paco_lopez
02.06.06, 15:32
Stwierdziłem że swiat jest przegadany i tonie w zalewie słów oraz reakcji
afektywnych na nie. Ty powiesz jedno, ktoś drugie. Pół biedy jeśli nic i tak
z tego nie musi wyniknąć, ale kiedy trzeba coś zrobić to jest makabra.
Zamiast dogadac się tak, że ktoś oczekuje x a inny ktoś y wiec niehybnie
powinni spotkac się w połowie drogi od x do y, ale jednak nie, bo liczy sie
bezkompromisowość a w efekcie dupa blada i degrengolada. Zwróćcie uwagę na
potok slów w związku z nadchodzącymi igrzyskami w piłkę kopaną. Przecież to
śmiechu warte. Paplanina o księdzach agentach, listy wildszwajna, tyrady w
celu zamknięcia czichś ust, a następnie duma z tego, że sie je zamknęło komuś.
Komu to potrzebne w obliczu setek, tysięcy czynności które trzeba wykonać do
ostatniego swojego oddechu na planecie ziemia. Idę oddychać