Dodaj do ulubionych

niedrożne kominy?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 22:18
Bardzo proszę o radę, jeżeli ktoś się na tym zna. Mój sąsiad z dołu
przeprowadza teraz w mieszkaniu remont, i ja i on mamy w łazience gazowe
piecyki, więc mamy ten sam (?) przewód kominowy. Problem polega na tym, że
kilka razy dziennie czuję w swojej łazience dym tytoniowy - sąsiad pali i
cały dym wpada mi przez przewód do łazienki - innego wytłumaczenia nie widzę.
I pytanie jest takie - skoro wpada dym tytoniowy, czy jest możliwe, że mam w
swoim mieszkaniu czad z jego junkersa? I co z tym zrobić - oczywiście nie
chodzi mi o to, że mam zakazać sąsiadowi palenia papierosów, bo to bzdura
całkiem, ale czy taka sytuacja nie oznacza, że coś jest nie tak z kominem??
Boję się zwyczajnie czadu z jego łazienki. Co z tym zrobić? Czy mam to
zgłosić w spółdzielni, która jest odpowiedzialna za udrożnianie komina? Boję
się, że źle zrozumieją, że mnie wyśmieją, że przeszkadza mi palący w swoim
domu sąsiad, a ja się po prostu boję, że coś jest nie tak z ciągiem
wentylacyjnym. Poradźcie proszę. Do tej pory powiedzmy, że to nie był
problem, okno było przez większość dnia otwarte, ale zimą mieszkanie będzie
wietrzone tylko przez 20-30 minut, nie chcę zasnąć i się nie obudzić.

Bardzo proszę o rady kogoś kto się na tym zna!
dzięki
Obserwuj wątek
    • Gość: arti19682 Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 22:49
      nie jestem kominiarzem ale to efekt polaczenia lub nieszczelnosci ktoregos z
      szybow w tym wypadku sasiada z dolu jezeli przchodzi dym z papierosa to inne
      wyziewy tez jezeli jest tam podlaczony piec to czesc tlenku wegla trafia do
      Ciebie na 99 %Zglos to jak najszybciej spoldzielni i tylko na pismie przyjmuj
      dec6yzje i postanowienia oraz terminy usuniecia awarii powodzenia
      • Gość: Agnieszka Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 22:59
        Dzięki. Chyba najpierw pójdę do sąsiada i się zapytam, czy on faktycznie pali -
        ja sama nie palę, a niemożliwością jest, żeby zapachy od sąsiadów z góry
        trafiały do mojej łazienki. Pocieszające jest to, że sąsiad prawdopodobnie
        podłaczy sobie ciepłą wodę i skoro teraz robi remont, może z tego pieca nie
        korzysta. Chociaż pewnie wcześniej trochę mnie podtruwał :)
        • Gość: Pello Re: niedrożne kominy? IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 14.10.05, 23:40
          Jak w wielu takich przypadkach problem jest nie z szybem kominowym tylko z
          wentylacyjnym. Wentylacja grawitacyjna ma to do siebie, że jest prosta, lecz
          czuła na zmiany ciśnienia, zwłaszcza w dobie szczelnych okien i tym przypadku
          piecyka gazowego w łazience. jest bardzo prawdopodobne, że kratka wentylacyjna
          zamiast być wylotową w łazience, jest kratką wlotową z powietrzem wprost z
          łazienki sąsiada. To typowy problem, niestey całkowicie bagatelizowany przez
          spóldzielnie mieszkaniowe.
          • Gość: Agnieszka Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 23:58
            Muszę się do czegoś przyznać, chociaż nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie -
            robiąc remont w kuchni zwlikwidowałam dziurę w ścianie, co może "odrobinkę"
            zakłócać działanie grawitacyjnego. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że
            i tak kratka była zaklejona starymi gazetami z czasów komuny i zastawiona
            robioną na miarę szafkę pod parapetem. Czy w takiej sytuacji jest sens uderzać
            do spółdzielni? Powiedzą, że sama sobie tak narobiłam ...

            Dziękuję Wam, panowie, za komentarze :)
            • Gość: Pello Re: niedrożne kominy? IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 15.10.05, 11:49
              Jeśli masz piecyk w łazience, to najprawdopodobniej historia ma sie tak: Piecyk
              pracując potrzebuje sporo powietrza do spalania gazu. Normalnie pobiera przez
              kratkę wentylacyjną wlotową, czyli z "dziury w ścianie" krórą zlikwidowałaś.
              Aby wyrównać ciśnienie (fizyka) musi je skądś pobrać. Albo zrobi to przez
              otwarte okno, a jeśli okna są szczelnie zamknięte, zacznie pobierać z kratek
              wentylacyjnych wylotowych. Zassie powietrze od sąsiada (stąd dym papierosowy) i
              wyrzuci ze spalinami z piecyka kanałem spalinowym.
              W takim wypadku spółdzielnia powie to co podejrzewasz.
              • Gość: Agnieszka Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 16:37
                Dzięki, Pello. Robię tak - zawsze tak robiłam - jako że mam nowe drewniane okna
                i zlikwidowaną tę kratkę, kiedy włączam piecyk otwieram, a w zimie
                rozszczelniam, wszystkie okna, ciąg na pewno jest i nic mi nie grozi. Natomiast
                to nie jest tak, że jak włączę swój piecyk potem czuję dym od sąsiada, ten dym
                pojawia się kilka razy dziennie niezależnie od mojego korzystania z piecyka -
                mój sąsiad robi remont, siedzi w łazience non stop i pali jak dziki :) Dzięki
                temu wiem, że coś się chyba do mnie przedostaje. Uchylam wtedy okno i zapach po
                chwili znika. Zanim pójdę do spółdzielni, lepiej pogadam z sąsiadem - ćwieka mi
                zabije, jak powie, że on nie pali :) Pocieszające jest to, że za niedługo
                podłączają ciepłą wodę (ja zostawiam swój junkers) i mam nadzieję, że sąsiad z
                tego skorzysta. Następna pocieszająca rzecz to taka, że skoro ma skutą
                łazienkę, z wanny i podgrzewacza mam nadzieję nie korzysta. A przecież
                niemożliwością jest, żebym ściągała te zapachy od sąsiadów z góry?? Jak
                myślicie? Bardzo dziękuję za komentarze.
    • Gość: fragi Re: niedrożne kominy? IP: *.zebyd.com.pl 15.10.05, 09:04
      Mówimy o kuchni czy łazience ? Kratka w kuchni raczej nie moze być powodem
      niesprawnej wentylacji w łazience. A tak w ogóle to nie wolno podłączać dwóch
      piecyków do tego samego komina na sąsiednich piętrach. Można wyjatkowo co drugą
      kondygnację. Te Wasze piecyki to najpewniej samowola budowlana. Jak nie chcesz
      się zaczadzić to czym prędzej do spółdzielni. Lepiej grzać wodę elektrycznie niż
      odejść w kwiecie wieku :) To jest poważna, choć często lekceważona sprawa !
      • Gość: Agnieszka Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 16:30
        Naprawdę dziękuję za wszystkie komentarze. Piecyk jest w łazience, które jest
        bez okna, po prostu łazienka od strony klatki. Nie jestem pewna, czy mój i jego
        piec są podłączone do tego samego komina, ale wydaje mi się, że tak - chyba
        cały pion tak ma! Naprawdę jesteś pewien, że tak nie można? Przecież w ścianie
        nie może być 5 kominów obok siebie (??).
        • Gość: observator Re: niedrożne kominy? IP: 82.146.246.* 15.10.05, 23:04
          Uprawniony ds sanitarnych, który dla spółdzielni wykonuje w Twoim budynku
          przeglądy techniczne - do odstrzału..... !!!
          • Gość: fragi Re: niedrożne kominy? IP: *.zebyd.com.pl 16.10.05, 06:40
            ROZPORZĄDZENIE
            MINISTRA GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ I BUDOWNICTWA
            z dnia 14 grudnia 1994 r.
            w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.
            .....
            § 175. 1. Grzewcze urządzenia gazowe, jak kotły, ogrzewacze pomieszczeń,
            grzejniki wody przepływowej, niezależnie od ich obciążenia cieplnego, powinny
            być połączone na stałe przewodem z INDYWIDUALNYM kanałem spalinowym. W
            POMIESZCZENIU KOTŁOWNI DOPUSZCZA SIĘ przyłączenie kilku kotłów do wspólnego
            przewodu spalinowego, pod warunkiem zastosowania wspólnego, skrzyniowego
            przerywacza ciągu.

            Nie byłem pewien, okazuje się że nie wolno podłączać nawet co drugą kondygnację.
            KAŻDY piecyk ma mieć osobny kanał spalinowy ! Dlaczego nie może być nawet 20
            kanałów w kominie ? Nie widzę przeszkód.
            • Gość: murowany Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 17:01
              Ale to sa warunki techniczne teraz obowiazujace przy projektowaniu, modernizacjach itp. 20 lat przy budowie polskich blokowisk mogly byc inne normatywy (i pewnie byly aby bylo taniej), wiec mozliwe, ze piecyki sa podlaczone do wspolnego przewodu.
              Inna sprawa, ze obecnosc kratki nawiewnej w kuchni jest scisle zwiazana z piecykiem gazowym w lazience. To wlasnie przez ta kratke piecyk pobiera tlen do spalania gazu.
              A stwierdzenie, ze na czas uzytkowania piecyka rozszczelnia sie okna, jest idiotyzmem. Nie powinno sie tak robic. Skad wiadomo, ze przez te rozszczelnione okna wpada odpowiednia ilosc powietrza?
              W blokach ludzie czesto robia rozne dziwne rzeczy, majac za nic przepisy techniczno-prawne. Jednym z najpopularniejszych bledow jest podlaczanie do przewodu wenntylacyjnego wyciagu kuchennego z wentylatorami. Ma to sens jesli te wentylatory chodza caly czas (mamy wtedy wentylacje wywiewna) ale ludzie nie wlaczaja ich "bo szkoda pradu" wiec odplyw zuzytego powietrza jest silnie ograniczony.
              • Gość: Agnieszka Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 19:55
                murowany napisał:

                > A stwierdzenie, ze na czas uzytkowania piecyka rozszczelnia sie okna, jest
                idio
                > tyzmem. Nie powinno sie tak robic. Skad wiadomo, ze przez te rozszczelnione
                okn
                > a wpada odpowiednia ilosc powietrza?

                Sam sobie zaprzeczasz - rozszczelnianie okien jest idiotyzmem, bo nie wiadomo,
                czy wpada odpowiednia ilość powietrza - rozszczelnianie jest idiotyzmem, nie
                powinno się tak robić. Dlaczego nie powinno? Jeśli nie rozszczelnię, powietrza
                nie będzie w ogóle. A ciąg się tworzy już wtedy, kiedy nawet JEDNO okno jest
                rozszczelnione.

                Zastanawiam się, kto tak naprawdę korzysta z kratek nawiewowych - otwarte
                obniżają temperaturę w pomieszczeniu do 16-17 stopni celsjusza, no ja dziękuję
                bardzo.

                Zauważ, że nikt nie pisał o wentylatorach podłączonych do kratek, więc za drugą
                część dziękujemy.
                • Gość: murowany Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 22:46
                  Od dostarczenia tlenu do spalania w piecyku sluzy kratka nawiewna albo nawet specjalny kanal doprowadzajacy powietrze z zewnatrz. Korzystanie z piecyka gazowego przy zalozeniu, ze na ten czas bedziesz rozszczelniac okna, jest smieszne. Raz o tym zapomnisz i moze wlasnie dojsc do wciagania powietrza do spalania z innego przewodu wentylacyjnego. Taki uklad musi byc idiotodporny, tzn. dzialac bez szczegolnego dzialania uzytkownika.

                  A co do drugiej czesci to jest to nawiazanie do samowolnych i bezmyslnych przerobek lokatorow mieszkan, czyli np. zaklejania kratek nawiewnych gazeta lub tapeta.
                  • Gość: Agnieszka Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 13:03
                    Nie zdarzyło mi się zapomnieć.

                    Dwa - okna rozszczelniać każe każdy kominiarz, jeżeli zauważy, że okna w domu
                    są wymienione.
                    • Gość: murowany Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 13:57
                      Heh, tzn. jest tak - chcesz isc umyc dlonie, najpierw rozszczelniasz okno, idziesz do lazienki, myjesz pod ciepla woda (uruchamia sie piecyk), idziesz zamknac okno?
                      • Gość: Agnieszka Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 14:35
                        Rozumiem, że ilością tlenku węgla wyprodukowaną w czasie mycia rąk można się
                        zatruć. Paradne. Btw, mój piecyk się wyłącza, jeżeli spaliny cofają się do
                        pomieszczenia. Zdarzyło mi się to dwa razy.
                        • Gość: murowany Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 21:58
                          Chwila chwila, to te okna otwierasz po to aby miec czym oddychac w tej lazience czy po to aby piecyk gazowy mial tlen do spalania gazu?
                          • Gość: Agnieszka Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 14:49
                            Gość portalu: murowany napisał(a):

                            > Chwila chwila, to te okna otwierasz po to aby miec czym oddychac w tej
                            lazience
                            > czy po to aby piecyk gazowy mial tlen do spalania gazu?

                            I to i to.
                        • Gość: Pello Re: niedrożne kominy? IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 18.10.05, 10:25
                          Zadziałanie czujnika cofania spalin jest sytuacją awaryjną, niebezpieczną dla
                          użytkownika. Masz naprawdę problem z wentylacją.
                          • Gość: Agnieszka Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 14:51
                            Tak, dziękuję, wiem. Czujnik zadział dwa razy w przeciągu ostatnich 13
                            miesięcy. To chyba nie jest w nadmiarze, prawda? W dodatku miałam wtedy
                            nieszczelną rurę przy wylocie, zostało to naprawione i teraz mam spokój.
                            Papierochy z łazienki sąsiada czuję od ok 2 tygodni, mimo że robi remont od
                            conajmniej 2 miesięcy.
            • Gość: Agnieszka Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 19:51
              Hm - obawiam się, że cały pion jest podłączony do jednego komina. Dlaczego tak
              myślę. Mieszkam na I piętrze, moja łazienka ma za lustrem "dolne wejście" do
              komina. Kiedy pytałam, czy mogę je zwyczajnie zamurować, kominiarz powiedział,
              że nie, bo to jest wejście do komina umieszczane w najniższym możliwym
              mieszkaniu - przypomniało mi się, co mówił rok temu. Z tego co wiem, tylko ja
              mam taki wlot.

              Dowiem się.
    • bb43 Re: niedrożne kominy? 16.10.05, 18:28
      Pogubiłam się już w tych wszystkich wypowiedziach, ale każda łazienka powinna
      być podłączona do oddzielnego przewodu wentylacyjnego tak samo jak i kuchnia,
      odprowadzenie spalin z piecyka gazowego to już inny problem. Popdejrzewam, że
      wentylacje z kilku mieszkań na poszczególnych kondygnacjach podłaczone są do
      jednego przewodu, co jest w świetle obowiązujących przepsów prawa budowlanego
      niedopuszczalne i w błędzie jest ten, kto stwierdził na tym forum, że 20 lat
      temu obowiązywały inne przepisy.Dopuszcza się włączenie kilku wentylacji w
      jeden kanał pod warunkiem, że na dachu zamontuje się zbiorczą mechaniczną
      wentylację wyciągową. A wracając do forumowicza, który stwierdził,że 20 lat
      temu obowiązywały inne przepsy to radzę zainteresować się starymi budynkami,
      tak zwanymi "carskimi" albo "poniemieckimi", ileż od budowniczych tych obiektów
      można się nauczyć, przyglądnijcie się, pod oknami w takich budynkach są otwory
      i oczym to świadczy? - o tym że problem wentylacji wywiewnej i nawiewnej do
      pomieszczeń w tym okresie nie był obcy. Inna sprawa, że mądrość ludzka nie zna
      granic i takie otwory poprostu w większości zasklepiono. Tobie Agnieszko radzę
      jednak zarządać od spółdzielni przeprowadzenia rzetelnego przeglądu przewodów
      wentylacyjnych i spalinowych, bo problem wcale nie jest taki błachy, być może
      każdy w twoim bloku podłącza się do przewodów tak jak mu wygodniej, żeby
      sprawdzić czy masz sprawną i dobrą wentylację to pozamykaj szczelnie wszystkie
      okna , nawet uszczelnij na ten czas dół drzwi wejściowych do mieszkania
      (wystarczy położyć zwinięty koc na podłogę) a do kratki wentylacyjnej przyłóż
      kartkę paieru, jeżeli nie opadnie jak ją puścisz palcami, to znaczy że
      wentylacja jest sprawna. Kominiarze zazwyczaj badają ciąg przy otwartych oknach
      lub drzwiach co jest nieprawidłowe.
      • Gość: Agnieszka Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 20:01
        Może czegoś nie wiem, może faktycznie na dachu jest wentylacja wyciągowa.

        Natomiast w bloku nie może dochodzić do samowolki - są przewody kominowe, do
        których ludzie dawno się poprzyłączali - przecież nie wykuli sobie nowego.

        Dzięki i pozdrawiam
      • Gość: murowany Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 22:53
        > niedopuszczalne i w błędzie jest ten, kto stwierdził na tym forum, że 20 lat
        > temu obowiązywały inne przepisy.Dopuszcza się włączenie kilku wentylacji w
        > jeden kanał pod warunkiem, że na dachu zamontuje się zbiorczą mechaniczną
        > wentylację wyciągową. A wracając do forumowicza, który stwierdził,że 20 lat
        > temu obowiązywały inne przepsy to radzę zainteresować się starymi budynkami,
        > tak zwanymi "carskimi" albo "poniemieckimi", ileż od budowniczych tych obiektów

        Nawiazujesz do mojej wypowiedzi. Skad wiesz, ze 20 lat temu byly takie same przepisy? Ja tez nie wiem czy byly inne ale smiem przypuszczac, ze byly duzo bardziej liberalne.
        A co do tych "carskich" budynkow - rozmawiamy o blokach a nie o carakach. Twoje nawiazanie nijak sie ma do meritum sprawy. Wiele rzeczy onegdaj bylo poprawnie rozwiazanych ale za PRLu jak budowano polskie blokowiska malo kto przejmowal sie tym a juz na pewno nie pobieral lekcji projektowania arch-bud w carakach.

        • Gość: fragi Re: niedrożne kominy? IP: 80.54.250.* 18.10.05, 10:14
          Nieważne jakie przepisy były 20 lat temu. Żyjemy tu i teraz i musimy stosować
          takie przepisy jakie obowiązują dzisiaj. Jeżeli budynek był wybudowany 20 lat
          temu i wtedy było wolno tak robić to w porzadku, może tak być. Jednak
          rozporządzenie wyraźnie mówi że dotyczy ono budynków nowobudowanych oraz
          wszelkich przebudów, remontów, rozbudowy itd. Zatem jeżeli robisz remont to nie
          możesz już piecyka podłączyć do wspólnego komina tylko musisz wyprowadzić
          osobny. Mimo, że to kosztowne. Nie rozumiem argumentów typu "czy spółdzielnia
          ode mnie skasuje za kontrolę ?". Jeśli nawet i skasuje to co ? Na pewno nie
          skasuje więcej niż fryzjer za trwałą ! Lepiej się zaczadzić ?
          • Gość: Agnieszka Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 14:48
            Nie, nie lepiej się zaczadzić. Po prostu płacę wystarczająco dużo pieniędzy co
            miesiąc, i zawsze na czas, na utrzymanie pana prezesa. Nie chciałabym płacić za
            to, co mi się zwyczajnie należy.
      • Gość: Janek Re: niedrożne kominy? IP: *.jmdi.pl 18.10.05, 22:09
        Do bb43 - wentylacja grawitacyjna działa w ten sposób, że powietrze z
        mieszkania wydostaje się przez komin wentylacyjny a do mieszkania dostaje się
        świeże powietrze różnymi drogami (przez nawiewniki, rozszczelnione okna,
        nieszczelne drzwi wejściowe). Tak więc gdy uszczelnimy mieszkanie (np.
        założymy nowe okna i ich nie rozszczelnimy)taka wentylacja przestanie poprawnie
        działać. Może wystąpić efekt zasysania powietrza jednym z kominów a drugi
        będzie działał poprawnie (zaczynamy czuć zapachy sąsiadów). Bilans powietrza
        musi być zrównoważony to co wyleci musi być zrównoważone tym co wleci inaczej
        powstało by podciśnienie a to bez pompy ssącej jest niemożliwe. Tak więc
        sprawdzanie wentylacji przy szczelnym mieszkaniu jest bez sensu. Radzę słuchać
        się kominiarzy.
        Pozdrawiam
    • Gość: Agnieszka Re: niedrożne kominy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 20:04
      Acha, przypomniało mi się, że ostatnio kominiarz był przed wakacjami, co wydaje
      mi się bez sensu zupełnie - teraz jesienią do przewodów mogą wpadać liście no i
      pozostaje odwieczny problem wpadających gołębi. Wszystko było wtedy w porządku.

      Mam pytanie - czy jeżeli napiszę pismo do spółdzielni, a okaże się, że wszystko
      jest w porządku, czy mają prawo obciążyć mnie kosztami w związku z tym?
      • Gość: Piotr Re: niedrożne kominy? Brak nawiewu powietrza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.10.05, 21:10
        Agnieszko!
        Zgodnie z moim doświadczeniem - a naprawdę już trochę widziałem (zajmuję się
        wentylacją) w mieszkaniu brakuje zorganizowanego napływu powietrza. Ta
        krateczka którą zatkałaś była właśnie do tego ale ja również uważam, że to
        rozwiązanie nie nadające się do dzisiejszego pojęcia komfortu.
        Namawiam Cię za to na zamontowanie nawiewników w oknach lub ścianach w pokojach
        i w kuchni. Powinny być zamontowane najwyżej jak można (przynajmniej 2 m nad
        ziemią).
        • Gość: Agnieszka Re: niedrożne kominy? Brak nawiewu powietrza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 13:02
          Wyjdę na osła, ale trudno - co to są te nawiewniki? jak wyglądają? jak się je
          montuje? etc etc :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka