ookaa
10.11.10, 12:50
Lektura forum, a także moje osobiste doświadczenia skłoniły mnie do refleksji. Macie szczęście do dobrych fachowców, czy nie? Jakiś czas temu robiłam całościowy remont średniego (70 m) mieszkania. Przez chałupę przewinęło się sporo ekip. Właściwie tylko do jednej, nie, do dwóch nie miałam żadnych zastrzeżeń. Wszystkie inne zaliczyły mniejsze lub większe wpadki.
Oto zestaw ekip:
- ekipa elektryków
- ekipa od wymiany okien
- ekipa od kaloryferów, hydrauliki i gazu
- ekipa od płytek, gładzi, malowania, białego montażu
- ekipa od wymiany drzwi wewnętrznych
- ekipa od wymiany drzwi zewnętrznych
- ekipa od zabudowy kuchni i od mebli na zamówienie
- ekipa od montażu mebli kupnych
- ekipa parkieciarzy
- ekipa od montażu blatu w kuchni
- ekipa od montażu szkła na ścianach w kuchni.
Łącznie... 11. Tylko dwie niczego nie spartaczyły, nie zniszczyły, zrobiły wszystko w terminie, sprawnie, schludnie i bardzo fachowo, a mianowicie ekipa od drzwi zewnętrznych i od montażu mebli kupnych. Nie jest to budująca statystyka. Dodam jeszcze, że nie jestem bardzo wymagająca szczególarą, potrafię przymknąć oko na to i owo, nie czepiam się drobiazgów, nie jestem skąpa, nie biorę fachowców najtańszych, nie odmawiam lepszych materiałów, cenię ludzi, którzy wiedzą w jakiejś materii więcej niż ja. Czemu doświadczeni, poleceni fachowcy pozwalają sobie na babole? A z jaką lubością taka ekipa narzeka na te pozostałe ;). A może to mnie się nie poszczęściło? Drodzy forumowicze, jak tam u Was ze statystyką ;)?