szarylemur
06.03.08, 00:56
przypuscmy ze na czyms wam zalezy
podejmujecie wiec proby zdobycia tego
podchodzicie do przeszkody raz i drugi
i nie udaje sie przeskoczyc
podchodzicie po raz trzeci i czwarty
i wciaz czegos brak zeby przeskoczyc plotek
zbieracie wszystkie sily jakie macie
wszystkie dostepne puzzle dopasowujecie na miejsca
i okazuje sie ze nadal czegos brakuje
chocby tego ostatniego
za - entym razem, znow porazka
co myslicie?
czy dopinguje was to do osiagniecia celu tym bardziej?
czy moze raczej odpuszcacie sobie, traktujecie jako fatum
znak ze akurat ta rzecz, osiagniecie tego celu nie jest wam dane?
czy myslicie ze trzeba probowac, probowac i probowac az do skutku?
czy raczej pokornie wzruszacie ramionami mowiac, iz " widocznie tak jest w
gwiazdach zapisane, tak chce bog"?
ten cel nie musi byc witalnie istotny, ale moze
czy to cos zmienia?