Dodaj do ulubionych

Rozwalam ścianę - potrzebne zezwolenie?

IP: *.chello.pl 07.12.04, 07:49
Witam

Rozpoczynam remont mieszkania. Wybijam większą część ściany pomiędzy kuchnią a
jednym z pokoi. Mój sąsiad (co gorsza przewodniczący wspólnoty mieszkaniowej)
uważa że powinieniem mieć na to zezwolenie wydane przez administratora
budynku. Osobiście uważam że to nieprawda - usuwana ściana jest tylko ścianą
działową (zaledwie 6 cm grubości), a więc zgodnie z prawem budowalanym,
ponieważ nie naruszam konstrukcji budynku, nie jestem zobowiązany do uzyskania
zezwolenia (Prawo budowlane. Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. art. 29 punkt 2
podpunkt 1: "Pozwolenia na budowę nie wymaga wykonywanie robót budowlanych
polegających na remoncie istniejących obiektów budowlanych, (...), jeżeli nie
obejmuje on zmiany lub wymiany elementów konstrukcyjnych obiektu (...)"). Kto
ma rację?
Obserwuj wątek
    • Gość: spacedreamer Re: Rozwalam ścianę - potrzebne zezwolenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 07:59
      To co mówi Twój sąsiad nie ma nic wspólnego z prawem budowlanym.
      Tu chodzi o prawo wspólnot mieszkaniowych, pewnie macie jakiś statut.
      Na tym się oprzyj. A najlepiej na przepisach ogólnych dotyczących spółdzielni i
      wspólnot mieszkaniowych.
      Pzdr.
      • Gość: wawek Re: Rozwalam ścianę - potrzebne zezwolenie? IP: *.chello.pl 07.12.04, 08:10
        Słusznie, dzięki. Z drugiej strony jednak nie wydaje mi się, aby ewentualny
        statut wspólnoty mógł być prawem nadrzędnym w stosunku do prawa budowlanego i
        prawa własności (mieszkanie jest hipoteczne).
        • agaciora Re: Rozwalam ścianę - potrzebne zezwolenie? 07.12.04, 08:52
          Możesz spokojnie rozwalić ścianę; ściana działowa jest w twoim mieszkaniu i
          jest twoją własnością (jeżeli mieszkanie jest własnościowe oczywiście i jeżeli
          jakąś uchwałą wspólnoty nie ustaliliście że ściany działowe są częścią wspólną -
          ale nie sądzę). Teoretycznie powinno się dokonać zgłoszenia remontu do urzędu
          nadzoru budowlanego ale to tylko formalność więc można sobie odpuścić. A co do
          twojej wspólnoty to jeśli masz taki kaprys to możesz ich ewentualnie
          poinformować o remoncie ALE NIE MUSISZ - a zarząd może ci naskoczyć !
        • Gość: yaga20 Re: Rozwalam ścianę - potrzebne zezwolenie? IP: *.ppried.labedy.pl / *.crowley.pl 07.12.04, 08:59
          W Twoim przypadku nie musisz przejmować się pozowleniem i czyja decyzja jest
          ważniejsza. Chodzi tylko o zgloszenie tego faktu zarzadcy czy też zarzadowi(są
          to dwie rózne fromacje)takiej zmiany w lokalu (mniej istotne czy
          wlasnościowym). Lokal znajduje się w obiekcie, który podlega kontrolom
          technicznym i innym przepisom budowlanym. Głównie potrzebny jest przepływ
          infomacji -
          kto i w jakim stopniu zmienia układ budynku czy to funkcjonalny czy inny. Takie
          dane potrzebne sa czasem zarzadcy.
          pozdrawiam
          • bozka11 Re: Rozwalam ścianę - potrzebne zezwolenie? 07.12.04, 14:27
            Dobrze sie skąlda że poruszacie ten wątek. Ja wywaliłam kawałek ścianki
            działowej, po czym pojawiła sie w moim mieszkaniu (własnościowe) komisja ze
            spółdzielni notabene nasłana przez wredną sąsiadkę której strasznie remont
            przeszadzał. Poiedzieli że musze napisac pismo z prośbą o zgodę na wyburzenie,
            więc po przewertowaniu przepisów (znalazłam również cytowany wyżej artykuł, ale
            nie znam się na tych sprawach i nie byłam pewna czy ścianka działowa narusza
            konstrukcję) napisałam pismo. Dostałam odpowiedż że owszem moge scianke
            wyburzyć ale muszę dostarczyć sp-ni kopie szkicu wykonanego przez osobę
            uprawnioną, (do pisma dołączyłm szkic wykonany własnoręcznie), zgłosić zmiany
            wydziale architektury gminy. To jakis absurd, połowa mieszkańców bloku usuwała
            tę właśnie ściankę, żadnych pism nie pisali i nie mieli zgody a ja przez durną
            sąsiadke mam ponosic dodatkowe koszty. W statucie sp-ni nie mowy na ten temat.
            Czy w takim razie mogę sobie odpuścić opierając się na w/w artykule? dzięki za
            odpowiedź
            pozdrawiam
            • Gość: yaga20 Re: Rozwalam ścianę - potrzebne zezwolenie? IP: *.ppried.labedy.pl / *.crowley.pl 07.12.04, 15:01
              Sęk w tym, że każde prawo ma "rację" czy to budowlane czy spółdzielcze. Trzeba
              znaleźć złoty środek i nie utrudniać życia innym. Generalnie wyburzenie ścianki
              działowej nie powinno urastać do rangi sprawy załatwianej przez Urząd Miasta
              czy Gminy. Wystarczyłby Twój szkic i zgoda inspektora społdzielni. W Twoim
              przypadku próbują sprawę scedowac na ciebie i jeszce szukac konstuktora z
              urawnieniami :). Sądzę, że w ten spoób sami próbują sie asekurować bo
              prawdopodobnie nie maja takiego pracownika, który mółby to ocenić. Faktem jest
              że jesli bedziesz załatwiać to przez urząd czeka cię wiecej papierków ale jest
              to do przejścia. Życze powodzenia i cierpliwości.
              • Gość: spacedreamer Absurd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 09:05
                słuchajcie: zaraz dojdziemy do Ministra Infrastruktury.
                Jeżeli wyburzacie ściankę działową to na prawdę wystarczy zgłoszenie do
                spółdzielni o samym fakcie remontu ( hałas ) i ew. szkic zmian dla inspektora
                czy prezesa spółdzielni - czasem przydaje się naniesienie zmian w dokumentacji
                spółdzielni dla celów bezpieczeństwa ( np. pożar - odpukać ).
                Zgłoszenie w gminie uważam za absurdalną nadgorliwość.
                Nie dajcie sie wrabiać.
                to tak jabyście sobie wymontowali podłokietnik w samochodzie i chcieli to
                zgłaszać przy przeglądzie rejestracyjnym. Nia ma to wpływu na bezpieczeństwo,
                ani na konstrukcję samochodu.
                Jest jednak jedna ważna sprawa - zanim zaczniecie upewnijcie się, że to co
                wyburzacie jest tylko działówką ;-).
                Miłego prucia.
                • Gość: Jarek Re: Absurd IP: 217.153.88.* 09.12.04, 11:24
                  > to tak jabyście sobie wymontowali podłokietnik w samochodzie i chcieli to
                  > zgłaszać przy przeglądzie rejestracyjnym. Nia ma to wpływu na bezpieczeństwo,
                  > ani na konstrukcję samochodu.

                  Hihi, dokładnie z tego powodu (brak samodzielnie zdemontowanego podłokietnika)
                  diagnosta odmówił mi podpisania ważności badania technicznego :-)))
                  Tyle, że tu akurat ja okazałem się niedomyślny, nie złapałem za portfel i nie
                  spytałem "ile ten podłokietnik", tylko po prostu do innego diagnosty
                  pojechałem :-)
                  Ale to tak na marginesie tematu...
                  • bebiak Re: Absurd 09.12.04, 17:23
                    Oczywiście, że absurd (choćby wynikało to z przepisów - absurdalnych) - to moja
                    opinia.
                    Nie znam się na przepisach prawa budowlanego, ale aktualnie złożyłam stosowne
                    wnioski o wyrażenie zgody na:
                    - oszklenie loggii (tu muszę mieć pozwolenie na budowę - paranoja: procedura
                    jak przy budowie domu);
                    - wyburzenie ścianki działowej pomiędzy kuchnią a pokojem;
                    - wymianę okien (nie zmieniam układu okien tylko wymieniam).

                    Nie dyskutuję z urzędasami (choć to błąd!) bo nie mam na to sił, zdrowia i
                    czasu ale pani w stosownym urzędzie stwierdziła, że na WSZYSTKIE te czynności
                    muszę mieć zgodę dodając, że "odkąd weszliśmy do Unii wszystko musi być zgodne
                    z prawem pod groźbą przywrócenia do stanu poprzedniego".
                    Załamka - szczególnie w stosunku do tej ścianki działowej:(
                    Oszklenie loggii usprawiedliwiam choć chyba nie aż do pozwolenia na budowę (a
                    potem odbioru).

                    Rzecz ma miejsce na Pradze Południe w Warszawie, ja jestem tchórzem stąd chcę
                    mieć te wszystkie wymagane zgody, a mieszkanie jest własnościowe - nieruchomość
                    (tzw. hipoteczne).
                    Powodzenia. B.
                    • Gość: spacedreamer Re: Absurd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 19:27
                      Przykro mi, ale w tym przypadku ingerujesz w elewację budynku, bez względu na
                      to czy zachowujesz wymiary i podziały okien, jest to remont części elewacji i
                      tu należy uzyskać pozwolenia. Odbiór jest konieczny - sama nie ocenisz
                      prawidłowości technicznego wykonania remontu. Jak okno wyleci i odpukać zrobi
                      komuś krzywdę to będziesz dziękować, że to nie Ty za to odpowiadasz
                      A w ogóle w takim przypadku wypadałoby poprosić o zgodę także autora projektu
                      budynku, chyba że jest to blok z wielkiej płyty.
                      Czasem lepiej poświęcic trochę czasu i nerwów, żeby potem spać spokojnie.
                    • Gość: anka f Re: Absurd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 12:23
                      mam prośbę, bo czeka mnie podobna procedura - wymiana okien + wywalenie ścianki
                      działowej tez na Pradze płd i tez mieszkanie hipoteczne, możesz opisać
                      dokładnie gdzie zlozyłyć te wnioski i ile czasu na to wszystko trzeba?
                      • Gość: spacedreamer Re: Absurd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 11:10
                        Niesety nie jestem z Warszawy, ale wybierz się do Wydz. Architektury odp.
                        dla Twojej gminy i po prostu zapytaj. Ale tylko o okna, ścianki zgłoś jedynie w
                        administracji budynku. Wg mojego doświadczenia wystarczy, że w adm. zgłosisz,
                        że zamierzasz wykonać remont mieszkania i finito.
                        Wymiana okien, zwlaszcza w starych budynkach może wymagać odpowiedniego
                        zabezpieczenia "miejsca remontu-budowy" - stąd też mogą być potrzebne
                        pozwolenia co ciągnie za sobą konieczność sprawowania odpowiedniego nadzoru - w
                        takim wypadku weź firmę w której jest pracownik z uprawnieniami budowlanymi.
                        Naprawdę dobrze jest pytać tam skąd mogą przyść problemy.
                        Pozdrawiam
                      • bebiak Re: Absurd - do Anki f 12.12.04, 22:04
                        Gość portalu: anka f napisał(a):

                        > mam prośbę, bo czeka mnie podobna procedura - wymiana okien + wywalenie
                        >ścianki działowej tez na Pradze płd i tez mieszkanie hipoteczne, możesz opisać
                        > dokładnie gdzie zlozyłyć te wnioski i ile czasu na to wszystko trzeba?

                        Ja mam jeszcze tę zabudowę loggii stąd może być jakoś inaczej, ale zrobiłam to
                        tak:
                        - złożyłam pisemne podanie do ADM-u z prośbą o wyrażenie zgody na to co chcę
                        zrobić;
                        - w ADM-ie w odpowiedzi na moje podanie dostałam druk zwany: Zgłoszenie
                        przystąpienia do rozpoczęcia robót budowlanych (jakoś tak) i to kazali mi
                        złożyć do Prezydenta Miasta za pośrednictwem Delegatury Biura Naczelnego
                        Architekta Miasta w Dzielnicy Pr-Płd, ul. Grochowska 274 [załączyłam ksero
                        odpisu z księgi wieczystej];
                        - tam złożyłam i dostałam druczek pt: Wniosek o pozwolenie na budowę/rozbiórkę
                        - wypełniłam i jutro składam na Grochowskiej (podpinając ksero Odpisu z księgi
                        wieczystej) a w tzw. międzyczasie mają mi zrobić Projekt architektoniczno-
                        budowlany.

                        I na tym chwilowo stoję:((

                        Mama łazikuje w moim imieniu (ma pełnomocnictwo) bo ja nie mam czasu ofkors i z
                        tego co mi mówi, to trzeba tam trochę popłakać, żeby to jakoś równolegle
                        załatwiać, np. żeby nie czekać 30 dni od zgłoszenia robót (ten pierwszy druk)
                        na możliwość ruszenia pozwolenia na budowę, rozumiesz? Ale co do zasady to
                        średnio to się załatwia. Ile czasu to w sumie zajmie - nie wiem ale nie widzę
                        tego radośnie.
                        Jeśli jutro będę miała wieczorkiem chwilkę to doniosę Ci tutaj co mamie
                        powiedzieli po złożeniu tego wniosku o pozwolenie na budowę
                        Pzdr. B.
                        • bebiak Re: Absurd - do Anki f 12.12.04, 22:09
                          bebiak napisała:

                          > - w ADM-ie w odpowiedzi na moje podanie dostałam druk zwany: Zgłoszenie
                          > przystąpienia do rozpoczęcia robót budowlanych (jakoś tak)

                          Anko, ten druk nazywa się (źle napisałam poprzednio):
                          Zezwolenie na przystąpienie do rozpoczęcia robót budowlanych.

                          Nie mam już kopii u siebie stąd coś mi się pomerdało z ta nazwą ale zadzwoniłam
                          do mamy i tak mi powiedziała.
                          Pzdr. B.
                      • Gość: Praga Płd./Grochów Re: Absurd IP: *.crowley.pl 15.12.04, 17:29
                        Aniu, mnie też czeka wymiana okien; dzwoniłam do urzędu dzielnicy praga płd. i
                        postawiłam 2 pytania:
                        1 - dotyczyło wymiany okien ze zmianą ich wielkości: odpowiedź brzmiała, że na
                        to potrzebne jest pozwolenie na budowę
                        2 - zmiana okien z zachowaniem aktualnych wymiarów: odpowiedziano mi, że
                        pozwolenie w takim wypadku nie jest potrzebne

                        Przy czym uwaga: być może jest potrzebne zwykłe poinformowanie urzędu
                        dom.gazeta.pl/dom/1,50788,1563627.html

                        www.muratorplus.pl/F98A798CCA9E4ADA915262BD0D4B8BAE_03221E38CF5348E2AAB88FEB3977EC58.htm

                        Powyżej załączam linki do ciekawych stron. Dam Ci znać więcej jutro, bo w domu
                        mam cały artykuł o tym, na co trzeba pozwolenia, a na co nie.

                        Serdecznie pozdrawiam,

                        L.

                        :-)

                    • Gość: yaga20 Re: Absurd IP: *.ppried.labedy.pl / *.crowley.pl 10.12.04, 13:15
                      jest jeszcze jedna zasadnicza róznica - na te zmiany które robicie, część
                      wymaga pozowlenia na budowę a część tylko zgłoszenia (które prace czego
                      wymagaja odsyłam do prawa budowlanego)oczywiscie zgloszenie jest łatwiejsze do
                      przejścia, na pewno standardowa wymian okien pod to podchodzi,ale i tu sa rózne
                      sposoby załatwiania tego przez Urzędy, w mieście gdzie mieszkam wymiana okien o
                      tych samych gabarytach i kolorze nawet nie musi byc zglosozna do UM,wystarcza
                      zawiadomienie o tym fakcie administracji, w mieście gdzie pracuje trzeba
                      zglosic do urzedu łacznie z wypełnieniem druczku o dysponowaniu dzialka na cele
                      budowlane - nawet w przypadku lokatora mieszkania w 10-cio piętrowym budynku :)
                      acha dodam że dotyczy to miast na Śląsku :)i to nie tak odległych od siebie
    • ant777 Ściana w bloku czy w kamienicy? 13.12.04, 08:16
      Ściana w bloku czy w kamienicy? Jeśli w kamienicy to rusz tyłek do
      administratora dla własnego bezpieczeństwa. W mojej kamienicy sąsiedzi robili
      totalny remont. Na wyburzenie ścianek działowych mieli nawet projekt budowlany.
      Przyszła ekipa, wyburzyła ściankę. Piętro wyżej u sąsiada popękała ściana, pękł
      kibel. Kilka lat targania się za łby. U mnie też szczeliły kafle na ścianie
      (dwa piętra wyżej) ale machnąłem ręką, bo i tak zamierzałem je skuwać. W
      kamienicach pojęcie pomiędzy ścianą działową a nośną jest bardzo płynne.
    • Gość: anka Re: Rozwalam ścianę - potrzebne zezwolenie? IP: *.otto.pl / 62.233.239.* 17.12.04, 11:06
      Cześć,
      Ja też robię remont i rozwalałam ścianę pomiędzy kuchnią a pokojem. W
      administracji powiedzieli mi, że muszę mieć pozwolenie (od razu się
      dowiedziałam, że je dostanę). Poprosili o podanie z opisem co dokładnie chce
      wyburzyć. Dostałam zgodę z planem co dokładnie mogę wyburzyć. Poinformowano
      mnie przy tym o dalszym etapie powiadamiania innej instytucji, ale szczerze
      mówiąc nie miałam ani chwili czasu, żeby się tym zająć.
      Dodatkowo złożyłam podanie o liwkidację grzejnika w kuchni, ale nie czekałam na
      zgodę na piśmie (do tej pory jej nie odebrałam).
      Pozatym zmieniam instalację gazową i nikogo o zgodę nie pytałam (oczywiście
      robi to gazownik z gazowni). Też mieszkam na Pradze Południe. Szczerze mówiąc
      remont ciągnie się już od trzech miesięcy i gdybym miała jeszcze starać się o
      zezwolenia we wszelkich możliwych sprawach to bym zwariowała (ja muszę wszystko
      załatwiać osobiście niestety).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka