Gość: Aśka
IP: 80.48.71.*
25.02.04, 18:56
Cholera mnie bierze, dziś o 4-tej rano strzeliło mi w junkersie złącze z
ciepłą wodą. Mąż w pracy, a ja wpadam w panikę bo w łazience hektolitry wody.
Po konsultacji telefonicznej z męzem udało mi się zakręcić zawór.Ale woda
swoje zrobiła, zalała przedpokój i duży pokój a tam są panele. Wodę usunęłam
ale wilgoci nie.Widzę że się gdzienigdzie wybrzuszyły co doprowadza mnie do
szaleństwa. Chciałam się zapytać czy jest jeszcze szansa na uratowanie tych
paneli czy myśleć o wymianie?