Gość: autor
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.03.06, 09:19
czy takie pytanie nie jest juz samo w sobie prowokacyjne i skazane na
niepowodzenie?
bo jak ktoś chce zbudowac dom czy wyremontowac mieszkanie to chyba nie chce
zeby robił mu to toretyczny wykonawca.
tylko praktyk-fachura co sie zowie
mozna komus podac teoretyczna cene ,,z metra" za glazurę 18zł a wziąc 1500zł
za przygotowanie scian
a mozna podac 60 zł ,,na gotowo"
i jak myslicie kogo wybierze mało doswiadczony inwestor?
a ilu jest doswiadczonych?
a wykonawca który odpowiada na taka oferte i z góry określa cenę
czy nie jest smieszny?mało fachowy ?
a moze tak biedny ze robi za kazde pieniadze?
i nie chodzi o to zeby wziąć wiecej (chociaz w zasadzie tak)
ale jesli,, fachowiec " łyka kazdą prace za pół ceny to jest dobrym fachowcem?
jesli inni inwestorzy nie dali mu roboty to nasuwa sie pytanie dlaczego ty mu
dajesz?
i nie chodzi mi o to zeby ceny były kosmiczne ,albo zeby brac robote za darmo
ale o zdrowy rozssądek
teoretyczn cena przykładowej usługi nie daje pojęcia o niczym i nikomu