"DOGADAC SIE Z SASIADEM"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 20:46
Dogadac sie z sasiadem tak modne ostatnio haslo. Wez czlowieku i dogadaj sie
z takim sasiadem. Nastawial slumsow, barakowozow i buduje nastepne slumsy. Na
pytanie co to bedzie odpowiada "altanka". Altanka? o pow. 46m2? Zaintrygowany
ide do INB. Samowola budowlana. Prowadzi dzialalnosc uciazliwa dla otoczenia
i ma gleboko w d... ze to ci dokucza i naraza na szwank twoje zdrowie.
On "k.... jest na swoim i teraz mamy demokracje". Jak mozna sie dogadac z
takim chamidlem? Wytlumaczcie mnie, prosze
    • utalia Re: "DOGADAC SIE Z SASIADEM" 22.09.05, 23:42
      Przyznam Ci sie, ze ten problem tez mnie i dotyczy i zastanwia. I dochodze do
      coraz smutniejszego wniosku, ze Polska to dziki kraj i takie kreatury w imie
      zle pojetej "wolnosci na swoim kawalku ziami" robia co im przyjdzie do zakutego
      lba. A ze nie ma paragrafow na takich to wlasciwie nie mozesz nic zrobic.
      Jedyne co zostaje to sad grocki - uciazliwe sasiedztwo. Podobno nie tak trudno
      kogos postawic pod stienku. Mysle, ze jeszcze dluga droga przed nami kiedy
      doczekamy sie, ze Pieski nie powinny szczekac przez cala dobe, butelek
      plastikowcyh nie nalze palic w ogrodeczku i wogole, za glosna muzyka tez moze
      kogos wnerwic itd..... Na razie polecam szum wody ze sztucznego ogrodowego
      wodospadu. Utalia
      • Gość: ekipa.wawa@wp.pl Re: "DOGADAC SIE Z SASIADEM" IP: *.chello.pl 23.09.05, 10:27
        utalia napisała:
        Podobno nie tak trudno
        kogos postawic pod stienku. Mysle, ze jeszcze dluga droga przed nami kiedy
        doczekamy sie, ze Pieski nie powinny szczekac przez cala dobe, butelek
        plastikowcyh nie nalze palic w ogrodeczku i wogole, za glosna muzyka tez moze
        kogos wnerwic itd..... Na razie polecam szum wody ze sztucznego ogrodowego
        wodospadu. Utalia

        Utalio trochę się zawiodłem na tej wypowiedzi jak wyżej.
        Zwyle wypowiedzi Twoje na forum , były z pewnym optymizmem wyważone rozumne.

        A tu teraz piszesz do budowlańców taką nowomową cytat ,,postawic pod stienku ,,
        czy to literówka (błąd ) zdarza się i mnie zbyt często , czy ja taki
        niedouczony jestem i nie znam się na popularnych zwrotach ( bez urazy Utalio
        lubię Twoje zwięzłe wypowiedzi krótkie i na temat , rzadkość na forum ).
        Winnaś kandudować do parlamentu sukces murowany a tak mamy ludzi ze skrajnych
        półek społecznośći . Każdy muśli tylko o swoim , a pośreodku nić jak na str.
        www.voila.pl/vldhe/?1
        Wybacz Utalio , zarozumiałość , nie mam czasu na lekturę słownika wyrazów
        obcych i bliskoznacznych. Wróć Utalio proszę do prostszego ,,języka,,
        zrozumiałego i dla ,, gminu ,, ( forum publiczne ogólnopolskie )

        Pozdrawiam ekipa.wawa@wp.pl
        • utalia Re: "DOGADAC SIE Z SASIADEM" 23.09.05, 13:47
          Szkoda, ze koncentrujesz sie na duperelach zamiast "objac" calosc. Jesli nie
          znasz pewnego wyrazenia po prostu je pomin i postaraj sie zrozumiec o co chodzi
          autorowi. Od tego przeciez jest inteligencja. A tak rozpisales sie tylko zeby
          cos napisac. Co pomysl z wodospadem Ci sie nie podoba czy pomysl wniesienia
          skargi do sadu grodzkiego na sasiada (bo o to chodzilo piszac pod stienku.
          • Gość: ekipa.wawa@wp.pl Re: "DOGADAC SIE Z SASIADEM" IP: *.chello.pl 23.09.05, 14:00
            Utalia się obraża , nie będą dobrym negocjatorem jak nie wybłgam PRZEPROSIN.
            Tak przyznaję pod stelku to dla mnie masło maślane . Wybacz Utalio budowlany
            prostak , ze mnie . Sprawę do sądu grodzkiego na sąsiada notorycznie
            uprzykszajacego życie innym trzeba wnieść . To jedyna prawna , a czasami
            skuteczna droga . Z realizacją , nuczania dobrych obyczajów kłopotliwego
            sąsiada , mogą być problemy ( czasami trwa to latami) . Ale temat ważny
            naprawdę doceniam . Domek z pół miliona (średnia cena willi) ( niezała kasa ,
            przynajmniej jak na moje zarobki ) i taka uciążliwość . Trzeba wychwować
            ( sąsiada ) . Jak to zrobić skutecznie wybacz nie czuję się na siłach
            doradzać . Może zaprośić obie zwaśnione strony do teatru na komedię ,
            Zemsta Fredry .
            • utalia Re: "DOGADAC SIE Z SASIADEM" 23.09.05, 14:41
              zle mnie zrozumiales. Obrazac sie nie zwyklam. Ale zaczyna mnie intrygowac o co
              Tobie w tym chodzi. Poniewaz ironiczny ton Twojej wypowiedzi ciut zbija mnie z
              tropu. Czyzbys uwazal, ze temat jest blahy? Jesli tak nie zgodze sie z tym
              poniewaz sama mam bez przerwy uprzyzkszone zycie przez sasiadow i to nie
              jednego. Wiec wiem jak to jest. Czestoi nie sposob sie dogadac. I racja,
              budujesz chalupe, wypruwasz zyly, placisz kredyt przez reszte zycia a tu taki
              feler. Obok sasiad .... Zaluje, ze nie bede mogla zaraz przeczytac co na to
              odpowiesz ale wylaczam komputer, poniewaz wyjezdzam na tydzien. Pozdrawaim
              Utalia
              • Gość: ekipa.waw@wp.pl Re: "DOGADAC SIE Z SASIADEM" IP: *.chello.pl 25.09.05, 09:49
                utalia napisała:

                sama mam bez przerwy uprzyzkszone zycie przez sasiadow i to nie
                > jednego. Wiec wiem jak to jest. Czestoi nie sposob sie dogadac. I racja,
                > budujesz chalupe, wypruwasz zyly, placisz kredyt przez reszte zycia a tu taki
                > feler. Obok sasiad ....

                Sama wybierałaś miejsce zamieszkania lub w jakiś sposób zdecydowano za Ciebie
                ( spadek , małżeństwo etp. zdarzenia . ). W polsce poza może pewnymi enklawami
                jak np sławna Magdalenka , lub Konstancin pod Warszawą sąsiedztwo to nietety
                często kwestia przypadku , na kogo ,jakiego sąsiada trafisz .Wydaje się , że w
                tak zwanych nowobogackich osiedlach domów jednorodzinnych z sąsiadami w
                sposób ,,zbujecki,, to raczej nie ma problemów ( no może złośliwy grożnej rasy
                pies w zagrodzie ). Podstawowe kłopoty to z ludzmi którzy nie mają jak Ci
                bogatsi nic praktycznie do stracenia ( ubóstwo domostwa i towarzyszącu mu
                często duchowe ).

                Osoba bardziej sytuowana , może czuć pewien dyskomfort , musi zachować dysrans ,
                w przeciwnym razie prośby biedaków o jakiekolwiek wsparcie pożyczkę , pracę
                itd. będę uciążliwe .

                Ale Utalio to wcale nie wyklucza osoby zamożnej z uczestnictwa w oficjalnym
                ( urzędowym ) życiu społeczności wsi , miasteczka . Zebrania decydowanie gdzie
                ma powstać droga wodociąg , gaz za pieniądze gminne . Aktywność zaangażowanie
                bogatych rozsądne a zwłaszcza gpdne zachwanie w interesie ogólnym społeczności
                będzie dostrzeżone , z czasem docenione , i zdobędziesz autorytet , który
                pozwoli nawet stonować i usprawnić uciązliwe dla Cie zdarzenia z sąsiedztwa.
                Wymaga to trochę czsu , poświęceń. Rób niektóre zakupy w sklepiku miejscowym ,
                rozmawiaj z ludzmi idź nawet do miejscowej atrakcji czyli kościoła na mszę ,
                w niedzielę , podrzuć swoim mercem czasami przy okazji babcię , sąsiadkę do
                domu w deszczowy dzień . To jeden ze skuteczniejszych spsobów , na uciążliwego
                sąsiada , informacje jakie zaczniesz przekazywać tak przy okazji babci ,
                trafią gdzie trzeba i to szybko ,nawet z powrotem do Ciebie , co moze , co chce
                zrobić z problemem taki sąsiadek . Jeśli takowy ,sąsiadek uciążliwy ,, trafi
                potem do sądu nie będziesz już aninimem nowobogacą osobą , co to chce rządzić
                wszystkimi tylko dlatego bo masz więcej forsy .

                Inne wyjście niestety dość często praktykowane do banda ochraniarzy którzy
                zastraszą wszystkich i .sąsiadd podporządkuje się ze strchu jak mu zęby
                wybiją , podpala stodołę zastraszą dzieci uciążliwego ,,sąsiadka,, .

                A teraz Utalia spróbuje nam powiedzieć na forum jakie to problemy są z
                sąsiadem . Tło i meritum sprawy . No pewnikiem nie chodzi o fragment
                przysłowiowej miedzy .
      • Gość: anonim Re: "DOGADAC SIE Z SASIADEM" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 20:14
        Widzisz Utalio w moim przypadku sa paragrafy ale nie ma kto wyegzekwowac tych
        paragrafow. Facet uzytkuje dzialke nie zgodnie z jej przeznaczeniem. Sa na to
        przepisy dosc szczegolowe, co mozna budowac na dzialce przeznaczonej pod
        zabudowe jednorodzinna, w jakiej kolejnosci i jakie ew. uslugi mozna prowadzic
        ale wyegzekwowanie tych przepisow nalezy do miejscowego urzedu ktory powinien
        stac na strazy praworzadnosci. Urzad jednak tego nie robi bo lamiacy przepisy i
        prawo jest kolesiem urzednika Gminy wiec urzednik stoi murem za lamiacym prawo,
        popiera istniejacy burdel tlumaczac sie "niejasnoscia przepisow". To nie EU to
        Mexico.
Pełna wersja