novinka1
31.03.12, 11:30
Mamy (a właściwie nasz facet od remontu) ma problem z jedną ze ścian w mieszkaniu (z rynku wtórnego). Po pomalowaniu okazało się, że purchli. Zerwał dawną farbę, okazało się , ze nie była w ogóle zagruntowana i mocno pyliła. Zagruntował, pomalowal dwa razy. Na lewą część ściany podziałało - jest ok. Prawa strona purchli cały czas mimo ponownego usunięcia warstw, zagruntowania, pomalowania. Facet robi tę część ściany już chyba trzeci raz - likwiduje purchle i znów maluje.
Co robi nie tak? Albo co powinien zrobić, żeby poradzić sobie z tymi purchlami? Przy mnie likwidował takiego purchla, to jakby dalej skrobał, to by pół ściany odeszło.