Dodaj do ulubionych

studniagate

22.08.06, 15:56
Poprzedni własiciel domu i działki opowiada:
panie tu był jakiś już radiolog, ręce mu tylko latały na lewo i prawo, różdżką
machał, ale nie szło z nim się dogadać. A tu o, od tego rogu do tam dalej przy
tych drzewkach, to na ukos to żyła leci. Sąsiedzi ze szwagrem ze dwa razy
kopali, ale do niczego się nie dokopali.
No właśnie, takie mam hydrogeologiczne informacje na temat mojej posesji.
Chciałbym mieć swoją "studzienkę" tylko co zrobić? Kto to fachowo wykonuje?
Wiecie podlewanie ogródka, poza tym niebiezpieczeństwo wojny, założe sobie
wydajną osmozę, trochę suchego żarcia, pozwolenie na karabinek snajperski to
mnie ze 2 tygodnie nie ruszą...
Obserwuj wątek
    • Gość: cromwell Re: studniagate IP: *.57.jawnet.pl 22.08.06, 19:20
      :))
      zupelnie jak moja babcia
      twierzdi ze jak buduja drogi to bedzie wojna:)

      rozdzka
      owszem
      wykryje cieki wodne
      jestem tego pewien
      ale nie bediesz mial pewnosci czy to jest wodociag
      czy zrzut gnojownicy od sasiada
      a moze sasiedzi maja odryte szamba i woda nie nadaje sie do niczego
      zrob wywiad srodowiskowy
      a pozniej poszukaj doswiadczonego i sprawdzonego studniarza

      pzdr.
    • framberg Re: studniagate 22.08.06, 22:17
      Zależy od twych planów co do maksymalnej głębokości studni.
      Jeśli może mieć więcej niż 10 m to możesz skonsultować się z geologiem.
      Istnieją tzw "dwa wydania" map geologicznych - A i B. Na pierwszym są utwory
      powierzchniowe i wychodnie utworów głębszych, na drugie wyłącznie głębsze.
      Jeśli chcesz powiercić to geolog będzie wiedział jakie utwory występują na
      danym terenie w danym okresie (na mapach są zaznaczone okresy geologiczne).
      Powinien również umieć określić prawdopodobieństwo horyzontu wody na danym
      poziomie. Na mapach są również zaznaczone wszystkie zgłoszone odwierty i
      oznaczone numerami. Na marginesie mapy podane są poszczególne utwory i
      głębokość ich wystąpienia. Czasami zaznaczona jest woda, jeśli nie to można
      odnaleźć dokumentację powykonawczą najbliższego otworu i w niej sprawdzić.
      Mapy i dokumentacje powinny być w Urz. Woj. w Wydziale Geologii lub tym który
      pełni tę rolę.

      Może jest studnia w pobliżu w której jest woda?
      Wtedy wystarczy spytać geologa czy u ciebie występują te same utwory i czy woda
      rozmieszczona jest w nich równomiernie (w praktyce nierównomiernie jest
      rozmieszczona tylko tam gdzie występują intesywnie zjawiska krasowe).
      Wystarczy wtedy sprawdzić na mapie topograficznej różnicę wysokości u ciebie i
      tam gdzie jest zlokalizowana studnia i obliczyć wysokość lustra wody.

      Jeśli mieszkasz w pobliżu rzeki lub strumienia (obszar nizinny) to wysokość
      lustra wody będzie mniej więcej na wysokości lustra rzeki (mniej więcej w
      zależności czy rzeka ma charakter drenujący czy nawadniający).

      Ostatnie wiercenie (sprzed dwu miesięcy) gdzie byłem inspektorem nadzoru,
      kosztowało inwestora 250 zł od metra wraz z materiałami. Średnica wierconego
      otworu 14". Średnica filtra 9 5/8" z obsypką żwirową.

      Inne wcześniejsze 700 zł za metr (trochę lepsze materiały).
      • godzillla Re: studniagate 23.08.06, 11:21
        Dzięki za odpowiedzi.
        Działka jest we Wrocławiu, więc dużo terenów podmokłych, powinna woda być. Z
        drugiej niepokoi mnie że żaden z bezpośrednich sąsiadów nie ma studni. I nie
        wiem czy to wynika tylko ze względów finansowych.
        W każdym bądż razie woda będzie drożeć, więc na pewno powalczę.
        Docelowo chciałbym zrobić zbiornik na deszczówkę i połączyć w jeden system ze
        studnią i zraszaczami.
        pozdr
        • framberg Re: studniagate 23.08.06, 13:08
          Jak sądzę woda ze studni ma służyć celom technicznym ?

          W dzisiejszych czasach woda ze studni kopanej lub wierconej płytkiej, ujmująca
          poziom wód "podskórnych" zazwyczaj nie nadaje się do picia. Mimo, często,
          dobrego smaku zawiera nadmierną ilość azotanów (z gnijących części roślin, z
          humusu, z odpadów ludzkich) i złą jakość bakteriologiczną (głównie Escherichia
          Coli). W studniach wieronych z rurą okładzinową sięgającą 15 m i więcej E.Coli
          ginie (badania kanadyjskie).

          Tak czy siak woda raczej do celów technicznych.
          Gdyby miała być pita można ją zbadać w najbliższym SANEPIDzie. Najważniejsze
          badania (płatne) to zawartość żalaza, manganu, azotanów i azotynów oraz E.Coli.
          W rejonach o zdgradowanym średewisku dodatkowo sole matali ciężkich.
          Reszty nie warto robić, szkoda pieniędzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka