBYRA a i ten nie
                          kwestjonuje bitwy pod grunwaldem.
                          ZDOBYCIE MALBORKA????? TY CHYBA NIGDY NIE BYŁEŚ na zamku w Malborku TO TAKIE
                          BZDURY MOZESZ PISAĆ.Była to wtedy jedna z najsilniejszych twierdz w europie a
                          jak wiesz altyleria wtedy jeszcze raczkowała malborka broniło coś ok 6000
                          ludzi ,a wojska koronne w większości składały się z konnicy która jak się
                          orjętujesz nie bardzo się nadaje do zdobywania murów.
                          • Gość: jojo faszysto ballest, hehehee IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 26.08.05, 02:13
                            takie mocne te twoje wojaki a dostawaly wszedzie w dupe. Nie mozesz tego
                            przebolec, bo cie pewnie jaki Rus splodzil, bekarcie hehehehe.
                            • ballest Kto obraza, ten nie ma Argumentow ! 26.08.05, 09:13
                              Co do kosci, to naprawde godne mojego malego usmiechu;)
                              To nawet Polscy tworcy mitow na to nie wpadli!
                              Tu dalej na temat Zielonych Diablow, zreszta ksiazke mozna w Polace otrzymac.
                              "Str.281
                              ""W Niemczech wytrzymalosc spadochroniarzy w Cassino zrobila ogromne wrazenie,
                              Tajny raport SS stwierdzil, ze "przebieg walk we Wloszech jest w tej chwili
                              jedyna rzecza, ktora uzasadnia nadzieje ze ciagle jeszcze mozemy sobie
                              poradzic, dowodzi, ze jestesmy rowni duzo silniejszymu przeciwnikowi"
                              Klasztor na Monte Cassino stal sie symbolem niemieckiej determinacji i
                              zdolnosci wojskowych""

                              Zaznaczam, ze jednostki SS i Spadochroniarzy sie nie lubialy, bo
                              Spadochroniarze ich zawsze z "klopotow" wyciagac musieli, Ilmennsee jest tego
                              najlepszym przykladem.
                              Z Bari przerzucili ich do Rosji, w Polsce ich w cieple umundurowanie
                              zaopatrzono i do Ilmennsee do kotla wrzucono, gdzie okrazono Dywizje Totenkopf.
                              Tam walczyla tez dywizja Rosjanek, takiej zazartych czytaj okrutnych walk
                              jeszcze nie przezyl.
                              Tego nawet tu na forum opisac nie mozna, bo to jest wulgarne i brutalne.
                              Na marginesie dodam ze i tam udalo sie Zielonym diablom przebic i ocalili
                              znienawidzonych SS-Mannow.
                              • awprawo balest-odpowiedz na to pytanie, a moze się boisz?? 26.08.05, 09:39
                                WYOBRAŹ SOBIE:
                                MIESZKASZ SOBIE W FAJNYM DOMKU ZE WSPANIAŁĄ RODZINĄ. NAGLE SĄSIEDZI NAPADAJA NA
                                CIEBIE, ZABIJAJĄ CI POŁOWĘ RODZINY I KRADNĄ CO SIĘ TYLKO DA. NA KONIEC JESZCZE
                                ROWALAJĄ CI DOM - CZY BYŁBYS W STANIE NAZWAĆ CHOCIAŻ JEDNEGO Z NICH BOHATEREM???
                                • ballest Re: balest-odpowiedz na to pytanie, a moze się bo 26.08.05, 13:12
                                  To w takim razie Polacy, USA i sprzymierzency w Iraku to mordercy, tak?
                                  • Gość: p Re: balest-odpowiedz na to pytanie, a moze się bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 13:32
                                    ballest plugawy pedale!!!
                                    chociaz jeden przylkad takiego zachowania Polaków w Iraku.chociaz jeden.
                                    i to co piszesz podchodzi juz pod prokuratora...
                                    • ballest Re: balest-odpowiedz na to pytanie, a moze się bo 26.08.05, 13:39
                                      Dla mnie oraz dla wiekszosci Polakow w kraju i za granica to to jest agresja i
                                      okupacja !
                                      • Gość: johambina Re: balest-odpowiedz na to pytanie, a moze się bo IP: *.tele2.pl 26.08.05, 14:01
                                        tY k... uwazasz sie za Polaka smieciu? tY jestes bekartem jakiegos kalmuckiego
                                        chlopa, ktory wyruchal twoja mATKE w drodze na bERLIN. Szkoda tylko, ze po
                                        wyru..iu jej nie wykonczyl. A tak swoja droga powinno sie ten caly hitlerowek
                                        po wojnie zaorac, mieszkancow przesiedlic, powiedzmy na syberie, a najlepiej na
                                        dno Rowu Marianskiego, a tereny zalesic i uczynic ostoja dzikiej zwierzyny.
                                      • awprawo balest-CZY BOISZ SI ODPOWIEDZIEĆ NA PYTANIE? 27.08.05, 16:38
                                        Balest, zadałem ci konkretne pytanie - chciałbym abyś równie konkretnie
                                        odpowiedział. Czynisz zarzuty, że inni unikają rzeczowej dyskusji a sam nie
                                        odpowiadasz na proste rzeczowe pytanie. Boisz się? Nie rozumiesz w nim
                                        czegoś..?
                                        Poza tym, kulturalny człowiek, a za takiego się uważasz, nie odpowiada pytaniem
                                        na pytanie..
                                  • awprawo Re: balest-odpowiedz na to pytanie, a moze się bo 26.08.05, 15:15
                                    Balest, zadałem ci konkretne pytanie - chciałbym abyś równie konkretnie
                                    odpowiedział. Czynisz zarzuty, że inni unikają rzeczowej dyskusji a sam nie
                                    odpowiadasz na proste rzeczowe pytanie. Boisz się? Nie rozumiesz w nim
                                    czegoś..?
                                    Poza tym, kulturalny człowiek, a za takiego się uważasz, nie odpowiada pytaniem
                                    na pytanie..
                              • jopekpl Re: Kto obraza, ten nie ma Argumentow ! 26.08.05, 13:27
                                NIE WIEM CO CIĘ TAK ROŚMIESZYŁO CZYZBY TWOJA NIEWIEDZA?????Nie odpowiedziałeś
                                na zaden z moich argumentów bo prawdopodobnie nie masz jak umotywować swojej
                                teori . Wszystko co tu napisałeś to nic innego niz leczenie kompleksów
                                podrabianego NIEMCA.Na dodatek sam sobie zaprzeczasz.
                                WYTŁUMACZ MI co wspulnego ma determinacja czy zdolności bojowe z
                                BOHATERSTWEM?????? ,A O BOHATERSTWIE TU się rozwodzisz???.Wydaje mi się ze po
                                prostu nie znasz znaczenia poszczegulnych pojęć (Oj nie lubiało się chodzić do
                                szkoły,chyba ze była to szkoła Niemiecka bo to by tłumaczyło twoją niewiedzę
                                ALE JESTĘ LITOŚCIWY I pragnę ci pomóc zebyś się nie męczył przesyłam ci link
                                gdzie się dowiesz kto to taki jest BOHATER
                                wikipedia.frackiewicz.pl/index.php?title=Bohater
                                JAK juz wiesz to teraz mi napisz jakimi czynami BOHATERSKIMI wykazali się ci
                                ludzie!!!!!!!
                                I NIE PIEPRZ mi tu o determinaciji bo czym by były JEDNOSTKI SPECJALNE gdyby
                                nie posiadały tych cech??????????
                                NASTĘPNA KWESTIA TO samo zaangazowanie elitarnych niemieckich jednostek we
                                włoszech.Było to piękne zagranie aliantów by odciągnąć część sił niemieckich z
                                głównych kierunków frontu ,podniecasz się determinacją wojsk faszystowskich a
                                aliantom o to właśnie chodziło by jak największe siły faszyści zangazowali na
                                kierunkach drugoplanowych,co im się wspaniale udało.
                                CO DO TWOZENIA MITÓW I IM ULEGANIA to akurat GEBELSOWSKA PROPAGANDA była w tym
                                nie do pobicia i my Polacy akurat w tym do pięt wam nie sięgamy nie wierzysz to
                                spójz w lustro ,SAM JESTEŚ najleprzym tego przykładem.
                                CZEKAM NA PRZYKŁADY BOHATERSKIE !!!! chyba ze Parker ich się nie doszukał!!!!
                                • ballest Re: Kto obraza, ten nie ma Argumentow ! 26.08.05, 13:41
                                  Piszemy o Zielonych diablach prawda? wiesz jak sie one pod Monte Cassino
                                  dostaly, jesli to wiesz, dlaczego takie bzdury o rozwalonych domach wypisujesz?
                                • jopekpl ZADAŁEM CI KONKRETNE PYTANIA !!! A CO Z ..... 26.08.05, 17:21
                                  RZeczową odpowiedzią??????? JAK DO TEJ PORY NIE ODPOWIEDZIAŁEŚ konkretnie na
                                  zadne pytanie ,oprucz poboznych zyczeń zakompleksionego Niemca. CO JEST??? BRAK
                                  WENY?
                  • Gość: MSS Re: A miało być o spadochroniarzach IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 26.08.05, 13:47
                    Witam,

                    sledze ten watek z lekkim rozbawieniem ale teraz nie wytrzymalem:
                    ballest napisała:

                    > Bitwa tez tam nie byla tylko potyczka, bo do dzis nie znaleziono tych
                    > kosci "Tysiecy" poleglycz zolnierzy i koni ! ;)

                    jak rozumiem bitwy pod Kannami tez nie bylo bo nie znaleziono kosci poleglych?
                    a moze bitwa pod Trafalgarem sie nie odbyla? A co powiesz na Maraton, Issos,
                    Zamme, Gaugamele, i zdobycie Babilonu??
                    Nie ma kosci nie ma bitwy? :-))

                    Pzdr. MS
                    • ballest Re: A miało być o spadochroniarzach 26.08.05, 14:04
                      Jeszcze raz, bo widze ze nowy jestes, to Polacy probuja ich szukac, bo mysla,
                      ze to nie mit, wiec probuja ja udowodnic, ale do dzis nie znaleziono.
                      Po bitwach ktore sie odbyly, robiono wspolny cmentarz dlatego zawsze kosci
                      znaleziono, nawet po tysiacach lat, a ja sobie wyobrazic nie potrafie, ze tam
                      nie pochowano poleglych.
                      Zabrali ze soba, to tez bujda!
                      Pies to tez bujda, gdzie sa te kosci!, gdzie ?

                      Jesli Ty wiesz to napisz, ale watek nie jest na temat grunwaldu.
                      Na forum historykow tez ich szukaja i znalezc nie potrafia, ale w jednym sa
                      wszyscy zgodni, ze Janowi Dlugoszowi wierzyc nie mozna!
                      • Gość: MSS Grunwald kości poległych IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 26.08.05, 15:15
                        ballest napisała:

                        > to Polacy probuja ich szukac, bo mysla, ze to nie mit, wiec probuja ja
                        >udowodnic, ale do dzis nie znaleziono.

                        co jest mitem? Istnienie bitwy, wynik tej bitwy czy jej wynik?

                        > Po bitwach ktore sie odbyly, robiono wspolny cmentarz dlatego zawsze kosci
                        > znaleziono, nawet po tysiacach lat, a ja sobie wyobrazic nie potrafie, ze tam
                        > nie pochowano poleglych.

                        nie rozumiem :-( - twierdzisz, że każda bitwa która się odbyła zostawiła po
                        sobie "wspólny cmentarz" i zawsze znajdywano kości po bitwie??

                        > Zabrali ze soba, to tez bujda!

                        ktoś tak twierdzi?

                        > Pies to tez bujda, gdzie sa te kosci!, gdzie ?
                        a może po prostu ich nie znaleziono. Badania archeologiczne z 1958 roku (jedyne
                        jak do tej pory naukowe próby) nie obejmowały całego pola bitwy a jedynie
                        niewielki jego fragment.... Nie wiem czy brałeś udział w wykopaliskach - jeżeli
                        tak to wiesz jak trudno znaleść cokolwiek - nawet zaznaczone na planie i
                        używając nowoczesnego sprzętu. W 58 raczej nie było wykrywaczy anomalii
                        magnetycznych itd...

                        Co do niezdobycia Malborka - jest to dowód na co? Bo według mnie tylko na
                        nieudolność oblężenia lub na "niewykorzystanie" zwycięstwa.

                        A te 51 chorągwi krzyżackich zdobytych w "potyczce" to o czym swiadczy?

                        Pzdr. MS
                        • Gość: MSS Re: Grunwald kości poległych IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 26.08.05, 15:17
                          Gość portalu: MSS napisał(a):
                          > co jest mitem? Istnienie bitwy, wynik tej bitwy czy jej wynik?

                          he he :-)

                          miało być: "co jest mitem? Istnienie bitwy, wynik tej bitwy czy jej wielkość?
                          • ballest Re: Grunwald kości poległych 26.08.05, 15:30
                            Mitem jest jej wielkosc i ilosc poleglych, nic innego !
                            Ale prosze, tu piszemy o Zielonach Diablach!
                            A kosci szukajcie dali, bo dla mnie to klamstwo Dlugosza, tak jak Psie Pole to
                            klamstwo Kadlubka!
                            Bitwa sie odbyla, ale znaczenia nie miala i nie moglo byc wielu poleglych!
                            Bo gdzie sa te kosci?
                            • Gość: MSS Re: Grunwald kości poległych IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 26.08.05, 15:54
                              ballest napisała:

                              > Ale prosze, tu piszemy o Zielonach Diablach!

                              ok, już się wycofuję :-)

                              > Bitwa sie odbyla, ale znaczenia nie miala i nie moglo byc wielu poleglych!
                              > Bo gdzie sa te kosci?

                              po prostu w ziemi, spoczywają w pokoju

                              Pzdr. MS

                              • Gość: ballest faszysto odwiedziles Rusa - swojego tate? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 26.08.05, 16:51
                                raczej to byl mongol, widac po synku, nie dosc ze faszysta to jeszcze kretyn
                                • ballest Re: odwiedziles Rusa - swojego tate? 26.08.05, 22:05
                                  Czlowieku opamietajsie, - dowiedz sie co pisze Parker o zielonych diablach a
                                  potym mozemy dyskutowac, bo pisze naprawde a samych superlatywych, wlasciwie
                                  nie on, ale mowia mu to zolnierze co walczyli przeciw Zielonym Diablom i
                                  naprawde nikt, naprawde zaden ich nie karcil, a wszyscy mowili o nich z
                                  NAJWYZSZYM SZACUNKIEM!
                                  Oczywiscie tu na Forum osoby co nie wiedza co skreslaja probuja ich niszczyc!
                                  Nie pioneczki, historia jest inna i na to nie pozwoli!
                                  • braid Re: odwiedziles Rusa - swojego tate? 26.08.05, 22:11

                                    hehe jak mozna mowic z szacunkiem o kims kto uciekl noca z klasztoru zostawiajac
                                    rannych na pastwe wroga ;))) bohaterzy od siedmiu bolesci ;)))
                                    • jopekpl Re: odwiedziles BOCHATERSKIE CZYNY........ 26.08.05, 22:49
                                      braid napisał:

                                      >
                                      > hehe jak mozna mowic z szacunkiem o kims kto uciekl noca z klasztoru
                                      zostawiaja
                                      > c
                                      > rannych na pastwe wroga ;))) bohaterzy od siedmiu bolesci ;)))
                                      PODAŁEM CI LINK Z DEFINICJĄ bohaterstwa i jakoś nie mogę się doczekać
                                      informacji o tych bohaterskich uczynkach , A MOZE ICH PO PROSTU NIE BYŁO LUB
                                      PARKER ICH NIE OPISAŁ???
                                      INTELIGĘTNY CZŁOWIEK GDY UZYSKA JAKĄŚ KONTROWERSYJNĄ wiadomość to prubuje ją
                                      zweryfikować w innych żrudłach a nie bierze ją za pewnik ,bo mu ta wersja
                                      odpowiada .GDYBY PARKER napisał i podał na to świadków ZE KROWY UMIEJĄ LATAĆ to
                                      tez bezkrytycznie byś w to uwierzył???PARKER ktokolwiek to jest ZEBY ZAISTNIEĆ
                                      NA RYNKU wydawniczym i przy tym ZAROBIĆ musiał wymyśleć coś innego a ze wszyscy
                                      CHWALĄ ALIANTÓW to on zaczoł opisywać drugą stronę .NA ile w tym PRAWDY tylko
                                      on wie.
                                      CO DO MENSTWA tych twoich wojaków to sam opisujesz ZE SPOTKANIE TEJ"ELITY" z
                                      dywizją RUSKICH PROSTYCH BAB nazwali największym piekłem jakie przezyli.Ładna
                                      mi elita skopana przez baby.
                                      a wkwestji grobów Z POD GRUNWALDU to przeczytaj dokładnie jeszcze raz ten link
                                      stoi tam jak BYK ze znależono kilka masowych grobów nie podaje się tylko liczby
                                      odkrytych szkieletów
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Grunwaldem
                                      ALE zakładam ze w kilku grobach musiało ivh być sporo
                                      • ballest A to pisze na temat Polakow ! 26.08.05, 23:40
                                        "No to chyby nie zdrobnienia:
                                        Brytyjczycy zdawali sobie sprawe z tego i pod koniec dnia 16 MAJA DOWODCA 8
                                        ARMII GENERAL Leese wydal 78 dywizji rozkaz przeciecia drogi Nr.6 za Cassino.
                                        W tym samym czasie Polacy, KTORZY DOSTALI TAKIE BATY w pierwsztym dniu ataku,
                                        mieli jeszcze raz szturmowac budzacy groze klasztor!"
                                        M.Parker - Monte Cassino- str.359 "
                                        • Gość: ballest faszysto kto cie zrobil????? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 27.08.05, 00:17
                                          Rus czy Mongol?
                                        • jopekpl Re: A to pisze na temat Polakow ! 27.08.05, 10:37
                                          ballest napisała:

                                          > "No to chyby nie zdrobnienia:
                                          > Brytyjczycy zdawali sobie sprawe z tego i pod koniec dnia 16 MAJA DOWODCA 8
                                          > ARMII GENERAL Leese wydal 78 dywizji rozkaz przeciecia drogi Nr.6 za Cassino.
                                          > W tym samym czasie Polacy, KTORZY DOSTALI TAKIE BATY w pierwsztym dniu ataku,
                                          > mieli jeszcze raz szturmowac budzacy groze klasztor!"
                                          > M.Parker - Monte Cassino- str.359 "
                                          >
                                          CO TY FACET BREDZISZ ????MOZE PRZEPISZ NAM CAŁĄ KSIĄZKE a i tak wątpiem czy
                                          ZNAJDĘ TAM CHOĆ JEDEN BOHATERSKI czyn żołdaków Niemieckich???????? a napisał o
                                          pozuczeniu RANNYCH na pastwę losu????
                                          • ballest Re: A to pisze na temat Polakow ! 27.08.05, 11:11
                                            Tak, napisal, ze Niemcy pomagali zolnierzom alianckimm w opatrywaniu ich
                                            rannych i znoszeniu ich z pola walki.
                                            To tez napisal!
                                            • ballest Re: A to pisze na temat Polakow ! 27.08.05, 11:14
                                              to tez napisl:
                                              "

                                              ""Nowozelandczyk Alf Voss byl zdumiony hartem ducha nieprzyjaciela:
                                              "Nawet po takich stratach ciagle zaciekle walczyli - mowi - Zastanawialem sie,
                                              ilu Kiwi bedzie dalej walczyc z takimi przeciwnikami.
                                              Niewielu, podejrzewalem, ciekawilo mnie tez, czym, do diabla sie ci Niemcy
                                              kieruja""
                                              Parker- Monte Cassino- str.280
                                              Podobnie pisal o nich The Times!
                                      • Gość: jopekpl Re: odwiedziles BOHATERSKIE CZYNY........ IP: 83.168.106.* 27.08.05, 12:23
                                        Gdzie te bochaterskie czyny facet.
                                        TO ZE ALIANCI pisali o dzielności niemców to nic DZIWNEGO szczególnie ANGOLE
                                        musieli jakoś wytłumaczyć SWOJĄ NIeporadność w działaniach bojowych.PARKER JAK
                                        mniemam jest angolem.
                                        • Gość: ballest faszysto nie wstydz sie......................... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 27.08.05, 16:51
                                          powiedz kto zrobil takiego chlopca - faszyste, sprawnego intelektualnie
                                          inaczej - Rus czy Mongol?
                                        • jopekpl CZYTAŁEM parkera i zielone djabły to MIT 27.08.05, 16:52
                                          TAK SIĘ składa ze dziś wprawdzie pobieznie ale przejzałem KSIĄZKE Parkera i
                                          MUSZĘ STWIERDZIĆ ZE WYDAJE się ona całkiem wiarygodna.PROBLEM Z TYM ZE NIE
                                          WIARYGODNY jest ballast.W całej ksiązce liczącej ponad 420 stron o zielonych
                                          djabłach traktuje TYLKO 4 słownie cztery strony opisu i na podstawie 4 stron
                                          ballast wysnuł całą swoją teorję .TAK JAK PRZYPUSZCZAŁEM nie ma tam opisu
                                          ZADNYCH BOHATERSKICH czynów tych żołnierzy(chyba ze za to uznamy zakładanie
                                          pułapek minowych w miejscach dogodnych do ukrycia i wysadzanie w powietrze
                                          kryjących się tam żołnierzy alianckich) .ZA TO mimo ze polacy brali udział w 5
                                          ostatniej fazie walk o M.C. JEST DUZO POZYTYWNYCH opisów dokonań Polskich
                                          żołnierzy(znacznie więcej niz o Niemcach)
                                          ZA TO ZNALAZŁEM opisy bohaterskich a wręcz heroicznych wyczynów wojsk aliantów
                                          Ballast jakoś nie wspomniał o BLEDNĄCYCH ZE STRACHU niemieckich
                                          spadochroniarzach na widok polskich ORZEŁKÓW na hełmach żołnierzy którzy brali
                                          ich do niewoli(str.340 coś dokładnie nie pamiętam)ciekawe dlaczego TAK BALI się
                                          Polaków a na widok anglików czy amerykanów odczuwali ulgę?????tTO znalazłem W
                                          TYM TWOIM parkerze , i niestety nie ma tam NIC COBY POTWIERDZAŁO twoją teorję,
                                          a przy bliszym poznaniu tej ksiązki na pewno bym znalazł tam duzo materjału na
                                          ŁAMLIWOŚĆ TWOJEJ WERSJI.
                                          DO FANÓW BITEW ksiązka PARKERA wydaje się całkiem wartościową pozycją,tylko co
                                          niektórzy (ballast )nie umieją czytać ze zrozumieniem.
                                          • jopekpl Re: CZYTAŁEM parkera i zielone djabły to MIT 27.08.05, 18:33
                                            WIELOKROTNIE pisałeś o opiniach na temat DETERMINACJI i umiejętnościach
                                            NIEMIECKICH SPADOCHRONIARZY ,pal licho umiejętności poto się szkoli by być
                                            dobrym.Ale ani razu nie napisałeś skąd brała się ta determinacja zielonych
                                            diabłów a PARKER TO OPISUJE?? bodajze ze na str.182moze nam to zacytUjesz???
                                            WĄTPIEM ZEBYŚ TO ZROBIŁ,Bo stoi tam jak byk ze ich determinacja i wola walki
                                            była spowodowana SYSTEMEM KAR!!!! TAK KAR ci twoi bohaterowie walczyli pod
                                            przymusem (A jakie kary moze mieć państwo faszystowskie mozna się tylko
                                            domyśleć)
                                            POLAKÓW natomiast nikt nie musiał zmuszać do walki!!!!
                                            CIEKAWE DLACZEGO O TYM NIE WSPOMNIAŁEŚ
                                            CIEKAWE DLACZEGO TERAZ MILCZYSZ
                                            PORAZ DRUGI CIĘ POKONAŁEM I TO TWOJĄ WŁASNĄ BRONIĄ.... PARKEREM!!!!HAHAHAHA
                                            • grth Re: CZYTAŁEM parkera i zielone djabły to MIT 27.08.05, 20:01
                                              no i gratuluje! Dokopales cieciowi jak nikt! Ale ten idiota ballest chyba
                                              zrozumial ze w tym watku spapral sprawe jak jego zielone diabelki spod monte
                                              cassino i przeniosl swoj nazistowski tylek tutaj----->
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=27140649&v=2&s=0
                                              A wiec towarzyszu! KOSY NA SZTORC I JEDZIEM NA PRUSAKA!
                                              • ballest Re: CZYTAŁEM parkera i zielone djabły to MIT 27.08.05, 20:51
                                                ale buletki, ciesze sie, ze w koncu kupilecie ta ksiazke i moge z Wami
                                                dyskutowac, na poczatek pytanko:
                                                Prosze tylko o strony , gdzie zle o ZIELONYCH DIABALYCH Parker pisze, podajcie
                                                prosze !

                                                Pozniej dyskutujemy dalej!
                                                Bo wlasnie tych stron nie znalazlem, ale byc moze wy inna ksiazke macie !

                                                PROSZE o podanie tych stron !
                                                • Gość: Arni ILE UKRADLI NIEMCY WASZEJ RODZINIE W II W ŚW.?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 22:01
                                                  Mojemu dziadkowi pole oraz 2000 zł w srebrze. Do dziś ich nie odzyskał a te
                                                  pieniądze do dziś pracuja dla niemców...
                                                  • ballest Niemcy nie kradli, prooosze ! 27.08.05, 22:27
                                                    o czym piszesz?
                                                  • jopekpl Re: Niemcy nie kradli, prooosze ! 28.08.05, 01:42
                                                    ballest napisała:

                                                    > o czym piszesz?
                                                    TYLKO pozyczali na wieczne oddanie!!!!hehehe
                                                    podam tylko najsłynniejszą sprawe BURSZTYNOWA KOMNATA zwinięta ruskim do tej
                                                    pory nie odzyskana obecna wartość to coś ok 80 mil dolców
                                                  • ballest Re: Niemcy nie kradli, prooosze ! 28.08.05, 11:46
                                                    Bursztynowa komnata byla podarunkiem niemieckim nie dla bolszewikow tylko dla
                                                    cara, wiec mieli prawo ja zabrac!
                                                    Bursztynowa komnata jest znowu tam gdzie byla, Niemcy znowu sie na gest zdobyli
                                                    i ja Putinowi zafundowali!
                                                    To ale tez tematem tego watku nie jest-
                                                    Tu cos na teamat niemieckich kradziezy pod Monte Cassino.
                                                    -------

                                                    W-Parker - Monte Cassino -
                                                    str.168
                                                    "Czterech, ktorym nic nie bylo, pomagalo rannym i Niemcy zaprowadzili nas do
                                                    jaskini pod klasztorem - mowi Johnstone.
                                                    tam przeszukano ich i zabrano przedmioty osobistego uzytku.Opatrzono im rany.Ku
                                                    zdumieniu Johnstone zwrocono mu zegarek"

                                                    No a nie pisalem kiedys, ze prawdziwami bohaterami spod Monte Cassino Zielone
                                                    Diably byli!
                                                    Parker daje mi recht!

                                                    -----
                                                  • Gość: Radek Re: Niemcy nie kradli, prooosze ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 12:15
                                                    Ty Ballest to jestes twardy, wyzywaja cie tu od kretynow i faszystow, ja to bym
                                                    sobie juz dawno poszedl a ty nie. Ty to tak chyba lubisz co?
                                                    W kazdym razie zapytac chcialem jakiez to kompleksy przyszedles sobie leczyc na
                                                    to forum? Pewnie w rzeszy zapychasz 15 letnia corsa z kazda guma inna bo na
                                                    wiecej cie nie stac ze sprzatania ulic farbowany szwabku, tam zawsze bedziesz
                                                    nikim to przychodzisz sobie tutaj podciagnac niska samoocene, ale chyba nic z
                                                    tego nie wyjdzie wiec idz juz sobie trolu.
                                                  • jopekpl Re: Niemcy nie kradli, prooosze ! 28.08.05, 17:43
                                                    ballest napisała:

                                                    > Bursztynowa komnata byla podarunkiem niemieckim nie dla bolszewikow tylko dla
                                                    > cara, wiec mieli prawo ja zabrac!
                                                    > Bursztynowa komnata jest znowu tam gdzie byla, Niemcy znowu sie na gest
                                                    zdobyli
                                                    >
                                                    > i ja Putinowi zafundowali!
                                                    > To ale tez tematem tego watku nie jest-
                                                    > Tu cos na teamat niemieckich kradziezy pod Monte Cassino.

                                                    FILOZOFIA ZŁODZIEJA ale ją rozbierzemy na czynniki pierwsze:
                                                    bursztynowa komnata nie była podarunkiem niemieckim tylko ceszarza niemieckiego
                                                    dla cara rosji, więc nie nalezała do faszystowskich niemiec i faszyści nie
                                                    mieli prawa jej odbierać zresztą ładna to kultura odbierać podarunki?????
                                                    PUTIN BYŁY agent KGB oczywiście juz nie jest bolszewikiem tylko przykładem
                                                    demokracji ,to tylko włazący w dupę rosji niemiec potrafi wymyśleć!
                                                    Bursztynowa komnata jeszcze nie została odnaleziona więc nie mogła być zwrucona
                                                    > W-Parker - Monte Cassino -


                                                    > str.168
                                                    > "Czterech, ktorym nic nie bylo, pomagalo rannym i Niemcy zaprowadzili nas do
                                                    > jaskini pod klasztorem - mowi Johnstone.
                                                    > tam przeszukano ich i zabrano przedmioty osobistego uzytku.Opatrzono im
                                                    rany.Ku
                                                    >
                                                    > zdumieniu Johnstone zwrocono mu zegarek"
                                                    >
                                                    > No a nie pisalem kiedys, ze prawdziwami bohaterami spod Monte Cassino Zielone
                                                    > Diably byli!
                                                    > Parker daje mi recht!

                                                    TO ZE WŚRUD ŻOŁNIERZY NIEMIECKICH znalazł się jeden czy nawet kilku
                                                    PRZYZWOITYCH ludzi nie świadczy o tym ze cała armia była przyzwoita,ani o
                                                    zadnym bochaterstwie .W polskiej LITERATURZE a tagrze wspomnieniach żołnierzy
                                                    polskich bez zadnego wstydu przytacza się przypatki PRZYZWOITYCH niemców,co nie
                                                    robi BOHATERÓW Z CAŁEGO SYSTEMU FASZYSTOWSKIEGO.
                                                    POZATYM wielu niemców a szczegulnieżołnierzy frątowych wiedziało ze PRZEGRYWAJĄ
                                                    wojnę i ze wcześniej czy pużniej to oni trafią do niewoliwięc lepiej BYĆ miłym
                                                    dla przyszłych zwycięsców

                                                    NIEMAM ksiązki PARKERA ale to samo napisał O żołnierzach POLSKICH którzy brali
                                                    BLEDNĄCYCH ZE STRACHU do niewoli Niemców str,340-345 tego niemasz odwagi
                                                    zacytować!!!!
                                                    dupa oni nie bochaterowie!!!!! PARKER JASNO WSKAZAŁ KTO BYŁ BOCHATEREM TEJ
                                                    BITWY, i nie byli to NIEMCY.
                                                    >
                                                  • Gość: ballest faszysta Re: Niemcy nie kradli, nie mordowali itp IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 28.08.05, 01:48
                                                    i nie mordowali?
                                                    Napisz nam bekarcie sowiecki nowa historie II wojny, to sie posmiejemy z ciebie
                                                    szwabski tluku.
                                                  • ballest Re: Niemcy nie kradli, nie mordowali itp 28.08.05, 12:31
                                                    "Ty Ballest to jestes twardy, wyzywaja cie tu od kretynow i faszystow, ja to
                                                    bym
                                                    sobie juz dawno poszedl a ty nie. Ty to tak chyba lubisz co?
                                                    W kazdym razie zapytac chcialem jakiez to kompleksy przyszedles sobie leczyc na
                                                    to forum? Pewnie w rzeszy zapychasz 15 letnia corsa z kazda guma inna bo na
                                                    wiecej cie nie stac ze sprzatania ulic farbowany szwabku, tam zawsze bedziesz
                                                    nikim to przychodzisz sobie tutaj podciagnac niska samoocene, ale chyba nic z
                                                    tego nie wyjdzie wiec idz juz sobie trolu."

                                                    Co bys na to pedziou, ze u mnie przed domem 2 mercedesy (CLK i SLK ) stoja i do
                                                    tego Passat ze silnikiem z Phaetona;)

                                                    Jou se bardzo cieszam zawsze wtedy jak ktos nerwy straci i zacznie obrazac, bo
                                                    wtedy wiym, ze zabrakuo mu argumentow,
                                                    - bo tylko wtedy ktos uobrazac zaczynou.
                                                  • radomir996 Re: Niemcy nie kradli, nie mordowali itp 28.08.05, 12:48
                                                    > Co bys na to pedziou, ze u mnie przed domem 2 mercedesy (CLK i SLK ) stoja i
                                                    do

                                                    Po pierwsze nie odpowiedziales na pytanie wiec zapytam ponownie, jakie sobie
                                                    chcesz tu kompleksy leczyc?

                                                    > tego Passat ze silnikiem z Phaetona;)

                                                    W kestii samochodow, watpie czy masz dom, pasatem mi nie zaimponujesz, 2
                                                    mercedesow tez pewnie nie masz chyba ze jakies mocno przechodzone. Widzisz
                                                    problem polega na tym ze ludzie przy kasie nie maja socjalistycznych pogladow
                                                    (jakie ty zaprezentowales w ktoryms z podanych w tym threadzie linkow).

                                                    > Jou se bardzo cieszam zawsze wtedy jak ktos nerwy straci i zacznie obrazac,
                                                    bo
                                                    > wtedy wiym, ze zabrakuo mu argumentow,
                                                    > - bo tylko wtedy ktos uobrazac zaczynou.

                                                    Ja cie nie obrazam, ani tez nerwow nie trace bo naprawde malo mnie obchodza
                                                    twoje wynurzenia, tylko widzisz jestem ciekaw czemu z uporem maniaka udajesz ze
                                                    deszcz pada jak ci w twarz pluja praktycznie wszyscy ktorzy sie w tym watku
                                                    wypowiedzieli. Mnie by sie to nie podobalo, a unikam towarzystwa ktore mi nie
                                                    odpowiada. Ty widze wracasz z uporem maniaka po wiecej, wiec pytam czemu???
                                                  • ballest Re: Niemcy nie kradli, nie mordowali itp 28.08.05, 15:57
                                                    Bo w tym momencie jak zaczeli mi w twarz pluc, to przegrali bitwe, nie sa
                                                    zdolni do walki i tyle!
                                                    Jak mieszkam i co mam wie wielu forumowiczow, przewaznie z Wroclawia, bo mnie
                                                    znaja osobiscie !
                                                  • Gość: ballest faszysto Re: Niemcy nie kradli, nie mordowali itp IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 28.08.05, 17:10
                                                    napisz nam jeszcze kto cie frendzloku zrobil kijem od szczotki - rus czy mongol?
                                                  • ballest Re: Niemcy nie kradli, nie mordowali itp 28.08.05, 22:03
                                                    a co to mou do rzeczy,
                                                    Wzsechpolacy opamietajcie sie w Waszych zylach najwiecej krwi zydowskiej
                                                    plynie, - napewno o tym nie wiecie, ale jestescie najbardziej antysemickiem
                                                    narodem w Europie.
                                                    Jak to do siebie pasuje ! ???????
                                                  • Gość: ballest kretynku Re: Niemcy nie kradli, nie mordowali itp IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 29.08.05, 00:40
                                                    po kim masz taki slaby intelekt - po Rusie, Mongole czy pijanym ss-manie?
                                                    Opowiedz nam o swoich korzeniach stukniety faszysto.
                                                  • ballest Re: Niemcy nie kradli, nie mordowali itp 29.08.05, 21:14
                                                    Radomirku, otworz zobacz moje zwierzatka, to widzisz ze dom mam!
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=708&w=27663873
                                                    Teraz uwierzysz?
                                                  • radomir996 Re: Niemcy nie kradli, nie mordowali itp 01.09.05, 12:24
                                                    ballest napisała:

                                                    > Radomirku, otworz zobacz moje zwierzatka, to widzisz ze dom mam!
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=708&w=27663873
                                                    > Teraz uwierzysz?

                                                    No i co to ma byc? dwa koty na trawie. Nie rozsmieszaj mnie.
                                                  • Gość: Tomek Re: ILE UKRADLI NIEMCY WASZEJ RODZINIE W II W ŚW. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.05, 08:38
                                                    Przykład: jak niemcy wkraczali do W-wy w 39 roku, zajeli też budynek Polskiego
                                                    Radia. Pierwszym pytaniem niemieckiego oficera było: "gdzie jest kasa!!!"?
                                                    Poczem ukradli poznad 8000 zł oraz waluty.
                                                    A po Powstaniu Warszawskim kradli wszystko - z Warszawy wyjechały tysiace
                                                    samochodów ze skradzionymi z polskich domów rzeczami.
                                                  • braid Do jopekpl 29.08.05, 09:38
                                                    Pisales ze znasz jezyk Niemiecki wiec mam dla Ciebie ciekawostke dotyczaca
                                                    bitwy o Cassino z watkiem Polskim. Jest to opis na forum Hollenderskim o II
                                                    wojnie swiatowej ...jednak wspomnienia Polaka sa zaprezentowane w jezyku
                                                    Niemieckim.

                                                    www.go2war2.nl/artikel/667
                                                    A pisalem o tym juz dawno temu;
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=12996029&a=12996029
                                                    Pozdrawiam Braid
                                                  • Gość: jopekpl Re: Do jopekpl IP: 83.168.106.* 29.08.05, 11:53
                                                    DZIĘKI za ciekawy tekst ,ale jestę pewien ze ballest i tak w to niw wierzy on
                                                    gdyby mu prawdą mordke wytrzeć i tak nie uwiezy.doszedłem do wniosku ze z
                                                    FANATYKIEM nie warto dyskutować.ON kazde normalne przyzwoite zachowanie
                                                    przekuje w BOHATERSKI czyn(oddanie zegarka, poczęstunek fajką)chyba ze takie
                                                    zachowania to dla niego szczyt BOHATERSTWA .A to ze cytuje tylko te fragmenty
                                                    publikacji które są dogodne to KAZDY kto umie czytać zauwazy odrazu.
                                                    Ballest kozystał z najlepszej szkoły propagandy na świecie GEBELSOFSKIEJ ,ALE
                                                    MOZNA GO BARDZO ŁATWO PODEJŚĆ BO FACIO NIERAZ NIE PAMIĘTA CO SAM
                                                    NAPISAŁ ,często sam sobie zaprzecza i tylko
                                                    tacy jak on FANATYCY mogli by mu uwierzyć
                                                    ALE TO DOBRZE ZE JEST TAKI CZŁOWIEK i mam nadzieję ze te swoje wywody prowadzi
                                                    tez na innych FORACH międzynarodowych
                                                    PO PROSTU ON ROBI DLA POLSKI WIĘCEJ DOBREGO NIZ ZŁEGO-POKAZUJE JAKI DEBILIZM I
                                                    ZAŚCIANEK PANUJE W DZISIEJSZYCH NIEMCACH ,jakie ograniczenie umysłowe narodu
                                                    który twierdzi ze nikkogo nie napadł nikogo nie zamordował i nie okradł,WBREW
                                                    powszechnie znanym faktom ,KIEDY ZYJĄ jeszcze ich OFIARY
                                                    DZIĘKUJĘ CI ballest za twoją robotę i zyczę długiego i owocnego robienia Z
                                                    SWOJEGO NARODU IDJOTÓW
                                                  • Gość: jopekpl Zielone diabły=Bandyci opinia przychiatry IP: 83.168.106.* 29.08.05, 20:32
                                                    NIEchce mi się wszystkiego przepisywać to wstawiam link
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=27140649&a=28342686
                                                  • ballest Re: Zielone diabły=Bandyci opinia przychiatry 29.08.05, 21:07
                                                    mogles skopiowac, ale nie wazne, moze nie wiesz jak sie to robi!
                                                    Czasami psychiatra droge wskazac potrafi!
                                                    "CYTAT Z PARKERA str 278
                                                    Musiałem pojechać do Brukseli na spotkanie z głównym PRZYCHIATRĄ niemieckich
                                                    sił powietrznych zeby wybadał,dlaczego pilot chce zostać spadochroniarzem-
                                                    wspomina Joseph Klein.(wstąpił do tej jednostki w 1941.)
                                                    Przychiatra zapytał go:Dlaczego chce mieć pan coś wspólnego z tym oddziałem
                                                    BANDYTÓW!!!!!.......
                                                    Tu jest znak zapytania kolego klamco !
                                                    a wiec bandytow?
                                                    To nie jest oddzial byndytow- odparl Klein, - to najdzielniejsza jednostka jak
                                                    maja Niemcy."

                                                    Dlaczego nie napisales calosci?, DLACZEGO!
                                                    Warto poczytac co PARKER PISZE, naprawde warto!
                                                  • Gość: ballest faszysto kto cie robil kijem? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 29.08.05, 22:02
                                                    Rus, mongol czy czukcza? Nie wstydz sie faszysto, opowiedz nam o tym.
                                                  • ballest Kiedy ktos przegral? 29.08.05, 22:12
                                                    Wiesz kiedy ???
                                                    Napewno nie, bo skad, ale ja tobie na Twoje nie wymyte uszko podpowiem!
                                                    Jak zamiast na temat watku pisac zaczyna obrazac jego autora!
                                                    ZAPAMIETAJ RAZ NA ZAWSZE
                                                  • ballest Re: Kiedy kto przegral? 29.08.05, 22:14
                                                    ZAPAMIETAJ RAZ NA ZAWSZE, nie ma GLUPICH WATKOW, sa tylko GLUPIE WPISY!
                                                  • Gość: ballest faszysto nie wstydz sie IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 30.08.05, 00:33
                                                    powiedz nam cos o sobie faszysto
                                                  • Gość: p Re: nie wstydz sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 08:50
                                                    wiem!!!wiem co go zmajstrowalo!!!
                                                    krzyzowka karalucha z gnidą!!!!
                                                    po rusie, mongole czy nawet pijanym ssmanku cos tak beznadziejnego by nie
                                                    powstalo!!!
                                                    a tak powaznie to wydaje mi sie juz dosyc tej dyskusji!.tyle razy ten debil
                                                    dostal po dupie ze chyba wszyscy wiedza juz ze to nie jest godny przeciwnik!ba!
                                                    to wcale nie jest przeciwnik!!!
                                                    jest takie powiedzenie ze jak sie kopnie gowno to smierdzi jeszcze bardziej.a
                                                    ballest tym gownem jest niestety.
                                                    nie warto kopac juz i tak lezacego ballesta bo to jest w tej chwili strata czasu
                                                    i nerwow naszych...
                                                    BALLEST SPOCZYWAJ W NIEPOKOJU!!!RZESZA UPADŁA!!!
                                                  • jopekpl Re: Zielone diabły=Bandyci opinia przychiatry 30.08.05, 00:26
                                                    ballest napisała:

                                                    > mogles skopiowac, ale nie wazne, moze nie wiesz jak sie to robi!
                                                    > Czasami psychiatra droge wskazac potrafi!
                                                    > "CYTAT Z PARKERA str 278
                                                    > Musiałem pojechać do Brukseli na spotkanie z głównym PRZYCHIATRĄ niemieckich
                                                    > sił powietrznych zeby wybadał,dlaczego pilot chce zostać spadochroniarzem-
                                                    > wspomina Joseph Klein.(wstąpił do tej jednostki w 1941.)
                                                    > Przychiatra zapytał go:Dlaczego chce mieć pan coś wspólnego z tym oddziałem
                                                    > BANDYTÓW!!!!!.......
                                                    > Tu jest znak zapytania kolego klamco !
                                                    > a wiec bandytow?

                                                    WIEM ZE NA WIELU RZECZACH SIĘ NIE ZNASZ na pisaniu tez, przychiatra zadaje
                                                    pytanie to parker pisząc te pytanie jaki według wielkiego ballesta miał
                                                    postawić znak moze wykrzyknik co????

                                                    i dlaczego lekarz przychiatra i to główny musiał badać kandydata na
                                                    spadochroniarza???? i dlaczego uzył słowa BANDYCI anie bochaterowie ,CZY
                                                    DZIELNI ZOŁNIEZE . Nazwał ich oddziałem BANDYTÓW. Czyzby ten oddział rekrutował
                                                    się z byłych przestępców????? i stąt te twoje kompleksy , ciekawe co tez twuj
                                                    tatuś przeskrobał ze trafił do pudła,a stamtąd do tej jednostki.


                                                    > To nie jest oddzial byndytow- odparl Klein, - to najdzielniejsza jednostka
                                                    jak
                                                    > maja Niemcy."
                                                    OCZYWIŚCIE NIE NAPISAŁEŚ ze ten Klein to był wtedy 18 letnim gó..arzem z głową
                                                    nabitą jakimiś ideałami słuzącym jako pilot w jednostkach ratowniczych który
                                                    nigdy prochu nie wąchał
                                                    I CIEKAWE SKĄD taki gó..arz mógłby wiedzieć która jednostka z całej
                                                    niemieckiej armi jest najlepsza.
                                                    CIEKAWE czyja opinia jest bardziej wiarygodna? 18letniego gó..arza ,czy
                                                    DOŚWIADCZONEGO dodam głównego przychiatry wojsk powietrznych?????
                                                    Jezeli się nie mylę to o tym Kleinie pisałeś ,ze nawet piloci chcieli szłuzyć w
                                                    zielonych diabłach,(pare postów wcześniej)zaiste zajebisty kandydat!!!!

                                                    > Dlaczego nie napisales calosci?, DLACZEGO!

                                                    DLATEGO ze wiedziałem ze ty to napisesz (oczywiście nie dokładnie)i ze
                                                    wpadniesz w przygotowaną przezemnie pułapkę ,tak zebym MÓGŁ ZNOWU SKOPAĆ CI
                                                    TYŁEK,co z ochotą robię.

                                                    POZATYM nie tylko TY masz licencjie na wybiurcze cytowanie PARKERA


                                                    > Warto poczytac co PARKER PISZE, naprawde warto!

                                                    I TU SIĘ Z PRZYJEMNOŚCIĄ ZGODZĘ,a nawet zacytuję fragment wstępu z okładki
                                                    autorstwa Marka Ostrowskiego:

                                                    Gdy przeglądam jakąkolwiek zachodnią ksiązkę wojenną,jak maniak sprawdzam,czy
                                                    oddaje honor naszym(...)praca Matthew Parkera, zachowuje pełną pod tym względem
                                                    wrażliwość i autor powinien być nad Wisłą PRZYJĘTY Z PEŁNYM SZACUNKIEM.Parker
                                                    oczywiście opisuje wysiłek wszystkich- od Kanadyjczyków po Nowozelandczyków i
                                                    Gurkhów.Przyznaje jednak,że POLACY mają w tej HISTORII MIEJSCE SZCZEGÓLNE.

                                                  • ballest Ostrowski !! - blamage 30.08.05, 07:10
                                                    "Gdy przeglądam jakąkolwiek zachodnią ksiązkę wojenną,jak maniak sprawdzam,czy
                                                    oddaje honor naszym(...)praca Matthew Parkera, zachowuje pełną pod tym względem
                                                    wrażliwość i autor powinien być nad Wisłą PRZYJĘTY Z PEŁNYM SZACUNKIEM.Parker
                                                    oczywiście opisuje wysiłek wszystkich- od Kanadyjczyków po Nowozelandczyków i
                                                    Gurkhów.Przyznaje jednak,że POLACY mają w tej HISTORII MIEJSCE SZCZEGÓLNE"

                                                    Tylko to napisal Ostrowski a nie Parker,ktory ku memu zdumieniu Polakom ani
                                                    jednego dzialu nie poswiecil!
                                                    Juz z tego powodu nie powinien byc w Polsce chwalony, bo na to Polacy naprawde
                                                    nie zasluzyli.
                                                  • jopekpl Re: Ostrowski !! - blamage 30.08.05, 09:53
                                                    ballest napisała:

                                                    > "Gdy przeglądam jakąkolwiek zachodnią ksiązkę wojenną,jak maniak
                                                    sprawdzam,czy
                                                    > oddaje honor naszym(...)praca Matthew Parkera, zachowuje pełną pod tym
                                                    względem
                                                    >
                                                    > wrażliwość i autor powinien być nad Wisłą PRZYJĘTY Z PEŁNYM SZACUNKIEM.Parker
                                                    > oczywiście opisuje wysiłek wszystkich- od Kanadyjczyków po Nowozelandczyków i
                                                    > Gurkhów.Przyznaje jednak,że POLACY mają w tej HISTORII MIEJSCE SZCZEGÓLNE"
                                                    >
                                                    > Tylko to napisal Ostrowski a nie Parker,ktory ku memu zdumieniu Polakom ani
                                                    > jednego dzialu nie poswiecil!
                                                    > Juz z tego powodu nie powinien byc w Polsce chwalony, bo na to Polacy
                                                    naprawde
                                                    > nie zasluzyli.

                                                    TY lepiej wytłumacz WSYSTKIM FORUMWICZOM dlaczego wstąpienie na ochotnika do
                                                    tej jednostki w 1941,kiedy armia niemiecka była u szczytu potęgi, było na tyle
                                                    NIENORMALNE ze kandydat musiał być przebadany PRZYCHIATRYCZNIE ,i to aż przez
                                                    GŁÓWNEGO przychiatrę(a taki byle czym się nie zajmuje).I DLACZEGO ten
                                                    przychiatra nazywa ich ODDZIAŁEM PRZESTĘPCÓW(przeciez nie musiał uzyć zadnego
                                                    określenia) i to juz w roku 1941?????
                                                    Za takie określenie jakiegoś zasłużonego oddziału mógł trafić pod sąd za
                                                    zdradę ,jednak NIEBAŁ SIĘ go tak nazwać ,więc miał do tego prawo!!!!!
                                                    I nie wazne jest czy jest tam znak"!!!!" czy "????"bo pytanie zadane przez
                                                    przychiatrę jest tak napisane przez Parkera, ze zastosowanie którego kolwiek z
                                                    tych znaków nie zmienia sęsu ZDANIA!!!!
                                                    jak ty to napisałeś?
                                                    PARKER daje mi RECHT!!!!!HAHAHAHAHAHAHAH

                                                  • ballest Re: Ostrowski !! - blamage 30.08.05, 12:40
                                                    Ja zego tlumaczyl nie bede, bo tego nie wiem, ale wazne jest to, ze juz wtedy
                                                    uwazano Spadochroniarzy za najlepsza niemiecka jednostke a I Dywizje za matke
                                                    tych Dywizji.
                                                    Tam tylko sluzyli ochotnicy, ktorzy byli fantastycznie wyszkoleni nie tylko pod
                                                    wzgledem kondycyjnym i walki wrecz, ale w ich wyszkoleniu zwracano takz
                                                    szegolnie uwage na mozliwosci samodzielnego myslenia i roztrzygania oraz
                                                    podejmowania decyzji w czasie utraty kontaktu do przelozonych.
                                                    Ojciec zawsze mial przy sobie oprocz pistoletu kilka granatow.
                                                    Byli swietni w robieniu pulapek, duzo sami robili, np. zawieszali miny do
                                                    ktorych snajper strzelal, jak przeciwnik sie pod nia znajdowal.
                                                    Byly robione sciezki dla granatow recznych, ktore odbezpieczano i ktore
                                                    pozniej w wczesniej okreslone miejsce "kolowano".
                                                    Tak samo przepuszczali aliantow za ich plecy a pozniej wzieli ich w dwa ognie,
                                                    tak ze nie mieli odwrotu!
                                                    Dla tych mlodzikow ta wojna byla zabawa, dopiero jak byli starsi zrozumieli o
                                                    co chodzilo w tej wojnie.
                                                    To wlasnie kontratakow szielonych diablow sie najbardziej obawiano.
                                                    Ojciec opowiadal, ze oni nie strzelali wczesniej , dopiero jak alianci kolo 10
                                                    m oddaleni byli, wtedy dal rozkaz - Feuer!
                                                  • jopekpl Re: Ostrowski !! - blamage 30.08.05, 15:11
                                                    ballest napisała:

                                                    > Ja zego tlumaczyl nie bede, bo tego nie wiem, ale wazne jest to, ze juz wtedy
                                                    > uwazano Spadochroniarzy za najlepsza niemiecka jednostke a I Dywizje za matke
                                                    > tych Dywizji.
                                                    > Tam tylko sluzyli ochotnicy, ktorzy byli fantastycznie wyszkoleni nie tylko
                                                    pod
                                                    CIEKAWE a GŁÓWNY przychiatra hitlerowskich sił powietrznych uwazał (rok 1941)
                                                    ich za BANDYTÓW.


                                                    > wzgledem kondycyjnym i walki wrecz, ale w ich wyszkoleniu zwracano takz
                                                    > szegolnie uwage na mozliwosci samodzielnego myslenia i roztrzygania oraz
                                                    > podejmowania decyzji w czasie utraty kontaktu do przelozonych.
                                                    > Ojciec zawsze mial przy sobie oprocz pistoletu kilka granatow.
                                                    > Byli swietni w robieniu pulapek, duzo sami robili, np. zawieszali miny do
                                                    > ktorych snajper strzelal, jak przeciwnik sie pod nia znajdowal.
                                                    > Byly robione sciezki dla granatow recznych, ktore odbezpieczano i ktore
                                                    > pozniej w wczesniej okreslone miejsce "kolowano".
                                                    > Tak samo przepuszczali aliantow za ich plecy a pozniej wzieli ich w dwa
                                                    ognie,
                                                    > tak ze nie mieli odwrotu!
                                                    > Dla tych mlodzikow ta wojna byla zabawa, dopiero jak byli starsi zrozumieli o
                                                    > co chodzilo w tej wojnie.
                                                    > To wlasnie kontratakow szielonych diablow sie najbardziej obawiano.
                                                    > Ojciec opowiadal, ze oni nie strzelali wczesniej , dopiero jak alianci kolo
                                                    10
                                                    > m oddaleni byli, wtedy dal rozkaz - Feuer!
                                                    >
                                                  • Gość: awprawo Balest-ciągle nie odpowiedziałeś na to pytanie...: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 12:53
                                                    WYOBRAŹ SOBIE:
                                                    MIESZKASZ SOBIE W FAJNYM DOMKU ZE WSPANIAŁĄ RODZINĄ. NAGLE SĄSIEDZI NAPADAJA NA
                                                    CIEBIE, ZABIJAJĄ CI POŁOWĘ RODZINY I KRADNĄ CO SIĘ TYLKO DA. NA KONIEC JESZCZE
                                                    ROWALAJĄ CI DOM - CZY BYŁBYS W STANIE NAZWAĆ CHOCIAŻ JEDNEGO Z NICH BOHATEREM???
                                                  • grth Re: Balest-ciągle nie odpowiedziałeś na to pytani 30.08.05, 13:08
                                                    w dupie z nim! Obojetnie co by sie do niego napisalo to i tak debil nie odpisze
                                                    na temat tylko dalej pieje z zachwytu nad tymi bandytami. Zamiast odpisywac i
                                                    psuc sobie nerwy trzeba zbombardowac adminow mejlami, zeby ciecia zablokowali.
                                                    Na razie admini widac maja w dupie bo wyslalem mejla i nawet nie raczyl nikt
                                                    odpisac. NIE ODPISUJMY FASZOLOWI TYLKO WYSYLAJMY MEJLE DO ADMINOW!!!!!!
                                                  • sss9 Re: Balest-ciągle nie odpowiedziałeś na to pytani 30.08.05, 13:16
                                                    grth napisał:

                                                    > w dupie z nim! Obojetnie co by sie do niego napisalo to i tak debil nie odpisze
                                                    > na temat tylko dalej pieje z zachwytu nad tymi bandytami. Zamiast odpisywac i
                                                    > psuc sobie nerwy trzeba zbombardowac adminow mejlami, zeby ciecia zablokowali.
                                                    > Na razie admini widac maja w dupie bo wyslalem mejla i nawet nie raczyl nikt
                                                    > odpisac. NIE ODPISUJMY FASZOLOWI TYLKO WYSYLAJMY MEJLE DO ADMINOW!!!!!!

                                                    POPIERAM !!! olać go na forach milczącym sikiem prostym - sam zgnije, a dobijać
                                                    się na abuse, żeby kutafona zabanowali na stałe !
                                                  • ballest MITOMANI czytajcie Parkera! 30.08.05, 13:09
                                                    Tych nie ale przeciez napisalem, ze we Wloszech sytuacja inna byla, to Wlosi
                                                    poprosily Niemcow o pomoc, a nie Niemcy Wlochow.
                                                    W wojnie na tym froncie Niemcy pomogaly Wlochom, wiec nie rob glupich porownan.
                                                    Teraz napisz mi, czy Irakijczycy chca Wasza okupacje w Iraku?

                                                    A tu na temat.

                                                    "Czy istniała taktyczna konieczność ataku na sam klasztor? Nie sądzę. Leese
                                                    tłumaczył Andersowi, że niezbędne było związanie niemieckich spadochroniarzy
                                                    obroną klasztoru, aby odwrócić ich uwagę od głównego uderzenia w dolinie rzeki
                                                    Liri. Na pozycjach atakowanych do 12 maja przez Polaków działały elitarne
                                                    jednostki alianckie - i zostały dosłownie zmiecione. Zbocza zalegały setki ciał
                                                    i wraków czołgów. Alianci próbowali praktycznie wszystkiego, aby zdobyć
                                                    wzgórza. Bezskutecznie. Można spytać: dlaczego miało się udać Polakom? Efekt:
                                                    ogromna liczba ofiar, żadnych zdobyczy. A drugi atak, wieczorem 16 maja, był
                                                    moim zdaniem posunięciem całkowicie politycznym. W rejonie klasztoru pozostało
                                                    nie więcej niż 200 niemieckich spadochroniarzy. Ale wciąż mogli zadać
                                                    nacierającym ciężkie straty. Koniec końców, klasztor został właściwie
                                                    opuszczony, a nie zdobyty szturmem. Nie wierzę, żeby komukolwiek udało się go
                                                    zdobyć. Nie sposób było do niego wtargnąć inaczej niż przez wąskie przesmyki,
                                                    gdzie mieściły się niewielkie oddziały wystawione na morderczy ostrzał z ruin.
                                                    Gdy patrzymy na pomnik Polaków, trzeba pamiętać, że umierali, aby stworzyć
                                                    legendę, nie dla celów operacyjnych czy strategicznych. Zabici we Włoszech to
                                                    zmarnowane ofiary."

                                                    czytelnia.onet.pl/0,1236666,2,artykuly.html
                                                  • wladca_pierscienii Re: MITOMANI czytajcie Parkera! 30.08.05, 15:08
                                                    Inny cytat z Parkera:
                                                    czytelnia.onet.pl/0,1236666,3,artykuly.html
                                                    "- Mówił Pan, że "Zielone Diabły" charakteryzował niezwykły duch walki.

                                                    - Brytyjczycy spod Monte Cassino byli pełni podziwu dla “Zielonych Diabłów”.
                                                    Głównodowodzący, gen. Harold Alexander, pytał, jak możliwa była taka obrona -
                                                    wszędzie dym i kurz, ludzie odkopywani spod gruzów, ale wciąż zdolni do tego,
                                                    żeby walczyć. Osobiście nie czuję się dobrze z tym podziwem. Co czyni żołnierza
                                                    skutecznym? Najskuteczniejsze w kampanii były zapewne “Zielone Diabły”, po
                                                    stronie aliantów zaś - Goumiers, marokańskie nieregularne wojska górskie. Nie
                                                    brali jeńców. Przerażali nie tylko Niemców, ale nawet sojuszników.
                                                    Prawdopodobnie na drugim miejscu byli Gurkhowie z Nepalu: niepiśmienni, tysiące
                                                    mil od domu, nie wiedzieli, w jakim kraju są i o co walczą. Byli efektywnymi
                                                    żołnierzami, gdyż brakowało im obywatelskiej osobowości. Podobieństw można
                                                    szukać też w Armii Czerwonej.

                                                    Co ci wszyscy żołnierze mieli wspólnego? Otóż byli najbrutalniejsi. Im bliżej
                                                    modelu - powiedziałbym - cywila w mundurze, bo tak można opisać Amerykanów, tym
                                                    mniejsza skuteczność bojowa. Najskuteczniejsi byli ci - proszę nie posądzać
                                                    mnie o rasizm - półcywilizowani, a raczej zbrutalizowani przez ubóstwo czy
                                                    imperialną kontrolę. Z Niemcami było podobnie, ich jednak zbrutalizowały nazizm
                                                    i wojskowe wychowanie. To nie jest coś godnego podziwu, ale pożałowania."
                                                  • jopekpl MY CZYTAMY I ROZUMIEMY!!! 30.08.05, 15:23
                                                    TY CZYTASZ INIE ROZUMIESZ CO CZYTASZ
                                                    NAWET GDY NIENIECCY SPECJALIŚCI NAZYWAJĄ TEN ODDZIAŁ BANDYTAMI ty nadal ich
                                                    robisz "bohaterami"
                                                    czytelnia.onet.pl/0,1236666,3,artykuly.html
                                                    to wywiad z PARKEREM gdzie niezbyt pochlebnie wyraza się także o NIEMCACH ,a ty
                                                    dalej swoje zachfyty piejesz!!!!
                                                  • jopekpl Re: MY CZYTAMY I ROZUMIEMY!!! 30.08.05, 16:49
                                                    LINK
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=27140649&a=28387584
                                                  • ballest Re: MY CZYTAMY I ROZUMIEMY!!! 30.08.05, 21:48
                                                    Z Twojego klata widzenia byli moze godni pozalowania, bo ze wszystkimi
                                                    zwyciezyli, bo pokonali Amerykanow, niezwyciezonych Nowozelandczykow,
                                                    Australijczykow, Ghurkow, Francuzow, wszystkich a to Was boli, ale historii
                                                    zmienic nie mozna!
                                                    Dla mnie pozalowania godni by byli jak by sie poddali, ale sam wiesz, ze
                                                    Slazacy sie nie poddawaja !
                                                    Parker napisaL ze alianci liczyli, ze Slazacy przejde bez oporu na strone
                                                    aliancka a tu co tu PSINCO!
                                                  • ballest Re: MY CZYTAMY I ROZUMIEMY!!! 30.08.05, 21:56
                                                    poczytaj to dokladnie:
                                                    "- Może nasze obawy biorą się stąd, że Polacy tyle wycierpieli od Niemców.

                                                    - Wśród Brytyjczyków i Amerykanów żywe było poczucie wspólnoty z Niemcami po
                                                    drugiej stronie frontu. Obie strony musiały znosić niebezpieczeństwo, zimno,
                                                    głód i strach. Bardzo często, gdy zapalano białe światła, by wyjść z okopów i
                                                    pozbierać rannych, rozmawiano i wymieniano papierosy. Amerykanin spotykał
                                                    Niemca, który miał brata w Brooklynie. Ale w przypadku Polaków nic takiego się
                                                    nie działo. Gdy wzięto klasztor, było tam trzech niemieckich jeńców, którzy
                                                    spodziewali się, że zaraz zostaną rozstrzelani. Gdy zobaczyli polskie orły,
                                                    myśleli, że już po nich. Mówiąc krótko, Anglosasom bliska jest idea, że wszyscy
                                                    żołnierze frontowi byli ofiarami wojny. Wśród Polaków potrzeba podtrzymywania w
                                                    Niemcach poczucia winy jest dużo silniejsza. I w pewnym sensie obie postawy są
                                                    uzasadnione."

                                                    A tak na marginesie piszac, to Tobie napisze, ze mi sie czytajac ta ksiazke,
                                                    wydawalo, ze Parker okazuje bardzo duza sympatie do zielonach diablow, moze
                                                    czytal moje wpisy sprzed roku ;)
                                                  • braid Re: MY CZYTAMY I ROZUMIEMY!!! 30.08.05, 22:48
                                                    ballest napisała:

                                                    > Z Twojego klata widzenia byli moze godni pozalowania, bo ze wszystkimi
                                                    > zwyciezyli, bo pokonali Amerykanow, niezwyciezonych Nowozelandczykow,
                                                    > Australijczykow, Ghurkow, Francuzow, wszystkich a to Was boli, ale historii
                                                    > zmienic nie mozna!

                                                    ;))) a potem przyszli Polacy i pogonili bande psow tak ze noca spadochroniarze
                                                    uciekli ;))) to cie tak boli to jest ujma na twoim faszystowskim honorze ..ze
                                                    wlasnie Polacy !

                                                    Oj ballest Niemcy tak pokonywali wszystkich dzielnie jak piszesz ...ze na koncu
                                                    byli podzieleni na strefy okupacyjne ..przestan pic i idz na odwyk bo zaczynasz
                                                    juz majaczyc


                                                    Parker napisaL ze alianci liczyli, ze Slazacy przejde bez oporu na strone
                                                    > aliancka a tu co tu PSINCO!

                                                    tak...moze alianci liczyli ..ale Polacy pogonili psow tak ze nie bylo komu
                                                    przechodzic ... pamietaj ze w ruinach zostawili tylko rannych ;)))
                                                  • ballest Re: MY CZYTAMY I ROZUMIEMY!!! 30.08.05, 23:11
                                                    Wlasnie jak czytacie to czytajcie :
                                                    "Przerażające miejsce

                                                    II Korpus Polski liczył w tym czasie 47 000 żołnierzy. Miejsce, w którym
                                                    przyszło im walczyć, było przerażające i odrażające zarazem. Walały się w nim
                                                    tysiące trupów. Pełno było porozrzucanych szczątków mułów, których w górzystym
                                                    terenie używano do transportu. Panował trudny do zniesienia odór. To wszystko
                                                    było efektem poprzednich walk. Dochodziły do tego trudności w leki, wodę,
                                                    żywność, amunicję itp. Magazyny oddalone były bowiem od miejsca głównego
                                                    natarcia aż o 10 km. Dostarczanie niezbędnych rzeczy mogło odbywać się
                                                    wyłącznie nocą (na mułach).

                                                    Polacy wkraczają do akcji

                                                    Polskie natarcie na Monte Cassino rozpoczęło się 11 maja 1944 r. O godz. 23
                                                    1000 dział różnego kalibru otworzyło ogień. Zrobił się jasno jak w dzień. Po
                                                    nieco ponad 2 godzinach, 12 maja o 1:15 do natarcia ruszyła piechota.
                                                    Niemieckie pozycje pozostały niezdobyte, lecz brawurowy atak, jakiego Polacy
                                                    dokonali w tę „piekielną noc” ułatwił Brytyjczykom sforsowanie rzek Liry i
                                                    Rapido i umożliwił przeprawienie się przez nie czołgów. Straty po stronie
                                                    polskiej były ogromne."

                                                    wiec co zdobyli

                                                    PSIIINCOOO MITOMANIE
                                                  • grba Balciu chłopcze 30.08.05, 23:20
                                                    znowu przedawkowałeś "Badenweiler Marsch"?
                                                    Uważaj, Adolf też go lubił...
                                                  • ballest Grba Mitomanie, mnie chcesz oskarzac ? 30.08.05, 23:28
                                                    Zabierz sie wpierw za Polske maly slodziutenki czlowieczku z przewiewem
                                                    swierzego powietrza w gloweczce mitomana !
                                                    "Hitler w chipsach

                                                    Mój młodszy syn Tadeusz ma 12 lat i bardzo lubi chipsy. Jak wiadomo, jest to
                                                    produkt niezdrowy, sporządzony z pokrojonych w plasterki ziemniaków, usmażonych
                                                    w oleju, mocno posolonych, spożywany zwykle wiele dni po tym, jak został
                                                    wyprodukowany. Tak jak inni rodzice chronię mojego syna przed nadmiarem
                                                    chipsów, ale któregoś dnia popatrzyłem na ten produkt z sympatią.

                                                    Oto firma Star Foods zamieściła w paczce chipsów małą zafoliowaną kartę z
                                                    wizerunkiem gen. Władysława Andersa oraz napisem "Wielkie bitwy świata - Bitwa
                                                    pod Monte Cassino". Na odwrocie karty była instrukcja zabawy
                                                    edukacyjnej: "Zadawaj znajomym pytania, do których odpowiedzi znajdziesz
                                                    powyżej". Te informacje powyżej były następujące: "W latach I wojny światowej
                                                    był porucznikiem rosyjskich dragonów; pod koniec II wojny światowej był
                                                    naczelnym wodzem Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie; został pochowany na
                                                    cmentarzu wojskowym pod Monte Cassino". Pomyślałem, że można było sobie
                                                    darować "rosyjskich dragonów" na rzecz informacji, że wyprowadził tysiące
                                                    polskich nędzarzy "z ziemi sowieckiej, z domu niewoli", ale ostatecznie nie ma
                                                    co narzekać. Pomysł jest znakomity, bo dzieci przy okazji spożywania
                                                    niezdrowego amerykańskiego "foodsu" przynajmniej dowiedzą się czegoś
                                                    pożytecznego. Od razu zainteresowałem się też kartami z innych opakowań chipsów
                                                    Star Foods. To, co zobaczyłem, wprawiło mnie w osłupienie.
                                                    Jedna z kart pokazuje twarz niemieckiego feldmarszałka Alberta Kesselringa.
                                                    Przy jego wizerunku jest taki sam nadruk jak przy gen. Andersie: "Wielkie bitwy
                                                    świata - Bitwa pod Monte Cassino". A oto porcja "edukacji" związanej z
                                                    Kesselringiem: "W czasie I wojny światowej służył w artylerii i osiągnął
                                                    stopień majora; w 1945 roku dowodził obroną południowych Niemiec; otrzymał
                                                    najwyższe niemieckie odznaczenie wojskowe - Krzyż Rycerski z Liśćmi Dębu,
                                                    Mieczami i Brylantami". Po prostu bohater spod Monte Cassino, na równi z gen.
                                                    Andersem! Długo nie wierzyłem własnym oczom. Przecież Kesselring to zbrodniarz
                                                    wojenny! W roku 1947 został skazany przez brytyjski trybunał wojenny na karę
                                                    śmierci za ohydne mordy na włoskiej ludności cywilnej. Przedtem był szefem
                                                    sztabu generalnego Luftwaffe, a w czasie napadu na Polskę dowodził 1. i 2.
                                                    Flotą Lotniczą. Jakich zbrodni na polskiej ludności cywilnej dopuściło się
                                                    niemieckie lotnictwo, przypominać chyba nie trzeba! W roku 1943 objął dowództwo
                                                    grupy Armii "C" we Włoszech. W roku 1944 pobudzał umiejętnie fanatyzm
                                                    podległych sobie oddziałów, choć wojna była już przez Niemcy przegrana. To z
                                                    jego imieniem związane są długie szeregi grobów pod Monte Cassino. Nie wykonano
                                                    na nim kary śmierci za zbrodnie wojenne i wypuszczono hitlerowca na wolność w
                                                    roku 1952. Rok później został przewodniczącym posthitlerowskiej organizacji
                                                    Stahlhelm ("stalowe hełmy"), która w przeszłości "wsławiła się" m.in. walką
                                                    przeciwko polskim powstańcom śląskim (podczas III powstania), używając
                                                    bandyckich metod. Wychowała tysiące fanatycznych hitlerowców. Kesselring
                                                    dosłużył się u Hitlera tzw. Krzyża Rycerskiego (odmiana Krzyża Żelaznego)
                                                    za "zasługi", takie jak bombardowanie bezbronnych uciekinierów w Polsce i
                                                    podobne akcje we Francji, w Belgii i Związku Sowieckim. Do tego starego
                                                    niemieckiego odznaczenia, jeszcze z czasów Fryderyka Wilhelma III,
                                                    przyczepiono "bohaterowi" odznaki ze swastykami. Na "edukacyjnej" karcie z
                                                    chipsów brakuje właściwie już tylko: "Heil Hitler!".
                                                    Bałem się spojrzeć na następną kartę. Moje obawy nie były płonne. Zobaczyłem
                                                    wizerunek jednego z dwóch największych zbrodniarzy XX wieku. Jakie pytanie
                                                    powinno zadać dziecko zjadające chipsy swoim znajomym (zgodnie z instrukcją
                                                    zawartą na karcie)? Na przykład takie: "W młodości był niespełnionym malarzem,
                                                    nie dostał się na Akademię Sztuk Pięknych w Wiedniu"... A z jaką bitwą autorzy
                                                    kart skojarzyli Adolfa Hitlera? Z bitwą nad Bzurą! Dla dziecka skojarzenie jest
                                                    oczywiste: to bohater bitwy nad Bzurą! I na nic zda się informacja, że był
                                                    odpowiedzialny za wymordowanie kilkunastu milionów ludzi (to zresztą informacja
                                                    nieprawdziwa, bo Hitler, w porozumieniu ze Stalinem, wywołał wojnę, w której
                                                    zginęło nie "kilkanaście", tylko kilkadziesiąt milionów ludzi). Na nic się zda,
                                                    ponieważ małoletni kolekcjoner zbiera i układa kolejne wizerunki bohaterów
                                                    wielkich bitew, tak jak układa zdjęcia lub plakaty ze znanymi piłkarzami.
                                                    Zapamiętuje, że bohaterami spod Monte Cassino byli Anders i Kesselring, a
                                                    bohaterem bitwy nad Bzurą był Adolf Hitler.
                                                    Powie ktoś, po co firma produkująca chipsy zajmuje się historią i szerzy
                                                    mimowolnie kult hitlerowskich "bohaterów" w milionowych nakładach paczek z
                                                    chipsami. Niestety, Star Foods ma w tym dziele współpracowników, których bym
                                                    się nie spodziewał. Karty drukuje warszawskie wydawnictwo wojskowe "Bellona", a
                                                    na każdej z nich, także tych z Hitlerem i Kesselringiem, wydrukowane jest logo
                                                    miesięcznika "Mówią wieki", który odpowiada merytorycznie za "edukacyjne"
                                                    treści kart.
                                                    Od dłuższego czasu występuje na Zachodzie tendencja do traktowania II wojny
                                                    światowej jak partii szachów. W popularnych opracowaniach i w filmach
                                                    dokumentalnych koncentruje się uwagę tylko na postaciach dowódców i na
                                                    uzbrojeniu. Wojna jawi się jako pojedynek "genialnych strategów", "wybitnych
                                                    dowódców". Montgomery "Monty" wygrywa z Rommlem i jest 1:0. Eisenhower wygrywa
                                                    z Runstedtem i jest 2:0. Wszystko odbywa się w białych rękawiczkach, a wielcy
                                                    dowódcy przesyłają sobie nawzajem słowa uznania za "męstwo". Gdzieś daleko w
                                                    tle pozostają żołnierze bez rąk i nóg, zbrodnie wojenne, tragedie ludzi i
                                                    całych narodów. Przypuszczam, że niewydarzona "gra", akcja pseudoedukacyjna
                                                    Star Foods, Bellony i "Mówią wieki", jest bezmyślnym odtworzeniem jednego z
                                                    pomysłów "promocyjnych", stosowanych na Zachodzie. Tak samo bezmyślnie kopiuje
                                                    się przecież w polskiej telewizji niemiecki, ogłupiający chłam "rozrywkowy",
                                                    który jest zmorą dla każdego myślącego człowieka. Jednak to, co polskie dziecko
                                                    znajdzie w chipsach, nie jest tylko sprawą Star Foodsu, Bellony i
                                                    redakcji "Mówią wieki". II wojna światowa przyniosła Polsce śmierć 6 milionów
                                                    obywateli, zabór 1/3 terytorium i polityczne podporządkowanie jednemu z
                                                    agresorów przez ponad 40 lat. "Promowanie" takich zbrodniarzy jak Hitler czy
                                                    Kesselring jako "bohaterów" znad Bzury i spod Monte Cassino jest aktem
                                                    bezmyślności. Na ten temat powinien się wypowiedzieć prokurator. Zarówno obecna
                                                    Konstytucja Polski, jak i ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej jednoznacznie
                                                    stawiają bowiem kwestię promowania "bohaterów" ludobójczych dyktatur XX wieku -
                                                    sowieckiego komunizmu i niemieckiego nazizmu.

                                                    Piotr Szubarczyk


                                                    09. 08. 2005r.
                                                    Nasz Dziennik

                                                    Bierz sie za nich, PROOSZE, albo nie masz ADRESU?
                                                  • jopekpl Re: MY CZYTAMY I ROZUMIEMY!!! 31.08.05, 00:01
                                                    ballest napisała:

                                                    > Z Twojego klata widzenia byli moze godni pozalowania, bo ze wszystkimi
                                                    > zwyciezyli, bo pokonali Amerykanow, niezwyciezonych Nowozelandczykow,
                                                    > Australijczykow, Ghurkow, Francuzow, wszystkich a to Was boli, ale historii
                                                    > zmienic nie mozna!
                                                    > Dla mnie pozalowania godni by byli jak by sie poddali, ale sam wiesz, ze
                                                    > Slazacy sie nie poddawaja !
                                                    > Parker napisaL ze alianci liczyli, ze Slazacy przejde bez oporu na strone
                                                    > aliancka a tu co tu PSINCO!

                                                    CAŁY CZAS CYTUJESZ parkera jak wyrocznie ale to właśnie PARKER A NIE ja nazywa
                                                    ich godnyni POZAŁOWANIA I jeszcze raz to nie mój kąt widzenia a TWOJEJ
                                                    WYROCZNI PARKERA (choć zgadzam się z nim w całości) I TO jest zawarte w tym
                                                    samym wywiadzie który mi cytowałeś .Pozatym jesteś po prostu załosnym
                                                    człowiekiem myśląc ze inni nie sprawdzą żrudeł twoich cytatów ,tak ZAŁOSNY ZE
                                                    NAWET ZAPRZECZASZ TEMU CO SAM NAPISAŁEŚ .NAWET GDYBY PARKER W TWARZ POWIEDZIAŁ
                                                    ci co tam napisałty i tak będziesz swoje brzdury wypisywał, ale to nie zmieni
                                                    faktu ze niemcy HANIEBNIE uciekLI Z KLASZTORU zostawiając swoich rannych,(a tak
                                                    robią tylko tchurze)NIE ZDOBYLIŚMY KLASZTORU SZTURMEM niestety bo niedaliście
                                                    nam tej sposobności zwiewając pod osłoną nocy .i niemiej do polaków pretensii
                                                    ze wykozystujemy to zwycięstwo publicznie w KOŃCU JAK BY NIE PATRZEĆ TO PRZED
                                                    POLAKAMI TWÓJ TATKO NAWIEWAŁ .

                                                    motto; KTO PARKEREM WOJUJE OD PARKERA GINIE!!!

                                                    P.S
                                                    Znudziły mi się twoje brzdury więc natym kończę(nie lubię gadać z kimś kto sam
                                                    sobie zaprzecza)
                                                  • ballest [...] 31.08.05, 06:53
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • ballest Jesli kleska zwyciestwem jest! 31.08.05, 09:05
                                                    To slusznie to Admin wycial!
                                                  • rydygier4 Re: Jesli kleska zwyciestwem jest! 31.08.05, 11:19
                                                    Witam.

                                                    Zajrzałem z ciekawości do tego wątku i normalnie... Hmm. Bardzo pouczająca ta
                                                    dyskusja... Prawda jest jedna, ale wersji historii multum (i, jak widać, nie
                                                    tylko zwycięzcy piszą swoje jej wersje...)Obie strony mają swoje wersje historii
                                                    poparte swoimi źródłami i przykładami. Typowa sytuacja patowa. Na pewno błędem
                                                    jest bluzganie i słanie jobami w tej sytuacji...

                                                    Notabene nasunęło mi się nader silne skojarzenie z opowiadaniem Lema, w którym
                                                    konstruktor Trurl zbudował siedmiopiętrową maszynę liczącą zdaniem której 2 razy
                                                    dwa daje 7. Kto czytał, ten wie, kto nie czytał, temu gorąco polecam.

                                                    Co do samych spadochroniarzy: mogli sobie być "elitą elit" i skutecznie się
                                                    bronić (zwłaszcza na tak dogodnych pozycjach obronnych, bo, jak tu wyczytałem,
                                                    zdarzało im się już zwiewać przed wrogiem), ale nie zmienia to faktu, ze służyli
                                                    totalitaryzmowi opartemu na fundamentach zbrodniczej ideologii. Nie wiem,
                                                    ballest, jaką masz definicję bohaterstwa, ale z pewnością inną niż ja i
                                                    pozostali Twoi oponenci w tej dyskusji, bo ja bohaterem nie nazwałbym kogoś, kto
                                                    w ramach służby takiej a nie innej ideologii np. morduje cywilów... Wartosć
                                                    bojowa jednostki nie stanowi, moim zdaniem, o domniemanym bohaterstwie żołnierzy
                                                    wchodzących w jej skład. Przytoczone przez Ciebie przykłady z Parkera sugerują,
                                                    że niektórzy z nich lepiej postępowali niż inni z tej jednostki i tyle. Uważam,
                                                    że bohaterstwo trzeba rozpatrywać zawsze indywidualnie.

                                                    Pozdrawiam.
                                                  • ballest Bez wyzywania tez idzie ! 31.08.05, 13:16
                                                    Oj, to ja mam inna wersje tej historii!
                                                    - nigdy nie uznano spadochroniarzy za zbrodnicza organizacje (podlegali
                                                    Luftwaffe) ani nawet Wehrmacht to nie byla organizacja zbrodnicza.
                                                    Spadochroniarze we Wloszech cywili nie mordowali i nikogo nie gwalcili, to ale
                                                    robili alianci, jak nie wierzysz przeczytaj Parkera, bo warto.
                                                    Spadochroniarze nie ucinali palcow poleglym i sciagali obraczki, ale to robili
                                                    alianci.
                                                    Spadochroniarze nawet zegarki oddawali aliantom, nie wierzysz poczytaj Parkera.
                                                    Wiec, prosze nie robcie z nich przestepcoew bo dzielni byli.
                                                    Co do tego, ze dobre stanowiska obronne mieli, to prawda, ale zaslyneli nie
                                                    wlasnie z tego tylko z ich slynnych kontratakow , w ktorych zawsze odbijali to
                                                    co wczesniej alianci stracili.
                                                    Miasto cassino kilka razy z powrotenm 4 pulk odbijal, z tego wlasnie slyneli.
                                                    Ojciec i koledzy opowiadali, jak kolo 3 nad ranem kazdej nocy na zwiady szli i
                                                    zawsze paru aliantow przyniesli.

                                                    Mnie chodzi tylko o fakt, ze nie mozna czegos zdobyc, czego sie wcale nie
                                                    atakowalo!

                                                  • Gość: p Re: Bez wyzywania tez idzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 13:40
                                                    kretynie bo inaczej juz nie moge!!!
                                                    w dupsko swoje karalusze wsadz tego parkera.jedna tylko ksiazke znasz na swiecie???
                                                    KRYTYKA ZRÓDŁA I JESZCZE RAZ KRYTYKA.JAK NIE ROZUMIESZ ci to jest TO SPYTAJ
                                                    JAKIEGOS HISTORYKA NA CZYM TO POLEGA.i nie pieprz juz wiecej glupot opartych
                                                    tylko na tym nieszczesnym parkerze.
                                                    PS.WIEM ZE SAM NAWOLYWALEM DO OLEWANIA TEGO DEBILA ale jak po raz setny widze
                                                    tak bezsensowna wypowiedz to mi sie scyzor w kieszeni otwiera.
                                                    tak wiec wybaczcie forymowicze chwilke slabosci:))ale nie zdzierzylem!!!
                                                  • ballest Re: Bez wyzywania tez idzie ! 31.08.05, 14:20
                                                    Wybaczam, naprawde wybaczam Ci chwile slabosci, takie chwile mieli wszystkie
                                                    alianckie wojska.
                                                    Zielone Diably niestety na takie chwile sobie pozwolic nie mogly;)
                                                    Oni nie mieli nikogo, kto by ich w chwilach slabosci zastapil!
                                                  • rydygier4 Re: Bez wyzywania tez idzie ! 31.08.05, 13:40
                                                    > Oj, to ja mam inna wersje tej historii!
                                                    > - nigdy nie uznano spadochroniarzy za zbrodnicza organizacje

                                                    No widzisz. I może stąd ten konflikt. Ty patrzysz na to, kogo sądy uznały za
                                                    zbrodniarzy, a ja z tym się nie kłócę. Twierdzę tylko, że ciężko uznać za
                                                    bohatera kogoś, kto zabija nieuzbrojonych cywilów (łącznie z dziećmi. Piszesz:

                                                    > Spadochroniarze we Wloszech cywili nie mordowali i nikogo nie gwalcili

                                                    Być może. W postach zarzucano im jednak takie czyny na Krecie, podawano linki do
                                                    zdjęć to dokumentujących. Inne miejsce, ale ta sma jednostka, ci sami
                                                    żołnierze... zaprzeczysz?

                                                    > Spadochroniarze nie ucinali palcow poleglym i sciagali obraczki, ale to robili
                                                    > alianci.
                                                    > Spadochroniarze nawet zegarki oddawali aliantom, nie wierzysz poczytaj Parkera.
                                                    > Wiec, prosze nie robcie z nich przestepcoew bo dzielni byli.

                                                    Wierzę na słowo, że Parker przytacza autentyczne przykłady tego, że niemieccy
                                                    spadochroniarze potrafili zachować się humanitarnie, wierzę również, że alianci
                                                    mogli zachowywać się niemoralnie. Wierzę też, że wielu ze spadochroniarzy było
                                                    dzielnymi ludźmi. Tojednak nie przekreśla ani ich "dokonań" np. na Krecie, ani
                                                    tego, że służyli zbrodniczej ideologii. Takie zaś czyny raczej nie cechują
                                                    bohatera, jak myślisz? Pamiętaj przy tym, ze należy tu oceniać postawę moralną
                                                    poszczególnych żołnierzy, a nie uogóniać na całą jednostkę. Być może jedni
                                                    traktowali jeńców z szacunkiem, a inni strzelali do cywilów.

                                                    > Mnie chodzi tylko o fakt, ze nie mozna czegos zdobyc, czego sie wcale nie
                                                    > atakowalo!

                                                    Pewnie nie można. :) Co najwyżej można zająć.
                                                  • ballest Re: Bez wyzywania tez idzie ! 31.08.05, 14:29
                                                    Ohciec na Krecie nie byl, ale podobno dzialy sie tam straszne rzeczy, bo
                                                    zaczynano walczyc z partyzantka, (kto juz lubi, jak sie komus w plecy strzela)
                                                    byl tam kolega ojca , wlasciwie kiedys nasz sasiad, tez jest w Niemczech, nawet
                                                    nie wiem czy jeszcze zyje, musialbym go przepytac, ale on juz je po 80" tce.
                                                    To samo ale robia dzisiaj amerykanie w Iraku a robili to tez w Vietnamie a
                                                    jakos tych sie nie pietnuje.
                                                    Mysle ze Kreta do niemieckich spadochroniarzy nauczka byla, juz w Rosji inaczej
                                                    sie zachowywali jak SS-Dywizje, a wiec jak sie to mowi "ein mal ist kein mal"
                                                    pozniej juz nie slyszalem zadnych zarzutow przeciw I dywizji spadochroniarskiej.
                                                    O tej Krecie po czytam jak znajde chwile czasu, bo mam ksiazke chyba
                                                    Kurowskiego na temat Krety.
                                                  • rydygier4 Re: Bez wyzywania tez idzie ! 31.08.05, 14:44
                                                    > To samo ale robia dzisiaj amerykanie w Iraku a robili to tez w Vietnamie a
                                                    > jakos tych sie nie pietnuje.

                                                    Jasne. Co do Wietnamu z resztą, to wielu jednak piętnuje. Filmy takie jak Pluton
                                                    czy Czas Apokalipsy są niezwykle wymowne. Irak jest znakiem, że Wietnam niczego
                                                    nie nauczył amerykańskich decydentów wojskowych. Zresztą, która wojna nie jest
                                                    brudna i przesiąknięta ludzką krzywdą?

                                                    > nie wiem czy jeszcze zyje, musialbym go przepytac, ale on juz je po 80" tce.

                                                    Warto pytać świadków, niedługo nikogo z nich już nie będzie. Sam mam babcię,
                                                    która była sanitariuszką w 39 (m. in. w szpitalu polowym, gdzie zwozili rannych
                                                    znad Bzury), a później w AK. Ma dużo ciekawych rzeczy do opowiedzenia, których
                                                    nie ma w książkach. Ma już 94 lata...

                                                    > O tej Krecie po czytam jak znajde chwile czasu, bo mam ksiazke chyba
                                                    > Kurowskiego na temat Krety.

                                                    Też powinienem zgłębić temat. Zainteresował mnie...
                                                  • ballest Re: Bez wyzywania tez idzie ! 31.08.05, 15:52
                                                    wlasnie mam ta ksiazke o Krecie przed soba, sa tam zdjecia greckich dzieci
                                                    latajacych po niemieckim biwaku, opozniej bede dalej czytal.
                                                    Faktem jest, ze wojna prowadzona na froncie zachodnim prowadzona byla
                                                    humanitarnie, natomiat na Wschodzie bardzo brutalnie, a to byla nie tylko
                                                    niemiecka wina,
                                                  • sss9 Re: idź przybłędo... 31.08.05, 16:41
                                                    ballest napisała:
                                                    >> Faktem jest, ze wojna prowadzona na froncie zachodnim prowadzona byla
                                                    > humanitarnie, natomiat na Wschodzie bardzo brutalnie, a to byla nie tylko
                                                    > niemiecka wina,

                                                    no przecież! winni byli ci, którzy walczyli z hitlerowskim najeźdźcą...
                                                    ballest, już ci kiedyś pisałem taką myśl dr. Sztrosmeyera: Gdyby głupota mogła
                                                    latać ty ballest unosiłbyś się jak gołąb !
                                                  • ballest Re: idź przybłędo... 31.08.05, 17:05
                                                    Wszystko jest relatywne, dzisiaj najezdzca jest Polska a np. Niemcy kompia sie
                                                    w pacyfizmie, a to jest zasluga mej partii.
                                                  • ballest Do SSS-Manna 31.08.05, 17:17
                                                    !"- A Niemcy? Próby ich przedstawiania jako ofiar wojny wciąż odczytuje się w
                                                    Polsce jako rozmywanie moralnych granic.

                                                    - Przeprowadzałem wywiady z niemieckimi żołnierzami. Chciałbym uniknąć
                                                    generalizowania, ale byłem zaskoczony kilkoma spotkaniami ze spadochroniarzami,
                                                    słynnymi “Zielonymi Diabłami z Cassino”. Mieli niezwykłego ducha walki. Do dziś
                                                    tworzą związek weteranów. Jednego z nich uznałbym wręcz za nazistę.
                                                    Powiedział: “Gdyby nie Hitler, Europa byłaby dziś komunistyczna”. Po tylu
                                                    latach wciąż wierzy w tamte kłamstwa! Ale większość z nich to pacyfiści, pełni
                                                    obrzydzenia do tego, co przeszedł ich kraj. Powtarzają: “Byłem bardzo młody”.
                                                    Wszyscy należeli do Hitlerjugend, wychowywali się w militarystycznym
                                                    społeczeństwie. Bawiło ich maszerowanie z bronią, jak każdego chłopca."


                                                    No i co, to nie jakies przestepcyrekrutowani z posrod wiezniow, co za GLUPOTA,
                                                    normalni ludzie.
                                                  • rydygier4 Re: Do SSS-Manna 31.08.05, 23:48
                                                    > !"- A Niemcy? Próby ich przedstawiania jako ofiar wojny wciąż odczytuje się w
                                                    > Polsce jako rozmywanie moralnych granic.

                                                    Każdy pada ofiarą wojny, tak pokonany jak i zwycięzca. Jak ktoś powiedział:
                                                    "jedyną dobrą rzeczą na wojnie jest jej koniec"...
                                                  • Gość: jojo Re: Do SSS-Manna ballesta IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 01.09.05, 01:44
                                                    No faszysto, przyznaj sie kto cie w koncu zrobil? Rus, mongol a moze pijany SS-
                                                    man, kiedy twoj stary piwo zlopal w pubie?
                                                  • ballest Re: Do SSS-Manna 01.09.05, 07:38
                                                    Wy nigdy nie zrozumiecie, kto nazista jest!
                                                    Z kleski zwyciestwo robic, tylko zeby nacjonalizm w Polsce mial na czym zerowac
                                                    to jest wlasnie fanatyzm Wszechpolski a nic innego.
                                                    Wiodacy w takich praktykach sa przewaznie polonisci solidarnosciowi, ktorzy
                                                    opuscili tonacy okret, a teraz siedza na Zachodzie i chca byc lepszymi Polakami
                                                    jak Polacy w kraju.
                                                    Okazuje to poprzez wulgaryzm, ktory za komuny nabyli i do dzis sie go nie
                                                    pozbyli.
                                                  • grba Balciu 01.09.05, 09:35
                                                    Adolf Hitler powiedział:"Ich habe ein preussisches Heer, eine kaiserliche
                                                    Marine und eine nationalsozialistische Luftwaffe." - "Mam pruską armię,
                                                    cesarską marynarkę i narodowosocjalistyczne lotnictwo".
                                                    Tatuś służył w "eine nationalsozialistische Luftwaffe" i odpowiednio
                                                    ukształtował umysł swojego syna...
                                                  • ballest Dla przypomnienia! 01.09.05, 11:13
                                                    Nasza familia byla czlonkiem Partii Ballestremow a wiec Centrum.
                                                    Juz raz pisalem, nie przyjmowano nikogo kto byl w NSDAP do spadochroniarzy.
                                                    Kto je wiekszym nazistom, ten co prawda pisze, czy tyn co stwarza
                                                    nacjonalistyczne mity, odpowiedz mi prosze?


                                                    --

                                                    pyrsk
                                                    Ballest
                                                  • grba Balciu, 01.09.05, 12:30
                                                    napisałeś, że "nie przyjmowano nikogo kto byl w NSDAP do spadochroniarzy"...
                                                    Mijasz się z prawdą...
                                                  • ballest Re: Balciu, 01.09.05, 14:40
                                                    Mam na mysli, tych rekrutow co sie na ochotnika zglaszali i nie byli slawni jak
                                                    Schmelling
                                                  • grba Re: Balciu, 01.09.05, 16:41
                                                    Napisz dokładnie jakie znaczenie ma u Ciebie słowo "nikogo".


                                                    -----------
                                                    "Bedzie miękł" (Stanisław Tym, Ucz się Jasiu)
                                                  • jopekpl Re: Dla przypomnienia! bALLEST odpowiedz. 01.09.05, 20:21
                                                    ballest napisała:

                                                    > Nasza familia byla czlonkiem Partii Ballestremow a wiec Centrum.
                                                    > Juz raz pisalem, nie przyjmowano nikogo kto byl w NSDAP do spadochroniarzy.
                                                    > Kto je wiekszym nazistom, ten co prawda pisze, czy tyn co stwarza
                                                    > nacjonalistyczne mity, odpowiedz mi prosze?
                                                    >
                                                    > KTO JEST większym NAZISTĄ TEN CO IM SŁUZY(jak ojciec ballesta i to na
                                                    OCHOTNIKA) CZY ten co walczy o WOLNOŚĆ swojego kraju.
                                                    ODPOWIEDZ synu SŁUGUSA NAZISTÓW(to prawdziwe określenie ,więc nie masz powodu
                                                    do nazekań)
                                                    >
                                                    > pyrsk
                                                    > Ballest
                                                  • Gość: jojo Re: Do SS-Manna ballesta IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 01.09.05, 18:13
                                                    Ty jestes pieprznietym naziolem.Dowody dajesz caly czas.
                                                  • Gość: jachambina Re: idź przybłędo... IP: *.tele2.pl 01.09.05, 18:57
                                                    a co to jest za partei? to jest NSDAP?
                                                  • Gość: NEMO Humanitarna wojna, brutalna wojna IP: 5.5R6D* / *.saix.net 01.09.05, 17:06
                                                    Czytalem wypowiedzi i doszedlem do tego miejsca. Ciekawe, kto byl winien
                                                    brutalnemu ( nawet mozna barbarzynskiemu ) prowadzeniu wojny na Wschodzie?
                                                    Humanitarzm wojny na Zachodzie to fikcja - bombardowania i rownanie z ziemia
                                                    miast, traktowanie ludnosci cywilnej jako "elementu" dzialan wojennych,
                                                    rozstrzeliwanie jencow itd. Moze przy pobieznym spojrzeniu tak to wyglada, moze
                                                    latwiej jest w to uwierzyc bo usuwano ludzi na tereny wschodnie by tam sie z
                                                    nimi rozprawic.
                                                    Szkoda o tym mowic.


                                                    Pozdrawiam
                                                  • ballest Re: Humanitarna wojna, brutalna wojna 01.09.05, 21:45
                                                    Podajcie mi te linki, gdzie to spadochroniarze pod Monte Cassino mordowali
                                                    bezbronnych, albo im palce ucinali dla obraczki, albo gwalcili wloszki?
                                                  • Gość: jojo Re: Humanitarna wojna, brutalna wojna IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 01.09.05, 22:43
                                                    to tata nie mowil ci skad ma zloto skitrane w piwnicy?
                                                  • jopekpl Nie odpowiedziałeś mi na pytanie ballest 01.09.05, 23:21
                                                    co jest boisz się trudnych pytań ,czy przyznać ze tatko był lizusem
                                                    FASZYSTÓW????
                                                  • ballest Re: Nie odpowiedziałeś mi na pytanie ballest 01.09.05, 23:25
                                                    Dlaczego lizusem, probujesz o kims pisac kogo nie znasz, wrocil dobrowolnie do
                                                    Polski i jakos go nie zabito w Polsce choc wszyscy wiedzieli kim byl, malo tego
                                                    poplecznicy Mikolajczyka starali sie o jego poparcie , ktorego im tez udzielil!
                                                    Jego brata np.uwieziono w polskim obozie koncentracyjnym!
                                                  • grba Balciu 02.09.05, 08:43
                                                    ballest napisała:

                                                    > Dlaczego lizusem, probujesz o kims pisac kogo nie znasz, wrocil dobrowolnie
                                                    do
                                                    > Polski i jakos go nie zabito w Polsce choc wszyscy wiedzieli kim byl, malo
                                                    tego
                                                    >
                                                    > poplecznicy Mikolajczyka starali sie o jego poparcie , ktorego im tez
                                                    udzielil!
                                                    > Jego brata np.uwieziono w polskim obozie koncentracyjnym!


                                                    W którym roku szanowny tatuś wrócił "do Polski"?

                                                    PS. Nie porzucaj wątków, gdzie "dałeś ciała". Pokpiłeś zupełnie sprawę z
                                                    przynależnością do NSDAP u Fallschirmjägerów.
    • grzegorz-cz Polacy kontra II Fallschirmjägerkorps 01.09.05, 23:39
      Panie Ballest,

      Mnie na tym forum nie da się zarzucić ulegania polskiej propagandzie. Ja jej
      nie toleruję tak samo, jak Pan. Z tego powodu bywałem już wyzywany na tym forum
      od najgorszych. Nie toleruję polskiej propagandy tak samo, jak radzieckiej,
      amerykańskiej, niemieckiej i każdej innej światowej. Gdy tylko mam okazję to
      głupotę i oszustwa dowolnej światowej propagandy wojskowej i wojennej obnażam w
      swoich artykułach jak tylko mogę, a dla polskiej propagandy także litości nie
      mam. Zatem nie zarzuci mi Pan przynależności do Wszechpolaków i innych
      podobnych frakcji, co standardowo zarzuca Pan na tym forum każdemu uczestnikowi.

      Panie Ballest, Pan jako apologeta Fallschirmjägerów bez wątpienia perfekcyjnie
      zna każdy dzień z frontowego życia związku taktycznego zwanego II
      Fallschirmjägerkorps. W dniach 9-21 sierpnia 1944 r. polska 1. Dywizja Pancerna
      pod dowództwem gen. bryg. Stanisława Maczka walczyła nieustannie z jakimiś
      pododdziałami II Fallschirmjägerkorps. Było to w kotle Falaise. 8 sierpnia
      Polacy zostali rozbici przez zgrupowanie pancerne Waffen SS (o czym już
      wcześniej pisałem), ale był to jedyny dzień, kiedy polska dywizja musiała się
      zatrzymać, albo nawet wręcz cofnąć w celu reorganizacji. Od 9 sierpnia 1944 r.
      polska dywizja w kotle Falaise nigdy i nigdzie nie cofnęła się, najwyżej
      zatrzymała na dobę, jak w przypadku St. Sylvain. Od 9 sierpnia do czasu
      zamknięcia kotła 21 sierpnia polska 1. DPanc wyłącznie posuwa się do przodu
      nigdy i nigdzie nie rozbita tak, jak 8 sierpnia.

      Panie Ballest, Pan twierdzi, że polski żołnierz nigdy i nigdzie nie wygrał już
      nie tylko z niemieckimi Fallschirmjägerami, ale w ogóle z jakimikolwiek
      żołnierzami niemieckimi. Oddaję zatem do Pana rąk unikatową okazję naukową –
      jako pierwszy na świecie ma Pan okazję napisać publicznie, gdzie i kiedy
      jakakolwiek jednostka ze składu II Fallschirmjägerkorps pobiła, lub choćby
      tylko powstrzymała, atak albo polskich czołgów z 10. Brygady Kawalerii
      Pancernej, albo atak polskiej piechoty z 3. Brygady Strzelców Zmotoryzowanych?
      Obie brygady należały do 1. DPanc.

      Panie Ballest, ja jestem człowiekiem elastycznym i ludziom życzliwym. Gdyby Pan
      miał naukowy problem z powyższymi jednostkami polskimi ja bardzo chętnie
      przyjmę od Pana opis nawet pobicia w kotle Falaise przez Fallschirmjägerów z II
      Fallschirmjägerkorps polskich słabo uzbrojonych kwatermistrzów.

      Proszę zatem obalić moją tezę: Fallschirmjägerzy w kotle Falaise to są
      najgorsze patałachy po stronie niemieckiej – patałachy na miarę innych
      największych patałachów z 84. DP Wehrmachtu. Największy sukces II
      Fallschirmjägerkorps to jest krótkotrwałe powstrzymanie Brytyjczyków pod Caen 2
      sierpnia 1944 r. Od tego czasu II Fallschirmjägerkorps dostaje lanie zawsze,
      wszędzie i od każdego, kto by się nie zetknął z tą marną formacją.

      Przy tym przemieszaniu wojsk, jakie miało miejsce w kotle Falaise, bez
      wątpienia były momenty, gdy nawet polscy kwatermistrze zmierzający na wzgórza
      262, ową słynną „maczugę”, przejeżdżali pod nosem patałachów z II
      Fallschirmjägerkorps i... nic. Nic Panie Ballest, nic. A mieliśmy tam
      kwatermistrzów wielu, bo aż 1390. Ludzie ci, uzbrojeni tylko w broń krótką,
      grali na nosie Fallschirmjägerom i jeździli pomiędzy nimi, jak chcieli. W tym
      czasie II Fallschirmjägerkorps dostawał zawsze i wszędzie ciężkie baty od
      jednostek bojowych polskiej 1. DPanc.

      Panie Ballest, czekam zatem na opis takiego potwierdzonego faktu, gdy
      jakiekolwiek kompania, batalion, pułk lub dywizja ze składu II
      Fallschirmjägerkorps albo pobiła Polaków w kotle Falaise, albo co najmniej ich
      powstrzymała.


      G. Cz.
      • Gość: NEMO Polacy kontra II Fallschirmjägerkorps -itd IP: 5.5R6D* / *.saix.net 02.09.05, 06:26
        Panie "grzegorzu-cz"

        Podziwiam Panska wytrwalosc. Teoretycznie nawet na forum, takim jak te, mozna
        czegos sie dowiedziec. Jak jednak wskazuje zycie, nie o dyskusje chodzi. Metoda
        jest prosta - rzucamy dowolna teze, ktora jest odskocznia do zwyklej
        przepychanki. A dgy jest juz "niewygodnie" wyciagamy z kapelusza nastepna itd.
        Byly ciekawe tematy, ktore mogly byc doskonala odskoczni do poszerzenia naszej
        wiedzy w oparciu o prace ludzi, ktorzy dociekaj prawdy w ramach zawodowej
        pasji. Byloby to z pozytkiem dla wszystkich - nas hobbystow i ludzi takich jak
        Pan (mozliwosc przekazania szczegolowej wiedzy szerszemu gronu).
        Nic takiego, jak dotyczhczas, sie nie stalo ze szkoda dla nas tu obecnych.


        Zycze wytrwalosci i powodzenia
        • grzegorz-cz Re: Polacy kontra II Fallschirmjägerkorps -itd 02.09.05, 11:49
          Gość portalu: NEMO napisał(a):

          > Panie "grzegorzu-cz"
          >
          > Podziwiam Panska wytrwalosc. Teoretycznie nawet na forum, takim jak te, mozna
          > czegos sie dowiedziec. Jak jednak wskazuje zycie, nie o dyskusje chodzi.
          Metoda
          >
          > jest prosta - rzucamy dowolna teze, ktora jest odskocznia do zwyklej
          > przepychanki. A dgy jest juz "niewygodnie" wyciagamy z kapelusza nastepna itd.
          > Byly ciekawe tematy, ktore mogly byc doskonala odskoczni do poszerzenia
          naszej
          >
          > wiedzy w oparciu o prace ludzi, ktorzy dociekaj prawdy w ramach zawodowej
          > pasji. Byloby to z pozytkiem dla wszystkich - nas hobbystow i ludzi takich
          jak
          > Pan (mozliwosc przekazania szczegolowej wiedzy szerszemu gronu).
          > Nic takiego, jak dotyczhczas, sie nie stalo ze szkoda dla nas tu obecnych.
          >
          >
          > Zycze wytrwalosci i powodzenia



          Witaj Nemo!

          Trzeba wierzyć w człowieka i nieustannie dawać mu szansę. Może my naprawdę
          czegoś nie wiemy? Trzeba ufać, że są rzeczy, które inni znają lepiej.

          Dlatego, daję Ballestowi wielką szansą zrobienia czegoś dobrego dla
          Fallschirmjägerów. Ja jestem facet poważny. Daję Ballestowi szansę wykazania,
          że zgodnie z jego teorią w kotle Falaise II Fallschirmjägerkorps bił Polaków
          nieustannie, zawsze i wszędzie, tak jak rzekomo na froncie włoskim.

          Pytam Ballesta: Gdzie i kiedy?

          Pytam Ballesta: Czy są znane zdjęcia polskich jeńców w rękach Fallschirmjägerów
          w kotle Falaise? Pytanie bardzo ważne, gdyż jest cała masa zdjęć jeńców-
          Fallschirmjägerów w rękach Polaków. No więc tak jak by coś tu się nie zgadza.

          Dlatego czas skorygować historię. Publicznie obiecałem Ballestowi, że
          opublikuję w polskiej prasie historycznej wszelkie przykłady, gdy
          Fallschirmjägerzy pobili gdzieś Polaków w kotle Falaise i opublikuję zdjęcie
          polskiego jeńca, choćby jednego, w rękach spadochroniarzy z II
          Fallschirmjägerkorps. Choćby kwatermistrza lub kucharza, ale żołnierza z 1.
          DPanc. Już nie wymagam żołnierza z jednostek bojowych. Zdjęcie pojmanego
          kancelisty też przyjmę. W przeciwnym razie znowu będę musiał przekłamywać
          historię i opublikować zdjęcia Fallschirmjägerów w opłakanym stanie będących
          jeńcami Polaków z 1. DPanc.

          Czekamy. Ballest ma epokową szansę.


          Pozdrawiam Cię Nemo serdecznie! :-)

          G. Cz.
      • ballest Falaise, kolejny polski mit? 02.09.05, 07:37
        Czy Wy naprawde wierzycie w Falaise, przeciez Polacy byli tam najslabszym
        ogniwem.
        "Währenddessen die 1. polnische Panzerdivision den Kessel von Norden
        verschloss, sich aber unter dem Druck der 2. SS-Panzerdivision nicht halten
        konnte, um die Flucht von deutschen Truppen zu verhindern."

        I co wy na to?

        I znowu przegrali!
        • Gość: NEMO Re: Falaise, kolejny polski mit? IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 02.09.05, 07:50
          Pozwole sobie zacytowac z innego zrodla: "Germans, bad eggs all of them".

          Wartosc tego cytatu jest podobna do wartosci cytatu kolegi. Zrodlo ujawnie na
          zyczenie.


          Pozdrawiam
        • Gość: belest to meska k. Re: Falaise, kolejny polski mit? IP: *.tele2.pl 02.09.05, 08:12
          ty pseudoniemiecki odpadku, ty smieciu lizacy kubly w raichu, ty potomku
          ruskiego kalmuka gwalcacego niemieckie "rasowe matki", ty kupo gnoju. napisal
          ci czlowiek pare postow wyzej konkretne pytanie, a ty co? gdzie byl twoj ojciec
          wtedy? sral w gacie w okopie? czy okradal trupy na przedpolu? ujawnij sie
          odpadku to ci k...wa zrobie Kociol, Maczuge a nawet Stalingrad w jednym, ty
          golebiarzu jeden pier...ny. Znajda sie tacy co ci ta volksistowska d.. w smole
          i pierzu wytarzaja i pogonia do raichu na piechote. Podaj tylko adres.
          • ballest Re: Falaise, kolejny polski mit? 02.09.05, 08:18
            Zadaniem polskiej dywizji bylo zamkniecie kotla, co wedlug aliantow sie polakom
            nie udalo, bez pomocy zolnierzy sprzymiezonych kotla by wcale nie zamknieto,
            ale i tak
            "Paul Carrel, niemiecki pisarz wojskowy, ocenia, że z „kotła" wydostało się 50
            tysięcy żołnierzy, 40 tysięcy dostało się do niewoli, a 10 tysięcy zostało
            zabitych. Generał Eberbach podaje następujące liczby: 30 tysięcy zabitych i 20
            tysięcy tych, którym udało się uciec. Według Martina Blumensona, oficjalnego
            historyka z Departamentu Historii Wojskowej armii amerykańskiej z „kotła"
            Falaise uszło od 20 do 40 tysięcy żołnierzy Wehrmachtu."

            Zadania po prostu nie spelniono, a Gen.Maciek musial sie do Londynu udac
            wyjasnic dlaczego!
            • jopekpl Ballest ODPOWIEDZ NA PYTANIE !!!!!!! 02.09.05, 08:36

              JAKOŚ nie raczysz odpowiedzieć na moje pytanie ,CO BOISZ się kolejnego kopania
              w pupkę???? CZY TY wogule umiesz cztać ze zrozumieniem tekstu czy tylko
              składasz literki bez sensu??????
              PAN Grzegosz zadał ci konkretnie sprecyzowane PYTANIE czy umiesz tak samo mu
              odpowiedzieć czy znowu przeczytamy twój BEŁKOT,A MOZE NIE ROZUMIESZ
              PYTANIA ?,TO PRZEŁOZĘ je z polskiego na twojenapisz nam wszystkim kiedy w kotle
              ci twoi "bohaterowie " dokopali POLAKOM ? I CZY TO PRAWDA ze to oni byli
              kopani .(no tak walczyli w szczerym polu i nie chroniły ich juz najleprze
              umocnienia na świecie)
              TO jak odpowiesz nam SYNU HITLEROWSKIEGO SŁUGUSA??????????
              • ballest Re: Ballest ODPOWIEDZ NA PYTANIE !!!!!!! 02.09.05, 09:22
                Nie odpowiadam forumowym przegrancom, a wyrazem przegrania jest wlasnie
                obrazanie, a to tylko z powodu braku argumentow.
                W Mit o zdobyciu Monte Cassino przez Polakow nikt nie wierzy, nie tylko za
                granica ale takze w Polsce.
                • jopekpl Re: Ballest ODPOWIEDZ NA PYTANIE !!!!!!! 02.09.05, 16:18
                  ballest napisała:

                  > Nie odpowiadam forumowym przegrancom, a wyrazem przegrania jest wlasnie
                  > obrazanie, a to tylko z powodu braku argumentow.
                  > W Mit o zdobyciu Monte Cassino przez Polakow nikt nie wierzy, nie tylko za
                  > granica ale takze w Polsce.
                  JESTĘ OGROMNIE ciekawy czym to pan się obraził ???? czyzby tym ze nazwałem go
                  SYNEM HITLEROWSKIEGO SŁUGUSA?????? .ALEZ PANIE BALLEST tyle razy pisał pan ze
                  chodzi panu o prawdę napisałem niezbyt pochlebne o panu określenie ,ALE
                  CZAŁKOWICIE zgodne z prawdą więc czyzby nie chciał pan czytać prawdy????
                  Wielokrotnie obrazał pan forumwiczów polskich nazywając ich WSZECHPOLAKAMI,mimo
                  ze wielu nietoleruje tej organizacji która de fakto działa na pograniczu
                  faszyzmu, ale panu to wolno a innym nie?
              • Gość: NEMO Ballest IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 02.09.05, 09:37
                W dwoch rownoleglych watkach czytalem wypowiedzi Kolegi. Jak rozumiem walczy
                Kolega z mitami. Sek w tym, ze tworzy jednoczesnie nowe.
                Horror drugiej wojny swiatowej poelgal i na tym, ze nikt w nia zaangazowany, w
                1945 roku nie mogl powiedziec, ze nie ma rak we krwi. Proba wolania o
                swiadectwo, ze ktos komus palce ucinal lub nie jest dosyc kiepskim pomyslem.
                Moge Koledze przedstawic miliony swiadkow, ktorzy pod przysiega zeznaja, ze
                nigdy mnie nie widzieli i o mnie nie slyszeli - czy to znaczy, ze nie istnieje?
                Sadze, ze pomimo staran wielu ludzi, do dnia dzisiejszego nie doczekalismy sie
                bardzo skrupulatnej i doglebnej analizy tamtych czasow.
                Rozumiem, ze Kolega walczy o nalezny honor zolnierza niemieckiego - najogolniej.
                Fachowcy zajmujacy sie wojskowosci wielokrotnie, w czasach nam wspolczesnych,
                dosyc wysoko oceniaja wartosc zolnierz niemieckiego w II wojnie swiatowej i tu
                nie ma o co kopii kruszyc.
                Jedna z tragicznych konsekwencji jak musial poniesc narod niemiecki byla kara
                niebytu - w efekcie np. dzialania zolnierza niemieckiego, autentycznie godne
                podziwu, czyny bohaterskie tegoz zostaly skazane na niebyt.
                Jesli Kolega probuje to odmienic, prosze bardzo. Nie czynmy jednak tego
                wedlug "bialo - czarnej zasady". Chwala oreza brytyjskiego, rosyjskiego czy
                polskiego nie musi odzwierciedlac sie w "nie - chwale" oreza niemieckiego - i
                na odwrot.
                Rozne "pomruki" Kolegi, czasami nawet obelzywe nie orazaja mnie, nie obrazaja
                nawet mojej rodziny, ktora poniosla swoja danine krwi na frontach II wojny
                swiatowej, sa natomiast obelga wobec pamieci tych, ktorych Kolega uzurpuje
                sobie bronic.

                Mam nadzieje na zrozumienie

                • ballest Re: Ballest 02.09.05, 09:55
                  Jak czytam , sa osoby na forum, z ktorymi normalnie dyskutowac mozna, BRAVO!
                  Mnie nie chodzi o jakas chwale, czy Hanbe, o nie mnie chodzi o fakt, ze
                  powinnismy oddac cesarzowi co cesarskie a o nic wiecej.
                  Dzis, dla wiekszosci uswiadomionych Polakow mit o Monte Cassino jest
                  przeszloscia a Anders Generalem, ktory swoich zolnierzy na pewna rzez wyslal,
                  (sprzeciwial sie temu np. Gen.Sosnkowski)
                  Egzystuja ale osoby na forum ktore z batow chca zwyciestwo zrobic, a na to nie
                  pozwole.

                  www.niniwa2.cad.pl/sen_o_bialym_pioropuszu.htm
                  • sss9 Re: ŹRÓDŁA Ballesta !!! 02.09.05, 10:14
                    www.niniwa2.cad.pl/
      • grzegorz-cz Re: Polacy kontra II Fallschirmjägerkorps 02.09.05, 11:11
        Panie Ballest,

        Pan najwyraźniej mnie nie zrozumiał, a co gorsza nie chce Pan dostrzec, że obok
        kolegi Nemo jestem jedną z zaledwie dwóch osób, które traktują tu Pana poważnie
        i z szacunkiem.

        > ballest napisał:
        > Czy Wy naprawde wierzycie w Falaise, przeciez Polacy byli tam najslabszym
        > ogniwem.

        Nie, ja w mit Falaise nie wierzę. Całkowicie się z Panem zgadzam. Polacy byli
        tam najsłabszym ogniwem. Stanowili dywizję niedoświadczoną, niedoszkoloną i
        bardzo niezdyscyplinowaną, a na dodatek kompletnie nie znali angielskiego i za
        te między innymi czynniki zostali zepchnięci na boczny tor wydarzeń.

        Ale Panie Ballest, Pan zbacza z tematu i nie odpowiada na moje pytania, a jako
        człowiek mądry kulturalny odpowiada Pan pytaniami na moje pytania. Tak się w
        poważnej debacie publicznej nie czyni, a my tu przecież rozmawiamy bardzo
        poważnie na gruncie faktów historycznych.

        Dlatego przypominam pytanie:

        Gdzie i kiedy polska dywizja musiała się cofnąć w kotle Falaise pod ciosami
        świetnie wyszkolonych i zahartowanych w bojach Fallschirmjägerów wywodzących
        się z II Fallschirmjägerkorps?

        Panie Ballest, niech nam Pan wszystkim wytłumaczy fenomen Chambois. Jak to się
        stało, że cały korpus Fallschirmjägerów nie pobił przemęczonego, wygłodzonego i
        z resztkami amunicji polskiego 10. pułku dragonów? Jak to się stało, że dzielni
        Fallschirmjägerzy wyłącznie uciekali przez Chambois a nie walczyli tamże? O
        ileż mądrzej i lepiej byłoby wybić jeden marny polski zdziesiątkowany pułk i w
        luksusowych warunkach, spokojnie, bez paniki, przejeżdzać przez strategiczne
        skrzyżowanie dróg D13 i D16 w Chambois zamiast konwulsyjnie, dramatycznie i
        panicznie uciekać przez to miasteczko. Gdzie podziała się legendarna odwaga i
        mądrość taktyczna Fallschirmjägerów? Czy nie mogli się w swojej panicznej
        ucieczce przed Polakami zatrzymać, zebrać do kupy, wybić Polaków do nogi, a
        choćby i w walce wręcz, by móc wreszcie spokojnie jechać na wschód a nie
        uciekać będąc dziesiątkowanym ogniem Polaków?

        Panie Ballest, ja mam zawsze wielki szacunek i podziw dla ludzi z pasją. Ja
        chciałbym Panu dać wielką szansę zrobienia czegoś dobrego dla Pana umiłowanych
        Fallschirmjägerów. Chciałbym uhonorować Fallschirmjägerów walczących w kotle
        Falaise na łamach polskiej prasy historycznej. W tym roku ukażą się trzy moje
        artykuły na temat kotła Falaise. Jeden z nich jest już w drukarni, więc jest
        trochę za późno, ale dwa następne ukażą się odpowiednio w październiku i
        grudniu. Na te dwa artykuły nie jest za późno, aby mi Pan pomógł w tym
        przedsięwzięciu.

        Miałbym zatem do Pana prośbę o wskazanie przypadku, gdy Fallschirmjägerzy
        wzięli do niewoli w kotle Falaise choćby jednego polskiego żołnierza. Daję Panu
        szerokie pole manewru – ten przykład to może być albo wiarygodny opis takiego
        zdarzenia, albo też fotografia żołnierza 1. DPanc w rękach niemieckich
        Fallschirmjägerów. Bo widzi Pan, ja ma z tym kłopot i nie wiem, co mam o tym
        myśleć. Pan twierdzi, że Fallschirmjägerzy zawsze i wszędzie bili Polaków pod
        MC lub w kotle Falaise, lecz nie jest znany w kotle Falaise przypadek wzięcia
        do niewoli niedoszkolonego Polaka przez superwyszkolonego Fallschirmjägera.
        Przeciwnie, znane są zdjęcia całych długich kolumn jenieckich pobitych
        Fallschirmjägerów prowadzonych przez Polaków. Minimalna część tych zdjęć jest
        opublikowana, reszta jest w archiwum IPiMS.

        Panie Ballest, ja o kotle Falaise piszę również książkę. Ja Pana i
        Fallschirmjägerów bardzo chętnie uhonoruję i napiszę dla Pana specjalne
        podziękowanie za współtworzenie bądź to artykułu, bądź książki. Ale Panie
        Ballest to są poważne przedsięwzięcia w poważnych wydawnictwach. Ja musiałbym
        mieć niezbite dowody, że Fallschirmjägerzy z II Fallschirmjägerkorps pobili
        kiedykolwiek i gdziekolwiek Polaków w kotle Falaise. Ja twierdzę, że jest
        dokładnie odwrotnie, ale ja nie nadaję sobie prawa nieomylności. Dlatego tak
        bardzo mi zależy na dowodach wspirających Pana tezę, że zawsze i wszędzie
        polscy żołnierze przegrywali z Fallschirmjägerami.

        A zatem Panie Ballest, publicznie, przy świadkach składam Panu obietnicę, że
        opublikuję dowody na to, że w kotle Falaise II Fallschirmjägerkorps pobił
        gdzieś Polaków, niech mi Pan tylko pomoże to udowodnić. Ja rozumiem, że po tym,
        co Pan tu pisze mógłby się Pan bać ujawnienia imienia i nazwiska, ale napiszę
        dla Pana w artykule lub w książce podziękowania honorując Pana autorski
        pseudonim z tego forum. Recz będzie oczywiście sprawdzalna przez wszystkich
        obserwatorów tego forum.

        Panie Ballest, wielka szansa stoi przed Panem. Jest okazaja zrobienia czegoś
        dobrego dla Fallschirmjägerów. Niech Pan działa, wspólnymi siłami skorygujemy
        polską propagandę i napiszemy prawdę o II Fallschirmjägerkorps w kotle Falaise
        i o klęskach zadawanych tamże Polakom przez tę formację.


        Grzegorz Czwartosz
        • ballest Re: Polacy kontra II Fallschirmjägerkorps 02.09.05, 11:54
          odpowiedz na fenomen chambois:
          "Udział 1. DPanc w kotle Falaise – kolejny kwiatek. O tym, że na gen.
          Stanisława Maczka złożono dwie oficjalne skargi do dowódcy II Korpusu jakoś
          polscy autorzy zawsze zapominali napisać. O tym, że Polacy atakowali tam na
          oślep, bez rozpoznania terenu, i dzięki temu atakowali pułki kanadyjskiej 4.
          DPanc też jakoś w Polsce nie da się niczego dowiedzieć. Samozwańcze
          przypisanie sobie przez Polaków zdobycia Chambois – kolejne polskie
          mistrzostwo z gatunku „czarnego public relations”. Cześć i chwała chociaż
          odważnemu płk. Koszutskiemu (odważnemu jak zawsze!), że jako jedyny
          zdecydował się wspomnieć o nafaszerowaniu naszych pancerniaków narkotykiem
          Benzendryną (o działaniu identycznym jak amfetamina). Zawsze po czymś takim
          łatwiej zrozumieć rozstrzelanie ok. 1300 jeńców niemieckich schwytanych przez
          Polaków. O tym, że za te wszystkie wyczyny gen. Maczka nie pozbawiono
          dowództwa wyłącznie z przyczyn politycznych też nigdzie nie przeczytamy, choć
          odbyła się na ten temat niejedna dyskusja generałów Simondsa, Crerara i
          Montgomery’ego."

          I co teraz?
          • Gość: NEMO Re: Polacy kontra II Fallschirmjägerkorps IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 02.09.05, 12:16
            Sadze, ze Kolega zaczyna sie powtarzac i unika konkretow. "Grzegorz - cz" juz
            o tego typu sprawach wspomnial i nie mamy z tym problemu - nie warto wiec
            wywazac otwartych drzwi.
            Co jednak ze sprawami zasadniczymi, o ktorych Kolega wspomnial i zainteresowal
            zawodowego badacza i znawce tematu?


            Pozdrawiam
          • Gość: Tomek balest Mialeś rzeczowo odpowiedziec GrzegorzowiCz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 12:21
            Grzegorz Cz zadał ci konkretne pytanie a ty nawet nie potrafisz odpowiedzieć.
            Tylko wypisujesz niesprawdzone bzdury. To świadczy o tym, ze nie znasz
            dokładnie historii i że masz kompleksy.
          • grzegorz-cz Re: Polacy kontra II Fallschirmjägerkorps 02.09.05, 12:22
            ballest napisała:

            > odpowiedz na fenomen chambois:
            > "Udział 1. DPanc w kotle Falaise – kolejny kwiatek. O tym, że na gen.
            > Stanisława Maczka złożono dwie oficjalne skargi do dowódcy II Korpusu jakoś
            > polscy autorzy zawsze zapominali napisać. O tym, że Polacy atakowali tam na
            > oślep, bez rozpoznania terenu, i dzięki temu atakowali pułki kanadyjskiej 4.
            > DPanc też jakoś w Polsce nie da się niczego dowiedzieć. Samozwańcze
            > przypisanie sobie przez Polaków zdobycia Chambois – kolejne polskie
            > mistrzostwo z gatunku „czarnego public relations”. Cześć i chwała c
            > hociaż
            > odważnemu płk. Koszutskiemu (odważnemu jak zawsze!), że jako jedyny
            > zdecydował się wspomnieć o nafaszerowaniu naszych pancerniaków narkotykiem
            > Benzendryną (o działaniu identycznym jak amfetamina). Zawsze po czymś takim
            > łatwiej zrozumieć rozstrzelanie ok. 1300 jeńców niemieckich schwytanych przez
            > Polaków. O tym, że za te wszystkie wyczyny gen. Maczka nie pozbawiono
            > dowództwa wyłącznie z przyczyn politycznych też nigdzie nie przeczytamy, choć
            > odbyła się na ten temat niejedna dyskusja generałów Simondsa, Crerara i
            > Montgomery’ego."
            >
            > I co teraz?

            -----------------------------------

            Otóż nic teraz.

            Pan sobie raczył zażartować ze mnie wstawiając tekst nie mający nic wspólnego z
            moimi pytaniami do Pana a na dodatek tekst nie opublikowany. Czyni Pan to
            bardzo nieładnie przy całym moim akcie dobrej woli traktowania Pana poważnie.
            Powyższe słowa są mi znane i ja się z nimi zgadzam. Nie ma w tym niczego
            odkrywczego, a ja tylko przypominam, że my się na tym forum nie zajmujemy
            odgrzewaniem rzeczy znanych, lecz odkrywaniem rzeczy nowych i "prostowaniem
            historii".

            Pan ucieka od odpowiedzi na moje cztery proste pytania:

            1. Gdzie i kiedy II Fallschirmjägerkorps pobił Polaków w kotle Falaise?

            2. Ilu polskich jeńców wpadło w ręce spadochroniarzy z II Fallschirmjägerkorps
            w kotle Falaise, skoro Fallschirmjägerzy zawsze i wszędzie bili Polaków?

            3. Czy są znane zdjęcia polskich jeńców w rękach Fallschirmjägerów w kotle
            Falaise? Zdjęcia takie muszą istnieć, skoro polska 1. DPanc Pana zdaniem
            nieustannie przegrywała z II Fallschirmjägerkorps. Jest to pytanie bardzo
            ważne, gdyż jest cała masa zdjęć jeńców-Fallschirmjägerów w rękach Polaków.

            4. Pytam Pana publicznie, czy pomoże mi Pan napisać w moich publikacjach prawdę
            o sukcesach II Fallschirmjägerkorps w kotle Falaise w walkach przeciwko
            Polakom? Czy pomoże mi Pan odkryć te nikomu nie znane do tej pory sukcesy II
            Fallschirmjägerkorps?
            • ballest Re: Polacy kontra II Fallschirmjägerkorps 02.09.05, 13:04
              Nogdzie nie czytalem choc sie naprawde staralem, ze tam Polacy z
              Falschirmjägrami walczyli, wiem ale ze z Kanadyjczykami i dlatego wystosowano
              zaskarzenia na Maczka.Jesli Ty cos na temat wiesz, to podaj, ja nie mam nic na
              temat, wiem, ale ze Polacy tam baty dostali i zawsze ich wspomagali
              sprzymiezency, obojetnie co na ten temat czytam.

              A tu daty skargi Kanadyjczykow:

              8 sierpnia 1944 r.
              Skargę na gen. Stanisława Maczka do dowódcy kanadyjskiego II Korpusu składa
              dowódca brytyjskiej 51. Dywizji "Highland" - gen. Thomas G. Rennie

              9 sierpnia 1944 r.
              Skargę na gen. Stanisława Maczka do dowódcy kanadyjskiego II Korpusu składa
              dowódca kanadyjskiej 4. DPanc - gen. George Kitching

              Tu dalej na ten temat z wczesniejszego forum:
              "Polskim dramatem jest to, że to, co opisałem, to są RELATYWNE sukcesy
              polskiego wojska i nikt nie waży się tego kwestionować. Relatywne, to znaczy na
              miarę naszych polskich możliwości. Na miarę liczebności naszych sił,
              wykształcenia kadry oficerskiej, doświadczenia bojowego, poświęcenia i odwagi
              żołnierzy. Tylko tyle, i aż tyle. Są to sukcesy wystarczające do tego, aby nie
              musieć im dopisywać propagandy i zasług Polakom nienależnych.

              Polskie wojsko zrobiło to, co mogło swoimi
              ówczesnymi siłami fizycznymi i intelektualnymi i więcej zrobić nie mogło, żeby
              nie wiem jak przekonywać Polaków, iż rzekomo samodzielnie zamknęliśmy kocioł
              Falaise. Zamknęliśmy go tak, jak potrafiliśmy i jest to wystarczający sukces. W
              równie niedoskonały sposób zamykały kocioł dwie dywizje kanadyjskie i jedna
              amerykańska i żaden to powód do wstydu, a już na pewno nie do dopisywania sobie
              przez nie zasług Polaków (czego na szczęście na Zachodzie się nie czyni)."

              To napisal Polak, nie jakis Brytyjczyk, czy Niemiec !
              • Gość: NEMO Re: Polacy kontra II Fallschirmjägerkorps IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 02.09.05, 13:33
                Szanowny Kolego, brak wiedzy w sprawie jakis faktow nie jest dowodem, iz takie
                fakty nie istnialy. I odwrotnie, twierdzenie, ze cos jest faktem na
                podstawie "widzi mi sie" trudno przyjmowac jako powazny argument.
                Brak rzetelnej odpowiedzi ze strony Kolegi na postawione pytani daje duzo do
                myslenia.

                Pozdrawiam
                • grba Balciu 02.09.05, 15:20
                  kiedy twój tatuś "wrócił do Polski"?
              • grzegorz-cz Szukamy dowodów nadal 02.09.05, 18:01
                Panie Ballest,

                Ja mam dla Pana serce na dłoni, a Pan mnie ciągle traktuje niepoważnie i bardzo
                źle. Ja przecież dla Pana taki nie jestem. Pan nie chce dostrzec swojej
                dziejowej szansy zrobienia czegoś dobrego dla Fallschirmjägerów. Zapewniam
                Pana, że nie znajdzie Pan już nigdy więcej takiej oferty, jak moja, aby
                głoszone przez Pana treści i tezy weszły na łamy polskiej prasy historycznej.
                Niech Pan pomyśli o tym, ile radości i satysfakcji sprawi Pan ludziom w RFN,
                gdy polski badacz historii zamieści w polskiej publikacji dowody na to, że w
                kotle Falaise II Fallschirmjägerkorps zawsze i wszędzie bił Polaków. Ale jak
                Pan zauważył pada tutaj słowo „dowody”, no bo – proszę wybaczyć moją śmiałość –
                to słowo musi tutaj padać. Jak dotąd z dowodami mamy problem, ale nie
                ustawajmy – dla prawdy historycznej wszystko!

                Owoż nie odpowiedział Pan na żadne z moich najprostszych pytań, za to przyznał
                Pan – cytuję dosłownie: „Nigdzie nie czytalem choc sie naprawde staralem, ze
                tam Polacy z Falschirmjägrami walczyli”. To ja Panu mówię, że Pan w ogóle się
                nie starał, ani troszkę. Pan nawet nie czyta moich postów, gdzie wyraźnie
                przecież piszę, iż znane są zdjęcia długich kolumn jeńców z II
                Fallschirmjägerkorps pobitych i pojmanych przez Polaków w kotle Falaise. Jest w
                takim razie pytanie: Jak można czegoś nie czytać, a w związku z tym niczego nie
                wiedzieć, za to głosić, że polski żołnierz nigdy i nigdzie nie wygrał z
                Fallschirmjägerami? Na jakiej podstawie? Nie ma w tym logiki Panie Ballest.
                Niech Pan sięgnie po książkę Johna Colby’ego pt. „War From the Ground Up”, a
                zobaczy Pan, jak wyglądały w Chambois walki z II Fallschirmjägerkorps.

                Skoro przy logice jesteśmy chciałbym uwypuklić logikę Pana wypowiedzi. Od
                długiego czasu pytam o te same rzeczy a Pana logika jest następująca:


                Ja pytam: Gdzie i kiedy II Fallschirmjägerkorps pobił Polaków w kotle Falaise?
                Pan odpowiada: Polacy zażywali benzendrynę.


                Ja pytam: Ilu polskich jeńców wpadło w ręce spadochroniarzy z II
                Fallschirmjägerkorps w kotle Falaise, skoro Fallschirmjägerzy zawsze i wszędzie
                bili Polaków?
                Pan odpowiada: 8 sierpnia 1944 r. skargę na gen. Stanisława Maczka do dowódcy
                kanadyjskiego II Korpusu składa dowódca brytyjskiej 51. Dywizji "Highland" -
                gen. Thomas G. Rennie.


                Ja pytam: Czy są znane zdjęcia polskich jeńców w rękach Fallschirmjägerów w
                kotle Falaise?
                Pan odpowiada: 9 sierpnia 1944 r. skargę na gen. Stanisława Maczka do dowódcy
                kanadyjskiego II Korpusu składa dowódca kanadyjskiej 4. DPanc - gen. George
                Kitching.


                Ja pytam: Czy pomoże mi Pan odkryć nikomu nie znane do tej pory sukcesy w kotle
                Falaise II Fallschirmjägerkorps?
                Pan odpowiada: Wiem, ale ze Polacy tam baty dostali i zawsze ich wspomagali
                sprzymiezency, obojetnie co na ten temat czytam.


                Panie Ballest, postronny obserwator mojej z Panem dyskusji mógłby dojść do
                niemiłego wniosku, że zachodzi tu problem z dziedziny nauk medycznych, nie
                historii.


                Panu się wydaje, że przytaczając niekorzystne doniesienia na temat 1. DPanc
                jest Pan w stanie przyprawić mnie o zakłopotanie. To jest Panie Ballest
                pomyłka. Ja wiem o tej dywizji takie rzeczy, jakie Panu nigdy się nie przyśnią
                w najpiękniejszych antypolskich snach. Dlatego od tej strategii proszę odstąpić
                jako nieskutecznej. Błagam, niech mnie Pan nie wzrusza informacjami, że Polacy
                brali wówczas benzendrynę i pili alkohol, bo o tym, jak Polacy pili, to Pan nic
                nie może wiedzieć, a ja mam na ten temat stosowne materiały. Niech nam Pan przy
                tej okazji wyjaśni, dlaczego nawet taki łatwy cel, jak zmęczony Polak,
                niedożywiony na skutek złego funkcjonowania dostaw, za to odurzony benzendryną
                i alkoholem nigdy i nigdzie nie został w kotle Falaise pobity przez świetnie
                wyszkolonych Fallschirmjägerów? Wręcz przeciwnie – taki właśnie Polak brał do
                niewoli Fallschirmjägerów.

                W nawiązaniu do Pana powyższego zdania: „Wiem, ale ze Polacy tam baty dostali i
                zawsze ich wspomagali sprzymiezency, obojetnie co na ten temat czytam”
                informuję, że to jest prawda wyłącznie w odniesieniu do dnia 8 sierpnia 1944 r.
                i wyłącznie do walk z Waffen SS, nie z II Fallschirmjägerkorps. Dlatego po raz
                kolejny odpowiada Pan bez sensu i nie na temat. Proszę nie świecić blaskiem
                odbitym od Waffen SS, bo to nie przystoi honorowi Fallschirmjägerów.

                Ponieważ Pan niczego o kotle Falaise nie czytał poza anonimowymi internetowymi
                postami, które nie są żadnym źródłem, ale jednocześnie twierdzi Pan, że II
                Fallschirmjägerkorps zawsze i wszędzie bił Polaków w kotle Falasie to chciałbym
                Pana zapytać o to, jak to było pod wzgórzem 117? Pan jako wybitny specjalista
                historii Fallschirmjägerów na pewno naświetli nam tu sprawy właściwie. To, o
                czym napiszę, jest znakomicie udokumentowane u kanadyjskiego historyka dr.
                Donalda E. Gravesa. Swoje relacje na ten temat złożyli kanadyjski kpt. Thomas
                B. Nash i por. Jack L. Summers – obaj będący czołgistami ze szwadronu B z 29.
                pancernego pułku rozpoznawczego „South Alberta”. Podkreślam – mówią to
                Kanadyjczycy, którzy jak sam Pan trafnie stwierdza nie lubili Polaków w kotle
                Falaise, a zatem nie mają najmniejszych podstaw do propolskiej propagandy,
                raczej wręcz przeciwnie.

                A więc, Panie Ballest, 19 sierpnia 1944 r. pod wzgórzem 117 polska piechota,
                podkreślam piechota, nie czołgi, urządziła krwawą łaźnię zgrupowaniu Wehrmachtu
                i Fallschirmjägerów. Nie ocalał z tego ani jeden Niemiec. Polacy bez strat
                własnych w zabitych wykończyli ok. 300 Niemców kosząc ich ogniem jak zboże.
                Mądrzy, świetnie wyszkoleni, doświadczeni Fallschirmjägerzy weszli w polską
                zasadzkę jak dzieci, bo nawet nie jak skauci. Kanadyjczycy mieli z tego powodu
                olbrzymi problem natury etyczno-estetycznej. Ponieważ trupy ok. 300 Niemców, w
                tym głównie Fallschirmjägerów pokryły jedyną drogę dojazdową do wzgórza 117,
                więc przez zaciśnięte zęby kanadyjscy czołgiści musieli tamtędy jeździć po
                ludzkiej marmoladzie poczynionej przez gąsienice Shermanów. Marmoladzie z
                dzielnych Fallschirmjägerów wykończonych przez zwykłą polską niedoszkoloną
                piechotę z 3. Brygady Strzelców Zmotoryzowanych. Polacy tym czynem się nie
                chwalą – jakoś im nie przyszło do głowy istnienie po wojnie Pana. Rzecz jest
                zrealacjonowana przez Kandyjczyków, którzy za Polakami nie przepadali, a więc
                jest zrelacjonowana bezinteresownie.

                Panie Ballest, nadal czekam na informację lub zdjęcie na temat jednego Polaka
                wziętego do niewoli w kotle Falaise przez Fallschirmjägerów. No może chociaż
                polskiego gońca motocyklowego? No może chociaż żandarma na skrzyżowaniu udało
                się bohatersko pojmać Fallschirmjägerom? No może chociaż polskiego
                łącznościowca na słupie dzielnie pojmali Fallschirmjägerzy? Może chociaż
                kucharza dojącego krowę udało się Fallschirmjägerom pojmać z polskiej 1. DPanc?

                Będę czekać. Tylko proszę już bez żartów, jak we wszystkich Pana wcześniejszych
                odpowiedziach.

                Konkrety: Gdzie i kiedy Fallschirmjägerzy pobili Polaków w kotle Falaise? Mieli
                tyle okazji. Codziennie Fallschirmjägerzy walczyli z Polakami w Chambois, więc
                skoro Fallschirmjägerzy zawsze i wszędzie zwyciężali z Polakami zatem poproszę
                Pana o relację ze źródeł niemieckich (z pominięciem nieobiektywnych i
                propagandowych źródeł alianckich) na temat zwycięstw Fallschirmjägerów nad
                Polakami w Chambois.


                G. Cz.
                • grba Daremny trud 02.09.05, 19:26
                  Balcio tak to rozumie

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=28540057
                • jopekpl Re: Szukamy dowodów nadal 02.09.05, 19:40
                  O BOZE ! a ja W SWOIM IDJOTYCZNYM zadufaniu myślałem ze dokopełem per
                  ballestowi,ALEpan, pan jest WIELKI.
                  POZDRAWIAM
                  • moped kilka uwag do "ballest' a"...od mopeda! 02.09.05, 20:19
                    Wszelkie komentarze oraz uwagi wpisane tutaj prze nijakiego “ballest’ sa pelne
                    typowej dezinformacji,
                    w sianiu zametu w glowach czy tez calkowitego braku logiki.

                    Bo coz ten caly “ballest” nam proponuje?

                    Komentarze, skargi “aliantow”na walecznych zolnierzy I oficerow Wojska
                    Polskiego, ktorzy razem walczyli podczas WWII ku zywciestwu?

                    Ale, zeby nie opierac sie na swoich komentarzach, na moich
                    osobistych “szperaniach” postaram sie,oddac glos Amerykanom,
                    Brytyjczykom, ktorzy wypowiadaja sie na teamt Polski, Polskiego Wojska, Polski
                    prawa do egzystencji w Europie…

                    A wiec zacznijmy najpierw co pisal brytyjski autor Louis FitzGibbon:
                    “Polski narod mial byc zniszczony raz na zawsze…..poprzez selektywne
                    wymordowanie wszystkich jego potencjalnych przywodcow”
                    to komentarz kiedy Hitler I Stalin zaczeli zbrodniczy napad na plske w 1939
                    roku…
                    przy ciszy tak zwanych “aliantow”, ktorzy nie interweniowali (az zajelo im 3
                    dni!!!) aby nie denerwowac Mr. Hitlera!
                    jak mial sie wyrazic skle[pikarz –osiol Neville Chamberlain.

                    Pozniej przyszla kampania zmuszania Polski, Polskiego Rzadu w Londynie na
                    milczenie, na cisze, na zupelne wycieranie z pamieci Angli, Europy , Swiata,
                    ze Polska to kraj ktory jako trzecia armia aliancka wlaczyla ku wsponemu
                    zwyciestwu nad szwabami,
                    a wszystko to …po odkryciu Stalina zbrodni w Katyniu na Polskich Oficerach….

                    A moze tak niech “baleest” zajrzy do “A Question of Honor” (po Polsku wolne
                    tlumaczenie …”Sprawa Honoru” ,
                    piora Amerykanskich dziennikarzy Stanley Cloud oraz Lynne Olson!
                    Tam wyraznie pizza w 2003 roku jak to Niemcy, Rosja …I niestety nasi
                    ponoc “alianci” za wszelka cene chcieli
                    Polske I Polakow uciszyc, wyeliminowac z mapy wolnej Europy!

                    I coz obecnie mamy za pokaz elekwencji ballesta?
                    czytamy na tutejszym forum szkalowanie, oczernianie…wypociny jakiegos pokraki
                    umyslowego o pseudonimie “ballest”…
                    w najlepszym stylu propagandy Goebelsa, Stalina
                    … I tak, propagandy Franklina Delano Roosvelta [z Churchillem wlacznie],
                    ktory byl tak zajety swoja wlasna osoba, ze robil wszystko, zeby Polacy,
                    Polska milczala,
                    aby Wujaszek Stalin byl dalej przyjacielem “Aliantow”..
                    bo coz…Polacy dopominaja sie prawa do egzystencji, prawa wolnosci oraz prawa
                    do samostanowienia o sobie!…
                    Widac, ze nawet dzisiaj w wrzesniu 2005 roku Polska dalej jest nie wygodna
                    takimparchom jak ty i tobie podobnym ;)))

                    Jak widzisz “ballest’…jestes kontunuatorem tego co juz dawniej przed toba
                    inni robili…

                    Nie wiem jakich masz mocodawcow, kto stoi za toba lub czyja uprawiasz agende…
                    ale jedno ci powiem, ze BLAZEN!
                • Gość: Radek Re: Szukamy dowodów nadal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 21:57
                  Jako zyje a korzystam z internetu nie spotkalem sie jeszcze z tak inteligentna,
                  finezyjna a jednoczesnie druzgocaca adwersarza wypowiedzia. Jestem pelen
                  podziwu i szacunku.
                • jopekpl Panie grzegorzu prośba!!! 02.09.05, 23:44
                  O ile to mozliwe czy nie mógłby pan wzycić w dyskusję paru fotek tych dzielnych
                  wojaków pod lufami polskich karabinów????
                  pozdrawiam
                  • grzegorz-cz Re: Panie grzegorzu prośba!!! 03.09.05, 00:34
                    jopekpl napisał:
                    > O ile to mozliwe czy nie mógłby pan wzycić w dyskusję paru fotek tych
                    > dzielnych wojaków pod lufami polskich karabinów????


                    Witam :-)

                    Nie mam teraz pod ręką skanera.

                    Fallschirmjägerów (w typowych długich kurtkach spadochroniarskich) jako jeńców
                    pojmanych przez Polaków widać w następujących publikacjach:
                    - "Z dziejów 10. pułku strzelców konnych", Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa
                    1982.
                    - w albumie pamiątkowym 10. PSK wydanym w Niemczech w roku 1946.

                    Olbrzymia większość zdjęć jeńców nie jest publikowana, bo i po co? Temat to
                    mało atrakcyjny a nikt nie będzie na siłę wykazywać się przed jednym, dwoma,
                    lub trzema rewizjonistami. Współautorem różnych moich prac na temat kotła
                    Falaise będzie w najbliższym czasie szef wydawnictwa "Adiutor" i redaktor
                    naczelny periodyku historycznego "Mars" i on to właśnie będzie tego typu
                    zdjęcia zwozić z Wielkiej Brytanii w najbliższych miesiącach. Do głowy by mi
                    jednak nie przyszło uruchamiać zespołu archiwistów w londyńskim Instytucie
                    Sikorskiego, aby dla jednego pana szukali w całym archiwum więcej zdjęć jeńców
                    w mundurach Fallschirmjägerów. Byłoby to chore. Jeśli coś mi jeszcze
                    przypadkiem wpadnie w ręce z jeńcami-Fallschirmjägerami, a niebawem sam będę
                    przerzucać zasoby archiwalne 1. DPanc, to wrzucę tu na forum.

                    Pozdrawiam :-)
                • Gość: Beuthen Re: Szukamy dowodów nadal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 06:16
                  No właśnie , nie zależnie od orientacji i narodowej i politycznej widzę że z
                  Panem Ballestem jest coś nie tak - tylko medycyna
              • synziemi Re: Polacy kontra II Fallschirmjägerkorps 02.09.05, 21:34
                W sieci mozna poczytac o szeregu metod stosowanych przez rewizjonistow historycznych. Ballest zdaje sie uzywac przynajmniej dwie z nich.

                Po pierwsze, wyciaga i naglasnia pomniejszy fakt ktory jest czescia wiekszej calosci i, podpierajac sie nieuchronnymi wnioskami wyplywajacymi z niego, probuje narzucic interpetacje dotyczaca ogolu problemu.

                Po drugie, posluguje sie on watpliwymi autorytetami, czesto majacymi watpliwe kwalifikacje aby mowic autorytatywnie na dany temat. Cytujac ich opinie kwituje je krotko podsumowujac, ze sa niezbitymi dowodami kiedy tak naprawde stanowia one jedynie opinie jednostek ktore czesto sa sprzeczna z ogolnie przyjetym i podpartym niezliczonymi dowodami sposobem myslenia o danym problemie. Pewne podobienstwo wystepuje u amerykanskich kreacjonistow, ktorzy wrecz uwielbiaja dorwac kogos kto ma PhD (skrot oznaczajacy posiadanie doktoratu) przy nazwisku i kto zgadza sie z ich teoriami. Nacisk na ten tytul naukowy ma za zadanie przeslonic fakt, ze 99,9 procent swiata nauki uwaza kracjonizm za czysty nonsens.

                W jego dyskusji z Grzegorzem-cz mozna zauwazyc widoczny wplyw tej metodologii, polegajacej na ignorowaniu pewnych aspektow zadawanych przez rozmowce pytan i ciaglym naglasnianiu pewnych wyrywkowych elementow ktore w mniemaniu Ballesta maja udowodnic przewage jego argumentu wzgledem glownych kwestii wyplywajacych z dyskusji.

                A Grzegorza-cz podziwiam za cierpliwosc. :)
              • synziemi Re: Polacy kontra II Fallschirmjägerkorps 02.09.05, 21:38
                Abstrahujac od tego co powiedzialem, bynajmniej nie podwazam zasadnosci wypowiedzi jakiegos anonimowego Polaka zacytowanej przez Ballesta w poprzednim poscie. Moj post odnosil sie do wielu innych przypadkow podpierania sie przez niego "autorytetami". W tym przypadku nie znam ani autora ani problematyki poruszanej w tym cytacie. Tak wiec prosze nie odnosic mojej poprzedniej wypowiedzi do konkretnych postow Ballesta (to by bylo bardziej w jego stylu ;) ) ale do ogolu wartosci retorycznych zawartych w jego wywodach na tematy historyczne zarowno tutaj jak i na forach regionalnych.
                • ballest Polacy contra I Fallschirmjägerdivision! ??? 02.09.05, 22:49
                  O czym Wy piszecie, probujecie tworzyc nowy MIT?
                  • Gość: monk Odpowiedz pana Ballesta na Gliwicach IP: *.ready / 203.101.67.* 02.09.05, 22:59
                    Odpowiedź pana Ballesta po przeczytaniu odpowiedzi Grzegorza-cz
                    zamieszczona na forum Gliwice , tu się chyba wstydzi :-)
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=28540057&a=28548622
                    Czy on oglupial?

                    Byc moze postradal zmysly!

                    Ja nigdy nigdy nie pisalem o II Dywizji spadochroniarskiej, musze ale
                    przyznac, ze tez nigdzie nie czytalem, ze ja jakas Polska Dywizja pokanala.
                    jesli tak, to prosze o fakty, takie sprawdzic moge.
                    Wiem ale, ze Polycy byli posmiewiskiem aliantow, bo nie wiedzieli gdzie sa i
                    strzelali do sprzymierzencow, na to sa dowody!
                    Prosze nie piszcie duzo, tylko podajcie fakty, ktore sprawdzic moge!
                    Na marginesie, nie bylo glupszego jak wasz MaCIEK ! Tyn wasz niby General ( nie
                    zaluzyl nawet na szeregowca, ale w polskiej armmi , no ja ) on chcial w
                    Niemczech polskie panstwo stworzyc, to nie zart, TO RZECZYWISTOSC ! ;)
                    Nie wierzycie, ja tez nie wierzylem, Laband mnie przekonal !
                  • ballest Re: Polacy contra I Fallschirmjägerdivision! ??? 02.09.05, 23:03
                    jak was czytam , to wiem ze moje motto "dobra retoryka jest tarcza niewiedzy "
                    tu znowu na miejscu jest!
                    Wy znowu dyskutowalscie na temat autora watku a nie na temat watku!
                    TO JEST POLSKA CHOROBA, ale przebaczam wam, raz wam przebaczyc moge !
                    • Gość: Romek Re: Polacy contra I Fallschirmjägerdivision! ??? IP: *.ready / 203.101.67.* 02.09.05, 23:12
                      ballest napisała:

                      > jak was czytam , to wiem ze moje motto "dobra retoryka jest tarcza niewiedzy "
                      >
                      > tu znowu na miejscu jest!
                      > Wy znowu dyskutowalscie na temat autora watku a nie na temat watku!
                      > TO JEST POLSKA CHOROBA, ale przebaczam wam, raz wam przebaczyc moge !

                      Jaka retoryka ? słów :

                      Czy on oglupial? Byc moze postradal zmysly!

                      użyleś sam pod adresem Grzegorza-cz - to był cytat i popis Twojej kultury
                      • grzegorz-cz Re: Polacy contra I Fallschirmjägerdivision! ??? 03.09.05, 00:45
                        Gość portalu: Romek napisał(a):

                        > ballest napisała:
                        >
                        > > jak was czytam , to wiem ze moje motto "dobra retoryka jest tarcza niewie
                        > dzy "
                        > >
                        > > tu znowu na miejscu jest!
                        > > Wy znowu dyskutowalscie na temat autora watku a nie na temat watku!
                        > > TO JEST POLSKA CHOROBA, ale przebaczam wam, raz wam przebaczyc moge !
                        >
                        > Jaka retoryka ? słów :
                        >
                        > Czy on oglupial? Byc moze postradal zmysly!
                        >
                        > użyleś sam pod adresem Grzegorza-cz - to był cytat i popis Twojej kultury

                        ------------------------------------------------------


                        Znamienne jest również chamstwo Pana Ballesta, gdy możemy czytać coś takiego:

                        > ballest napisał:
                        > Na marginesie, nie bylo glupszego jak wasz MaCIEK !

                        Nazywanie gen. bryg. Stanisława Maczka jakimś MaCKIEm samo się komentuje i samo
                        wystawia świadectwo tego, z kim mamy do czynienia.
                        • Gość: jopekpl Re: Polacy contra I Fallschirmjägerdivision! ??? IP: 83.168.106.* 03.09.05, 01:30
                          A nie pisałem ze sam pan straci cierpliwość ? ale to jego metoda oburzać się na
                          wyzwiska i samemu wyzwiska zucać.
                  • Gość: dr psych. ballesta Re: Polacy contra I Fallschirmjägerdivision! ??? IP: *.tele2.pl 03.09.05, 10:30
                    Dobry balasek, dobry! no chodz juz do domku, nie wyrywaj sie, tam ci rozwiazemy
                    rekawki, damy ci ulubione zabawki, widzisz balasek? widzisz? tutaj pan doktor
                    ma dla ciebie fallschirmjagerka z olowiu, ladny jagerek, cacy cacy! dobry
                    balasek, dooobry.....
    • grzegorz-cz Wzgórza 262 w kotle Falaise 03.09.05, 01:37
      > Autor: ballest
      > Data: 02.09.2005 22:49
      > ballest napisał:
      > O czym Wy piszecie, probujecie tworzyc nowy MIT?

      Panie Ballest, na Pana prośbę przypominam o czym tu piszemy. Oto wykaz Pana
      wypowiedzi na temat tego, o czym tu się dyskutuje:

      TU PAN BALLEST MÓWI OGÓLNIE, O CZYM TU DYSKUTUJEMY
      > Autor: ballest
      > Data: 19.08.2005 09:24
      > ballest napisał:
      > Tematem sa Zielone Diably a nie kto rozpetal druga wojne

      TU PAN BALLEST MÓWI OGÓLNIE, O CZYM TU DYSKUTUJEMY
      > Autor: ballest
      > Data: 22.08.2005 21:58
      > ballest napisał:
      > Z Niemcami jeszcze Polacy nigdy nie wygrali

      TU PAN BALLEST PISZE O KOTLE FALAISE
      > Autor: ballest
      > Data: 23.08.2005 14:53
      > ballest napisał:
      > Mnie jest obojetnie kto tam walczyl po polskiej stronie, ja tylko napisalem,
      > ze Polacy nie wygrali, a nic wiecej zrobic nie chcialem.
      > Powtarzam ani razu z Niemcami nie zwyciezyli

      TU PAN BALLEST PISZE O KOTLE FALAISE
      > Autor: ballest
      > Data: 02.09.2005 07:37
      > ballest napisał:
      > Czy Wy naprawde wierzycie w Falaise, przeciez Polacy byli tam najslabszym
      > ogniwem. [...] I znowu przegrali!


      Panie Ballest, zanim przejdę do tematyki kotła Falaise, na którym Pan się
      koncentruje przypomnę jedynie, że nadal brak z Pana strony dowodów na poparcie
      tezy, iż polski żołnierz nigdy i nigdzie nie wygrał z żołnierzem niemieckim, co
      w Pana apoteozie Fallschirmjägerów przekłada się u Pana zawsze na tezę, że z
      Fallschirmjägerami także nikt z Polaków nigdy nie wygrał.

      Wzgórze 117 w kotle Falaise mamy już względnie omówione. Będę czekać na Pana
      źródła mówiące, że pod wzgórzem 117 niemieccy Fallschirmjägerzy zadali ciężkie
      straty polskiej piechocie. Dopóki tak się nie stanie zmuszeni jesteśmy pozostać
      przy wersji, która mówi, że Polacy wybili tam do nogi Fallschirmjägerów. Przy
      wersji kanadyjskiego historyka dr. Donalda E. Gravesa oraz następujących
      kanadyjskich naocznych świadków z 29. pancernego pułku rozpoznawczego „South
      Alberta”:
      - kpt. Thomas B. Nash
      - por. Jack L. Summers
      - por. Dave Mallet
      - kpr. Stan Rose

      Przy podaniu źródeł mówiących, iż to Fallschirmjägerzy wybili do nogi Polaków
      pod wzgórzem 117 bardzo proszę posłużyć się źródłami niemieckimi z całkowitym
      pominięciem propagandy alianckiej.



      Teraz przechodzimy do omawiania najsławniejszego kompleksu wzgórz kotła
      Falaise – do wzgórz 262, słynnej z wszystkich książek „maczugi” lub jak kto
      woli „Mace” po angielsku. Jak wiadomo gdy Polacy wzgórze 262 zdobyli to już do
      końca operacji zamykania kotła z niego nie zeszli mimo szaleńczych ataków
      niemieckich, także w wykonaniu Fallschirmjägerów.

      Teraz przypominamy tezę Pana Ballesta na temat kotła Falaise:

      > Autor: ballest
      > Data: 23.08.2005 14:53
      > ballest napisał:
      > Mnie jest obojetnie kto tam walczyl po polskiej stronie, ja tylko napisalem,
      > ze Polacy nie wygrali, a nic wiecej zrobic nie chcialem.
      > Powtarzam ani razu z Niemcami nie zwyciezyli

      Następnie odrzucamy wszystkie polskie materiały na temat utrzymania wzgórza 262
      przez Polaków, jako materiały podejrzane o brak obiektywizmu i propagandowość.

      Skorzystamy z pracy wybitnego znawcy kotła Falaise - kanadyjskiego historyka
      dr. Reginalda H. Roya, profesora historii University of Victoria. Pan ów nie ma
      najmniejszego powodu do chwalenia Polaków za cokolwiek, bo go Polacy ani
      ziębią, ani parzą, a jeśli już tu jako Kanadyjczyk zna najlepiej złe stosunki
      kanadyjsko-polskie w kotle Falaise.

      Bardzo obszerne relacje na temat walk Polaków na wzgórzu 262 złożył profesorowi
      Royowi kpt. Pierre Sévigny – jedyny Kanadyjczyk znajdujący na „maczudze”,
      obserwator artyleryjski 4. pułku Royal Canadian Artillery. Po wojnie Pierre
      Sévigny dosłużył stopnia pułkownika i został senatorem. Mamy zatem do czynienia
      z relacjami naocznego świadka będącego osobą poważna i szanowaną.

      Aby nie być posądzonym o złą znajomość angielskiego i brak obiektywizmu daję
      tekst w oryginale. Dziś już angielskiego uczą się niemal wszyscy, więc chyba
      forumowicze dadzą sobie z tym radę:

      It was worse on August 20th when SS troops tried to dislodge the Poles, this
      time with tanks. Sometimes the German infantry would attack in waves,
      singing „Deutschland über alles”, but as wave after wave tried to overcome the
      Poles, who were now using the entrenched positions of the former defenders,
      they were thrown back. With little food or water, frequently using bayonet when
      they had no bullets, lacking medical attention, and waiting anxiously for
      relief, the Poles fought until they were exhausted and even then did not give
      up.

      Źródło:
      Reginald H. Roy
      1944. The Canadians in Normandy
      Macmillan of Canada, Ottawa 1984
      ISBN 0-7715-9796-7
      strony 310-311


      Od udrożnienia wzgórz 262 zależało niemieckie „być albo nie być” w kotle
      Falaise. Tylu piosenkarzy od „Deutschland über alles” próbowało wyrwać wzgórze
      262 Polakom – nie udało się.

      Panie Ballest, Pan twierdzi, że Polacy nigdy i nigdzie nie wygrali z Niemcami w
      kotle Falaise. Zapraszam w takim razie do przedstawienia niemieckich dowodów na
      to, że:
      - Polacy nie zdobyli wzgórza 262 wybijając na nim do nogi wszystkich Niemców;
      - Polacy nie utrzymali zdobytego wzgórza 262 i że zostało ono odbite przez
      Niemców;
      - Polacy przepuścili przez wzgórze 262 uciekającą z kotła nawałę niemiecką;
      - Polacy nie utrzymali wzgórza 262 przez trzy dni wygrywając z Niemcami każdą,
      literalnie każdą, bitwę o to strategiczne wzgórze.

      Będziemy czekać Panie Ballest na obalenie polskiej i kanadyjskiej propagandy w
      kwestii olbrzymiego polskiego zwycięstwa w zdobyciu i utrzymaniu przez trzy dni
      wzgórza 262, słynnej „maczugi”.
      • Gość: p Re: Wzgórza 262 w kotle Falaise IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 10:15
        o rany!!!szacunek!!!
        • ballest Re: Wzgórza 262 w kotle Falaise 03.09.05, 10:34
          Jeszcze raz, grzegorz nie mieszaj faktow, PROSZE !

          1.Falaise to nie byla bitwa miedzy Niemcami a Polakami tylko miedzy Niemcami a
          oddzialami alianckimi, jak by tam Polakow nie bylo, Niemcow by calkowicie w
          kotle zamknieto, ale Polacy jak zwykle, nie wiedzieli co jest grane i wypuscili
          Niemcow z pulapki, za to zaczeli mordowac jencow ! To tez jest faktem.
          2. Jesli troche intusu masz, to wiesz, ze nie mozna porownywac I Dywizji Spad.
          z II bo byli calkowicie inaczej dobrani, I Dywizja to byli komandosi uzywani do
          celow desantowych, druga to raczej rodzaj piechoty.
          3. Ja ma ktos materialy, gdzie Polacy z Niemcami zwyciezyli, podajcie, podajcie
          tez w pilce noznej moze doczekam sie kolejnogo mitu!
          • grzegorz-cz Re: Wzgórza 262 w kotle Falaise 03.09.05, 11:22
            > ballest napisał:
            > Falaise to nie byla bitwa miedzy Niemcami a Polakami tylko miedzy Niemcami a
            > oddzialami alianckimi, jak by tam Polakow nie bylo, Niemcow by calkowicie w
            > kotle zamknieto, ale Polacy jak zwykle, nie wiedzieli co jest grane i
            > wypuscili Niemcow z pulapki

            Panie Ballest, fanatyczna złośliwość i zerowa wiedza. I tutaj wreszcie coś nam
            się zgadza, bo te dwa czynniki zawsze chadzają w parze.

            Kocioł Falaise utworzyło i zamykało 10 alianckich dywizji:
            kanadyjska 3. Dywizja Piechoty
            kanadyjska 4. Dywizja Pancerna
            francuska 2. Dywizja Pancerna
            polska 1. Dywizja Pancerna
            amerykańska 80. Dywizja Piechoty
            amerykańska 90. Dywizja Piechoty
            brytyjska 51. Dywizja Piechoty
            Brytyjska 53. Dywizja Piechoty
            Brytyjska 59. Dywizja Piechoty
            Brytyjska 11. Dywizja Pancerna

            Proszę o źródła i dowody na to, że 100 proc. Niemców uciekło z kotła wyłącznie
            przez pozycje polskiej 1. DPanc, natomiast ani jeden Niemiec nie uciekł przez
            pozycje pozostałych dziewięciu dywizji.



            ballest napisał:
            > Polacy jak zwykle, nie wiedzieli co jest grane i wypuscili
            > Niemcow z pulapki, za to zaczeli mordowac jencow!

            Ponieważ – jak ustaliliśmy – 1. DPanc to była taka marna dywizja to i nawet
            nieudolnie jeńców mordowała. Pod tym względem spisała się rzeczywiście
            fatalnie. Zabiła ich tylko coś koło 1000, podczas gdy w tym samym czasie w
            Powstaniu Warszawskim Niemcy wymordowali 120 tys. bezbronnych cywilów. Pozostał
            nam wielki historyczny dług – 119 tys. nie zabitych przez 1. DPanc Niemców.



            > ballest napisał:
            > Jesli troche intusu masz, to wiesz, ze nie mozna porownywac I Dywizji Spad.
            > z II bo byli calkowicie inaczej dobrani, I Dywizja to byli komandosi uzywani
            > do celow desantowych, druga to raczej rodzaj piechoty.

            Pan szanowny jeszcze się nie dobudził, więc przypominam, o czym tu się
            dyskutuje na prośbę szanownego:

            TU PAN BALLEST MÓWI OGÓLNIE, O CZYM TU DYSKUTUJEMY
            > Autor: ballest
            > Data: 19.08.2005 09:24
            > ballest napisał:
            > Tematem sa Zielone Diably a nie kto rozpetal druga wojne

            TU PAN BALLEST MÓWI OGÓLNIE, O CZYM TU DYSKUTUJEMY
            > Autor: ballest
            > Data: 22.08.2005 21:58
            > ballest napisał:
            > Z Niemcami jeszcze Polacy nigdy nie wygrali

            TU PAN BALLEST PISZE O KOTLE FALAISE
            > Autor: ballest
            > Data: 23.08.2005 14:53
            > ballest napisał:
            > Mnie jest obojetnie kto tam walczyl po polskiej stronie, ja tylko napisalem,
            > ze Polacy nie wygrali, a nic wiecej zrobic nie chcialem.
            > Powtarzam ani razu z Niemcami nie zwyciezyli

            TU PAN BALLEST PISZE O KOTLE FALAISE
            > Autor: ballest
            > Data: 02.09.2005 07:37
            > ballest napisał:
            > Czy Wy naprawde wierzycie w Falaise, przeciez Polacy byli tam najslabszym
            > ogniwem. [...] I znowu przegrali!



            Nadal nie odpowiedział Pan na ANI JEDNO z moich wcześniejszych pytań. Czekam na
            odpowiedzi.
          • Gość: Uwe Ballest - du luegst ja! IP: *.echostar.pl 03.09.05, 19:25
            Ballest - ty po prostu kłamiessz. Opowiadas bajki - musisz byś mocno
            zakompleksiona
      • henry.morgenthau_jr.jr Re: Wzgórza 262 w kotle Falaise 03.09.05, 10:38
        Szanowny Panie Grzegorzu,
        chyle czola ... ale to wszystko zeby "cos" udowodnic takiemu zaslepionemu
        neonazistowskiemu falszyscie jak ballest ?

        Przeciez on zaraz zacznie o "potyczce pod Grunwaldem", "Ignacym
        Lukasiewiczu", "niemieckim Krakowie", "Wandzie co to Niemca nie chciala", "o
        nieobecnosci Amerykanow na ksiezycu", "Bialorusinie Kosciuszce", "Litwinach
        Mickiewiczu, Slowackim i Miloszu", "Zydzie Walesie", "Tatarze
        Sienkiewiczu", "Francuzce Sklodowskiej", "Polskich Obozach
        Koncentracyjnych", "prawdzie o Monte Cassino", "antysemityzmie polskim" ....
        uf ... na pewno czegos zapomnialem ... no i wszystkiego czego mozna oczekiwac
        od chorego i skrajnie antypolskiego neofaszystowskiego falszysty ballesta.


        z powazaniem.


        HENRY MORGENTHAU jr. jr.


        PS
        Tej chorej na hileryzm istocie niczego sie nie udowodni obojetnie kim by sie
        nie bylo. Jedyne rozwiazanie to dazenie do totalnego zabanowania ... takze
        wielu nikow i "IP" z ktorych ow falszysta nadaje. Bardzo owocne jest podanie
        odpowiednich linkow na "abuse"
        • grzegorz-cz Re: Wzgórza 262 w kotle Falaise 03.09.05, 11:02
          henry.morgenthau_jr.jr napisał:

          > Szanowny Panie Grzegorzu,
          > chyle czola ... ale to wszystko zeby "cos" udowodnic takiemu zaslepionemu
          > neonazistowskiemu falszyscie jak ballest ?
          >
          > Przeciez on zaraz zacznie o "potyczce pod Grunwaldem", "Ignacym
          > Lukasiewiczu", "niemieckim Krakowie", "Wandzie co to Niemca nie chciala", "o
          > nieobecnosci Amerykanow na ksiezycu", "Bialorusinie Kosciuszce", "Litwinach
          > Mickiewiczu, Slowackim i Miloszu", "Zydzie Walesie", "Tatarze
          > Sienkiewiczu", "Francuzce Sklodowskiej", "Polskich Obozach
          > Koncentracyjnych", "prawdzie o Monte Cassino", "antysemityzmie polskim" ....
          > uf ... na pewno czegos zapomnialem ... no i wszystkiego czego mozna oczekiwac
          > od chorego i skrajnie antypolskiego neofaszystowskiego falszysty ballesta.
          >
          >
          > z powazaniem.
          >
          >
          > HENRY MORGENTHAU jr. jr.
          >
          >
          > PS
          > Tej chorej na hileryzm istocie niczego sie nie udowodni obojetnie kim by sie
          > nie bylo. Jedyne rozwiazanie to dazenie do totalnego zabanowania ... takze
          > wielu nikow i "IP" z ktorych ow falszysta nadaje. Bardzo owocne jest podanie
          > odpowiednich linkow na "abuse"



          :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-)

          Przecież ja to robię dla Państwa i dla medycyny. Do głowy by mi nie przyszło
          robić tego dla Ballesta.

          Ale już kończę, bo ileż można?

          Pozdrowienia :-)

          G. Cz.
          • grba Balcia opowieści dziwnej treści 03.09.05, 12:02
            Balcio napisał o swoim ojcu:
            "Dlaczego lizusem, probujesz o kims pisac kogo nie znasz, wrocil dobrowolnie do
            Polski i jakos go nie zabito w Polsce choc wszyscy wiedzieli kim byl, malo tego
            poplecznicy Mikolajczyka starali sie o jego poparcie , ktorego im tez udzielil!
            Jego brata np.uwieziono w polskim obozie koncentracyjnym!"

            Pytam po raz kolejny; Balciu kiedy (rok) tatuś wrócił do Polski?
            • sss9 Re: Balcia opowieści dziwnej treści 03.09.05, 12:10
              :))) no właśnie jeśli wrócił to chyba do Heimatu, a tym z pewnością nie mogła
              być Polska... chyba, że... wiecie co mam na myśli ? ;)
    • grzegorz-cz Ulubione konkrety Pana Ballesta 03.09.05, 12:50
      Panie Ballest,

      My dwaj, jak wszyscy tu widzą, mamy ze sobą wiele wspólnego. Obaj bez wątpienia
      darzymy wielką miłością konkrety. Pan dał temu wyraz poniższymi słowami:

      > ballest napisał:
      > Tez czekam na konkrety, bo na razie cos powiedziano, ale nic konkretnego nie
      > napisano.

      Poniżej można przeczytać u Pana coś takiego:
      > ballest napisał:
      > jak by tam Polakow nie bylo, Niemcow by calkowicie w
      > kotle zamknieto, ale Polacy jak zwykle, nie wiedzieli co jest grane
      > i wypuscili Niemcow z pulapki


      Panie Ballest, przechodzimy do tego, co Pan tak bardzo umiłował – do konkretów.

      Mamy tezę, że Polacy wypuścili Niemców z kotła Falaise.

      Pytanie: Kto tak twierdzi?

      Proszę podać następujące dane w odniesieniu do cywilów:
      - imię
      - nazwisko
      - narodowość
      - tytuł naukowy
      - uniwersytet, na którym dana osoba jest pracownikiem naukowym lub wykładowcą
      na wydziale historii

      Proszę podać następujące dane w odniesieniu do wojskowych:
      - imię
      - nazwisko
      - narodowość
      - stopień wojskowy
      - tytuł naukowy, jeśli taki występuje
      - uniwersytet, na którym dana osoba jest pracownikiem naukowym lub wykładowcą
      na wydziale historii, jeśli przypadek taki zachodzi
      • ballest odpowiadam! 03.09.05, 14:32
        > ballest napisał:
        > Falaise to nie byla bitwa miedzy Niemcami a Polakami tylko miedzy Niemcami a
        > oddzialami alianckimi, jak by tam Polakow nie bylo, Niemcow by calkowicie w
        > kotle zamknieto, ale Polacy jak zwykle, nie wiedzieli co jest grane i
        > wypuscili Niemcow z pulapki

        Panie Ballest, fanatyczna złośliwość i zerowa wiedza. I tutaj wreszcie coś nam
        się zgadza, bo te dwa czynniki zawsze chadzają w parze.

        Kocioł Falaise utworzyło i zamykało 10 alianckich dywizji:
        kanadyjska 3. Dywizja Piechoty
        kanadyjska 4. Dywizja Pancerna
        francuska 2. Dywizja Pancerna
        polska 1. Dywizja Pancerna
        amerykańska 80. Dywizja Piechoty
        amerykańska 90. Dywizja Piechoty
        brytyjska 51. Dywizja Piechoty
        Brytyjska 53. Dywizja Piechoty
        Brytyjska 59. Dywizja Piechoty
        Brytyjska 11. Dywizja Pancerna

        TO JESTES WLASNIE W BLEDZIE, KOCIOL MIALA ZAMKNAC POLSKA DYWIZJA PANCERNA z
        Amerykanami i Kanadyjczykami ale tylko Polacy sie z zadania nie wywiazali, bo
        ZGUBILA SIE W TERENIE I ZAMIAST WYKONAC ROZKAZY OSTRZELALA KANADYJCZKOW, ofiar
        duzo nie bylo, bo Polacy celnie nie strzelaja, to bylo szczesciem w
        nieszczesciu.

        Proszę o źródła i dowody na to, że 100 proc. Niemców uciekło z kotła wyłącznie
        przez pozycje polskiej 1. DPanc, natomiast ani jeden Niemiec nie uciekł przez
        pozycje pozostałych dziewięciu dywizji.
        ----
        100 % Niemcow, ale jaj , kto to napisal, ucieklo kolo 50% Niemcow,podobno moglo
        wiecej uciec, ale nie wszyscy sie kwapili, bo mieli dosc wojny, stad tylko SS
        zwilo.

        ballest napisał:
        > Polacy jak zwykle, nie wiedzieli co jest grane i wypuscili
        > Niemcow z pulapki, za to zaczeli mordowac jencow!

        Ponieważ – jak ustaliliśmy – 1. DPanc to była taka marna dywizja to i nawet
        nieudolnie jeńców mordowała. Pod tym względem spisała się rzeczywiście
        fatalnie. Zabiła ich tylko coś koło 1000, podczas gdy w tym samym czasie w
        Powstaniu Warszawskim Niemcy wymordowali 120 tys. bezbronnych cywilów. Pozostał
        nam wielki historyczny dług – 119 tys. nie zabitych przez 1. DPanc Niemców.

        ..
        W powstaniu warszawkim nie mordowano cywilow tylko partyzantow, co Niemcow dp
        plec strzelali, przestan prosze pierdoly pisac.Jak sie nazywa w iraku
        partyzantow co walcza o wyzwolenie kraju? Terrorystami, tak samo AK. to byli w
        oczach Niemcow terrorysci!
        ----
        > ballest napisał:
        > Jesli troche intusu masz, to wiesz, ze nie mozna porownywac I Dywizji Spad.
        > z II bo byli calkowicie inaczej dobrani, I Dywizja to byli komandosi uzywani
        > do celow desantowych, druga to raczej rodzaj piechoty.

        Pan szanowny jeszcze się nie dobudził, więc przypominam, o czym tu się
        dyskutuje na prośbę szanownego:

        TU PAN BALLEST MÓWI OGÓLNIE, O CZYM TU DYSKUTUJEMY
        > Autor: ballest
        > Data: 19.08.2005 09:24
        > ballest napisał:
        > Tematem sa Zielone Diably a nie kto rozpetal druga wojne

        TU PAN BALLEST MÓWI OGÓLNIE, O CZYM TU DYSKUTUJEMY
        > Autor: ballest
        > Data: 22.08.2005 21:58
        > ballest napisał:
        > Z Niemcami jeszcze Polacy nigdy nie wygrali

        TU PAN BALLEST PISZE O KOTLE FALAISE
        > Autor: ballest
        > Data: 23.08.2005 14:53
        > ballest napisał:
        > Mnie jest obojetnie kto tam walczyl po polskiej stronie, ja tylko napisalem,
        > ze Polacy nie wygrali, a nic wiecej zrobic nie chcialem.
        > Powtarzam ani razu z Niemcami nie zwyciezyli
        ---
        Powtarzam ani razu z Niemcami nie zwyciezyli

        NAPISZ KIEDY, prosze !

        Tu link skad czerpie caly czas wiadomosci o Falaise choc to nie temat mego
        watku!
        • ballest Re: odpowiadam! ;) ' 03.09.05, 14:34
          ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=73719
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=28558548
    • grzegorz-cz Ulubione konkrety Pana Ballesta - finał 03.09.05, 15:01
      Panie Ballest,

      Jak już od Pana wiemy Niemcy wygrali z Polakami w kotle Falaise. Wygrana
      oznacza wybicie wroga do nogi oraz wzięcie go do niewoli.

      Proszę wskazać zdjęcie z brudnymi i upokorzonymi jeńcami polskimi w kotle
      Falaise. Tak brudnymi i upokorzonymi, jak jeńcy niemieccy pojmani w kotle
      Falaise przez sam tylko 10. pułk strzelców konnych. Poniżej tylko mikroskopijny
      wycinek niemieckiej degrengolady w kotle Falaise, jaka dokonała się za sprawą
      dzielnych polskich żołnierzy z 1. Dywizji Pancernej. Są to jeńcy pojmani przez
      10. PSK.

      img371.imageshack.us/img371/4784/14wk.th.jpg
      img371.imageshack.us/img371/7305/25uj.th.jpg
      Dopóki nie pokaże Pan zdjęcia choćby jednego polskiego jeńca pojmanego przez
      Niemców w kotle Falaise obowiązuje wersja, że to Polacy zamknęli kocioł oraz
      bili Niemców zawsze i wszędzie z wyjątkiem dnia 8 sierpnia 1944 r., gdy pobito
      Polaków. Ale tylko 8 sierpnia, pamiętajmy o tym. Pokazując nam zdjęcia Polaków
      wziętych do niewoli w kotle Falaise proszę pamiętać o cechach
      charakterystycznych ich mundurów - muszą być widoczne czarne berety, jeden
      czarny naramiennik, godło-naszywka 1. Dywizji Pancernej, naszywki z
      napisem "Poland" na rękawach.

      Aha, Panie Ballest, niech Pan tylko nie napisze, że w 100-tysięcznej armii
      niemieckiej uciekającej z kotła brakowało aparatów fotograficznych, albo że
      normandzkie upały zniszczyły błony fotograficzne znakomitej firmy Agfa.


      ----------------------------------------------------------


      I na tym kończymy.

      Wszystkim lekarzom, studentom medycyny oraz widowni kabaretu dziękuję za uwagę
      i bardzo serdecznie pozdrawiam :-)


      G. Cz.
      • grzegorz-cz Poprawka fotografii 03.09.05, 15:03
        img371.imageshack.us/img371/4784/14wk.jpg
        img371.imageshack.us/img371/7305/25uj.jpg
        • ballest Re: Poprawka fotografii 03.09.05, 16:57
          Grzegorzu a Ty naprawde czytac potrafisz?
          Gdzie ja napisalem, ze Niemcy wygraly pod Falaise, gdzie?
          podaj link!
          widze ze zaczyna wracac normalka na forum i male klamstewka?
          • ballest Re: Poprawka fotografii 03.09.05, 17:02
            Grzegorzu prosze o Link, jak mnie o cos posadzasz!
            Widze, ze Ty tez tylko nacjonalistycznymi sloganami operujesz!
            • grba Balciu 03.09.05, 18:14
              Balciu,

              napisałeś, że twój tatuś po powrocie do Polski poparł „popleczników”
              Mikołajczyka. Wybacz, ale fantazjujesz. Polskiemu Stronnictwu Ludowemu
              Stanisława Mikołajczyka oskarżanemu przez komunistów o cały katalog „zbrodni”,
              brakowało tylko do szczęścia poparcia "Niemca", "ochotnika - Fallschirmjägera".
              Bardziej prawdopodobne jest to, że twój tatuś postawił na zupełnie inną
              drużynę, na PPR/PZPR, gdzie przeszłość twojego tatusia nie stanowiła wielkiego
              problemu, czego przykładem jest niejaki Włodzimierz Janiurek (redaktor Trybuny
              Robotniczej, poseł na sejm PRL, ambasador PRL w Czechosłowacji, de facto
              rzecznik rządu PRL za czasów Edwarda Gierka) również Fallschirmjäger.

              grba

              PS. Dlaczego mój chłopcze nie chcesz powiedzieć, kiedy twój tatuś wrócił do
              domu?
            • Gość: NEMO Re: Poprawka fotografii IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 03.09.05, 21:57
              Mialem juz sie nie wlaczac do tej dziwnej "dyskusji". Przepraszam,
              ale "grzegorz -cz" w zadnym miejscu nie operowal nacjonalistycznymi sloganami.
              Za kazdym razem probowal uzasadnic swe wypowiedzi, to raczej "ballest" migal
              sie i krecil i uzywal, najogolniej mowiac, frazesow.
              Kolego "ballest", to jest autentycznie zalosne. Zolnierz niemiecki naprawde nie
              zasluzyl sobie na takiego "adwokata". Historycznie rzecz biorac wypowiedzi
              KOlegi mozna przyrownac do dzialania V kolumny sprawy oreza niemieckiego.
              Z racji zamieszkania moim "konikiem" jest wojna II burska. Mialem ochote podac
              przyklady jak zupelnie inaczej mozna podejsc do, w sumie, tragicznych
              konfliktow miedzy narodami. Dam sobie jednak spokoj.

              Zycze dobrej nocy, przyjemnej Niedzieli.
    • Gość: miki Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.05, 08:38
      www.bbc.co.uk/dna/ww2 to o "zwyciestwie" Fallschirmjägerow pod Falais.
      Tu zacytuje "Der Zweite Weltkrieg" -leksykon.Po niemiecku,aby smiec zrozumial.
      "...Erst am 20.08 als die spitzen des XX US-Korpus bereits die Seine südl.Paris
      erreichten,riegelten die poln.2.Pz.div und das 317.US Inf.regiment den fluchtweg
      ab,50000 dt.Soldaten saßen in Falle.Schlechtes Wetter aber,das die alliierten
      Flugzeuge am Boden hielt,und Unaufmerksamkeit der Sieger eröffneten noch
      vereinzelt Ausbruchmöglichkeiten,so daß noch 5000 Mann entkamen,darunter
      Fallschirmgen Meindl,der Kommandeur der völlig aufgeriebenen 12.SS-Pz.div
      >Hitlerjugend<....Die Niederlage von F.bedeutete die entgültige Entscheidung
      zugunsten der Allierten an der Invasionfront.
      Czy przetlumaczyc.Ciekawe,ze jednym z nielicznych ktorzy uciekli byl bohaterski
      gen Meindl.Oczywiscie Fallschirmjäger.
      • Gość: p Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 10:29
        ballest smieciu!gdzie sie zaszyles???
        odpowiadaj na pytania!!!BIEGIEM
        • Gość: jahambina Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.tele2.pl 04.09.05, 12:50
          Dajcie spokoj balaskowi, on sie biedny kuruje, slucha teraz piosenek z hajli
          hajlo w refrenie, cwiczy podnoszenie raczki w charakterystycznym gescie do
          lustra, bije poklony do ołtarzyka papy adiego w piwniczce i odtwarza "kociol" w
          Falaise ołowianymi fallschirmjagerkami..... nabierze sil i wroci...
          • ballest Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC 05.09.05, 18:24
            Tematem watku nie jest Falaise bo tam sie Polacy naprawde nie wyroznili 8Chyba,
            ze mord na bezbronnych cos takim jest, za zen Mord powinien Maciek roztrzelanym
            zostac )
            W Falaise sie uratowaly te dywizje, ktore tego chcialy, wiekszosc jednak nie
            chciala dalej walczyc i sie poddala, jak by wiedzili, ze ich wymorduja, to by
            sie nie poddaly.
            • Gość: p Re: ZIELONE DIABLY! bohaterzy spod MC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 19:28
              o ku..wa!karaluszy pomiot powrocil!!!
              ballest MORDA!!ani slowa wiecej!!bo zawolam do ciebie rakarza!!!
    • grzegorz-cz Postscriptum z Biblioteki Narodowej 05.09.05, 15:47
      Dziś o godz. 13.00, w Bibliotece Narodowej w Warszawie, odbyła się polska
      premiera cudem niedawno odnalezionego w Nowym Jorku filmu Mieczysława Leszczyca
      Petreyki pt. "Ochotnicy". Jest to film poświęcony Polonii służącej w szeregach
      Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, jak również film ukazujący szlak bojowy
      polskiej 1. Dywizji Pancernej. Montaż filmu odbył się w roku 1945, ale na
      poszczególne sekwencje złożył się materiał filmowy oczywiście z całego szlaku
      bojowego 1. DPanc od Normandii do Niemiec. Bodaj największa część filmu
      poświęcona działaniom bojowym dywizji mówi o kotle Falaise.

      Panu Ballestowi filmu tego polecać nie należy, chyba że z buteleczką Nervosolu
      i z karetką "R" pod kinem. Na historycznej taśmie uwidocznione są tłumy
      niemieckich jeńców prowadzone przez uśmiechniętych polskich żołnierzy. Wprost
      przepięknie widać brudnych, niemal wyczuwalnie cuchnących, pobitych i
      upokorzonych Fallschirmjägerów w charakterystycznych długich kurtkach
      spadochronowych i z luftwaffowską wroną na piersi. Szczególnie żałosny widok
      budzi w tym filmie jeden tyczkowaty Fallschirmjäger wzrostu na oko coś około
      190 cm.

      Fallschirmjägerski upadek i żałość przeogromne. A wszystko za sprawą dzielnych
      polskich żołnierzy z 1. Dywizji Pancernej, a głównie z jej 3. Brygady Strzelców
      Zmotoryzowanych.


      Pozdrawia G. Cz. :-)
      • ballest Re: Postscriptum z Biblioteki Narodowej 05.09.05, 20:23
        Panie Grzegorzu, nia ma sie czym chwalic, naprawde.
        Pod koniec wojny, jak juz nikt nie wierzyl w zwyciestwo, Niemcy oddawali sie
        masowo do niewoli, dlatego nie ma sie czemu dziwic.
        Okropienstwem jest fakt, ze Polacy mordowali jencow.
        Zamordowli by wszystkich ale na ostatnich 200 nie starczylo amunicji!
        • ballest Grzegorz to przeciez Twoj artykul? 05.09.05, 20:30
          www.niniwa2.cad.pl/czwartosz_zwyciezcow.htm
          Gratuluje trafnosci w opisie i dzieki za niego !
          • grzegorz-cz Re: Grzegorz to przeciez Twoj artykul? 05.09.05, 21:01
            ballest napisała:

            > www.niniwa2.cad.pl/czwartosz_zwyciezcow.htm
            > Gratuluje trafnosci w opisie i dzieki za niego !


            No pewnie że mój. To stareńki, słabiutki i pocięty przez redakcję artykuł. Nie
            ma czego gratulować. Są i będą lepsze.

            A może skontaktować Szanownego Pana z synem gen. Harry'ego W. Fostera, aby się
            Pan Szanowny dowiedział czegoś o identycznych wyczynach potomków Goethego w
            Normandii? Tony Foster, syn generała-prokuratora w procesach niemieckich
            zbrodniarzy, napisał o tym świetną książkę pt. "Meeting of Generals".
        • grzegorz-cz Re: Postscriptum z Biblioteki Narodowej 05.09.05, 20:51
          ballest napisała:

          > Panie Grzegorzu, nia ma sie czym chwalic, naprawde.
          > Pod koniec wojny, jak juz nikt nie wierzyl w zwyciestwo, Niemcy oddawali sie
          > masowo do niewoli, dlatego nie ma sie czemu dziwic.
          > Okropienstwem jest fakt, ze Polacy mordowali jencow.
          > Zamordowli by wszystkich ale na ostatnich 200 nie starczylo amunicji!

          ------------------------------------------------------------


          Panie Ballest,

          Ma Pan rację. Najprawdopodobniej gdyby nie braki amunicji nikt żywy z polskich
          rąk by nie wyszedł. Tylko, Panie Ballest, co z tego? Co z tego?

          Niech nam Pan szanowny przypomni, kogo po wojnie sądził, jako przewodniczący
          składu orzekającego, kanadyjski gen. Harry W. Foster? No, Panie Ballest, kogo?
          Ależ tak, ma Pan rację, oczytany i mądry z Pana człowiek. Sądził hitlerowców
          masowo rozstrzeliwujących w Normandii alianckich jeńców. Zatem niech kocioł nie
          przygania garnkowi, jeśli można radzić, bo nie alianci wymyślili
          rozstrzeliwanie jeńców, a jedynie dopasowali się do tego, co Genialny Kapral
          kazal robić na długo przed Normandią z alianckimi jeńcami jednostek specjalnych.

          Wie Pan, Panie Ballest, jest coś takiego, jak kultura wojowania. W ramach tej
          kultury żołnierz polski, nawet jeśli rozstrzeliwuje jeńców, to jest elegant. Bo
          żołnierz polski da kulę w łeb, jak Pan Bóg przykazał, i pójdzie dalej. Pana
          pobratymcy podczas zabijania jeńców to jest zezwierzącona soldateska, ostatnia
          szumowina, która ma tylko gębę pełną frazesów o niemieckiej kulturze. Wie Pan
          jak Pana pobratymcy zabili 10 amerykańskich spadochroniarzy z Normandii?
          Przewieźli ich do obozu koncentracyjnego we Flossenburgu, a tam ich
          poćwiartowali i owe ludzkie kawałki, ze specjalnym zachowaniem amerykańskich
          mundurów na tych kawałkach, powiesili sobie na drzewach wokół komendantury SS
          we Flossenburgu. Może Pan sobie o tym poczytać w książce pt. „War from the
          Ground Up”.

          Zwierzęta, chociaż to obraza dla zwierząt, których Pan usiłuje tutaj bronić,
          gdy złapały w Normandii amerykańskiego lekarza-spadochroniarza, to przed
          zamordowaniem go obcięły mu genitalia i wsadziły je do ust. To są, Panie
          Ballest, Pana umiłowani potomkowie Goethego na wojnie.

          Polskiemu, Amerykańskiemu, kanadyjskiemu żołnierzowi do głowy takie rzeczy nie
          przychodziły. Kulturalnie kula w łeb i do widzenia.
          • ballest Re: Postscriptum z Biblioteki Narodowej 05.09.05, 21:44
            "Zwierzęta, chociaż to obraza dla zwierząt, których Pan usiłuje tutaj bronić,
            gdy złapały w Normandii amerykańskiego lekarza-spadochroniarza, to przed
            zamordowaniem go obcięły mu genitalia i wsadziły je do ust. To są, Panie
            Ballest, Pana umiłowani potomkowie Goethego na wojnie."

            To tez robily Rosjanki z SS-manami w kotle Ilmensse, to widzial ojciec na
            wlasne oczy.
            Tylko z Ilmensee to znam, byc moze SS sie to wlasnie tam nauczylo.
            Nie ale Normandia, Falaise czy Ilmensee jest tematem tego watku.
            Tematem tego watku jest Monte Cassino a tam Niemcy walczyli nie tylko dzilnie
            ale jesli o humanitarnosc chodzi, to Parker postawil ich przed Aliantami a to
            kuz cos znaczy.
            Nawet zegarki z powrotem alianckim jencom oddawali.
            Nie gwalcili kobiet, nie obcinali palcow z obraczkami, co czynili niestety
            alianci.
            Pomagali opatrywac alianckich rannych i pomagali znosic z pola bitwy zabitych,
            calkiem wiec inny obraz Niemcow w jego ksiazce a tylko dlatego ze zabral sie do
            roboty i badal sprawe.
            Zreszta Jastrzebski tez kiedys twierdzil , ze Bluttsonntag w Brombergu byl
            wynikiem niemieckiej dywersji.
            Swoje twierdzenie chcial poprzec 5 letnimi badaniami z grupa swoich studentow i
            jaki byl jego wynik.
            Nie bylo niemieckiej dywersji w Bydgoszczy.
            Panie Grzegorzu czym sie dokladniej bada tym bardziej zaskakujace wyniki tej
            pracy sa.

            Przez kwiaty dal Pan do zrozumienia, ze Pana artykul, ktory przytoczylem byl
            przed publikacja cenzurowany :),
            • braid Re: Postscriptum z Biblioteki Narodowej 05.09.05, 23:00

              ciagle ta zaslona dymna ballest,
              ile razy dostaniesz po dupie tyle razy rozmywasz temat.
              O Falaise sam zaczales a teraz piszczysz ze to nie bylo tematem watku,
              a jak juz baty zebrales to zaczynasz znowu o bydgoszczy ...
              Choc wklejasz jak zwykle zawsze to samo bez najnowszych badan tej sprawy.
              Jakos tak jest ze akurat Niemiec udowodnil ze to byla niemiecka prowokacja
              wiec uwazaj z ta Bydgoszcza bo znowu na dudka wyjdziesz... jak zwykle zreszta;)

              "Wersję wydarzeń przedstawianą przez polskie władze w pełni potwierdziła Lucy
              Baker-Beall, nauczycielka języka angielskiego, która przez prawie 40 lat
              mieszkała w Bydgoszczy, a której dzięki interwencji ambasady amerykańskiej w
              połowie lutego 1940 r. udało się opuścić Niemcy i wrócić do Anglii. Jej relacja
              została opublikowana na łamach „The Times” z 6 marca 1940 r.: „Strzały padały z
              niemieckich domów i kilku Polaków zostało zabitych lub rannych. (...) W sumie
              około 200 Niemców zostało zatrzymanych z bronią w ręku i rozstrzelanych, ale to
              nie było mordowanie bezbronnych ludzi. To nastąpiło później, kiedy Niemcy weszli
              do miasta”.

              wiadomosci.onet.pl/1244487,1292,1,kioskart.html
              Ps: i odpowiadaj na posty tu zamieszczone tez tutaj ..bo jak narazioe to
              zgrywasz bohatera na Gliwicach a tu cienko przedziesz ;)))
              • braid ponadto 05.09.05, 23:04

                ponadto zastanw sie ze zachowanie niemieckich zolnierzy balo zdecydowanie inne
                tylko dla tego ze pod Cassino byli juz prawie okrazeni...i wiedzieli dobrze co
                ich spotka jak dostana sie do niewoli z amerykanskim zegarkiem na rece.

                W czasie jak byli pewni siebie i zdobywali dopiero Europe to zdolni byli do
                wielu zbrodni.

                Podobnie nie jest argumentem ze nie gwalcili Wloszek ...przeciez to byli Alianci
                Hitlera wiec musieli sie zachowywac troche porzadniej niz na wschodzie Europy.

                Twoje argumenty to banki mydlane ...typowe dla zaslepionych i fanatycznych
                potomkow faszytow.
                • moped Szwabskie wojska podczas WWII to KRYMINALISCI 06.09.05, 03:21
                  Jak ballest moze swoje idiotyzmy oraz glupoty wypisywac
                  na temat "dzielnosci" oraz jakies tam dziwnie pojetej
                  "rycerskosci" szwabskiego inaczej znane jako niemieckie wojska?

                  Zastanowmy sie nad jednym:
                  Jest 1 wrzesnia, 1939.
                  to Niemieckie wojska z roznych formacji atakuja niepodlegle
                  panstwo w srodku Europy.
                  Atakuja cywilna ludnosc stosujac najgorsze metody jakie moga plynac
                  z duszy oraz mentalnosci germanskiego bestailastwa rodem: "ade in Germany"!

                  Po co z takim palantem jak ballest wogole dyskutowac...
                  Przeciez ten czlowiek nie rozumie, ze Niemcy napadajac na Polske bez
                  wypowiedzenia wojny to kryminalisci!

                  Wszelkie poczynania wojenne wojsk niemieckich to ZBRODNIA na bezbronnej
                  ludnosci cywilnej! na KAZDYM terenie Europy tam gdzie Niemcy weszli!
                  Dla mnie kazdy Niemiec to synonim kryminalisty oraz zbrodniarza.

                  Dzisiaj, w 2005 roku kazdy Niemiec ktory usiluje udowodnic,
                  ze Niemcy sa bez winy z powodu okrucienstw dokonanych na bezbronnej ludnosci
                  Europy podczas WWII to w dalszym ciagu taki sam ZBRODNICZY Niemiec,

                  Ballest-scie z swoim ptasim mozgiem...o co tobie chodzi?
                  Co chcesz nam udowodnic?

                  Kazda twoja wypowiedz na temat udzialu wojsk nimieckich podczas WWII
                  to tylko potwierdzenie kryminalnej akcji wojsk niemieckich!

                  Blaznie - juz raz tak ciebie nazwalem, nie rob z siebie teraz niedouczonego,
                  nie inteligentnego Niemca...bo wyglada zes chlopek roztropek jak kazdy glupi
                  Niemiec...
                  Zacznij myslec w duchu Goethego, jesli wiesz kto to byl ?!!!
                  i nie osmieszaj swego kraju ktory chce miec ambicje "kulturalnego" narodu...
                  bo jak na razie to przynosisz ujme swoim Niemieckim ziomkom!
                  • Gość: gostek Re: Szwabskie wojska podczas WWII to KRYMINALISC IP: *.range217-42.btcentralplus.com 06.09.05, 06:10
                    Rzad nasz,nie oglosil"de facto" w 1939 roku,ze jest w stanie wojny z
                    Niemcami.Wszyscy spie..li.Tzn.od nas....
                    Teraz, pewni ludzie, chwytaja sie za glowy aby ten problem jakos rozwiazac.
                    Polska nigdy nie byla w stanie wojny z Niemcami.Takie sa prawne fakty,niestety.
                  • Gość: tr Re: Szwabskie wojska podczas WWII to KRYMINALISC IP: *.cymes.net / 213.20.123.* 06.09.05, 10:59
                    "to Niemieckie wojska z roznych formacji atakuja niepodlegle
                    > panstwo w srodku Europy. "

                    To polsko- amerykanska ekipa atakuje niepodlegle panstwo na Srodkowym
                    Wschodzie .
                    Roznica?
                • Gość: miki Re: ponadto IP: *.dip.t-dialin.net 06.09.05, 09:39
                  To klamstwo ze nie gwalcili Wloszek.Gwalcili i mordowali.Wlasnie
                  spadochroniarze.Pisalem o tym wczesniej,cytujac niemieckie zrodla.
            • Gość: NEMO Ballest - jeszcze raz IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 06.09.05, 06:27
              O co wlasciwie Koledze chodzi. Jesli mamy licytowac sie zbrodniami to raczej
              kazdy narod europejski nie ma najmniejszych szans wobec tego co zrobily Niemcy
              Hitlerowskie ( III Rzesza, nazisci - jak kto woli). Tutaj palma pierwszenstwa
              jest bez jakiejkolwiek konkurencji. Czy rzeczywiscie Kolega potrzebuje dowodow?
              To tak troche jak dzisiejszy placz nad losami Drezna i innych miast
              niemieckich, bez jakiejkolwiek refleksji, ze byly rezultatem Warszawy,
              Rotterdamu, Londynu, Coventry itd. Nalezy plakac nad kazdym utraconym zyciem
              ludzkim, nalezy gleboko zastanowic sie nad lekcja II wojny swiatowej, ale czy w
              ten sposob?


              Pozdrawiam
              • Gość: NEMO Re: Ballest - i jeszcze raz IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 06.09.05, 06:30
                Kiedys mialem okazje uczestniczyc w swobodnej dyskusji w niemieckim
                towarzystwie. I jeden z jej uczestnikow, Niemiec, dyrektor powaznej firmy
                stwierdzil: bylismy barbarzyncami. Nic doda nic ujac.


                Pozdrawiam
            • sss9 Re: Postscriptum z Biblioteki Narodowej 06.09.05, 08:19
              ballest napisała:
              >
              > Przez kwiaty dal Pan do zrozumienia, ze Pana artykul, ktory przytoczylem byl
              > przed publikacja cenzurowany :),

              nie, grzegorz-cz napisał ci wprost, że tekst został przycięty, co nie jest
              tożsame z cenzurowaniem. ale ty ballest jak zwykle kiedy dostaniesz łomot,
              "przez kwiaty" chcesz się przypochlebić i tradycyjnie obrócić kota ogonem...
              niestety, twoje sparszywiałe metody są zbyt czytelne, komiku. :)))
    • Gość: indis do p. Grzegorza-cz IP: *.lubin.dialog.net.pl 06.09.05, 11:16
      Stąd pochdzą poniższe cytaty
      www.niniwa2.cad.pl/czwartosz_zwyciezcow.htm
      "Bez wątpienia amerykańscy spadochroniarze wymordowali w Normandii sporo jeńców i żołnierzy dopiero pragnących się poddać."


      Jak należy oceniać wolę poddania się? Czy wystarczą rece podniesione do góry? I już od momentu podniesienia rąk góry żołnierz uzyskuje status jeńca ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami? Czy dopiero od momentu odebrania broni i jakiegoś formalnego lub dorozumianego aktu typu "uznajemy cię za jeńca"




      "Zbrodnie na Niemcach popełniali Amerykanie także w odwecie za wydarzenia w Sainte-Mere-Église. Niemcy pogwałcili tam regułę niestrzelania do spadochroniarzy w locie."


      Wiem że zbrodnią jest strzelanie do lotników ewakuujacych się na spadochronach ze zniszczonego/uszkodzonego samolotu.
      Czy jest ogólna zasada niestrzelania do żołnierzy na spadochronach (bo chyba o to chodzi w sformuowaniu "w locie") nawet jeżeli są to spadochroniarze, którzy nie ratuja sie skacząc ze zniszczonego samolotu lecz którzy traktują spadochron jako srodek komunikacji w celu kontynuowania walki, taki sam środek komunikacji, co do zasady, jak np. rower, motocykl, samochód osoby bądź cięzarowy?

      Będę bardzo wdzięczny za wyjaśnienia.
      Pzdr
      i.
      • grzegorz-cz Re: do p. Grzegorza-cz 06.09.05, 12:16
        Witam!

        Odjeżdżamy od tematu wątku i szybujemy na obszary olbrzymich dyskusji z gatunku
        akademickich. Z konieczności musimy więc potraktować sprawę krótko, tym
        bardziej, że naczna cześć tych pytań i odpowiedzi na nie była do znudzenia
        wałkowana na tym forum.


        > Gość portalu: indis napisał:
        > > "Bez wątpienia amerykańscy spadochroniarze wymordowali w Normandii sporo
        > > jeńców i żołnierzy dopiero pragnących się poddać."

        > Jak należy oceniać wolę poddania się? Czy wystarczą rece podniesione do góry?
        > I już od momentu podniesienia rąk góry żołnierz uzyskuje status jeńca ze
        > wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami? Czy dopiero od momentu
        > odebrania broni i jakiegoś formalnego lub dorozumianego aktu typu "uznajemy
        > cię za jeńca"

        Mam nadzieję, źe obaj zdajemy sobie sprawę z faktu, że na poziomie szczegółów
        żadne konwencje międzynarodowe na wojnach nie działają, albo że raczej idą w
        odstawkę, czego II wojna jest przykładem idealnym.

        Na pewno żołnierz nie staje się jeńcem w chwili wypisania mu karty osobowej w
        obozie jenieckim na dalekich tyłach frontu. Czy się zaś strzela do bezbronnego
        żołnierza trzymającego w jednoznacznym geście ręce w górze to na wojnach każdy
        już odpowiada we własnym sumieniu. Etycy daliby na to zapewne inną odpowiedź
        niż historia i wojenna rzeczywistość. Stąd akademickość tego typu dyskusji.


        > Gość portalu: indis napisał:
        > > "Zbrodnie na Niemcach popełniali Amerykanie także w odwecie za wydarzenia w
        > > Sainte-Mere-Église. Niemcy pogwałcili tam regułę niestrzelania do
        > > spadochroniarzy w locie."

        > Wiem że zbrodnią jest strzelanie do lotników ewakuujacych się na
        > spadochronach ze zniszczonego/uszkodzonego samolotu.
        > Czy jest ogólna zasada niestrzelania do żołnierzy na spadochronach (bo chyba
        > o to chodzi w sformuowaniu "w locie") nawet jeżeli są to spadochroniarze,
        > którzy nie ratuja sie skacząc ze zniszczonego samolotu lecz którzy traktują
        > spadochron jako srodek komunikacji w celu kontynuowania walki, taki sam
        > środek komunikacj i, co do zasady, jak np. rower, motocykl, samochód osoby
        > bądź cięzarowy?

        W tym miejscu należy zwrócić uwagę na to, jak przez pół wieku krajowi
        publicyści historyczni twierdzili, że na polskich spadochroniarzach pod Driel
        Niemcy popełnili zbrodnię wojenną, gdyż strzelali do naszych skoczków jeszcze w
        powietrzu nie dając im najmniejszych szans na obronę.

        Mam świadomość kontrowersyjności stwierdzenia użytego przeze mnie w artykule,
        dlatego dziś napisałbym to zapewne nieco inaczej i z doborem innych słów. Poza
        tym artykuł był skracany i przeredagowywany (nie przeze mnie i bez mojego
        sprawdzenia) z przyczyn wyłącznie objętościowych i poszły w nim pewne
        uproszczenia sformułowań i informacji. Wraz z komputerem Macintosh straciłem
        niestety oryginał tego tekstu w Wordzie więc nie mogę już sprawdzić, jak
        napisałem ten fragment pierwotnie.

        Tak, to racja że gdyby drobiazgowo trzymać się prawa międzynarodowego
        ustanowionego w okresie międzywojennym to w jego myśl nie wolno strzelać w
        powietrzu do skoczków załóg lotniczych wykonujących ratowniczy skok
        spadochronowy, wolno natomiast do żołnierzy desantu powietrznego, czyli do
        spadochroniarzy w pełni wyekwipowanych i uzbrojonych do walki na lądzie.

        Jest jednak coś, co można by też nazwać prawem zwyczajowym. W tym samym okresie
        międzywojennym społeczność międzynarodowa negocjowała przez blisko dwa lata
        rozszerzenie wspomnianego zapisu także na skoczków desantu, aby do nich także
        nie wolno było strzelać zanim nie wylądują i nie chwycą za broń. Negocjacje na
        ten temat zakończyły się fiaskiem i zapis ten ostatecznie nie powstał. Bardzo
        jednak silnie zakorzeniła się w wielu armiach świata myśl o czymś w
        rodzaju "dobrego obyczaju" (jak gdyby takowe na wojnach istniały), iż nie
        strzela się do żadnych skoczków w powietrzu. Stąd chyba akty okrutnej zemsty na
        Niemcach spadochroniarzy alianckich wobec odkrywanych przez nich faktów
        zastrzelenia ich kolegów na drzewach, nie wspominając już o bezczeszczeniu
        przez Niemców zwłok tak zabitych spadochroniarzy.

        I na tym chyba wypada zakończyć.

        Pozdrawiam :-)

        G. Cz.
        • Gość: tzz Re: do p. Grzegorza-cz IP: *.cymes.net / 213.20.123.* 06.09.05, 14:37
          Dobrym przykladem byli anglicy na Krecie
          www.dhm.de/lemo/html/wk2/kriegsverlauf/kreta/
          • ballest Kto zaczal na Krecie ? 07.09.05, 09:04
            "Verteidigung unter dem neuseeländischen General Bernard Freyberg (1889-1963)
            war hingegen auf die Operation "Merkur" vorbereitet. Einen Großteil der 15.000
            deutschen Fallschirmjäger unter General Kurt Student (1890-1978) erschossen
            oder verwundeten sie bereits in der Luft"

            Na temat Krety mam ksiazke Kurowskiego , a wiec nie piszcie, ze to Niemcy
            zaczeli do spodochraniarzy strzelac.
            --
            pyrsk
            Ballest
            • jopekpl Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 07.09.05, 13:39
              A ciekawe kto zapraszał niemców na Krete ??? Czyzby rząd Grecki poprosił
              faszystowskie niemcy o ochronę???
              W kwestii mordowania jenców zdaje się ze juz 3 IX 1939 twoi rodacy zaczeli od
              Polskich jenców których zamordowano ok 300 wszystko co działo się pużniej jest
              konsekwencją BANDYCKIEGO napadu twoich ziomków na niezalezny kraj ( i nie
              pieprz mi tu o iraku bo w działaniach bojowych w tym kraju polscy żołnierze br
              ali śladowy udział ,pozatym ne była to napaść bez wypowiedzenia wojny ).
              BRONISZ zazarcie honoru BANDYCKIEJ armi nie mając za grosz poczucia ETYKI i
              odrobiny przyzwoitości.Jak juz ktoś napisał napaść bez wypowiedzenia wojny jest
              zwykłym BANDYTYZMEM I ZBRODNIĄ przeciwko ludzkości ,i nie wazne jak dzielnie ci
              bandyci walczyli przeciwko armią pragnącym wymierzyć sprawiedliwość zawsze
              pozostaną BANDYTAMI I ZBRODNIAZAMI.
              NAPAŚĆ na Polskę mozesz jeszcze jakoś starać się naiwniakom wytłumaczyć,ale
              wytłumacz wszystkim dlaczego twój ZBRODNICZY kraj napadł na:
              Norwegie-kraj neutralny
              Danie-kraj neutralny
              Holandie-kraj neutralny
              Belgie-kraj neutralny
              Grecje.
              Jugosławie.
              Z
              • Gość: jopekpl OTO walczył twuj TATUŚ BALLEST IP: 83.168.106.* 07.09.05, 14:52
                wiadomosci.onet.pl/1245597,1292,kioskart.html
              • Gość: re Re: dziwne IP: 213.20.123.* 07.09.05, 15:01
                Irak kraj niepodlegly, bez granic z Polska....
                • braid Re: 07.09.05, 15:32
                  Ministerstwo Spraw Zagranicznych przypomina, ze podejmujac decyzje o
                  skierowaniu do Prezydenta RP wniosku o uzycie polskiego kontyngentu poza
                  granicami kraju, Rada Ministrów, zgodnie z przepisami Konstytucji, powolala
                  sie na rezolucje Rady Bezpieczenstwa Narodów Zjednoczonych 1441 z 8
                  listopada 2002 roku.
                  W rezolucji tej przyjetej jednomyslnie stwierdzalo sie wyraznie, ze:
                  * Irak naruszal nalozone poprzednimi rezolucjami zobowiazania
                  * dawala ona Irakowi ostatnia szanse na wykonanie jego zobowiazan
                  rozbrojeniowych.
                  * Rada wyrazila zdecydowanie co do zapewnienia pelnego i
                  natychmiastowego wypelnienia przez Irak, bez kichkolwiek warunków lub
                  ograniczen jego zobowiazan wynikajacych z dotychczasowych rezolucji.
                  * Rada przypomniala takze, ze wszystkie jej dotychczasowe rezolucje w
                  sprawie Iraku stanowia obowiazujacy standard, któremu Irak musi sie
                  podporzadkowac. Irak zostal zobowiazany do natychmiastowej, bezwarunkowej i
                  aktywnej wspólpracy z inspektorami ONZ.
                  * Rada Bezpieczenstwa w rezolucji ostrzegla, iz w przypadku nie
                  wywiazania sie z zobowiazan nalozonych przez ONZ - Irak musi sie liczyc z
                  "powaznymi konsekwencjami".
                  Uzasadnieniem dla uzycia sily wobec Iraku byla równiez dwie poprzednie
                  rezolucje: 678 z 1990 roku i 687 z 1991 roku.
                  Na mocy rezolucji 678 (1990) Rada Bezpieczenstwa udzielila wyraznego
                  upowaznienia pierwszej koalicji antyirackiej do uzycia sily przeciwko
                  Irakowi w celu usuniecia jego wojsk z Kuwejtu oraz przywrócenia pokoju i
                  bezpieczenstwa w tym obszarze.
                  W rezolucji 687 (1991) okreslajacej warunki zawieszenia broni po operacji
                  "Pustynna Burza" Rada Bezpieczenstwa nalozyla ciagle zobowiazanie na Irak do
                  wyeliminowania posiadanej przezen broni masowego razenia oraz okreslila
                  warunki, jakie Irak powinien wypelnic dla unikniecia akcji zbrojnej (na
                  rezolucje powyzsza powolywaly sie USA i Wielka Brytania podczas akcji
                  militarnych wobec Iraku w latach 1993 i 1998).
                  Po zakonczeniu wojskowej czesci operacji przyjeta jednoglosnie Rezolucja RB
                  NZ 1483 mówi o "panstwach okupacyjnych" w Iraku oraz o takich panstwach jak
                  np. Polska, które realizuja mandat dzialan stabilizacyjnych.

                  Majac powyzsze na uwadze nalezy uznac, ze decyzje jakie wówczas podjela
                  spolecznosc miedzynarodowa w Iraku mialy podstawy prawne.
                  • Gość: re Nie IP: *.cymes.net / 213.20.123.* 12.09.05, 11:00
                    "Majac powyzsze na uwadze nalezy uznac, ze decyzje jakie wówczas podjela
                    > spolecznosc miedzynarodowa w Iraku mialy podstawy prawne."
                    W postanowieniach rezolucji 1441 wzgledem Iraku nie ma slowa o dzialaniach
                    zbrojnych, a gdyby ONZ uznal, ze ma podstawy prawne do ingerecji w Iraku, to w
                    Bagdadzie siedzieliby chlopcy w niebieskich helmach a nie wasale Busha.
                    Tu wywiad C. Powell á udzielony ABC w ubieglym tygodniu:
                    "Making False Case for War Still 'Painful'
                    When Powell left the Bush administration in January 2005, he was widely seen as
                    having been at odds with Defense Secretary Donald Rumsfeld and Vice President
                    Dick Cheney over foreign policy choices.
                    It was Powell who told the United Nations and the world that Saddam Hussein had
                    weapons of mass destruction and posed an imminent threat. He told Walters that
                    he feels "terrible" about the claims he made in that now-infamous address —
                    assertions that later proved to be false.
                    When asked if he feels it has tarnished his reputation, he said, "Of course it
                    will. It's a blot. I'm the one who presented it on behalf of the United States
                    to the world, and [it] will always be a part of my record. It was painful. It's
                    painful now."
                    He doesn't blame former CIA Director George Tenet for the misleading
                    information he says he pored over for days before delivering his speech; he
                    faults the intelligence system.
                    "George Tenet did not sit there for five days with me misleading me. He
                    believed what he was giving to me was accurate. … The intelligence system did
                    not work well," he said.
                    Nonetheless, Powell said, some lower-level personnel in the intelligence
                    community failed him and the country. "There were some people in the
                    intelligence community who knew at that time that some of these sources were
                    not good, and shouldn't be relied upon, and they didn't speak up. That
                    devastated me," he said.
                    While Powell ultimately supported the president's decision to invade Iraq, he
                    acknowledges that he was hesitant about waging war. "I'm always a reluctant
                    warrior. And I don't resent the term, I admire the term, but when the president
                    decided that it was not tolerable for this regime to remain in violation of all
                    these U.N. resolutions, I'm right there with him with the use of force," he
                    said"
                    abcnews.go.com/2020/Politics/story?id=1105979&page=1
              • jopekpl Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 07.09.05, 15:11
                Wycieło mi kawałek postu więc kończę go :
                Napaść na kraje neutralne daje nam prawo nazywać niemiecką armię BANDYTAMI I
                ZBRODNIARZAMI i w tej Zbrodniczej ARMI NA OCHOTNIKA SŁUZYŁ TWUJ TATKO.
                PARKER nigdzie i nigdy NIE opisał bohaterstwa niemieckich żołnierzy ,za to
                opisał bitwę pod M,C w całości, TAK, zazartą i skuteczną obronę(niemców)jak, i
                desperackie pruby zdobycia jej ponawiane przez wiele narodów walczących po
                stronie aliantów, zwięcone zatknięciem POLSKIEGO proporca na ruinach klasztoru.
                PARKER jasno określił ze nie robił z niemców bohaterów nazywając ich GODNYMI
                POZAŁOWANIA (cytat z wywiadu który sam w małych fragmętach nan cytowałeś).a ich
                jak to nazywasz waleczność określił jako BARBARZYŃSKĄ (MOZE nam podasz
                nazwisko i wiek pilota który tak wychwalał spadochroniarzy niemieckich)
                Dlatego twuj post jest niczym innym JAK kłamliwym wymysłem CHOREGO UMYSŁU
                ADWOKATA DIABŁA.
              • ballest Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 08.09.05, 07:32
                Przyczyna tego co sie wydarzylo na froncie polskim, byly wydarzenia w
                Bydgoszczy, w ktorej zamordowano byc moze moze niecale 500 cywilow niemieckich,
                ale wydarzenie to rozdmuchala hitlerowska propaganda i zrobila z tego kilka
                tysiecy.
                To bylo wlasnie geneza spirali nienawisci na froncie wschodnim!
                • jopekpl Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 08.09.05, 09:53
                  ballest napisała:

                  > Przyczyna tego co sie wydarzylo na froncie polskim, byly wydarzenia w
                  > Bydgoszczy, w ktorej zamordowano byc moze moze niecale 500 cywilow
                  niemieckich,
                  >
                  > ale wydarzenie to rozdmuchala hitlerowska propaganda i zrobila z tego kilka
                  > tysiecy.
                  > To bylo wlasnie geneza spirali nienawisci na froncie wschodnim!

                  ZAMORDOWANIE POLSKICH JENCÓW NASTĄPIŁO 3 IX na dzień przed BYDGOSZCZĄ a
                  pozatym skąd wzioł się ten front w polsce??? A reszta napadniętych krajów w
                  większości NEUTRALNYCH, to tez z powodu BYDGOSZCZY?????
                  A 120 000 ZAMORDOWANYCH cywili nw warszawie(ogółem zgineło 200 000 ludzi w tym
                  20 000 powstańców)wiem ze napisałeś ze to AK owcy ,według ciebie
                  to "partyzanci ", ale niestety dla ciebie jeszcze zyją świadkowie tych masakr w
                  wiedzą jaka była prawda.
                • ballest Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 08.09.05, 09:54

                  Grzegorzu, ta kula w leb to mnie zaszokowales, ja jestem pacyfista i nigdy w
                  zadnym wojsku nie sluzylem, no trudno, Polacy to narod wojujacy, moze z tego
                  powodu taki ich tok mysli sie przez ich szare komorki przewija.
                  Teraz ale sie juz ocknalem z tego szoku i mam ostatnie pytanie do Pana
                  Grzegorza
                  Jak Pan uwaza, zdobyli Polacy Monte Cassino albo je tylko zajeli, obojetnie co
                  Pan odpowie, niech Pan uzasadni swoja teze.

                  Z gory dziekiuje za odpowiedz.

                  • grzegorz-cz Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 08.09.05, 10:43
                    > ballest napisał:
                    > Teraz ale sie juz ocknalem z tego szoku i mam ostatnie pytanie do Pana
                    > Grzegorza. Jak Pan uwaza, zdobyli Polacy Monte Cassino albo je tylko zajeli,
                    > obojetnie co Pan odpowie, niech Pan uzasadni swoja teze.


                    Cieszę się, że to już naprawdę ostatnie pytanie, bo prawdę powiedziawszy
                    wydawało mi się, że już zakończyliśmy sprawy, a widzowie naszej dyskusji mieli
                    okazję wyrobić sobie zdanie na temat jej jakości.

                    Pytanie jest zupełnie niepotrzebne, bo tu nie ma co uważać, tu nie ma żadnej
                    tezy, nie ma potrzeby uzasadniania tezy. Wszystko jest dawno zbadane,
                    potwierdzone, napisane i powiedziane. Gdyby Pan czytał normalne, uczciwe i
                    zdroworozsądkowe polskie publikacje historyczne, a nie rewizjonistyczny,
                    złośliwy, prymitywny antypolski bełkot, to pytanie takie nawet by nie
                    zaistniało z Pana strony. Nie zaistniałoby także wówczas, gdyby Pan nie był
                    zaślepiony antypolską fobią.

                    Panu jednak się wydaje, że zadał mi Pan teraz takie okrutne, niewygodne pytanie
                    między oczy, po którym trzeba się będzie wić, myśleć co by tu mądrego
                    odpowiedzieć i jeszcze łamać sobie głowę, jak to uzasadnić. I dlatego nie da
                    sie traktować Pana ani jako dyskutanta uczciwego, ani poważnego, ani
                    zaznajomionego z historią. Te trzy czynniki eliminują Pana z jakichkolwiek
                    dyskusji historycznych.

                    Polacy oczywiście zdobyli w ciężkich walkach podnóże klasztoru MC, natomiast
                    szczyt wzgórza wraz z klasztorem zajęli, nie zdobyli.


                    I na tym Panie Ballest koniec. Bardzo chętnie podyskutowałbym o tym, iż
                    rzekomo "Polacy nigdy i nigdzie nie wygrali z Niemcami", ale podyskutowałbym o
                    tym z historykiem niemieckim znającym te same historyczne źródła, relacje i
                    opracowania, co ja. Dyskusja z Panem możliwa nie jest, chyba że ktoś się godzi
                    na historyczny kabaret. Ja kabaret lubię w wersji normalnej, nie historycznej,
                    i tylko na normalny kabaret mam czas.

                    Życzę owocnych przyszłych dyskusji na różnych forach.
                    • ballest Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 08.09.05, 13:13
                      Wiedzialem Panie Grzegorzu, ze Falaise to byla samobojcza bramka jaka sobie Pan
                      strzelil, - obojetnie, czy to Pan zauwazyl albo nie, niektorzy nie widza lasu
                      z powodu wielu drzew, ale ze Pan zaraz sobie druga samobojcza walnie tego sie
                      nie spodziewalem.
                      Co pan sobie przy temu myslal, skreslajac takie slowa.
                      "Polacy oczywiście zdobyli w ciężkich walkach podnóże klasztoru MC, natomiast
                      szczyt wzgórza wraz z klasztorem zajęli, nie zdobyli."

                      Ani chlop ani baba , tzn. OBOJNIAK, prawda;)

                      Nie, Panie Grzegorzu, ja Panu pomoge sie z pulapki wydostac,

                      To cos podobnego jak z Marlbokiem !
                      Polacy zdobyli pola przed Twierdza, tylko twierdzy zdobyc nie potrafili!

                      Zgadza sie prawda?
                      • Gość: jopekpl Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! IP: 83.168.106.* 08.09.05, 13:29
                        ALE MIELIŚMY WRACAĆ DO PARKERA I CO??? ZNOWU TEMAT ZASTĘPCZY.
                        • patmate Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 08.09.05, 14:56
                          Chyba jednak będę musiał kupić w końcu tę książkę?!!!!
                          Pzdr
                          • jopekpl Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 08.09.05, 16:30
                            patmate napisał:

                            > Chyba jednak będę musiał kupić w końcu tę książkę?!!!!
                            > Pzdr
                            MIMO przekłamań ballesta ,naprawdę warto! radzę zajzeć na aukcje allegro mozna
                            tam ją kupić znacznie taniej niz w sklepie
                            • ballest Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 08.09.05, 22:11
                              Jakich przeklaman, warto ja kupic, po prostu sa wywiady z weteranami Monte
                              Cassini z obydwu stron i mieszkancami miasta Cassino1
                              Calkiem inna ksiazka!
                      • Gość: belbo Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 08:49
                        Wyjsanienie łopatologiczne:
                        "Polacy oczywiście zdobyli w ciężkich walkach podnóże klasztoru MC, natomiast
                        szczyt wzgórza wraz z klasztorem zajęli, nie zdobyli." Bo nie było co zdobywac
                        gdyz twój Tata razem z resztą zwiali.

                        Zrozumiałeś?!!!!
                        • wielki_wuj Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 09.09.05, 14:40
                          A bitwy pod Grunwaldem nie było. Wielki mistrz po prostu robił kupkę i siadł na
                          goły miecz. To, że go zabili Polacy to wredna propaganda.
                          • ballest Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 09.09.05, 20:31
                            Psie pole tez bylo, prawda!
                            Zapomnijcie prosze Sienkiewicza, to byla opowiesc a nic wiecej, a potyczka pod
                            Grunwaldem zmienila Status Quo, nie a wiec nie mioala znaczenia.
                            • moped Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 10.09.05, 00:15
                              Ballest - nie znudzilo sie tobie?

                              Widze, ze cos marnie z twoim IQ!

                              a tak na marginesie -
                              to Niemcy wymordowali mnostwo ludnosci polskiej na Pomorzu
                              w dniu 1.IX w 1939 roku!
                              wiec nie pisz o jakis tam volksdeutch (w Bydgoszczy)
                              ktorzy nie tylko ze zachowali sie jak bandyci
                              to rowniez wspomagali bandycka Niemiecka armie!

                              Zapamietaj sobie, ze Niemiecka Armia - to armia kryminalistow,
                              jak caly narod Niemiecki to kryminalisci, ci wszyscy ktorzy ja wspomagali...

                              Ballest - pora sie stad wyniesc i powrocic do swoich bandyckich ziomkow!
                              • ballest Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 10.09.05, 09:49
                                Moped prosze nie pisz czegos jak nie wiesz nic na ten temat, jak ktos zacznie
                                sprawe badac, to wyjdzie znowu taka bujda jak o wiezy spadochronowej w
                                Katowicach czy Dywersjia Niemieckiej w Bydgoszczy, ktora podobno przyczyna
                                krwawej niedzieli byla?

                                Czym wiecej sie bada tym wiecej prawdy na "wiyrch" wyplywa!

                                Ja sie w polskiej szkole uczylem o wielkich zwyciestwach polskiego oreza pod
                                Budziszynem i Lenino, dzisiaj wiemy, ze to tez Bujda byla, w tworzeniu mito sa
                                Polacy MISTRZAMI SWIATA!
                            • 72pp Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 10.09.05, 11:10
                              "...a potyczka pod
                              > Grunwaldem zmienila Status Quo, nie a wiec nie mioala znaczenia."

                              Czy Ty sie przypadkiem dobrze czujesz??
                              Czy według Ciebie może np. KOCK to tez była drobna potyczka .
                              Czy oddziały niemieckie pacyfikujące wsie Zamojszczyzny czy dzielnice Warszawy
                              podczas powstania to może wymysł propagandy polskiej????
                              Czy masowe egzekucje w moim mieście na FIRLEJU to też może propaganda.
                              A może to Major HUBAL sam spalił i wymordował mieszkańców miejscowości SKŁOBY ,
                              GAŁKI i innych , a potem zwalił wine na biednych niemców .
                              Można byłoby długo wymieniać miejsca meńczeństwa jakiego niemcy nie szczędzili
                              nie tylko w Polsce ale wszędzie tam gdzie postawili swoje buciory.

                              Proszę Cię poczytaj sobie najpierw troszkę i porozmawiaj z osobami które to
                              wszystko przeżyły , a potem zastanów się czy nadal będziesz głosił swoje hasła.


                              Pozdr
                              M
                              • ballest Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 10.09.05, 11:18
                                Nigdy nie negowalem zbrodni hitlerowskich, ale Niemcy z tego wnioski wyciagneli
                                i ich dzis w Iraku nie ma, a co robia USA w Irku, to samo co Niemcy w
                                Warszawie.
                                • moped Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 12.09.05, 02:26
                                  Nigdy nie negowales zbrodni hitlerowskich?

                                  To dobrze, ale nazwij rzeczy po imieniu -
                                  to byly zbrodnie dokonane przez narod Niemiecki
                                  na bezbronnej cywilnej ludnosci Europy!
                                  Tym wieksza hanba, ze Niemiec przebral sie w jakies tam mundury
                                  i nazwal swoja zbrodnicza dzialanosc jako akcje wojskowe...
                                  pod pretekstem wojny militarnej pomiedzy ....?
                                  ...i wlasnie kto mial byc tym przeciwnikiem?
                                  CYWILNA LUDNOSC EUROPY!

                                  Ballest - do ciebie pisze czlowiek,
                                  ktorego wszyscy mezczyzni w rodzinie byli na specjalnej liscie
                                  przygotowanej przez Gestapo oraz Wermacht
                                  - tak Wermachtu zeby niebylo zadnych watpliwosci,
                                  do egzekucji w dniu 1 wrzesnia 1939 roku na terenie calej Polski gdzie kolwiek
                                  moja rodizna sie znajdowala.

                                  Widzisz, tak sie sklada, ze Bismarck oraz wszyscy nastepni niemcy
                                  znajdujacy sie przy glownej wladzy ne mogli darowac naszej rodzinie za
                                  stanowcza, mocna akcje patriotyczna na Pomorzu trwajaca od wielu pokolen
                                  przeciwko germanskiej agresji skierownaej wobec polskiej, cywilnej ludnosci!

                                  Wiecej, nawet Wilhem inaczej znany jako Kaiser nie smial podniesc palca
                                  i z szacunkiem wyrazal sie na temat wielkiego POLSKIEGO patriotyzmu mojej
                                  rodziny...byli poslami do Reichstagu z Polskiego Kola w Berlinie!

                                  Ale kryminalisci z czasow Hitlera, w tym caly narod niemiecki poszedl za tym
                                  czlowiekiem znanym pod nazwiskiem Adolf Hitler i dokonal rzezi Europy.
                                  Tak sie zlozylo, ze kilku mezczyzn w mojej rodzinie uratowalo swoje zyciem,
                                  natomiast 5 osob niestety stracilo zycie w dniu 1 wrzesnia,
                                  1939 roku o godzinie 7:45 rano!!!

                                  Piszesz, ze niemcy wyciagnely nauke z przeszlosci?

                                  Obawiam sie ze jestes w wielkim bledzie
                                  Moze niemcy nie chca sie pchac militarnie wobecnej dobie,
                                  ale dalej liza cztery litery Rosji
                                  ..zobacz jak historia sie powtarza...
                                  Hitler/Ribentrop - Stalin/Moloto w 1939 roku..
                                  a dzisiaj w 2005 roku - Schroeder z Putinem usiluje na nowo zawiazac aliance!
                                  I co z tego dobrego wyjdzie ?
                                  Jak myslisz - cele pokojowe? Cele pokojowych sasiedzkich stosunkow?

                                  Doprawdy zupelnie nie rozumiem twego rozumowania...wspominasz, ze skonczyles
                                  nauke w polskiej szkole..mysle, ze mialo to miejsce w jakiejkolwiek polskiej
                                  miejscowosci po przezyciach WWII!
                                  Coz, nie wyciagnales wnioskow z histori meczenstwa narodu Polskiego.
                                  Malo, dostales jakas tam edukacje i dalej twoje serce jest czysto germanskie,
                                  ziejace nienawiscia do drugiego czlowieka!

                                  Czyli z tego wynika, ze twoja rodzina byla V kolumna na terenach polskich.
                                  Wynika, ze jako Volksdeautche, prymitywem swego rozumowania nie zdolali pojac
                                  jakie to zbrodnie narod niemiecki dokonal w Polsce...
                                  Czyli byli katmai cywilnej ludnosci, mieszkajac na terenach polskich i
                                  korzystali z goscinnosci otrzymanej!

                                  Czyli kazda swoja wypowiedzia nie tylko sie osmieszasz,
                                  ale rowniez pokazujesz jaka to niemcy wyciagneli nauke z przeszlosci...

                                  I to jest ta wlasnie twoja nauka, ponoc niemiecka nauka z przeszlosci...tutaj
                                  wypowiadzasz sie w imieniu calego narodu niemieckiego?
                                  czy to sa twoje prywatne przemyslenia?

                                  Tak na marginesie - obawiam, ze sie nawet w Niemczech,
                                  Niemcy, ci kulturalni Niemcy ktorych wielu znam,
                                  nie tylko nie chca miec nic wspolnego z toba,
                                  ale rowniez ciebie ignoruja slyszac twoj smieszny niewyuczony obco brzmiacy
                                  akcent w kaleczonym jezyku niemieckim ktorym sie na codzien poslugujesz!

                                  A wszystko to pisze do ciebie czlowiek,
                                  ktorego meska czesc rodziny od pokolen konczyla uniwersytet w Heidleberg!





                                  • hierowski Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 12.09.05, 17:35
                                    Nie pisz tak do niego. Uważasz ze to rozsądny czlowiek? To koleś który na forum
                                    gliwice kiedyś napisał, że "Hradczany" w Pradze zbudowali Niemcy bo
                                    słowo "Hrad" pochodzi od imienia Karl :)))))
                                    • Gość: Zdzisiu Fajny ballast umysłowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 17:44
                                      > hierowski napisał:
                                      > Nie pisz tak do niego. Uważasz ze to rozsądny czlowiek? To koleś który na
                                      > forum gliwice kiedyś napisał, że "Hradczany" w Pradze zbudowali Niemcy bo
                                      > słowo "Hrad" pochodzi od imienia Karl :)))))



                                      No to fajny pogięty świr ze tego ballastu umysłowego.

                                      Buahahahahahahahaaa...
                                  • ballest Re: Wracamy do PARKERA!!! DO początku!! 14.09.05, 17:05
                                    Moped, jeszcze raz, nie neguje zbrodni hitlerowskich, ale naspewno nie wehrmach
                                    sporzadzil ta liste, jak to to bylo GESTAPO !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka