Dodaj do ulubionych

ciepłochłonne tynki zewnętrzne

IP: *.20.54.194.generacja.pl 22.03.06, 23:50
troche Was pomęcze bo muszę podjąc klika decyzji. Jak już kiedyś wspominałam
buduję dom w tradycyjnej technologii - sciana trójwarstwowa z pustaka
ceramicznego - max 28 i 12 cm z pustką powietrzna w srodku bez żadnego
ocieplenia. Moja koncepcja budowy została skrytykowana w większości przez
forumowiczów, choc rozmawiałm z kilkoma ionspektorami nadzoru budowlanego i
twierdzili, iż ta technologia jeśli zachowa sie pewne zasady jest naprawdę
dobra. Nie wiem - okaże sie. Mimo tego, ponieważ jestem ciepłolubna i to
bardzo, po Waszych wypowiedziach troche się wystraszyłam i zaczęłam rozważać
ocieplenie domu z zewn. styropianem. Zastanwiam sie jaką grubość zastosować 5
czy 10 cm. No i najważniejsze pytanie - słyszałam kiedyś o tynku
ciepłochłonnym, który ma też pewien (spory - nie wiem jednak jaki) stopień
izolacyjności termicznej. Czy ktoś z Was słyszal o takim cudzie? Bo tak sobie
myślę, że moze zamiast styropianu wystarczy zastosować taki tynk zewnętrzny.
Co o tym myślicie?
pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • andrzej.sawa Re: ciepłochłonne tynki zewnętrzne 23.03.06, 00:05
      Proszę na priv
      • buildingservices Re: ciepłochłonne tynki zewnętrzne 23.03.06, 06:28
        Mur trzywarstwowy jest dobrym rozwiazaniem,tynk ciepłochronny jest drogi,lepiej
        zastosowac tynki wapiennpiaskowe.
        to samo dotyczy murowania ścian,zaprawa wapiennopiaskowa z niewielkim dodatkiem
        cementu tez bedzie ciepła.
    • marek_53 Re: ciepłochłonne tynki zewnętrzne 23.03.06, 10:28
      Zastosowanie tynku ciepłochronnego nie przyniesie nawet zadawalających
      rezultatów . Nie ma takich materiałów które przy gr. 1-1,5 cm poprawiłby
      znacząco wartość współczynnika przenikania ciepła . Wg. "Warunków tech. jakim
      powinny odpowiadać budynki ...." dla murów warstwowych w budownictwie
      mieszkalnym współcz. przenikania ciepła powinien wynosić max. 0,3 W/m2K . W
      Twoim przypadku po pobieżnych obliczeniach (obustronny tynk c-w , szczelina
      powietrzna 5 cm ) wsp. przenik. ciepła U=0,82 W/m2K a więc prwie trzykrotnie
      przekracza dopuszczalne wymagania . W tej chwili jest tendencja ze względu na
      ceny energii do obniżenia wartości tego współcz. do wielkości 0,25 a nawet 0,20.
      Spotkałem takich którzy mają zamiar osiągnąć 0,15.
      Pzdr.
    • marek_53 Re: ciepłochłonne tynki zewnętrzne 23.03.06, 10:33
      Przepraszam do obliczeń wziąłem pomyłkowo gr. muru z maxa zamiast 28 cm 25.
      Nie chcę już przeliczać ale zmniejszy to współczynnikdo do ok. 0.80.
      Pzdr.
    • Gość: wawa Re: ciepłochłonne tynki zewnętrzne IP: *.chello.pl 23.03.06, 10:52
      Cześ pani szwedka 11 Jak tma się ma twoje spaprane przez kierownika i
      okazjonalnych fachowców okno lukarna w dachu . Czy nadal planujesz prowadzić
      prace korzystając z okzjonalnych , fachowców , kierowników etc. Spaprna
      elewacja domu , to już poważne koszty kiedy tynki zaczną po 5-7 latach odpadać
      od ściany . Zadrza się niestety i to , nie checę straszyć jak zechcesz parę
      fotek ,pokażę na forum ,w załączniku tyn na ceramice sypie się już po 5 latach
      • Gość: szwedka 111 Re: ciepłochłonne tynki zewnętrzne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 11:38
        no witam kochaną ekipę, z tego co pamietam miałam mała prośbę o nieudzielanie
        odp. na moje zapytania, bo nic to nie wnosi
        pozdrawiam
        • Gość: wawa Re: ciepłochłonne tynki zewnętrzne IP: *.chello.pl 23.03.06, 11:56
          a dzięki za powitanie pocieszajacypoże być , ż punktu logigicznego postę
          powania że jedyna znan mi szwedka zacyna myśleć pzed robotą to i jak zrobić a
          nie na odwrót. co do prośby jeśteś na forum publicznym dzielisz się na własne
          życzenie swoimi doświadczeniami i chwała CI ZA TO SZWEDKA potomni nie zapomną
          A , że to jeszcze, nie jest zbyt doskonała składanka słowna , no cóż świat nie
          jest doskonały , a i forum budować , to nie są kolumny światowej sławy pisma.
          Leoiej jeśli łaska napisz , co ze żle zrobina lukarną , Masz juz nową rowalili
          pół dachu , aby naprawić partanię Ile to kosztuje taka nonszalncja i
          lekkomyślność Twja . Kierownik budowy oddał zapłatę za niedopilnowanie ekipy
          jak należy itd. itp. Bądż życzliwa szwdka 11 chcesz życzliwości daj przykład .
          Pozdro.wawa
    • andrzej.sawa Re: tynki zewnętrzne , ile jeszcze dopłaci szwed 23.03.06, 13:29
      Jesteś małpio złośliwy i twierdzisz,że znasz się na budowlance.Nie wie czy masz
      jakieś kompleksy z przedszkola,albo przy porodzie upadłeś na główkę.
      • Gość: wawa Re: tynki zewnętrzne , ile jeszcze dopłaci szwed IP: *.chello.pl 23.03.06, 14:00
        Mam kompleksy na punkcie wyrzucanie kasy , pieniędzy w błoto
        ( na prace nakłady na budowę i wykańczanie domu )
        Zadowolony jesteś . Andrzej Sawa.
        Co oczywiście w niczym , nie ogranicza pani szwedka 111
        może wydawać kasę własną , na co chce . Lecz sama prosi
        o poradę , więc staram się , że to są czasmi niezbyt
        przyjemne dla kieszeni potencjalnego inwestora wieśći
        o tym w swej masie ,,fachwocy,, nie myslą i robią wszystko
        dla tylko dla własnego interesu ( prowizje ) a nie klieta

        Chętnie z ciekawością poznam ten wyjątkowo przyjazny stosunek andzreja.sawa
        do klienta , może jakoś ,technikę technologię zaproponujesz ,tak dla konkurencji
        Będzie milej ciekawie . Andzej.sawa pisze już , słucham uważnie :
        temat
        Jak zbudować 150 m2 dom szybko pewnie , dobrze tanio z najlepszych tanich
        zdrowych materiałów . Nie każ na się długo czekać Andrzeju.sawa.

        Możesz pisać w odcinakach na raty byle z sensem i użytecnie . Skoro , ja nie
        potrafię , ktoś da mi w końcu nauczkę ( i nie chodzi tylko o błędy literówki)
        Treść sens , równie ważna , a nawet ważniejsza . Pozdro. wawa
        • andrzej.sawa Re: tynki zewnętrzne , ile jeszcze dopłaci szwed 23.03.06, 14:25
          Niestety nie jestem tak odważny jak Ty w kompleksowych radach,ale po prostu wiem
          jak ludzie bywają zieloni.Ja do kilku tematów uzyskałem podstawy na
          Polibudzie/ciepło,izolacje,materiałówka/ i staram się uczyć o nowych
          technologiach.Parę lat żyję na tym świecie i wiem jaki kit potrafią ludzie
          sprzedać naiwnym.Mimo,że jestem dość nerwowy staram się łagodzić,bo choćby na
          przykład nasza szwedka jest w dołku,bo chyba w temacie kompletnie zielona,a więc
          po co się nad nią znęcać.Po co komuś pisać co spieprzył.Może tym jej
          wykonawcom,jakbyśmy ich znali,zrobić "świniobicie".
          Nie zdziwię się jeżeli napiszesz,że jestem naiwny.
          Wracając do tematu budowy chałupy.Nie jestem dobry w teoretyzowaniu,ale
          konkretny przykład to i owszem.
    • Gość: szwedka111 Re: tynki zewnętrzne , ile jeszcze dopłaci szwed IP: *.20.54.194.generacja.pl 23.03.06, 19:21
      cenię sobie rady innych na tym forum ale nie twoje - oprócz doprawdy śmiesznych
      uszczypliwości, twoje wypowiedzi nic nie wnoszą do moich problemów. Pewnie nie
      uwierzysz ale porozumiałam sie z kierownikiem a wole oko będzie poprawiać ekipa,
      która mi je robiła i to - NIE UWIERZYSZ - ZA DARMO! czasmi drogi wawo spotyka
      sie ludzi, którzy są ci życzliwi (choć nie wiem czy ty rozumiesz to słowo)oraz
      facetów, którzy oprócz pieprzenia i mielenia ozorem o szwedkach, blondynkach i
      tym podobnych dywagacjach, takich panów jak ty przez małe "p" coś robią.
      Przy tej okazji chciałam podziękwać kilku innym Panom na tym forum, którzy tak
      czy inaczej chca pomóc - szkoda ze taki pan wawa smieci tu. Jesteś biedny drogi
      wawo, zal mi ciebie moze jednak poznasz kiedyś jakąś panienke- nie poddawaj sie
      - "to" robi sie też poza łazienka i monitorem komputera.
      wytrwałości, wytrwałości...
      • andrzej.sawa Re: tynki zewnętrzne , ile jeszcze dopłaci szwed 23.03.06, 19:32
        Aleś przysoliła!
        Mam nadzieję,że ze mną los obejdzie się łaskawiej.
      • jandecorator Re: tynki zewnętrzne , ile jeszcze dopłaci szwed 23.03.06, 19:38
        Wawa ma pieska:P
      • Gość: chwilowo Re: tynki zewnętrzne , ile jeszcze dopłaci szwed IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 19:52

        cześć
        Czytam, czytam, i zupełnie nie rozumiem. A wydawało by się, że mając
        dwadzieścia lat praktyki, człowiek już wszystko przeżył, wszystko zobaczył,
        przynajmniej jeśli chodzi o ściany :-/

        "Jak już kiedyś wspominałam buduję dom w tradycyjnej technologii - sciana
        trójwarstwowa z pustaka ceramicznego - max 28 i 12 cm z pustką powietrzna w
        srodku bez żadnego ocieplenia. Moja koncepcja budowy została skrytykowana w
        większości przez forumowiczów, choc rozmawiałm z kilkoma ionspektorami nadzoru
        budowlanego i twierdzili, iż ta technologia jeśli zachowa sie pewne zasady jest
        naprawdę dobra." Budowanie to nie sztuka konwersacji, a współczynnik
        przenikalności termicznej przegrody nie jest zależny od ilości rozmów
        z "inspektorami nadzoru budowlanego". Albo masz obliczenia swojej ściany,
        włącznie z rozkładem temperatur, wyznaczoną strefą kondensacji, sprawdzoną
        zdolnością do wyschniecia, albo nie masz. Inaczej budowanie pozostaje pasmem
        stresów i niepotrzebnych wydatków. Ocieplenie domu dziesięciocentymetrową
        warstwą styropianu kosztuje, podobnie jak wydłużenie połaci dachu, jeżeli mają
        być zachowane wielkości okapów. Już nie wspominając o konieczności wykonania
        projektu zamiennego i dostarczenia go do odpowiedniego urzędu. Chyba, że
        ci "inspektorzy nadzoru budowlanego" to urzędnicy z powiatu, którzy konsultują
        postępy na Twojej budowie, i w ramach konsultacji tenże projekt zamienny
        wykonają. A tak zupełnie na boczku: pustka powietrzna izoluje, jeżeli
        rzeczywiście jest pustką. Jeżeli murarze nie starali się zbytnio w czasie
        murowania, zamiast pustki w dolnej, półmetrowej warstwie ściany masz zaprawę,
        czyli brak pustki. I mostek termiczny.

        "Mimo tego, ponieważ jestem ciepłolubna i to bardzo, po Waszych wypowiedziach
        troche się wystraszyłam i zaczęłam rozważać ocieplenie domu z zewn.
        styropianem. Zastanwiam sie jaką grubość zastosować 5 czy 10 cm." I znowu to
        samo: tu nie ma się nad czym zastanawiać, to po prostu trzeba policzyć.

        "No i najważniejsze pytanie - słyszałam kiedyś o tynku ciepłochłonnym, który ma
        też pewien (spory - nie wiem jednak jaki) stopień izolacyjności termicznej. Czy
        ktoś z Was słyszal o takim cudzie? Bo tak sobie myślę, że moze zamiast
        styropianu wystarczy zastosować taki tynk zewnętrzny." Tynk ciepłochronny
        zawiera granulki, bądź to styropianowe, bądź to perlitowe, pewnie są też i inne
        wynalazki. Zdarzyło mi się stosować te cuda w przypadkach ekstremalnych:
        konserwator zabytków nie wyraził zgody na docieplanie styropianem, ani wełną,
        ze względu na kształt i sposób wykonania kamieniarki i elementów klinkierowych
        znajdujących się na elewacji. Skończyło się na wdmuchiwaniu modyfikowanej
        celulozy w pustkę powietrzną ( po uprzednim jej pracochłonnym oczyszczeniu,
        szczególnie w dolnych 60-70 cm ), oraz na ratowaniu się tynkiem ciepłochronnym.
        Na litość, budowanie to PRZEDE WSZYSTKIM PROJEKT. Inna kolejność to przeważnie
        katastrofa: niekoniecznie budowlana, może byc finansowa, estetyczna, towarzyska.
        Poddaję pod rozwagę i pozdrawiam.
        • Gość: chwilowo2 Wishfull Thinking IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 20:17
          heja
          Jeszcze kilka drobiazgów.
          W jaki sposób połączono warstwy sciany ze sobą?? Kotwy systemowe, stal
          zbrojeniowa, czy może (mam nadzieję, że jednak nie) przewiązki z cegły??
          Czy ktoś przemyślał i wie DOKŁADNIE, w który miejscu ściany, i w jaki sposób,
          do której warstwy, mocować stolarkę??
          W jaki sposób docieplić ościeża??
          A może jeszcze, nie daj Bóg, masz na pięterku/poddaszu balkonik?? Oczywiście
          żelbetowy, będący bezpośrednim przedłużeniem stropu nad parterem??
          W jaki sposób wykonano wieńce ścian, jak są one izolowane termicznie od
          zewnątrz?
          W jaki sposób izolacja połaci przejdzie w izolację ścian, jak się połączy wełna
          mineralna z dachu z pustką w ścianach??
          Sądząc po pytaniach, które do tej pory zadajesz, Szwedko, masz niewielkie
          pojęcie o BUDYNKU. Jest mnóstwo rzeczy o które nie będziesz pytać, bo nie
          wiesz, że istnieją. Budowanie domu nie polega na zadawaniu pytań, na
          konwersacjach z "inspektorami nadzoru budowlanego".
          pozdrawiam raz jeszcze
          • Gość: szwedka111 Re: Wishfull Thinking IP: *.20.54.194.generacja.pl 23.03.06, 22:05
            no, no przyznam ze Twoja wypowiedź Panie Chwilowo powaliła mnie z nóg, -
            wreszcie ktoś kto mówi tzw, jezykiem budowlanym - wieloaspektowo- czyli nie :
            zbuduj tanio z suporeksu i dodaj 25 cm styropianiu.
            Przyznam że zgdzam sie z Tobą w 100%!!!! nie znam się na budownictwie w ogóle!!!
            dziwi Cię to? a z jakiej racji mam sie znać? i powiedz mi jeszcze tylko czy
            Twoim zdaniem każdu inspektor, każda firma budowlana, czy każdy kierownik budowy
            a nawet inżynier co konczył politechnike ( jak szanowny kolega:) doprawdy powie
            inwetorowi, który ma prawo byc uczony w innej dziedzinie niż budownictwo (tak
            jak ja) o wszystkich tych wieloaspektowych problemach??? ciekawe czy zakładasz
            że każdy inwestor trafia na wysoko wyspecjalizowaną, uczciwą firme albo czy to
            ze zobaczę kilanaście czy wiecej referencji gwarantuje mi cokolwiek?
            otóż nie!!! ciekawe czy tego też na politechnice uczą? mam wielu znajomych,
            ktorzy budowali domy - nie chieli oszczędzać, zdawali sobie sprawe ze sa etapy
            budowy na ktorych oszczędzać mozna i są takie na których nie i to nigdy!!! i co
            z tego? temu sciany przemarzaja, tamtemu dach cieknie, tamtemu sie podloga
            rozłazi, płytki pekają itp, itd i uwierz mi nie są to ludzie glupi - to my mamy
            po prostu partaczy. Nie każdy słucha na wykładach na politechnice - nie którzy
            śpią - a jak przecietny inwestor - dajmy na to ja mam poznać czy taki spec wie o
            czym mówi czy nie? czy rozmawiając z 50 letnim Panem z 20 letnią praktyką,
            referencjami (sprawdzonymi) i tytułami inzynierskimi, rozlicznymi uprawnieniami
            konstruktorskimi i takimi tam innymi nie mam prawa przypuszczać, ze ten Pan wie
            co robi??? czasem czytam Wasze odpowiedzi na moje pytania i innych osób i
            doprawdy zadaje sobie pytanie czy jesli juz jakiś fachowiec sie odezwie to czy
            zdaje sobie soboe sprawę ze rozmawia nie koniecznie z kretyńskim inwestorem a po
            prostu kims kto jedynie chciał wybudować dom - wygodny, ekologiczny, trwały i
            estetyczny - tak po prostu?? czy szanowny kolega wyobraża sobie mnie - 30 letnią
            kobiete rozmawiającą na budowie z facetem o wieńcach, kotwach, itp??? no ludzie
            nie dajmy sie zwariowac!
            No i jeszcze jedno: masz rację- nie zadam wielu pytań bo nie wiem o co pytać-
            wiec powiedz mi jaki jest sens budowania domu? Owszem, uznałam że to jest biznes
            - ja jak do każdej rozmowy biznesowej usilowalam sie przygotować na tyle na ile
            to możoiwe, czytałam, czytałam a dziś doszłam do wniosku, ze powszechna
            literatura dostepna dla przeciętnego śmiertelnika - taka co uczy budownictwa
            jest oplacana przez producentów materiałów budowlanych, itp., gdzie napiszą
            zagruntuj, zagruntować trzeba, zanim pomalujesz wiec taki inwetor gruntuje bo
            nie wie, ze artykuł czy książka była sponsorowana przez producenta gruntu,
            pózniej pan ekipa też nie powie: babo nie gruntuj - wywalisz kasę a ten grunt
            jest do dupy - po co weźmie kase za 1m2 gruntowania i powie złota inwestorka,
            kierownik budowy? nie powie bo po co? dogada sie jeszcze tylko z ekipa i beda
            sie wzajemnie polecać. Inspektor budowlany? - kochany c- z kilkoma rozmawiałam i
            każdy co do jednej kwestii miał calkiem inne zdanie. Szkoda ze na Ciebie nie
            trafiłam... ale może kolejny dom, kto wie? ktoś kiedyś mądrze powiedział
            pierwszy dom budujesz dla wroga, drugi dla przyjaciela a trzeci dla siebie...
            pozdrawioam wszystkich forumowiczów no i chętnych sie budować :))) nie
            przejmujecie sie to i tak jest fajna zabawa i to taka podniecajaca...
            szwedka
            • Gość: menda Re: Wishfull Thinking IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 23:03
              „dziś doszłam do wniosku, ze powszechna
              literatura dostepna dla przeciętnego śmiertelnika - taka co uczy budownictwa
              jest oplacana przez producentów materiałów budowlanych, itp.” – problem polega
              na tym, że wykonawcy o tym wiedzą ale nie inwestor, który biega po budowie z
              muratorem w ręku. Do tego należy dodać iż większość tzw, chemii budowlanej,
              dostępnej w marketach budowlanych, jest najniższej klasy – dobre, solidne
              materiały tam nie trafiają, również ze względu na cenę.
              Partacze? Jak w każdym zawodzie – jest kilku mistrzów, trochę solidnych
              rzemieślników i cała zgraja ludzi przypadkowo wykonujących dany zawód. Ja w
              swojej, dosyć długiej, karierze miałem do czynienia z armią architektów – ale
              tylko o dwóch powiem, że byli to mistrzowowie.
              Jest jeszcze jeden aspekt – inwestorzy najczęściej oszczędzają na projektach
              wykonawczych. Wykonawca jest od realizacji a nie od wymyślania rozwiązań!
              Oczekujesz rady od wykonawcy? On może ale nie musi bo mu za to nie płacisz – na
              pytania odpowiada projektant, któremu najpierw trzeba zapłacic za stosowny
              projekt i zaproponowane w nim rozwiązania. Wtedy odpowiedzi znajdziesz w
              projekcie a nie w maślanych oczach kierownika :)) Jeżeli tam ich nie ma to
              ścigaj projektanta - o ile dostał kasę :)) Pzdr.
              • Gość: szwedka111 Re: Wishfull Thinking IP: *.20.54.194.generacja.pl 23.03.06, 23:18
                no i znowu sie zgodze z Tpbą, rzeczywiscie, też mi troche czasu zajełao zanim
                zrozumiałam, ze murator to czasopisemko dobre do poczytania podczas suszenia
                pomalowanych paznokci :)i tylko wtedy.
                Choć moze nie wyglądam, dalaeka jestem i byłam od pouczania kogokolwiek jak
                budować. Daleka też byłam od słuchania ekipy co do jakichś innowacyjnych
                rozwiazań. Podpowiedzi natomiast padały ze strony kierownika budowy i
                inspektora. Co do projektu to znowu sie zgadzamy ja właśnie sie przejechałam na
                lukarnie wole oko i na kilu jeszcze drobniejszych ale błędach.
      • Gość: wawa Re: tynki zewnętrzne , ile jeszcze dopłaci szwed IP: *.chello.pl 24.03.06, 08:53
        Dzięki Ci swedka 111 jesteś typową klientką usługi budowlanej. dlatego lubię
        twe wypowiedzi , posty. Cieszę się , że poprawią , Ci to Oko w dachu . Inaczej
        nie mogło być . Kwestja je tego typu ilr jeszcze razy bedą torobić . ?Skora raz
        za pieniadze poszło im tak marnir To z darmo moze być jeszcze gorzej . Skąd u
        ciebie wiara ze unieją to w ogóle zrobić . Na zdrowy rozum motywacja pieniadze
        jest kika razy wieksz niż robiś , to samo za darmo. W ucciwość partaczy tym
        bardziej trudno wierzyć . Skoro raz nie chcieli być uczciwi( praca )
        Szanse że nagle stali się doskonali są raczej mizerne bedą ci paprać poprawiać
        to wole oko do emerytury ( chcę się mylić naprawdę ) Przesadzam na wyrost ./
        Pozdro szwedka111 trzym się . Kierownika budowu za j.. i zmusić do prawdziwej
        roboty fachowców , zrób zdjęcia , napisz skonsultuj się z kim trzeba itd.
        albo po swojemy dalej ufaj w tylko litościwą dobrotliwość uczciwość pracy
        w twj sytuacji za darmo .
        P.s.
        Kto zapłaci za zeosute materiały z rozbiórki lukarny , dachóki etc.
        Może kierownik ze swej pensyjki w końcu , za coś mu płacisz ,
        musi ponośić ryzyko , za niedopatrzenie roboli na dachu ..
        ( może mają , ładne oczy , w które oczarowana lubisz patrzeć )
        Za każdą cenę . Ale to już kestaia gustu i na zdrowy rozsądek
        ma niewiele wspólnego z budową .
    • jarecki_2 Re: ciepłochłonne tynki zewnętrzne 23.03.06, 23:15
      Taka "duża dziewczyna :-)" i jeszcze się nie nauczyłaś nie reagować na wawę
      pajaca. Olej i tyle, niech się nie pasie.
      • Gość: chwilowo Re: ciepłochłonne tynki zewnętrzne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 09:55
        cześć
        1. Nie istnieje "język budowlany".
        2. Jeżeli nie znasz się na budownictwie, dlaczego nie zleciłaś wykonania
        projektu wykonawczego, który rozwiał by Twoje wątpliwości, Szwedko, u podstaw?
        Projekt wykonawczy domku to tylko kilka tysięcy złotych, znacznie mniej niż
        wykonanie warstwy izolacji termicznej na ścianach.
        3. Dlaczego nie masz kierownika budowy zamiast "kierownika budowy"?
        Kierownik budowy za rozsądną cenę jest w stanie wyegzekwować od wykonawców
        przyzwoity standard wykonawstwa. "Kierownik budowy" jest w stanie wykonać wpisy
        do dziennika i nic ponadto, bo za kwotę, jak sądzę, w okolicach dwóch tysięcy
        złotych, nawet nie jest w stanie raz w tygodniu dotrzeć na budowę, bo mu się to
        po prostu nie opłaca.
        4. Jesteś profesjonalistką, w pracy zawodowej wymagasz profesjonalizmu, a
        budując, jak piszesz, jedyny dom w życiu, zachowujesz się jak kompletny amator.
        Coś tu nie gra.
        pozdrawiam
        • Gość: szwedka111 Re: ciepłochłonne tynki zewnętrzne IP: *.20.54.194.generacja.pl 25.03.06, 19:40
          w swoim fachu jestem profesjonalistką a fach mam taki że zeby cos wiedziec
          musialam szkolic się "troche" a dodatkowo mieć praktykę. Gdy przychodzi do mnie
          klient po porade to wiem, ze nie moge oczekiwać tego, zeby on nawet umiał mi
          przedstawić swój problem a nawet zadać pytanie, przegladam dokumenty z którymi
          przychodzi i sama wiem w czym rzecz (bo jak słusznie zauważyłeś trzeba wiedzieć
          o co pytać). Mam zatem taką taktykę ze najpierw słucham czego oczekuje mój
          klient - jakiej pomocy a nastepnie przedstawiam mu zrozumiałym jezykiem jakie
          mamy alternatywy, ile czasu, kasy, jakie ryzyko, itp, itd (dodam ze nie uprawiam
          najstarszego zawodu swiata choć siega czasów starożytnych :)))świadcze dużo
          poważniejsze usługi, które niekiedy decyduja o tym czy ktoś dużo zyska czy dużo
          straci. Zaczynajac budowę domu i wybierajac gotowy projekt (będąc inteligentną
          kbieta) wyszłam z załozenia, że projekt gotowy jest już z jakąs historią
          (sprawdzony - bo kupiło go trochę osób, taki który widze (jak np samochod w
          salonie albo kiecke w sklepie) a nie taki o którym sobie opowiadamy. Myślałam,
          ze tak bedzie lepiej a poza tym pragne zauważyc, że projekt indywidualny to
          nieco wyzszy koszt niż mówisz i to nie o klika tyś a czasami wręcz o kilkanaście.
          Nie widzę nic dziwnego a nawet głupiego w tym, ze wybrałam projekt z katologu,
          który skonsultowałam z niezależnym architektem (i jak zawsze jeden uznał, ze
          jest fajny, drugi też a trzecim, ze do d...) - w tym fachu brak calkowicie
          jednomyslności bo gusta są rózne. A kierownik? a jak ja drogi Chwilowo miałam
          zdecydować czy to jest kierownik czy tylko "kierownik" oceniwszy to po marce
          samochodu, garnituru czy czym? Zobaczyłam domy które nadzoruje (bo jest też
          inspektorem), domy gdzie jest kierownikiem bud., zobaczyłam jego referencje,
          papiery, doświadczenie i na moje oko wydał sie ok dodatkowo zas jest znajomym
          mojego znajomego :) - ale to nie odegrało roli decydującej )):
          Wierzę w to ze jest kilku solidnych fachowców w tej dziedzinie ale chyba tylko
          kilku - reszta... poza granicami kraju - szkoda... Wiekszość, która pozostała to
          cwaniaki ale przyznam budowa mojego domu nauczyła mnie wiele z zakresu
          negocjacji, zasad socjotechniki, sporo łaciny :) przefarbowałam sie z blondynki
          na szatynkę. Także zdaje sobie sprawe, ze o budowie sie nie rozmawia, tylko
          buduje ale po sześciu miesiacach trwania mojej budowy zorientowałam sie, ze tak
          naprawdę żeby wiedzieć czy nie jest sie nabijanym w butelkę musze sama miec
          sporo orientacji na co przynajmnie powinnam zwrócic uwagę i to wszystko.
          Mój kierownik nie zarabia dwóch tysiecy tylko wiecej, bywa często i to ja jestem
          jego szoferem:)a krzyczeć na wykonawców to on umie - ja nawet w jednej ułamkowej
          nie jestem tak dobra (szkoda)... problem w tym, ze to on decyduje o pewnych
          zmianach, do których mnie przekonuje - problem w tym, ze jeden mówi tak a drugi
          mówi zupełnie co innego i są to często skrajne zdania a ja przecież mam w tym
          domu mieszkać, moja kasa, która spłacać będę przez 30 lat bacznie obserwując
          wskaźnik LIBOR, WIBOR oraz ryzyko walutowe, śledzic politykę pieniężną, liczyc,
          przeliczać, zastanawiać sie czy przewalutować i na co
          no i z grubsza chyba "wytłumaczyłam sie" po co zadaję pytania na tym forum i
          sprawdzam opinie innych osób - dzięki Wam czasami zaskoczę czymś mojego
          kierownika a to daj emi dużo satysfakcji a czasmiuda mi sie wynegocjować inny
          sposób zrobienia czegoś w moim kochanym domu...
          pozdrawiam
          szwedka
          • Gość: Polski szwwd Re: ciepłochłonne tynki zewnętrzne IP: *.chello.pl 26.03.06, 10:32
            Szwedka 111 całkowicie popieram masz słuszność piszesząc

            tak
            > naprawdę żeby wiedzieć czy nie jest sie nabijanym w butelkę musze sama miec
            > sporo orientacji na co przynajmnie powinnam zwrócic uwagę i to wszystko.
            .....................................
            Szwedko111 chyba wyvrałaś złą za technologię i fachowcy nie mogą się dogadać
            komu z tego( robocizna ) należy się większa część ( tortu robocizna ).
            Przekrój skomplikowanedo budowania
            Murarz za wymieszanie i nałożenie 1 kilograma ( 1 kielnia) , zaprawy bierze
            1,5 złotych . Szwedko 111 , trodno się dziwić kłopotom aż taka kasę , płacisz
            iż fachowcy , nie mogą się dogadać komu z tego( robocizna ) należy się większa
            część
            miłrgo czytania voila.pl/ho82d/?1
            • rispetto Re: ciepłochłonne tynki zewnętrzne 26.03.06, 10:45
              Polski Szwed potrafi lepiej pisać, niż podszywający się pod niego ekipa.wawa.
              • Gość: szwedka111 Re: ciepłochłonne tynki zewnętrzne IP: *.20.54.194.generacja.pl 26.03.06, 14:13
                :))) dziwnie podobny jezyk mają... czyżby wawa sie rozmanażać zaczął - może w
                tym będzie epszy niz w radzeniu na forum. Tak czy inaczej trzymam kciuki -
                rozmnażanie to przyjemna sprawa...
            • Gość: szwedka111 Re: ciepłochłonne tynki zewnętrzne IP: *.20.54.194.generacja.pl 26.03.06, 14:16
              problem w tm, że ja nic nie zrozumiałam z tego co napisałeś Polski szwwd.
              Czytałam kika razy i nie rozumiem kilku wyrazów (chyba waznych) no i logiki zdań
              (chyba tez ważne) jesli znasz inny język napisz w tym który znasz
              pozrdawiam
              szwedka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka