3buba
02.01.06, 16:59
Jak w temacie. Facet- pseudostolarz jak się okazuje,obiecał, że wykona mi
zabudowę meblową w trzy dni. Cała sprawa przeciągnęła się ponad tydzień czasu.
Ciągle coś partaczył i musiał poprawiać. Po zapłaceniu mu już całej sumy na
drugi dzień jeszcze znalazłam kilka usterek a poza tym zostawione w szafe
niedopite przez niego piwo. Dodam, że fakturę wypisał mi nie na zabudowę stałą
a na prace remontowe. Ponieważ teraz wciąż wychodzi jeszcze wiele usterek to
proszę poradźcie co robić. Typ jest tak bezczelny, że poprawki zrobił jeszcze
gorzej... Mam go dosyć i chciałabym odzyskać choć część kwoty, którą wziął i
poprosić o poprawki kogoś innego
CO ROBIĆ? Jak z niego wydębić część pieniędZy?