alinaw1
04.11.10, 15:04
To nie tyle szary sektor gospodarki, ile wręcz czarny! Podpisałam umowę z robotnikiem, miał mi dostarczyć rachunek za wykonaną usługę. Nie tylko nie dostarczył rachunku ale nie dokończył roboty, zniknął. A to co zrobił było kompletną fuszerką. Musiałam wynająć firmę, która robiła po nim poprawki (oczywiście zrobili fachowo, rachunek wystawili). Wygrałam sprawę sądową. Moralne zwycięstwo, bo właśnie otrzymałam od komornika pismo, z którego wynika, iż dłużnik nie otrzymuje żadnych wynagrodzeń, nie pobiera żadnych świadczeń, a na dodatek nawet nie płaci alimentów. Inny windykator poszukuje go za pobranie zaliczki i niewykonanie usługi (meble do kuchni). Tymczasem wiem, że ten niby biedny robotnik jeździ na czarno do Holandii remontować dom, a w Warszawie ma też kupę pracy (wynajął z tej okazji mieszkanie). Ci wszyscy, którzy nie chcą/nie wymagają rachunków- uczestniczą niejako w nieuczciwym procederze i pozwalają takim cwaniaczkom i oszustom świetnie egzystować i śmiać się z sądu.