Dodaj do ulubionych

mam 27 lat i bulimie od 10

23.06.05, 14:09
Boże, nie wiem od czego zacząć. Kilka dni temu trafiłam na fo forum i
oniemiałam. Tyle osób ma taki sam problem jak ja. Mam 27 lat i bulimie od 10-
ciu. Zaczęło się to w trzeciej klasie liceum, wtedy przy wzroście 165 ważyłam
ok 68 kg. I postanowiłam się odchudzać... same wiecie . Już nawet sama nie
pamiętam dokładnie jak to było i kiedy dieta przerodziła się w coś
nienormalnego. Jadłam 100 cal dziennie i stosowałam cherbatki
przeczyszczające. Po jakimś czasie dopadał mnie głód, objadałam się i
oczywiście wymiotowałam. Bardzo szybko schudłam 10 kg i ta waga utzymywała
się przez jakieś 4 lata. Na studiach (notabene jestem psychologiem) schydłam
jeszcze do 54kg. Na przemian głodze się kilka dni, potem rzucam na jedzenie i
zwracam. Od 3 lat jestem mężatką, mamą dwojga dzieci. Staram się jak mogę
walczyć z chorobą ale wychodzi mi to marnie. Nie wymiotuje tylko wtedy jak
trzymam diete. Nie wiem co jeszcze napisać, nie chce Was zanudzać, pewnie
macie takie same problemy jak ja- wieczne bóle głowy, osłabienie, zmęczenie,
częste krwotoki z nosa, rozstępy, ciągłe zmiany nastrojów...
Cieszę się bardzo ,że znalazłam to forum, bo odkąd je czytam(od 5 dni) nie
wymiotowałam. Jak już nie mogę wytrzymać i chcę się najeść i zwrócić, to
zaglądam tutaj, zajmuję czas czytaniem i nie myślę o jedzeniu.
Pozdrawiam serdecznie i mam wielką nadzieę,że ktoś do mnie napisze.
Obserwuj wątek
    • iiifa Re: mam 27 lat i bulimie od 10 23.06.05, 14:28
      Hej MMU1
      jestem Iiifa, 25 lat, 5-6 lat z b. (sama nie wiem ile dokładnie)
      przeżywam to samo
      na początku choroby dużo schudłam do 53 kg. przy wzroście 178 m.
      ale jadłam wymiotowałam i koniec
      teraz jem aż prawie pękne wymiotuje, jem wymiotuje i potrafie tak 4 x na dobę :(
      choroba jest masakryczna i niszczy mnie całą - w środku i na zewnątrz
      nie chce tak życ
      wczoraj powiedziałam siostrze - zrobiło mi sie troche lepiej, nawet w 1 % sie
      nie domyślała i była w szoku, traktuje mnie tak samo, ale mam nadzieje ze jakoś
      mi pomoże...

      jeśli jesteś z Wa-wy to we wtorek spotykamy sie z dziewczynami z forum o 17 na
      starówce - co ty na to ?
      moze to pomoże ...

      przesyłam promyki słoneczka
      • mmu1 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 23.06.05, 15:14
        Kurcze, aż mnie dreszcze przeszły jak zobatrzyłam,że ktoś do mnie napisał.
        Naprawdę wielkie dzięki. Niestety nie jestem z W-wa tylko z Krakowa ale z tym
        spotkaniem to super pomysł. Może są tutaj bulimiczki z tej części Polski i też
        się spotykają?
        Ja też mam takie dni że wymiotuje kilka razy dziennie i przysięgam- nienawidzę
        tego. Teraz od kilku dni jestem czysta ale dzisiaj robię murzynka i właśnie
        podjadam mase kakaową i nie wiem jak będzie dalej. U mnie nikt nie wie, że
        choruje i nie miałam do tej pory odwagi nikomu powiedzieć. Czasami się dziwie,
        że moi bliscy są tacy ślepi, przecież wg mnie to na odległość widać,że ktoś
        jest chory. A może to tylko ja widzę...
        Jeszcze raz dziękuję że się odezwałaś, napisz proszę coś więcej o sobie, fajnie
        wiedzieć, że nie jest się samej.
        • polnylisek Re: mam 27 lat i bulimie od 10 29.06.05, 14:35
          hej mmu1, ja też jestem z Krakowa, jak ty mam 27 lat i mam bulimię od ok 10,
          nie wiem jak mam sobie z tym radzić, czasami wydaje mi się ze już nigdy tego
          nie zmienie, teraz mam bardzo stresujacy okres w zyciu, konczę staż i za parę
          miesięcy ide do pracy.
          Dzisiaj znowu mam atak, dawniej miałam raz na parę tygodni a ostatnio nawet
          parę razy w tygodniu, czuję jak bulimia mnie wykańcza psychicznie i fizycznie,
          boli mnie gardło, puchnie twarz i pęka szkliwo, w mojej rodzinie tez nikt nie
          wie o mojej chorobie a ja sama nie chcę im mówic, nie chcę nikogo marwic.
          mmu1 może spotkamy się w Krakowie a moze będzie jeszcze więcej dziewczyn?
          • mmu1 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 29.06.05, 14:57
            Tak więc jest nas trzy z Krakowa. Ja, Ibach i Polnylisek. Może to nie głupi
            pomysł z tym spotkaniem. Wiem, że dziewczyny z Wawy się spotykają. Ja wprawdzie
            nie mieszkam w samym Kraku ale bez problemu mogę dojechać. Tylko żebym miała z
            kim dziewczynki zostawić.
            Postanowiłam od dzisiaj naprawdę zacząć walczyć z chorobą. Wiem, że już tysiące
            razy tak sobie mówiłam ale mam nadzieję, że teraz naprawdę mi się uda. Wczoraj
            wymiotowałam 2 razy i tak sobie pomyślałam- choruję już 10 lat, jak długo tak
            jeszcze pociągnę, czy chcę przerzygać całe swoje życie??? Nie lepiej się
            cieszyć tym co się ma ( a ja akurat mam dużo- kochającą rodzinę , męża, dwie
            cudowne małe dziewczynki). Tak więc pełna nadzieji na lepsze jutro zaczęłam
            dzisiejszy dzień. Będę się z Wami dzielić moimi sukcesami i pewnie też
            porażkami. Bądzcie ze mną Dziewczyny.
            • polnylisek Re: mam 27 lat i bulimie od 10 29.06.05, 21:19
              cześć, ja też już chcę zacząć walkę z bulimia, naprawdę, chociaż jak można się
              domyslec ponieważ jestem na tym forum od dzis to znaczy że dziś miałam napad,
              niestety, ale nie zamierzam się poddawac, wiem że nie będzie łatwo, że będą
              wpadki ale kiedyś to pokonam, dziewczyny trzymajmy się razem, bedzie łatwiej,
              postaram się pisac tu codziennie myslę że to mi pomoże.

              mmu1 pisałaś że jesteś psychologiem, ja niedługo kończę staż po medycynie i
              chciałabym zacząć specjalizację z psychiatrii, czy to nie ironia losu? a może
              tak ma byc, może kazdy lekarz duszy musi mieć jakieś swoje znamię zzachwianej
              psychiki żeby lepiej zrozumiec innych, mam nadzieje że to ma sens,
              pozdrawiam
              • mmu1 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 30.06.05, 14:17
                Cześć Dziewczyny!
                Wczoraj wieczorem po przeczytaniu jeszcze raz tego co tu piszecie pobeczałam
                się . Włączyłam sobie muzykę , zamknęłam w pokoju i płakałam tak dwie godziny.
                Naprawdę nie chcę być dłużej chora!!!Tutaj na tym forum mobilizuje się i
                obiecuję, że będę walczyć z całych sił o zdrowie. Inaczej zmarnuje nie tylko
                swoje życie ale i życie moich bliskich. Ciekawe ile jeszcze mój mąż wytrzyma
                wieczne zmiany nastroju i tą huśtawke emocjonalną. Wyżywam się na nim, bo albo
                jestem głodna albo właśnie się objadłam. Paranoja. Wczoraj powiedziałam DOŚĆ!!!
                I będę się trzymać. To forum naprawdę mi pomaga. Wam też? Dzisiaj już nie
                mogłam się doczekać aż dzieci usną i będę mogła coś napisać.
                Tak sobie wczoraj pomyślałam, że bardzo bym chciała mieć kogoś z kim mogłabym o
                bulimi pogadać. Teraz robię to przez internet ale to i tak coś, bo do tej pory
                nie rozmawiałam z nikim. Teraz mam Was i bardzo Wam dziękuje, że odpisujecie.
                Mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy.
                Polnylisku zacznij od dzisiaj, bądź ze mną. Może razem będzie nam lżej. Też
                bardzo chciałam studiować psychiatrię ale studia medyczne mnie przeraziły, nie
                przepadam za biologia. Ja jeszcze nie pracowałam zawodowo i pewnie jeszcze z
                rok będę musiała zostać w domu z dziećmi. Ale w przyszłości bardzo bym chciała
                pomagać ludziom uzależnionym. Pozdrawiam.
          • bulimiczka17 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 17.07.05, 00:33
            czesc, ja tez mam podobny problem od 2 lat. Jestem od was mlodsza, ale choroba
            nie daje mi spokoju i chce jak najszybciej stanac na nogi bo nie da sie tyle
            zyc w niej.Napisz mi swoj meil, ja tez jestem z Krakowa.Albo wyslij gg.
            Pozdrawiam i zycze duzo zdrowia.
        • bulimiczka17 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 17.07.05, 00:35
          mmu1 napisała:

          > Kurcze, aż mnie dreszcze przeszły jak zobatrzyłam,że ktoś do mnie napisał.
          > Naprawdę wielkie dzięki. Niestety nie jestem z W-wa tylko z Krakowa ale z tym
          > spotkaniem to super pomysł. Może są tutaj bulimiczki z tej części Polski i
          też
          >
          > się spotykają?
          > Ja też mam takie dni że wymiotuje kilka razy dziennie i przysięgam-
          nienawidzę
          >
          > tego. Teraz od kilku dni jestem czysta ale dzisiaj robię murzynka i właśnie
          > podjadam mase kakaową i nie wiem jak będzie dalej. U mnie nikt nie wie, że
          > choruje i nie miałam do tej pory odwagi nikomu powiedzieć. Czasami się
          dziwie,
          > że moi bliscy są tacy ślepi, przecież wg mnie to na odległość widać,że ktoś
          > jest chory. A może to tylko ja widzę...
          > Jeszcze raz dziękuję że się odezwałaś, napisz proszę coś więcej o sobie,
          fajnie
          >
          > wiedzieć, że nie jest się samej.
          czesc, ja tez mam podobny problem od 2 lat. Jestem od was mlodsza, ale choroba
          nie daje mi spokoju i chce jak najszybciej stanac na nogi bo nie da sie tyle
          zyc w niej.Napisz mi swoj meil, ja tez jestem z Krakowa.Albo wyslij gg.
          Pozdrawiam i zycze duzo zdrowia.
    • ladyin Re: mam 27 lat i bulimie od 10 23.06.05, 23:42
      Witaj mmu1,
      ja tez niedawno odkrylam to forum i bylam pod wrazeniem ilosci osob z podobnym
      problemem :)
      nasze historie sa bardzo bodobne. Mam 25 lat, a moja choroba zaczela sie w
      klasie maturalnej , rowniez od niewinnego odchudzania. Przy wzroscie 165
      wazylam 58 kg, ale chcialam wazyc 50...reszte znasz z autopsji :)
      ale wiesz, co najbardziej zaskoczylo mnie w Twojej historii ?
      To, ze masz 2 dzieci i wciaz chorujesz..
      Widzisz, mi zawsze wydawalo sie, ze dzieci moga byc lekarstwem, sposobem
      zaleczenia.. W koncu to bardzo istotny etap zycia kobiety. I choc wiem, ze by
      pozbyc sie b trzeba zrozumiec jej przyczyne i wlasnie z nia sobie poradzic, to
      jednak majac dzieci zyje sie przeciez dla nich. I wowczas mysli sie glownie o
      nich, a kazda inna rzecz na swiecie staje sie tak malo istotna...
      A moze sie myle, moze tak tylko mi sie wydaje, w koncu ja dzieci nie mam :)
      Mam za to wykanczajaca psychicznie prace, zawalona szkole i.. bulimie, ktora
      przeszkadza mi wziac sie w garsc i uporac sie z tymi problemami...
      Mam tez nadzieje, ze w koncu przestane zameczac sama siebie i uporzadkuje swoje
      zycie :)
      juz raz mi sie udalo, czemu teraz ma byc inaczej ??
      A Ty, czy mialas w ciagu tych 10 lat jakis dluzszy okres bez objawow ??
      Pozdrawam cie goraco i czekam na odpowiedz :)
      • carrerka Re: mam 27 lat i bulimie od 10 24.06.05, 10:18
        Czesc:)
        Ja mam 23 lata i zaczęłam chorować chyba w 2 klasie liceum, tez nie pamiętam
        dokładnie kiedy to było, i już nawet nie jestem w stanie sobie przypomniec czy
        to było troche wczesniej, czy później....przy wzroście 176 schudłam do 57 kg.
        znajomi byli przerazeni, mówili na mnie szkielet:], a ja sobie myslałam wtedy
        co Oni chrzanią, bo wciąż nie rozumiałam czemu przymieżając ubrania w sklepie
        dany rozmiar jest dla mnie zamały...paranoja;)Zawsze wydawało mi się że juz w
        zasięgu ręki mam jakiś złoty srodek który pozwoli mi się uwolnić od b. Najpierw
        aparat na zębach, było ciężej ale wiadomo że nie poskutkowało, pozniej roczny
        wyjazd, i jakieś 3 lata temu zaczęłam notorycznie wsciekać się na bliskich z
        którymi mieszkam, którzy nie widzą w ogóle mojego problemu, a ja ciagle
        myslalam ze to własnie przez dom, byłam pewna ze jak sie wyprowadze to i
        wówczas dam rade wyzdrowieć. Teraz wiem ze to też by Nic nie dało, przynajmniej
        na dłuzsza mete. Wydaje mi się że z dziećmi niektórym może byc tym bardziej
        trudniej wyzdrowieć, dodatkowe stresy, nerwy, odpowiedzialność za kogoś, ciężko
        temu wszystkiemu podołać.
        ajajjj...a ja sama zostałam na weeekend w domu:// musze stad zmykać czym
        prędzej bo inaczej cały dzień bedzie do d...:/
        ps. mmu1, zazdroszcze Ci ze mieszkasz w Krakowie:) Życze powodzenia!
        • mmu1 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 24.06.05, 14:08
          W moim przypadku dzieci trochę zmobilizowały mnie do walki z chorobą. Ale jak
          się dowiedziałam, że jestem w ciąży to byłam przerażona jak to będzie. Starałam
          się nie wymiotować ale nie jadłam dużo. Całe ciąże drżałam o życie moich
          dzieci, nie powiedziałam lekarzowi o chorobie i byłam sama z tym problemem.
          Psychicznie przeżyłam ciąże bardzo żle, ciągle płakałam. Po pierwszej
          powiedziałam sobie, że nigdy więcej dzieci i tego strachu o nie. Ale wpadliśmy
          bardzo szybko. Chciałam nawet usunąć ciąże...ale na szczęście nie zrobiłam
          tego. Teraz mam dwoje malutkich, kochanych dzieciaków...
          Muszę powiedzieć, że wcale nie jest łatwiej jak ma się dzieci. Kiedy mieszkałam
          sama moja lodówka była pusta, miałam w domu tylko jabłka, marchewki i jogurt 0%
          tłuszczu. Teraz to niemożliwe. W domu zawsze musi być jedzenie. Robię obiady,
          kolacje dla męża. Mam też zawsze słodycze i inne przekąski typu paluszki. Poza
          tym ja nie mogę wyjść z domu jak czuję że nadchodzi atak. Teraz nie pracuje i
          całymi dniami siedzę w domu z maluchami... Nie jest łatwo. Wczoraj np nie
          wytrzymałam i po 5 dniach bez wymiotów 2 razy obejmowałam kibelek. Było
          obrzydliwie, ręce i twarz w wymiocinach. Boże jakie to wstrętne...Ale dzisiaj
          jest nowy dzień i będę się dalej starać walczyć.
          • iiifa Re: mam 27 lat i bulimie od 10 24.06.05, 14:45
            Ja bardzo chce zamieszkać ze swoim chłopakiem, na pewno będę momentami
            zmęczona, będę się wkurzać, ale to mnie będzie mobilizowało, przy nim jestem
            spokojna, szczęśliwa i zapominam o całej b.
            Potem chce wyjść za mąż i mieć dzieciaczki. One muszą być zdrowe i szczęśliwe.

            Wiecie co, kilka dni temu oglądałam jakiś program (chyba rozmowy w toku) o
            chorobach skóry... To dopiero choroba, widać wszystko na zewnątrz, trudno ją
            wyleczyć i Ci ludzie maxymalnie cierpią psychicznie. Pomyslałam - miałaś
            szczeście, jesteś ładna, "zdrowa", zdolna - czemu marnujesz swoje życie???
            Co osiągniesz przez wymiotowanie? Dlaczego tak sie katujesz i wpędzasz w bagno?
            Dlaczego to robisz? Bądź szczęśliwa i ciesz się tym co masz !!


            I tak właśnie zamierzam robić.
            Pełna energii kończe z tym!
    • ibach Re: mam 27 lat i bulimie od 10 24.06.05, 15:23
      Witajcie Kochane wspołchorowiczki...
      Naprawde nie dociera do nmnie fakt,iz az tyle dziewczyn zmaga sie z ta
      choroba...myslalam ze jestem w bardzo nielicznej grupie chorych bulimiczek....a
      tutaj samo o forum uzmyslawia ogrom sprawy...
      Mam 23 lata i jestem bulimiczka!Teraz zdalam sobie juz z tego sprawe-odwazylam
      sie to powiedziec!Tylko szkoda,ze nikomu prosto w oczy!Tak bardzo chcialabym
      komus o tym powiedziec...nikt bowiem o mojej chorobie nie wie...i mnie rowniez
      wydaje sie ze to widac ze ktos jest chory....a jednak nikt sie chyba nie
      domydsla...dla mnie to bardzo wstydliwy temat....zastanawiam sie
      dlaczego....dlaczego sie tak katuje,dlaczgo nie potrafie po prostu nie myslec o
      jedzeniu,nie wymiotowac-dlaczego?Dlaczego budze sie z mysla o jedzeniu i
      zasypiam z ta sama mysla???Tyle czasu marnuje...a przeciez jestem
      mloda,atrakcyjna dziewczyna,na bardzo ambitnych studiach,ze swietna srednia,ze
      stypendium naukowym,z wzrostem i figura modelki-dlaczego wiec wpadlam w to
      g****!!!Nawet nie wiecie jak bardzo chcialabym z tego wyjsc!!!!!!!!Sesja zbliza
      sie konca i postanowilam pojsc do lekarza-jedna z forumowiczek przeslala mi
      mnostwo adresow w Krakowie gdzie moge sie udac o pomoc-tylko teraz sil mi
      brakuje!Sil i odwagi-tak bardzo mi wstyd!
      Jestem z Krakowa, tk jK tY Mmu1-moze wiec moglybysmy sie kiedys spotkac i
      porozmawiac?Moze ulzy nam ,kiedy o tym pogadamy-obie w tym ykwimy,nie bedziemy
      sie krepowac(tak mysle)Moze sie wesprzemy i sprobujemy razem z tego wyjsc??Moze
      sie uda??CO o tym sadzisz mmu1??
      Izabela
      • mmu1 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 24.06.05, 17:55
        Z tego co piszecie, wynika, że jesteśmy bardzo do siebie podobne. Ja również
        jestem uważana za ładną, zgrabną i mądrą dziewczyne. Zawsze dobrze się uczyłam,
        na studiach miałam stypendium naukowe, mam patent żeglaża, prawo jazdy,
        ukończyłam wiele różnych kursów- wszystko zdawałam za pierwszym razem. Rodzina
        jest ze mnie bardzo dumna. Jestem jedynaczką i może dlatego jest mi trudniej w
        życiu- chciałam zawsze być we wszystkim przynajmniej dobra. Oni myślą że mają
        taką fajną, ładną, mądrą córkę, wnuczkę i żone...A ja czasami nie radzę sobie z
        tym wszystkim.
        Nie powiedziałam nikomu o chorobie, bo wstydzę się, że wyjdzie na jaw iż nie
        jestem taka idealna. Co do spotkania, to najpierw bardzo się ucieszyłam
        propozycją, a następnie wystraszyłam, że ktoś pozna moją tajemnice. A może my
        się już znamy, przecież świat jest taki mały. Boję się po prostu, a Ty Ibach
        nie? Pomyślę jeszcze o tym, najpierw muszę się oswoić z tą myślą. Pozdrawiam
        serdecznie.
        • ppm26 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 28.06.05, 12:11
          siedzę juz poł godziny i zatanawiam sie co mam napisac ,czy wogóle napisac...
          moja historia jest prawie taka sama jak wasze, mam 26 lat i 10 lat mam
          bulimie,to straszne pierwszy raz to pisze, i tez nikt o tym niewie,nawet wstyd
          mi to pisac.Nikt o mnie nie wie , 4 czerwca wyszlam za maz , skonczylam
          studia, mamy z mezem wlasna firme i teraz zamiast pracowac ja pisze takie
          bzdury bo nie moge sie skupic bo albo jestem glodna albo lece do wymotowac ...
          wczoraj w ostatnim newsweeku przeczytalam artykul o anoreksji i bulimi,to
          straszne ze sobie uswiadomilam ze to jest choroba psychiczna, chcialabym o tym
          komus powiedziec ale nie ma odwagi skomplikowac sobie jeszcze bardziej zycia i
          wdodatku innym,ale jak mysle ze to pisze otym to moze kiedys ....
          ciesze sie ze znalazlam te forum gdzie wasze histrie sa tak podobne do mojej i
          chyba tylko dlatego cos napisalam
          pozdrawiam
          • mmu1 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 28.06.05, 14:17
            Cześć!
            Ja właśnie przed chwilą wymiotowałam. Mąż przed pracą zrobił zakupy i
            oczywiście nakupował ciastek. Nie wytrzymałam...Dzieci mi usmęły, a ja
            siedziałam i tak po jednym ciasteczku zjadałam, aż w końcu zjadłam juz 8. I
            pomyślałam, skoro i tak je zwymiotuje to zjem jeszcze trochę paluszków i
            kanapkę itd.
            Ostatnio jestem b. podrażniona, wydzieram się o byle co, szybko denerwuje. Do
            męża nie odzywałam się 5 dni. Wczoraj chciałam nawet powiedzieć mu co mi jest,
            dlaczego czasem się tak dziwnie zachowuje i jestem niezrównoważona
            emocjonalnie. Ale nie potrafie, wstydze się tego jak cholera.
            Wieczorem mamy zrobić grila. I co będzie - albo nie będę jadła albo zjem i
            zwymiotuje. Boże jak ja bym chciała jeść i żyć jak normalni ludzie.
            • iiifa Re: mam 27 lat i bulimie od 10 29.06.05, 07:32
              musisz powiedzieć sama sobie "nie"
              takie najadanie się i wymiotowanie nie daje, nie robi nic dobrego dla twojego
              ciała - jedynie dla chorej części twojej psychiki, uzależnionej od pochłaniania
              pożywienia.
              Trzymaj się
              i Walcz, bo warto - przecież chodzi o Twoje zycie oraz życie Twoich dzieci!!!
    • anev Re: mam 27 lat i bulimie od 10 30.06.05, 17:47
      hej!!! Podsunęłaś mi pomysł żeby tu saglądać jak bedę miala napady obżarstwa,
      mam nadzieję ze mi to pomoże... :-)
      ja mam dopiero 18 lat, więc jestem a zaczełam sie odchudzać ponad rok temu.
      Moja historia jest bardzo podobna do twojej,tak samo sie zaczęło. Odchudzałam
      się, przy wzroście 169 ważyłam 47kg, t wcale nie była tak przerazająco mało,ale
      zrozumiałam ze osoba cierpiąca na zaburzenia odzywiania wcale nie musi wyglądać
      na kościotrupa...
      teraz jestem na nowym etapie... objadam sie i zwracam. Mam zmiany nastrojów,
      jestem agresywna i nie wiem co sie se mną stało... Kiedyś byłam usmiechniętą,
      może trochę zakompleksioną dziewczyą, ale w miarę szczęsliwą... A zafudowałam
      sobie problem z którym sie borykam 1,5 roku, i juz nie mogę. To nieustanne
      myślenie zeby wrócić do dawnej wagi 47 kilo mnie męczy niesłychanie... teraz
      waże 52, a nie moge na siebie patrzeć...
      Dobra nie chcę Cie zanudzać... Zyczę powodzenia z uporaniem się z chorobą.
      Zapewne potrzebna jest terapia...
      PAPA :-) NIE JESTEŚ SAMA , I TO ŻE JA NIE JESTEM SAMA TEŻ POMAGA
    • maryna76 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 04.07.05, 15:12
      Jestem w podobnej sytuacji.
      Jedną rzeczą mnie zszokowałaś!!! masz dwójkę dzieci!!! słyszałam że przy
      bulimii trudno jest o dzieciach mówić wogóle. Czy miałaś problemy z zajściem i
      donoszeniem? Proszę napisz.
      Jeśli chcesz pogadać to odpisz. Masz gg?

      Maryna
      • mmu1 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 04.07.05, 15:37
        Maryno76 odpowiadam. Nie było mi trudno zajść w ciąże- obie to wpadki. W ciąży
        starałam się jeść i nie wymiotować. Raz mi się to udawało innym razem nie. Nie
        przytyłam dużo, coś ok 10 kg i zaraz po porodzie to zgubiłam. Dzieci rodziłam w
        terminie ale nie za duże były- pierwsze 3 kg, drugie 2800. Miałam dwie cesarki-
        w pierwszym przypadku nie następowała akcja porodowa, a dziecku spadało tętno.
        Drugą mi zrobili, bo był mały odstęp czasowy między porodami. Ciąże
        przechodziłam b. źle psychicznie- ciągły strach o dzieci nie dawał mi spokoju.
        Nie życzę tego nikomu. Ale teraz mam dwa słodkie skarby i walcze dla nich o
        życie w zdrowiu. Przyłącz się do mnie. Pozdrawiam
        • iiifa Re: mam 27 lat i bulimie od 10 06.07.05, 11:29
          ostatnio coraz cześciej myśle o małżeństwie i dzieciaczku
          chce wyzdrowieć i zapomnieć o tej okropnej chorobie
          bulimia jest straszna a jeszcze gorsze jest to że sama sobie ją zafundowałam...

          walczę, od dzis, od nowa... ale walczę
        • mmu1 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 06.07.05, 14:16
          Dziewczyny, weźmy się w garść i rzućmy to świństwo w cholerę. Ja już ponad
          tydzień walczę i jakoś mi się udaje. Czytając Wasze posty czuję się jakbym sama
          to pisała. Ja to wszystko znam doskonale z autopsji. Przeżyłam 10 lat i w tym
          dwie ciąże z bulimią. Przez to cholerstwo nie mogłam karmić piersią. Pokarm
          miałam tylko 2 miesiące, bo zaczęłam się odchudzać, rzygać, sr.....Ale dosyć
          tego. Teraz walczę i proszę Was bądzcie ze mną.
          Nie chcę dłużej żeby jedzenie mną rządziło! Tak sobie myślę czy to jest takie
          ważne czy ja mam 2 kilo więcej czy mniej. Kogo tak naprawde to obchodzi? Chyba
          tylko ja sama robę z tego taką tragedię. Z tego co piszecie, to Wy jesteście
          naprawdę b. szczupłe. Ja mam 165 cm i waże 56 kg. Chciałabym schudnąć z 2 kg
          ale nie będę tego robić za wszelką cenę. Teraz staram się jeśc normalnie,
          oczywiście o obiedzie nie ma jeszcze mowy ale mam nadzieję ze za jakiś czas
          będę umiała usiąśc przy wspólnym stole z bliskimi i cos z nimi zjeśc.
    • wide_open_space Re: mam 27 lat i bulimie od 10 06.07.05, 13:30
      Jejku ja mam 21 lat, a choruje już ponad 5 i nie wiem czy dalej pociągnę.
      CIągle myśle tylko o żarciu, jem i wymiotuje, jem i wymiotuj...kilka a nawet
      kilkanaście razy dziennie. DOszłam już do takiej wprawy, że tylko pochylam się
      nad kiblem i wszytsko leci...czuje się okropnie, że sobie z tym nie radze. Nie
      chcę tak żyć ale nie potrafie sobie z tym poradzić. Byłam już w szpitalu i u
      kilku psychologów, psychiattrów ale nigdy nie potrafię się przed nimi
      otworzyć.Zawsze miałam problemy z wyrażaniem uczuć, ale to mnie zawsze wszyscy
      sie zwierzają i proszą o radę. Śmieszne to jest bo innym radzę co mają zrobić a
      sobie pomóc nie potrafię. KOńcze już bo nie chce was zanudzić.Musiałam to
      powiedzieć, a jak się jest anonimowym to zwsze jest łatwiej. Pozdrawiam
      wszytkich.
    • ka20milka Re: mam 27 lat i bulimie od 10 10.07.05, 23:40
      cześc:)
      dopiero dziś trafiłam na to forum!!i bardzo sie ciesze:):)jestem bulimiczka od
      6 lat w tej chwili studentką 2 roku!1ta choroba to całe moje życie!!nieawidze
      jej tak samo jak siebie za to ze ją mam!!właściwie to niewiem jak to sie
      zaczeło!!byłam w 2 kl lo i ważyłam 70kr przy wzroscie 160!!i musialam schydnąć!!
      i wtedy sie zaczeło!1u mnie jest inaczej w domu wszyscy wiedzą ale nikt
      niestara sie mi pomóc jestem tylko problem i wyrzutkiem -wogóle to chyba
      wolałbym sie nieurodzić!!a najlepsze jest to ze jestem chyba super aktorką
      przed zajomymi chłopaiem--<bardzo go kocham --on nic niewie>i uważaja mnie za
      pogodna miła zakreconą osóbke! tak na marginesie to też jestem z Krakowa!!i
      bardzo bym chciała sie spotkac jeśli ktoś jest zainteresowany to bardzo proszęo
      kontakt!!!!!!!!!!!!!!mój nr gg 9069165
      • mmu1 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 11.07.05, 13:58
        Ka20milka trzymaj się, nie jesteś sama z problemem, tutaj na tym forum
        wszystkie to mamy. Ja próbuje walczyć z całych sił i zastanawiam się czy można
        wyjść z bulimi samemu. Ja raczej nie mogę pozwolić sobie na kilkugodzinne
        wyjścia kilka razy w tygodniu. Muszę się sama z tym świństwem uporać.
        Wydaje mi się, że musimy to robić nie tylko dla innych ale głównie dla siebie.
        Przecież to nasze życie. Ja dłużej nie chce żeby ono kręciło się między lodówką
        a kiblem.
        Dziewczyny, jak jest Wam źle i chcecie pogadać to piszcie(obojętnie co). Jak
        mam kompa włączonego cały dzień i na pewno odpisze.
    • maybe123 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 11.07.05, 21:05
      u mnie bulimia sie zaczela jak mialam ok. 16 at, a wiec dobre 15 lat temu.
      teraz od pol roku jestem 'czysta'. wiele sie na to zlozylo, takze terapia
      indywidualna i grupowa, i czytanie tego foru, i pisanie tu.... SZKODA TYLKO ZE
      CZEKALAM TYLE LAT!!! probujac sama. Zosia-samosia, kurcze blade. W koncu
      olsnilo mnie ze, w moim przypadku przynajmniej, liczenie tylko na siebie jest
      czescia problemu. Wszystko sama i sama, wszystko na moich barkach, byle innym
      bylo wygodnie, a ja sobie jakos poradze, potem zajem i zwymiotuje. Oczywiscie
      nigdy nie bylo tak rozwo, bo mialam humory, szczegolne jesli ktos mi
      (nieswiadomie) przeszkadzal w ataku.

      Te wszystkie imprezy z ktorych wyszlam wczesniej, te zawalone dni wakacji bo
      zjadlam a nie moge zwymiotowac, te popsute zeby i cera, te drobne klamstewka,
      te niewlasciwe wybory, zmarnowane szanse.... mam sporo do odzalowania.

      ale poki co udaje sie, wiec mozna, nawet po pietnastu latach.

      pozdrawiam.
      • malinowscy1 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 12.07.05, 14:43
        Skąd ja to wszysyko znam...Zgadza się dosłownie wszystko, poczynając od ojca
        nadużywającego alkoholu, a kończąc na włanczaniu wody w toalecie żeby nie było
        słychać wymiotów. Dziękuję Wam dziewczyny za wszystkie posty. Nice 2 bardzo
        mądrze napisałaś, muszę przemyśleć decyję powiedzenia o wszystkim mężowi. Może
        rzeczywiście razem będzie nam łatwiej zwalczyć bulimie. Mam pytanie, czy Ty
        masz to już za sobą? U mnie jest tak jak pisałaś, tydzień bez wymiotów, potem
        przez 2 dni rzygam( raz dziennie)i znowu 3,4 dni spokoju. Ale staram się jak
        cholera uporać z tym świństwem.
        Jeszcze pytanie do Maybe123-jak wytrzymujesz, co robisz żeby nie myśleć o
        jedzeniu? Jesteś moją nadzieją, że można z tym skończyć. Pozdrawiam Was
        serdecznie.
    • nice2 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 12.07.05, 14:16
      Witaj!
      Jesteśmy w tym samym wieku.No i oczywiscie mamy ten sam problem.Ja jestem
      jeszcze na studiach.Kończe medycynę.I co z tego.Moje życie to nieustająca walka
      z kuchnią, lodówką,rodzicami(z którymi niestey nadal mieszkam bo nie mam innej
      możliwości).
      Ale nie chcę pisać o sobie.Moja historia jest banalna-ojciec alkoholik,matka
      męczennica a ja od zawsze-ksobna,nadwrażliwa,wiecznie starałam się wszystkich
      zadowolić.No a prolemy odżywiania to tylko objaw tego, co się we mnie działo
      kiedyś i dzieje teraz.
      Możesz przestać.Możesz żyć normalnie.Ale na zawsze pozostanie w Tobie to
      uzależnienie.Objadając się,podobnie jak alkoholik pijąc,narkoman
      ćpając,pobudzasz układ nagrody,który u nas niestety nie działa prawidłowo.No
      więc możesz dojść do etapu, w którym będziesz tak jak AA-nie objadającą się i
      nie wymiotującą ale zawsze bulimiczką.Troche boję się udzielać rad,bo sama
      jeszcze do tego etapu nie doszłam,ale napiszę Tobie,co ja wymyśliłam.Otóż
      najpierw sie przyznałam.Powiedziałam wszystkim najbliższym
      osobom.Rodzicom,przyjaciólce,braciszkowi.Musiałam im wykład zrobić bo nic nie
      kumali,oczywiście za wyjatkiem przyjaciółki,która najbardziej mi pomogła swoim
      zrozumieniem.No więc trzeba się przyznać.Dosyć udawania,puszczania wody w
      łazience,żeby nie było słychać,dosyć sciemniania,że idziemy się wykąpać.Twój mąż
      musi o tym wiedzieć.Ale nie może Ciebie oceniać.Wychodzenie z nawyku
      wymiotowania trwa długo-od kliku tygodni do kilku miesięcy(powiedzmy).Prawie
      zawsze są nawroty.Na to trzeba się przygotować.To się nie dzieje z dnia na dzień.
      Piszesz,że wytrzymałaś 5 dni-to bardzo dużo.Znam to uczucie-jestem wtedy
      szczęśliwa,że się udaje.Ale potem znowu wszystko się zaczyna.No i wtedy nie
      wolno czuć sie winnym,bo to nakręca tę paskudną,podstępną chorobę.Zasrane
      poczucie winy i wstrętu do samej siebie.To nie Twoja wina.Jesteś chora.Jesteś
      bulimiczką.
      Staraj się cieszyć jedzeniem.Możesz przygotowywać lekkie i pyszne
      sałatki,skupiać się na tym co ze sobą łączyć a co nie.Nie jedz szybko,na
      stojąco,nie podjadaj.Kontroluj to co jesz i kiedy.I niech mąż też Cię
      kontroluje.A co do wagi,to nie ma na to siły.Nie każdy jest genetycznie
      zaprogramowany do bycia jak Kate Moss.Przy rygorystycznym żywieniu i dużej
      ilości ruchu za to można ją przypominać.Ale trudno to wytrzymać.Zawsze się
      zastanawiałam,dlaczego ja muszę być taka doskonała.Niczego sobie nie
      wybaczałam,nie miałam litości dla siebie.Ciągle słysze w głowie słowa
      ojca:"wyglądasz jak nieociosany kloc"i ciągle tak się czuję
      Możesz skorzystać z terapii-to jest lepsze niż takie pseudopsychologiczne rady
      pani doktor in spe:)
      Mówią,że to choroba deficytu miłości
      Więc może w miłości szukaj oparcia przede wszyskim

      Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie!
        • arosa_2005 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 12.07.05, 21:07
          Ja tez mam tyle lat:( I tylo samo choruje:(Tylko, że ja ...po tym wszystkim nie
          moge miec dzieci:( takze Ty masz jeszcze promyczek;), musisz sie cieszyc, bo
          inne bulimiczko-anorektyczki nigdy nie beda mialy tego daru:( Ciesze sie Twoim
          szczęściem:) Żyj dla dzieci, bo inni nawet tego nie moga:( Nie chce Cie
          obwiniać. Uważam że jesteś świetną matkją,....ale pomyśl że mogłaś nie mieć
          tych cudoenych dzieciaczkółw;( Uweżam, że masz OGROMNE SZCZĘŚCIE!!!!!!!!!!!!!.
          Życze powodzenia
          • mmu1 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 12.07.05, 22:21
            Wiesz Arosa-2005 ja też teraz jak z perspektywy czasu patrzę na to co robiłam
            przed i w trakcie ciąży to uważam się za szczęściare. Mam niesamowite
            szczęście, że urodziłam zdrowe dzieci.
            Piszesz, że Ty możesz mieć problem z zajściem w ciąże, ale może nie jest aż tak
            żle. Miałam znajomą chorą na anoreksje- też lekarze stwierdzili, że nie będzie
            mieć dzieci ale kilka lat leczyła się hormonalnie i wszystko jest na dobrej
            drodze. Mam nadzieję, że u Ciebie też tak będzie. Trzymam kciuki.
            • arosa_2005 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 13.07.05, 20:03
              kochana ja sie staram od prawie roku i nic:( caly czas mialam nadzieje, ze
              upragniona ciaza mnie zmobilizuje. zawsze od potencjalnego jajexzkowania "bylam
              zdrowa" ale jak tylko dostalam @ to dol.. i zreszta wiadomo co dalej:( A moj
              mąż bardzo by chcial dzidziusia:( Aczkolwiek nigdy mnie za nic nie obwinial(o b
              nie wie) Wie ze teraz mnostwo par ma problem, ale to ja bylam u lekarza i mam
              problemy chormonalne. I jako ze to moj debiut na tym forum (a czytuje je od
              dawna) to życzę nam wszystkim duuuużo zdrówka:) powodzenia, papa Przesyłam
              gorące buziaczki;)
    • ausoff Re: mam 27 lat i bulimie od 10 12.07.05, 21:22
      dziewczyny!
      przeczytałem całą waszą "korespondencję".i mam dla was jedną wskazówkę.
      bulimia to potężna choroba, która jednak przy odpowiednim wsparciu, fachowej
      pomocy i dobrej opiece może być dla was tylko wspomnieniem. z bulimii można
      wyjść, mozecie ulżyć swojemu cierpieniu.Dlatego podejmijcie wyzwanie i
      poszukajcie pomocy specjalisty(-ów).To (niestety) jedyna i konieczna droga,
      która pozwoli wam spojrzeć na świat nie tylko przez pryzmt lodówki. Same nie
      dacie rady! Te pozorne tygodnie- bez wymiotów, o których piszecie, to również
      część tej choroby, TO NIE JEST WASZA WYGRANA!To samonapędzająca się maszyna, w
      którą się uwikłałyście. Wyłączcie ją, korzystając z pomocy osób , które są
      przygotowane do pracy z dziewczynami cierpiącymi na zaburzenia łaknienia. Czeka
      was długa praca. Szereg spotkań w ramach terapii indywidualnej, spotkania
      grupowe a także konsultacje lekarzy(internistów, psychiatrów, ginekologów).
      Warto dać sobie pomóc! Przed wami jeszcze wiele pięknych chwil u boku waszych
      rodzin, dzieci i męzów
      .....
      mmu1... i inne dziewczyny z Krakowa!
      macie dużo szczęscia bo w Krakowie jest najlepszy ośrodek w Polsce, który
      zajmuje się zaburzeniami odżywania.pracują tam najlepsi specjaliści.Szukajcie
      kontaktu z KIliniką Psychiatrii Dzieci i Młodzieży CMUJ.powodzenia! pochylam
      sie nad waszym dramatem!trzymam kciuki...!dajcie jeszcze znać! specjalista.
      • mmu1 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 12.07.05, 22:13
        Ja doskonale zdaję sobie sprawę, że powinnam poszukać pomocy u specjalisty, bo
        pewnie sama sobie nie poradze (skoro przez tyle lat jest ze mną to świństwo).To
        paradoks, że jestem z wykształcenia psychologiem, a dopadła mnie taka choroba.
        Przeczytałam chyba wszystkie książki na temat zaburzeń odrzywiania, na studiach
        pisałam na ten temat wiele prac, nawet prace magisterską broniłam z pokrewnego
        tematu. Paranoja.
        Niestety w tym momencie nie mam możliwości pójścia do lekarza. Dopóki mam na
        głowie dwójkę małych dzieci, nie mogę wyjść z domu kilka razy w tygodniu na
        kilka godzin. Po prostu nie mam ich z kim zostawić. Nie chcę żeby to zabrzmiało
        jak głupie tłumaczenie ale taka jest prawda. Staram się więc sama sobie radzić.
        Czy naprawdę nie ma nikogo kto sam wyszedł z tego bagna???
        • ausoff Re: mam 27 lat i bulimie od 10 13.07.05, 00:16
          Nie...!
          Nie wygrasz z bulimią , jeśli będziesz próbowała stawić jej czoła w pojedynkę!
          Ta choroba jest sprytniejsza i zawsze z będzie z Tobą wygrywać-dlatego
          niezbędni są specjaliści.
          Zdajesz sobie z tego sprawę w jakiej pułapce jesteś.....?!
          Ty wiesz, że tłumaczenie " nie mogę poszukać pomocy bo nie mam z kim zostawić
          dzieci " to również element gry jaki dzieje się między Tobą, tą chorobą i całym
          światem-prawda..?!
          Nie zromum mnie źle,ale Tobie w pewien sposób jest dobrze z bulimią,
          pielęgnujesz ją w sobie, nie chcesz jej oddać w ręce specjalistów, bo czym
          wtedy zagłuszysz swoje niepokoje, czym "przejesz" problemy...?
          W imię tych dzieci, a przede wszystkim dla siebie(!) nie bój się poprosić o
          profesjonalną pomoc.Trzymam kcuki, tym mocniej, że wyobrażam sobie jak musi Ci
          być ciężko.
          powodzenia!!!!
          • arosa_2005 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 13.07.05, 20:24
            czesc ponownie:) Moze niezbyt dokladnie czytalam ale poza B mam jeszcze inne
            problemy i serfuje tez po innych forach;) Jezeli mieszkasz gdzies na górnym
            Śląsku to ja jako "niespełniona" mama bardzo chetnie zajme sie Twoimi dziecmi,
            podobno mam podejscie(wszystkie zwierzatka mnie lubia, a te rozpoznaja dobrych
            ludzi;)(nawet rothweilery;)) jeszce raz goraco pozdrawiam, życzę powodzenia no
            i...gorace buziaczki
            • mmu1 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 13.07.05, 20:50
              Arosa-2005 niestety nie mieszkam na Śląsku tylko w okolicach Krakowa. A szkoda,
              bo będę musiała poszukać jakiejś opiekunki. Starsze oddam do przedszkola, ale
              do niemowlaka będę musiała wziąść opiekunke. Muszę w końcu rozglądnąć się za
              pracą i wyjść z tego domu. Wtedy na pewno poszukam też pomocy specjalisty ale
              narazie liczę na siebie i na to forum. Mi ono bardzo pomaga. Nie wiem jak Wy
              ale ja jak nie wymiotuję to czuję się naprawdę lepiej. Więc sama nie wiem po co
              to robie. Muszę z tym skończyć. Mam nadzieję, że za jakiś czas będę tu pisała
              jako wyleczona bulimiczka.
              Arosa, czy Ty się leczysz? Chodzi mi o zaburzenia jedzenia( bo nie wiem czy
              masz bulimie czy anoreksję) i o problemy ginekologiczne? Trzymam za za siebie i
              za nas wszystkie kciuki.
              • arosa_2005 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 13.07.05, 21:10
                Moja droga MMu, otóz ja robilam doktorat na UJ takze mam legitymacje
                zniszkową;0 A kazdy wyjazd jest tanszy od napadu, a ja mam urlop e pierwszej
                polowie sierpnia, takze czekam:) A i jeszce cos Ci napisalam odnosnie dzieci,
                szczęściaro, pozdrawiam jeszcze raz Foracr buziaczki
                • mmu1 okropny dzień 20.07.05, 13:44
                  Cześć Dziewczyny, to znowu ja. Od kilkunastu dni jestem czysta (no miałam jedną
                  małą wpadkę, bo za dużo ciasteczek zjadłam) ale ogólnie trzymam się.
                  Wczoraj miała jeden z najgorszych dni w moim życiu! Moja malutka córeczka
                  spadła mi z łóżka. Jeszcze się trzęse jak to pisze. Cały dzień jeździłam po
                  lekarzach, robiłam prześwietlenie głowy. Na szczęście nic się jej nie stało.
                  Ale wiecie co, takie sytuacje uświadamiają, co jest w życiu naprawde ważne.
                  Ludzkie życie, nasze życie. Więc nie marnujmy go!!!
    • polakurz Re: mam 27 lat i bulimie od 10 13.07.05, 21:05
      Jestem Pola. Mam 33 lata.Od 6 lat mam bulimię. Do tej pory nie zdawałam sobie
      sprawy,że jestem chora. Było mi z tym dobrze. Teraz niestety tak nie jest. Moja
      choroba przebiega prawie tak jak twoja. W tym wszystkim pocieszające jest to,że
      inni mają podobne problemy do moich a jakoś sobie radzą.
      • mmu1 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 14.07.05, 14:55
        Cześć Pola. Zacznę od tego, że masz piękne imie, chciałam dać tak córce ale mąż
        się nie zgodził. No i jest Nela.
        Trzymacie się jakoś dziewczyny? Bo ja tak- nie rzygam, jem w miare normalnie i
        cieszę się z tego co mam i z tego, że Wy tam gdzieś jesteście. Mam kalendarz i
        będę sobie znaczyć od ilu jestem czysta. Jak będzie miesiąć to Wam napiszę.
        Dziś w nocy znowu miałam ten sam koszmar, który jest ze mną od dobrych kilku
        lat. A mianowicie- kryszą mi się zęby, wypadają pląby, a w buzi pozostają
        szczątki zębów. Paskudny sen. Wg sennika oznacza to "uważaj na zdrowie".
        Ciekawe, co? Macie takie sny? A może jeszcze gorsze? Pozdrawiam
        A, początkiem sierpnia jadę na wakację , chyba nad Balaton.
        • ewka-marchewka201 Re: mam 27 lat i bulimie od 10 14.07.05, 18:35
          hej
          mam 21 lat mieszkam w krakowie
          choruje na ane bulimiczna ponad 76lat
          studiuje pracuje mam chlopaka z ktorym mieszkam planujemy razem przyszlosc
          wie on o mojej chorobie
          jak jestem z nim wszytko jest ok jem zdrowo cwicze
          ale jak tylko wyjedzie na kilka godzin albo jestm w domu z rodzinka to od razu
          mam napad
          wymiotowanie nie jedzenie niszczy mi zycie
          niszczy moich bliskich
          bylam u dr Curyllo i nic
          bylkam u innych
          powiedzieli ze jestem masochistka ze potrzebna mi indywidualna terapia
          kilkuletnia zreszta
          tata sie zasmial powiedzial ze placi podatki a lekarze chca mnie jeszcze za
          pieniadze
          niby mamy wysoki standart zycia
          na nic nam nie brakuje
          sama niezle zarabiam
          ale jakosc ta terapia mnie przeraza
          potrzebuje pomocy
          a jakos wszycy wiedza a nie reaguja albo udaja
          pol roku nie bylo mnie w polsce
          schudlam ponad 15kg
          wygladalam bardzo zle 8miesiecy nie miesiaczkowalam nie jadlam
          a jak cos zjadlam to wymiotowalam
          zmusili mnie do jedzenia
          ale przytylam malo
          dalej chce schudnac
          nosze 34albo mniej
          a dalej wydaje mi sie ze jestem gruba
          nie wiem co mam zrobic
          siedze na forum pro ana siedza na nim dziewczyny takie jak my
          jest ich wiele
          czesc mam ane bulie a czesc chce miec
          i to mnie pzreraza
          masakraore
      • anoresk Re: mam 27 lat i bulimie od 10 20.07.05, 14:57
        KOBIETY!!!!! Jak czytam to nie wiem czy się histerycznie śmiać czy
        płakać !!!!!! Co będziecie robić na tym spotkaniu ?!!!! Mówić sobie ile razy
        wymiotujecie ? Ile jecie a ile byście chciały jeść ? I jeszcze ktoraś
        napisała " może to coś pomoże "....
        Część z was jest w stałych związkach , część ma dzieci - w jakim domu chcecie
        żyć, w jakim domu wychowywać dzieci ? Czy nie uważacie , że szczytem
        nieopowiedzialności jest rodzić i wychowywać dzieci czynnie chorując i NIE
        LECZĄĆ SIĘ ?!!!!!!!TERAPIA , TERAPIA , TERAPIA,TERAPIA,TERAPIA,TERAPIA
        Jeśli nie jesteście w stanie być odpowiedzialne sa siebie , swoje zdrowie to
        jak możecie własnym dzieciom zapewnić bezpieczeństwo i spokój , skoro jesteście
        skoncentrowane na jedzeniu , jak możecie włąściwe się nimi zajmować , jak
        możecie być partnerkami dla swoich chłopaków i mężów ? To nie jest grypa albo
        złamana noga - ED to choroba która NISZCZY WSZYSTKO -OSOBĘ CHORĄ I CAŁE JEJ
        OTOCZENIE .
        Swoim postępowaniem doprowadzicie do tego , że wasi mężowie was opuszczą a
        dzieci powielą schemat matki.
    • noyustino Re: mam 27 lat i bulimie od 10 16.07.20, 21:11
      Cześć. Jestem mamą 19 letniej Martyny. Zmagamy się z tym od trzech lat. Czytając to co napisałaś jakbym czytała to co się działo u nas w domu. Teraz jest nawrót impulsywny. Szukam właśnie jakiejś grupy wsparcia w Poznaniu. Przeszłyśmy już dietetyczki i psychologów bez skutku. Piekielnie inteligentnej ambitnej jednostce jest bardzo trudno. Mamy z sobą bardzo dobry kontakt i o wszystkim szczerze rozmawiamy. Potrzebuję pomocy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka